Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.03.2024 w Odpowiedzi

  1. Ja jeszcze tylko dodam ciekawą obserwację. Dlaczego, mimo dramatycznie słabej od lat oferty Fiat nie dość, że przetrwał to jeszcze ma się całkiem nieźle (jak na okoliczności)? Bo kupują go Włosi. Mimo wszystkich wad go kupują, bo jest włoski. I dzięki temu, że Fabio kupi Fiata to Paolo będzie miał pracę. Oni to rozumieją i to działa. Możemy to nazywać nacjonalizmem, głupotą czy jak tam jeszcze chcemy ale dzięki temu dbają o swój przemysł i o swoją gospodarkę. Świetnym przykładem było ograniczanie produkcji w Polsce żeby Paolo dalej miał pracę, mimo że Polacy są przecież tańsi. A we Francji jeździ mnóstwo aut francuskich. W Hiszpanii kupują nawet badziewnego Seata a w Czechach co drugie auto to Skoda. Oni coś zrozumieli, czego nam zabrakło gdy śmialiśmy się z Daewoo a potem ze zdzwieniem patrzyliśmy jak zamykają fabrykę (ok, były tam też inne czynniki ale istotne jest to, że się śmialiśmy a Włosi się nie śmieją z Fiata tylko kupują). I nadal nam tego brakuje gdy chcemy tańszego auta z Chin i pomstujemy na cła i podatki, nie zastanawiając się czy po jego zakupie nasz sąsiad nadal będzie miał pracę i czy jego zasiłek oraz ogólna recesja nie będą nas kosztowały więcej niż zaoszczędziliśmy kupując MG z Chin zamiast Fiata z Bielska czy Opla z Gliwic. Bo gdy to się stanie to będzie już za późno.
  2. Nadal mam wrażenie, że kompletnie się nie rozumiemy. Ja piszę, że to co dla Ciebie jest podłogą i tak to krytykujesz wyżej jest dla sporej części (jeśli nie większości) mieszkańców Azji sufitem. Tymczasem jest to fiansowane z Twoich i moich podatków, które możemy płacić dzięki prosperującej gospodarce i systemowi zapewniającemu (lepszą lub gorszą ale jednak) redystrybucję tych środków do wszystkich obywateli. Tymczasem w Azji wzrost gospodarczy dokonuje się kosztem rabowania biednych (nie z posiadanych pieniędzy oczywiście ale z zapłaty za ich pracę, zdrowia, warunków życia i wszelkiego rodzaju praw, których my tu nawet nie zauważamy bo są tak oczywiste), co skutkuje tym, że potrafią tam wyprodukować jakieś dobra taniej niż u nas. Próba zmuszenia europejskich producentów/pracodawców do zrównania się cenami z tamtymi jest niemożliwa w naszych warunkach, bo musielibyśmy zaakceptować próg ubóstwa jako dwa dolary dziennie (tak jak to ma miejsce w przypadku 320 milionów Azjatów i naprawdę niewielu Europejczyków) oraz przyglądać się jak 60% przypadków śmierci dzieci poniżej 5 roku życia jest bezpośrednio powiązanych z niedożywieniam (tak właśnie jest w Azji wg raportu ONZ). Oczywiście otwarcie rynku na produkty z Azji bez ceł i innych hamulców spowoduje dokładnie to samo - sami się wyślemy w tym kierunku próbując być konkurencyjni lub próbując po prostu przetrwać. Więc gdy będziemy się porównywać ze Szwajcarią to ja oczywiście przyjmę ze zrozumieniem wszystkie powyższe argumenty. Ale w porównaniu z Azją to jest co najmniej nietaktem siedzieć na ciepłej kanapie, w domu z wodą w kranie i dostępem do Internetu pisząc jaka to ta nasza edukacja jest słaba, służba zdrowia powolna a system redystrybucji kulawy. Europa na tle Azji to jest światowe Eldorado, a jeśli uważasz to za niewiele wartą bylejakość to powiedz to w oczy niedożywionemu dziecku, pracującemu w fabryce odzieży w Bangladeszu. Możesz też zrezygnować z edukacji swoich dzieci i je do pracy w tamtejszej fabryce wysłać. Nie będzie z tym problemu, mam kolegę z Bangladeszu i wiem, że kolejki o przyznanie wizy w tamtą stronę praktycznie nie istnieją. Co innego gdybyś chciał wrócić.
