Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Budowa - jedna firma vs system gospodarczy

Featured Replies

Napisano

Brat rozważa budowę domu

Jak wygląda teraz różnica w kosztach budowy poprzez developera (czyli jedna firma od dziury w ziemi do stanu developerskiego) od budowy tzw. systemem gospodarczym (czyli jedna firma ściany, druga okna, drzwi, kolejni elektrykę i inne instalacje, dalej tynki, wylewki, ocieplenie....) ?

 

Pierwszy z brzegu projekt i pytanie czy waszym zdaniem realnie i bez oszczędzania na wszystkim, można zamknąć stan developerski w 600.000 zł budują przy pomocy kilku firm, ewentualnie coś tam samemu?

Napisano

A czy musi to być deweloper? Ja w sumie miałem 4 firmy, ale: budowlańcy mieli firmę od dachu, więc oni się dogadywali czasowo, choć płaciłem im niezależnie, oprócz tego, mial firmę - hydraulika. Sumarycznie hydraulik zrobił mi wszystko wentylację, wodę i co. 4 firma to elektryk - tego miałem swojego. Generalnie całą budowa przeszła bez wiekszych problemów, chyba największa spina była pomiędzy budowlańcami i elektrykiem. Może miałem szczęście [emoji848]
No dobra 5 od okien, 6 od klimy, 7 od elewacji. Te 3 ostatnie można dość dobrze przewidzieć czasowo a ich praca jest dość krótka.
Pewnie zapłaciłem trochę więcej niż jakbym szukał najtańszego branżowca, ale jak patrzę na budowę systemem całkowicie gospodarczym sąsiada i jego ciągle narzekania na terminy branzowcow, to jestem szczęśliwy że poszedłem swoją drogą. W sumie od wbicia łopaty do wprowadzenia zeszło mi 1,5 roku.

Jak jest czas szukać, to może taka droga lepsza, imho wydaje mi się że firmy budowlane mają znajome firmy od dachów i instalacji, z którymi współpracują. nie musi to być deweloper czyli jeden od całkiem wszystkiego.

Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

Napisano

A ja byłem przekonany (serio) że system gospodarczy to taki że po szychcie stawiasz dom razem ze szwagrem i bujasz się z tym ze dwa lata [emoji16]

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka

Napisano
21 minut temu, Marko33 napisał(a):

A ja byłem przekonany (serio) że system gospodarczy to taki że po szychcie stawiasz dom razem ze szwagrem i bujasz się z tym ze dwa lata emoji16.png

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
 

System gospodarczy sprawdza się gdy zarobisz dużo kasy bo byłeś za granicą czy spieniężyłes coś co gwarantuje co budowę. Jeśli ktoś chce robić to z wypłat i po fajrantach to będzie to never ending story. 

Napisano

Według mnie: nie da rady ten projekt w tych pieniądzach.

Musiałby zrobić większość rzeczy sam - jak ja. Ekipy tylko do murów, dachu i wylewek.

To skomplikowany projekt, niech rozważy uproszczenie bryły, rezygnację z garażu....TRZY kominy....

Ja jestem odosobnionym przypadkiem - budowałem samemu organizując ekipy (raptem cztery: murarze, dachowcy, okna i wylewki), materiały i kwity. Nie uważam że fakt że "doświadczone ekipy" poprzez fakt znajomości w hurtowniach zaoferują znacząco mniejszą cenę końcową - to będą wyłącznie ICH oszczędności, cena końcowa materiału doliczonego do robocizny nie jest wcale znacząco niższa niż gdyby samemu znaleźć dobrą  ofertę.

Inny temat to jakość pracy ekip, ale jeśli nie ma się samemu możliwości/umiejętności to pozostaje czytać internet i pokazywać błędy na jak najwcześniejszym etapie....

 

Napisano

napisze Ci na przykładzie mojego domku  (kolega buduje identyczny ale w centralnej Polsce a ja pod Gdańskiem)

1. stan surowy otwarty 

a. ja wziąłem człowieka od a do z z materiałami = przyjmijmy że wyszło 100 000

b. kolega sam wszystko kupił i zatrudnił muża = wyszła też 100 000 z robocizną

ALE: ja za dach - robociznę powiedzmy dałem 8-9 koła (dachówka) a jemu blachodachówkę położyli w cenie murowania i wstawili okna (u mnie montaż 2500)

Czyli an tym etapie zaoszczędził około 12 000PLN

 

