Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rękojmia za wady używki - praktyka

Featured Replies

Napisano

https://www.auto-swiat.pl/porady/prawo/sprzedal-auto-z-wada-i-teraz-zaplaci-odszkodowanie-ponad-30-tys-zl/w6pm1yj.amp

 

Co ciekawsze fragmenty:

 

sprzedał samochód za 18 tys. zł, a teraz musi kupującemu zwrócić 30 tysięcy zł

(...)

Sprzedawca odpowiada nie tyko do wysokości wartości samochodu – w razie ujawnienia się wady, może być pociągnięty do odpowiedzialności za straty, jakie w związku z wadą poniósł kupujący

(...)

sprzedawca wraz z kupującym przed zawarciem umowy odwiedzili stację diagnostyczną, gdzie wyszły na jaw drobne braki, które były powodem obniżki ceny. Nie pomógł sprzedawcy także zapis w umowie, że „kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu” ani to, że sprzedawca stwierdził, że nie wiedział o wadzie

(...)

Zgodnie z prawem sprzedawca odpowiada za stan sprzedawanego towaru, nawet jeśli jest to rzecz używana, a wartość auta nie jest górną granicą odpowiedzialności sprzedawcy. Mało tego: za wady używanego samochodu odpowiada na zasadzie rękojmi nie tylko zawodowy handlarz, lecz także prywatny sprzedawca – i to niezależnie od tego, czy zna wszystkie wady pojazdu czy też nie.

 

Nadzieję przynosi ten punkt i chyba musi on być obowiązkowy w każdej umowie:

Tylko osoba prywatna może, sprzedając auto, ograniczyć lub wyłączyć odpowiedzialność z tytułu rękojmi – ale nigdy po fakcie

Z drugiej strony - jak zacznie się pozywać cwaniaczków z komisów, to większość padnie i pozostaną ci, którzy faktycznie prowadzą biznes, a nie naciągactwo.

 

Proponuję przeczytać cały artykuł - nie będę tu wklejał kolejnych fragmentów; jest m.in. o samochodach w Niemczech wystawianych "tylko na eksport" ...

 

 

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał:

Z drugiej strony - jak zacznie się pozywać cwaniaczków z komisów, to większość padnie i pozostaną ci, którzy faktycznie prowadzą biznes, a nie naciągactwo.

Jeżeli komis to sp z o.o. z kapitałem 5.000 zł, to niewiele ugrasz :hehe:

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, wladmar napisał:

Jeżeli komis to sp z o.o. z kapitałem 5.000 zł, to niewiele ugrasz :hehe:

Ja akurat używek nie kupuję, ale widać przynajmniej, że warto sprawdzać, jaką formę prawną i jaki kapitał ma komis. 

Edytowane przez Polarny

Napisano
4 godziny temu, wladmar napisał:

Jeżeli komis to sp z o.o. z kapitałem 5.000 zł, to niewiele ugrasz :hehe:

A odpowiedzialność prezesa ?

Napisano
23 godziny temu, Polarny napisał:

https://www.auto-swiat.pl/porady/prawo/sprzedal-auto-z-wada-i-teraz-zaplaci-odszkodowanie-ponad-30-tys-zl/w6pm1yj.amp

 

Co ciekawsze fragmenty:

 

sprzedał samochód za 18 tys. zł, a teraz musi kupującemu zwrócić 30 tysięcy zł

 

 

Proponuję przeczytać cały artykuł - nie będę tu wklejał kolejnych fragmentów; jest m.in. o samochodach w Niemczech wystawianych "tylko na eksport" ...

 

 

A wystarczyło poczytać jeszcze komentarze. Ten, który wkleję już się pojawił na autokąciku ale brzmi on bardzo wiarygodnie. Reklamowanie z tytułu rękojmi za auto używane, jeszcze w dodatku 6 letnie jest w zasadzie skazane na porażkę. Niekiedy, jak w tym przypadku, kiedy sprzedający ewidentnie gra w kulki może się zdarzyć wygrana w sądzie.

 

 

