Zaparkowane auto wpadło w poślizg i spowodowało wypadek? Tam stało co najmniej kilka aut (tak wynika z artykułu). I stali sobie, ale jakiś miszcz na lewym pasie stracił panowanie i w te auta walnął.
Mnie się zdarzyło zatrzymać na autostradzie niedawno podczas bardzo mocnego gradobicia. Ale stali wszyscy - jechało się wolniej, wolniej, aż oba pasy stanęły. Po przejściu ulewy z gradem wszyscy ruszyli. Trzeba dostosować prędkość do warunków (i czasami zredukować prędkość nawet do zera), inaczej można skończyć jak ten Citroen.
Oczywiście, przesadą jest, gdy ktoś z powodu byle deszczu chowa się pod wiadukt, ale w tym przypadku dalsza jazda była niebezpieczna, o czym dobitnie świadczy przykład Citroena, który wpadł w poślizg. Na autostradzie (trzeba się postarać, tam nie kolein i kałuż, no chyba że naprawdę jest oberwanie chmury)!