Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.02.2024 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Wróciłem teraz z nart, zrobiłem lekkie kółko i naprawdę doceniam jakość dróg i infrastruktury jaką mamy w Polsce. Okazało się, że obecnie szybciej się przemieszczałem po Polsce, mimo ograniczenia prędkości, niż w DE gdzie niby ograniczeń nie ma W PL ograniczenie do 140 powoduje, że można zupełnie spokojnie jechać 145 km/h i naprawdę mało aut nas wyprzedza. W DE zrobili jakąś straszną manianę z ograniczeniami. Przez chwilę jest 120, za chwilę 130, później przez kilka km nie ma ograniczenia, a za chwilę jest znowu 120. Co ciekawe autobana ciągle wygląda tak samo, nie jest to spowodowane rozjazdami, robotami, zakrętami, itp. Nie dość, że powoduje to, ż trzeba być ciągle skupionym na znakach, to jeszcze efektywna prędkość jest dość niska. Lepiej by było, żeby zrobili na stałe 130 km/h. Dodatkowo, zarówno w PL jak i w DE zdecydowana większość ludzi jeździ przepisowo albo nawet poniżej dozwolonej prędkości. Potwierdza się to o czym kiedyś rozmawialiśmy, że wraz z poprawą jakości dróg kierowcy również znormalnieją. I jeszcze jedna ciekawostka - okazało się, że Apple Maps zdecydowanie lepiej sobie radzi na autostradach niż Google Maps. Rozsądniej planuje i dobrze ogarnia rozjazdy. Jestem pozytywnie zaskoczony.
  2. Część ciężarówek też jeszcze tak robi. Tych mniejszych, ale i te większe zdarzają się. Najbardziej wykurzające jest to, gdy za mną pusto, w ten pcha się przede mnie
  3. Jeszcze dużo wody upłynie zanim naród nauczy się korzystać z autostrad. Obecnie największy problem to kierowcy osobowych aut wykonujący manewr wyprzedzania z prędkościami rzędu 90-95km/h, zmieniając pas przed auto jadące 130-150.🤦 plaga. Jadący 100 środkowym pasem.
  4. musisz być mocno upierdliwy na drodze w tym tygodniu zrobiłem prawie 2tyś km po PL eSkach i A i mrugnął mi JEDEN w okolicy Gorzowa a jechałem 120km/h więc poniżej Vdop
  5. Trafisz takiego i potem do Dubaju spieprzać trzeba będzie 😉
  6. Jestem w podobnej sytuacji zapisalem się na kurs kat.A mam B od 300 lat, na moto nigdy nie jeździłem 🙈 Dostałem dostęp do kursu online na prawko.pl (czy te testy na „Państwowym” są takie same jak na tym portalu?) Dam znać jak mi idzie 🥳
  7. Jest zdecydowanie lepiej z Tirami. Trzy pasy to jest to. Z Częstochowy odcinek pod Łódź można jechać ze stałą prędkością , Częstochowa Pyrzowicami to hamowanie ciągle hamowanie i przyspieszanie. Brakuje 3 pasa.
  8. Masz kategorie B, jeździsz na 125 zatem jesteś podwójnie wygranym 😊 wzgledem tych, którzy pierwszy raz zasiadają za kierownicą. Naprawdę dużo to daje. W zeszłym roku, jakoś wiosna zdawałem kat. A, mając na karku gruuubo ponad cztery dychy. Teorie wyliczysz się. Wiedz, że w domu ćwiczysz testy przy użyciu myszki, na egzaminie masz monitor dotykowy, byłem zaskoczony i na początku egzaminu ręka szukała na stole myszki. Dużo zależy od instruktora. Bardzo dużo. Ja miałem olewajaco -w dupie majacego. I jeśli przetaczanie motocykla mi szlo jako tako, tak pozostałe manewry wyglądały następująco: wolny slalom oraz omijanie przeszkody co drugi , trzeci raz z sukcesem, ósemka w zasadzie wychodziła mi zawsze, zas szybki slalom był nieosiągalny. Od instruktora słyszałem "rura k..wa dajesz, ogien!". I tyle. Więc pomocy i "wytrycha" na pokonanie placu szukałem w necie. Znalazłem materiały z łódzkiej szkoły jazdy Turbo. Nie chcę reklamować konkretnego podmiotu, ale sposób lopatologicznego wytłumaczenia jak siedzieć, jak trzymać, gdzie patrzeć, jak nadgarstek... Zdałem nie dzięki instruktorowi, któremu płaciłem lecz dzięki poradom faceta z filmów na YouTube. A poległbym, ponieważ nie zabrałem ze sobą na egzamin telefonu, który niejako jest wymagany przez kielecki WORD podczas egzaminu, ale o tym już pisalem kilka wątków niżej.
