Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ustąpienie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych...

Featured Replies

Napisano
W dniu 21.11.2022 o 19:09, torelek napisał(a):

 

Oczywiście, że nie ma dyskusji, bo nie ma pieszego. Rower na przejściu to nie pieszy. Pieszym rowerzysta staje się w momencie zejścia z roweru.

 

A skąd wiesz, dlaczego się kierowca zatrzymał? Równie dobrze zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszych, ale Ci (technicznie) się nie zmaterializowali (tzn. kobieta nie zsiadła z roweru).

 

Naprawdę tak trudno przestać być bucem z auta i przestać się przypierdzielać do przysłowiowego przecinka w przepisie, skoro jego intencje są jasne? Możesz omijać, jak ktoś się zatrzymał przed przejściem z jakiegoś głupiego powodu (np. usterki, zabrania pasażera, braku miejsca do kontunuawania jazdy za przejściem itd). Jak ktoś się zatrzymał, żeby kogoś na przejściu przepuścić, to omijać nie możesz. 

Edytowane przez grogi

Napisano
6 godzin temu, Polarny napisał(a):

Kierującemu pojazdem zabrania się:

1)

wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;

2)

omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

 

1) było wyprzedzanie? Nie. To było omijanie. Ten punkt nie ma zastosowania

2) czy omijany pojazd zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu? Nie. Zatrzymał się w celu przepuszczenia rowerzysty. Więc ten punkt też nie ma zastosowania.

I BMW złamało do wyboru punkt 1 lub 2, tu nie ma się o co kłócić. Po zatrzymaniu się  mógł bezzwłocznie ruszyć przed rowerzystką, ale po upewnieniu się że ma ukończone 10 lat.

Co więcej nie jest dla Ciebie jasne :hmm:

Napisano
3 minuty temu, Artur_W_wa napisał(a):

Po zatrzymaniu się  mógł bezzwłocznie ruszyć przed rowerzystką

 

Ciekawe, jakby tam jednocześnie też  ludzie przechodzili, to czy tak ochoczo by jechał dalej, bo rower nie ma pierwszeństwa?

Napisano
3 godziny temu, WaWeR napisał(a):

Pieszy to nie rowerzysta.

 

Pieszy nie powinien chodzić po ścieżkach rowerowych, a jednak często na takich trafiam, ale jakoś ich z tego powodu nie rozjeżdżam, tak jak chciał to zrobić kierowca bmw.

Napisano
3 godziny temu, kiziuk napisał(a):

 Co więcej, prawodawstwo zabrania jazdy pojazdem wzdłuż po przejściu, co z definicji tyczy się też roweru i z tego powodu istnieje "zasada" przeprowadzania roweru po przejściu (bo tłucze się ludziom, że rower przeprowadzamy, ale nikt nie tłucze dlaczego).

 

Znowu wszystko się sprowadza do tego, że myślenie i przewidywanie na drodze jest ponad przepisami. Bo tłucze się ostatnio dużo o tym pierwszeństwie pieszych, a wystarczy wrzucić stop chama i widać ilu kierowców ma to w nosie. Nawet wysokie mandaty niektórym nie przeszkadzają.

Napisano
 
Pieszy nie powinien chodzić po ścieżkach rowerowych, a jednak często na takich trafiam, ale jakoś ich z tego powodu nie rozjeżdżam, tak jak chciał to zrobić kierowca bmw.
Ale ze co? Usprawiedliwiasz jazdę rowerem przez przejście dla pieszych bo piesi chodzą po DDR?
Czy też cytując klasyka " A gdyby tu było przedszkole w przyszłości...."
?

Wysłane z mojego SM-A536B przy użyciu Tapatalka

Napisano
9 godzin temu, blue_ napisał(a):

Znowu wszystko się sprowadza do tego, że myślenie i przewidywanie na drodze jest ponad przepisami.

 

Ale jakie myślenie i przewidywanie? Ludzi uczy się pod egzaminy, które składają się z kilku tysięcy durnowatych pytań, przy których trzeba się zastanawiać, co autor miał na myśli i która odpowiedź jest w tym kontekście prawidłowa.