2. Styropian i ocieplenie zew

a. ja dałem za m2 200PLN (dobry styropian Arbetu) parapety blaszane z narożnikami alumiowymi

b. kolega sam kupił materiał - najtańszy na necie z allegro i za metr wyszło go do 100pln za m2 i robota 70 płn za m2 łącznie z wzorkami imitującymi drewno - znów zarobił

 

3. tynki wew ja dałem 40 za m2

 

4. posadzka - kurczę nie pamiętam muszę spr ale chyba z 50 za m2

 

5. sufity ze wszystkim na gotowo 200 płn za m2 (OSB na belki z góry, wełna, stelarz, gipsy)

 

6. prąd: u nas ceny po 110 PLN za punkt a u niego za 50 PLN za punk 

 

7. hydraulika - hmmm, nie dojdziesz hihi :) u mie wszyscy co przyjeżdzali wyceniali całość prawie co do złotówki :) tak samo (jakaś zmowa cenowa)

Napisano
5 godzin temu, Camel napisał(a):

napisze Ci na przykładzie mojego domku  (kolega buduje identyczny ale w centralnej Polsce a ja pod Gdańskiem)

1. stan surowy otwarty 

a. ja wziąłem człowieka od a do z z materiałami = przyjmijmy że wyszło 100 000

b. kolega sam wszystko kupił i zatrudnił muża = wyszła też 100 000 z robocizną

ALE: ja za dach - robociznę powiedzmy dałem 8-9 koła (dachówka) a jemu blachodachówkę położyli w cenie murowania i wstawili okna (u mnie montaż 2500)

Czyli an tym etapie zaoszczędził około 12 000PLN

 

2. Styropian i ocieplenie zew

a. ja dałem za m2 200PLN (dobry styropian Arbetu) parapety blaszane z narożnikami alumiowymi

b. kolega sam kupił materiał - najtańszy na necie z allegro i za metr wyszło go do 100pln za m2 i robota 70 płn za m2 łącznie z wzorkami imitującymi drewno - znów zarobił

 

3. tynki wew ja dałem 40 za m2

 

4. posadzka - kurczę nie pamiętam muszę spr ale chyba z 50 za m2

 

5. sufity ze wszystkim na gotowo 200 płn za m2 (OSB na belki z góry, wełna, stelarz, gipsy)

 

6. prąd: u nas ceny po 110 PLN za punkt a u niego za 50 PLN za punk 

 

7. hydraulika - hmmm, nie dojdziesz hihi :) u mie wszyscy co przyjeżdzali wyceniali całość prawie co do złotówki :) tak samo (jakaś zmowa cenowa)

Zaintrygowałeś mnie z tymi cenami elektryka.

To z materiałami jest? Jeśli tak, jakimi, konkretnie.

Ile miałeś łącznie punktów i ile łącznie płaciłeś za elektrykę?

Napisano
W dniu 15.08.2023 o 18:45, Camel napisał(a):

napisze Ci na przykładzie mojego domku  (kolega buduje identyczny ale w centralnej Polsce a ja pod Gdańskiem)

1. stan surowy otwarty 

a. ja wziąłem człowieka od a do z z materiałami = przyjmijmy że wyszło 100 000

b. kolega sam wszystko kupił i zatrudnił muża = wyszła też 100 000 z robocizną

ALE: ja za dach - robociznę powiedzmy dałem 8-9 koła (dachówka) a jemu blachodachówkę położyli w cenie murowania i wstawili okna (u mnie montaż 2500)

Czyli an tym etapie zaoszczędził około 12 000PLN

 

2. Styropian i ocieplenie zew

a. ja dałem za m2 200PLN (dobry styropian Arbetu) parapety blaszane z narożnikami alumiowymi

b. kolega sam kupił materiał - najtańszy na necie z allegro i za metr wyszło go do 100pln za m2 i robota 70 płn za m2 łącznie z wzorkami imitującymi drewno - znów zarobił

 

3. tynki wew ja dałem 40 za m2

 

4. posadzka - kurczę nie pamiętam muszę spr ale chyba z 50 za m2

 

5. sufity ze wszystkim na gotowo 200 płn za m2 (OSB na belki z góry, wełna, stelarz, gipsy)

 

6. prąd: u nas ceny po 110 PLN za punkt a u niego za 50 PLN za punk 

 

7. hydraulika - hmmm, nie dojdziesz hihi :) u mie wszyscy co przyjeżdzali wyceniali całość prawie co do złotówki :) tak samo (jakaś zmowa cenowa)

No to ja na przykładzie brata powiem, że stawia dom na płycie. Jakieś 150m2:

 

- firma chciała 650pln/m2 za robotę z materiałem.

