Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

gwarancja na auto - czy to możliwe ? czy serwis ściemnia?

Featured Replies

Napisano
6 minut temu, ppmarian napisał(a):

Czy to samo można powiedzieć o tesli lub choćby Kia EV ?

Będziesz miał dane to daj znać 👍;]

 

Ale jakby nic nowego, nudno, poprawnie i bezawaryjnie. Brzmi jak produkt Toyoty. 

  • 3 tygodnie później...
Napisano
  • Autor
W dniu 18.04.2025 o 12:08, delco napisał(a):

Pancjent Duster  kupiony w grudniu 2023 roku z 3 letnią gwarancją.

Odpowiadam sam sobie ale jak zr z edytujęytuję to nikt nie przeczyta jak to się zakończyło

 

Naprawa była bezpłatna... I to chyba najważniejsze z tego wszystkiego,  natomiast sam przebieg naprawy był z mojego punktu widzenia nieco dziwny... No ale może ja nie jestem rekinem biznesu i nie znam się na prowadzeniu serwisów samochodowych...

Ale po kolei  Po wstępnej wizycie w serwisie na której nikt nawet nie obejrzał auta właścicielka dostała termin ponad trzech tygodni - 5 maja w którym miała się zgłosić o 7:00 rano i zostawić samochód - bo o 7:00 rano ma być elektryk. Zostawiła samochód po czym powiedziano jej że przed 14:00 do niej zadzwonią... I faktycznie przed 14:00 zadzwonili do niej mówiąc że zepsuł się kierunkowskaz w lampie... I że muszę tą lampę wymienić w całości ale żeby ją wymienić w całości to muszę ją zamówić u producenta co potrwa przynajmniej 3 dni a może tydzień...

Ma osłodę właścicielce zaproponowano za darmo samochód zastępczy na cały okres naprawy (zresztą takiego samego dustera tylko w innym kolorze). No i właśnie 21 maja zadzwonili do niej że już następnego dnia od rana może odebrać swój samochód...

Czyli samochód spędził w serwisie 18 dni kalendarzowych i pewnie za 14 roboczych. Nie wiem jak bardzo skomplikowane jest zmiana reflektora w dusterze ale myślę że przez ten czas można by zrobić główną naprawę mechaniczną oraz blacharską..

Zupełnie nie rozumiem jak serwisowi może się spinać takie działanie, bo przecież mieli wcześniej 3 tygodnie na zamówienie reflektora... A w rezultacie tego że go nie zamówili udostępnili klientowi samochód zastępczy na 18 dni... Aż tak bardzo potrzebowali kosztów dla urzędu skarbowego?

Tak wiem nie znam się na nowoczesnym biznesie ale może ktoś się zna i mi wytłumaczy gdzie tu sens i logika

Edytowane przez delco

Napisano
3 minuty temu, delco napisał(a):

....Tak wiem nie znam się na nowoczesnym biznesie ale może ktoś się zna i mi wytłumaczy gdzie tu sens i logika

Serwis zarabia na zwrocie kosztów od producenta :hmm:

- za naprawę

- za zastępczaka

Taką nam koncepcję.

 

Z podobnych historii 

Ford - wyciek płynu chłodniczego. Telefon do serwisu, pytają czy mały i sami podjedziemy, czy wysłać lawetę. Mały - sami podjechaliśmy. Za godzinę kierowca dzwoni by po niego podjechać. Ponieważ sami przyjechaliśmy więc zastępczak się nie należy  :facepalm: :ogien::facepalm:

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, Artur_W_wa napisał(a):

Serwis zarabia na zwrocie kosztów od producenta :hmm:

- za naprawę

- za zastępczaka

Taką nam koncepcję.

Mnie to się nawet wydaje zupełnie możliwa taka koncepcja... No ale u producenta chyba nie siedzą idioci(a może siedzą?) i takie numery nie powinny przechodzić...

Napisano
22 minuty temu, delco napisał(a):

Mnie to się nawet wydaje zupełnie możliwa taka koncepcja... No ale u producenta chyba nie siedzą idioci(a może siedzą?) i takie numery nie powinny przechodzić...

