Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Seicento 899 - zbieram opinie

Featured Replies

Napisano
  • Autor

hmmm, hak dotąd Twoja odpowiedź jest najbardziej precyzyjna i nie ukrywam, że mam podobny pogląd.

Oczywiście, że mogę szukać auta z zupełnie innego segmentu rynkowego, bo operuje kwotę 11-12 KPLN. Jednakze tak jak mówię - to bedzie moje drugie auto w domu i nie potrzebne mi żadne limuzyny "za dychę" (dosłownie i w przenośni) ale samochód w miarę młody, z małym przebiegiem i znaną czyt. udokumentowaną historią ze szczególnym uwzględnieniem historii ingerencji/jej braku blacharza.

Seicento wydaje się być najpewniejszym wyborem w tej sytuacji, o ile oczywiscie nie mówimy tak jak to wspomniales o Sportingu, bo ten model raczej trudno jest znalezc w stanie "perełka".

co by trochę rozkręcić dyskusję daję link do tego auta, o którym mowa w temacie wątku. Auto stoi w Poznanniu, w Pol-Carze. Co mi sie w nim nie podoba to nieoryginalne kołpaki oraz zdrapany znaczek Fiat na kierownicy. Mowimy rzecz jasna o wadach wizualnych, bo do technicznych jeszcze nie dotarłem, bo narazie nim jechalem i ogladałem z zewnątrz. SC 899

Napisano

> hmmm, hak dotąd Twoja odpowiedź jest najbardziej precyzyjna i nie

> ukrywam, że mam podobny pogląd.

Zeby skomplikowac Ci wybór (bo widac ze jestes zdecydowany tylko chcesz usłyszec potwierdzenie swoich przekonań) to powiem Ci tez ze za te niemałą wbrew pozorom kwote mozna miec auto bezpieczniejsze i przyjemniejsze. Ma to być drugie auto w rodzinie i moze byc dlatego mniej bezpieczne wink.gif? Przez kilka tygodni miałem okazje jezdzic, głownie jako pasazer, Citroenem Saxo 1.1 i to juz jezdzi jak samochód, jest tez wieksze i człowiek nie ma wrazenia ze jezeli "cos" sie wydarzy to wszystko bedzie zalezało od predkosci przeciwnika. A ceny mysle ze beda co najmniej konkurencyjne. Saxo jest rowniez proste jak cep, i nie wiem czy tam sie cos psuje. Z tym hamowaniem pisałem to co sam wiem - jedno moje SC hamowało tragicznie, drugie zas zbyt mocno co np. dla kobiety moze byc bardzo duzym problem. To ze auto jest małe, wolne i przyspiesza bardzo słabo to akurat dla kobiety duze problemy a nie zalety - nie wiem skad sie bierze taki pogląd. Ale - prawdziwych "kierowników sejaków" nie przegadam wiec koniec tematu...

Tych którzy odpisywali na mojego pierwszego posta rozumiem - oni nie moga inaczej pisac bo jezdza tymi autami. to proste, wejdz na kącik Audi to usłyszysz same zalety, na focusa to samo, na lanosa - ideał, itd. Ja pisze to bedac na codzien kierowca 107konnego lanosa, wczesniej kadeta, niedługo wiekszego auta a w miedzyczasie kilka innych takze by sie znaalazło. Był i Maluch w dumnie brzmiącej wersji "Town" - bodajze wink.gif. I wiem ze SC to tylko autko miejskie, co nie zmienia faktu ze w Polsce jest wykorzystywane w normalnym zyciu. To ze ktos tam jezdzi spokojnie SC 110-120 to inna sprawa, ja nie napisałem ze to auto tyle nie jezdzi, bo i maluchem 115 mozna jechac. A to jak wtedy zachowuje sie to auto na drodze, na koleinach, jaka jest droga hamowania i co dzieje sie z tym autem jak wpadnie w poslizg to juz sprawy o których sie nie mowi.