- "sam" zrobił za ca 50k.

 

Teraz będzie stawiał ściany.

 

 

Napisano
W dniu 15.08.2023 o 11:03, Marko33 napisał(a):

A ja byłem przekonany (serio) że system gospodarczy to taki że po szychcie stawiasz dom razem ze szwagrem i bujasz się z tym ze dwa lata emoji16.png

Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka
 

Moim zdaniem to jest system gospodarczy. Oszczedzasz krocie na robociznie. Ot co. 

Napisano
W dniu 15.08.2023 o 11:27, wojteq85 napisał(a):

System gospodarczy sprawdza się gdy zarobisz dużo kasy bo byłeś za granicą czy spieniężyłes coś co gwarantuje co budowę. Jeśli ktoś chce robić to z wypłat i po fajrantach to będzie to never ending story. 

Mam 20 lat doświadczenia w branży budowlanej i nie zgadzam się z tym co napisałeś. Znam bardzo dużo ludzi którzy właśnie po godzinach budowali swoje domy z przysłowiowym szwagrem i dali radę. Niektórzy w 2 lata. Trzeba trochę samozaparcia i do przodu.

Napisano
3 godziny temu, blue_ napisał(a):

Trzeba trochę samozaparcia i do przodu

 

Jak ktoś ma 2 lewe ręce to samozaparcie nie pomoże. Cośtam jednak trzeba ogarniać technicznie.

 

 

Napisano
W dniu 15.08.2023 o 00:45, Majkiel napisał(a):

Jak wygląda teraz różnica w kosztach budowy poprzez developera (czyli jedna firma od dziury w ziemi do stanu developerskiego) od budowy tzw. systemem gospodarczym (czyli jedna firma ściany, druga okna, drzwi, kolejni elektrykę i inne instalacje, dalej tynki, wylewki, ocieplenie....) ?

 

TERAZ jak to wygląda to ci nie powiem, ale jak myśmy się orientowali w 2016/2017 to była różnica naprawdę spora. Dlatego zdecydowaliśmy się na szukanie wykonawców od poszczególnych etapów (czy to jest gospodarczy system - wg mnie NIE. Na gospodarczy -czyli rodzinnie układamy cegły - nie mam ani wiedzy ani czasu).

Budowlańcy zostawili nam otwarty budynek z papą na dachu i sobie poszli. No jeszcze otynkowali ścianę w garażu, do której miała być montowana brama.

 

Przykładowe ceny, które miałem w ofercie budowania przez jedną firmę vs. to co faktycznie zapłaciłem szukając wykonawców na własną rękę (oferia lub 'z polecenia'):

 

Pokrycie dachu (robocizna + materiały + sprzęt) 51 602,00  --- ja dałem 44 koła, w obu przypadkach na dachu blachodachówka.

Stan Surowy Zamknięty - okna i drzwi (robocizna + materiały + sprzęt) 26 230,00 zł --- nie dałem 20 koła za to samo.

Instalacja wentylacji mechanicznej z rekuperacją 24 660,00 --- nie dałem 20 tys. Nawet patrzę teraz, że rekuperator ten sam...

Instalacja elektryczna 13 314,00 - ło, 10 tysi nie dałem za to.

Elewacja zewnętrzna 48 370,00 - oj, "tylko" 40 jakieś poszło. Tyle samo styropianu (15cm).

 

Podejrzewam, że krócej by trwała budowa przez jedną firmę od A do Z, no ale cena nie teges.

A ja musiałem parę razy w tygodniu lecieć na budowę po pracy (na szczęście tylko 8km miałem) aby coś domówić. Sam również robiłem jakieś bzdury typu styropian na suficie w garażu.

Również czekaliśmy na niektórych fachowców i był czas, że 2 miechy nic się nie działo w temacie.

