Zawartość dodana przez Polarny
-
Castrol - opinie
> - Octavia 1.2 TSi , na Castrolu notowałem wyższą o około 8-10 stopni temperaturę oleju przy > prędkościach autostradowych. Po wymianie na Mobila 1 temp utrzymywała się niższa (miałem w > kompie opcję temp oleju stąd wiem). Na Mobilu silnik pracował też zauważalnie ciszej zwłaszcza > przy rozruchu na zimno. Też mam podobne obserwacje dotyczące temperatury oleju przy wyższych prędkościach i hałasu na zimnym. Teraz temperatura jest niższa i jest ciszej.
-
Castrol - opinie
> Jeśli cena motula i castrola jest taka sama to musiałeś porównać ori castrola z podrabianym motulem Więc na oficjalnej stronie sklepu Motula też mają same podróbki. > Ze swojego podwórka nie słyszałem by ktoś miał problem z castrolem Ale faktycznie słaba opinia > się poniosła, ciekawi mnie na ile to udział konkurencji a na ile prawda. Być może nikt po prostu nie wie, skąd się wzięła ta pierwsza opinia.
-
Castrol - opinie
> Przed wymianą było na minimum, teraz po wymianie jest na maksimum, więcej cieczy do rozgrzania to i > dłużej osiąga temperaturę pracy Różnica wynosi teraz 1/6 skali - trochę za mało żeby aż taki efekt zaobserwować.
-
Castrol - opinie
> Dla mnie jest to lekko dziwne, jeszcze bym zrozumiał gdyby mowa była o temperaturze OLEJU. Na temperaturze oleju jeszcze bardziej to widać.
-
Castrol - opinie
> leje do skody castrol edge 5w 40 (od początku na tym oleju) .Auto ma w tym momencie 235 .000 (ori > przebieg) i..... silnik działa , oleju nie pobiera .Jest to 1.9 tdi na PD O to z grubsza mi chodziło. Następnym razem wrócę chyba do Castrola - wolę żeby silnik się szybciej nagrzewał.
-
Castrol - opinie
> Ile na tym Motulu przejechałeś? Oba mają takie same lepkości? Ok. 1500 km. Lepkości oczywiście takie same.
-
Castrol - opinie
Opinie otóż na temat Castrola są nie najlepsze. Powodowany nimi, nie użyłem go jako nowego oleju, lecz wychwalanego Motula (cena praktycznie taka sama). Zauważyłem taką różnicę, że silnik się dłużej nagrzewa - nie wiem czy to dobrze świadczy o nowym oleju. Jakie są wasze doświadczenia? Interesują mnie zwłaszcza przypadki notorycznego używania Castrola i efektów z tym związanych, np. "silnik przejechał 300 tys. km i nic się nie popsuło, moc taka sama itd. itp.". Bo sam nie wiem, czy te złe opinie o Castrolu są na czymś oparte, czy po prostu poszedł taki mit i teraz każdy powtarza.
-
S8 Wrocław-Warszawa
> ale macie problemu . Czy to ważne jaki nr ma droga ? A kogo tu numer obchodzi? Piszę o przebiegu. Jeżeli od Tuszyna do Rawy byłaby chwilowo jakaś S430182, to nie byłoby w ogóle problemu.
-
S8 Wrocław-Warszawa
> poprowadzmy "osemke" w prostej linii miedzy Klodzkiem, a Suwalkami, czy tak powinno byc Twoim > zdaniem? Jak już, to S8 powinna przebiegać całkiem nowym torem od Tuszyna do Rawy Maz. Teraz jest trochę po nowemu i trochę po staremu i w efekcie wyszedł potworek przypominający kształem ostrze piły tarczowej.
-
Wątek nr 1024 - pytanie o REALNE spalanie benzyniaków.