SC jest swietnym autkiem na wyprawy miejskie, na podjechanie do pracy, na poczucie jak to sie szybko jedzie i z ekonomicznego punktu widzenia. Pamietaj tez ze zyjesz w polsce - auto które kupujesz moze byc w gorszym stanie niz kilkukrotnie wieksze przebiegiem sprowadzone, a to czy było bite mogłby moze ocenic blacharz bo zwykły mechanik wielu rzeczy tez nie zobaczy (smieje sie z typowo polskiego "wujka" szukajacego ryski na blachach albo "poszukiwaczy" szpachli - i ostatecznie wybierajacych auto z nowymi czesciami ale klepana np. podłuznicą). Przewaga auta sprowadzonego (za 11tys nie bedzie to wcale padaka) to takze to ze "zwykle" za granicami naszego kraju jak cos sie psuje, albo kończy to ludzie jada sobie do zakładu i wymieniaja na nowe. To nowe zwykle jest dobrej jakosci. W Polsce to wcale nie jest "zwykle", a raczej jest niewielu ktorzy tak robia - u nas zwykle jezdzi sie do konca, zawiesznie i amorki to w naszych cudownych autach wytrzymuja po 300kkm, a jak sie cos naprawia to najmniejszym kosztem (jak wymieniałem amortyzatory w lanosie przy 110kkm to połowa forum sie ze mnie smiała - bo w innych autach to oczywiscie po takim przebiegu amorki sa nówki wink.gif - i to jest u nas normalne).

A wydać 11tys na SC to dla mnie troche "nieteges" - to auto nie jest warte takiej kwoty. Ale - mamy na szczescie wolny kraj wink.gif

Napisano

Czasami jezdz SC 1100Van w pracy Bardzo niestabilny samochód pow 100kmh ci którzy jezdza nim pow 120-130 kmh to sa chyba kamikadze.Jeśli chodzi o awaryjnośc to stoi ona na przyzwoitym poziomie nic strasznego sie nie dzieje ,SC w naszej firmie maja ok 100 tys przebiegu i nie sa wcale oszczędzane jak to w firmie.

Napisano

> Majac do wydania 10.000 kupilbym samochod a nie SC/CC 900. Sporting -

> Dobrze, juz jest podobny do samochodu, ale 900 - moze mozna sie

> tym cudem przemieszczac - ale z takim budzetem nie patrzylbym na

> SC/CC nawet gdyby bylo ze zlota

lepiej kupic trupa z zachodniej granicy rotfl.gifswiety.gif

Napisano

Za 10tys to mozesz miec Fiata Brave, o wiele wiekszy od SC, bezpieczniejszy i bardziej komfortowy ok.gif

Napisano

a ja ci powiem zebys szukal 1100 - zeby nie bylo 1,1 mam prywatnie 900 smigam czasem jako sluzbowka

generalnie duzo mniej stresu

lepsze wyposazenie

takie samo spalanie

co do dostania tego autka w dobrej cenie hmm jasne jest kupa aut za grosze ale jak im sie przyjrzysz to trzeba sporo dolozyc (ale to juz sprawa wspolna 900/1100 a nie silnikow bo te sa trwale)

lepiej poszukac czegos jak moje hehe.gif

ktore jak znajde nastepce to bedzie do sprzedania 270751858-jezyk.gif

Napisano

> No jasne stary Rozwin z laski swojej dlaczego uwazasz go za kupe.

Sluze

Ile maja najmlodsze egzmplarze? 15 lat? To sie zastanow co przez te lata przeszly, ile przejechaly i gdzie powinny juz teraz byc

Napisano

> Dlaczego trupa? Uwazasz, ze za 10k nie mozna kupic solidnego auta w

> dobrym stanie?

Konkrety:

co?

przebieg [realny 270751858-jezyk.gif]?

po ilu dzwonach? nono.gif

Napisano

> Sluze

> Ile maja najmlodsze egzmplarze? 15 lat? To sie zastanow co przez te

> lata przeszly, ile przejechaly i gdzie powinny juz teraz byc

hmm.gif i mówi to ktoś kto na codzień w 107-ce jeździ... z_lol1.gif

Napisano

> Jezdze takim od ponad 2 miesiecy, niestety zreszta . Rok wczesniej

> przypadkiem takze miałem takie SC i jezdziłem nim takze prawie

> dwa miesiace. Poprzedni miał na liczniku 130kkm i był

> "zastępczy", obecny ma 70kkm i jest pozyczony od rodziny.

> Pierwszy to była padaka totalna, to nagorsze auto jakim miałem

> okazje w zyciu jezdzic, gorsze od malucha, bo tam przynajmniej

> niczego sie nie oczekuje od auta.

