Zawartość dodana przez Bartłomiej
-
3 foteliki z tyłu, czyli auto dla matki 2 + 3
Lucy - ja myślę, że w tym wątku należy podejść na poważnie do kwestii użytkowej tego samochodu. Nie szukamy tu modelu, który da się na siłę zarejestrować na 7 osób, tylko takiego, w którym kobitka wygodnie umieści swoje 3 młode i jeszcze pojedzie tym wszędzie tam, gdzie potrzebuje: na zakupy, do przedszkola czy na wakacje. A takich kryteriów nie spełnia już Twoje Audi 100 czy nawet Merc W124 kombi, bo one też bywały homologowane na 7 osób. Załóżmy, że mamy tu do upchnięcia na tylnej kanapie 3 foteliki w najgorszej konfiguracji, tzn. 3 x 9+kg
-
Camry '95 III 3.0, czyli XV10 + 1MZ-FE - kto mi wybije z głowy?
Podczas oględzin zwróć szczególna uwagę na korozję. Im więcej jej znajdziesz, tym bardziej będziesz się frustrował podczas eksploatacji danego egz. Za naprawę blacharską zapłacisz najwięcej a niestety Toyoty z tych roczników bardzo lubią rdzewieć. Reszta jest już prostsza: słuchasz silnika, sprawdzasz skrzynię auto, elektrykę, zawias. Mechanicznie ten samochód można spoko naprawić. Jeśli wizualnie jest OK, mechanicznie nie ma większych bub typu rozwalona skrzynia czy dymiący silnik, to można brać. Oczywiście, pod warunkiem uregulowania Twojego podejścia do blach. Sam bym taką chętnie łyknął....... na trasy będzie jak znalazł. Do LPG potrzebujesz tylko dobrego gazownika, nie druciarza.
-
3 foteliki z tyłu, czyli auto dla matki 2 + 3
Kilka słów od praktyka...... z czteroma fotelikami. ;-) pierwsza uwaga: Jeśli koleżanka chce upchać 3 foteliki na tylnej kanapie, to albo będzie musiała poszukać max szerokiego auta, albo mocno przyłoży się do optymalizacji szerokości fotelików. Tak się nieszczęśliwie składa, że foteliki grupy "drugiej", czyli tak gdzieś powyżej 9kg, potrafią być idiotycznie szerokie. Wiele zatem zależy od tego, w jakim wieku koleżanka ma te dzieci i jakich fotelików używa. Co więcej - czy byłaby w stanie wymienić jeden model fotelika na drugi, aby się wszystko pomieściło w jednym rzędzie? druga uwaga: Pokaż jej samochód, który ma odsuwane tylne drzwi. Z punktu widzenia wygody pakowania dzieci do fotelików ten element jest moim zdaniem kluczowy. W zasadzie bez porównania lepiej, aniżeli w nadwoziu z drzwiami klasycznie otwieranymi. Niestety, jeśli odsuwane drzwi staną się ważne, mocno ogranicza to wybór potencjalnych modeli. trzecia uwaga: Samochody rodzinne, które są w stanie obsłużyć rodzinę 2+3, w szczególności taką z fotelikami, można podzielić na dwie kategorie - nadmuchane kompakty oraz minivany. Do pierwszej kategorii można zaliczyć C-Maxa, C4 Picasso, Verso, Tourana, Scenica. Do drugiej: Sharana, Mazdę 5, Citroena C8. Główna różnica pomiędzy tymi grupami dotyczy dwóch rzeczy: konstrukcji drzwi tylnych oraz SZEROKOŚCI nadwozia. Te drugie są istotnie szerszymi samochodami, co może okazać się trudne do przełknięcia dla koleżanki. Jednym słowem - musiała by się nauczyć manewrować taką kobyłą, bo różnica jest mocno odczuwalna. Ale na szczęście mamy na rynku samochody "kompromisowe": - Ford C-Max Grand, który nadwozie ma dość zwarte ale ma fajne odsuwane drzwi - cała klasa kombivanów, czyli Partner/Berlingo/Doblo, które przy dość zwartych gabarytach dają wygodę we wchodzeniu na tylną kanapę (odsuwane drzwi) a jednocześnie nie są zbyt wielkie na zewnątrz - ale z całą pewnością