  3. Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś co znaczy wysoki standard w porównaniu do sytuacji w Azji. Popatrz zatem co pcha Azjatów do emigracji do Europy: brak głodu, dostęp do bieżącej wody, energii elektrycznej, edukacji, opieki zdrowotnej a nawet systemu socjalnego. Dodaj możliwość zatrudnienia oraz brak konieczności np. wysyłania dzieci do pracy żeby wyżywić rodzinę i masz właśnie ten wysoki standard, który ma każdy Europejczyk i stosunkowo niewielu Azjatów. Tobie się wydaje, że wysoki standard to lepszy samochód a tymczasem wysoki standard oznacza, że Twoje dziecko nie jest głodne, zostało zaszczepione przeciw różnym upierdliwym chorobom, ma opiekę medyczną i właśnie wybiera się do szkoły.
  4. Ja staram się nie kierować uprzedzeniami i samochód to samochód. Ma spełniać moje wymagania w danym budżecie i już. Bawi mnie postrzeganie chińskich aut jako jakieś inne, gorsze w czasach gdy większość rzeczy, sprzętu agd, rtv, zabawek dla dzieci, narzędzi, wyposażenia domu które każdy na codzień używa jest wyprodukowane w Chinach.
  5. Czy to na benzynie czy na LPG staram się nie tankować na autostradach dla zasady. Zdzierstwo nigdy nie może być nagradzane.
  6. Są tanie bo chińczycy wszystko potrafią zrobić taniej. Niech Niemcy wyprodukują widelce i niech chińczycy to zrobią. Chińśkie będą znacznie tańsze. Tak jest ze wszystkim, więc nie trzeba żadnych dopłat żeby chińskie samochody były znacznie tańsze od europejskich samochodów tak jak nie trzeba dopłat by chińskie widelce były tańsze od europejskich. Chiny produkują większosc podstawowych materiałów, samochody wciąż robi się ze stali a kto produkuje najwiecej stali i ma ja najtaniej:
  7. "nie mają zbytnio swojego przemysłu"* chodziło mi o przemysł motoryzacyjny. Tata ma wprawie JLR ale pojazdy z logo TATA dopiero od niedawna przypominają jakiekolwiek sensowne pojazdy. To samo z Mahindrą. Poza tym to 2 marki. Czyli tyle ile chińskich marek pojawia się w Europie ... miesięcznie 😄 Na pewno bedą mocnym graczem, ale na ten moment są 2 albo 3 kroki za Chińczykami.
  8. Dodatkowo każdy wyprodukowany w Chinach a sprzedany tu samochód odbiera pracę pracownikom europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Można oczywiście się tym nie przejmować ale po jakimś czasie okaże się, że zabicie jednej gałęzi gospodarki nie pozostaje bez wpływu na pozostałe. Wysoki standard życia w Europie wynika właśnie z tego, że niektóre towary oraz usługi są tu drogie. Myślenie, że uda się utrzymać ów standard przy jednoczesnej obniżce cen lub imporcie tańszych towarów i usług jest naiwnością.
  9. Zamocowałem wiertarkę w stojaku i faktycznie ma ona guzik z boku blokujący włącznik w pozycji włączonej. Będę na razie tego używał w ten właśnie sposób a kupiony włącznik do światła na pewno się przyda do czego innego.
  10. Chiny to obecnie największy rynek automotive na świecie. I to już o ponad 50% większy niż USA. i niedługo pewnie będzie większy niż USA i EU łącznie. 22 mln aut rocznie. Też bym inwestował tam właśnie
  11. Problem w tym, ze ta degradacja w duzej mierze wynika z odgornych wytycznych narzucanych przez wlodarzy UE Nikt by nie wymyslac PHEV czy mild hybrid, gdyby nie jakies WLTP czy fikcyjne limity na CO2
  12. to nie zart, nie ma miejsca dla spalinowych autobusow na buspasach! na szczescie prezydent Trzaskowski inwestuje w autobusy EV i bedzie ich coraz wiecej.