> Ale do rzeczy: spalanie - SUPER! mi na trasie potrafi spalić grubo

> ponizej 5l/100km - pewnie dlatego ze tym autem trudno jechac

> 110kmh

hehe.gifhehe.gifhehe.gif

- wiec predkosci oscyluja wokoło 90kmh.

Chyba że w mieście ok.gif

> Ale spalanie

> rzedu 4,5l to naprawde super sprawa. W miescie jest wiecej, ale

> bez jaj - taniej chyba sie nie da.

> I to jest jedyna pozytywna strona tego auta. Druga moze być trwałość

> blach.

> Reszta to juz mały koszmar. Przy tym silniku (nie wiem jak jest w

> 1.1) hałas w srodku jest co najmniej dokuczliwy, prowadzenie

> auta to ciągła walka ze wszystkim na drodze, na trasach jest

> bardzo ciezko wytrzymac bo po 250km człowiek czuje juz "pewne"

> czesci ciała - itp itd. Mozna wyliczac jeszcze wiele - np.

> typowo fiatowe uszkodzenia na drodze (np. przestały mi działac

> kierunkowskazy - trzeba bylo rozkrecac i dociskac przekaznik),

Przekaźników się nie rozkręca biglaugh.gif

> miałem dziwne problemy z akumulatorem, raz trzeba było nawet

> poprawiac wcisniecie złączki komputerka, KOSZMARNE światła - nic

> nie widac, sa krótkie jak w maluchu, itp.

Umyj klosze biglaugh.gif

>Powiem tez szczerze -

> wyprzedzanie czegokolwiek w trasie to naprawde duze wyzwanie.

900 tak ok.gif

> CZłowiek boi sie nawet jakichs dziadków i tatusiów w starych

> gratach - bo oni po prostu moga lekko ruszyc pedałem gazu i

> wyprzedzajacy sejak bedzie miał gorąco.

hehe.gifhehe.gifhehe.gif

> Kazdy tir to duze

> emocje. Silnik 1.1 byc moze troche to niweluje ale 900-setka to

> naprawde za słaby silnik na trasy.

Każdy ma na co stać

> Najgorszą sprawa jaka jest dla mnie w sejaku to hamulce - pierwszy

> sejak miał je bardzo słabe, auto hamowało jak maluch . Ten ma

> "przerabiane" hamulce przez własciciela, sa jakies lepsze niz w

> serii. Efektem jest to ze sejak hamuje jak diabeł - ale tez jest

> to bardzo niebezpieczne, bo przy wiekszych predkosciach auto

> zaczyna wariować, kilkanascie razy jechałem juz w poslizgu w

> sytuacjach kiedy wieksze auto po prostu hamuje bez najmniejszych

> problemow. A nie trzeba wiele wiedziec zeby widzec ze SC to mala

> jezdzaca trumienka,

Każde auto w rękach człowiek z fantazją to trumna no.gif

> i jak słysze ze ludzie jezdza tym autem po

> 120 -130kmh to włosy staja mi dęba...

A 200kmh biglaugh.gif

> W miescie autko daje sobie jakos rade, głównie dlatego ze w miescie

> jezdzi sie w nizszych zakresach predkosci. No i spalanie jest

> fajne - ale jak wyjedziesz na wczasy i bedzie wiało na trasie z

> duza iloscią tirów to emocje sa gwarantowane . Przepraszam ze

> uraziłem pewnie zagorzałych wielbicieli tego malucha-plus, ale

> jestem po prostu obiektywny - jak ktos chce moge tez tak ocenic

> lanosa . A, jeszcze mi sie przypomniało, a propos malucha -

> ogrzewanie w SC900 to parodia . Na trasie w lekko zimnawych

> dniach trudno ustabilizowac temperature,praktycznie non stop

> trzeba regulowac, właczac wentylatory itd. Wystarczy mały

> przestój na drodze a juz zaczyna wiac zimne powietrze, za chwile

> gorące, potem chłodniejesz itp itd i tak w kółko macieju. W

> miescie tego nie widac, bo w miescie ma tylko troche ciepłem

> wiac i juz, ale na trasach ... Eeech, długo mógłbym jeszcze

> opowiadac - np. piszczacy pasek alternatora, który był juz

> oglądany i naciągany przez dwoch mechaników, i wczoraj jak było

> lekko wilgotno to pieknie piszczał...