> A na poważnie - moment trzeba liczyć na kołach, a nie na wale, skrzynia w > dieslu (z racji niewielkiego użytecznego zakresu obrotów) skutecznie zabija ten "moment". Zgadza się, tyle tylko, że dla niskich i średnich obrotów i tak tego momentu jest dużo więcej niż w benzyniaku - oczywiście mowa o momencie na kołach i benzyniakach bez turbo.
-
S8 Wrocław-Warszawa
Przez Łódź ani Zgierz bym się nie pchał - raz tak zrobiłem i mam nauczkę. Zawsze jeżdżę A2 dalej na Poznań, do zjazdu na drogę 703 na Poddębice (koszt 4 PLN, bo to już płatny odcinek), później do Sieradza i wjeżdżam na węźle Sieradz Wschód na S8. W ten sposób mam niecałe 60 km dróg wojewódzkich, w tym przypadku w dobrym stanie i o małym natężeniu ruchu oraz z niewieloma obszarami zabudowanymi, więc jedzie się przyjemnie.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Fakt, następnym razem specjalnie dla Ciebie postaram się od razu napisać jaśniej Napisałeś wystarczająco jasno, tylko że błędnie. Wystarczy, że napiszesz normalnie, o co ci chodzi.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> A kiedy ma? Napisałem wcześniej - gdy koszt napraw przekracza alternatywną utratę wartości nowego. Cały czas mowa oczywiście o uzasadnieniu ekonomicznym. > Dla Ciebie moze tak, ale ja pisałem co dla mnie jest sensowne, a nie, że musi byc dla każdego. Gdybyś napisał, że to dla CIEBIE jest sensowne, a nie że to JEDYNE sensowne postępowanie, to w ogóle nie podjąłbym tematu.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Jak pisalem tak dlugo nie jeżdżę. 4 -5 lat i zmiana. > Ja na to patrzę inaczej. Kupuję auto i po 5 latach sprzedaje za 50 % wartości. Można i tak, ale ekonomicznego uzasadnienia to nie ma. Stąd stwierdzenie, że jedyny sensowny scenariusz to sprzedaż nowego zaraz po gwarancji, jest zwyczajnie bez sensu.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Oczywiście, że nie opłaca się sprzedawać po 2 latach. Samochód jeszcze świeży , dlatego lepiej mieć > gwarancje do chociaż 5 lat i wtedy myśleć o sprzedaży. Wtedy też nie warto myśleć o sprzedaży - argument j.w. - ew. koszty napraw nie zrekompensują różnicy w utracie wartości nowego i 5-latka. > Na wartości i tak traci z każdym rokiem, wiec im później sprzedasz, tym więcej musisz dołożyć do nowego Na księgowego to się raczej nie nadajesz. Liczy się roczny koszt amortyzacji (ten rzeczywisty, nie rozłożony na 60 miesięcy) i tu używany zawsze wygra z nowszym. W którymś momencie koszty napraw niwelują tę przewagę i wtedy należy używany zdecydowanie wymienić. Jeżeli nie czujesz tego intuicyjnie, to policz sobie koszt przy częstszej i rzadszej wymianie na nowy dla najmniejszej wspólnej wielokrotności lat wymian. Najprościej dla 4 i 8 lat - jest to 8 lat. > Sam spadek wartości przez 2-3 lata jest mega nieopłacalny. Jeżeli sprzedajesz auto po 2-3 latach, to tak. Bo jeżeli po 7-8, to nie ma on najmniejszego znaczenia. > Dla mnie jest to decydujące kryterium. Szkoda że nie jesteś w stanie tego liczbowo obronić. Ale mnie nie przeszkadza czy sprzedasz samochód po 2, 4 czy 5 latach. Po prostu zacząłem się obawiać, czy aby czegoś nie przeoczyłem, postanawiając NIE sprzedawać 2-latka po gwarancji.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Nie wiem, może nic by nie było, jasnowidzem nie jestem. Statystycznie - sprzedając auto po gwarancji - tracisz dużo więcej niż wyniosłyby jego naprawy pogwarancyjne. Stąd wygaśnięcie gwarancji nie ma sensu jako kryterium sprzedaży. Inne czynniki - jak najbardziej.