My tego nie rozumiemy bo po prostu jesteśmy zbyt głupi by na takie coś wpaść rotfl

Ciekawe jak takie "typowe" naprawy odbywają się w japończykach, lub bardziej szanujących markach :]

Napisano
Godzinę temu, Artur_W_wa napisał(a):

Ponieważ sami przyjechaliśmy więc zastępczak się nie należy  :facepalm:

Tak "działa" większość assistance. Żeby dostać auto zastępcze musi się odbyć holowanie. 

Koleżanka z pracy zabrała auto z serwisu (kilkaset metrów od domu) i zgłosiła awarię do TU, bo inaczej nie dostałaby auta zastępczego. 

Przyjechała laweta, potwierdzili awarię i zawieźli auto z powrotem do serwisu. 

Napisano
8 godzin temu, ochkarol napisał(a):

Tak "działa" większość assistance. Żeby dostać auto zastępcze musi się odbyć holowanie. 

Koleżanka z pracy zabrała auto z serwisu (kilkaset metrów od domu) i zgłosiła awarię do TU, bo inaczej nie dostałaby auta zastępczego. 

Przyjechała laweta, potwierdzili awarię i zawieźli auto z powrotem do serwisu. 

Tu o nowym na gwarancji pisałem, do Mercedesa odstawiając auto na usterkę gwarancyjną, zastępczak był zawsze.

Napisano

Wyminą wiązki czujników parkowania (kuna zjadła) w toyocie EV = 3 pełne dni w serwise. Na samą wiązkę czekałem ok 2 tygodni. Z racji tego że auto było jezdne to dali zastępcze tylko na czas naprawy



Niestety była konieczna kalibracja radaru (zdejmowali zderzak) a osoba potrafiąca to zrobić jest podobno mega wąskim gardłem u nich.


Wysłane za pomocą Tapatalk

Napisano
2 godziny temu, ppmarian napisał(a):

Wyminą wiązki czujników parkowania (kuna zjadła) w toyocie EV = 3 pełne dni w serwise. Na samą wiązkę czekałem ok 2 tygodni. Z racji tego że auto było jezdne to dali zastępcze tylko na czas naprawy



Niestety była konieczna kalibracja radaru (zdejmowali zderzak) a osoba potrafiąca to zrobić jest podobno mega wąskim gardłem u nich.


Wysłane za pomocą Tapatalk

Kiedyś mi żona lekko zderzakiem słup dotknęła w XC70. Tak trafła, że uszkodziła wiązkę od czujników. Wymienili przy okazji przeglądu, 2h całość.

2tyg czekania na część typu wiązka to nieporozumienie.

Napisano
13 godzin temu, delco napisał(a):

Odpowiadam sam sobie ale jak zr z edytujęytuję to nikt nie przeczyta jak to się zakończyło

 

Naprawa była bezpłatna... I to chyba najważniejsze z tego wszystkiego,  natomiast sam przebieg naprawy był z mojego punktu widzenia nieco dziwny... No ale może ja nie jestem rekinem biznesu i nie znam się na prowadzeniu serwisów samochodowych...

Ale po kolei  Po wstępnej wizycie w serwisie na której nikt nawet nie obejrzał auta właścicielka dostała termin ponad trzech tygodni - 5 maja w którym miała się zgłosić o 7:00 rano i zostawić samochód - bo o 7:00 rano ma być elektryk. Zostawiła samochód po czym powiedziano jej że przed 14:00 do niej zadzwonią... I faktycznie przed 14:00 zadzwonili do niej mówiąc że zepsuł się kierunkowskaz w lampie... I że muszę tą lampę wymienić w całości ale żeby ją wymienić w całości to muszę ją zamówić u producenta co potrwa przynajmniej 3 dni a może tydzień...

Ma osłodę właścicielce zaproponowano za darmo samochód zastępczy na cały okres naprawy (zresztą takiego samego dustera tylko w innym kolorze). No i właśnie 21 maja zadzwonili do niej że już następnego dnia od rana może odebrać swój samochód...

