Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Luki

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Luki

  1. Pojeździłem trochę starszymi i młodszymi dobrze wyposażonymi autami klasy premium i szczerze mówiąc obecnie spora część "gadżetów" mocno mnie irytuje. Nie wiem czy to już starość czy może jakaś tęsknota za prostotą? Zacznijmy od czujników parkowania. Psuje się to nagminnie, ale najczęściej w taki sposób że zależnie od pogody i temp. działa albo nie działa. Oczywiście uszkodzenie jednego czujnika (np. z przodu) dezaktywuje cały system. Jakby się nie dało przynajmniej zachować działania przodu albo tyłu gdzie wszystkie czujniki są sprawne Mocno irytująca jest też jazda w normalnym ruchu. Stoimy na skrzyżowaniu i co chwilę słyszymy alarm bo z przodu w poprzek przejeżdżają inne pojazdy albo przechodzą piesi! Wyłączyć PDC? Nie, bo później będę cofał i zapomnę że wyłączyłem a na wyświetlacze i tak nie patrzę bo są nieprzydatne No to może kamera cofania? Nie żadne druciarstwo oczywiście tylko wyrób high-tech OEM. Jak dla mnie super sprawa... przy cofaniu na centymetry do ściany. Przy normalnym manewrowaniu kompletnie bez sensu. Nic nie widać, kolorowe linie nałożone bez sensu. Lepiej patrzeć dobrze w lusterka bo można w coś przywalić! Weźmy coś prostego: podłokietnik. Uwielbiam Tylko dlaczego niektóre są tak zaprojektowane że nie da się wtedy zmieniać biegów? Czyli przydatne tylko na trasach szybkiego ruchu gdzie wrzucamy ostatni bieg i rozkładamy "leniucha" DVD, TV itd. po co to komu podczas jazdy? A na postoju to chyba raczej tylko złotówie. System multimedialny dla tylnych foteli to co innego jeśli ktoś ma dzieci, ale po co komu DVD i TV z przodu? Żeby bardziej rozpraszać kierowcę? Ksenony. Tak, to z całą pewnością w warunkach nocnych w naszym kraju super sprawa Przy dobrej pogodzie i suchej jezdni widoczność jest super. Jak jest mokro i pada to moim zdaniem widać tyle samo co przy zwykłych H4/H7. Jednak całkiem sporo samochodów przez wiele lat nie miało osobnych świateł do jazdy w dzień więc ksenony pracują w nich 24h/dobę i szybko tracą na jakości. Według mnie bezsens biorąc pod uwagę cenę źródła światła. Spora część fabrycznych przetwornic i reflektorów również nie jest zbyt trwała. Zdarza się że zawodzi automatyczny system poziomowania. Może jednak dobre reflektory halogenowe nie są wcale takie złe? Szczególnie w autach w których na długich świecą w sumie aż cztery żarówki H7 TPM czyli monitoring ciśnienia w oponach. Sprytnie zaprojektowany system. Tak sprytnie że jego diagnostyka bywa niesamowicie czasochłonna. Znam jedno BMW na gwarancji w którym wymieniono wszystko co tylko ma związek z TPM i system nadal nie działa Oczywiście czujniki w kołach kosztują majątek i trzeba je kodować fabrycznym komputerem po wymianie albo zmianie położenia koła a chcąc mieć 2 komplety kół musimy mieć w sumie 8 szt. i bawić się w przekodowywanie Po co komu wyświetlanie na bieżąco ciśnienia ze wszystkich kół? Moim zdaniem system oparty na czujnikach ABS w zupełności wystarcza. Jak spadnie ciśnienie w jednym z kół to włączy alarm i o to przecież chodzi. Navi fabryczna. Ludzie płacą jakieś chore pieniądze za płyty żeby mieć oryginalną navi. Tylko dokładność takiej mapy często jest żenująca a aktualizacje wychodzą tak rzadko, że wielu nowo oddanych dróg nie będzie że o czasowo zamkniętych nie wspomnę. Czasami zdarza się że człowiek kupi taką mapę i nie ma z niej pożytku bo trwałość laserów w fabrycznych czytnikach jest tak niska że dla kolejnego właściciela już światła zabrakło Skórzana tapicerka. Piękna sprawa pod względem wyglądu i utrzymania czystości. Brak minusów jeśli auto stoi w ogrzewanym garażu, ale jeśli parkujemy pod chmurką to zimą mamy mrożenie nabiału a latem skuteczne gotowanie. Ja wiem że najczęściej zydle mają też grzałki i wentylatorki, ale skuteczność jest średnia i na zadziałanie potrzeba trochę czasu. Niestety skóra skórze nierówna i dzisiejsze materiały eco bardzo lubią pękać To ja już chyba jednak wolę tkaninę dobrej jakości w jakiś ładny wyrazisty wzór Składanie lusterek. Jak ktoś ma wąski garaż to przydatna rzecz. Tylko dlaczego często lusterka są tak zaprojektowane, że składają się jakby tylko do połowy tzn nie są ustawione wzdłuż auta a jedynie lekko złożone? Ja rozumiem że stylistyka itp. ale po co w takim razie płacić za taką opcję? Inna sprawa jest taka, że częste składanie dość szybko prowadzi do zrywania okablowania i jest robota. Dlatego np. BMW wycofało w pewnym momencie możliwość powiązania składania z zamykaniem auta (nie wiem czy później to przywrócili). Moim zdaniem po prostu prowadzenie okablowania jest nieprzemyślane. Płacić za coś czego lepiej nie używać bo się zepsuje? Bez sensu. A jakie elementy wyposażenia was irytują?