" Znam sprawę.Ten człowiek oszukał mojego kuzyna, co potwierdził Sąd dwóch instncjii. Sprzedał mu powypadkowe auto miało wtedy 5,5 roku. Kuzyn był osobą fizyczną w dniu zakupu. Otworzył działalność po zakupie. Auto miało służyć do pracy.Nie pojeździł..
Sprzedający zapewniał go, że silnik jest oryginalny i nigdy nie był naprawiany oraz ,że auto nie jest powypadkowe .Auto nie było nowe miało drobne wady, ale to normalne. Stacja diagnostyczna robił normalny przegląd techniczny. W krótkim czasie doszło do awarii. W sądzie zeznał, iż auto przyjechało z Niemiec na kołach a kierowcą był jego syn sa
m pozwany miał siedzieć obok Dokumenty z urzędu celnego potwierdzają, że auto było powypadkowe. Miało rozbity przód i przyjechało na lawecie!!! Po przedstawieniu dokumentów w sądzie wyobraźcie sobie mina pozwanego, bezcenna!! Nieprawdą jest również to, że mój kuzyn żądał od pozwanego 5000 zł .Informował tylko sprzedającego o usterce auta i pierwszej djagnozie warsztatu, który określił wstępnie swoją usługę za naprawę na 5000 zł Prosił, aby sprzedający był obecny przy ekspertyzie, na co Sprzedający nie wyraził zgody.Kuzyn zamówił niezależnego eksperta,który stwierdził poważne wady w silniku. Sprzedający wiedział do czego auto ma służyć. Wszystko jest w aktach sprawy, opinia biegłego sądowego potwierdziła niefachową naprawę przed sprzedażą np. klejona pompa oleju, szrotowe części w silniku i inne kwiatki.Naprawiał rozbity samochód i nie wiedziłał, że skleił pompę olejową ??!!! . Czujnika o którym napisano w artykule nie było wcale i nie był powodem obniżenia ceny. Sprzedającył stwierdził, że mu się zerwał, ale to drobiazg bo Kupujący może nabyć na allegro. Swoją drogą moim zdaniem brak czujnika miał ukryć wysoką temperaturę silnika i złe smarowanie. Wszystkim zainteresowanym chętnie podam nr. akt sprawy. Sprawa trwała 2,5 roku. Do dnia dzisiejszego Kupujący nie otrzymał nawet złotówki, sprawa jest u komornika. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż pan redaktor nie dołożył staranności pisząc ten artykuł. Nie pogodzony z wyrokiem Sądu I oraz II instancjii Pan Sprzedający biega teraz po redakcjach różnych gazet i wypłakuje się w ich rekawy, podając jakieś półprawdy. Gazety piszą o 30 000 zł zadośćuczynienia, to manipulacja! to zadośćuczynienie to kwota 2 330,77 zł Prawda jest taka, że Sąd zasądził 22 45,27 zł plus odsetki od dnia odsąpienia od umowy, w tym zawarta jest cena auta 18 000 zł oraz udokumentowane koszty, które poniósł Kupujący łącznie z kwotą tego zadośćuczynienia. Koszty sądowe ustawowo. Wyrok niezależnego Sądu wzorcowy!!!!. Zapraszam Redakcje gazet na przekazanie feralnego auta Sprzedawcy. Podam na życzenie datę. To dopiero będzie Cyrk!!! . Polecam sprawdzić w Wikio znaczenie słowa pieniacz. Pozdrawiam wszystkich, a na przyszłość nie śpieszcie się z wypowiadaniem opinii nie posiadając pełnych informacji.
"

Napisano
  • Autor
22 godziny temu, Phil_ips napisał:

A wystarczyło poczytać jeszcze komentarze.

Ale ja nie piszę o tym konkretnym przypadku, lecz o ogólnej regule.

Sprzedając używkę można się na coś takiego naciąć.

Napisano

Pod warunkiem, że sprzedajesz ulepa i nie poinformuję o tym kupującego. Sprzedając normalne auto w zasadzie nie ma szansy na uznanie reklamacji.

Wysłane z mojego ZTE A2017G przy użyciu Tapatalka

Napisano
23 minuty temu, Phil_ips napisał:

Pod warunkiem, że sprzedajesz ulepa i nie poinformuję o tym kupującego. Sprzedając normalne auto w zasadzie nie ma szansy na uznanie reklamacji.

Wysłane z mojego ZTE A2017G przy użyciu Tapatalka
 

Sprzedajesz normalne, zadbane auto z przebiegiem 200 kkm. Po roku pada skrzynia (np. slynny PowerShift). Kupujacy idzie do sadu i ma spora szanse wygrac.

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, Phil_ips napisał:

Pod warunkiem, że sprzedajesz ulepa i nie poinformuję o tym kupującego.

Wystarczy, że była wada ukryta, o której nie wiedziałem.

Napisano
Godzinę temu, wladmar napisał:

Sprzedajesz normalne, zadbane auto z przebiegiem 200 kkm. Po roku pada skrzynia (np. slynny PowerShift). Kupujacy idzie do sadu i ma spora szanse wygrac.

Wątpię. 200 kkm daje normalne zużycie eksploatacyjne.

Napisano
7 minut temu, Phil_ips napisał:

Wątpię. 200 kkm daje normalne zużycie eksploatacyjne.

Pad skrzyni jest normalnym zuzyciem eksploatacyjnym? 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał:

Pad skrzyni jest normalnym zuzyciem eksploatacyjnym? 