Czyli samochód spędził w serwisie 18 dni kalendarzowych i pewnie za 14 roboczych. Nie wiem jak bardzo skomplikowane jest zmiana reflektora w dusterze ale myślę że przez ten czas można by zrobić główną naprawę mechaniczną oraz blacharską..

Zupełnie nie rozumiem jak serwisowi może się spinać takie działanie, bo przecież mieli wcześniej 3 tygodnie na zamówienie reflektora... A w rezultacie tego że go nie zamówili udostępnili klientowi samochód zastępczy na 18 dni... Aż tak bardzo potrzebowali kosztów dla urzędu skarbowego?

Tak wiem nie znam się na nowoczesnym biznesie ale może ktoś się zna i mi wytłumaczy gdzie tu sens i logika

Była kiedyś kreatywna księgowość a teraz jest kreatywna naprawa. Widać nikt się nie przyjrzał w centrali jak to wyglada. Mega dziwne. W ceedzie dwa razy miałem auto zastępcze na dość długo bo nie potrafili znaleść problemu gwizdania turbo. :phi: 

Napisano
  • Autor
7 minut temu, wujek napisał(a):

Widać nikt się nie przyjrzał w centrali jak to wyglada. Mega dziwne.

Musi mi strasznie brakować ludzi do pracy... Bo gdybym ja był jakimś koordynatorem serwisu to najnormalniej w świecie po odstawieniu takiego numeru bałbym się że właściciel "wypieprzy mnie z roboty..." 

Okej jestem duży chłopiec i dobrze rozumiem że czasami zdarzają się wpadki ale taka wpadka na prawie 3 tygodnie?

Rozumiem że jak jest dużo pracy to czasami ktoś się z pustymi taczkami przeleci... Aczkolwiek zawsze wydawało mi się że gdzieś jest granica powyżej której już się zauważa że te taczki są puste

Edytowane przez delco

Napisano
2 minuty temu, delco napisał(a):

Musi mi strasznie brakować ludzi do pracy... Bo gdybym ja był jakimś koordynatorem serwisu to najnormalniej w świecie po odstawieniu takiego numeru bałbym się że właściciel "wypieprzy mnie z roboty..." 

Okej jestem duży chłopiec i dobrze rozumiem że czasami zdarzają się wpadki ale taka wpadka na prawie 3 tygodnie?

Rozumiem że jak jest dużo pracy to czasami ktoś się z pustymi taczkami przeleci... Aczkolwiek zawsze wydawało mi się że gdzieś jest granica powyżej której już się zauważa że te taczki są puste

Myślę że to ukartowane bo ciężko uwierzyć że takiej lampy nie ma gdzieś w magazynie.

Napisano
  • Autor
2 minuty temu, wujek napisał(a):

Myślę że to ukartowane bo ciężko uwierzyć że takiej lampy nie ma gdzieś w magazynie.

Zwłaszcza że według słów serwisu co roku przyjeżdża do nich kilkanaście dusterów z problemami z lampą....

Zastanawiam się czy nie wykazali na przykład każdego dnia udostępnienia samochodu zastępczego jako powiedzmy 200 zł straty...18x200 złotych=3600 złotych - i to wykazali jako stratę do urzędu skarbowego? Nic innego mi do głowy nie przychodzi...

Oczywiście teoretycznie mógłbym do tego dojść - bo znam od blisko 30 lat właściciela firmy... Ale zupełnie nie chce mi się odnawiać z nim kontaktów

Napisano
38 minut temu, delco napisał(a):

Zwłaszcza że według słów serwisu co roku przyjeżdża do nich kilkanaście dusterów z problemami z lampą....

Zastanawiam się czy nie wykazali na przykład każdego dnia udostępnienia samochodu zastępczego jako powiedzmy 200 zł straty...18x200 złotych=3600 złotych - i to wykazali jako stratę do urzędu skarbowego? Nic innego mi do głowy nie przychodzi...

