Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Klątwę AdBlue mam i ja 1,5 BlueHDI

Featured Replies

Napisano
  • Autor
Wg mnie niekoniecznie. Wciąż wierzy, że fabryczna gwarancja zapewni przyzwoitą naprawę i brak dalszych problemów. A z tym w stellantis zawsze słabo.
 
Kraj, w którym żyję różnie się głównie tym, że mnóstwo samochodów branych jest w najem długoterminowy oraz istnieje bardzo słaba kultura motoryzacyjna. Ludzie "kupują" nówki głównie myśląc o racie miesięcznej a po dwóch latach najczęściej "biorą" w ten sam sposób kolejny. Nie dotyczy ich zatem często problem wieloletniego użytkowania.
Jeśli ktoś natomiast decyduje się na dłuższą przygodę z samochodem to z reguły dość mało o nim wie i jeździ, bo auto jeździ, i dolewa oleju bo auto tego chce. Jak się silnik całkiem wysra to (i tu kolejne różnice) samochód jest naprawiany poprzez wymianę silnika (koszt podobny co w PL) albo sprzedawany jako uszkodzony. W obu przypadkach zarabiając tu jednak więcej niż w PL, właściciel bardziej skłonny jest machnąć ręką i kupić coś innego, albo po prostu nowego.
Szczerze nie wiem jak bardzo palący jest problem z puretechem na rynku brytyjskim i jak zachowują się serwisy na zgłaszanie problemów. Jedyny przypadek jaki znam to kolega, któremu silnik padł, samochód zdecydowanie po gwarancji. Dał do mechanika, zapłacił kilka tysięcy i jeździ dalej. Trochę głupio, bo sam mu ten silnik polecałem ale z drugiej strony dla niego to pewnie okolice jednej wypłaty i nawet jak się to stało to nie wydzwaniał co robić tylko dowiedziałem się po czasie że on już po remoncie.
Wiesz czy nie wiesz ale przypomnę, że blisko współpracujemy ze Stellantis. I na pewne sprawy nie ma rozwiązania. Możesz zgłaszać problemy, jeździć po serwisach i oni nie będą w stanie zrobić niczego!
Jeśli chcesz być zbawcą i walczyć o lepsze jutro to możesz nakręcać afery, przetrzymywać swój samochód w serwisie i angażować jakieś media. Jeśli jednak bardziej chcesz mieć pewny środek transportu to moim zdaniem napraw go po kosztach i przełknij koszt albo napraw zgodnie z procedurami i walcz tylko o zwrot, choćby tylko części kasy.
I na koniec nie zapomnij sprzedać default_ok.gif
 
Nawet się nie łudzę, żę to koniec. Serwis nie potrafi odpowiedzieć co jest nie tak. Tylko, że mają procedurę "wymień FAP". ASO w zasadzie robi co musi. PRzerabiałem to z PureTechem.
Problem jest taki, że koszty ponosi klient. Kasa jak nie pójdziesz do sądu nie do odzyskania.
 
Też nie wiem jak jest na rynku brytyjskim z PureTechami, ale Holendrzy np się wkurzyli podobnie jeszcze któraś z organizacji konsumenckich w któryms kraju europejskim (Belgia?). Czyli można pocisnąć producentów, żeby wyroby trzymały jakość (żeby wzięli za nie odpowiedzialność) albo żeby wymusić na nich to co pierwotnie deklarują.... lub zmianę tych deklaracji.
 
Wiesz to jest tak jak z żywnością nikt Ci nie każe kupować śmietanki z karagenem. Ale niech informacja o tym, że tam jest karagen będzie na opakowaniu.
 
Tylko i aż tyle.
 
Jeśli producent deklaruje, że masz robić rozrząd po 160-180 tyś km to niech się nie dziewi, że ludzie się wkurzają jak rozrzady padają po 50-60kkm. I niech weźmie to na klatę.... albo napisze, że rozrząd wytrzymuje w warunkach idealnych max 120tyś km. Tylko i aż tyle.
 
Producenci mają taki mechanizm działania i walenia klienta w człona bo klienci (jak opisani przez Ciebie) na to pozwalają.
 
