Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Seicento 899 - zbieram opinie

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> A w 5-letniego seja nie bedziesz musial wlozyc ani grosza?

Pytanie tendencyjnie skonstruowane. Owszem - wsadzę. Ale co najwyżej w klocki hamulcowe, może tłumik, akumulator. Są to w zasadzie części eksploatacyjne.

W starego szrota będę inwestowal np. w postaci sprzęgła, amortyzatorów, moze wahaczy, a przynajmniej silentblockow, tlumiki, przeguby etc. Nie mowiąc juz o rdzy, która gosci na calkiem sporej ilosci wrakow z Niemiec. Tyle, ze w większosci kryje się ona pod betoniarą szpachli nalozonej na karoserię :-P

> Skarbonka bedzie jesli raz w tygodniu bede odwozil je do mechanika i

> dorzucal raz po raz kilkaset zlotych. Przeciez wymiana oleju,

> rozrzadu, paskow, czy nawet sprzegla nie zrujnuje domowego

> budzetu?

zalezy od budżetu...

> A to, ze jest niezjechany daje gwarancje, ze nie bedzie sie psul?

Z duzą dozą prawdopodobienstwa mozna to przyjąć. Owszem, mogę trafic na wadliwy egzemplarz, ale na tej zasadzie moze mi spasc na leb cegła, gdy pójdę ulicą...

> Podam Ci przyklad mojego poprzedniego auta - vw polo z 95 roku. Wg

> Ciebie to pewnie zlom, klamor, padlina. A ja oprocz wymiany

> materialow eksploatacyjnych i uszczelki pod glowica (to akurat

> na wlasne zyczenie) przez prawie 3 lata nie zrobilem przy nim

> nic. I to pomimo lekko wypadkowej przeszlosci, duzego przebiegu

> itd.

cuda się zdarzają ok.gif

Napisano

> No dobra, miales fart. Ale czego to dowodzi? Ze stare samochody sa

> oplacalne?

Tego dowodzi, ze wole dolozyc pare zl w imie komfortu i bezpieczenstwa.

Nie kazdy kilku-kilkunastoletni samochod to zlom. Wystarczy troszke sie wysilic przy szukaniu.

Napisano

> Pytanie tendencyjnie skonstruowane. Owszem - wsadzę. Ale co najwyżej

> w klocki hamulcowe, może tłumik, akumulator. Są to w zasadzie

> części eksploatacyjne.

A jednak zlosnik.gif Wcale nie jest powiedziane, ze w auto kilka lat starsze bedziesz musial wlozyc wiecej.

Ja nie twierdze, ze nie wlozysz - ale przy odrobinie szczescia i umiejetnosci przy poszukiwaniach mozna zredukowac przyszle koszty.

> W starego szrota będę inwestowal np. w postaci sprzęgła,

> amortyzatorów, moze wahaczy, a przynajmniej silentblockow,

> tlumiki, przeguby etc. Nie mowiąc juz o rdzy, która gosci na

> calkiem sporej ilosci wrakow z Niemiec. Tyle, ze w większosci

> kryje się ona pod betoniarą szpachli nalozonej na karoserię :-P

Nie umiesz ocenic wypadkowej przeszlosci samochodu czy zobaczyc kilograma szpachli na blotniku? wink.gif

> zalezy od budżetu...

Podobnie jak z utrzymaniem seja - jednego stac innego nie.

> Z duzą dozą prawdopodobienstwa mozna to przyjąć. Owszem, mogę trafic

> na wadliwy egzemplarz, ale na tej zasadzie moze mi spasc na leb

> cegła, gdy pójdę ulicą...

Prawdopodobienstwo uwazasz za chocby zblizone? zlosnik.gif

> cuda się zdarzają

Cuda? icon_eek.gif Inny przyklad - civic z poczatku lat 90-tych, 1.3 benzyna. Ponad 200kkm nalotu, z tego chyba z 80kkm u obecnego wlasciciela. Nie robione nic poza standardowa robota (olej, klocki, plyny etc.). Nawet amortyzatory te, na ktorych przyjechal z zachodu.

Jasna sprawa - za kupowanie leciwej uzywki niech nie bierze sie gosc z zerowa znajomoscia podstaw mechaniki/blacharstwa bo prawdopodobienstwo, ze wejdzie w kupe jest duze.