Napisano

kolega chyba przesadził niewiem.gif

oczywiscie każdy ma swoje zdanie,

ale moim zdaniem skromnym- oczywiscie zlosnik.gif

może czas najwyższy kupić sobie coś wiekszego confused.gifzlosnik.gif

Napisano

> 1) szukanie 1,1. Z mojego prywatnego doświadczenia podpowiem Ci tak -

> szukałem 1,1 z prostymi założeniami - do 5 lat, do 50 kkm

> przelotu, 1 właściciel, nie bity, nie czerwony.

> Szukałem 3 m-ce (!!!!), obejrzałem ponad 100 aut. Koniec końców

> kupiłem co chciałem (45 kkm nalotu, 1 właściciel, nie bity,

> dobra wersja wyposażenia), cena lekko powyżej przeciętnej,

> kolejka chętnych (auto wystawiono w ogłoszeniu w sobotę o 22:30,

> w niedzielę o 10:00 było już moje).

swoje kupiłem prawie identycznie smirk.gif

ale cena jeszcze do tego przyzwoita devil.gif

Napisano

łomatko jakie tu wypowiedzi padaja to masakra, jak to jedni nie umieja zniesc slowa krytyki na temat jakiegos auta lub przynajniej nie umieja uszanowac zdania na jego temat. albo jak to za 10 tys to tylko zloma zza granicy mozna kupic bo sc kupiony za tyle na pewno bedzie swietny super ekstra malyna a ktos pisal ze szukal iles tam miesiecy i same qpy byly smile.gif

no ale coz kazdy ma swoje zdanie i cale szczescie ze tak jest smile.gif

a do autora topicu:

chcesz kupic sc? kup smile.gif

chcesz inne/lepsze/wygodniejsze/ladniejsze/nie razace bralcha w srodku auto to kup inne smile.gif

i tyle. co tu wiecej gadac.

ale jak ktos lubi sie klocic czy sc prowadzi sie gorzej powyzej 100 czy 140 to jego sprawa.

Napisano

> Za 10tys to mozesz miec Fiata Brave, o wiele wiekszy od SC,

> bezpieczniejszy i bardziej komfortowy

W tym samym roczniku ? cfaniaczek.gif

Napisano

> Za 10tys to mozesz miec Fiata Brave, o wiele wiekszy od SC,

> bezpieczniejszy i bardziej komfortowy

chyba wyraznie powiedzial ze chce samochod miejski a po co mu brawa za 10 kafli ktora pali poltora razy tyle wahacze sa dwa razy droizsze i zaparkowac nia 3 razy cierzej niz sejczento

ja polecam sc dobry wyrob fiata

Napisano

> i mówi to ktoś kto na codzień w 107-ce jeździ...

Tak, wszystkowiedzacy hehe.gif

Moja 107 jest z 06.2006 a Twoj parch? 033102bebe_1_prv.gif

Napisano

Mam 900 od nowości...jazda to 95% miasto i nie ukrywam, żeby ten samochód w miare sprawnie się przemieszczał to silnik nie ma ze mną lekko, a mimo to po 103000km jest wszystko w porządku...

Napisano

> Ja w mieście poniżej ósemaka nie schodzę .

icon_eek.gif

BTW Kolega cały czas do odcięcia cfaniaczek.gifzlosnik.gif

Napisano

> SC jest IMHO dobrym autem do domu, ale drugim autem a nie

> podstawowym. Rzeczywiscie idealne na male zakupy, do

> pozalatwiania spraw w centrum ale poza miasto bym nie

> wyjechal...

Zgadza się...po mieście auto jest idealne...sprawnie przemieszcze się po zatłoczonych ulicach, a w centrum czy pod hipermarketami np. teraz w okresie świątecznym mieszcze się tam gdzie inni bezradnie rozkładają ręcę i muszą jechać dalej szukać miejscówki...ale jazda w trasie do przyjemności nie należy zwłaszcza jeżeli chodzi o wyprzedzanie oslabiony.gif..

Napisano

> Uwierz mi po tym co widzialem - pasy NIC by nie pomogly. Zlozyl sie

> jak puszka pod butem

Niestety, ale faktycznie Seicento i bezpieczeństwo nijak się do siebie mają frown.gif :

NCAP_seicento_big_res.jpg

smart1.jpg

Napisano

> Niestety, ale faktycznie Seicento i bezpieczeństwo nijak się do

> siebie mają :

Jak w wiekszosci malych samochodow niestety

Napisano

> auta to ciągła walka ze wszystkim na drodze, na trasach

Fakt wyprzedzanie to walka, ale co do reszty nie wiem o co Ci może chodzić w z tym "wszystkim" hmm.gif?