 

 

Napisano
W dniu 15.08.2023 o 18:45, Camel napisał(a):

napisze Ci na przykładzie mojego domku  (kolega buduje identyczny ale w centralnej Polsce a ja pod Gdańskiem)

1. stan surowy otwarty 

a. ja wziąłem człowieka od a do z z materiałami = przyjmijmy że wyszło 100 000

b. kolega sam wszystko kupił i zatrudnił muża = wyszła też 100 000 z robocizną

ALE: ja za dach - robociznę powiedzmy dałem 8-9 koła (dachówka) a jemu blachodachówkę położyli w cenie murowania i wstawili okna (u mnie montaż 2500)

Czyli an tym etapie zaoszczędził około 12 000PLN

 

2. Styropian i ocieplenie zew

a. ja dałem za m2 200PLN (dobry styropian Arbetu) parapety blaszane z narożnikami alumiowymi

b. kolega sam kupił materiał - najtańszy na necie z allegro i za metr wyszło go do 100pln za m2 i robota 70 płn za m2 łącznie z wzorkami imitującymi drewno - znów zarobił

 

3. tynki wew ja dałem 40 za m2

 

4. posadzka - kurczę nie pamiętam muszę spr ale chyba z 50 za m2

 

5. sufity ze wszystkim na gotowo 200 płn za m2 (OSB na belki z góry, wełna, stelarz, gipsy)

 

6. prąd: u nas ceny po 110 PLN za punkt a u niego za 50 PLN za punk 

 

7. hydraulika - hmmm, nie dojdziesz hihi :) u mie wszyscy co przyjeżdzali wyceniali całość prawie co do złotówki :) tak samo (jakaś zmowa cenowa)

tutaj nalezy odpowiedziec sobie na pytanie czy jak poswiecisz swoj czasu i bedziesz pilnowal budowy zaoszczedzisz X to czy nie lepiej zajac sie swoja praca w tym czasie i zarobic 2X wtedy wychodzisz na plus X i nie masz tylu zmartwien

Edytowane przez Radson

Napisano

W temacie szeroko pojętego pilnowania budowy polecam na samym początku zainstalować kamery z podglądem. To nie tylko podgląd czy czegoś nie kradną, ale także  mobilizacja ekip do szanowania materiałów plus umożliwiają wczesne wychwycenie błędów. W wolnym czasie w pracy można sobie przewinąć postępy.

Kiedyś na jednym forum inwestor wrzucił livestream z placu budowy, a forumowicze komentowali na bieżąco. W efekcie kiedy tylko coś "przypadkowo" zasłoniło którąś z kamer, to wiadomo było że ekipa przystępuje do wykonywania np. wieńca czy nadproża...

 

Napisano
3 minuty temu, punktak napisał(a):

W temacie szeroko pojętego pilnowania budowy polecam na samym początku zainstalować kamery z podglądem. To nie tylko podgląd czy czegoś nie kradną, ale także  mobilizacja ekip do szanowania materiałów plus umożliwiają wczesne wychwycenie błędów. W wolnym czasie w pracy można sobie przewinąć postępy.

Kiedyś na jednym forum inwestor wrzucił livestream z placu budowy, a forumowicze komentowali na bieżąco. W efekcie kiedy tylko coś "przypadkowo" zasłoniło którąś z kamer, to wiadomo było że ekipa przystępuje do wykonywania np. wieńca czy nadproża...

 

 

ja staram się zamawiać usługę z materiałem, bo jak piszesz nauczony doświadczeniem wszystko ginie.

Każdemu zawsze coś się przydaje na przykład:

-worek cementu (jeden to nie problem, ale jak masz 3 pracowników to już robi wolumen.

-stal, tu zawsze każdemu coś się przydaje,

-przewodu zawsze mało a rolka 3x1.5 ponad 300 a 3x2.5 450, a nie mówię o kablu do ziemi XD

-krawężniki (mojemu sąsiadowi nagle brakło około 30% bo jak przeprowadził śledztwo to jeden z pracowników robił sobie podwórko :) 

Można mnożyć takie przypadki.

Napisano
36 minut temu, Radson napisał(a):

tutaj nalezy odpowiedziec sobie na pytanie czy jak poswiecisz swoj czasu i bedziesz pilnowal budowy zaoszczedzisz X to czy nie lepiej zajac sie swoja praca w tym czasie i zarobic 2X wtedy wychodzisz na plus X i nie masz tylu zmartwien

 

Jeśli pracujesz "8-16" to nie ma mowy o "zarobieniu 2X".

Co innego własna firma, zlecenia...

(bo jeszcze są takie mixy, że masz firmę, ale i tak robisz 8-16).

 

 

Napisano

Miałem na myśli nie tyle kradzież przez ekipę, co nieszanowanie materiału. Przykład: pan Heniek rozrabia sobie wiadro kleju, tylko po każdej warstwie ma zwyczaj palenia papierosa, więc w efekcie z każdego wiara wyrzucał połowę zaschniętego kleju...

Kradzieże przez złodziei rzadko się zdarzają na budowach z pełnym monitoringiem plus reakcją grupy interwencyjnej.