  9. Bezwypadkowe (nikt w zdarzeniu nie zginął [emoji1787]) Wysłane z mojego RMX3393 przy użyciu Tapatalka
  10. Zostałem dopuszczony do obejrzenia Cybertruck. Wielkie to jest. I zdecydowanie ładniejsze w rzeczywistości niż na zdjęciach / filmach. Nie zauważyłem żadnych problemów ze spasowaniem paneli.
  11. Tak jak przez Ciebie bezużyteczność Tesli. Ale jako że żyję w zacofanej Kambodż... Wróć, Europie to chętnie usłyszałbym od Ciebie jakie to zaawansowane technologie niedostępne w Fordach oferuje w swoich pickupach konkurencja*. * Inne niż o 9m krótsza jakaś nic nieznacząca rura pod maską oczywiście, bo o tym już słyszałem i zrobiło na mnie piorunujące wrażenie, godne takiej właśnie przełomowej technologii.
  12. 0328 Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  13. bo co robi auto farmera na autostradzie ? chyba że na protest jechałeś to auto do jazdy po polach i wożenia słomy
  14. Ograniczenia na autostradach są też powodowane przez Larmschutz - ochronę przed hałasem. W Polsce często jedzie się jak w tunelu z barier dzwięko-chłonnych, a Niemcy tego nie chcą. Często jest tak, że w jedną stronę masz ograniczenie, a w drugą już nie - bo druga nitka już jest schowana w dźwiękowym cieniu. Inna przyczyna ograniczeń, które wydają się dziwne, to celowe spowolnienie ruchu celem jego upłynnienia na dalszym odcinku. Takie upłynnienia robi się czesto nawet na naście kilometrów przed kłopotliwym fragmentem...
  15. Nikt Ci nie broni ustawić tempomatu na 130km/h. Ja tak robię. Po 2500km autostradami w zachodnim świecie, gdzie nikt nie podjeżdża do zderzaka, nie pogania światłami, nie prowokuje sytuacji niebezpiecznych po przekroczeniu granicy w Gorzyczkach PIERWSZY napotkany w Polsce samochód próbował mnie zepchnąć z drogi. Wygrałem przy okazji zakład. Następnie na odcinku Gorzyczki-Katowice ponad 10 razy mrugano mi światłami lub podjeżdżano do zderzaka. Wygrałem więc kolejny.
  16. Najważniejsza jest płynność jazdy i brak jazdy szarnpanej. Nie ma możliwości żeby cały czas 200 lecieć bo jest za duży ruch. Ja jeżdżę o mocno nietypowych porach i jadę nieco powyżej 140 wtedy i ekonomicznie i w miarę szybko połyka się kilometry.
  17. Myślę, że kierowcy już mają za sobą zachłyśnięcie się jazdą z naprawdę dużymi prędkościami i po prostu jeżdżą normalnie. Po drugie jazda autostradą z prędkością 120-140 km/h jest po prostu bardziej komfortowa. Choćby ze względu na hałas. Niestety - czasem jeszcze - można spotkać takich, co pędzą nie wiadomo po co. Na ekspresówkach już tak różowo nie ma. Tam już więcej kierowców przekracza dozwolone prędkości a o zwykłych drogach (czy w "mieście") już nie mówię.