> typowo fiatowe uszkodzenia na drodze (np. przestały mi działac

> kierunkowskazy - trzeba bylo rozkrecac i dociskac przekaznik),

> miałem dziwne problemy z akumulatorem, raz trzeba było nawet

> poprawiac wcisniecie złączki komputerka,

No ja takich przygód przez 6 lat użytkowania nie miałem smile.gif.

> KOSZMARNE światła

No najlepsze to one nie są, to fakt.

>Powiem tez szczerze -

> wyprzedzanie czegokolwiek w trasie to naprawde duze wyzwanie.

> CZłowiek boi sie nawet jakichs dziadków i tatusiów w starych

> gratach - bo oni po prostu moga lekko ruszyc pedałem gazu i

> wyprzedzajacy sejak bedzie miał gorąco. Kazdy tir to duze

> emocje.

Potwierdzam...wyprzedzanie do przyjemności nie należy oslabiony.gif.

> Najgorszą sprawa jaka jest dla mnie w sejaku to hamulce - pierwszy

> sejak miał je bardzo słabe, auto hamowało jak maluch .

A tu się nie zgodzę...dla mnie to jest jedna z rzeczy która mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła w tym aucie.

> Ten ma

> "przerabiane" hamulce przez własciciela, sa jakies lepsze niz w

> serii.

Mimo, że na serie nie narzekałem to przy okazji wymiany tarcz postanowiłem zainwestować w trochę lepszy zestaw (tarcze Brembo Max + klocki Ferodo Premier) i jest bardzo ok.gif, ale podobno przy tym zestawia wymiany klocków to kwestia max 10kkm crazy.gif...

> A nie trzeba wiele wiedziec zeby widzec ze SC to mala

> jezdzaca trumienka

No właśnie...to jest rzecz która mnie najbardziej przeraża w tym aucie...

> Przepraszam ze

> uraziłem pewnie zagorzałych wielbicieli tego malucha-plus, ale

> jestem po prostu obiektywny

Mam ogromny sentyment do tego auta...byłem nim w górach, nad morzem, na mazurach...NIGDY mnie nie zawiódł, ale nie oszukujmy się...mierne osiągi, brak chociaż minimum bezpieczeństwa mówi samo za siebie...

> ogrzewanie w SC900 to parodia . Na trasie w lekko zimnawych

> dniach trudno ustabilizowac temperature,praktycznie non stop

> trzeba regulowac, właczac wentylatory itd. Wystarczy mały

> przestój na drodze a juz zaczyna wiac zimne powietrze, za chwile

> gorące, potem chłodniejesz itp itd i tak w kółko macieju.

Zapewniam Cię, że po wymianie termostatu ten problem zniknie...wiem, bo miałem to samo u siebie...teraz mam normalnie tropiki zlosnik.gif i uważam, że ogrzewanie w Seicento to akurat mocny punkt tego auta pod warunkiem, że wszystko jest sprawne (np. wspomniany termostat).

> Eeech, długo mógłbym jeszcze

> opowiadac - np. piszczacy pasek alternatora, który był juz

> oglądany i naciągany przez dwoch mechaników, i wczoraj jak było

> lekko wilgotno to pieknie piszczał...

A to nie lepiej go wymienić zlosnik.gif? Koszt niewielki, a spokój gwarantowany wink.gif.

Napisano

> Zgadza się...po mieście auto jest idealne...sprawnie przemieszcze się

> po zatłoczonych ulicach, a w centrum czy pod hipermarketami np.