  2. > Dla mnie ogromną zaletą jest cisza i brak wibracji - na światłach przy cicho włączonym radiu w > ogóle nie wiadomo czy silnik pracuje. Tak właśnie ma chodzić dobrze utrzymane M271 Przy idealnym stanie silnika i poduszek jak zatkasz uszy to nie wyczujesz nawet momentu gaszenia silnika Nierówna praca na wolnych obrotach przyczynia się właśnie do szybszego zużycia łańcucha.
  3. > Mam pierwszego polifta, jakbym dzisiaj chciał sprzedać wątpię czy bym dostał więcej niż 28kPLN - > głównie z powodu perełek na allegro co to Niemiec pod kocem trzymał 28 tyś PLN to zapłacił mój kolega dokładnie rok temu za ładnie wyposażone kombi z roku 2002 (modelowy 2003) ze sporą ilością detali do poprawki. Jak będziesz sprzedawał to daj znać W Raichu jest bardzo mało poliftów na sprzedaż a jeśli nieuszkodzone i przebieg przyzwoity to ceny są zaporowe - za 6-7kEUR ciężko cokolwiek wartego uwagi znaleźć, raczej 7-8kEUR trzeba szykować. > Mi chodziło o olej idący od góry, od magnesów. Przecież w końcu zaczeli zakładać te > kabelki-separatory przy magnesach żeby olej nie szedł w wiązkę tylko kapał na zewnątrz. Wiem dokładnie o co chodzi. Olej to olej stąd podałem inny bardziej znany przykład. > Ja jestem ciekawy o co chodzi z tym rozrządem - moje auto miało normalne serwisy co 20tys, przy > przebiegu 165kkm łańcuch był lekko wyciągnięty - wymieniłem profilaktycznie bo się naczytałem > na forum. Z kolei kilku kolegów musiało wywalać łańcuch już przy 100-120kkm bo był wyciągnięty > jak szmata. Cóż... zależy od wielu rzeczy. Od sposobu eksploatacji (unikanie obrotów powyżej 5000), typu skrzyni, dbałości o silnik, jakości oleju itd. Generalnie już przed 200kkm przebiegu motorschaden się zdarza. Ostatni u nas przypadek to jazda do zgonu 350kkm. Kiedyś wymienialiśmy cały silnik przy 170kkm. Wymienialiśmy też sam łańcuch przy około 130kkm. Przebiegi innych aut były niepewne wiec nie ma sensu przytaczać, ale trochę tego było.
  4. > Rozwiniesz coś więcej z tą kwestią? Przy okazji wymiany oleju w skrzyni typu 722.6 (stosowane nie tylko w Mercedesach ale też np. Jeep) warto zawsze odżałować 40pln i wymienić także przejściówkę gniazda elektrycznego z uszczelnieniami, ponieważ przedostający się olej wędruje wiązką elektryczną do góry i dostaje się do sterownika skrzyni. W młodszych modelach Mercedesa poszli po rozum do głowy i zastosowali na wiązce separator, żeby olej nie dostawał się do modułu bo brzydko wygląda > Co innego wiązka silnika, ale jak ktoś wie na co trzeba zwrócić uwagę to i to > I tą Sorry, ale każdy przypadek jest trochę inny i w zależności od rodzaju i wagi problemów podejmuje się stosowne działania.