  18. w Austrii, ale tam się niewiele zmieniło Natomiast w DE bardzo dużo. w moim przypadku jazda z prędkością około 200 km/h a 140 km/h to jest około 5 litrów na 100 km.
  19. Od razu.. drogo się zrobiło i tyle (mówię o Polsce, w Niemczech zawsze był die Ordnung)... Ludzi nie stać, bo zap****nie kosztuje. Najbardziej to było widać, jak po wybuchu wojny w Ukrainie benzyna poszła bardzo-bardzo w górę. Nie zapomnę min gostków w starym A3 TDI, jadących 110, jak ich jeszcze starszą Fabią wyprzedzałem jadąc 140 🤭 Wtedy na autostradach bardzo trudno było znaleźć kogoś jadącego szybciej niż 120. Teraz benzyna już ma znośne ceny, ale wszystko inne bardzo podrożało, więc te 2-3 l/100 między 120 a 150 robią różnicę, jak się jedzie dalej (a do takich podróży są A) BTW: w Niemczech byłeś na nartach? Bo nic o innych krajach nie wspominasz?
  20. U Ciebie też nie wiedzą. https://www.motor1.com/features/704848/best-selling-trucks-2023/amp/
  21. jak juz jezdzisz 2 sezony na 125 to zdasz bez klopotu. jak sie uczyles na 125? miales doswiadczenie z czasow malolata? jakas szkolka, znajomi czy sam? ja bylem w szoku jak poszedlem na kurs i posadzili nas pierwszego dnia na 125, jak bardzo nie ogarnialem jazdy. nie mialem wczesniejszych doswiadczen z jednosladami, ale jak nigdy nie stanowilo dla mnie trudnosci jezdzenie wszystkim dwusladowym, tak motorki dla mnie byly w skali trudnosci tak 7/10. o dziwo na drugim dniu szkolenia posadzili mnie na nowej mt07 to bylo troszke latwiej niz na rozklekotanej ybr125 XD
  22. Obniżone auto wygląda jak gruz. Ciężko później sprzedać takiego paździerza.
  23. Firma wymaga, żeby było zrobione i złożony podpis. Klient wymaga tego samego. To w jaki sposób to przebiega to w głównej mierze rozplanowanie zadań przez mechanika wg tego jak jest wygodniej. Trzeba zachować kolejność w sprawach pomiaru stanu baterii, przełożenia bezpiecznika, raportu z Diagboxa, programowania tabletu i kontroli urządzeń elektrycznych a reszta już jest mniej istotna. Samochody do nas przyjeżdżają też już z jakąś kontrolą jakości zaliczoną w fabryce i nie wymaga się aby w pierwszej kolejności sprawdzać olej. Z ciekawostek jeszcze - najwięcej uszkodzeń jest jednak w wyniku transportu. Choć tutaj akurat Stellantis dogania te statystyki usterkami, które powinny być wyłapane właśnie na QC opuszczając zakład produkcyjny. Z wnioskami racjonalizatorskimi to pobożne życzenie. Od tygodnia mam problem, żeby zwolnić gościa, który ma wywalone na jakość i wciąż trzeba mu patrzeć na ręce. A gdzie tu czas myśleć o jakimś usprawnianiu procesu?
