Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rękojmia

Featured Replies

Napisano
20 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Ciekawe jaka kwota jest wpisana na umowie.

Zakładamy, że taka jaką zapłacił. Inaczej szkoda bić pianę. 

Napisano
25 minut temu, janusz napisał(a):

Zakładamy, że taka jaką zapłacił. Inaczej szkoda bić pianę. 

Oby👍

Napisano
  • Autor
Ciekawe jaka kwota jest wpisana na umowie.
Zapłacił tyle co w umowie.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka

Napisano
3 minuty temu, kamileeek napisał(a):

Zapłacił tyle co w umowie.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka
 

A jak ta cena ma się do egzemplarzy bezwypadkowych od 1-go właściciela?

Napisano

Paradoksem jest, ze to TU same napędzają ten rynek.

Moja :piekna: miala dzwona. Orzeczona szkoda całkowite. Auto zabrane przez TU, sprzedane na licytacji jakiemuś Mirkowi, który to auto naprawi zapewne na używkach (sam rozważałem czy go nie naprawiać samemu - bo faktycznie drzwi wycenione na 5k, można kupić w kolor za 700 zł).

I jeżeli to samo TU, które sprzedało "wrak" warsztatowi, potem by stwierdziło, że auta nie ubezpieczy, to jakaś sroga schizofrenia

Napisano
18 godzin temu, marcindzieg napisał(a):

W aucie za 90 kzł pożałował kilku stówek na sprawdzenie ;l

 

Nawet nie zajrzał do darmowej bazy 😄 a teraz rany, rety, ratunku. Oszukali.

 

Napisano
10 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

Jeśli sprzedający nie wyłączył rękojmi to dojechać go. Jeśli wyłączył to też w sumie można próbować, bo wada była ukryta.

 

 

Wadą ukrytą jest fakt, który można sprawdzić bezpłatnie w ogołnodostępnej rządowej bazie? 

Napisano
Nawet gorzej, miałby kilka stówek mniej i nie miał auta [emoji1]

Ale jakie kilka stówek. Historia pojazdu gov jest za darmo. Ztcc tam była wyraźna adnotacja o szkodzie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
Godzinę temu, Filipfm napisał(a):

 

Nawet nie zajrzał do darmowej bazy 😄 a teraz rany, rety, ratunku. Oszukali.

 

A nie oszukali? Z opisu kolegi wynika, że jednak oszukali. Sprzedawca wykorzystał niewiedzę kupującego i nie poinformował go rzetelnie (w miarę swojej wiedzy) o stanie samochodu. Nie odwracajmy kota ogonem. 

Napisano
A nie oszukali? Z opisu kolegi wynika, że jednak oszukali. Sprzedawca wykorzystał niewiedzę kupującego i nie poinformował go rzetelnie (w miarę swojej wiedzy) o stanie samochodu. Nie odwracajmy kota ogonem. 

Ale czy my wiemy czy sprzedawał ten co naprawiał? Bo to też zmienić może postać rzeczy. Nie wiemy też czy auto na początku nie było podejrzanie tanie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
  • Autor

Ale czy my wiemy czy sprzedawał ten co naprawiał? Bo to też zmienić może postać rzeczy


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Sprzedający wiedział a nie powiedział. Potem tłumaczył że tylko zderzak przedni był zarysowany, że rzeczoznawca jak przyjechał to każda ryskę spisywał, takie głupie tłumaczenie przez telefon po tym jak wyszło na jaw. Ogólnie kłamał od samego początku i oto się rozchodzi. Tak samo z gwarancją że jest. Teraz zostaje zebranie dokumentów i udanie się do prawnika. Koszta teraz są nie ważne, trzeba tępić takie kur.... Może sprzedający sam się naciął, tego nie wiem. Przy sprzedaży twierdził ze kupił auto od znajomego zaraz po wykupie z leasingu.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka

Napisano
27 minut temu, janusz napisał(a):

A nie oszukali? Z opisu kolegi wynika, że jednak oszukali. Sprzedawca wykorzystał niewiedzę kupującego i nie poinformował go rzetelnie (w miarę swojej wiedzy) o stanie samochodu. Nie odwracajmy kota ogonem. 