  5. > Druga połowa 2004 to już auta po liftingu i takiego bym szukał. Z tego co autor napisał wnioskuję, że chodzi jednak o auta przedliftowe. Poliftowe z rocznika 2004 to zupełnie inny przedział cenowy. > O ile olej z magnesów nie dotarł już do sterownika silnika Sorry, ale to są bzdury. Olej w sterownikach skrzyń biegów 722.6 to można powiedzieć codzienność i tylko naciągacze od razu te sterowniki klientom wymieniają bo bez wymiany działają w 100% prawidłowo. Te sterowniki silnika faktycznie czasami sprawiają spore problemy, nawet gdy nie ma śladów oleju. Co innego wiązka silnika, ale jak ktoś wie na co trzeba zwrócić uwagę to i to jest do zrobienia w rozsądnych $$$. > Prawda jest taka że do łańcucha trzeba zajrzeć co 100kkm i ewentualnie wymienić. Na forum w203 > niektórym przeskoczył łańcuch przy 100kkm lub był bliski przeskoczenia, u mnie przy 165kkm był > lekko wyciągnięty, bez problemu dojechałbym do 200kkm. Problem w tym, że nie wiesz w jakim stanie jest łańcuch i koła w momencie zakupu. Można też trafić na auto przygotowane do sprzedaży czyli z nowym łańcuchem i zjedzonymi kołami - przeskoczy raczej szybciej niż później a dwa koła kosztują około 5000pln. Jak mocno przeskoczy to głowica do zdjęcia i 8 zaworów do wymiany
  6. > Samochod z rocznika 2001-2004. > Ceny 17-26 tys. > Duzo i nieduzo, zalezy jak trwalosc > - blachy > - silniki benzynowe kompresory 160-200KM > - automatyczne skrzynie biegow > Jest dobrze mechanicznie, bedzie wzgledny spokoj z rdza czy tylko nieco lepiej od W210? Musisz się zdecydować czy SC czy Kombi bo jest zasadnicza różnica w cenie. SC jak widać są uważane przez rynek jako auta niepełnowartościowe Rdza przed liftem czyli do 2004 jest w tym modelu niestety problemem ale jest na pewno sporo lepiej niż w w210. Jeśli ktoś dbał i robił drobne wykwity na bieżąco to nie powinno być tragedii. Skrzynie automatyczne to model 722.6 - jeśli nie będziesz miał pecha to tylko wymienisz olej i będziesz jeździł długo i szczęśliwie do następnej wymiany po 60kkm. Odnośnie silnika to jest pewna ważna sprawa: do rocznika modelowego 2002 były stosowane stare silniki m111 o pojemności niecałe 2.0 natomiast od rocznika modelowego 2003 nowe silniki m271 o pojemności niecałe 1.8. Te pierwsze są bezawaryjne i bezproblemowe, te drugie cierpią na kilka typowych problemów z czego najpoważniejszy dotyczy rozrządu. Tak czy inaczej przed zakupem radzę wykonać solidną diagnostykę komputerową i oględziny
  7. > Dwa przykłady: > audi a4 > i > moja fiesta > Cieszę się z dobrego wyboru . Jesteś głupi czy jesteś samobójcą? Bo A4 we wszystkich testowanych rocznikach (2009- ) w teście o którym tutaj piszemy uzyskało najgorszy możliwy wynik.
  8. > Dlatego autora wątku wzywam do tablicy i podlinkowanie danych z wartościami przeciążeń i > przewidywanych obrażeń ciała w takim teście. A ja wzywam do uważnego przeglądania tej amerykańskiej strony. Masz tam podane wartości deformacji elementów kabiny oraz siły przeciążeń działające na manekina.