Napisano

> Tego dowodzi, ze wole dolozyc pare zl w imie komfortu i

> bezpieczenstwa.

Ze co?! Komfort i bezpieczenstwo gdzie? W kilkunastoletnim VW? Ale to chyba jak do kaszla porownujemy

Nie zauwazasz zmian w technologii produkcji na przestrzeni lat? A rdza i ogolne wyeksploatowanie samochodu?

> Nie kazdy kilku-kilkunastoletni samochod to zlom. Wystarczy troszke

> sie wysilic przy szukaniu.

Kazdy nie. Ale popatrz co jezdzi po ulicach

Napisano

> Ze co?! Komfort i bezpieczenstwo gdzie? W kilkunastoletnim VW? Ale to

> chyba jak do kaszla porownujemy

> Nie zauwazasz zmian w technologii produkcji na przestrzeni lat? A

> rdza i ogolne wyeksploatowanie samochodu?

Uwazasz, ze seicento bedzie bezpieczniejsze? icon_eek.gif Prosze Cie...

Poza tym golf jest jednym z wielu przykladow - mozna kupic wieksze. Wole czolowe w passacie b4, starym acordzie czy nawet W123 za smieszne pieniadze. Sorry ziom, ale wole wlozyc pare zl wiecej w naprawy niz zostac kaleka po pierwszym lepszym dzwonie w SC.

Bezpieczenstwo nie ma ceny, a w tym przypadku nie jest ono wiele warte.

> Kazdy nie. Ale popatrz co jezdzi po ulicach

A co mnie interesuje glupota ludzi kupujacych szpachlowozy dla zaoszczezdenia 100 euro?

Napisano

> Uwazasz, ze seicento bedzie bezpieczniejsze? Prosze Cie...

Teoretycznie masz racje. Ale ciagle nie bierzesz pod uwage rdzy i ogolnego zuzycia. Poza tym pod haslem BEZPIECZENSTWO kryje sie rowniez bezpieczenstwo czynne czyli np. sprawnosc zawieszenia dla unikniecia dzwona. A czy na zuzytym zawieszeniu 15-letniego VW czy jeszcze starszego MB dasz rade?

> A co mnie interesuje glupota ludzi kupujacych szpachlowozy dla

> zaoszczezdenia 100 euro?

A czy na rynku nie ma przewagi szpachlowozow? OK Twoj moze i jest w ekstra stanie ale co z reszta leciwych pojazdow?

Napisano
  • Autor

> Uwazasz, ze seicento bedzie bezpieczniejsze? Prosze Cie...

> Poza tym golf jest jednym z wielu przykladow - mozna kupic wieksze.

> Wole czolowe w passacie b4, starym acordzie czy nawet W123 za

> smieszne pieniadze. Sorry ziom, ale wole wlozyc pare zl wiecej w

> naprawy niz zostac kaleka po pierwszym lepszym dzwonie w SC.

> Bezpieczenstwo nie ma ceny, a w tym przypadku nie jest ono wiele

> warte.

> A co mnie interesuje glupota ludzi kupujacych szpachlowozy dla

> zaoszczezdenia 100 euro?

Nie rozumiem setek tysięcy Polaków jeżdzących małymi autami. Tosz to kompletni idioci. Przeciez zamiast kupowac jakas gowniana Pande lub Seja mogliby kupic Mietka w124 z 86 i byc bezpieczni. Głupi naród oj głupi.

Czyli wynika z tego,ze powinni zaprzestac produkcji małych aut

Napisano

> Teoretycznie masz racje. Ale ciagle nie bierzesz pod uwage rdzy i

> ogolnego zuzycia.

Myslisz, ze nawet podrdzewialy skladajacy sie W123 (celowo daje przyklad auta >20 lat) jest mniej bezpieczny niz 5 letnie SC?

> Poza tym pod haslem BEZPIECZENSTWO kryje sie

> rowniez bezpieczenstwo czynne czyli np. sprawnosc zawieszenia

> dla unikniecia dzwona. A czy na zuzytym zawieszeniu 15-letniego

> VW czy jeszcze starszego MB dasz rade?

Krecimy sie w kolko. Jesli bedzie w zlym stanie to je wymienie.