Tak właśnie będę robił.
Naprawiam zgodnie z procedurami i będe dochodził swoich praw. Jeśli przy okazji (z instytucją do tego przewidzianą (UOKiK)) wymuszę zmianę w opisie, szcegółach modelu, utrudnię życie takim praktykom - mi to wystarczy. To że MAciej i 10 innych klientów 2x się zastanowi przy kolejnym aucie czy wybrać produkty Stellantisa po przeczytaniu moich perypetii  to juz wartość dodana [emoji6]
 
Chyba powinienem się skolegować z BYDem Cherry i innym MG bo lepiej to nagłośnia i wykorzystają niż jakiś dziennikarz motoryzacyjny bojący się, że już nie dostanie nic z parku danego producenta do testów ;-))) No ale @Ryb
 by tego nie przeżył:-)))))


BTW często sobie nuce ostatnio ;-)))


 
 
 


Edytowane przez Fili_P

Napisano

@Igorek
A nie sadzisz ze jednak robienie syfu zarowno medialnego jak i sądownego jest wskazane? Bo wymusi na producencie jakakolwiek reakcje pro konsumencka?
Moze nawet z czasem wymusi myslenie ze nie oplaca sie produkowac byle G?
Zla prasa pomaga w takich wypadkach dosc solidnie.
A problemy nie dotycza tylko naszego rynku i nie tylko jeden czlowiek idzie z nimi „na noze”


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Napisano
4 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

U nas Stellantis tez sprzedaje takie auta przez program Spoticar: https://www.spoticar.pl/

Niedawno dosc duzy plac otworzyli kolo mnie, sporo mlodych aut tam maja.

Cóż, Spoticar u nas ma się tak, że to między innymi ja robię te przeglądy przed wydaniem ;] Dostaję namiary na samochód, biorę go, sprawdzam mechanicznie i decyduję co jest do zrobienia a co nie, zgodnie z wymaganiami Stellantis ;]

Jak myślisz, czemu tam same młode sztuki są? 

Napisano
4 godziny temu, Fili_P napisał(a):

Nawet się nie łudzę, żę to koniec. Serwis nie potrafi odpowiedzieć co jest nie tak. Tylko, że mają procedurę "wymień FAP". ASO w zasadzie robi co musi. PRzerabiałem to z PureTechem.

Problem jest taki, że koszty ponosi klient. Kasa jak nie pójdziesz do sądu nie do odzyskania.

 

Też nie wiem jak jest na rynku brytyjskim z PureTechami, ale Holendrzy np się wkurzyli podobnie jeszcze któraś z organizacji konsumenckich w któryms kraju europejskim (Belgia?). Czyli można pocisnąć producentów, żeby wyroby trzymały jakość (żeby wzięli za nie odpowiedzialność) albo żeby wymusić na nich to co pierwotnie deklarują.... lub zmianę tych deklaracji.

 

Wiesz to jest tak jak z żywnością nikt Ci nie każe kupować śmietanki z karagenem. Ale niech informacja o tym, że tam jest karagen będzie na opakowaniu.

 

Tylko i aż tyle.

 

Jeśli producent deklaruje, że masz robić rozrząd po 160-180 tyś km to niech się nie dziewi, że ludzie się wkurzają jak rozrzady padają po 50-60kkm. I niech weźmie to na klatę.... albo napisze, że rozrząd wytrzymuje w warunkach idealnych max 120tyś km. Tylko i aż tyle.

 

Producenci mają taki mechanizm działania i walenia klienta w człona bo klienci (jak opisani przez Ciebie) na to pozwalają.

 

Tak właśnie będę robił.

Naprawiam zgodnie z procedurami i będe dochodził swoich praw. Jeśli przy okazji (z instytucją do tego przewidzianą (UOKiK)) wymuszę zmianę w opisie, szcegółach modelu, utrudnię życie takim praktykom - mi to wystarczy. To że MAciej i 10 innych klientów 2x się zastanowi przy kolejnym aucie czy wybrać produkty Stellantisa po przeczytaniu moich perypetii  to juz wartość dodana 😉

 

Chyba powinienem się skolegować z BYDem Cherry i innym MG bo lepiej to nagłośnia i wykorzystają niż jakiś dziennikarz motoryzacyjny bojący się, że już nie dostanie nic z parku danego producenta do testów ;-)))

 

BTW często sobie nuce ostatnio ;-)))

 

 

 

Jeśli masz siłę i nerwy aby walczyć to walcz, jak najbardziej popieram takie działania. I kibicuję Ci również :oki:Oceniałem po sobie, szlag by mnie trafił i zrobiłbym dla siebie sam, po swojemu, a potem ewentualnie sprzedał, jeśli jest to naprawialne na niedługo. 

Napisano
Godzinę temu, WaWeR napisał(a):

@Igorek
A nie sadzisz ze jednak robienie syfu zarowno medialnego jak i sądownego jest wskazane? Bo wymusi na producencie jakakolwiek reakcje pro konsumencka?
Moze nawet z czasem wymusi myslenie ze nie oplaca sie produkowac byle G?
Zla prasa pomaga w takich wypadkach dosc solidnie.
A problemy nie dotycza tylko naszego rynku i nie tylko jeden czlowiek idzie z nimi „na noze”


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Krótko: sądzę. Zgadzam się z tym co napisałeś. Potencjalny problem jest z tym, że cierpliwość ludzka ma granice i nie każdy będzie umiał wytrwać do końca. Jeśli @Fili_P wytrwa i odniesie sukces to tylko gratulować :ok:

Napisano
42 minuty temu, Igorek napisał(a):

Jak myślisz, czemu tam same młode sztuki są? 