 

Z tego co pisał, kupował od osoby fizycznej. I ona ponosi inną odpowiedzialność niż sprzedawca profesjonalny. Pytanie czy wiedziała o fakcie szkody czy nie. Potencjalnie sprzedający może nie znać historii pojazdu u poprzednich właścicieli. 

A gość wyskoczył z 90k bez jakiegokolwiek sprawdzenia bo sprzedający wzbudzał zaufanie :) mieszkanie też by kupił bez sprawdzenia np księgi wieczystej? 

 

 

 

Napisano

Dalej nie ma informacji, czy cena była normalna, czy okazyjna.

Napisano
  • Autor
Dalej nie ma informacji, czy cena była normalna, czy okazyjna.
Cena średnia otomoto pokazywało

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 minutę temu, kamileeek napisał(a):

Cena średnia otomoto pokazywało

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka
 

Czyli była niższa niż typowe oferty bezwypadkowych, dwuletnich aut z polskich salonów.

I znajomy wierzył, że wyłapał okazję?

Napisano
2 godziny temu, Filipfm napisał(a):

Paradoksem jest, ze to TU same napędzają ten rynek.

Moja :piekna: miala dzwona. Orzeczona szkoda całkowite. Auto zabrane przez TU, sprzedane na licytacji jakiemuś Mirkowi, który to auto naprawi zapewne na używkach (sam rozważałem czy go nie naprawiać samemu - bo faktycznie drzwi wycenione na 5k, można kupić w kolor za 700 zł).

I jeżeli to samo TU, które sprzedało "wrak" warsztatowi, potem by stwierdziło, że auta nie ubezpieczy, to jakaś sroga schizofrenia

Albo ubezpieczy na niższą sumę, niż standardowo.

 

Napisano
Sprzedający wiedział a nie powiedział. Potem tłumaczył że tylko zderzak przedni był zarysowany, że rzeczoznawca jak przyjechał to każda ryskę spisywał, takie głupie tłumaczenie przez telefon po tym jak wyszło na jaw. Ogólnie kłamał od samego początku i oto się rozchodzi. Tak samo z gwarancją że jest. Teraz zostaje zebranie dokumentów i udanie się do prawnika. Koszta teraz są nie ważne, trzeba tępić takie kur.... Może sprzedający sam się naciął, tego nie wiem. Przy sprzedaży twierdził ze kupił auto od znajomego zaraz po wykupie z leasingu.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka


Czyli rozumiesz że to co ty uważasz może być nieprawdą?
Że sprzedający mógł nie wiedzieć o stanie faktycznym pojazdu.
Bo kupił cały z zarysowanym zderzakiem ( a zderzaki są od tego) i do tego jako nieprofesjonalista puścił auto dalej.
Generalnie kupujący dał po całości ciała.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
W dniu 30.08.2024 o 08:05, Danielpoz. napisał(a):

Albo wydać kilka złotych na sprawdzenie auta. Pojechał gość kupić auto z zerową wiedzą i nawet żal mu było zapłacić za przegląd. Teraz płacz🫣

 

Przegląd to jedno, choć to kilka złotych. Ale nie sprawdzić historii pojazdu gdzie to kilka kliknięć nawet ze smartfona i to zupełnie za darmo? 

 

Mam wrażenie że ten "kolega" to autor... no ale może to tylko wrażenie;]

Napisano
20 minut temu, WaWeR napisał(a):


Bo kupił cały z zarysowanym zderzakiem ( a zderzaki są od tego) i do tego jako nieprofesjonalista puścił auto dalej.

I pewnie od kupującego dowiedział się o stanie faktycznym? Niech pokaże raport rzeczoznawcy na potwierdzenie swojej wersji. 

Podobno sprzedawał auto bez uszkodzeń "w oryginale", więc coś się nie zgadza. 

22 minuty temu, WaWeR napisał(a):


Generalnie kupujący dał po całości ciała.

Tutaj zgoda, ale dopóki będziemy obwiniać kupującego za to, że się dał "naciąć", nic się nie zmieni. 

