Zawartość dodana przez Bartłomiej
-
usuwanie wlosków z kokpitu
A jaka jest recepta na pozbycie się włosów/włosków z wykładziny na podłodze? Samo odkurzanie, choćby najwęższą ssawką, jakoś słabo daje radę.
-
drewno na konstrukcję altany lub wiaty
A warto się bawić w modrzew syberyjski? Czy może europejski styknie? Znalazłem jeszcze dzisiaj jakieś drewno konstrukcyjne ze świerka skandynawskiego, opisane było jako drewno ze Szwecji. Dajcie jakieś namiary na składy w mazowieckiem.
-
drewno na konstrukcję altany lub wiaty
Sam taras to na razie betonowa wylewka. Prace nad tarasem obejmą zarówno konstrukcję "pionową", jak i ułożenie desek tarasowych. Deski myślałem zrobić z modrzewia właśnie. Natomiast elementy ażurowego szkieletu...... sam nie wiem. Mają być nieosłonięte, zabezpieczone wyłącznie chemią. Chciałbym, aby pionowe słupki były kwadratowe, mniej więcej 12x12 lub 14x14. Natomiast wiata samochodowa faktycznie może zostać zrobiona z sosny, ale i tu mi zależy na tym, aby to była mocna konstrukcja, odporna na wiatr oraz zalegający śnieg. I żeby po kilku latach słupy mi się nie powykręcały. Ma to sens?
-
drewno na konstrukcję altany lub wiaty
Cześć! Chciałbym wykonać prostą konstrukcję, aby zadaszyć miejsce parkingowe oraz zbudować ażurową wiatę nad tarasem. Czy możecie mi poradzić, z jakiego drewna powinienem wykonać taką konstrukcję i czym to zabezpieczać? Czy typowa sosna wystarczy, czy muszę szukać czegoś bardziej odpornego? Przymierzałem się do świerka skandynawskiego a nawet miałem sugestie, by robić to z dębu (bo konstrukcja nad tarasem będzie niezadaszona). Ceny drewna mocno się różnią w zależności od gatunku i jakości (suszenie). Co wybrać, aby było dobrze (trwale), ale by nie przestrzelić z ceną. Bo kupić za drogo to każdy głupi potrafi....
-
Grande Punto Sport dla kobiety do miasta,może jakaś alternatywa?
A patrzyłeś na MiTo? To w zasadzie ten sam samochód i podobne silniki, ale może się małżonce spodobać. A wersja T-jet jest obiecująca, qmpel z robo ma MiTo z T-jet 155KM i jest to mały miejski wymiatacz. Mega fun z jazdy, typowy miejski, agresywny samochodzik, który uwielbia sprawdzać się z każdym na światłach.
-
Kapitalny remont silnika.
Oczywiście, że są. I jest ich niemało. Jedni profilują sie bardziej w kierunki tuningu, inni w kierunku samych napraw. Jeśli masz na mysli jakiś konkretny silnik, to napis, o co cho. Może dam radę pomóc. Z doświadczenia: kapitalny remont (starego) silnika to parę grubych tysięcy złotych. A czasami ponad dychę.
-
Minivan w cenie 8-12 tys. z możliwością zainstalowania LPG
Kurde, ciekawa sprawa..... swoim autobusem podjeżdżałem w tym roku pod spore górki i mój smaochód nie dawał rady tam, gdzie inne jednonapędowce również nie dawały rady (miejscowość Hoch-Lienz w Karyntii, Austria). I wtedy nie było lewara - albo napęd 4x4, albo łańcuchy. Chcę przez to powiedzieć, że nawet duży autobus o wadze 1.8t wdrapie się tam, gdzie klasyczna osobówka. Ale może rzeczywiście Twoja miejscówka jest w jakiś sposób nietypowa. Wtedy używałbym łańcuchów i tyle. Może zastanów się jeszcze nad jakimś starszym Subaru Outback bądź Foresterem, albo Mitsu Outlanderem..... bo z Twojej opowieści wynika, że napęd na cztery łapy jest Ci potrzebny. Może jakaś Kia Sorrento bądź Sportage, Toyka Rav4 czy Vitarrrrrrra zrobiły by robotę..... bo ośka to może być za mało. Z tanich czteronapędowców masz też takie wynalazki jak Suzuki Ignis - mały i dzielny samochodzik, który wjedzie tam, gdzie typowa plastikowa osobówka mówi "dość". Z niedrogich, ale nieco starszych masz np. Jeepa Cherokee XJ. Za kilkanaście tysięcy znajdziesz spokojnie przyzwoity egzemplarz. A silnik 4.0 lubi się z gazem, tylko butlę trzeba zapodać odpowiednio dużą.