  24. Dealer nie ma warunków. Ludzie myślą, że to polega na zdarciu folii ale zakres jest dużo większy. Pierwsza rzecz to uszkodzenia mechaniczne. Większość z nich jest wyłapywania na przyjęciu pojazdu na plac bo powstają w czasie transportu ale jak się trafi coś drobnego ale jednak wymagającego lakierowania to jesteśmy przygotowani na taki rodzaj naprawy w krótkim czasie. Robimy update softu. Samochody stoją a w międzyczasie wychodzą kampanie przywoławcze. Jest kilka komputerów z pełnymi licencjami, którymi możemy przerabiać spore ilości aut na dobę. Licencja na używanie każdego z laptopów sporo kosztuje, dealer nie będzie miał na to pieniędzy. Trafiają się uszkodzenia powstałe na skutek długotrwałego trzymania na storage. Najczęściej padnięte baterie ale też np korozja hamulców w istotny sposób ograniczająca sprawność układu. Montujemy też wyposażenie dodatkowe czyli indywidualizujemy pojazd pod wymagania klienta. Pewne rzeczy robimy sami a pewne zlecamy specjalistom. Ale zawsze jesteśmy w stanie zapewnić montaż wyposażenia dodatkowego w sposób w miarę powtarzalny i dość szybki. A samo PDI w przypadku Stellantis wygląda mniej więcej tak: - wzięcie samochodu, który został przez wewnętrznych kierowców przestawiony z placu na linię, z której pobieramy. Jest już zatankowany- 7 litrów. Wzrokowa, szybka kontrola jakiś uszkodzeń mechanicznych i ewentualnego braku części. Kontrola działania ustawień fotela kierowcy, kolumny kierowniczej, szyb, lusterek itp - jazda próbna, podczas której sprawdzamy mechanikę podwozia -wjazd na halę, kontrola stanu naładowania akumulatora specjalnym przyrządem. - wyjście z trybu parkingowego, wejście w tryb użytkownika poprzez zmianę pozycji bezpiecznika. Następnie przejście w tryb użytkownika poprzez aktywację funkcji za pomocą Diagboxa, wygenerowanie raportu z przygotowania pojazdu wraz z nazwiskiem mechanika, które zostaje w pamięci samochodu już na zawsze. Od tej pory samochód ma aktywowane funkcje, które zżerają energię akumulatora i których nie potrzebowaliśmy do tej pory. - Sprawdzenie pod maską: olej, płyny, poprawność montażu, potencjalne uszkodzenia - dokręcenie kół, kontrola stanu opon, ciśnienia, montaż kołpaczków, kołpaków itp - kontrola stanu zawieszenia, zamocowania nadkoli - kontrola poprawności montażu podwozia, ewentualnych uszkodzeń. - montaż tablic rejestracyjnych. - dokładniejsze obejrzenie powłoki lakieru. Wychwycenie drobnych uszkodzeń i wad lakieru - poprawne ustawienie tabletu lub wyświetlacza- jednostki miary, czas, reset TPMS, programowanie stacji radiowych, działanie nawigacji - kontrola działania pasów bezpieczeństwa i pozostałych elementów wyposażenia. - kontrola obecności i kondycji czegoś, co ratuje kierowcę w przypadku przebicia opony- koła zapasowego i kompletu narzędzi bądź zestawu naprawczego - sprawdzenie działania kluczy i zamków - sprawdzenie działania świateł. To by było chyba tyle. Każdy mechanik ma swój własny sposób sprawdzania ale finalnie wszyscy mamy checklist, gdzie potwierdzamy kontrolę. Następnie samochód trafia na myjnię, gdzie poddawany jest czyszczeniu na zewnątrz i wewnątrz. Dodatkowo stellantis wymaga aby pojazd na maksimum 48h przed opuszczeniem nas miał zrobioną ponowną kontrolę stanu akumulatora. Urządzenie do kontroli kosztuje majątek i wysyła dane do serwera. Na tej podstawie wiadomo czy ewentualną reklamacja akumulatora z późniejszym czasie będzie zasadna. OD momentu pobrania samochodu, do podstawienia na myjnię mija godzina z minutami, powiedzmy, że 1h 15min jest fajnym wynikiem.
  25. odkąd do corvetty C6 wsadzili resory i się okazało że w miarę to jeździ to jestem daleki od osądów techniki
  26. 1 punkt
    Nie da się tak jednoznacznie zawyrokować. Jednego każdy milimetr wkurza, inny taśmą pakową poklei i jeździ.