Napisano
56 minut temu, punktak napisał(a):

Miałem na myśli nie tyle kradzież przez ekipę, co nieszanowanie materiału. Przykład: pan Heniek rozrabia sobie wiadro kleju, tylko po każdej warstwie ma zwyczaj palenia papierosa, więc w efekcie z każdego wiara wyrzucał połowę zaschniętego kleju...

Kradzieże przez złodziei rzadko się zdarzają na budowach z pełnym monitoringiem plus reakcją grupy interwencyjnej.

 

TAK, tu zapomniałem dopisać o tym aspekcie. Ja zamówiłem budowę stanu surowego otwartego z deskowaniem dachu i materiałami w jednym, czyli sami płacili za materiał i oszczędzali :) dokładnie odpadów został kupka która w worku na odpady budowlane się mieści.

Kuzyn jak piszesz kupił sam materiał i osobno murarza brał. Co przyjeżdżał on lub ojciec na budowę to mu mówili, aby połówki bloczków co odcina wykorzystywał gdzieś przy kolejnych warstwach murowania. Jak "stali" nad nim to je wykorzystywał, jak tylko pojechali to znów swoje :) (pisałem już o tym). Finalnie odpadów był z kontener potłuczonych bloczków i zaprawy niezużytej po budowie. Wiem, że na końcu była wojna o kasę za "zniszczony" materiał.

 

OT takie wolne dywagacje, nic nie wnoszące 🤣

Edytowane przez Camel

Napisano
11 godzin temu, exor napisał(a):

 

Jak ktoś ma 2 lewe ręce to samozaparcie nie pomoże. Cośtam jednak trzeba ogarniać technicznie.

 

To chyba logiczne, że trzeba ogarniać, i to nawet nie "coś tam", a dość dużo. I wtedy się brać do roboty.

Napisano
W dniu 18.08.2023 o 06:59, blue_ napisał(a):

Mam 20 lat doświadczenia w branży budowlanej i nie zgadzam się z tym co napisałeś. Znam bardzo dużo ludzi którzy właśnie po godzinach budowali swoje domy z przysłowiowym szwagrem i dali radę. Niektórzy w 2 lata. Trzeba trochę samozaparcia i do przodu.

Bardzo mało ludzi powie ci prawdę. Oczywiście można budować po fajrantach. Ale mając poważne zaplecze finansowe (spadki, darowizny od rodziny) tego nie mówią. Bo lepiej wygląda jak ktoś się pochwali że to wszystko z wypłat. Tak jak mój znajomy chwali się że on to z wypłat robił a co się okazało sprzedał działkę sprawa wyszła na jaw gdy nie podzielił się z siostrą 

Napisano

No to właśnie ja jestem przykładem gościa który zbudował dom syna "po godzinach" - choć właściwie "to pomiędzy godzinami".... Mam pracę w systemie 24/48 i przez trzy miesiące zmieniłem ten układ na 24/różnie. Nie mam wykształcenia budowlanego, nie lubię wykończeniówki, gładzie na sufitach doprowadzały mnie do fizycznego cierpienia.... Lubię instalacje - wszystkie, zwłaszcza elektrykę, alarmy, monitoring i inteligentny dom.

Pochwaliłem się kiedyś tym domem na forum: 85 m2, parter bez piwnicy, prosta bryła z łatwym dachem. Ekipy miałem tylko do murów i fundamentów, dachu, okien i wylewek. No i PC podłączyli do moich instalacji. Budowałem w zasadzie sam przez 8 miesięcy w kwocie 300 kpln kredytu w roku 2021. Wystarczyło na wykończony dom do zamieszkania z rekuperacją, alarmem, kamerami i sterowaniem głosem. Następny rok zajęły pierdoły typu sufit w garażu czy zabudowa spiżarni, porządkowanie otoczenia.

Samozaparcie jest potrzebne od początku, ale chyba najbardziej dobre planowanie i umiejętność znalezienia dobrych doradców. Ja wszystkiego dowiedziałem się w internecie, a potem po prostu kupowałem dobre narzędzia i starałem się nie popełniać cudzych błędów. 

Jestem zdania że najbardziej można wtopić na fałszywych oszczędnościach: słabej jakości materiały, nieprzemyślane decyzje zmieniane w czasie budowy, komplikowanie rzeczy prostych, ufanie ekipom które potrafią tylko generować koszty i problemy....