Ludzi uczy się, zazwyczaj przez doświadczenie, że takie a takie są przepisy. Przepisy!

Nikt nie uczy myślenia, nie pokazuje dlaczego pewne normy zostały stworzone. Przepis jest najważniejszy i już. I przykład idzie z samej góry bo z lewej i z prawej cynicy wykorzystują przepisy (nie obiektywnie rozumiane prawo) w sposób instrumentalny. I jak spojrzysz w historię, to to warunkowanie jest zrobione na kilkadziesiąt i więcej lat do tyłu - od czasów carskich, przez PRL (prawo powielaczowe polecam) aż do dziś.

I jak chcesz tymi samymi metodami spowodować, żeby społeczeństwo globalnie odeszło od tego schematu?

Nikomu nie zależy, żeby ludzie zaczęli sami myśleć. Bo jak zaczną, to zaczną myśleć też o innych rzeczach, nieco bardziej niewygodnych. Lepiej mieć przepis i kilkutysięcznozłotową karę, bo tak jest prościej.

Zobacz, co się teraz dzieje przy okazji nowelizacji prawa karnego. Kolesiom się wydaje, że jak podniosą poprzeczkę i podstawią więcej potykaczy to będzie lepiej.

 

Ponownie powtarzam, to nie jest problem na poziomie PoRD. Problem jest społeczny taki, któego nie da się rozwiązać w jedno pokolenie. Ale my nie chcemy tego robić. My chcemy brnąć, bo tak jest prościej.

Napisano
2 godziny temu, kiziuk napisał(a):

Ponownie powtarzam, to nie jest problem na poziomie PoRD. Problem jest społeczny taki, któego nie da się rozwiązać w jedno pokolenie. Ale my nie chcemy tego robić. My chcemy brnąć, bo tak jest prościej.

 

Da się rozwiązać - jakoś emigranci w kilka tygodni się do nowych form prawnych przystosowują.

 

Musi przyjść z góry przykaz, że Policja ma egzekwować intencję prawa, a nie bezdusznego czytania każdej literki. Czasami trafi się dureń, który mandatu nie przyjmie, pójdzie do sądu i nawet wygra?! Pewnie - ale machnąć trzeba na takiego ręką - nawywija na forach, jaki to jest bożyszcze narodu, ale następnym razem też będzie jechał ostrożniej, bo nie będzie miał ochoty na powtórkę z rozrywki.

Edytowane przez grogi

Napisano
12 godzin temu, WaWeR napisał(a):

Ale ze co? Usprawiedliwiasz jazdę rowerem przez przejście dla pieszych bo piesi chodzą po DDR?

 

Tak. Czym się niby różni przejście dla pieszych od przejazdu drogi rowerowej? Jak starsza pani rowerem przez drogę przejedzie, to nikomu krzywdy nie robi, poza garstką onanistów przepisowych. 

 

Edytowane przez grogi

Napisano
14 godzin temu, wladmar napisał(a):

 

Brawo, przeczytałeś! 

I to dawno temu. Ty pewnie do tej pory nie przeczytałeś i nadal pierniczysz durnoty, że trzeba ustępować innym pojazdom jadącym po przejściu dla pieszych.

Napisano
Teraz, Polarny napisał(a):

I to dawno temu. Ty pewnie do tej pory nie przeczytałeś i nadal pierniczysz durnoty, że trzeba ustępować innym pojazdom jadącym po przejściu dla pieszych.

 

Nie musisz. Śmiało. 

Napisano
13 godzin temu, Artur_W_wa napisał(a):

Po zatrzymaniu się  mógł bezzwłocznie ruszyć przed rowerzystką, ale po upewnieniu się że ma ukończone 10 lat.

W jaki sposób się upewnił czy nie upewnił - nie twój interes. Liczy się, czy rowerzystka miała skończone 10 lat czy nie, a nie czy się upewnił.

Napisano
Teraz, wladmar napisał(a):

 

Nie musisz. Śmiało. 

Ale co "śmiało"?

Napisano
11 minut temu, grogi napisał(a):

Czym się niby różni przejście dla pieszych od przejazdu drogi rowerowej? Jak starsza pani rowerem przez drogę przejedzie, to nikomu krzywdy nie robi, poza garstką onanistów przepisowych. 