> teraz w okresie świątecznym mieszcze się tam gdzie inni

> bezradnie rozkładają ręcę i muszą jechać dalej szukać

> miejscówki...ale jazda w trasie do przyjemności nie należy

> zwłaszcza jeżeli chodzi o wyprzedzanie ..

a więc i ja sie przyłącze do tego tematu tak jak kolega powiedział wyprzedzanie do komfortowych rzeczywiście nie należy, dlatego z wlasnego doswiadczenia powiem ze mamy w domu 2 takie autka jeden 0.9 mój i 1.1 ojca oba sa u nas od nowości i jezeli miałabym jeszcze raz wybierac to bralabym napewno 1.1 silnik dynamiczniejszy, cichy w środku w porownaniu do 0.9 i inny komfort 1.1 mimo że ten sam model. Pozdrawiam

Napisano

Zależy czego oczekujesz....ja przy wyborze swojego kierowałem się następującymi aspektami:

- z miare nowym samochodem będzie stosunkowo mało problemów

- w razie jakieś usterki, żeby niemal każdy mechanik potrafił ją usunąć (a SC jest na tyle popularny, że o to mogę być spokojny), a i ceny części są na przyzwoitym poziomie.

- tani w eksploatacji

- służący w 95% do jazdy w mieście

I te warunki moje SC spełnia w 100% smile.gif.

P.S. Co do znaczka na kierownicy to taki jego urok...ja już raz swój przyklejałem...kwestia jest tego typu, że jak samochód stoi na słońcu to klej, który został zastosowany do przyklejenia tego znaczka poprostu się rozpływa...

Napisano

> Dlaczego trupa? Uwazasz, ze za 10k nie mozna kupic solidnego auta w

> dobrym stanie?

nie doslownie trupa ale uwazam ze im starsze auto tym badziej wyekspoatowane grinser006.gif

Napisano

> Jak w wiekszosci malych samochodow niestety

Tak tylko, że z tych małych Seicento wypada najsłabiej...już nie mówie o Smart'cie, który jest znacznie droższy, ale i Matiz, który jest z tej samej półki cenowej wypada lepiej...

Napisano

Tyle, że 900 w dobrym stanie JUŻ obczaił.

A 1,1 obczai albo i nie...

Powyzej pewnego okresu poszukiwania człowiek zaczyna nabierać ciśnienia, żeby "do cholery coś WRESZCIE kupić i mieć spokój" a takie "ciśnienie" jest złym doradcą.

Ja szukając 1,1 też w pewnym momencie zacząłem oglądać 900.

Nie mogłem tylko zrezygnować z wykluczenia czerwonego koloru, bo gdyby nie to, to sprawę załatwiłbym niemalże w tydzień...

Napisano

> ktos pisal ze szukal iles tam miesiecy i same qpy byly

Ja :-D

Ale też smutna prawda - kupno auta z drugiej ręki w dobrym stanie to bardzo ciężka sprawa.

Wystarczy poczytać perypetie wielu kącikowiczów i notorycznie pojawiające się posty pt. "jak to nówka-cewka nie śmigana, nie tłuczona" wyglądała po pierwszej minucie oględzin...

Napisano

> Za kwote ktora dysponujesz, kupilbym golfa III.

Rocznik 2001, przelot 65 kkm ?

Pokaż no, gdzie takie rodzynki są :-D

Bo jeśli chodzi o dziesięciolatki, to raczej wina/whisky nabierają w tej granicy wiekowej smaku i wartości...

Napisano

> chyba wyraznie powiedzial ze chce samochod miejski a po co mu brawa

> za 10 kafli ktora pali poltora razy tyle wahacze sa dwa razy

> droizsze i zaparkowac nia 3 razy cierzej niz sejczento

> ja polecam sc dobry wyrob fiata

tego to nie docztałem 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Tyle, że 900 w dobrym stanie JUŻ obczaił.

> A 1,1 obczai albo i nie...

> Powyzej pewnego okresu poszukiwania człowiek zaczyna nabierać

> ciśnienia, żeby "do cholery coś WRESZCIE kupić i mieć spokój" a

> takie "ciśnienie" jest złym doradcą.

> Ja szukając 1,1 też w pewnym momencie zacząłem oglądać 900.

> Nie mogłem tylko zrezygnować z wykluczenia czerwonego koloru, bo

> gdyby nie to, to sprawę załatwiłbym niemalże w tydzień...

wiem mam to samo szukalem clio 1.6

pozniej doszlo saxo i 206

teraz juz wchodza w gre 1.4 kolo 100KM i co mocniejsze klekoty

mam dodatkowe cisnienie bo konczy sie ubezpieczenie

ale na sile kupowal nie bede sej sprawuje b.dobrze a kupic strucla zeby pokazac paaanie 1.6 raketa klima a po 300km robic serwis za 2000 to ja dziekuje wink.gif

Napisano
  • Autor

> Ja :-D

> Ale też smutna prawda - kupno auta z drugiej ręki w dobrym stanie to

> bardzo ciężka sprawa.

