Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak bardzo powinny być widoczne znaki aby były obowiązujące....

Featured Replies

Napisano

Ewentualnie jak bardzo powinny być niewidoczne żeby nie obowiązywały

 

Wiem że problem nieco Filozoficzny ale...

Była wieczorem świadkiem kolizji przy skręcie w lewo. Skręcać można z dwóch pasów, lewego oraz środkowego. Po skręcie są cztery pasy... Czyli według tego jak ja to rozumiem skręcając z lewego pasa może zająć tylko skrajny lewy, skręcający ze środkowego można zająć dowolny z trzech pasów licząc od strony prawej..

Ale, na skrzyżowaniu jest wymalowana linie rozdzielająca kierująca tego z pasa środkowego na skrajnie prawy a tego z pasa lewego na dowolny z trzech od strony lewej...

Kolizja polegała na tym że skręcający z pasa skrajnego lewego pragnąl zająć pas drugi od strony prawej podobnie jak skręcający z pasa środkowego.

Linia rozdzielająca jest dość słabo widoczna w biały dzień(starła się przez ostatnie lata a nie została odmalowana) No ale niemniej jest widoczna(zwlaszcza jak się poświeci latarką) oraz jak człowiek wie że ona tam jest ...

Kto winien?

Kierownicy Wezwali policję, obaj obstawali przy swojej racji

1. Pierwszy że jechał do linii rozdzielającej

2. A drugi że ta linia rozdzielająca w nocy w czasie deszczu jest zupełnie niewidoczna

 

Ja prywatnie obstawiam że w innym zostanie uznany ten który pierwszy przyjmie mandat.... A jakie jest zdanie szanownego koleżeństwa?

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

Winny ten po lewej?

 

Dlaczego? 

8 minut temu, delco napisał(a):

na skrzyżowaniu jest wymalowana linie rozdzielająca kierująca tego z pasa środkowego na skrajnie prawy a tego z pasa lewego na dowolny z trzech od strony lewej...

 

Napisano
1 minutę temu, rwIcIk napisał(a):

Jeśli wymalowane, to w czym problem?

 

 

No właśnie? Ten po lewej jechał zgodnie ze znakami poziomymi, więc dlaczego winny? 

Napisano
1 minutę temu, janusz napisał(a):

No właśnie? Ten po lewej jechał zgodnie ze znakami poziomymi, więc dlaczego winny? 

jeśli nie byłoby znaków, to zasada prawej

jeśli są znaki, to nie wiem, dlaczego pyta autor wątku?

 

Napisano
3 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

jeśli nie byłoby znaków, to zasada prawej

jeśli są znaki, to nie wiem, dlaczego pyta autor wątku?

 

 

25 minut temu, delco napisał(a):

Linia rozdzielająca jest dość słabo widoczna w biały dzień(starła się przez ostatnie lata a nie została odmalowana) No ale niemniej jest widoczna(zwlaszcza jak się poświeci latarką) oraz jak człowiek wie że ona tam jest ...

 

2. A drugi że ta linia rozdzielająca w nocy w czasie deszczu jest zupełnie niewidoczna

 

Napisano
37 minut temu, delco napisał(a):

Ewentualnie jak bardzo powinny być niewidoczne żeby nie obowiązywały

 

Wiem że problem nieco Filozoficzny ale...

Była wieczorem świadkiem kolizji przy skręcie w lewo. Skręcać można z dwóch pasów, lewego oraz środkowego. Po skręcie są cztery pasy... Czyli według tego jak ja to rozumiem skręcając z lewego pasa może zająć tylko skrajny lewy, skręcający ze środkowego można zająć dowolny z trzech pasów licząc od strony prawej..

Ale, na skrzyżowaniu jest wymalowana linie rozdzielająca kierująca tego z pasa środkowego na skrajnie prawy a tego z pasa lewego na dowolny z trzech od strony lewej...

Kolizja polegała na tym że skręcający z pasa skrajnego lewego pragnąl zająć pas drugi od strony prawej podobnie jak skręcający z pasa środkowego.

Linia rozdzielająca jest dość słabo widoczna w biały dzień(starła się przez ostatnie lata a nie została odmalowana) No ale niemniej jest widoczna(zwlaszcza jak się poświeci latarką) oraz jak człowiek wie że ona tam jest ...

Kto winien?