> A czy na rynku nie ma przewagi szpachlowozow? OK Twoj moze i jest w

> ekstra stanie ale co z reszta leciwych pojazdow?

Oczywiscie, ze jest przewaga. Jest cala masa trupow nie nadajacych sie do jazdy po publicznych drogach. Ale nie o nich pisze pad.gif

Kupujac samochod mozesz kupic taki, ktory nie bedzie sie do tej grupy zaliczal. Jak nie tu to w D albo innym kraju EU.

Napisano

> Powiem tak. Jak auta z drugiej ręki szuka pedant (taki jak ja nie

> chwaląc się) to trudno coś wybrać.

A ja pedant nie jestem, ja tylko miałem te proste założenia, o których mówiłem.

Nawet to, że auto które kupiłem było "bite" (wgięcie błotnika przód, jakieś 2-3 cm) mnie nie przestraszyło.

Bo co innego wgniecenie błotnika, a co innego jak facio mówi "lekko w błotniczek trącony" a całe wnętrze pod maską jest malowane...

Auta w stanie absolutnie fabrycznym znaleźć praktycznie nie sposób, chyba, że ktoś postawił w garażu na kołkach i zrobił z niego kapsułę czasu :-D, ale przy założeniu, że auto ma być w dobrym stanie, to 99% sprzętów odpada...

Napisano

> Nie rozumiem setek tysięcy Polaków jeżdzących małymi autami. Tosz to

> kompletni idioci. Przeciez zamiast kupowac jakas gowniana Pande

> lub Seja mogliby kupic Mietka w124 z 86 i byc bezpieczni. Głupi

> naród oj głupi.

> Czyli wynika z tego,ze powinni zaprzestac produkcji małych aut

Odwracasz kota ogonem pad.gif Gdzie ja napisalem, ze na rynku nie ma miejsca dla malych aut?

Zobacz moje wypowiedzi z poczatku watku - napisalem, ze SC to dobre auto do miasta.

I nie ma co porownywac wspomnianego tu chocby puga 107 do SC. Pomimo, ze maly jest IMHO duzo bezpieczniejszy. Pisze IMHO bo nie znam wynikow testow zderzeniowych.

I oszczedz prosze zlosliwosci w postaci slow "gowniane" bo nigdzie takich nie uzylem smirk.gif

Napisano

> Przymierzam się do kupna SC. Docelowo ma to byc SC 1.1, jednakze dzis

> trafilem na ciekawą ofertę SC 899. Rocznik 2001, czyli ten co

> chcę, autko od pierwszego wlasciciela, w komisie u Dealera Fiata

> (z odkupu). Auto jest naprawdę w dobrym stanie, wrecz idealnym.

> Daja gwarancję na 6 miesiecy na silnik i skrzynię oraz

> certyfikat Autoexpert.

> Przebieg ma 65.000km.

> Cena 10.000, do drobnych negocjacji.

> Ale ten silnik..... Ile mi to wytrzyma? Czy wogole jest sens się w to

> bawic jesli zalozenie jest takie,ze bedzie to sporo jezdzic w

> mych rękach...

> ile te silniki wytrzymują?

> I parę pytan konkretnych:

> - łańcuch czy pasek rozrządu?Jesli pasek to co ile kkm?

> - jaka regulacja zaworów - hydrauliczne popyhacze, czy ręcznie trzeba

> - spalanie?

10 000 za sc 899 z 2001 ??

na poczatku stycznia beda czerwone sc 1100 2001 I wł, salon bezwyp ksiazka serwis

za jakies 4 800.

Napisano

troche sporo jak na 900te... ja mojego nie wybieralem, ale jakbym mial kupowac to albo sporting albo inne auto, ew 1.1 w wersji SX. ale ogolnie cento wozy to bardzi mile autka zeby.GIF

Napisano

> troche sporo jak na 900te... ja mojego nie wybieralem, ale jakbym

> mial kupowac to albo sporting albo inne auto, ew 1.1 w wersji

> SX. ale ogolnie cento wozy to bardzi mile autka

No ja miałem, rok seicento sportinga na gazie

i zero jakichkolwiek problemow

w firmie mamy sc vana 1100

od 1999 r. kiedy zostal zakupiony jako nowy

nic absolutnie nic sie z nim nie dzieje.

kazdy wsiada-opór

nawet oleju jeszcze nie bierze a ma ok. 130 000 km

ostatnio wymienilismy kpl amorow

i co jest normalne w sc/cc

kpl linka recznego

co jakies 3 lata trza wymieniac

ale to groszowe sprawy

na miasto to wg mnie najlepsze tanie bezawaryjne auto.