Też jestem tego zdania. Ale przepisy są już innego zdania. A policja ma karać za nieprzestrzeganie przepisów - nieważne jak durnych. Jeżeli ktoś nie naruszy przepisu - nie ma prawa karać.

Napisano
Teraz, Polarny napisał(a):

Też jestem tego zdania. Ale przepisy są już innego zdania. A policja ma karać za nieprzestrzeganie przepisów - nieważne jak durnych. Jeżeli ktoś nie naruszy przepisu - nie ma prawa karać.

 

Przepis się znajdzie. Np. niezachowanie szczególnej ostrożności przez przejściem dla pieszych. 

Napisano
Godzinę temu, grogi napisał(a):

Da się rozwiązać - jakoś emigranci w kilka tygodni się do nowych form prawnych przystosowują.

 

Emigranci są w mniejszości.

Chodzi mi o sytuację, że obywatele przestrzegają pewnych norm prawnych dlatego, że uważają je za słuszne i dalej propagują te normy prawne.

U nas jest sytuacja, że w zasadzie to dobrze, że takie prawo jest, ale mnie to ono w danym momencie nie dotyczy, bo ja mam prywatnie akurat teraz wyższą konieczność (albo, bo mogę, bo jestem uprzywilejowaną kastą w stosunku do reszty plebsu, więc w zasadzie to mi wolno i się należy).

 

Nic nie jest w stanie utrzymać się, jeśli będzie egzekwowane większościowo pod przymusem. A u nas dodatkowo pokutuje egocentryczny sposób myślenia. IMHO nie da się tego zmienić w prawdziwy sposób metodami, które usiłuje się u nas propagować.

Edytowane przez kiziuk

Napisano
7 minut temu, kiziuk napisał(a):

geocentryczny

 

Chyba egocentryczny 😄

Napisano
Godzinę temu, grogi napisał(a):

 

Przepis się znajdzie. Np. niezachowanie szczególnej ostrożności przez przejściem dla pieszych. 

Ciekawe, jak to udowodnić.

Napisano
1 godzinę temu, Polarny napisał(a):

W jaki sposób się upewnił czy nie upewnił - nie twój interes. Liczy się, czy rowerzystka miała skończone 10 lat czy nie, a nie czy się upewnił.

Mój także, bo następnym razem może spotkać moje/Twoje dziecko/wnuka i tego czasu mieć nie będzie - a zwłaszcza ten niechroniony uczestnik ruchu. I to właśnie za jedyne 1500 :milicja: mu wytlumaczy.

Napisano
1 godzinę temu, grogi napisał(a):

 

Przepis się znajdzie. Np. niezachowanie szczególnej ostrożności przez przejściem dla pieszych. 

Stworzenie zagrożenia w ruchu lądowym ...

Napisano
34 minuty temu, Artur_W_wa napisał(a):

Mój także, bo następnym razem może spotkać moje/Twoje dziecko/wnuka i tego czasu mieć nie będzie - a zwłaszcza ten niechroniony uczestnik ruchu. I to właśnie za jedyne 1500 :milicja: mu wytlumaczy.

A on się odwoła i sąd go uniewinni. Bo liczy się fakt i literalne prawo (jakie by nie było), a nie to, co on się upewniał.

No i kto jak kto, ale policja to ostatni ludzie, którzy patrzą na bezpieczeństwo.

32 minuty temu, Artur_W_wa napisał(a):

Stworzenie zagrożenia w ruchu lądowym ...

Tutaj rowerzystka stworzyła zagrożenie.

Napisano
6 godzin temu, kiziuk napisał(a):

Nikt nie uczy myślenia, nie pokazuje dlaczego pewne normy zostały stworzone.

Nikomu nie zależy, żeby ludzie zaczęli sami myśleć.

 

Dlatego napisałem, że trzeba samemu myśleć na drodze, a bardzo często za innych. Bo wjedzie taka rowerzystka jak tutaj główna bohaterka, a nadjedzie niemyślący, zasłaniający się przepisami Polarny i ją rozjedzie na miejscu.