Napisano
16 godzin temu, kamileeek napisał(a):

Znajomy nie jest na forum. Ogłoszenie o samochodzie to tylko informacja handlowa, a sprawdzanie po cepikach to nie obowiązek. Tu się rozchodzi o nie uczciwe podejście sprzedającego. Prywatny sprzedający, mówi że auto bez kolizyjne, cały oryginał lakier. Znajomi pomierzył, nic nie było lakierowane ale nie jest wszechwiedzący że była jakaś szkoda i oto się rozchodzi. Został oszukany inna sprawa że dał się wydymac. Nie zmienia to głównego nurtu wątku, rękojmia. Zwrot auta nie wchodzi w grę, sprzedający się wypiął. Teraz zostaje tylko sąd i upust na auto. Było pytanie a mądre głowy z auto kącika swoje bez sensu. Widzę że nie ma problemu, może każdy z was też tak auta sprzedaje

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka
 

 

 

Ja bym ważył słowa, szczególnie przy panu handlarzu. Kto kogo oszukał? Według Ciebie nie było słowa o bezwypadkowości w ogłoszeniu, albo nie było to odznaczone, kolizji mógł nie mieć - może to był wypadek. Lakier jest oryginalny, tylko elementy z tym lakierem nie do końca. 

Informacja o szkodzie była w CEPiKu, ogólnodostępna. Na przeglądzie mogli coś znaleźć, kosztuje to pewnie z 200 PLN, promil wartości auta. 

 

Znajomy jeśli został oszukany to tylko sam przez siebie...

Napisano
7 minut temu, bizz napisał(a):

Znajomy jeśli został oszukany to tylko sam przez siebie...

Jeśli kontakt ze sprzedającym wyglądał tak jak zostało opisane, to jeśli nie mówimy o oszustwie to na pewno o celowym wprowadzeniu w błąd. 

Gdyby nie znał historii auta, to powinien powiedzieć, że według jego wiedzy jest bezwypadkowe (bezszkodowe). Uważam, że nie wszystko trzeba pisać w ogłoszeniu, ale jeśli kupujący się o coś pyta, to odpowiada się zgodnie z posiadaną wiedzą. 

Napisano
8 minut temu, janusz napisał(a):

Jeśli kontakt ze sprzedającym wyglądał tak jak zostało opisane, to jeśli nie mówimy o oszustwie to na pewno o celowym wprowadzeniu w błąd. 

Gdyby nie znał historii auta, to powinien powiedzieć, że według jego wiedzy jest bezwypadkowe (bezszkodowe). Uważam, że nie wszystko trzeba pisać w ogłoszeniu, ale jeśli kupujący się o coś pyta, to odpowiada się zgodnie z posiadaną wiedzą. 

 

Doskonale Cię rozumiem - ale weź dwie rzeczy pod uwagę, jedna to że opieramy się tylko na słowach kolegi który zawsze ubarwi w swoją stronę, to przecież jasne, a dwa, że nie wiemy czy sprzedający nie kupił rzeczywiście auta poleasingowego od handlarza, komisu czy warsztatu który zlicytował auto od ubezpieczalni. 

Ja czuję mocną napastliwość autora w kwestii ewentualnej pomocy i przyznawania racji, nie podoba mi się to. 

 

No i kupujący olał wszystkie dostępne, również bezpłatnie, metody sprawdzenia auta. 

Napisano
4 godziny temu, kamileeek napisał(a):

Zapłacił tyle co w umowie.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka
 

Idealnie👍

Napisano
33 minuty temu, bizz napisał(a):

 

 

Mam wrażenie że ten "kolega" to autor... no ale może to tylko wrażenie;]

Chyba każdy ma takie wrażenie😁

Napisano
4 minuty temu, bizz napisał(a):

Doskonale Cię rozumiem - ale weź dwie rzeczy pod uwagę, jedna to że opieramy się tylko na słowach kolegi który zawsze ubarwi w swoją stronę, to przecież jasne, a dwa, że nie wiemy czy sprzedający nie kupił rzeczywiście auta poleasingowego od handlarza, komisu czy warsztatu który zlicytował auto od ubezpieczalni. 