  27. Prosze, was, jeszcze 15 lat temu baaaardzo dużo osób jeździlo bez A, w tym po wawie …nie, ja to nie, ja najpierw egzamin
  28. obstawiam że za 1 Ja zdawałem w 2008 bez doświadczenia na moto, także masz przewagę. Aczkolwiek wtedy się zdawało na 250 także łatwiejsze do opanowania. Z ciekawostek ósemkę ćwiczyłem na jakiejś starej wersji mniejszej a potem na egzaminie jak zobaczyłem tą prawdziwą to się zdziwiłem... jak na autostradzie był jakiś kozak ze mną co zdawał i miał już moto i jeździł bez prawka i poległ na hamowaniu awaryjnym, że mało szlifa nie zaliczył.
  29. Dasz se radę. To nie wyścigi. Powodzenia!
  30. Jak masz kat.B to w zasadzie w każdej szkole nauki jazdy Cie zapiszą i każą przyjść jak zdasz testy. Ale najpierw ogranij biurokrację, tzn musisz wyrobić profil kandydata na kierowcę (bo jak zdawałeś na PJ w 2004 to chyba tego jeszcze nie było?). Bez pkk nie zapiszesz się nigdzie. Dla mnie najtrudniejsze w testach były durne pytania z serii administracyjnych o tym kto zabiera uprawnienia, wydawanie decyzji o odebraniu PJ itp. Głupie też są niektóre pytania z I pomocy i te idiotyczne o ograniczeniach w ciągnięciu przyczep motocyklem czy motorowerem (taaa po ulicach stada jednośladów z przyczepami codziennie jeżdżą, żeby to było takie istotne). Plac.... Dla mnie to była męczarnia z uwagi na to że ja się jednak boję prędkości. O ile 8 i slalom jakoś opanowałem to ciężkie były slalomy na prędkości - po prostu nie byłem w stanie osiągać w krótkim czasie najpierw 30 a potem 50 KPH. Tak czy inaczej, powodzenia. [emoji846] Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka
  31. Ja na kat.A zdawałem w 2021r na koniec sezonu z teorią mailem o tyle dobrze że miałem zaliczilem bez wykładów (byłem tylko na zajęciach z pierwszej pomocy) A sam egzamin teoretyczny zdałem za pierwszym , praktyczny za 2 podejściem , za pierwszym razem Pani wyszła mi za zaparkowanego samochodu na pasy , zdążyłem się zatrzymać i ja przepuścić ,ale egzaminator twierdziła że za późno ... Sam plac nie jest taki zły ,ja najwięcej razy ćwiczyłem slalom szybki , bo mi się to wtedy wydawało najtrudniejsze . A na kurs poszedłem po 14 letniej przerwie jazdy na moto (wcześniej komarek,WSK i MZ 250) więc doświadczenia nie miałem zbyt duzego Tak że na spokojnie dasz radę i ogarniesz szybko 👍
  32. widzę że od 10 lat, gdy ostatnio załatwiałem całkę, to nic się nie zmieniło. Też zostałem z wrakiem, ktoś go kupił oczywiście nie za tyle ile wycenił ubezpieczyciel, potem mi zwracali różnicę. Ostatecznie uzyskałem wartość z polisy, ale dla mnie to jest trzeci świat. Jak wykpuję polisę to wszystko jest proste, klient nasz pan. A potem jak trzeba skorzystać to jest odwrotnie. Dla mnie, jeżeli mam AC na jakąś wartość, jedyne akceptowalne rozwiązanie jest takie, że jak mam wypadek, przyjeżdża rzeczoznawca, jak uznaje że jest szkoda całkowita to TU wypłaca mi kwotę z polisy i zabiera sobie wrak. I koniec. Ja jedynie podpisuję co trzeba i idę kupować nowy. Serio to rozróżnianie wartości wraku, zostawianie mi go, licytacje, dopłacanie to jest jakiś absurd.
  33. Taki kodiaq to i 300k, za tyle masz raczej dobrze wyposażone volvo
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.