Napisano

Jako były posiadacz Cinqecento 899 i były pracownik ASO Fiata (przez parę ładnych lat) powiem:

Seicento to dobry samochód. Rzecz jasna w zależności od tego jaką miarą bedziemy go mierzyć dla jednego dobry dla drugiego do dupy. Najważniejsze jest chyba to że:

Silnik 899 to stara sprawdzona konstrukcja. Nie powala osiągami ale do normalnej jazdy starcza. Osobiście szukałbym 1.1 ,ale o 899 złego słowa nie powiem.

Osiągi w nominale to o ile pamiętam coś około 18 sekund do 100 km/h V-Max to 140 km/h (mój cnq maksymalnie leciał nieco ponad 170 licznikowe - licznik z CC sporting - oczywiście z niemałej górki) Rozrząd na łańcuchu z napinaczem - wymiana katalogowo co 105 tys/km ale wytrzymuje znacznie więcej. Popychacze zaworów hydrauliczne - wymiana co około 80-100 tys/km - zaczynają stukać.

Zawieszenie tego samochodu pozwala na normalną jazdę. Nie jest ciche ale też nie tłucze się na polskich drogach (pod warunkiem że jest sprawne) Wadą zawieszenia są tuleje wahaczy tylnych (wybijają się i stukają - koszt naprawy nie jest specjalnie wysoki) Wahacze przednie mało kiedy szwankują ,łożyska kół i reszta zawieszenia też nie jest jakoś wyjątkowo awaryjna.

Hamulce - seryjne starczają powiedzmy do normalnej jazdy ,ale na pewno nie zaszkodzi wymienić klocki na coś markowego (ferrodo,ate itp- różnica jest mocno zauważalna)

Tył szczęki + fatalne rozwiązanie rozpieraczy ham. ręcznego - przeważnie raz w roku trzeba rozkręcić wszystko i wyczyścić bo się zapiekają.

Oświetlenie - w sumie liche - zwłaszcza po kilku latach przednie reflektory się bardzo ,,przyciemniają'' (zabrudzenie + wypalenie lustra) no i ta cholerna regulacja hydrauliczna reflektorów 9/10 przypadków popsuta lub w trakcie awarii:). Polecam zastosowanie lepszych żarówek z serii + 30/+ 50% światła więcej (Philips, Tungsram itp. – broń boże żadnych Hiper –Marketowych Blu ,mega, super, hiper Bi ksenon turbo  to wielka lipa .

Skrzynia biegów - hmm..... taka sobie. Biegi wchodzą bo muszą ale nic nad to. W niektórych modelach były montowane wadliwe skrzynie w których leciało koło biegu wstecznego i wałek główny (skrzynia stawała się bardzo głośna) ale generalnie jak na tą klasę samochodu można powiedzieć że przeniesienie napędu nie sprawia większych problemów. A byłbym zapomniał - czasami rozpadają się tarcze sprzęgła (wylata:) sprężynka z tłumika drgań skrętnych i nie można biegów zmieniać - ale to raczej sporadyczne przypadki. Najlepszy bieg w tym samochodziku to 3-ka - możesz śmigać na niej od niemal 25 km/h do m/w 125 km/h licznikowych.

Na koniec kilka cennych uwag:

Po zakupie dobrze by było :

a) zamontować w fabrycznym miejscu masy silnika czyli m/w okolicy zbiorniczka wyrównawczego płynu chłodzącego i mocowania alternatora przy silniku dodatkowy przewód masowy (plecionkę z małego fiata) bo bywa że fabryczny przewód masowy pęka i w najgorszym przypadku leci centralka wtrysku.

b) przydało by się przesmarować mechanizm wycieraczek przednich bo często się zaciera i szlag trafia silnik wycieraczek - to samo tyczy się silnika wycieraczki tylnej - zaciera się ośka i po wszystkim. To raczej tzw. profilaktyka nieco może na wyrost, ale ten kto przeżył takie awarie wie o czym pisze.

c) dobrze sprawdź termostat silnika - bo niestety to najsłabszy punkt całego motoru. Bardzo często szwankuje w postaci nie domykania się co skutkuje niedogrzewaniem się silnika w okresie zimowym, zwiększonym spalaniem i okresowo problemami z zapalaniem (przylewa dwie środkowe świece).