Oczywiście, że opieramy się na jednej wersji (i to nie przekazanej bezpośrednio). Ale sami też doszukujemy się informacji na korzyść sprzedawcy, mimo że podawana jest inna wersja. 

Napisano
2 minuty temu, Danielpoz. napisał(a):

Chyba każdy ma takie wrażenie😁

Ja nie mam 

Napisano
W dniu 29.08.2024 o 19:22, kamileeek napisał(a):

 

Witam, taka sprawa znajomy kupił auto bez sprawdzania w historii gov.pl jego przeszłości. Okazało się że była szkoda całkowita, ubezpieczyciel wymówił mu AC. W ten sposób się dowiedział. Wygląda to tak że nic nie było malowane tylko wymienione na używane części w kolorze.

Prawdopodobnie auto w jechało komuś w tył. Wymieniane były oba błotniki, maska, szyba,lampy obie, poduszka kierowcy itp.

Zwrot auta nie wchodzi w grę tak mówi sprzedający i bagatelizuje cała sprawę. Powtarza że auto jest bezpieczne. Jeśli nie zwrot to jakiej sumy, upustu można się domagać? Czy tylko rzeczoznawca w chodzi w grę? Sprawa w sądzie będzie się ciągnąć, najlepiej załatwić to polubownie. Nie jeżdżenie autem też nie wchodzi w grę, auto po prostu jest potrzebne na dojazdy do roboty. Wydaje się że tylko jakiś rabat na auto, bo nie wiadomo jakie części były użyte do naprawy, jak używane jak stare i czy nie kradzione. Ktoś może miał podobny przypadek? Auto warte ponad 90 tysi

Jeździ, skręca, hamuje? W czym problem? Cena za wysoka?

Napisano
Teraz, rwIcIk napisał(a):

Jeździ, skręca, hamuje? W czym problem? Cena za wysoka?

W tym, że kupujący był przekonany, że kupuje auto bezszkodowe z gwarancją w czym go podobno sprzedający utwierdzał, a rzeczywistość okazała się nieco inna. 

Napisano
Tutaj zgoda, ale dopóki będziemy obwiniać kupującego za to, że się dał "naciąć", nic się nie zmieni. 

Już zmieniło. Następnym razem nie będzie hasła że sprawdzanie nie jest obowiązkowe.
No chyba że…


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
15 minut temu, rwIcIk napisał(a):

Jeździ, skręca, hamuje? W czym problem? Cena za wysoka?

Tu raczej rozczarowanie, że okazja nie okazała się okazją.

 

Skoro kupił auto 2-letnie.

3 godziny temu, kamileeek napisał(a):

że tylko zderzak przedni był zarysowany, (...) Przy sprzedaży twierdził ze kupił auto od znajomego zaraz po wykupie z leasingu.

czyli auto z historią niezbyt zachęcającą to nie wierzę, że cena nie była kusząca.

 

A jeśli nie była, to już nawet nie wiem jak nazwać kupującego....

Przecież przy takim wieku auta chyba nie trudno znaleźć pewną sztukę?

Napisano
15 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

Z drugiej strony - po co sprawdzać? Teraz jeśli to ładnie rozegra będzie miał auto taniej. A tak - miałby je o kilka stówek drożej.

:skromny:

 

Byłeś kiedyś w sądzie? Bo piszesz jakbyś nigdy nie był :)

Napisano
18 minut temu, ghost2255 napisał(a):

Tu raczej rozczarowanie, że okazja nie okazała się okazją.

 

Skoro kupił auto 2-letnie.

czyli auto z historią niezbyt zachęcającą to nie wierzę, że cena nie była kusząca.

 

A jeśli nie była, to już nawet nie wiem jak nazwać kupującego....

Przecież przy takim wieku auta chyba nie trudno znaleźć pewną sztukę?

 

Tutaj juz nie ma co dywagowac... A prawda jak zawsze, pewnie lezy gdzies po srodku.

Jesli czuje sie poszkodowany to jedyna szansa na zadoscuczynienie prowadzi przez sąd.