  13. Europejski przemysł motoryzacyjny degraduje i to bardzo szybko. Porównaj Golfa 7.5 z 8. Nowsza wersja jest gorsza (i tańsza w wykonaniu!) pod każdym wględem, a jednocześnie 30% droższa. Stellantis nie jest w stanie wyprodukować silnika spalinowego i tak dalej. Oczywiście, że zaraz wszyscy zrzucimy się na ratowanie producentów w podatkach, a potem samochody podrożeją jeszcze bardziej (a jakość będzie spadać) bo "trzeba nie dać się Chińczykom". Przy tym ci sami producenci inwestują miliardy w Chinach i nie widzą w tym problemu.
  14. Tylko dopłaty nie ograniczają się do producentów lokalnych. Dopłaty są też na elektryki zrobione w USA czy Chinach.
  15. Chińskie auto z brytyjskimi korzeniami vs rumuńskie auto z francuskimi korzeniami. I jedno i drugie wizerunkowo to dno, więc decyduje value for money.
  16. Tak to wyglądało jak samo rosło bez podlewania, nawożenia itp. tylko koszenie. Latem w upały robiło się biało ale potem wracało zielone. Nierówności trochę przeszkadzały ale poza tym było ok.
  17. Dobrze, że kolory są podpisane 😉
  18. To proponuję podwiesić ten wątek 😁
  19. w podstawowym zakresie można samemu, bo jak rozumiem mówimy tu tylko o nawadnianiu trawnika. Co innego jak trzeba zaprojektować i wykonać jakiś bardziej wyrafinowany system, wtedy raczej fachowcy są potrzebni.
  20. Nie musisz mi tego tłumaczyć. Wiem jak to w Norwegii działa i działa świetnie. Ja dodam inną obserwację. Mam chiński monitor Lenovo. Fantastyczny sprzęt. Ale kosztował tyle że wąż w kieszeni chciał mnie zagryźć. Mam też laptopa. Świetny ale też paskudnie drogi. Nie ma dobrze i tanio. Niezależnie od tego co mi tu @wladmarwypisze to chińczykowi też trzeba dobrze zapłacić. Wtedy zrobi dobrze. Wtedy zrobi świetnie. I z samochodami jest to samo. Albo są badziewne albo ktoś do tego dokłada. Tyle że kiedyś przestanie dokładać i się dowiemy ile to naprawdę kosztuje.
  21. z podstawowym zestawem kilkaset złotych, może do tysiąca
  22. Nie znasz mnie, nie wiesz co mi się wydaje, a co nie. Teraz mi się wydaje że musisz być jakimś politykiem, bo to jest dokładnie ich język. Straszenie że reszta świata ma gorzej i jak się nie podporządkujemy, nie zaakceptujemy pewnych "niedogodności" bo będziemy mieć tak samo. Zwyczajnie w to nie wierzę. I tak, rozumiem że dużo ludzi na świecie ma gorzej, wiem jakie są nierówności i tak dalej. Ale to nie znaczy że mam akcpetować mniej śmierdzące gówno tylko dlatego, że gdzie indziej jest bardziej śmierdzące gówno. Nie akceptuję żadnego. W dyktaturach czy innych bandyckich krajach bardzo wąska grupa uprzywilejowanych jest bardzo bogata, a większość społeczeństwa bardzo biedna. Niestety to często prowadzi to różnych rewolucji, niepokojów i tak dalej. Dlatego na tak zwanym "cywilizowanym zachodzie" wymyślono mniej drastyczne zasady. Tak żeby większość ludzi miała zapewnione podstawowe potrzeby to będą siedzieć cicho i cieszyć się z tego co piszesz. Inna sprawa że ta darmowa edukacja jest bardzo marnej jakości, raczej zabijająca w dzieciach kreatywność a promująca przeciętność i równanie wszystkich do jednego worka, że ta woda czy jedzenie jest pełne chemii i szkodliwe, a darmowa opieka medyczna bywa bardzo umowna. Ale jest. Wszystko takie trochę byle jakie, ale masz rację, jest. Pewnie większości ludzi to starcza, dzięki czemu nie ma rewolucji, a wąska grupa ludzi czerpiących benefity z tego systemu może być nadal bardzo bogata, może nie tak jak w dyktaturach, ale za to mają większy spokój. Mam świadomość, że mam dosyć skrajne poglądy. Mam do nich prawo. I mimo tego co piszesz uważam, że nadal jest mnóstwo niesprawiedliwości w różnych dziedzinach czy ogromnego marnotrastwa. W gospodarce na przykład przejawia się to tym, że właśnie nie są preferowane towary czy usługi o dobrej jakości, tylko według jakichś innych zasad, według tego kto to wyprodukował, który rolnik zebrał składniki, kto ma na tym zarobić. Dopłacanie do tych wszystkich którzy wychodzą na ulicę krzycząc o swoje, uważam za skandal. Niech pracują, niech wymyślają coś efektywnego, niech wytwarzają coś wartościowego to nie będą musieli protestować. Widzę też dużo niesprawiedliwosci w innych dziedzinach, ale to nie temat na ten wątek. Na tyle dużo że chciałbym, że ten system upadł. Zaryzykuję nawet chaos czy biedę. Widocznie bezpieczna bylejakość mi nie odpowiada.