Moje dane z eksploatacji:

Przebieg przy zakupie – niby 75.000 km – przy sprzedaży 176.000 i silnik pracował jak pszczółka.

Spalanie minimalne – około 5 l maksymalne coś około 8,5 ale cięgle but na autostradzie.

Po małych przeróbkach przyśpieszenie mierzone stoperem (czyli średnio dobrze ale zawsze to coś) około 14,6 sek. V maks na autostradzie w stronę Krakowa 175 licznikowo (licznik z cc 1.1 sporting)

Oleju spalał około 1,5-2 setki na 1000/km (polecam dobry olej najlepiej półsyntetyk z mobila)

Po założeniu GAZU ( w tym miejscu ,,pozdrawiam’’ firmę Boston z Gliwic – tych partackich poczynań przy moim samochodzie nigdy nie zapomnę ) Spalanie LPG średnio około 8 l/100 km – dziś wiedząc ile z tym jest problemu nigdy bym się nie zdecydował na montaż gazu w tym samochodzie.

Powodzenia życzę i udanego zakupu.

Pozdrawiam

Napisano

za 10tys to kup sobie normalny samochod a nie 900 z mala buda i komfortem. a jezeli juz sie uparles na sc to tylko 1,1

Napisano

> Myslisz, ze nawet podrdzewialy skladajacy sie W123 (celowo daje

> przyklad auta

Wlasnie chodzi mi o to, ze sie na prochnicy zlozy jak domek z kart

> Krecimy sie w kolko. Jesli bedzie w zlym stanie to je wymienie.

Wracamy do tematu skarbonki wink.gif

> Oczywiscie, ze jest przewaga. Jest cala masa trupow nie nadajacych

> sie do jazdy po publicznych drogach. Ale nie o nich pisze

Przeciez to glownie one beda do sprzedania

> Kupujac samochod mozesz kupic taki, ktory nie bedzie sie do tej grupy

> zaliczal. Jak nie tu to w D albo innym kraju EU.

Teoretycznie tak ok.gif

Napisano

> 10 000 za sc 899 z 2001 ??

> na poczatku stycznia beda czerwone sc 1100 2001 I wł, salon bezwyp

> ksiazka serwis

> za jakies 4 800.

A coś bliżej bo z lekka nie łapię? Wszystkie takie będą, jakaś większa ilość?

Swięty Mikołaj po sezonie wyprzedaje?

Delco

Napisano

> A coś bliżej bo z lekka nie łapię? Wszystkie takie będą, jakaś

> większa ilość?

> Swięty Mikołaj po sezonie wyprzedaje?

> Delco

bedzie 7 sztuk.

żaden mikolaj, facet zmienia auta na nowe.

Napisano

> Bez urazy ale zabytkowy golf III to dopiero kupa jest

To dlaczego jest tak popularny ? Moj golf ma 13 lat i 200.000km na liczniku. Spokojnie zrobi drugie tyle. Taksiarz mowil ze na takim silniku (1.8) zrobil 600.000km... Ciekawe jak bedzie wygladalo SC po tylu latach exploatacji?

Pozostaje jeszcze kwestja jakosci VW a FIAT...

Napisano

> Rocznik 2001, przelot 65 kkm ?

> Pokaż no, gdzie takie rodzynki są :-D

> Bo jeśli chodzi o dziesięciolatki, to raczej wina/whisky nabierają w

> tej granicy wiekowej smaku i wartości...