Napisano
5 minut temu, blue_ napisał(a):

 

Dlatego napisałem, że trzeba samemu myśleć na drodze, a bardzo często za innych. Bo wjedzie taka rowerzystka jak tutaj główna bohaterka, a nadjedzie niemyślący, zasłaniający się przepisami Polarny i ją rozjedzie na miejscu.

Na jakiej podstawie "wywnioskowałeś", że bym tak zrobił?

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał(a):

A on się odwoła i sąd go uniewinni. Bo liczy się fakt i literalne prawo (jakie by nie było), a nie to, co on się upewniał.

No i kto jak kto, ale policja to ostatni ludzie, którzy patrzą na bezpieczeństwo.

:lol:

Napisano
2 godziny temu, Polarny napisał(a):

Tutaj rowerzystka stworzyła zagrożenie.

:lol:rotfl:lol: .... dajesz :bzik:

Napisano

I tak to się kręci. 

Widać jak traktowanie przepisów, praw i obowiązków jest traktowane wybiórczo i pod własne widzimisie.

Przepis nie pasuje, to jest głupi przepis. I trzeba to lansować w duchu "intencyjności przepisów". Ale tylko to co pasuje, a nie to co nie pasuje.

 

I potem zdziwienie że proste sytuacje wymagają kilkudziesięciu stron opisu, wyjaśnień.

 

 

 

 

Napisano
21 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

:lol:rotfl:lol: .... dajesz :bzik:

To jakiś gówniarski konkurs, kto więcej emotek wpisze?

Napisano
46 minut temu, WaWeR napisał(a):

I potem zdziwienie że proste sytuacje wymagają kilkudziesięciu stron opisu, wyjaśnień.

no własnie :hmm: prosta sytuacja  a potrzebujesz wyjasnień 

Napisano
5 minut temu, mokrii napisał(a):

no własnie :hmm: prosta sytuacja  a potrzebujesz wyjasnień 

Ja potrzebuję wyjaśnień?

Zadałem proste pytanie odnośnie mandatu dla rowerzystki, chyba więc czegoś nie zrozumiałeś...

Napisano
Teraz, WaWeR napisał(a):

Ja potrzebuję wyjaśnień?

Zadałem proste pytanie odnośnie mandatu dla rowerzystki, chyba więc czegoś nie zrozumiałeś...

rowerzystka nie została ukarana :ok: 

jeszcze jakieś pytania ? 

Napisano
20 godzin temu, grogi napisał(a):

A skąd wiesz, dlaczego się kierowca zatrzymał? Równie dobrze zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszych, ale Ci się nie zmaterializowali.

Naprawdę tak trudno przestać być bucem z auta i przestać się przypierdzielac do przysłowiowego przecinka w przepisie, skoro jego intencje są jasne?

 

Ja się tylko zastanawiam czy można tę rowerzystkę z uśmiechem przejechać skoro nie ma pierwszeństwa.

:hmm:

 

 

Napisano
25 minut temu, Furvus_Eques napisał(a):

Ja się tylko zastanawiam czy można tę rowerzystkę z uśmiechem przejechać skoro nie ma pierwszeństwa.

:hmm:

Można, byleby bez uśmiechu.

Napisano
Godzinę temu, Polarny napisał(a):

To jakiś gówniarski konkurs, kto więcej emotek wpisze?

Nie bierz tego tak do siebie ...

Napisano
10 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

Nie bierz tego tak do siebie ...

Nie za bardzo mam co brać do siebie, bo niczego merytorycznego nie napisałeś.

Napisano
15 minut temu, Polarny napisał(a):

Można, byleby bez uśmiechu.

 

Ja bym wolał z uśmiechem. :ok:

Napisano
15 minut temu, Polarny napisał(a):

Nie za bardzo mam co brać do siebie, bo niczego merytorycznego nie napisałeś.

Naprawdę :hmm:

20 godzin temu, Artur_W_wa napisał(a):

I BMW złamało do wyboru punkt 1 lub 2, tu nie ma się o co kłócić. Po zatrzymaniu się  mógł bezzwłocznie ruszyć przed rowerzystką, ale po upewnieniu się że ma ukończone 10 lat.

