Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupilibyście auto pokradziezowe?

Featured Replies

Napisano

Znajomy wyciągnął mnie dzisiaj żeby obejrzeć pewne auto warte 50 tyś zł. Przebieg skromny, cena korzystna. Zarejestrowany w kraju. Sprzedawca, przedstawił wszystkie dokumenty z prokuratury i sądu. Vin świeży nabijany. Uparł się że kupuje to auto. Kupilibyście? Mogą być z tego jakieś problemy? Ja osobiście bym nie kupił.

Napisano
Znajomy wyciągnął mnie dzisiaj żeby obejrzeć pewne auto warte 50 tyś zł. Przebieg skromny, cena korzystna. Zarejestrowany w kraju. Sprzedawca, przedstawił wszystkie dokumenty z prokuratury i sądu. Vin świeży nabijany. Uparł się że kupuje to auto. Kupilibyście? Mogą być z tego jakieś problemy? Ja osobiście bym nie kupił.
Jeśli cena uwzględnia okoliczności i stan auta OK to tak

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor

Cena około 10 tyś zł mniejsza jak rynkowa, stan naprawdę ładny. No i przebieg 80 tyś km bo auto postało trochę na parkingu policyjnym, co też jest potwierdzone.

Napisano

Kupiłem kiedyś auto pokradzieżowe.

Najpierw skradzione, odszkodowanie wypłacone, potem odnalezione, postało na parkingu prokuratory, potem zwrócone PZU i na końcu znalazło się w komisie.

Nie było z tym problemu, tyle, że aby zarejestrować musiałem trochę powyjaśniać :)

 

Napisano
  • Autor

Też miałeś nowy Vin nadany?

Napisano
1 godzinę temu, Luke16 napisał:

Znajomy wyciągnął mnie dzisiaj żeby obejrzeć pewne auto warte 50 tyś zł. Przebieg skromny, cena korzystna. Zarejestrowany w kraju. Sprzedawca, przedstawił wszystkie dokumenty z prokuratury i sądu. Vin świeży nabijany. Uparł się że kupuje to auto. Kupilibyście? Mogą być z tego jakieś problemy? Ja osobiście bym nie kupił.

 

Ja bym nie kupił. Nie chciał bym się tłumaczyć np. podczas kontroli w Austrii lub Niemczech. Nie wierzę że tego typu dane są w 100% dobrze zarządzane i nie ma po tym śladu.

Napisano
1 godzinę temu, Luke16 napisał:

auto postało trochę na parkingu policyjnym, co też jest potwierdzone.

 

i tu może być małe ale . długi postój i bezczynność wcale dobrze nie wpływa na stan elementów ruchomych : hamulce , tuleje metal-gumowe , linki , silnik. jeśli ogólny stan techniczny , dokumenty i cena ok to brałbym. najpierw spyałbym w swoim wydz komunikacji czy takie dokumenty są wystarczające

2 godziny temu, Luke16 napisał:

Vin świeży nabijany

ciekawe co Cepik na to powie

Napisano
  • Autor

Sprawdzałem go w historii w cepiku i wchodzi normalnie ten nowy VIN. Jak to większość ludziom zależy na niskim przebiegu bo mimo że auto jest ok ja osobiście bym z taką historią go nie kupił. Najbardziej rozchodzi mi się o ten VIN właśnie. Czemu nie mógł stary zostać? 

33 minuty temu, Jaruga napisał:

Ja bym nie kupił. Nie chciał bym się tłumaczyć np. podczas kontroli w Austrii lub Niemczech. Nie wierzę że tego typu dane są w 100% dobrze zarządzane i nie ma po tym śladu.

Też miałbym o to obawy. 

Historia tego auta jest taka. Został skradziony w DE, odnaleziony w PL i u nas stanął na parkingu. Niemiec dostał wcześniej odszkodowanie, auto się odnalazło i przeszło na firmę ubezpieczeniową. Po czym zostało odkupione przez sprzedającego. On pobawił się w sądy, prokuratura wyrobił nowy VIN i zarejestrował auto. 

A i jeszcze jedna sprawa bo się dopatrzyłem w dokumentach z prokuratury i sądu. Był zapisany błędnie VIN czyli jak w Fordzie zaczyna się WF0 tak tam było WFO

Edytowane przez Luke16

Napisano

Nie wiem jak w tym przypadku ale różnie może być w przypadku kontroli. Nie tylko za granicą.