Napisze tak : majac do dyspozycji 10.000 PLN kupilbym golfa III, ktore byly produkowane w 1991-1997. Jest ich do wyboru do koloru. Na pewnonie mialem na mysli golfa III rok 2001 i przebig 65.000km. Skad taki pomysl ? yikes.gif

Napisano

logiczne że SC przy 200 tyś to będzie grat a 600 tyś to on nigdy nie doczeka... devil.gif

Napisano

> logiczne że SC przy 200 tyś to będzie grat a 600 tyś to on nigdy nie

> doczeka...

nie, to nie jest logiczne..wszystko zależy od tego, jak kto jeździ autem smirk.gif

Napisano

cena stanowczo za wysoka

spokojnie mozna sc 1.1 2002 kupic za tyle na wypasie

Napisano

> logiczne że SC przy 200 tyś to będzie grat a 600 tyś to on nigdy nie

> doczeka...

chcesz powiedziec ze moj zbliza sie do granicy graciarstwa? hmm. jak kces to porównamy Twoją meganke do mojego i zobaczymy kto ma racje zlosnik.gif

Napisano

Tak czytam i czytam i sie zastanwiam bo;

Jeździłe, seryjna 700 jeszcze FSM 93 rocznik sprzedałem z przebiegiem 140tysi i do tego czasu nic mi isę nie działo (auto od nowosci było w naszej rodzinie) a sam maxymalnie jeździł 140km/h - nie był elastyczny a przyśpieszanie trwało wiecznosć ale bardzo miło go wspomnam.

Później jeździłem CC 899 - licznik wyskalowany do 160 zamykałem bez większych problemów z 2 osobami na pokładzie i niewielkim bagazem (a piszecie że ten silnik to tragedja ja go bardzo dobrze wspominam. Miałem wersje SX na springach od sportinga ze stabilizatorem i gazowymi amorami - jeździło to naprawde fajnie - ale to zależy kto jeździ jak jechałem z przyczepą i przy 140 wyprzedzałem taki sam samochód jak mój to koles najpierw zrobił oczy jak 5zł a potem mnei zawziecie wyprzedził i znowu się wlekł 80km/h wrrrr

Teraz jeźdże 1.1Mpi ale w seju - niestety autko ma mniejsza sztywność nadwozia niż CC. Z ta skrzynką co jest zestawiony nie jest za szybki ale licznik na autostradzie zamknąłem czyli koło 180 jechałem (tzn. ja mam 155/65 r13 wiec nie za duze opony i licznik przekłąmuje ale o jakies 4km a poniewaz wskazówka dobrze przekroczyła 180 więc sadze że tak w tych granicach jechałem). Zbiera sie nieźle jeźeli wepchnąć go w obroty, ale nie mozna tego robić wciskając pedła w podłoge, bo to jest włoch i tu trzeba myślec jak sie wciśnie pedła w podłoge to sie nic nie osiągnie bo on lubi obroty ale łatwo można go zdusić więc z gazem delikatnie to sam sie zbierze.

Dodam jeszcze że jeździłem tym sejem w Szwecji, Norwegi, Niemczech, Słowacji i prawie całej polsce - i nie mam z nim wiekszych problemow a pali mniej niż maluch czy CC700. W Norwegi jeździ sie w zasadzie do 80km/k ale bliżej 70km/h więc przez ponad 2 miesiace nie zapinałem 5 biegu (tam sa gory gory i jeszcze raz góry sam. ważył troche ponad 1200kg. bo był troche doładowany) i palił srednio 4,8l / 100km.

Najdłuższą trase pod rząd przejechałem w 37h to było tak 1200km / prom / 600km - dlatego tak długo bo w Norwegi i Szwecji musisz jechac zgodnie z przepisami (droga sprawa) i nie powiem zeby to było super wygodne auto w długie trasy ale radzi sobie (chyba musze zmienić fotele na jakies wygodniejsze)

Dodam jeszcze że jeździłem 902 (gaźnik) i 1.1 ale w CC to był monowtrysk (chyba ) ale najlepiej wspominam CC 899SX (szkoda mi ze go sprzedałem - łańcuszek rozrządu silnik znosił wszystko)

Powiem tak nie mozna oczekiwac zbyt wiele bo ten sam jest tani ale większośc ludzi która miał wątpliwoą przyjemność poruszać sie Tico czy Matizem stwierdza ze jakosć w fiacie jest super po za tym żadko sie spotykam z nieprzychylna opinia (oczywiście jeżeli ktoś bierze poprwkę na cene a nie porownuje z nowym Audi).