Co więcej nie jest dla Ciebie jasne :hmm:

Chyba już nic więcej nie trzeba dopisywać  :nie_wiem:

Napisano
1 minutę temu, Artur_W_wa napisał(a):

Chyba już nic więcej nie trzeba dopisywać  :nie_wiem:

Już odpisałem na to.

Jest obowiązek ustąpienia pieszemu, a nie rowerzyście. Jak kierowca się upewnia, czy to pieszy czy rowerzysta - to jego prywatna sprawa.

Napisano
4 minuty temu, Polarny napisał(a):

Już odpisałem na to.

Jest obowiązek ustąpienia pieszemu, a nie rowerzyście. Jak kierowca się upewnia, czy to pieszy czy rowerzysta - to jego prywatna sprawa.

To jeszcze raz:

Kierującemu pojazdem zabrania się:

1)

wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;

2)

omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

 

Bmw wykonał 1 lub 2 bez upewniania się że pieszego nie ma, tylko tyle i aż  tyle.

W przepisach nie ma wyjatku,  że jeżeli jeden zatrzymuje się przed pustym przejściem to wtedy można go spokojnie wyprzedzać/omijać.

 

Co więcej można wymyślić do tych dwóch podpunktów :nie_wiem:

Napisano
I tak to się kręci. 
Widać jak traktowanie przepisów, praw i obowiązków jest traktowane wybiórczo i pod własne widzimisie.
Przepis nie pasuje, to jest głupi przepis. I trzeba to lansować w duchu "intencyjności przepisów". Ale tylko to co pasuje, a nie to co nie pasuje.
 
I potem zdziwienie że proste sytuacje wymagają kilkudziesięciu stron opisu, wyjaśnień.
 
 
 
 
Ryba zawsze się psuje od głowy, jeżeli prawie wszystkie przepisy są tworzone tak, żeby w zależności od okoliczności były tak interpretowane, tak przy tak prostym jak budowa cepa przepisie są przynajmniej 3 interpretacje. W genach mamy kombinatorstwo i to jeszcze może 100 lat się nie zmienić. Ja uważam tak, że przede wszystkim rowerzystka zawiniła jako pierwsza, drugi z Bolidu Młodzieży Wiejskiej kierowca, który się nie zatrzymał przed pasami. Bo niby przepis określa jasno, że kiedy nie ma pieszego na pasach, albo nie zamierza bezpośrednio na nie wejść, to już kierowca jest zwolniony od zachowania uwagi i może nawet nie zwolnić, bo przecież jest przekonany na 150%, że żaden pieszy na pasach nie jest zagrożony.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
8 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

To jeszcze raz:

Kierującemu pojazdem zabrania się:

1)

wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;

Czy bmw wyprzedziło pojazd na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim?

 

9 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

(zabrania się)

2)

omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

Czy bmw ominęło pojazd, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu?

 

Napisano
15 minut temu, Polarny napisał(a):

Czy bmw wyprzedziło pojazd na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim?

 

Czy bmw ominęło pojazd, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu?

 

2, i tego w sądzie nie wybronisz

Napisano
16 godzin temu, Artur_W_wa napisał(a):

2, i tego w sądzie nie wybronisz

Gdzie tam był pieszy, któremu omijane przez bmw auto ustąpiło pierwszeństwa?

Napisano
3 godziny temu, Polarny napisał(a):

Gdzie tam był pieszy, któremu omijane przez bmw auto ustąpiło pierwszeństwa?

Nie widzisz?

Napisano
28 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

Nie widzisz?

Odpowiedz na pytanie.

Gdzie tam był pieszy, któremu omijane przez bmw auto ustąpiło pierwszeństwa?

Napisano
3 godziny temu, Polarny napisał(a):

Odpowiedz na pytanie.

Gdzie tam był pieszy, któremu omijane przez bmw auto ustąpiło pierwszeństwa?

To jest moja odpowiedź w formie pytania. Czy widzisz tam pieszego, (z perspektywy kierującego BMW), w trakcie omijania auta które zatrzymało się przez oznakowanym przejściem dla pieszych?