 

Jest tam jakies drugie dno? ;]

Nie mam pojecia jaka jest geneza tych aut, bo sie nigdy nie interesowalem.

Pewnie glownie po wynajmach, demo, etc.

Napisano
Godzinę temu, Maciej__ napisał(a):

 

Jest tam jakies drugie dno? ;]

Nie mam pojecia jaka jest geneza tych aut, bo sie nigdy nie interesowalem.

Pewnie glownie po wynajmach, demo, etc.

Nie mogę się wypowiedzieć bo nie znam historii konkretnych aut; po prostu są to jakieś z używek, które  u nas stoją. Ale ogółem w dobrym stanie, raczej po jednym wynajmującym, bez nadmiernych zniszczeń 

  • 3 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

40 dni w sumie auto unieruchomione. 5 cyfrowa na koncie mniej. Nie przejechałem 3 km od ASO po odbiorze...
Viva Stellantis!e69ed315f95760077bc4024f484032e2.jpg34df2bed8b747e444f4506570874a0b4.jpg

Napisano
11 minut temu, Fili_P napisał(a):

40 dni w sumie auto unieruchomione. 5 cyfrowa na koncie mniej. Nie przejechałem 3 km od ASO po odbiorze...
Viva Stellantis!

 

Obstawiam, ze zrzucali zderzak i pewnie nie podpieli jakiejs wtyczki od czujnika ;]

 

Napisano
4 godziny temu, Fili_P napisał(a):

40 dni w sumie auto unieruchomione. 5 cyfrowa na koncie mniej. Nie przejechałem 3 km od ASO po odbiorze...
Viva Stellantis!e69ed315f95760077bc4024f484032e2.jpg34df2bed8b747e444f4506570874a0b4.jpg

Filip Ty zacznij czynsz płacić, bo to prawie Twój drugi dom:hehe: Ale Ty masz niefart, współczuję.

Napisano
  • Autor
Filip Ty zacznij czynsz płacić, bo to prawie Twój drugi dom:hehe: Ale Ty masz niefart, współczuję.
Chyba oni mi ! ;-)))
Napisano
  • Autor

Złom warty 10 kola447ba34b0ebca1e34f887bfb8543eb19.jpg

Napisano
W dniu 30.11.2024 o 00:36, Fili_P napisał(a):

Złom warty 10 kola447ba34b0ebca1e34f887bfb8543eb19.jpg

Pytanie czy faktycznie złom,  czy do wyczyszczenia i montażu w innym egzemplarzu  :hmm:

Napisano

Carlos właśnie zrezygnował może w końcu polityka producenta się zmieni. 

Napisano
  • Autor

Zgadnijcie ;-))))8bed47a507a67845e2ce0c5272d461b5.jpg

Napisano
14 minut temu, Fili_P napisał(a):

Zgadnijcie ;-))))8bed47a507a67845e2ce0c5272d461b5.jpg

 

Wychodzi na to, ze kolega @Igorek mial jednak racje...

Chyba jedyne sensowne rozwiazanie, to wyprogramowanie tego gowna Ad-blue.

Napisano
  • Autor
 
Wychodzi na to, ze kolega @Igorek mial jednak racje...
Chyba jedyne sensowne rozwiazanie, to wyprogramowanie tego gowna Ad-blue.
No chyba jednak nie bo jak Cię shaltuja na niemieckiej czy duńskiej autobahnie to i tak będzie taniej wymienić teraz ;-// ( o nie truciu siebie jak astmatyka i sąsiadów nie wspominajac)

Aha przypominam że problemem miał być FAP nie AdBlue wg autoryzowanego serwisu ;-)))

Sam jestem ciekawy ciągu dalszego

Napisano
14 godzin temu, Fili_P napisał(a):

Aha przypominam że problemem miał być FAP nie AdBlue wg autoryzowanego serwisu ;-)))
Sam jestem ciekawy ciągu dalszego

"Tamto było i tak zepsute ale teraz na szczęście możemy mieć pewność, że już nie będzie zakłócało diagnozy właściwego problemu" ;]

Napisano
15 godzin temu, Fili_P napisał(a):

No chyba jednak nie bo jak Cię shaltuja na niemieckiej czy duńskiej autobahnie to i tak będzie taniej wymienić teraz ;-// ( o nie truciu siebie jak astmatyka i sąsiadów nie wspominajac)

Aha przypominam że problemem miał być FAP nie AdBlue wg autoryzowanego serwisu ;-)))
Sam jestem ciekawy ciągu dalszego

 

Nie wiem czy sluzby sa w stanie sprawdzic tlenki azotu, co innego zadymienie przy usunietym FAP/DPF ;) 

Wg mnie problem z FAP nie skutkuje blokada rozruchu, to jest prawie na pewnno cos z Adblue.