-
Minivan w cenie 8-12 tys. z możliwością zainstalowania LPG
Bardzo dziwne jest to, co piszesz. Widocznie warunki w zimie w miejscu, które opisujesz są jakieś wyjątkowo niesprzyjające. Miałem samochód podobnej wielkości (Mazda MPV, 4.8m, 1.8t) i na swojej zaśnieżonej drodze dojazdowej to ja zawsze po obfitych opadach śniegu byłem "taranem" i przecierałem szlak dla swoich sąsiadów. Zastanów się, czy słaba trakcja to przypadkiem nie wina słabych opon zimowych.... Z minivanów w tym zakresie cenowym chyba najlepsza będzie XP. Do Scenica nie jestem przekonany. Corolla Verso oraz Touran mogą się nie zmieścić w założonym budżecie. Premacy też będzie niedroga, ale będzie miała wszystkie wady japończyków z tamtych lat = rdza. I czasami problemy z dieslami, ale Ty chyba wolisz benzynę. Z nieco bardziej egzotycznych aut masz jeszcze: Hondę Shuttle, Chryslera Voyagera (lub wszystkie jego kopie pod innymi znaczkami) lub Pontiaca Trans Sporta. Do tanich aut należy również Dacia MCV, która ma zadziwiająco dużo przestrzeni. Masz jeszcze osobowe dostawczaki typu Berlingo/Kangoo. I alternatywnie, jakieś duże kombiaki w stylu Citroena C5 czy Mercedesa W124 kombi.
-
Audi A3, A4 lub coś innego?
Cos takiego, jak w tym wątku opisywane: 2007 i młodziej.
-
Audi A3, A4 lub coś innego?
Traf chciał, że u mnie w robocie identyczna dyskusja na temat silników TDI z grupy VAG. Opinie podobnie podzielone, choć większość z nich nie wynika z doświadczenia, tylko z "zasłyszenia". Ogólnie: TDI to silnik zły i się psuje. No to ja mam takie pytanko, bo temat Audi A3 nie został zamknięty - która wersja/rocznik sadzomiotacza w budzie Audi A3 jest już w miarę bezpieczna i wolna od kosztownych w naprawie wad? Może mi to ktoś jakoś ładnie podsumować? A jeśli nie diesel, to która benzyna? Czy tylko i wyłącznie stare 1.8T?
-
[dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
A co jest nie tak w przypadku Fiesty ST? O Clio RS wiem na razie tyle, że ma wyjątkowo krótką skrzynię: na 6. biegu przy 120km/h mamy już 4.000 obr/sek. Dla mnie to dramat. Ciekawe, przy jakiej prędkości obrotowej ten samochód osiąga 150km/h? I jak wygląda poziom hałasu przy takiej prędkości?