Napisano
Godzinę temu, Artur_W_wa napisał(a):

To jest moja odpowiedź w formie pytania. Czy widzisz tam pieszego, (z perspektywy kierującego BMW), w trakcie omijania auta które zatrzymało się przez oznakowanym przejściem dla pieszych?

Co ja widzę, nie ma najmniejszego znaczenia.

Jeżeli bmw popełniło wykroczenie, omijając auto, które ustępowało pierwszeństwa pieszemu, to warunkiem koniecznym do tego, by to wykroczenie popełnić, jest obecność pieszego, któremu omijane auto ustępuje pierwszeństwa.

Gdzie jest ten pieszy?

Napisano
Co ja widzę, nie ma najmniejszego znaczenia.
Jeżeli bmw popełniło wykroczenie, omijając auto, które ustępowało pierwszeństwa pieszemu, to warunkiem koniecznym do tego, by to wykroczenie popełnić, jest obecność pieszego, któremu omijane auto ustępuje pierwszeństwa.
Gdzie jest ten pieszy?
Oznakowane przejście jest dla pieszych (taka jest definicja) więc zawsze pojazd zatrzymujący się przed przejściem dla pieszych będzie się zatrzymywać w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu. A kto faktycznie będzie się po tym przejściu poruszał i czy będzie to robił zgodnie z przepisami czy niezgodnie to zupełnie inna para kaloszy.
To tak jak z ustąpieniem pierwszeństwa na skrzyżowaniu: wjeżdżając na drogę z pierwszeństwem, jeżeli masz na swojej drodze kielnię, to masz ustąpić pierwszeństwa WSZYSTKIM jadącym tą drogą - niezależnie od tego czy jadą zgodnie z przepisami czy nie: nawet jeżeli wyprzedza na skrzyżowaniu albo się okaże że jechał pijany lub bez uprawnień lub pojazdem niedopuszczonym do ruchu to i tak mu musisz ustąpić.


Wysłane z mojego M2003J15SC przy użyciu Tapatalka

Napisano
41 minut temu, Polarny napisał(a):

Co ja widzę, nie ma najmniejszego znaczenia.

Jeżeli bmw popełniło wykroczenie, omijając auto, które ustępowało pierwszeństwa pieszemu, to warunkiem koniecznym do tego, by to wykroczenie popełnić, jest obecność pieszego, któremu omijane auto ustępuje pierwszeństwa.

Gdzie jest ten pieszy?

Dalej nie widzisz?

Napisano
31 minut temu, DZIDA napisał(a):

Oznakowane przejście jest dla pieszych (taka jest definicja) więc zawsze pojazd zatrzymujący się przed przejściem dla pieszych będzie się zatrzymywać w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu. A kto faktycznie będzie się po tym przejściu poruszał i czy będzie to robił zgodnie z przepisami czy niezgodnie to zupełnie inna para kaloszy.

To, że ktoś/coś korzysta z przejścia dla pieszych nie czyni z tego kogoś/czegoś automatycznie pieszym. Jak traktor jedzie po PdP, to jest pieszym?

32 minuty temu, DZIDA napisał(a):

To tak jak z ustąpieniem pierwszeństwa na skrzyżowaniu: wjeżdżając na drogę z pierwszeństwem, jeżeli masz na swojej drodze kielnię, to masz ustąpić pierwszeństwa WSZYSTKIM jadącym tą drogą - niezależnie od tego czy jadą zgodnie z przepisami czy nie

Tak samo pieszy może wchodzić bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd czy używać na PdP telefonu i nadal na pierwszeństwo. Tylko że pozostaje on wciąż pieszym - a na przejściu dla pieszych ustępuje się WYŁĄCZNIE pieszym. Nawet tym, którzy korzystają z niego niezgodnie z przepisami, ale muszą być pieszymi.

Więc trochę nie wyszła ci analogia.

 

13 minut temu, Artur_W_wa napisał(a):

Dalej nie widzisz?

Już odpowiadałem w kwestii tego, co widzę.

Gdzie ten pieszy?

Napisano
1 minutę temu, Polarny napisał(a):

Już odpowiadałem w kwestii tego, co widzę.

Gdzie ten pieszy?

Już pisałem...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.