Załatwię Ci w jeden dzień. Nową. A Ty chcesz po roku? Starą i awaryjną? Czytając takie rzeczy naprawdę można dojść do wniosku że lepiej kupić starego paścia i naprawiać na koszt sprzedającego przez dwa lata.

To tak nie działa. Po roku to wątpię żebyś nawet z komisem miał jakiekolwiek szanse wygrać.

Napisano
19 godzin temu, wladmar napisał:

Pad skrzyni jest normalnym zuzyciem eksploatacyjnym? 

A nie jest? Skrzynia biegów jest niezniszczalna? Trzeba to powiedzieć warsztatom specjalizującym się w naprawie skrzyń biegów. :)

Napisano
19 godzin temu, marcindzieg napisał:

Załatwię Ci w jeden dzień. Nową. A Ty chcesz po roku? Starą i awaryjną? Czytając takie rzeczy naprawdę można dojść do wniosku że lepiej kupić starego paścia i naprawiać na koszt sprzedającego przez dwa lata.

To tak nie działa. Po roku to wątpię żebyś nawet z komisem miał jakiekolwiek szanse wygrać.

Po miesiącu byłby już problem. Można przyjąć, że o ile oczywiście auto nie jest powypadkowym ulepem z przekręconym licznikiem (można wybrać sobie co się chce) rękojmia dla auta o przebiegu powyżej IMO 100 kkm obowiązuje do "bramy i się nie znamy".

 

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, Phil_ips napisał:

rękojmia dla auta o przebiegu powyżej IMO 100 kkm obowiązuje do "bramy i się nie znamy".

 

IYO może tak, ale przepisy stwierdzają co innego.

Napisano
IYO może tak, ale przepisy stwierdzają co innego.
Przepisy stwierdzają, że sprzedający odpowiada z tytułu rękojmi za wady ukryte, nie wynikłe z naturalnej eksploatacji. W aucie z przebiegiem 100 - 200 kkm wszystko może być naturalną eksploatacją.

Wysłane z mojego ZTE A2017G przy użyciu Tapatalka

Napisano
10 minut temu, Phil_ips napisał:

Przepisy stwierdzają, że sprzedający odpowiada z tytułu rękojmi za wady ukryte, 

 

Nie, chodzi o wady jako takie, nie tylko ukryte.

Napisano
Dnia 2.04.2019 o 11:10, Polarny napisał:

Ale ja nie piszę o tym konkretnym przypadku, lecz o ogólnej regule.

Sprzedając używkę można się na coś takiego naciąć.

Jesli nie udowodnią ci w sądzie że wiedziales o wadzie i ją specjalnie ukryłeś to ci nic nie grozi. Żaden sąd nie każe ci płacić za naprawe zużytego auta. Linkowany artykuł to rzadki przykład gdzie można bylo sprzedającemu udowodnić ewidentną wiedze na temat auta i celowe zatajenie wady a nawet jej tuszowanie poprzez montaż polwartosciowych cześci, klejenie itp. Normalnie nikt ci tego nie udowodni. Ponieważ mam w rodzinie osobe ktora pracuje w sadzie cywilnym to wiem że wszystkie podobne pozwy sa oddalane (czesto po kilku latach), nawet gdy sprzedający był handlarzem. Zwykle prawnik pozywającego nie jest w stanie udowodnić ponad wszelką wątpliwość że sprzedający znał wadę i to on ją zataił. Bardzo łatwo za to udowodnić że silnik ma prawo się zużyć po np 200tyś km. 

Napisano
  • Autor
21 godzin temu, dwaoczka napisał:

Jesli nie udowodnią ci w sądzie że wiedziales o wadzie i ją specjalnie ukryłeś to ci nic nie grozi. Żaden sąd nie każe ci płacić za naprawe zużytego auta.

Nawet się z tego cieszę - tym bardziej, że - jak piszesz - tak jest w praktyce. Akurat ja jestem z tych sprzedających używki, a nie kupujących, więc mnie to pasuje.

Inny wniosek jest taki, że nie warto sprzedawać samochodu w miarę nowego, z małym przebiegiem. W takim wady ukryte mają prawo być. W długo używanym aucie wady te płynnie przechodzą w zużycie eksploatacyjne.

Napisano
Dnia 3.04.2019 o 11:48, Phil_ips napisał:

Przepisy stwierdzają, że sprzedający odpowiada z tytułu rękojmi za wady ukryte, nie wynikłe z naturalnej eksploatacji. W aucie z przebiegiem 100 - 200 kkm wszystko może być naturalną eksploatacją.

Wysłane z mojego ZTE A2017G przy użyciu Tapatalka
 

 

Odpowiada za wszystkie wady. Poczytaj te przepisy.