- [C8] demontaż plastików bagażnika
-
[dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
Super! O to mi chodziło. O taką opinię właśnie. Szukam samochodu dla kobitki, która chce coś więcej, ąniżeli tylko małe miejskie autko na zakupy. Ma być Szmoc=ma być szybko, ale ma być wygodnie, ma być wyposażenie, ma być bezpieczeństwo. MiTo, choć to wcale fajny samochodzik, niestety odpadło z rywalizacji. Bo za małe. Jeśli chodzi o silnik MultiAir to jestem "skażony" tym, co naopowiadał mi kumpel z pracy, gdy szukał dla siebie MiTo: że MA mają duży kłopot ze sterownikiem, że po jakimś czasie się psują a naprawa kosztuje niemały pieniądz. Poza tym, że MA to jakaś mega-wydumka Fiata i że lepszy jest silnik 1.4 z klasycznym turbo. Jestem w stanie mu uwierzyć, bo 1.4t wcale nie musi być czymś niezwykłym. W wersji 120KM ma faktycznie za małą turbinę, ale nad tym można popracować i poprawić osiągi dając nie tylko mocniejszą suszarkę, ale też odpowiednio modyfikując program. To jest do zrobienia, myślę że za nieduże pieniądze, ciągle taniej aniżeli 170 kucy w przekombinowanym MultiAir. A może się mylę? Giulietta jest śliczna, głównie z zewnątrz, ale również i we wnętrzu (choć tu deczko mniej). Potrafi być też fajnie wyposażona, a na tym również mi zależy. Szkoda, że do Giulietty można zabierać się mając aż 50tys peelenów; to deczko przekracza moje obecne możliwości finansowe. Pozdreaux Bartek
-
[C8] demontaż plastików bagażnika
Robiłem próbę przejażdżki z wyjętym kołem zapasowym - nadal dudniło. Nie obejrzałem dokładnie wydechu, będę się musiał położyć pod samochodem. Zrobiliśmy z kumplem w jego warsztacie dokładną inspekcję tylnego zawieszenia - wszystkie gumy/tuleje wyglądają na zdrowe. Przy okazji wyszło, że mam do wymiany prawy wahacz, ale to oddzielna historia. Serdeczne dzięki za wskazówki dotyczące rozbrajania plastików. Zależy mi na tym, aby niczego nie połamać.
-
[dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
Uwielbiam takie odpowiedzi. Napisz pls konkretnie, co wiesz o prowadzeniu się tego samochodu. O układzie jezdnym, kierowniczym, hamulcach. O WRAŻENIACH z jazdy, bo na tym mi najbardziej zależy. Ja rozumiem, że spora masa ogranicza osiągi, ale nie o same cyferki mi w tym wątku chodzi. Szukam w miarę nowoczesnego samochodu, do którego chce się wsiadać i których chce się jeździć. Chodzi mi o przysłowiowego banana na gębie, gdy się śmiga autkiem po mieście. A dlaczego miałbym pomylić ją z MiTo? MiTo się nie podoba i zostało określone jako "za małe". Zresztą MiTo znam, bo ma je mój kumpel z roboty. Miałem nawet okazję nim pojeździć. Fajnie się zbiera te 155 kucy, choć w środku ciasno jest. I widoczność do tyłu to porażka.
- [dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
-
[dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
Dorzucam nowego zawodnika do rozgrywki: Alfa Romeo Giulietta w wersji QV lub 1.4t 150KM. Silnika MultiAir nie biorę pod uwagę. Co powiecie o tym, jak się ten samochód prowadzi? Oczywiście wiem, że tego się nie da porównać z Clio RS, ale wczoraj dostałem wyraźną rekomendację, że "się podoba".
-
[C8] demontaż plastików bagażnika
Cześć, Coś mi zaczęło dudnić w bagażniku. Wystarczy, że samochód toczy się po równej powierzchni i już słychać to głuche dudnienie. Przez jakiś czas to ignorowałem, ale już nie mogę. Nie jest to zawieszenie, bo sobie je wczoraj dokładnie obmacałem na podnośniku. Po przyłożeniu ucha "brzmi" mi na prawą stronę, na wysokości fotela III rzędu, gdzieś w burcie. Chciałbym się do tego dobrać. Ale nie chcę połamać plastików czy zatrzasków. Czy ktoś może dobierał się do tego już? A może ktoś ma jakiś rysunek poglądowy, gdzie szukać śrub mocujących i w jakiej kolejności to rozbierać? Pozdrawiam Bartek
-
[dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
Nie jestem przekonany do tego napędu 4x4. Tym bardziej, że w małych miejskich samochodach nie występuje. Raczej będzie musiała się nauczyć jeździć mocniejszą ośką. A Audi A3 to dla mnie zupełnie niepotrzebny wydatek w "prestiża". I na "łomotaniu wszystkiego" mi nie zależy, ale na frajdzie z jazdy. Tak dla ustalenia uwagi - mówimy tu o dorosłych ludziach z czterema dziesiątkami wiosen na karku - nie chodzi więc o ściganie się wszędzie i ze wszystkim tylko o przyjemność z jazdy mocnym samochodem z dobrze wyprofilowanymi siedzeniami i fajnym wyposażeniem. Mały miejski samochodzik z silnikiem 160KM i więcej powinien wystarczyć, pod warunkiem, że ma dobre zawieszenie i fajnie się prowadzi. W Clio nie podoba mi się plasticzany środek. Z generacji na generację jest coraz lepiej, ale dopiero Clio IV wygląda przyzwoicie. Niestety, taki Clio Sport jest poza budżetem. Clio III jest wporzo, szczególnie siedzenia z wersji Sport mi się podobają. I tak musi się tym małżonka przejechać, bo same zdjęcia nie wystarczą.