Kiedyś kolega z korpo spędził w wigilię czy Sylwestra 24h. na dołku po rutynowej kontroli. Auto służbowe, którym się poruszal było wcześniej skradzione i odnalezione. Jednak ktoś nie wykreślił go z bazy kradzionych aut. Kolega pojechał do awarii no i nie było nikogo w firmie aby mógł wyjaśnić sprawę.

;)

Napisano

z treści wątku nie wynika co to jest ten "nowy numer VIN"

czy jest to całkowicie nowy numer inny niż nadany przez producenta, czy jest to numer który faktycznie ten samochód posiadał, a ktoś go usunął po kradzieży i w wyniku trwania postępowania postępowania ponad wszelką wątpliwość został ustalony, następnie na tej podstawie został on ponownie nabity

Napisano
  • Autor

Jest całkowicie nowy nawet krótszy niż oryginał.

Napisano

Ja kiedyś kupiłem Bravo mk1 po kradzieży. Scenariusz: kradzież, odszkodowanie, auto odnalezione bez VIN, sptzedaż na aukcji przez TU.

VIN dostałem nowy, na PAPIEROWEJ karteczce przyklejonej do pasa przedniego. Po roku karteczka zgniła, wyrobienie nowej (wtedy) tylkomw kilku SKP w Wie i wg. skomplikowanej procedury. Operacja zapewne do powtarzania rok po roku. 

W końcu sam wydrukowalem parę takich karteczek: zwykły, biały papier samoprzylepny, czcionki WORD i jazda... ;] Badania techniczne bez problemu, jedna komtrola drogówki też.

 

 

Edytowane przez el_guapo

Napisano
11 minut temu, el_guapo napisał:

Ja kiedyś kupiłem Bravo mk1 po kradzieży. Scenariusz: kradzież, odszkodowanie, auto odnalezione bez VIN, sptzedaż na aukcji przez TU.

VIN dostałem nowy, na PAPIEROWEJ karteczce przyklejonej do pasa przedniego. Po roku karteczka zgniła, wyrobienie nowej (wtedy) tylkomw kilku SKP w Wie i wg. skomplikowanej procedury. Operacja zapewne do powtarzania rok po roku. 

W końcu sam wydrukowalem parę takich karteczek: zwykły, biały papier samoprzylepny, czcionki WORD i jazda... ;] Badania techniczne bez problemu, jedna komtrola drogówki też.

Kartki zabezpieczyć nie można, zalaminowac, folia zakleić, lakierem pociągnąć?

Swoją drogą to nie powinno się tego gdzieś numeratorem wybić, a nie kartkę przyklejać?

Napisano
2 minuty temu, ZUBERTO napisał:

Kartki zabezpieczyć nie można, zalaminowac, folia zakleić, lakierem pociągnąć?

Swoją drogą to nie powinno się tego gdzieś numeratorem wybić, a nie kartkę przyklejać?

 

Oryginalna, pierwsza karteczka z SKP była zabezpieczona taśmą klejącą ;l.

Kojejną "podrabianą" najpierw okleilem ze eszystkich stron taśmą, a potem przykleiłem na pas przedni.

Nowy VIN był wybity w miejscu zeszlifowanego przez złodziei, kartka robiła za tablczkę znaminową.

Napisano

Miałem przez 11 lat takiego Golfa.

Historia jakich wiele w wątku: kradzież, wypłata odszkodowania, odnalezienie, dość długi czas postoju na parkingu, nabicie nowych numerów, odsprzedaż przez TU.

Zanim trafił do mnie był jeszcze przez chwilę służbowym żony (w TU ;]).

VIN w fabrycznym miejscu był przekreślony o tak XXXXXXX;]. Nowe numery nabite na kielichu przez OSKP. Numer silnika (były to czasy kiedy musiał być) to była karteczka na obudowie rozrządu. Do pliku papierów dotyczących auta nikt nigdy nie zaglądał (nawet kupujący;]).

Jeździłem nim po całej Europie, ale poza Polską kontroli nie miałem. W kraju może z 4. Przy jednej :milicja: z dowodem w ręku porównywał numer z tym przekreślonym VIN i nic nie wywnioskował ;].