Ta przysłowiowa "budowa ze szwagrem" chyba najbardziej przeszkadza pseudfachowcom którzy widzą w niej  utraconych klientów, gdy tak naprawdę ludzie chcą i często mogą zapłacić prawdziwemu fachowcowi za dobrą robotę. Fachowcowi który dostosuje rozwiązania do potrzeb klienta, nadąża za technologiami, zna sprzęt który sprzedaje i nie naraża klienta na koszty i problemy wciskając rozwiązania na których ma największą marżę.

Tylko że ja takich fachowców spotkałem w życiu tylko dwóch.

Napisano
W dniu 18.08.2023 o 06:59, blue_ napisał(a):

Mam 20 lat doświadczenia w branży budowlanej i nie zgadzam się z tym co napisałeś. Znam bardzo dużo ludzi którzy właśnie po godzinach budowali swoje domy z przysłowiowym szwagrem i dali radę. Niektórzy w 2 lata. Trzeba trochę samozaparcia i do przodu.

Ale nie bez kredytu albo odłożonej kupy hajsu na koncie. Główne składniki domu typu beton dach ściany, okna, to kilkadziesiąt tysięcy na raz, więc trzeba mieć te 200 koła, nie licząc działki, żeby zrobić jakiś stan zamknięty.

Napisano
2 godziny temu, punktak napisał(a):

No to właśnie ja jestem przykładem gościa który zbudował dom syna "po godzinach" - choć właściwie "to pomiędzy godzinami".... Mam pracę w systemie 24/48 i przez trzy miesiące zmieniłem ten układ na 24/różnie. Nie mam wykształcenia budowlanego, nie lubię wykończeniówki, gładzie na sufitach doprowadzały mnie do fizycznego cierpienia.... Lubię instalacje - wszystkie, zwłaszcza elektrykę, alarmy, monitoring i inteligentny dom.

Pochwaliłem się kiedyś tym domem na forum: 85 m2, parter bez piwnicy, prosta bryła z łatwym dachem. Ekipy miałem tylko do murów i fundamentów, dachu, okien i wylewek. No i PC podłączyli do moich instalacji. Budowałem w zasadzie sam przez 8 miesięcy w kwocie 300 kpln kredytu w roku 2021. Wystarczyło na wykończony dom do zamieszkania z rekuperacją, alarmem, kamerami i sterowaniem głosem. Następny rok zajęły pierdoły typu sufit w garażu czy zabudowa spiżarni, porządkowanie otoczenia.

Samozaparcie jest potrzebne od początku, ale chyba najbardziej dobre planowanie i umiejętność znalezienia dobrych doradców. Ja wszystkiego dowiedziałem się w internecie, a potem po prostu kupowałem dobre narzędzia i starałem się nie popełniać cudzych błędów. 

Jestem zdania że najbardziej można wtopić na fałszywych oszczędnościach: słabej jakości materiały, nieprzemyślane decyzje zmieniane w czasie budowy, komplikowanie rzeczy prostych, ufanie ekipom które potrafią tylko generować koszty i problemy....

Ta przysłowiowa "budowa ze szwagrem" chyba najbardziej przeszkadza pseudfachowcom którzy widzą w niej  utraconych klientów, gdy tak naprawdę ludzie chcą i często mogą zapłacić prawdziwemu fachowcowi za dobrą robotę. Fachowcowi który dostosuje rozwiązania do potrzeb klienta, nadąża za technologiami, zna sprzęt który sprzedaje i nie naraża klienta na koszty i problemy wciskając rozwiązania na których ma największą marżę.

Tylko że ja takich fachowców spotkałem w życiu tylko dwóch.

 

Fachowców nie ma bo zawodówki swojego czasu pozamykali, a są same samouki z youtuba i uczą się na klientach.

Napisano
  • Autor
W dniu 19.08.2023 o 17:48, mayster_tcz napisał(a):

Ale nie bez kredytu albo odłożonej kupy hajsu na koncie. Główne składniki domu typu beton dach ściany, okna, to kilkadziesiąt tysięcy na raz, więc trzeba mieć te 200 koła, nie licząc działki, żeby zrobić jakiś stan zamknięty.

 

Dokładnie. Oszczędności plus możliwość bieżącego odłożenia czegokolwiek, żeby się nie zablokować w pewnym momencie.

 

Kolega ostatnio poległ - dom postawił do stanu developerskiego, cały kredyt wykorzystany, raty trzeba płacić, i to znacznie większe niż zakładał na początku. Dom też trzeba jakoś tam utrzymać, zimą minimalnie ogrzać. No i od dłuższego czasu praktycznie stoi. O ile pomalować ścianę czy położyć w jakimś pokoju panele to nie problem i per pokój koszt nieduży, kuchnię też można mieć tymczasową "polową", to już łazienkę zrobić trzeba.