trzeba by się zastanowić, czy koleżanka chce jeździć czymś, co urodziło się dostawczakiem? - Dacia MCV - pojazd o zaskakującej szerokości na tylnej kanapie, dający możliwość zapakowanie trzech fotelików i jednocześnie dysponujący ponadprzeciętną pojemnością bagażnika. Niestety, jest dość długa. No i, komuś może przeszkadzać, że to Dacia. - Same C-Maxy, Xsary Picasso bądź C4 Picasso, Tourany czy inne Verso również stanową ciekawą grupę propozycji dla rodziny 2+3. Ale przy tych nadwoziach należy zrezygnować z przesuwanych tylnych drzwi. Chciałem tu pokazać, że wiele zależy od tego, czy to udogodnienie jest warte ograniczenia palety modeli do wyboru, czy nie. Temat jest mi znany, bowiem w tej chwili doradzam mojemu kumplowi z roboty, który ma właśnie rodzinkę 2+3. Moja propozycja to C-Max I FL z silnikiem 1.6HDI. Ale kumpel ma 2x mniejszy budżet, aniżeli wspomniana koleżanka. Natomiast..... kolega zaczyna mocno się przyglądać nadwoziom z przesuwanymi tylnymi drzwiami, bo pojeździł sobie moim Citro C8. Przedstaw jej ww opcje. Ciekawe, co ona na to.
-
DeLorean wraca do produkcji!
To mógłby być świetny come-back. Ten model ma swoją historię i jest dobrze rozpoznawany. Zmiana silnika akurat by mu bardzo pomogła, bo to padło od Renaulta to jakaś kpina była. Taki DMC powinien mieć amerykańskie serce - V8 z jakiegoś Forda bądź innego GMa.
-
Nowy Citroen C5
A nowego C8 nie będzie?
- Pacifica
-
Pacifica
No odpisał. Ale widzę, że i Ty masz blade pojęcie o tym, jak się jeździ mocnym vanem. Wyobraź sobie, że 200KM w takim pojeździe (wersja EU) bądź tak pod 300KM (w wersji US) potrafi sobie bardzo sprawnie poradzić z oporami powietrza. Przejedź się kiedyś czymś takim, to zamienisz teoretyzowanie na praktykę. Marku, sama prawda. Ale my tu w EU nie mamy tak dużych pojazdów osobowych, które by zasługiwały na miano pełnokrwistego vana. Mamy za to minivany o długości około 5 metrów (S-max, Sharan, C8, Espace), jeszcze mniejsze minivany o długości 4.5m (Verso, C-Max, Touran), mikrovany (B-max, Venga, Meriva) oraz całą populację nadmuchiwanych autek klasy B, ostatnio bardzo popularnego segmentu crossoverów (Captur, Moka). Zatem te pierwsze, które wymieniłem, spokojnie zasługują na miano vana. Największe zaś osobówki to mercedesowska V-klasse oraz VW Multivan.
-
0,5 mm różnicy na średnicy otworu w feldze
Jeżeli masz możliwość to poprawić, to zrób to. Będziesz miał dobrze spasowane felgi z piastą. A jeśli to nie kosztuje dużo kasy, to czemu nie!
- Pacifica
-
Pacifica
No i to jest niestety jeden z poważniejszych mankamentów tego typu samochodów. Ciężko jest tym parkować i manewrować w miastach, szczególnie jak trafisz gęsto upakowany parking pod marketem bądź podziemny garaż z zawrotkami dla mikrusów. Ale poza tym, to bardzo bym chętnie podróżował sobie takich parostatkiem po Europie.
-
Pacifica
A na co komu 200+ w takim wielorybie? Spokojnie wystarczy jechać te 150/160 km/h autostradą i większość osobówek robi miejsce na lewym pasie. Vany nie są stworzone do prędkości 200+, bo ich powierzchnia czołowa stawia ogromny opór. Ale przy takich 150km/h jest spokojna, kontrolowana i przyjemna jazda. A dodatkowo, amerykańskie vany mają przewagę genialnych silników V6, które mają wystarczający moment oraz moc, żeby bezstresowo ganiać po autostradzie z takimi prędkościami. W EU mamy od tego turbodyszle.
