Zawartość dodana przez Polarny
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Przy węzłach jest ograniczana. Do prędkości stosownej do okoliczności. Może przy niektórych - z reguły ograniczana nie jest. Ale na temat - ruch może być na autostradzie duży - więc dlaczego prędkość nie jest ograniczana do warunków dużego natężenia ruchu? > Pytam czy Ty w Polsce je olewasz? Nie rozmawiamy o Włoszech. Niekiedy olewam. Stop na zielonej strzałce często olewam. > Trudno żeby między budynkami się gnieździły. Albo nieco dalej od zabudowań. Zawsze gnieżdżą się tylko trochę przed. No i ew. w środku miasta, gdzie jest bezkolizyjna arteria i 0 zabudowań - tam też się gnieżdżą, prawie na ulicę się wysypują.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Nie , nie jezdze nie zmeniam pasów na ciągłej. > Do poprawki ta Twoja jazde, oblane Wiem, ale z tyłu obok jechało audi, które nie mogło się zdecydować czy wyprzedzić. Mogłem albo zahamować (za mną coś jechało więc bym mu przeszkodził) albo przyspieszyć (łamanie przepisów), więc wybrałem przejazd przez ciągłą, który nikomu nie przeszkadzał. Wiem oczywiście, że liczy się sam fakt przekroczenia przepisów, a nie to czy w związku z tym komuś pomogłem albo zaszkodziłem.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Skoro jest ustawione to znaczy, że powód był. Ale niekoniecznie uzasadniony. Tym powodem mogło być "bo tak i już". > Jak sam napisałeś pobieżne oceny nie mają sensu. Naprawdę uważasz, że ten, co ustawia ograniczenie, rzetelnie (a nie pobieżnie) analizuje jego sens? Albo inaczej - że w ogóle go analizuje? > Jazda wolniej jest jak najbardziej zgodna z przepisami. Nie o to chodzi. Skoro ograniczenia są tak przemyślane, to dlaczego nie ma ich w miejscu, gdzie ewidentnie szybsza jazda jest niebezpieczna? I to zawsze - w każdych warunkach.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Ja za to obserwuje inne zjawisko. Masa ludzi jedzie 70km/h całą trasą. Bez względu na ograniczenie, > czy 50, 70, 90, nawet 100 a ludzie i tak jadą 70 Ostatnio jeden z nich spowodował dużą kolejkę na krajowej 12. Jechał 60 - niezależnie od ograniczenia. > A ortodoksyjnych jeżdżących zgodnie z przepisami nie brakuje. Mam nawet wrażenie, że niektórzy są > gotowi zapłacić zdrowiem byle zgodnie z przepisami (np. wypadek, którego można uniknąć > najeżdżając na ciągłą linię). Fakt, w poprzednim miesiącu spotkałem dwóch takich - jechali jak na egzaminie. Wcześniej nie spotykałem tego typu zjawisk w ogóle.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> To prawda. Tak samo jak twierdzenie, że się jeździ szybciej niż pozwalają przepisy bo się nie widzi > powodów aby jechać przepisowo, bo się pobieżnie nad tym zastanawia. Naprawdę wierzysz w to, że każde ograniczenie prędkości jest rzetelnie uzasadnione? Co do "wydawania się aby jechać przepisowo" - bardzo często mi się wydaje, że jazda zgodna z ograniczeniem jest niebezpieczna i jeżdżę wolniej. Może tego też nie przemyślałem?
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Lub celem ochrony środowiska przed wpływem hałasu. Oraz miejscowego ptactwa lub owadów przed byciem > wybitym przez pędzące auta do ostatniej sztuki. Ustawę złagodzono i teraz już ekranów nie trzeba stawiać - czyżby nagle nikomu nie zależało na biednych owadach? Zejdź na ziemię od czasu do czasu, bo swoim fantazjowaniem udowadniasz tylko do jakich absurdów jesteś gotów się posunąć, byle tylko nie przyznać racji.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Wystarczy na początku filmu spojrzęć na date zeby stwierdzić że w porze "światecznego obiedniego > rosołu" ruchu nie będzie na całej trasie Prawie zawsze gdy jeżdżę na tej trasie ruch jest podobny. I w czym problem? > To przykład drogi która jest formalnie w budowie na której WARUNKOWO dopuszczono ruch. I to jest właśnie ta głupota oznakowania, o której piszę. Jak urzędnik przybije pieczątkę, to będzie bezpiecznie jeździć szybciej.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> MOŻE być na niej duży ruch. Znak jest na tę okoliczność. Wszędzie może być duży ruch - może na autostradzie ograniczyć prędkość do 30? > To nie jest odpowiedź. Pytałem dlaczego czerwone światło na pustej drodze jest ok i należy się > zatrzymać a znak na pustej drodze należałoby olewać? Napisałem, że zależy i to jest odpowiedź. A zależy od widoczności np. We Włoszech czerwone jest nagminnie olewane i jakoś żyją. > Nie wiesz czy wokół nie żyją chronione gatunki którym jednak przeszkadza. > Nie wiesz czy np. nie latają tamtędy pszczoły, które nie unikną kolizji z szybciej jadącym autem. > Wiesz o tym wszystkim? Wiem, a to z tego prostego powodu, że pszczoły i "gatunki" wg oznakowania występują zawsze na przedmieściach, gdzie nie ma zabudowań.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Szkoda że nie mam kamery, bo bym Ci wrzucił filmik z berlińskiego przedmieścia, gdzie przez > kilkanaście kilometrów wszyscy jadą 30km/h. Ja z kolei żałuję, że skasowałem filmik, gdzie w Wiedniu wszyscy mają w głębokim poważaniu 80 na 4-pasmówce.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Ci co je ustawili zrobili to z jakiegoś powodu. Nikt nie > lubi ot tak kasy wyrzucać. Czego przykładem jest ustawianie mega drogich ekranów akustycznych w szczerym polu wzdłuż eskpresówek i autostrad. Ustawa pisana ewidentnie pod wpływem lobbingu i wypompowywania kasy.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Świadomie zataiłeś przed wszystkimi kacikowiczami z całej Polski informacje że droga którą jechałeś > S2 aż do S7/S8 jest jeszcze drogą w budowie i te ograniczenia wisza tam z tego powodu? Raczysz żartować. "Obszar zabudowany" jest z tego powodu? A może 70 na drodze obok niedoszłej ekspresówki? Czy może pod koniec filmu ul. Kasprzaka? > P.S. wątek na regionalny albo na HP powinien trafić Dlaczego regionalny? To przykład głupiego oznakowania, który można spotkać w całym kraju. I dlaczego HP? Chodzi przecież o jazdę, przepisy, coś z gruntu motoryzacyjnego.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Pusta droga to pusta droga. To świetnie. Bo wysunąłeś tezę, że jest na niej duży ruch. > W czym czerwone światło na pustej drodze jest lepsze od ograniczenia > prędkości na pustej drodze? Zależy od sytuacji. > Masz 100% pewności, że to ograniczenie nie zostało ustawione np. z uwagi na hałas? Nie ma komu ten hałas przeszkadzać.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> To teraz przełam się jeszcze raz i nagraj filmik tak, jak jeździsz przed przełamaniem, czyli na > co dzień, zanieś filmik na komisariat, poproś, żeby cię policzyli wedle cennika i oddaj prawo > jazdy za punkty. Bądź twardzielem do końca. A co w tym postępowaniu świadczyłoby o byciu twardzielem?