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> W tym problem, że nie chce jeździć 8 lat tym samym autem Ale to jest zupełnie inny powód niż jakaś gwarancja. A wyraźnie o gwarancji pisałeś - co, gdyby trwała 8 lat? > po drugie skąd mam wiedzieć, że przez te kolejne 3 lata coś nie poleci dużego? Na tyle dużego, żeby kosztowało 15 tys.? No faktycznie - ryzyko jest.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Poprzedni sprzedałem po 5 latach, a przed sama sprzedażą wpakowałem w skrzynie biegów 2300. Do tego > po 10 tys km nowemu właścicielowi padło wspomaganie. Wole sprzedać i dołożyć do nowego póki > jeszcze coś jest warty. Trzymając auto przez 8 lat zamiast przez 4 (i kupując kolejne nowe), stracisz na wartości 25% z ceny nowego mniej. To jednak jest różnica w porównaniu do 2300 + wspomaganie.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Wychodzę z założenia, że po to "przepłacam" za nowe, aby do niego nie dokładać. Skąd założenie, że po gwarancji będziesz dokładał więcej, niż wyniesie zwiększona utrata wartości w wyniku wczesnego sprzedania samochodu? Ostatnio sprzedałem pojazd 5 lat po zakończeniu się gwarancji i dołożyłem do niego 100 PLN (uszkodzona wiązka).
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> róznie jest, bo sie znudzi, bo potrzeba innego np. wieksze, szybsze, mniejsze, oszczedniejsze OK, tylko po co użyłeś kryterium końca gwarancji? Dlaczego twierdzisz, że nowo zakupione auto należy sprzedać po gwarancji?
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Tak, wolałbym, ale czy to bym zrobił, pewnie nie. Wcześniej kupiłbym przedłużoną gwarancje i po jej > zakończeniu chciał auto sprzedać. Nigdy więcej nie kupie nowego auta bez przedłużonej > gwarancji, wiec raczej nie ma opcji abym sprzedał po 2 latach. OK, konkretna odpowiedź. Tylko po co sprzedawać 4-letnie auto? Lepiej kupić używane, też już bez gwarancji?
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Przecież Ci nie narzucam swojego zdania, dlatego napisałem "sam oceń, kiedy sprzedawać". Czego nie > rozumiesz? Przecież nie twierdzę, że mi narzucasz swoje zdania. Upewniam się tylko, czy na moim miejscu wolałbyś sprzedać dwulatka, bo skończyła mu się gwarancja. Czego nie rozumiesz?
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Pisałem, że musisz sam ocenić, dla Ciebie nie ma sensu, dla innego ma. Swoje zdanie przedstawiłeś jasno: Quote: Nowy kupujesz i sprzedajesz jak się gwara skończy, tylko wtedy to ma sens. Powyższa wypowiedź jest diametralnie różna od "sam oceń, kiedy sprzedawać".
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Sam musisz ocenić. Nie masz opcji dłuższej gwary? Teraz nie mam - mogłem decydować przy zakupie. A pytam, żeby sprawdzić spójność twoich poglądów, jakoby sensownie było sprzedawać nowy zaraz po gwarancji.
-
Wątek nr 1024 - pytanie o REALNE spalanie benzyniaków.
1,8 - 160 KM - 8,1 średnie z 23 tys. km (z dystrybutora). I miasto, i trasa. Najmniej w trasie - 6.5 albo nawet mniej. Normalne - ok. 7.0 Szybka trasa - 9.0. Miasto - bardzo różnie, zależy od korków. Może być 10, może być 6.5 Duży wpływ ma długość trasy, a raczej jej krótkość. Po 2 km spalanie będzie ok. 11-13 Statystyki