> Wystarczy poczytać perypetie wielu kącikowiczów i notorycznie

> pojawiające się posty pt. "jak to nówka-cewka nie śmigana, nie

> tłuczona" wyglądała po pierwszej minucie oględzin...

Powiem tak. Jak auta z drugiej ręki szuka pedant (taki jak ja nie chwaląc się) to trudno coś wybrać.

Praktycznie 50-60 % aut używanych, mniej więcej 4-5 latków, czyli z tego przedziału wiekowego co szukam ma zazwyczaj w mniejszym lub większym stopniu np. zarysowania, obtłuczenia, wgnioty.

Do tego w większosc takich aut ich wnętrze za grosz nie wzbudza mojego zaufania. Dziwny zapach, mniej więczej tak jakby pomieszczac tytoń z Cockpit Sprayem i choineczką Wunderbaum.

Szukam dobrego i ładnego 4-5 latka juz od okolo 2 miesięcy. Mam gotówkę na koncie, ktora mnie, tak jak napisałes juz zaczyna mnie palic.

Ale nie da się, no po prostu się nie da.Od ostatnich 2 tygodni szukam tylko i wyłącznie wśród ofert dealerów Fiata (auto z odkupu), gdyz z doswiadczenia wiem, ze tam auta są w dosc dobrym stanie. Przynajmniej relatywnie w stosunku do komisów przydrożnych.

MAło jest ludzi , którzy naprawdę wiedzą co to znaczy dbanie o samochód. Miałem do tej pory 3 samochody, teraz mam 4ty - 2 letnią Corsę C. Auto kupiłem jako roczne, w stanie jak nietrudno się domyslic prawie fabrycznym. Przez rok użytkowania zrobiłem 27kkm, czyli w sumie juz 43kkm.

Samochód wygląda jak z taśmy produkcyjnej. Nie ma nawet zadrapania, wnetrze pachnie fabryką. Podpowiem, że samochód NIE jest garażowany. Czyli można z tego wynika utrzymac auto w dobrej kondycji nie tylko technicznej ale i wizualnej. Rok temu sprzedałem swoje Tico, rocznik 2000, przebieg 75kkm. Poszedł od ręki. Wyglądał jak fabryczny, zadnych wgniecen, zadnych obic - nic. W srodku od nowosci ani razu nie prałem tapicerki, a oglądajac rozne Tico widzialem, ze po mniej wiecej 40kkm wiekszosc (nie wszytkie) maja tapicerkę praktycznie czarne. Jestem cudotwórcą? Nie sądzę. Nie było miesiaca, bym stawiąjąc ów Tico na jakims parkingu pod hipermarketem nie rozmawiał z jakims (zazwyczaj) starszym panem, który żywo byłby zainteresowany kupnem tego auta, zachwalając przy tym jego stan. Tico miałem od nowosci, więc moglem przetestowac czy da się przez 5 lat utrzymac auto w stanie idealnym . Da się.

Wracając do meritum. Nie chcę żadnego auta typu Saxo, Micra, 106tka. To dlatego, ze za kwotę, którą dysponuję kupię srednio o 2 lata starsze auto w tym segmencie, z przebiegiem sporo wyższym. Do tego mnóstwo w/w modeli aut jest sprowadzona, a tego wystrzegam się jak ognia. Chcę samochod z polskiego salonu, ze znaną historią.

Napisano

> Nie wiem jak traktujesz swoje auta, ale znam 15letnie golfy III

> bezwypadkowe i w stanie igla

Ja akurat BARDZO dbam o samochody

Ale taka 15-letnia igla zaliczyla juz dosyc spora ilosc kilometrow [ile przyjmiemy srednio na rok? 15-20kkm?] i niezaleznie od traktowania jest skarbonka na kolach. Tylko mi nie odpisuj, ze nic sie nie zuzywa, nie psuje itp zlosnik.gif

Napisano

> Ja w mieście poniżej ósemaka nie schodzę .

mi w zimie paliła 10 hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Sluze

> Ile maja najmlodsze egzmplarze? 15 lat? To sie zastanow co przez te

> lata przeszly, ile przejechaly i gdzie powinny juz teraz byc

Wszystkie samochody wyprodukowane przed 2000 rokiem powinno sie zezlomowac. ok.gif

Napisano

> Wszystkie samochody wyprodukowane przed 2000 rokiem powinno sie

> zezlomowac.