  23. Nie powiedziałbym że drogo i tym bardziej nie powiedziałbym, że kiepsko. Poza tym my tu nie o lokalnej produkcji a o korelacji cen różnych dóbr z siłą nabywczą obywateli.
  24. Każdy zwolennik tanich samochodów z Chin powinien sobie zadać pytanie czy wolałby żyć w Szwajcarii przy kosztach życia w Szwajcarii czy w np. Rumunii przy kosztach życia w Rumunii. W Rumunii samochody oraz usługi okołomotoryzacyjne są dużo tańsze niż w Szwajcarii ale jakoś ich motoryzacja na ulicach nie zrobiła na mnie wrażenia. Ciekawe czemu.
  25. Dokładnie o tym piszę. Wszystkim nam się oberwie jeśli to padnie.
  26. Może też dlatego, że produkują je w Castle Bromwich, Solihull i Halewood, a nową fabrykę chcą postawić w Somerset zamiast gdzieś w Azji.
  27. No nie gadaj, przecież już budują, na przykład koło Jaworzna. Co prawda za pieniądze polskich podatników ale jednak.
  28. Indyjska siła robocza jest tańsza niż Chińska. A jednak Jagi nie są tanie. Może dlatego że rząd indyjski do tego nie dopłaca?
  29. Ale tam nie jest już taniej. Zrozum to. Mają fabryki bo inaczej niczego tam nie sprzedadzą
  30. Nie. Nie pogarda. Tylko równe szanse. Niech wchodzą dokładnie na takich samych warunkach. I dokładnie na takich samych warunkach co EU w Chinach. Chcą sprzedawać - niech produkują tutaj. Napisałem Ci wyżej przykład - jak przesyłki z ALI zostały ovatowane to nagle przestały być tanie. Nie wiem co się tak onanizujecie nad chińskimi autami. Jak wykoszą konkurencje przez cenowy dumping to staną się droższe. I tyle
  31. dotacje to podstawa, pokazac wyciag z konta ?
  32. wszystkie mądre głowy myślą nad tym jak połączyć te bateryjkę z kołami żeby jeszcze na tym zarobić, a pasek został do wymyslenia dla stażysty.
  33. Volkswagen Group China has established 33 plants in Shanghai, Changchun, Dalian, Nanjing, Yizheng, Chengdu, Foshan, Ningbo, Changsha, Urumqi, Hefei and Tianjin to manufacture vehicles and components in China. https://www.volkswagen-newsroom.com/en/volkswagen-group-china-5897 W ciągu ostatnich dwóch lat, czyli już po pandemii, otworzyli cztery nowe fabryki w Chinach, nie zamknęli ani jednej.
  34. ja nie lubię takich podziałów na nas i ich. To politycy dzielą ludzi swoimi interesami czy wojnami. Teraz jest ogromna negatywna kampania na Chińczyków bo urośli na tyle, że stali się zagrożeniem dla dominującej pozycji USA na świecie. Więc zaczęło się pompowanie bańki informacyjnej i szczucie. Mnie jest wszystko jedno kto na czym zarabia jeśli robi to uczciwie. Czyli wytwarza coś albo świadczy usługi odpowiedniej jakości, warte swojej ceny. Produkty europejskiej motoryzacji już od jakiegoś czasu są niewarte swoich cen. Czy chińskie są, tego nie wiem, ale chciałbym żeby rynek to zweryfikował.