Kierownicy Wezwali policję, obaj obstawali przy swojej racji

1. Pierwszy że jechał do linii rozdzielającej

2. A drugi że ta linia rozdzielająca w nocy w czasie deszczu jest zupełnie niewidoczna

 

Ja prywatnie obstawiam że w innym zostanie uznany ten który pierwszy przyjmie mandat.... A jakie jest zdanie szanownego koleżeństwa?

 

Winny jest ten który jechał niezgodnie ze znakami.

I jestem prawie pewny, że ani jeden ani drugi ich nie widział, a ten po lewej zwyczajnie miał farta lub jechał na pamięć i wiedział że kiedyś tutaj ta linia była.

 

Teraz w Wawie są dwa miejsca po których jeżdżę regularnie, a w których zmienili tymczasowo organizację ruchu. Linie żółte są ledwo widoczne, naklejone na białych starych liniach, które tez są ledwo widoczne. Boję się zarówno tych co jadą na pamięć, jak i tych którzy są nowi i wpatrują się w linię, bo ja może nie będę miał gdzie uciekać przed tymi co walą na pamięć. Skrzyżowanie Grójecka/Dickensa i Pl. Zawiszy

Napisano
56 minut temu, delco napisał(a):

A jakie jest zdanie szanownego koleżeństwa?

 

Winny jest ten, który nie widział linii, której tam nie ma.

:skromny:

Napisano
  • Autor
4 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Winny jest ten, który nie widział linii, której tam nie ma.

:skromny:

I to moze byc najbardziej prawdopodobne rozwiazanie

Napisano
21 minut temu, kravitz napisał(a):

 

Winny jest ten który jechał niezgodnie ze znakami.

I jestem prawie pewny, że ani jeden ani drugi ich nie widział, a ten po lewej zwyczajnie miał farta lub jechał na pamięć i wiedział że kiedyś tutaj ta linia była.

 

Teraz w Wawie są dwa miejsca po których jeżdżę regularnie, a w których zmienili tymczasowo organizację ruchu. Linie żółte są ledwo widoczne, naklejone na białych starych liniach, które tez są ledwo widoczne. Boję się zarówno tych co jadą na pamięć, jak i tych którzy są nowi i wpatrują się w linię, bo ja może nie będę miał gdzie uciekać przed tymi co walą na pamięć. Skrzyżowanie Grójecka/Dickensa i Pl. Zawiszy

Jeszcze gorzej jest na końcu trasy łazienkowskiej, remont trwa i kiedyś o mało co nie wyjechałem na czołówkę. Teraz trochę poprawili malowanie żółtych linii.

 

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

Jeszcze gorzej jest na końcu trasy łazienkowskiej,

Kiedys tam bylo wymalowane ograniczenie na jezdni....ktore bylo niemal calkowicie starte i nie bylo tak naprawde wiadomo czy tam bylo ograniczenie do 60 czy do 80 km/h

Napisano

kiedyś był poruszany temat, z którego wynikało pośrednio, że: o ograniczeniach, pierwszeństwie nie decydują znaki, znaki tylko informują

 

kluczowe znaczenie ma decyzja zarządzającego ruchem na danym odcinku drogi i projekt organizacji ruchu

Napisano
  • Autor
Godzinę temu, jqr napisał(a):

kluczowe znaczenie ma decyzja zarządzającego ruchem na danym odcinku drogi i projekt organizacji ruchu

No ale w ten sposób odrobineczkę dochodzimy do paranoi..... Na zasadzie opieprzenia na przykład kogokolwiek w pracy że nie zrobił tego co nie było w jego zakresie obowiązków i tego o czym nikt mu nie powiedział że ma zrobić...

No bo wyjdzie że przed przejechaniem jakimkolwiek odcinkiem drogi należy przeanalizować decyzję zarządzającego ruchem i nauczyć się ich na pamięć oraz na bieżąco kontrolować czy znaki tego nie zmieniają

Napisano
17 godzin temu, delco napisał(a):

Ewentualnie jak bardzo powinny być niewidoczne żeby nie obowiązywały

 

Wiem że problem nieco Filozoficzny ale...

Była wieczorem świadkiem kolizji przy skręcie w lewo. Skręcać można z dwóch pasów, lewego oraz środkowego. Po skręcie są cztery pasy... Czyli według tego jak ja to rozumiem skręcając z lewego pasa może zająć tylko skrajny lewy, skręcający ze środkowego można zająć dowolny z trzech pasów licząc od strony prawej..