  9. > w sumie to moznaby zanalizować jak zachowa się auto jak > spadnie na nie słoń i dlaczego się tego nie testuje... i dlaczego są takie zniszczenia! Jakbyś uważnie przeglądał stronę to byś zobaczył że wytrzymałość dachu również sprawdzają
  10. > im wiecej rzeczy sie pognie i zniszczy przez to ze auto jest "miekkie", tym dluzej bedzie > wyhamowywac przy zderzeniu i tym mniejsze sily beda dzialaly na ludzi znajdujacych sie w > srodku. dzieki temu istnieje wieksza szansa na ich przezycie. tak wiec cale szczescie ze > zamiast twardych stalowych konstrukcji uzywa sie tych z amelinium > to ze waska przeszkoda wchodzi w karoserie jak w masło to nic nowego niestety. lepiej zderzyc sie > centralnie ze sciana szerokosci samochodu niz z drzewem ktorego srednica stanowi zaledwnie > 20-30%.. Stal to nie beton. Więcej energii pochłonie przednia belka zderzaka zrobiona z alu którą wyginam rękami czy belka stalowa do której potrzebny byłby solidny młotek?
  11. > Pytanie - czy taki test ma sens? Testy EuroNCAP są robione pod kątem najbardziej typowych wypadków > drogowych. Oczywiście, że przy 25% będzie gorzej, niż przy 40%, tyle że prawdopodobieństwo > wystąpienia takiej sytuacji w prawdziwym życiu jest mniejsze. Dlaczego nie testują przy 5% > (drzewo)? Wtedy żadne auto nie ma szans, po prostu fizyki nie oszukasz. Podejrzewam że przy 5% to przód mógłby być nie ruszony bo liczy się maksymalny obrys auta bez lusterek Kolega miał zderzenie z małym offsetem BMW serii 5 E60 (inne auto ślizgało się lekko po podłużnicy). Praktycznie nowe auto, prędkość nieduża a poszło do kasacji. Na szczęście nic mu się nie stało ale wielu oglądających wrak było zaskoczonych ogromem zniszczeń.
  12. Luki odpowiedział pfikusny na temat - Motokącik
    > Jakie auto polecilibyście komuś - jako następcę MLa? Jaki ML i z jakimi opcjami?
  13. > Edit: Jest moderate. Czyli testu przy small nie było jeszcze? Ano właśnie.
  14. > Był, wynik jest na podanej stronie. > link Gdzie tam widzisz wynik dla "Front small overlap" ?
  15. > Moje auto ma wynik G, czyli najwyższy możliwy Jeśli chodzi o M. Lancer to nie był testowany przy małym offsecie
  16. > Nie wiem czy jest tak do końca jak oni piszą (i Ty też), bo mimo, że auta mają przód coraz bardziej > plastkikowy to euro ncap chyba nie kłamie. Ale EuroNCAP testuje dla offset 40% a producenci szykują auta właśnie pod taki test. Jako przykład obecny model C-klasy W204: Bardzo dobry wynik w Europie przy 40% KLIK i słaby wynik w USA przy 25% KLIK
  17. Luki odpowiedział wodzu na temat - Motokącik
    > Jaki może być szacowany koszt naprawy takiego uderzenia ? Auto opłacalne raczej tylko do rozbiórki na części albo aby uratować tymi częściami inny podobny samochód.
  18. Amerykański Insurance Institute for Highway Safety od jakiegoś czasu oprócz klasycznych testów zderzeniowych (jakie robi na podobnych zasadach również EuroNCAP) przeprowadza także testy zderzenia czołowego na nowych zasadach. Chodzi o to, że przeszkoda obejmuje nie jak w innych testach 40% szerokości auta ale tylko 25%. Wyniki są szokujące, co zresztą nie dziwi nikogo kto widział jak skonstruowany jest przód współczesnego nowoczesnego auta. Pozwólcie że krótko to opiszę. Z przodu w dolnej części auta wystają dwie grube belki stalowe - podłużnice. Jednak aby zmniejszyć wagę są one coraz krótsze a do przedniej części mocowane są ich przedłużenia z aluminium. Do tych przedłużeń z przodu mocowane jest wzmocnienie zderzaka czyli belka poprzeczna. Jednak jest on zrobiona również z aluminium. Taką belkę można bez problemu wygiąć rękami - gdyby była stalowa potrzebny byłby solidny młot I co dalej? Właściwie tyle Właściwy przód samochodu czyli jakikolwiek metal (pomijając cienkie górne podłużnice do których mocowane są błotniki od góry) zaczyna się gdzieś prawie nad osią przednią. Tak! Przednia część nadkola przedniego to tylko plastik! Przednie błotniki są albo plastikowe albo alu więc też nas przed niczym nie uchronią. Maska też najczęściej jest już alu. Zawieszenie także alu więc podda się nawet przy niedużym uderzeniu w koło Tak więc całe bezpieczeństwo podczas zderzenia czołowego opiera się na dwóch dolnych podłużnicach przednich. W ich okolicach umieszczone są także dwa przednie czujniki układu poduszek powietrznych. Jestem przekonany, że gdyby przebadano samochody sprzed 20-30 lat to akurat w tej konkurencji okazałyby się lepsze. Wyniki testów dostępne są na stronie. Zapraszam do dyskusji.