Napisano

My tez budujemy własnymi rękoma i jest spoko. Drugi raz tez bym podjął wyzwanie. 

Stawiamy parterówke 102mkw

Gdzieś był temat na ak

Napisano

Ja w 90% podwykonawcy. Do stanu surowego otwartego jeden wykonawca. Później etapami różni (oprócz elektryki - sam zrobiłem).

Jestem sam, nie mam rodzeństwa, nie ma nawet kto drabiny przytrzymać.

 🤣

Napisano
Godzinę temu, Camel napisał(a):

Ja w 90% podwykonawcy. Do stanu surowego otwartego jeden wykonawca. Później etapami różni (oprócz elektryki - sam zrobiłem).

Jestem sam, nie mam rodzeństwa, nie ma nawet kto drabiny przytrzymać.

 🤣

No to całkiem podobnie, jak ja.

 

Napisano
2 godziny temu, Camel napisał(a):

Jestem sam, nie mam rodzeństwa, nie ma nawet kto drabiny przytrzymać.

 🤣

 

Godzinę temu, rwIcIk napisał(a):

No to całkiem podobnie, jak ja.

 

Panowie, a żona?

Niech zasłuży na szacunek męża 🙂

Napisano
38 minut temu, ghost2255 napisał(a):

 

Panowie, a żona?

Niech zasłuży na szacunek męża 🙂

Pomaga jak może, ja dużo z żoną potrafię zrobić ;)  Panele położę, listwy, pocekoluje, pomaluje.

Generalnie mam uczulenie na cement, łapy mi się robią jak 2 bochenki chleba - puchną.

Poprawiałem kostkę brukową, jakieś tam prace.

Ogólnie potrafię dużo, ale budowlanka mnie wkurwpippppia jak gotowanie - po prostu wkuurrrpiiiip mnie na samą myśl.

Mogę przy aucie, elektryce siedzieć godzinami i to mnie uspokaja, a sama budowlanka i gotowanie - już się gotuje :) a i robienie w ziemi, uwielbiam trawnik, zakładanie i tak dalej z koszeniem włącznie i sadzeniem drzew i przycinaniem,  a nie daj boże pielenie - jakby kto w tym momencie podszedł i coś głupiego rzucił to idę siedzieć na 25 lat :) 

Napisano
12 minut temu, Camel napisał(a):

Pomaga jak może, ja dużo z żoną potrafię zrobić ;)  Panele położę, listwy, pocekoluje, pomaluje.

Generalnie mam uczulenie na cement, łapy mi się robią jak 2 bochenki chleba - puchną.

Poprawiałem kostkę brukową, jakieś tam prace.

Ogólnie potrafię dużo, ale budowlanka mnie wkurwpippppia jak gotowanie - po prostu wkuurrrpiiiip mnie na samą myśl.

Mogę przy aucie, elektryce siedzieć godzinami i to mnie uspokaja, a sama budowlanka i gotowanie - już się gotuje :) a i robienie w ziemi, uwielbiam trawnik, zakładanie i tak dalej z koszeniem włącznie i sadzeniem drzew i przycinaniem,  a nie daj boże pielenie - jakby kto w tym momencie podszedł i coś głupiego rzucił to idę siedzieć na 25 lat :) 

Jesteś pewien, że nie masz brata? ;]

 

Bo u mnie dokładnie tak samo.

Napisano
37 minut temu, Camel napisał(a):

Pomaga jak może, ja dużo z żoną potrafię zrobić ;)  Panele położę, listwy, pocekoluje, pomaluje.

Generalnie mam uczulenie na cement, łapy mi się robią jak 2 bochenki chleba - puchną.

Poprawiałem kostkę brukową, jakieś tam prace.

Ogólnie potrafię dużo, ale budowlanka mnie wkurwpippppia jak gotowanie - po prostu wkuurrrpiiiip mnie na samą myśl.

