A z tą emisją, to też nie jest tak różowo.
Już pomijając fakt, że prąd w przypadku Polski mamy bodaj w 70% z węgla. Produkcja samochodu, jego podzespołów, transport itp - to też emisja, niezależna od tego jaki ma silnik. Zużycie opon to też emisja szkodliwych pyłów PM, co więcej im większe auto, tym opony czy klocki bardziej się zużywają, a trend jest nie dość że do ciężkich elektryków, to jeszcze coraz większych.
Owszem, elektryk jest czystszy (nie kopci, nie kapie olej ), cichszy i na co dzień fajniejszy, ale nawet gdyby na raz wszyscy przesiedli się na takie, to nagle ziemia nie stanie się czysta.
A jeszcze w temacie opon, ponoć bardzo dużym problemem są wydobywające się podczas ich zużycia cząsteczki mikroplastiku, który zwłaszcza w większych miastach czy w pobliżu dróg szybkiego ruchu wdychamy wraz z powietrzem.