Polubownie sie wg mnie nic tutaj nie zalatwi.

 

Napisano
Godzinę temu, janusz napisał(a):

Tutaj zgoda, ale dopóki będziemy obwiniać kupującego za to, że się dał "naciąć", nic się nie zmieni. 

Dopóki się ludzie nie nauczą że okazje nie istnieją to nic się nie zmieni. Chce kupować bz sprawdzenia to kupuje od handlarza. Który ma wyższą cenę ale odpowiada za to co sprzedaje. Stąd ta cena. A jak chce taniej, kupuje prywatnie i myśli że oszukał system to się przekonuje że niestety nie. Tak jest na całym świecie.

Napisano
Godzinę temu, janusz napisał(a):

Gdyby nie znał historii auta, to powinien powiedzieć, że według jego wiedzy jest bezwypadkowe (bezszkodowe). Uważam, że nie wszystko trzeba pisać w ogłoszeniu, ale jeśli kupujący się o coś pyta, to odpowiada się zgodnie z posiadaną wiedzą. 

A skąd wiesz że tak nie było? :)

Napisano
5 godzin temu, Filipfm napisał(a):

 

Wadą ukrytą jest fakt, który można sprawdzić bezpłatnie w ogołnodostępnej rządowej bazie? 

Słowo przeciw słowu. Nic nie jest ukryte. Informacja dostępna w bezpłatnej bazie. Więc jaka wada ukryta? ;l

Napisano
55 minut temu, janusz napisał(a):

W tym, że kupujący był przekonany, że kupuje auto bezszkodowe z gwarancją w czym go podobno sprzedający utwierdzał, a rzeczywistość okazała się nieco inna. 

Ale pewnie cena też była zachęcająca?

Ja rozumiem, że sprzedający oszukał.

Ale czy kupujący nie dał się zbyt łatwo nabrać?

 

 

Napisano
4 godziny temu, kamileeek napisał(a):

Sprzedający wiedział a nie powiedział. Potem tłumaczył że tylko zderzak przedni był zarysowany, że rzeczoznawca jak przyjechał to każda ryskę spisywał, takie głupie tłumaczenie przez telefon po tym jak wyszło na jaw. Ogólnie kłamał od samego początku i oto się rozchodzi. Tak samo z gwarancją że jest. Teraz zostaje zebranie dokumentów i udanie się do prawnika. Koszta teraz są nie ważne, trzeba tępić takie kur.... Może sprzedający sam się naciął, tego nie wiem. Przy sprzedaży twierdził ze kupił auto od znajomego zaraz po wykupie z leasingu.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka
 

ale wiecie co bylo walniete i robione?

Gdzies na MK jest post kolegi, co mial 60k za naprawę a ledwo było widać uszkodzenie na zdjęciu.

Napisano
  • Autor
Jeździ, skręca, hamuje? W czym problem? Cena za wysoka?
Pomyśl trochę, miało być auto na gwarancji, 2 letnie. Jest pełno części nie wiadomego pochodzenia.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka

Napisano
8 minut temu, kamileeek napisał(a):

Pomyśl trochę, miało być auto na gwarancji, 2 letnie. Jest pełno części nie wiadomego pochodzenia.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka
 

W takim razie co skłoniło znajomego do zakupu akurat tego egzemplarza?

Napisano
Pomyśl trochę, miało być auto na gwarancji, 2 letnie. Jest pełno części nie wiadomego pochodzenia.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka


A jak łatwo było to stwierdzić przed zakupem….


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
Godzinę temu, marcindzieg napisał(a):

A skąd wiesz że tak nie było? :)

Być może cała historia jest zmyślona. Ja odpisuję na podstawie informacji podanych przez kolegę, a nie konfabulacji. Jeśli zakładamy, że pisze nieprawdę, to załóżmy że ta historia się nie wydarzyła 😉

Napisano
Godzinę temu, rwIcIk napisał(a):

Ale pewnie cena też była zachęcająca?

Ja rozumiem, że sprzedający oszukał.

Ale czy kupujący nie dał się zbyt łatwo nabrać?

 

 

Co do ceny, to podobno średnia rynkowa. 