-
[dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
Pogadałem sobie kiedyś z Kunerem i jego mechanikami i jakoś mi przeszło. Mini jest fajne pod względem wyglądu, ale też trochę za dużo kosztuje. Tak jak pisałem - BMW jest raczej out of scope, głownie ze względu na awersję do marki. Poza tym większość "jedynek" to diesle a moim zdaniem warunki postawione na wstępie spełniać będzie lepiej benzyna. Dzięki, poczytam na pewno. Tego mi właśnie brakowało. Megane jest fajne, ale wygląd za bardzo kojarzy się z "młodymi gniewnymi'. A Clio ma wymiar idealny do miasta, gdzie ten samochodzik będzie w większości używany. Popatrzę. Kwestia urody może tu być kluczowa. Wczoraj próbowałem się z takim Swiftem ze świateł. Słabo. Przegrał z autobusem C8 z kompletem pasażerów. W zakrętach pewnie by mnie zostawił w tyle, ale ja nie ścigam się Cytryną w zakrętach. Ogólnie zastanawiam się nad Civikiem, Fiestą ST, Peugeotem 208. Samochodem miałaby jeździć moja małżonka, która ostatnio zażądała kupna jakiegoś mocniejszego samochodu, bo wstydzi się ścigać na mieście 23-letnią Toyotą. ;-) A ona lubi przycisnąć. Obiecałem jej, że jeżeli uda mi się znaleźć coś fajnego, to zanim dostanie kluczyki do 200-konnego auta, będzie musiała pójść na kurs jazdy sportowej.
- [dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
- [dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie
-
jazda nocą
Dyskusja o tym, kto ile może przejechać, w zasadzie może nie mieć końca. Wytrzymałość za kółkiem jest cechą osobniczą oraz wypadkową warunków w dany miejscu i czasie. Jedni piszą, że zrobią kilka tysięcy km w ciągu doby, inni zaś, że trasa 500km jest mega nużąca i że trzeba odpoczywać. I WSZYSCY mają tu RACJĘ. Bo chodzi o to, aby mieć świadomość swojego stanu psycho-fizycznego w danym dniu i aby poprawnie rozpoznawać objawy groźnego kryzysu za kółkiem, który może nas wystawić na śmiertelne niebezpieczeństwo. Patrząc po sobie: - 20 lat temu mogłem więcej = jechać dłużej bez zmęczenia, a przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. - teraz po zrobieniu 1.100km za kółkiem jestem zmęczony i niechętnie podejmuję ryzyko dalszej jazdy - w sierpniu jechałem z Wawy do Spa w Belgii i na 150km przed "metą", po 11h za kółkiem, postanowiłem się przespać, bo nie miałem pewności, czy do celu dojadę w jednym kawałku - z upływem lat zmienia mi się wydolność organizmu (mogę mniej, sorry, fact of life) oraz nastawienie do samej podróży - jestem w stanie ryzykować mniej, gdy wiem, że wiozę żonę oraz czwórkę dzieci a ich życie w jakiejś mierze zależy od tego, czy podejmuję dobre decyzje, czy nie. Grunt to obserwować swój organizm i zachować zdrowy rozsądek oraz uczciwość względem samego siebie - czy satysfakcja z "dojadę" jest warta ryzyka, które się podejmuje? Pozdro Bartek
-
Skoda Felicja
Za 3.5 tysia sprzedam Ci swoją E10 ze zrobionym rozrządem, przegubami i przebiegiem 170tys km. Ogarniesz parę punktów korozji (jak to w Toyocie) i masz wóz 10x lepszy i bardziej niezawodny od Felci. Tak, jeździłem Felcią i wiem, co mówię.
- [dyskusja] Autko małe, zadziorne, mocne, dobre prowadzenie