Nie badzmy tacy srodzy zlosnik.gif

Napisano

z tymi ofertami kupna mam podobnie....jużparęrazy zdarzyło mi się, że podchodzili do mnie kolesie z zapytaniem, czy bym im nie sprzedał swojego SC zlosnik.gif

Napisano

> Ja akurat BARDZO dbam o samochody

> Ale taka 15-letnia igla zaliczyla juz dosyc spora ilosc kilometrow

> [ile przyjmiemy srednio na rok? 15-20kkm?] i niezaleznie od

> traktowania jest skarbonka na kolach. Tylko mi nie odpisuj, ze

> nic sie nie zuzywa, nie psuje itp

Jak sie psuje to sie naprawia. Nie kazdy robi rocznie 20 kkm, a jesli do tego na biezaco naprawia wszelkie awarie takie auto wcale nie musi byc skarbonka.

Napisano

> Jak sie psuje to sie naprawia. Nie kazdy robi rocznie 20 kkm, a jesli

> do tego na biezaco naprawia wszelkie awarie takie auto wcale nie

> musi byc skarbonka.

To chyba sobie zaprzeczasz hmm.gif Jak sa awarie i sie je naprawia to juz chyba mozna nazwac skarbonka taki samochod?

Ale wlasnie doszlismy do sedna sprawy bo albo stary klamor i naprawy albo w miare mlody niezjechany samochod

Napisano

> To chyba sobie zaprzeczasz Jak sa awarie i sie je naprawia to juz

> chyba mozna nazwac skarbonka taki samochod?

A w 5-letniego seja nie bedziesz musial wlozyc ani grosza?

Skarbonka bedzie jesli raz w tygodniu bede odwozil je do mechanika i dorzucal raz po raz kilkaset zlotych. Przeciez wymiana oleju, rozrzadu, paskow, czy nawet sprzegla nie zrujnuje domowego budzetu?

> Ale wlasnie doszlismy do sedna sprawy bo albo stary klamor i naprawy

> albo w miare mlody niezjechany samochod

A to, ze jest niezjechany daje gwarancje, ze nie bedzie sie psul?

Podam Ci przyklad mojego poprzedniego auta - vw polo z 95 roku. Wg Ciebie to pewnie zlom, klamor, padlina. A ja oprocz wymiany materialow eksploatacyjnych i uszczelki pod glowica (to akurat na wlasne zyczenie) przez prawie 3 lata nie zrobilem przy nim nic. I to pomimo lekko wypadkowej przeszlosci, duzego przebiegu itd.

Napisano

> Ale wlasnie doszlismy do sedna sprawy bo albo stary klamor i naprawy

> albo w miare mlody niezjechany samochod

i to jest wlasnie dobre podejscie claps.gif ale widac nie kazdy takie ma grinser006.gif

Napisano

> A w 5-letniego seja nie bedziesz musial wlozyc ani grosza?

Chyba jednak mniej

> Skarbonka bedzie jesli raz w tygodniu bede odwozil je do mechanika i

> dorzucal raz po raz kilkaset zlotych. Przeciez wymiana oleju,

> rozrzadu, paskow, czy nawet sprzegla nie zrujnuje domowego

> budzetu?

Ale po co tracic kase? Rozrzad, sprzeglo, amorki to wszystko kosztuje a samochod nie mlodnieje

> A to, ze jest niezjechany daje gwarancje, ze nie bedzie sie psul?

> Podam Ci przyklad mojego poprzedniego auta - vw polo z 95 roku. Wg

> Ciebie to pewnie zlom, klamor, padlina. A ja oprocz wymiany

> materialow eksploatacyjnych i uszczelki pod glowica (to akurat

> na wlasne zyczenie) przez prawie 3 lata nie zrobilem przy nim

> nic. I to pomimo lekko wypadkowej przeszlosci, duzego przebiegu

> itd.

No dobra, miales fart. Ale czego to dowodzi? Ze stare samochody sa oplacalne?

Napisano

> i to jest wlasnie dobre podejscie ale widac nie kazdy takie ma

Jak kogos stac...

Ja zamiast robic naprawy wole te kase milej spozytkowac zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.