-
[KzAK] Nowe do 130K dla 2+2
Zastanów się poważnie nad S-Maxem i pojedź na przymiarkę. Ten samochód, choć ma nadwozie vana, prowadzi się lepiej, niż niejedna osobówka. Silników spora gama, diesle powinny być dość oszczędne i trwałe. Nie wiem, jak z trwałością skrzyni PowerShift, ale mnie akurat automaty bardzo pasują do tych dużych aut. Obecnie ujeżdżam Citro C8 i jestem bardzo zadowolony. Mając budżet w okolicach 130tys śmiało można znaleźć dobrze wyposażonego S-Maxa. A jeśli Ci nie podpasuje audio, to przecież za kilka tysi niezależny warsztat Car Audio zrobi Ci z tego samochodu salę koncertową.
-
[KzAK] Nowe do 130K dla 2+2
Myślę, że jest sporo takich aut. Mój autobus C8 w sierpniu zrobił trasę Warszawa-Spa-Francorchamps i bez trudu robiłem na baku 1.100km utrzymując na autostradzie średnią ponad 100km/h. Myślę, że bez problemu osiągnąłbym przebieg 1.200km na jednym baku (nominalnie 82 litry). Wyobrażam sobie, że dowolny samochód z tym samym silnikiem (HDI) ale z lepszym Cx jest w stanie zrobić lepszy wynik w trasie od mojego.
-
mam ochote na wiertarke...
No to może zapytaj żony, co jej się podoba i jaki samochód sprawi jej frajdę. Bo może się okazać, że opinie na ten sam temat będą diametralnie różne. Skoro wspominasz o frajdzie z jazdy, to czy rzeczywiście wysoko kręcący się silnik jest podstawowym kryterium frajdy? A może dobry zawias i świetne prowadzenie się? Może popatrz na mocne kompakty bądź deko mniejsze samochody jak Swift, Focus ST, Fiesta ST, Clio Sport, Peugeot jakiś, Citro VTS? Ale ja bym zaczął od zapytania żony, skoro to ma być samochód dla niej. Ja cały czas szukam wozidłą dla żony, bo mi narzeka, że obecna Corolla jest za stara i za wolna. I zgadzam się z nią, bo też chciałbym, aby moja żona jeździła samochodem nowoczesnym, bezpiecznym, dobrze wyposażonym i szybkim w znaczeniu "frajdy z jazdy" właśnie. Właśnie przyglądamy się mocno Clio III GT z silnkiem 1.6 130KM - fajny zawias, fajne fotele, fajne wyposażenie.
-
mam ochote na wiertarke...
Licz się z tym, że jak kupisz już sobie taką fabrycznie przygotowaną wiertarkę, po po max pół roku będziesz się rozglądał za czyms więcej. Lepiej przygotuj się zawczasu na dłubnięcie silnika oraz hamulców i zawieszenia. Pod tym kątem szukałbym silnika wysokoobrotowego - z największym/najtańszym potencjałem na dłubnięcie: ostrzejsze wałki, mocniejsze wtryski i dolot, wydech, modyfikacje mapy zapłonu itp. Otrzymasz w rezultacie fajnego killera, ale to nie są tanie rzeczy. Natomiast kupa frajdy jest!
- Pacifica
-
Szukamy fury
A jakaś starsza Kiła Sportage by się w tych pieniądzach nie znalazła? Bo wszystkie mniejsze, typu Ignis, niespecjalnie nadają się do codziennego połykania tras. Ale oczywiście można zagryźć zęby i jeździć.
-
Miata wymiata
GENIALNY motyw z tym V8 w Miacie. Ciekaw jestem, ile w sumie kosztuje taka NC V8 "on the road". Zestawy Supercharger bądź tradycyjne turbo do oryginalnego silnika to też fajne gadżety. Marek, a powiedz mi taką rzecz - czy w USA pojawiła się Mazda RX-8 z Wanklem i czy do niej są jakieś swapy na bardziej normalny silnik? Ja raz czytałem o takim swapie na gratach z Hondy, ale projekt wyglądał na mocno niedokończony. A szkoda, bo RX-8 to bardzo ciekawa baza do takich zabaw. Tyle, że pewnie zbyt kosztowna.