Napisano
Dnia 3.04.2019 o 12:20, dwaoczka napisał:

Jesli nie udowodnią ci w sądzie że wiedziales o wadzie i ją specjalnie ukryłeś to ci nic nie grozi.

 

Tylko jeśli wyłączyłeś rękojmię. Jeśli nie - nie ma znaczenia czy wiedziałeś o wadzie czy nie.

 

Dnia 3.04.2019 o 12:20, dwaoczka napisał:

Żaden sąd nie każe ci płacić za naprawe zużytego auta.

 

Owszem, każe.

 

Dnia 3.04.2019 o 12:20, dwaoczka napisał:

Linkowany artykuł to rzadki przykład gdzie można bylo sprzedającemu udowodnić ewidentną wiedze na temat auta i celowe zatajenie wady a nawet jej tuszowanie poprzez montaż polwartosciowych cześci, klejenie itp. Normalnie nikt ci tego nie udowodni. Ponieważ mam w rodzinie osobe ktora pracuje w sadzie cywilnym to wiem że wszystkie podobne pozwy sa oddalane (czesto po kilku latach), nawet gdy sprzedający był handlarzem. Zwykle prawnik pozywającego nie jest w stanie udowodnić ponad wszelką wątpliwość że sprzedający znał wadę i to on ją zataił. Bardzo łatwo za to udowodnić że silnik ma prawo się zużyć po np 200tyś km. 

 

Napisano
 

Odpowiada za wszystkie wady. Poczytaj te przepisy.

Ale na pewno?

 

https://www.infor.pl/prawo/prawa-konsumenta/umowy/313259,Prawa-kupujacego-samochod-uzywany.html

 

I tutaj

 

https://autoprawo.pl/na-czym-polega-rekojmia/

 

Nie masz jednak racji.

 

Wysłane z mojego ZTE A2017G przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Napisano
5 godzin temu, Phil_ips napisał:

 

Tak, oczywiście. Ja już nie mam ochoty tego setny raz wałkować.

:ok:

 

Napisano
35 minut temu, Ryb napisał:

 

Tak, oczywiście. Ja już nie mam ochoty tego setny raz wałkować.

:ok:

 

To nie wałkuj. Ty twierdzisz jedno, a praktyka sądowa i prawna drugie. Myślę, że sądy nie wiedzą jak należy wyrokować i powinieneś rozpocząć cykl szkoleń dla sędziów sądów cywilnych aby prawidłowo stosowali prawo w przypadku pozwu w sprawie usterki np skrzyni biegów w pięcioletnim aucie z przebiegiem przykładowo 80 000 km i orzekały odpowiedzialność sprzedającego np po roku od sprzedaży samochodu, który przecież wcale ale wcale nie jeździł i kupujący nie mógł swoją eksploatacją uszkodzić podzespołu.

Napisano
1 godzinę temu, Phil_ips napisał:

To nie wałkuj. Ty twierdzisz jedno, a praktyka sądowa i prawna drugie. Myślę, że sądy nie wiedzą jak należy wyrokować i powinieneś rozpocząć cykl szkoleń dla sędziów sądów cywilnych aby prawidłowo stosowali prawo w przypadku pozwu w sprawie usterki np skrzyni biegów w pięcioletnim aucie z przebiegiem przykładowo 80 000 km i orzekały odpowiedzialność sprzedającego np po roku od sprzedaży samochodu, który przecież wcale ale wcale nie jeździł i kupujący nie mógł swoją eksploatacją uszkodzić podzespołu.

 

Tak, oczywiście. Ja już nie mam ochoty tego setny raz wałkować.

:ok:

 

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał:

 

Tak, oczywiście. Ja już nie mam ochoty tego setny raz wałkować.

:ok:

 

Zapomiałeś dodać, że można się zabezpieczyć przed pozwem, ty wiesz jak ale nie powiesz, bo juz mówiłeś.

Napisano
Dnia 2.04.2019 o 13:38, marcindzieg napisał:

Załatwię Ci w jeden dzień. Nową. A Ty chcesz po roku? Starą i awaryjną? Czytając takie rzeczy naprawdę można dojść do wniosku że lepiej kupić starego paścia i naprawiać na koszt sprzedającego przez dwa lata.

To tak nie działa. Po roku to wątpię żebyś nawet z komisem miał jakiekolwiek szanse wygrać.

 

Jak automat zalatwisz w 1 dzien ?

Napisano
Dnia 5.04.2019 o 07:27, Ryb napisał:

 

Tak, oczywiście. Ja już nie mam ochoty tego setny raz wałkować.

:ok:

 

Nie badz jak noras, wytlumacz mu ze nie ma racji. No chyba ze ma :)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.