Oczywiście teoretycznie mógłbym do tego dojść - bo znam od blisko 30 lat właściciela firmy... Ale zupełnie nie chce mi się odnawiać z nim kontaktów

 

Auto zastepcze bylo wynajete z firmy zewnetrznej, czy dostala jakies z puli salonowych?

Jezeli z salonowych, to maja na stanie i rozliczaja w ramach amortyzacji/leasingu, niezaleznie od tego czy stoi pod salonem czy jezdzi u klienta i tak maja koszt. Teoretycznie mozna by naciaganc importera na koszty auta zastepczego, ale naprawy gwarancyjne sa rozliczane bardzo skrupulatnie i watpie, ze gwarant pokryl taki dlugi okres z okazji wymiany reflektora. 

Moze zwyczajnie doszukujesz sie szwindla tam gdzie go nie ma ;]

IMHO reflektor byl zamowiony ale nie przyszedl albo byl bardziej potrzebny w innej naprawie i zeby nie zawracac glowy klientowi, zostawili mu auto na dluzej i tyle...

Chyba, ze kazda wymiana reflektora tak wyglada, to wtedy faktycznie mozna przypuszczac, ze cos jest na rzeczy.

Wnisokowanie z pojedynczych przypadkow to wrozenie z fusow.

 

Edytowane przez Maciej__

Napisano
  • Autor
7 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Auto zastepcze bylo wynajete z firmy zewnetrznej, czy dostala jakies z puli salonowych?

Na boku była reklama tego konkretnego salonu - ale czy to o czymś świadczy?

 

7 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Moze zwyczajnie doszukujesz sie szwindla tam gdzie go nie ma ;]

Okej no nie chciałem się doszukiwać ewentualnego szwindla chciałem po prostu zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi

Napisano
3 minuty temu, delco napisał(a):

Na boku była reklama tego konkretnego salonu - ale czy to o czymś świadczy?

 

Okej no nie chciałem się doszukiwać ewentualnego szwindla chciałem po prostu zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi

 

Obawiam sie, ze poza kierownikiem tego serwisu nikt nie wie co tam sie tak naprawde zadzialo ;]

Moze cos kombinuja, a moze zbieg okolicznosci i jakas obsuwa ze strony serwisu...

Napisano
W dniu 3.05.2025 o 18:35, wladmar napisał(a):

 

Ale zdecydowanie mniej i nie twierdzili, że TTTM. W przypadku Europy można na palcach jednej ręki policzyć udane silniki w ciągu 20 lat.

 

IMO jest dokładnie odwrotnie. W takim Subaru były w EU trzy silniki i jedna skrzynia w ciągu ostatnich 20-30 lat. Z czego jeden silnik zepsuty a skrzynia miała wady poprawiane na siłę oprogramowaniem, które powodowało jeszcze więcej wad. I owszem, twierdzili, że TTTM, wmawiając kierowcom, że nie umieją używać sprzęgła.

 

A EU marki w tym czasie zrobiły setki modeli i setki silników, w których kilka było nieudanych a reszta jeździ nadal i ma się świetnie. Pamiętamy jednak, że w Subaru psuł się tylko jeden silnik a w EU "co chwilę coś". Tylko że w takim porównywaniu nieporównywalnego brakuje najważniejszej rzeczy - skali.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
Zwłaszcza że według słów serwisu co roku przyjeżdża do nich kilkanaście dusterów z problemami z lampą....
Zastanawiam się czy nie wykazali na przykład każdego dnia udostępnienia samochodu zastępczego jako powiedzmy 200 zł straty...18x200 złotych=3600 złotych - i to wykazali jako stratę do urzędu skarbowego? Nic innego mi do głowy nie przychodzi...
Oczywiście teoretycznie mógłbym do tego dojść - bo znam od blisko 30 lat właściciela firmy... Ale zupełnie nie chce mi się odnawiać z nim kontaktów

W Volvo wymienio mi silnik na gwarancji w 7dni - czas oczekiwania na nowy silnik 48h

Czyli się da….


Wysłane za pomocą Tapatalk

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.