Mogę przy aucie, elektryce siedzieć godzinami i to mnie uspokaja, a sama budowlanka i gotowanie - już się gotuje :) a i robienie w ziemi, uwielbiam trawnik, zakładanie i tak dalej z koszeniem włącznie i sadzeniem drzew i przycinaniem,  a nie daj boże pielenie - jakby kto w tym momencie podszedł i coś głupiego rzucił to idę siedzieć na 25 lat :) 

kostkę sam układałem, ale do auta już jakoś nie mam cierpliwości :)

 

Napisano
2 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

Moja zapewnia posiłki ... choć ostatnio angażuje się i trawnik kosi :)

 

Moja na budowie zapewnia posiłki moja kartą 🤣

Napisano

Jak to obrócić ? niech mnie ktoś nauczy :( 

 

IMG_6208.jpeg.6c239cead1f26da80afc5d2e43a23c31.jpeg

Edytowane przez Camel

Napisano

Szkoda że bez dylatacji..... To że folia nie wywinięta na ściany jeszcze ujdzie, ale brak dylatacji płyt zemści się prędzej czy później popękanymi płytkami.

Napisano
Pomaga jak może, ja dużo z żoną potrafię zrobić [emoji6]  Panele położę, listwy, pocekoluje, pomaluje.
Generalnie mam uczulenie na cement, łapy mi się robią jak 2 bochenki chleba - puchną.
Poprawiałem kostkę brukową, jakieś tam prace.
Ogólnie potrafię dużo, ale budowlanka mnie wkurwpippppia jak gotowanie - po prostu wkuurrrpiiiip mnie na samą myśl.
Mogę przy aucie, elektryce siedzieć godzinami i to mnie uspokaja, a sama budowlanka i gotowanie - już się gotuje [emoji4] a i robienie w ziemi, uwielbiam trawnik, zakładanie i tak dalej z koszeniem włącznie i sadzeniem drzew i przycinaniem,  a nie daj boże pielenie - jakby kto w tym momencie podszedł i coś głupiego rzucił to idę siedzieć na 25 lat [emoji4] 
To ja odwrotnie. Dziś robiłem to co mnie najbardziej wk...wiało, t.j. tynkowałem i pobiłem rekord, grubość tynku miejscami przekraczała 3-4cm, ale mocna obrzutka była i poszło na raz, a nastawiałem się na dwa. W garach też mieszałbym non stop, ale szkoda mi czasu i jak coś robię, a jak to na wsi w starym domu zawsze jest coś do zrobienia. Teraz młodszy syn przejął pałeczkę z gotowaniem, a gotuje wyśmienicie jak na 16 lat, także zwalniam go na godzinę z robót budowlanych i gotuje obiad.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Napisano
4 godziny temu, ghost2255 napisał(a):

Niech zasłuży na szacunek męża

Ja tam mojej do roboty się nie wpier

IMG_20230630_092800.jpg

IMG_20230630_194149.jpg

IMG_20230503_123629.jpg

Napisano
10 godzin temu, punktak napisał(a):

Szkoda że bez dylatacji..... To że folia nie wywinięta na ściany jeszcze ujdzie, ale brak dylatacji płyt zemści się prędzej czy później popękanymi płytkami.

jakiej dylatacji ? mówisz o tych nacięciach w progach i na narożnikach ?

Jeżeli tak to jest etap "wysypywania" dopiero, a folia jest wywinięta pod taśmę piankową.

Napisano
8 godzin temu, szpyrek napisał(a):

Ja tam mojej do roboty się nie wpier

IMG_20230630_092800.jpg

IMG_20230630_194149.jpg

IMG_20230503_123629.jpg

 

Miałem kłaść z żonką też styropian, ale za położenie 3 warstw (EPS100 3x6cm) dopłaciłem 700PLN do podłogówki - więc sam wiesz :) a z nogą w gipsie średnio piruety wychodzą ;) 

Napisano

Te nacięcia niczego nie dają, to standardowy kit wciskany przez wylewkarzy. Dylatacja oddziela płyty grzejne i jest robiona po rozłożeniu rur, w formie dylatacji brzegowej przymocowanej do folii na której leżą ruki. Dobrze aby nie wystawała ponad poziom zatartej wylewki bo wtedy bardzo utrudnia poziomowanie i zacieranie mieszanek półsuchych typu beton z miksokreta. Dlatego też ekipy bardzo nie lubią kiedy jest zrobiona - ja zapowiedziałem że jeśli zauważę że ktoś usuwa dylatację, ekipa wylatuje z budowy bez zapłaty. Tylko że ja poziomowałem dylatacje dokładnie pół centymetra poniżej poziomu "zero".

 

IMG_20211103_171812169.jpg

IMG_20211105_182952953.jpg

IMG_20211105_182915481.jpg

Napisano

@Camel rozumiem, w twojej sytuacji też bym nie ryzykował.

Ja miałem ekipe do postawienia wiązarów do wstawienia okien i drzwi wejściowych do tynków i do wylewek. Resztę ogarneliśmy sami. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.