-
Pacifica
O kurde, JEŹDZIŁBYM !!!!!!! :jem: Takim dużym vanem z mocnym silnikiem fajnie się jeździ w trasie. Wszystkie osobóweczki typu Passat i mniejsze spieprzają z drogi, gdy we wstecznym lusterku zobaczą takiego wieloryba krzyczącego "Aaaaaaaaaaaa, zaraz Cię ZJEEEEEM!" :phi: :phi: Grunt to mieć trochę pałeru w takim tankowcu i nikt nie podskoczy.
-
Afera z Renault...kolejni po VW
A nie Mercedes lub BMW?
-
Kominek
Ja mam wrażenie, że to nie sam wiatr mi wpycha powietrze z zewnątrz do domu, ale też jest zaburzony przepływ powietrza, bo ma ono jak wypadać z domu a nie ma jak do niego wpadać. Może tak być, że mam zbyt szczelny dom i wsteczny ciąg pojawia mi się podczas intensywniejszego grzania podczas mrozów. Ale serdeczne dzięki - na pewno wezmę te nasady kominowe pod uwagę.
-
Kominek
Elo, Mam problem nawiązujący do tematu ogrzewania kominkiem. Mam już kominek i zrobione DGP grawitacyjne. Chciałbym je przerobić (da się) na obieg wymuszony dmuchawą na gorące powietrze. Dodatkowo, potrzebuję kogoś, kto fachowo i całościowo podejdzie do tematu wentylacji w moim domu, bo jest kilka upierdliwych spraw, które chciałbym naprawić, np. w zimę przez wentylację w garderobie zaciągam zimne powietrze z zewnątrz. Czy ktoś z Przeszanownych Kącikowiczów zna się na takich sprawach bądź zna kogoś, kto się rzeczywiście zna?
-
[Clio III] Silnik K4M 1.6 w wersji GT 130KM
A czy faktycznie to ten sam silnik, co w Twingo RS? Jeśli tak, to skąd się mogą brać te drobne różnice w deklarowanej mocy: Clio GT 128KM a Twingo RS 133KM? To tylko marketing? Jakie są jeszcze różnice między "cywilną" wersją a GT? I czy GT ma tę sama krótką skrzynię biegów, co Clio RS? Bo jeśli tak, to by było słabo.....
-
[Clio III] Silnik K4M 1.6 w wersji GT 130KM
Cześć! Zainteresowałem się Renault Clio III w wersji GT. Wygląda fajnie a silnik 1.6 deklaruje moc 130KM. Zacząłem szukać po internetach i wiele nie znalazłem. Zdaje się, że jest to silnik K4M, który był dość powszechnie stosowany przez Renaulta w Clio, Megane, Lagunie a w wersji RS 133KM trafił nawet do Twingo RS. Chciałem się dowiedzieć, jakie są opinie o tym silniku - coś czytałem o jego kłopotach z przegrzewaniem. Ma on zmienne fazy rozrządu (VVT) i jestem ciekaw, czy ten element nie jest jakiś felerny. Mowa oczywiście o egzemplarzach używanych, z lat 2010-12. Wszelkie informacje mile widziane. Bartek
-
[C8] się załatwiłem.... spryskiwacze do reflektorów
Cześć, Zrobiłem sobie "prezent" na nowy rok i załatwiłem sobie oba spryskiwacze do reflektorów w autobusie. Prawy został pozbawiony zaślepki oraz jakiejś sprężynki a same dysze ocalały. Z lewym jest gorzej, bo złamaniu uległa rurka, na której siedzą dysze. Jednym słowem - BIG KUPA. A teraz zestaw pytań "kontrolnych": 1. Czy ma ktoś do sprzedania spryskiwacz do C8/807? 2. Czy da się kupić do nich "części zamienne", czy trzeba całość? Może mi to ktoś sprawdzić w katalogu? 3. Czy znacie jakiegoś "rozbieracza" samochodów francuskich, u którego można by szukać takich części? Ogólnie - HEEEEEEELP !!!