Tesc mial kiedys Puga Expert i tez dlugo walczyl z Adblue, finalnie wyrzucil programowo bo nie szlo tego ogarnac.

Napisano
  • Autor
 
Nie wiem czy sluzby sa w stanie sprawdzic tlenki azotu, co innego zadymienie przy usunietym FAP/DPF [emoji6] 
Wg mnie problem z FAP nie skutkuje blokada rozruchu, to jest prawie na pewnno cos z Adblue.
Tesc mial kiedys Puga Expert i tez dlugo walczyl z Adblue, finalnie wyrzucil programowo bo nie szlo tego ogarnac.
Też tak uważam. Zwłaszcza że od tego się zaczelo
Napisano
  • Autor
"Tamto było i tak zepsute ale teraz na szczęście możemy mieć pewność, że już nie będzie zakłócało diagnozy właściwego problemu" ;]
Spox na szczęście stary filtr u mnie więc jeśli biegły wykaże że był sprawny to będzie ładna podstawa do odzyskania kasy z nawiązką " za fatygę"
Napisano
  • Autor
 
Nie wiem czy sluzby sa w stanie sprawdzic tlenki azotu, co innego zadymienie przy usunietym FAP/DPF [emoji6] 
Wg mnie problem z FAP nie skutkuje blokada rozruchu, to jest prawie na pewnno cos z Adblue.
Tesc mial kiedys Puga Expert i tez dlugo walczyl z Adblue, finalnie wyrzucil programowo bo nie szlo tego ogarnac.
Teść pewnie walczył z pompą zintegrowaną/ zabudowana w zbiorniku AdBlue. Na pomysł pływania elektroniki w 8 molarnym roztworze mocznika to mógł wpaść tylko jakiś inżynier co to chemia na poziomie podstawówki nie skończył a słowo (korozją) reakcja to mu się kojarzy z reakcją jądrowa na imprezie z panienka
Napisano
1 godzinę temu, Fili_P napisał(a):
13 godzin temu, Igorek napisał(a):
"Tamto było i tak zepsute ale teraz na szczęście możemy mieć pewność, że już nie będzie zakłócało diagnozy właściwego problemu" ;]

Spox na szczęście stary filtr u mnie więc jeśli biegły wykaże że był sprawny to będzie ładna podstawa do odzyskania kasy z nawiązką " za fatygę"

Pamiętaj tylko, że po drugiej stronie też będzie biegły i będzie zapewne twierdził zupełnie odwrotnie :bzik:

Napisano
5 godzin temu, Fili_P napisał(a):
18 godzin temu, Igorek napisał(a):
"Tamto było i tak zepsute ale teraz na szczęście możemy mieć pewność, że już nie będzie zakłócało diagnozy właściwego problemu" ;]

Spox na szczęście stary filtr u mnie więc jeśli biegły wykaże że był sprawny to będzie ładna podstawa do odzyskania kasy z nawiązką " za fatygę"

 

Ciekawe ile czasu bedziesz sie z nimi bujal po sadach...

Najgorzej, ze auto caly czas nie jest sprawne 😕

Napisano

@Fili_P 

Od czasu jak sprzedałem Scenika nie zaglądałem na francowate, coś mnie wczoraj podkusiło. Przeczytałem oba (ten i 2008) wątki dotyczące tego jeżdżącego śmiecia i mam dwa dominujące odczucia, nie wiem które wygrywa... 

Jest mi Cię cholernie żal, bo jednak mnogość awarii która Cię dotknęła jest mocno niestandardowa i nikomu nie życzyłbym znalezienia się w takiej sytuacji, ale z drugiej strony ilość poświęconych nerwów, pieniędzy i CZASU, nieskończenie długiego CZASU który można poświęcić na dużo przyjemniejsze i wartościowsze rzeczy mnie zabija. 

 

Jak czytam że chcesz 2008 zostawić potomstwu, to jedyne co widzę to kolejny CZAS, na telefony bo "tato, nie odpala", na czekanie na lawetę, czekanie na diagnozę, czekanie na naprawę, dochodzenie swoich praw a na końcu wydane pieniądze na coś co nigdy nie będzie dobre. 

Analogicznie do tego wątku - pieniądze policzysz, ale podjąłeś się kiedyś zsumowania czasu który poszedł na to jeżdżące gónwo?