Co do reszty zgoda. Ja zauważam jedynie, że jeśli zakup wyglądał tak jak został nam przedstawiony, to jednak doszło do pewnej manipulacji (słownej) lub oszustwa. A to, że kupujący okazał się być łatwowiernym, żeby tego nie nazwać mocniej jest osobną sprawą. 

Bo z wypowiedzi na forum wynika, że w zasadzie jak ktoś daje się naciąć na kasę, to jest sam sobie winien. Może Ci co "pracują na wnuczka" też nie są oszustami (złodziejami), bo generalnie można dość łatwo sprawdzić czy mówią prawdę? 

Napisano
16 minut temu, janusz napisał(a):

Co do ceny, to podobno średnia rynkowa. 

Co do reszty zgoda. Ja zauważam jedynie, że jeśli zakup wyglądał tak jak został nam przedstawiony, to jednak doszło do pewnej manipulacji (słownej) lub oszustwa. A to, że kupujący okazał się być łatwowiernym, żeby tego nie nazwać mocniej jest osobną sprawą. 

Bo z wypowiedzi na forum wynika, że w zasadzie jak ktoś daje się naciąć na kasę, to jest sam sobie winien. Może Ci co "pracują na wnuczka" też nie są oszustami (złodziejami), bo generalnie można dość łatwo sprawdzić czy mówią prawdę? 

Wg średniej rynkowej sprzedawałem auto bezwypadkowe, pierwszy właściciel. Sprzedało się w 2 dni. Kupujący niewiele sprawdzali. Choć mieli jakiegoś kolesia, który z grubsza obejrzał i polecił auto kupującym.

Napisano
  • Autor
Wg średniej rynkowej sprzedawałem auto bezwypadkowe, pierwszy właściciel. Sprzedało się w 2 dni. Kupujący niewiele sprawdzali. Choć mieli jakiegoś kolesia, który z grubsza obejrzał i polecił auto kupującym.
A jakbyś sprzedawał auto walone po szkodzie całkowitej powiedział byś o tym kupującym? Powiedział byś że auto zostało naprawione po taniości? Słucham?

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka

Napisano
7 godzin temu, Filipfm napisał(a):

 

Wadą ukrytą jest fakt, który można sprawdzić bezpłatnie w ogołnodostępnej rządowej bazie? 

Jaka wada ukryta? Nielakierowany kupujący nie zgłaszał uwag a ja mówiłem że pod kolor drzwi kupione. Pozostaje sąd i wtedy słowo przeciwko słowu. 

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

Wg średniej rynkowej sprzedawałem auto bezwypadkowe, pierwszy właściciel. Sprzedało się w 2 dni. Kupujący niewiele sprawdzali. Choć mieli jakiegoś kolesia, który z grubsza obejrzał i polecił auto kupującym.

Super, ale wiesz że to nie jest regułą. Dużo zależy od marki, modelu, silnika itp. Są auta bardziej i mniej chodliwe. 

Napisano
Teraz, kamileeek napisał(a):

A jakbyś sprzedawał auto walone po szkodzie całkowitej powiedział byś o tym kupującym? Powiedział byś że auto zostało naprawione po taniości? Słucham?

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka
 

Skąd wiesz że po tamiosci? W Dubaju miał naprawiać?

Napisano
  • Autor
Skąd wiesz że po tamiosci? W Dubaju miał naprawiać?
No na pewno oryginał i fakturę ma ale zachował sobie na pamiątkę i oprawi w ramkę

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka

Napisano
Godzinę temu, ghost2255 napisał(a):

W takim razie co skłoniło znajomego do zakupu akurat tego egzemplarza?

Bo naczytał się na forum że ma taką samą rękojmie jakby kupił u handlarza więc po co przepłacać? ;]

Napisano
  • Autor

No to pytanie do wszystkich co jadą na kupującego. Jak wy byście sprzedawali auto po szkodzie, przyznali byście się czy jednak nie? Będę wiedział kogo zablokować i nie czytać mądrości takich ludzików.

Wysłane z mojego RMX2202 przy użyciu Tapatalka

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.