  19. > Sonda szerokopasmowa w wydech i będziesz wiedział. Są już tam dwie szeroko- i dwa mikrofony na silniku więc myślę że to powinno wystarczyć
  20. > nie ma takich wyliczeń, Oto chodzi żeby je zrobić > za każdym razem gdy zmienia się ilość (objętość) powietrza trzeba stroić. > Seryjny komp da radę skorygować ok 10% paliwa do większej objętości powietrza ale tak małej > ilości nie jesteś w stanie wysterować i będziesz działa na granicy zakresu pracy kompa co w > krytycznej sytuacji może załatwić ci silnik Seryjny ECU jest bez problemu w stanie skorygować +- 20-25%. Nie chodzi o to, żeby uzyskać moce ponad 200KM tylko takie 190-200KM byłoby zupełnie wystarczające. A fabryczna wersja 192KM ma taką samą pompę paliwa, regulator ciśnienia, wtryskiwacze i ECU (hardware).
  21. > Więc w teorii Kleemann robi M271.946 na 190 koni samym box'em lub zmianą softu w sterowniku. Nie > dotykają kółek lub ciśnienia paliwa. > Wysłałem Ci na maila z profilu moją korespondencję z nimi wraz z wykresami - może Ci się przyda. Dzięki > Podobno zmiana pozwoli na podniesienie momentu w dolnym zakresie obrotów, co jest logiczne. Na > "górze" wystarczy seryjne przełożenie. Tak czytałem na forach, ale tyle głupot co napisano przy okazji na ten temat przyprawia o ból głowy
  22. > jestem ciekawy jak zamierasz podnieść ciśnienie doładowania? Jeszcze tego nie wiem - będę trochę eksperymentował, ale żeby to robić muszę mieć jakieś założenia teoretyczne. > IMO > sama zmiana kółka nic nie da - ten kompresor w M271 i tak chodzi na pół gwizdka. Trzeba > ingerować w sterowanie klapą obejściową. Dokładnie Dlatego tak modną zmianę koła kompresora odkładam na dalszy plan (być może nawet nigdy). > Aha, wg Kleemann'a nawet najsłabszy M271 w w203 ma ponad 160 koni na hamowni. Ze skrzynią manualną być może, z automatem to praktycznie niemożliwe
  23. Jest sobie silnik benzynowy 4 cylindry 16V pojemność 1.8L z wtryskiem pośrednim doładowany kompresorem. Występuje fabrycznie w różnych wariantach mocy od 143KM, przez 163KM do 192KM. Każda mocniejsza wersja różni się od poprzedniej zawsze tłokami (mniejszy stopień sprężania odpowiednio 10:1, 9.5:1, 8.5:1) a w najmocniejszej wersji jest także inny kompresor (inne przełożenie). Inne są także obroty mocy maksymalnej (5200, 5500, 5800). W necie znalazłem info że fabrycznie maksymalne ciśnienie doładowania w wersji najsłabszej to 0.5 bara natomiast w najmocniejszej 0.75 bara. Pytanie: w jaki sposób wyliczyć bezpieczny wzrost ciśnienia doładowania dla średnich i maksymalnych obrotów aby bez zmiany stopnia sprężania i zmiany paliwa (95 oktanów) uniknąć z zapasem spalania stukowego? Ile można bezpiecznie "dopompować" po zastosowaniu lepszego paliwa? Jaki będzie przyrost mocy i momentu obrotowego przy takim wzroście?
  24. Luki odpowiedział Florydzialski na temat - Motokącik
    > Muszę Cię zmartwić, ale Twoja nadzieja że USA jest 100 lat za murzynami i rok za Polską jest > niestety płonna. Mercedes C pojawi się w przyszłym roku jako model 2015. Afrykanerzy już szykują się do produkcji. My przynajmniej będziemy mogli kupić prawdziwy niemiecki samochód
  25. > Uffffff, to odetchnalem, bo odbieralem w fabryce Jak jeszcze istniała FSC w Lublinie to kolega na praktykach wywrócił Żuka na linii montażowej

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.