 

Nie masz ochoty tym ebnąć, sprzedać w cholerę, kupić cokolwiek nowego co ma dobre opinie nawet kosztem dołożenia paru złotych w ratach? 

 

Przecież każda trasa którą masz zamiar zrobić jest obarczona jakimś stresem. Spotkanie na które nie możesz się spóźnić, długo oczekiwana wizyta u lekarza, itp...

 

Druga sprawa - IMO ten wątek powinien zostać wrzucony (lub jego krótkie streszczenie) na HP, gdyby nie przypadek to bym się nigdy nie dowiedział - coś tam o puretech słyszałem  ale tylko trochę. Tutaj wychodzi że należy się trzymać z daleka od tego badziewia niezależnie od silnika, a ostatnio spoglądałem z ciepłym uczuciem w kierunku 408, bardzo mi się podobają. No ale nie podjąłbym ryzyka po tym wątku;]

 

Pomyśl nad wrzuceniem tego na HP jako ostrzeżenia dla innych, serio.

Napisano
  • Autor
Pamiętaj tylko, że po drugiej stronie też będzie biegły i będzie zapewne twierdził zupełnie odwrotnie :bzik:
A to jak biegły strony przeciwnej wykaże że filtr jednak był popsuty to ja się bardzo uciesze tym bardziej ;-))))
Napisano
  • Autor
@Fili_P 
Od czasu jak sprzedałem Scenika nie zaglądałem na francowate, coś mnie wczoraj podkusiło. Przeczytałem oba (ten i 2008) wątki dotyczące tego jeżdżącego śmiecia i mam dwa dominujące odczucia, nie wiem które wygrywa... 
Jest mi Cię cholernie żal, bo jednak mnogość awarii która Cię dotknęła jest mocno niestandardowa i nikomu nie życzyłbym znalezienia się w takiej sytuacji, ale z drugiej strony ilość poświęconych nerwów, pieniędzy i CZASU, nieskończenie długiego CZASU który można poświęcić na dużo przyjemniejsze i wartościowsze rzeczy mnie zabija. 
 
Jak czytam że chcesz 2008 zostawić potomstwu, to jedyne co widzę to kolejny CZAS, na telefony bo "tato, nie odpala", na czekanie na lawetę, czekanie na diagnozę, czekanie na naprawę, dochodzenie swoich praw a na końcu wydane pieniądze na coś co nigdy nie będzie dobre. 
Analogicznie do tego wątku - pieniądze policzysz, ale podjąłeś się kiedyś zsumowania czasu który poszedł na to jeżdżące gónwo?
 
Nie masz ochoty tym ebnąć, sprzedać w cholerę, kupić cokolwiek nowego co ma dobre opinie nawet kosztem dołożenia paru złotych w ratach? 
 
Przecież każda trasa którą masz zamiar zrobić jest obarczona jakimś stresem. Spotkanie na które nie możesz się spóźnić, długo oczekiwana wizyta u lekarza, itp...
 
Druga sprawa - IMO ten wątek powinien zostać wrzucony (lub jego krótkie streszczenie) na HP, gdyby nie przypadek to bym się nigdy nie dowiedział - coś tam o puretech słyszałem  ale tylko trochę. Tutaj wychodzi że należy się trzymać z daleka od tego badziewia niezależnie od silnika, a ostatnio spoglądałem z ciepłym uczuciem w kierunku 408, bardzo mi się podobają. No ale nie podjąłbym ryzyka po tym wątku;]
 
Pomyśl nad wrzuceniem tego na HP jako ostrzeżenia dla innych, serio.
Czasu na szczęście nie zajmuje mi to wiele- ot napisane maila, albo popatrzenie jak Panowie pakują na lawetę ;-))) i podpis i drugi podpis przy zastepczaku ;-)))

Poza tym ja " szeryf i społecznik jestem" !!!

Sprzedać
Tak
2008ka wisi od 2ch lat na Autoplacu. Najpierw napisalem uczciwie że żre 1l oleju na 1000km teraz że będzie miał nowe serduszko. Za uczciwa bestia jestem żeby kogoś wpuścić na minę. Jeden handlarz chciał przyjechać wziąć za 22 mówię Panie bierz jesze plaka gratis dorzucę.... Nie pojawił się. Odezwał się po 7 czy 8 miesiącach z pytaniem czy już się zatarł bo ma dawce z nowym blokiem i za 10 to może wziąć :-//

Zostawić w rozliczeniu. Honda, Mazda i Renault nie chcą. Suzuki, MG oferują coś koło czapki śliwek ( 15kzl).... No to za tyle jak wymienia serduszko w małym PureTechu to Młody akurat pojeździ do zezłomowania. A że ma smykałkę do dłubania ( pisałem już tu o jego sukcesach w walkach robotów itp) to będzie miał okazję sobie podłubać w większej skali ( garaż, kanał i parę narzędzi mam ;-)