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Jak sie nie da to sie nie da. Ale jak jade i jest pusto to jade +10. Oczywiscie nie na ulicach > osiedlowych ale np na Wislostradzie. Na 3:40 da się bez problemu i 100 więcej. Obejrzałeś ten fragment? Może najpierw obejrzyj i dopiero wtedy odpowiedz na pytanie.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Co rozumiesz przez szkoda auta? Zapytaj Joki'ego. Jemu szkoda auta, gdy jedzie się płynnie. Wg mnie - jeżeli już mówimy o szkodzeniu - to płynna jazda szkodzi mniej.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Wybacz bo tylko pobieżnie przestwiałem suwak i oglądałem po kilka sekund, więc w ogóle nie > widziałem tam żadnych innych aut. > Tylko puste trzy pasy. Obejrzyj normalnie, to zobaczysz. Zresztą jeżdżę tamtędy dosyć często i nikt tam przepisów nie przestrzega (za wyj. krótkiego odcinka, gdzie jest dozwolone 120 i czasami 70 na wiaduktach - tych po 4. minucie). Generalnie twierdzenie, że się czegoś nie widzi, bo się pobieżnie przejrzało, jest lekko bezsensowne.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Na PUSTYM skrzyżowaniu czekasz na czerwonym świetle czy nie? Jeśli czekasz to po co? Piszesz nie na temat. A tematem teraz jest to, czy na PUSTEJ drodze jest pusto, czy nie. Na razie to uzgodnijmy, bo najwyraźniej z pojmowanie tego prostego faktu masz problemy. > Co tu do oglądania? Wiem, że jak mam ograniczenie to tak jadę. Jeśli zdarzy mi się jechać szybciej > to o 5-10km/h. Wielka filozofia. Czyli od 3:40 jeździsz dokładnie tak, jak na filmie? Na tego typu drodze, przy takim ruchu i z takim brakiem zabudowań dookoła?
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Zalezy. Na autostradzie w nocy jak pusto jade Vmax. W trasie + 30 poza zabudowanym w zabudowanym > +10. A tak na codzien zgodnie z przepisami tzn +10. Na 3:40 w filmie też jechałbyś tylko 10 więcej?
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Na torze jest zabawa. Na drodze szkoda auta i nerwów. Ja chcę po prostu jechać płynnie i bez nerwów, nie hamując pośrodku pustego pola, bo ktoś uznał, że to jest MIASTO. Szkoda auta i rzeczonych już nerwów.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Jadę. Na pustej bezkolizyjnej wielopasmówce W MIEŚCIE zwykle jest spory ruch Na PUSTEJ wielopasmówce - jak sama definicja wskazuje - ruchu praktycznie nie ma. A "ograniczenie z czegoś wynika" to zwykły truizm, bo wg takiej logiki sam fakt ograniczenia to ograniczenie usprawiedliwia. Obejrzyj sobie jeszcze raz od 03:40 i upewnij się, czy nie kłamiesz.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> ja jeżdżę tak jak Ty tylko szybciej > no i jak sie da to strzelam boka, takie zboczenie Ważne, żeby radość była.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> A za Tobą na pewno nikt nie jechał? Na pewno nie tak. Jeżdżę tą trasą dosyć często i widzę, kogo wyprzedzam - aż takich desperatów tam nie ma.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> ... > Tak, czy to coś złego? Z resztą większość tak jeździ. Jak widać na filmie - mniejszość. A konkretnie - tylko ja.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Normalna jazda. O co chodzi? Codziennie tak jeżdżę. Na pustej, bezkolizyjnej wielopasmówce bez zabudowań w pobliżu z ograniczeniem do 50 jedziesz 50? Na pewno obejrzałeś cały film?
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
Z wielu dyskusji na tym forum można by wysnuć wnioski, że aniołków tu nie brakuje. Jak widać na filmie, procentowo jest ich tu duuużo więcej niż w rzeczywistości. Przełamałem się i pojechałem zgodnie z przepisami - podziwiajcie i odpowiedzcie sobie na pytanie, czy tak jeździcie na codzień.