W moim egzemplarzu oryginalny VIN został zeszlifowany i złodzieje nabili nowy numer. Biegły zdołał odczytać oryginalny. W papierach stało, że odczytanie oryginalnego numeru silnika byłoby ekonomicznie nieuzasadnione.

Na przeglądach nie robiło to na diagnostach żadnego wrażenia.

Tabliczka znamionowa to był też kawałek karteczki przyklejonej taśmą do słupka B.

Po jedenastu latach użytkowania auto sprzedałem za 13 tys. mniej niż je kupiłem :ok:

 

Napisano
Dnia 31.12.2017 o 19:07, Luke16 napisał:

Jest całkowicie nowy nawet krótszy niż oryginał.

To w takim razie nie jest to numer VIN.Jest to numer nadany przez OSKP.VIN powinien posiadać 17 znaków.

Napisano
22 godziny temu, el_guapo napisał:

VIN dostałem nowy, na PAPIEROWEJ karteczce przyklejonej do pasa przedniego.

To musiało być bardzo, bardzo dawno. Kiedy miałem podobny problem z tabliczka znamionową gdzieś około 2006r. to WK wysłał mnie do wyznaczonej (jednej na województwo) SKP, która zrobiła nową tabliczkę. Standardowa tabliczka z aluminium z wytłoczonym numeratorem numerem VIN. Zamocowali ją do stałego elementu nadwozia.

Napisano
4 minuty temu, Joki napisał:

To musiało być bardzo, bardzo dawno.

 

To było w 2003-2004 i jedyna OSKP która to robiła w Wie była gdzieś w okolicy Cm.Bródnowskiego, natomiast procedura zrobienia nowej PAPIEROWEJ tabliczki w zamian za tą zgniłą, pchnęła mnie do oszustwa i sam ją wydrukowalem na atramentówce. 

Napisano

Kupiłem auto odzyskane po kradzieży. Wkrótce mi je ukradli :(

Napisano
Kupiłem auto odzyskane po kradzieży. Wkrótce mi je ukradli [emoji20]
Bo juz klucze mielu dorobione to szkoda zeby sie zmarnowały [emoji6][emoji14]

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Napisano
Dnia 31/12/2017 o 15:49, Luke16 napisał:

Znajomy wyciągnął mnie dzisiaj żeby obejrzeć pewne auto warte 50 tyś zł. Przebieg skromny, cena korzystna. Zarejestrowany w kraju. Sprzedawca, przedstawił wszystkie dokumenty z prokuratury i sądu. Vin świeży nabijany. Uparł się że kupuje to auto. Kupilibyście? Mogą być z tego jakieś problemy? Ja osobiście bym nie kupił.

Kilka lat temu czytałem o gościu, który kupił pokradzieżowy tzn rozkradziony. Chyba był dobudowany nawet, ale ciągle tam pojawiały się jakieś problemy z elektroniką, że coś nie działało, samochód ciągle lądował w ASO, a Ci sobie z sytuacją nie radzili.

Napisano
Dnia 31.12.2017 o 17:46, Jaruga napisał:

 

Ja bym nie kupił. Nie chciał bym się tłumaczyć np. podczas kontroli w Austrii lub Niemczech. Nie wierzę że tego typu dane są w 100% dobrze zarządzane i nie ma po tym śladu.

 

A dlaczego miałbyś się gdziekolwiek tłumaczyć z tego?Takie auta są pełnoprawne, po prostu dostaję drugą numerację i tyle, po zarejestrowaniu nie ma z tym żądnych perturbacji, ani przy sprzedaży, ani kontroli jest to pełnoprawny samochód jak każdy inny.

 

Dnia 4.01.2018 o 16:30, Manx napisał:

Kilka lat temu czytałem o gościu, który kupił pokradzieżowy tzn rozkradziony. Chyba był dobudowany nawet, ale ciągle tam pojawiały się jakieś problemy z elektroniką, że coś nie działało, samochód ciągle lądował w ASO, a Ci sobie z sytuacją nie radzili.

Rozkradziony, zdekompletowany to jedno, a pokradzieżowy to zupełnie coś innego. Do pierwszego nie nadaje się nowych nr VIN.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.