Dużego Riftera jeszcze długo nie dostanie ;-))) ale żeby było smutniej to @bizz Rifter był wzięty właśnie tak ja mówisz. Nowy coś koło 125kzl że 2 lata temu. ( Tak samo jak Insignia poprzednio). Miał być spokój.
Gadaliśmy ostatnio na temat tego typu Vanow odobowyo-rowerowych z @Tomo chyba. Nie ma co wziąć na rynku nie ma takich aut w zasadzie. Caddy albo Tourneo Connect. Każdy z jakaś bolączką :-(







Napisano
  • Autor
 
Ciekawe ile czasu bedziesz sie z nimi bujal po sadach...
Najgorzej, ze auto caly czas nie jest sprawne [emoji53]
Trójka prawników w tym jeden naprawdę oblatany w sprawach motoryzacyjnych mówią wprost i to samo. Do odzyskania mniej więcej połowa juz po odjęciu kosztów. Do procesu często nawet nie dochodzi i sprawa jest ukręcana często na poziomie ugody
Napisano
  • Autor
 
Ciekawe ile czasu bedziesz sie z nimi bujal po sadach...
Najgorzej, ze auto caly czas nie jest sprawne [emoji53]
Jest.... Niby. :-//
Dzisiaj odebrane.
Uczciwie powiedzieli ( nie wierzę im jak psom!- ale zobaczymy) że te 2 tys km temu jakiś Młody coś zwalił przy złączce nowo zakładanego wtedy wtryskiwacza NOx albo przy demontażu i montażu FAPa teraz coś złączkę uszkodzili i to teraz wyszło. Koincydencja niby i przypadek.
Pytam czemu jak wyjeżdżałem z serwisu paręnaście dni temu i 150km złączka była dobra oraz była dobra przez poprzednie blisko 2 tys km
W zasadzie bez sensownej odpowiedzi....


BTW znalazł się koleś z autem z tego samego rocznika i z identycznym przebiegiem (69kkm) diagnoza ta sama. Rozwiązanie też - czeka na nowy FAP. Objawy inne. W zakresie 110-130 km/h z autem dzieją się cuda. Plus ewidentne objawy zapchanego FAPa= duża różnica ciśnień. Nagrał film jak wtryskiwacz NOx leje tak że aż z wydechu leci a w FAPie się gotuje. Zobaczymy czy numery seryjne FAPow jakoś znacznie się różnią ;-))))
Napisano
7 godzin temu, Fili_P napisał(a):

Czasu na szczęście nie zajmuje mi to wiele- ot napisane maila, albo popatrzenie jak Panowie pakują na lawetę ;-))) i podpis i drugi podpis przy zastepczaku ;-)))

Poza tym ja " szeryf i społecznik jestem" !!!

Sprzedać
Tak
2008ka wisi od 2ch lat na Autoplacu. Najpierw napisalem uczciwie że żre 1l oleju na 1000km teraz że będzie miał nowe serduszko. Za uczciwa bestia jestem żeby kogoś wpuścić na minę. Jeden handlarz chciał przyjechać wziąć za 22 mówię Panie bierz jesze plaka gratis dorzucę.... Nie pojawił się. Odezwał się po 7 czy 8 miesiącach z pytaniem czy już się zatarł bo ma dawce z nowym blokiem i za 10 to może wziąć :-//

Zostawić w rozliczeniu. Honda, Mazda i Renault nie chcą. Suzuki, MG oferują coś koło czapki śliwek ( 15kzl).... No to za tyle jak wymienia serduszko w małym PureTechu to Młody akurat pojeździ do zezłomowania. A że ma smykałkę do dłubania ( pisałem już tu o jego sukcesach w walkach robotów itp) to będzie miał okazję sobie podłubać w większej skali ( garaż, kanał i parę narzędzi mam 😉

Dużego Riftera jeszcze długo nie dostanie ;-))) ale żeby było smutniej to @bizz Rifter był wzięty właśnie tak ja mówisz. Nowy coś koło 125kzl że 2 lata temu. ( Tak samo jak Insignia poprzednio). Miał być spokój.
Gadaliśmy ostatnio na temat tego typu Vanow odobowyo-rowerowych z @Tomo chyba. Nie ma co wziąć na rynku nie ma takich aut w zasadzie. Caddy albo Tourneo Connect. Każdy z jakaś bolączką 😞
 

 

 

Ja jakoś nie jestem przekonany że to tylko mail i chwila czekania. Ostatnio jak mi się Kia rozkraczyła to cztery godziny czekałem na zastępcze i przywieźli mi Skodę Rapid wersja zaślepka bo nic innego nie mieli.