Prawda jest taka że moge sprzedac SC i kupić używane wieksze autko ale po co??? Częśći sa tanie duzo można zrobic samemu a jkak słucham wszystkich tych geniuszy co ich wielkie kombi jeżdża praktycznie na wode a części to zadarmo rozdają to smieje im sie w twarz woel SC z 2002 niż cuś większego z 97-98 - ja mam na swoim 90 tysi a jeżdzę nei tylko tym SC i jakos nie wierze że te super fury z niemiec to z tych roczników co pisąłme mają takie super małe przebiegi. Jasne jak by byłą kasa to bym Alfe kupił chętnie 166 albo 156 ew. Fiata Coupe ale no cuż moze kiedyś....

Napisano

[...]

> - ale to zależy kto jeździ jak jechałem z przyczepą i przy 140

> wyprzedzałem taki sam samochód jak mój to koles najpierw zrobił

> oczy jak 5zł a potem mnei zawziecie wyprzedził i znowu się wlekł

> 80km/h wrrrr

> Dodam jeszcze że jeździłem tym sejem w Szwecji, Norwegi, Niemczech,

> Słowacji i prawie całej polsce - i nie mam z nim wiekszych

> problemow a pali mniej niż maluch czy CC700. W Norwegi jeździ

> sie w zasadzie do 80km/k ale bliżej 70km/h więc przez ponad 2

> miesiace nie zapinałem 5 biegu (tam sa gory gory i jeszcze raz

> góry sam. ważył troche ponad 1200kg. bo był troche doładowany) i

> palił srednio 4,8l / 100km.

[...]

ale pierdoły piszesz oslabiony.gif

Napisano

> To dlaczego jest tak popularny ?

Bo pewien typ ludzi woli jechac starym gratem niz normalnym samochodem

Moj golf ma 13 lat i 200.000km na

> liczniku. Spokojnie zrobi drugie tyle. Taksiarz mowil ze na

> takim silniku (1.8) zrobil 600.000km...

Zrobi albo nie zrobi - zobaczymy. Powiedz lepiej co juz jest wymienione albo co trzeba naprawic?

Napisano

> Bo pewien typ ludzi woli jechac starym gratem niz normalnym

> samochodem

Czyli SC to normalny samochod. Dla mnie to jest maly, niebezpieczny przemieszczacz do miasta. Zobacz crash test. Wiec jestem pewnym typem ludzi, ktorzy wola jezdzic starymi gratami, ktorych jakosc i bezpieczenstwo przewyzszaja niektore popirdolki.

> Moj golf ma 13 lat i 200.000km na

> Zrobi albo nie zrobi - zobaczymy. Powiedz lepiej co juz jest

> wymienione albo co trzeba naprawic?

Spier.....y jest szyberdach. Poza tym klocki sie zuzywaja , amorki, olej, itd. jak nawet w najlepszym najmniejszym superfantastycznym gniocie.

Nie wyobrazam siebie , mojej serce.gif i dziecka w foteliku i wozka w bagazniku SC sciana.gif

Ledwo do golfa wchodzi...

Napisano

> Przymierzam się do kupna SC. Docelowo ma to byc SC 1.1, jednakze dzis

> trafilem na ciekawą ofertę SC 899. Rocznik 2001, czyli ten co

Silniki 900 wytrzymuje duzo, ale................ 1.1 i 900 to dwa rozne swiaty wink.gif

Jezdzilem troszke 900-etka szwagra i uwazam ze to jest jakis dramat oslabiony.gif

Jaralo wiecej niz moje 1.1. Mocy zero, po prostu zero. Przy wyprzedzaniu nalezy wyciagnac wiosla i zaczac ostro wioslowac !!!!!!!!!

Dodatkowo w 900 skrzynia biegow to koszmar. Biegow szukasz jakbys kijem w smole grzebal no.gif

W SC zwroc uwage na klape z tylu i maske z przodu. Lubi sie wdac ruda w tych miejscach.

W SC 900 szwagra 2x na 80tys km walnela uszczelka pod deklem zaworow. Niby nic, ale estetyczna sprawa wink.gif Pozatym nie mial jakis chyba awarii icon_rolleyes.gif

Co z tego jak auto bedzie stan super, jak jazda nim to bedzie meka, a pozniej na wszystkich forach bedziesz wypisywal ze SC to gowno i nigdy wiecej Fiata wink.gif

Brac 1.1. To jedyny silnik w CC i SC jaki powinien byc z tych co Fiat oferowal wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.