  35. Też mam takie wrażenie. Pewnie wydaje im się że są za duzi żeby upaść i rządy będą ich ratować w nieskończoność, a oni nadal będą tworzyć coraz gorsze produkty za większe pieniądze. Tutaj dopiero dopłacamy do tego wszyscy. I ci co jeżdżą samochodami i nawet ci co nie jeżdżą. Trochę zimnego prysznica dobrze by im zrobiło, ale obawiam się że politycy do tego nie dopuszczą. Wymyślą jakieś kolejne cła, przepisy żeby faworyzować własne firmy i w efekcie będziemy jeszcze więcej płacić za jeszcze większe guano.
  36. to prawda. Pytanie tylko czy to chińskie auta są tanie czy europejskie i japońskie są drogie, bo producenci przyzwyczaili nas do płacenia mnóstwa kasy za produkty coraz gorszej jakości
  37. Dq5xx chyba jest najbardziej cenione, w Atece 2.0 jest dq381.
  38. To chyba zależy. Jak jest piaskowa to raczej lepiej czarnoziemu nawieźć Wysłane z mojego CPH2021 przy użyciu Tapatalka
  39. to jest jak zwykle dyskusja czysto akademicka. Dla mnie spalanie 9l/100km na krótkich odcinkach w Krakowie jest tak niskie, że raczej z gatunku bajek. W mieście typu Warszawa czy Kraków, zwłaszcza w godzinach szczytu, silniki samochodów raczej wyrabiają motogodziny a nie kilometry. Ilosć spalonego paliwa zależy bardziej od czasu stania niż od silnika czy modelu auta. I tak, tutaj hybrydy mają ogromną przewagę, bo większość czasu silnik spalinowy nie pracuje a w klasycznym aucie mieli na wolnych obrotach puste motogodziny. Ja raczej rzadko jeżdżę po mieście w godzinach szczytu ale czasami zdarza mi się. Np. jak wyjeżdżąjąc z pracy muszę się dostać w inną dzielnicę Krakowa, np. 5 czy max 8 km. to moja Astra potrafi pokazać spalanie z tego odcinka rzędu 15l/100km czy jak ostatnio most pod Wawelem był w remoncie, to chyba pobiłem rekord: 6km ze średnim spalaniem 18l/100km. I to nie jest kwestia że akurat to auto pali dużo czy mało. Każdy inny benzynowy jaki miałem, nawet suzuki swift, pokazywał podobne wyniki, bo to jest po prostu przepalanie paliwa na wolnych obrotach. Hybryda Nissana w takich warunkach już potrafi zejść do mniej niż 50% tych wyników. Dla mnie to są w ogóle bezsensowne dysusje. W mieście każdy silnik spalinowy pali dużo i to zależy od korków i średniej prędkości a nie od auta. No chyba że to Jeep z pięciolitrowym silnikiem
  40. No widzisz, za to w Sportline mam zajebistą kierownicę:
  41. ja myślę, że to jak Passat TDI - musisz robić postoje i odlewać paliwo, bo się przelewa.
  42. Jak wyżej, do tego jeszcze przez miesiąc podlewać
  43. To jest ziemia, czy mieszanka z gruzem pobudowlanym? Jeśli ziemia, to wziąć glebogryzarkę i spulchnić, zagrabić i siać trawę.
  44. Kochani (już kilka razy to pisałem) w polskich warunkach czytaj ilość przejść przez zero w ciągu sezonu i układanie płytek na kleju to prędzej czy później proszenie się o kłopoty. I tak odpadną, a jeśli hydroizolacja będzie ok to co najwyżej nie będzie przeciekało. Z mojej strony tylko tarasy wentylowane, czyli warstwa spadkowa, hydroizolacja (papa, pvc, epdm ewentualnie coś z wiadra) i na to płytki na stopkach lub deska tarasowa na legarach.
  45. Miałem 2 razy maxi cosi cabriofix, nie wiem dlaczego ktoś twierdzi, że to syf...!?
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.