Do tego wyjazdy weekendowe, wakacje, urlop.... no kurde, męczące to jest.

Napisano
9 godzin temu, Fili_P napisał(a):

Dużego Riftera jeszcze długo nie dostanie ;-))) ale żeby było smutniej to @bizz Rifter był wzięty właśnie tak ja mówisz. Nowy coś koło 125kzl że 2 lata temu. ( Tak samo jak Insignia poprzednio). Miał być spokój.
Gadaliśmy ostatnio na temat tego typu Vanow odobowyo-rowerowych z @Tomo chyba. Nie ma co wziąć na rynku nie ma takich aut w zasadzie. Caddy albo Tourneo Connect. Każdy z jakaś bolączką 😞

 

To, że 1.2 w Rifterach nie dotykać to było wiadomo.

 

Czytałem, że w 1.5 EcoBlue największym problemem był łańcuch i wymiana na ten grubszy o 1mm załatwia sprawę.

Ale wcześniej mój brat cioteczny, który miał 2 sztuki w firmie polecił nie tykać - trochę myślałem, że przesadza.

Niemniej w 1 z nich była wymiana silnika na gwarancji :facepalm:

Oczywiście nie od ręki tylko po wielkich bojach.

 

A po tym co piszesz to już się wyleczyłem z tego silnika.

 

A w Rifterze nic innego do wyboru nie ma ;l

Napisano
W dniu 11.12.2024 o 08:10, bizz napisał(a):

Jak czytam że chcesz 2008

Kuzyn ujeżdża wolnossącego 1.2. Był kilkukrotnie na mierzeniu spożycia oleju przez silnik... Obecnie wg Stellantisa silnik nie kwalifikuje się do wymiany ale  właśnie zdechł mu katalizator. Problemy zaczęły się przy przebiegu około 60-70 000 km. Obecnie ma 120-130 000 km. On też ma podobne przygody z autem jak kolega Fili_p i ja. 

  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Jacy oni sa przewidywalni. W stellantisie po staremu :-//

image.png.34fdbeb6dbd7acac0e572f5150354913.png

Napisano
30 minut temu, Fili_P napisał(a):

Jacy oni sa przewidywalni. W stellantisie po staremu :-//

image.png.34fdbeb6dbd7acac0e572f5150354913.png

 

Ale to chyba juz wczesniej Ci odrzucili pokrycie kosztow z przedluzonej gwarancji?

Cos tu nowego sie zadzialo czy jeszcze raz pisales w tej samej sprawie?

Jak w ogole sytuacja z 2008, udalo sie ogarnac czy  dalej czekasz graty?

Napisano
  • Autor
13 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Ale to chyba juz wczesniej Ci odrzucili pokrycie kosztow z przedluzonej gwarancji?

Cos tu nowego sie zadzialo czy jeszcze raz pisales w tej samej sprawie?

Jak w ogole sytuacja z 2008, udalo sie ogarnac czy  dalej czekasz graty?

Odrzuciła centrala Stellantis. Teraz poszło przez Rzecznika. Jeszcze odwołanie z Recznikiem i potem Radca prawny Mój odpala wrotki 😉

P2008 miał być sfinalizowany w grudniu. Na razie cisza. Ja zaraz spadam z Polski na chwilę. Więc "przypominajka/zapytajka" poszła i po powrocie będę ogarniał dalej... ;-//

Napisano
4 minuty temu, Fili_P napisał(a):

Odrzuciła centrala Stellantis. Teraz poszło przez Rzecznika. Jeszcze odwołanie z Recznikiem i potem Radca prawny Mój odpala wrotki 😉

P2008 miał być sfinalizowany w grudniu. Na razie cisza. Ja zaraz spadam z Polski na chwilę. Więc "przypominajka/zapytajka" poszła i po powrocie będę ogarniał dalej... ;-//

 

Film by mozna nakrecic z Twoich przygod ze Stellantis...

  • 2 tygodnie później...
  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

Nowy FAP po wymianie zrobił 700km w trybie mieszanym zanim odpalił wypalanie.

Ale dzisiaj mnie brzydko zaskoczył

Przejechaliśmy A1+S5 ( więc typowo autostradowej 140-130-125kmh)
Odpalił wypalanie po takiej jeździe zaraz na A2 i wypala cały kawałek pod Poznaniem aż do zjazdu na S5 praktycznie.

Czyli Po 280km jazdy A i S się "zapchal"- a wcześniej wytrzymał 700km mieszanej?bez sensu! :-O

Any ideas?





Napisano
21 godzin temu, Fili_P napisał(a):

Any ideas?