Ale, na skrzyżowaniu jest wymalowana linie rozdzielająca kierująca tego z pasa środkowego na skrajnie prawy a tego z pasa lewego na dowolny z trzech od strony lewej...

Kolizja polegała na tym że skręcający z pasa skrajnego lewego pragnąl zająć pas drugi od strony prawej podobnie jak skręcający z pasa środkowego.

Linia rozdzielająca jest dość słabo widoczna w biały dzień(starła się przez ostatnie lata a nie została odmalowana) No ale niemniej jest widoczna(zwlaszcza jak się poświeci latarką) oraz jak człowiek wie że ona tam jest ...

Kto winien?

Kierownicy Wezwali policję, obaj obstawali przy swojej racji

1. Pierwszy że jechał do linii rozdzielającej

2. A drugi że ta linia rozdzielająca w nocy w czasie deszczu jest zupełnie niewidoczna

 

Ja prywatnie obstawiam że w innym zostanie uznany ten który pierwszy przyjmie mandat.... A jakie jest zdanie szanownego koleżeństwa?

Nie zgadzasz się na mandat a biegli ocenia kto jak i dlaczego .

 

Aa preszam jesteś my ak , my stanowimy  prawo ! Mowisz zwyczajnie " im the law , f.. u.

 

Napisano
  • Autor
58 minut temu, Marcin79 napisał(a):

Nie zgadzasz się na mandat a biegli ocenia kto jak i dlaczego .

Nie mam sie co zgadzac albo nie zgadzac.... opisalem przypadek zobaczony

Napisano
W dniu 9.12.2024 o 13:12, delco napisał(a):

No ale w ten sposób odrobineczkę dochodzimy do paranoi..... Na zasadzie opieprzenia na przykład kogokolwiek w pracy że nie zrobił tego co nie było w jego zakresie obowiązków i tego o czym nikt mu nie powiedział że ma zrobić...

No bo wyjdzie że przed przejechaniem jakimkolwiek odcinkiem drogi należy przeanalizować decyzję zarządzającego ruchem i nauczyć się ich na pamięć oraz na bieżąco kontrolować czy znaki tego nie zmieniają

 

masz swoją rację, ale nie dostaje się mandat np. za wjazd na znak zakazu, tylko za jazdę drogą jednokierunkową pod prąd

inny przykład: mieszkasz w obszarze zabudowanym - skąd wiesz że nie istnieje droga publiczna, którą da się się dojechać nie mijając stosownego znaku ?

oznakowanie często jest dublowane, a jego brak nie zwalnia od myślenia, zachowania szczeg. ostrożności i ograniczonego zaufania

 

BTW. zawsze zostaje rozmowa człowieka z człowiekiem. Sam kiedyś przekonywałem strażnika miejskiego, że leżący znak strefy zamieszkania nie powinien obowiązywać

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, jqr napisał(a):

nny przykład: mieszkasz w obszarze zabudowanym - skąd wiesz że nie istnieje droga publiczna, którą da się się dojechać nie mijając stosownego znaku ?

oznakowanie często jest dublowane, a jego brak nie zwalnia od myślenia, zachowania szczeg. ostrożności i ograniczonego zaufania

Opisywalem jakieś 20 lat temu mozliwość wjechania do Warszawy droga publiczną bez  mozliwości zobaczenia  stosownego znaku o terenie zabudowanym...  Wiekszośc była zdania że trzeba być debilem żeby nie wiedzieć że grójecka jest w Warszawie.... z tym że  zupełnie nie o to chodzilo....

Sam bylem swiadkiem (jako pasażer) spięcia kierowcy z patrolem policji co to tego czy jest teren zabudowany  - tablica owszem była 500 metrów wcześniej ale w rowie (podobno od tygodnia) a sam teren"zabudowany przebiegał wśród pól łąk i lasów... a domy zaczynały sie jeszcze dalej

Natomiast w watku opisany jest przypadek oznakowania tak slabo widocznego że nie wiedomo czy tak naprawdę jest widoczne :panic:

IMO (taka sugestia nie padła) w tym wypadku winnym powinien być zarządca drogi.

  • 2 tygodnie później...
Napisano
W dniu 10.12.2024 o 16:10, delco napisał(a):

tablica owszem była 500 metrów wcześniej ale w rowie (podobno od tygodnia) a sam teren"zabudowany przebiegał wśród pól łąk i lasów...

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.