Filtr jest skutkiem, a nie przyczyną. Auto generuje dużo sadzy w momencie jazdy na autostradzie: lejące wtryski, nieszczelność w dolocie?

Napisano
W dniu 17.02.2025 o 00:12, Fili_P napisał(a):

Nowy FAP po wymianie zrobił 700km w trybie mieszanym zanim odpalił wypalanie.

Ale dzisiaj mnie brzydko zaskoczył

Przejechaliśmy A1+S5 ( więc typowo autostradowej 140-130-125kmh)
Odpalił wypalanie po takiej jeździe zaraz na A2 i wypala cały kawałek pod Poznaniem aż do zjazdu na S5 praktycznie.

Czyli Po 280km jazdy A i S się "zapchal"- a wcześniej wytrzymał 700km mieszanej?bez sensu! 😮

Any ideas?




 

 

A moze poprzednie wypalenie nie bylo kompletne i przy sprzyjajacych warunkach na autostradzie dopalal?

To tylko moje gdybaniem wiec jezdzic, obserwowac ;]:ok:

 

 

Napisano
  • Autor
 
A moze poprzednie wypalenie nie bylo kompletne i przy sprzyjajacych warunkach na autostradzie dopalal?
To tylko moje gdybaniem wiec jezdzic, obserwowac ;]:ok:
 
 
Ale to odpaliłby na początku A a nie po odcinku gdn- pzn 280km chyba.... No i pisałem że poprzednie wypalanie po 700km...ale czy kompletne:-//
Napisano
  • Autor
W dniu 17.02.2025 o 21:58, Woockush napisał(a):

Filtr jest skutkiem, a nie przyczyną. Auto generuje dużo sadzy w momencie jazdy na autostradzie: lejące wtryski, nieszczelność w dolocie?

no od początku mówię, że sam filtr FAP jeśli nie był wadliwy (co ustali biegły) to tylko efekt

 

jakimś prostym Vgatem wpinanym w złącze diagnostyczne i CarScannerem po BT wyłapię korekty wtrysków czy innym Torque? bo nie wiedzę tam tego nigdzie? Ktoś pomoże?

Napisano
3 godziny temu, Fili_P napisał(a):

...Wyłapię korekty wtrysków czy innym Torque? bo nie wiedzę tam tego nigdzie? Ktoś pomoże?

Korekty to straszak na klientów, pokażą ewentualnie ewidentną różnice między cylindrami i nie zawsze winny jest sam wtrysk. Czy przy mocny przyspiesza nic nie świszczy? Sprawdziłbym ciśnienie doładowania zadane i aktualne. Wtryski to bardziej testem przelewowym.

Napisano
  • Autor
Korekty to straszak na klientów, pokażą ewentualnie ewidentną różnice między cylindrami i nie zawsze winny jest sam wtrysk. Czy przy mocny przyspiesza nic nie świszczy? Sprawdziłbym ciśnienie doładowania zadane i aktualne. Wtryski to bardziej testem przelewowym.
Nie.
Napisano
19 godzin temu, Fili_P napisał(a):

no od początku mówię, że sam filtr FAP jeśli nie był wadliwy (co ustali biegły) to tylko efekt

 

jakimś prostym Vgatem wpinanym w złącze diagnostyczne i CarScannerem po BT wyłapię korekty wtrysków czy innym Torque? bo nie wiedzę tam tego nigdzie? Ktoś pomoże?

 

Ja mam jakieś Vgate iCar2 i do tego aplikację FAP (płatna, można poszukać copyleft), dedykowaną do Citroen/Peugeot. Widać ładnie korekty, nawet logi można tworzyć. Nie wiem tylko, czy z Twoim samochodem będzie poprawnie pracować, ponieważ developer chyba zaprzestał rozwoju tego softu i nowszych ECU możne brakować (widziałem już różne cuda/brak informacji). Inna sprawa, ze te korekty to tak jak @Woockush pisał. 

 

Napisano

Ja używam darmowej wersji Piston do podglądu korekt.

Napisano
  • Autor
 
Ja mam jakieś Vgate iCar2 i do tego aplikację FAP (płatna, można poszukać copyleft), dedykowaną do Citroen/Peugeot. Widać ładnie korekty, nawet logi można tworzyć. Nie wiem tylko, czy z Twoim samochodem będzie poprawnie pracować, ponieważ developer chyba zaprzestał rozwoju tego softu i nowszych ECU możne brakować (widziałem już różne cuda/brak informacji). Inna sprawa, ze te korekty to tak jak @Woockush pisał. 
 
Tak Kojarzę FAP - na forum Peugeot Klub Polska dość dobrze jest rozkminiona - można było jeszcze z Amazona ściągać.

.... niestety mój już się nie łączy/ nie jest rozpoznawany

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.