Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Grzaniec

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grzaniec

  1. > Fakt, jak masz możliwość to czemu nie. Do tego zrobisz sobie na szerokość swojego motocykla i > zawsze będzie sztywniejszy niż regulowany Ale właśnie chyba zrobię regulowany, bo wtedy będzie można go wykorzystać również do przodu...pomyślę, może w weekend coś podziałam Najpierw muszę pomierzyć moto
  2. > Wipra Cena przyzwoita, moto stoi na tym stabilnie (ja mam na przód i tył). Mógłby być nieco > sztywniejszy, ale generalnie daje radę Hmm...taki jak TEN to chyba sobie sam wystrugam...żadna to filozofia, profil 20x20, migomat, kilka śrubek a rolki z poliamidu gdzieś mi się przewalały
  3. > pytanie we wniosku brzmi > Quote: > Liczba szkód z ostatnich 5 lat pokrywanych z ubezpieczenia OC i/lub AC właściciela pojazdu I podałem odpowiedź zgodnie z prawdą - ilość szkód z OC=0, ilość szkód z AC=1szt, wysokość zniżek (bo o to też pytali - 60%. > tak się składa, że w AXA szkody z AC też mają wpływ na wysokość składki OC, dla mnie wpływ mogą mieć fazy księżyca - więcej z nimi nie rozmawiam - jak widać nie jestem jedyny, którego skusili niską ceną, by potem odebrać swoje >piszesz o "szkodzie > drobnej", i że nie powinieneś stracić zniżki, zgadza się, ale tylko w TU, w którym miałeś AC i > tą szkodę. Bzdura...miesiąc po ubezpieczeniu mojego auta w AXA ubezpieczałem auto żony w innym TU. Podałem zniżkę w wysokości 60%, czyli bez straty po likwidacji szkody i nikt nie miałżadnych zastrzeżeń. > Nawet tzw. "szkoda drobna" czy szkoda z ubezpieczenia szyb jest raportowana do UFG jako szkoda z AC > i jeżeli np. jakieś towarzystwo nie sprzedaje ubezpieczenia szyb może potraktować taką szkodę > jako szkodę z AC
  4. Znalazłem na innym moto forum Oczywistym jest, że motocykliści pozdrawiają się mijając poprzez gest podniesienia dłoni. Przeważnie. Znamy jednak przypadki, kiedy 'inni' nie odmachują nam pomimo widocznego gestu z naszej strony. Oto powody, dla których 'inni' mogą nie chcieć nas pozdrowić. 1. właściciele Harleya nie machają, bo: - gwarancja wygasa wówczas, gdy pozdrowią użytkownika nie amerykańskiego produktu, - ciężkie skóry z tłustymi bolcami i frędzle uniemożliwiają podniesienie dłoni, - z zasady nie odmachują motocyklistom, którzy spłacili już dawno kredyty na swoje 2oo, - boją się wibracji kierownicy po choćby chwilowym jej puszczeniu, - podmuch powietrza może zdmuchnąć ich tatuaże, - z powodu wibracji ponowne złapanie kiery może zająć wieczność, - właśnie odkryli, że H.onda ma ponad 60% udziałów w H-D, - od czasu przegranej aukcji komorniczej na H-D nienawidzą wszystkich, którzy w ogóle podnoszą rękę, - Rolex może zamoknąć, - ktoś może ukraść odpadającą klamkę, - używa ciągle 10 palców przeliczając stale rosnące wydatki na naprawę H-D, - właśnie polerują pokrywę filtra powietrza. 2. właściciele Goldwingów nie machają, bo: - zgodnie z instrukcją mogą puścić kierownicę wówczas, gdy motocykl nie porusza się, kluczyk jest wyjęty ze stacyjki, centralna nóżka opuszczona i wyłączone radio, - mają przycisk na desce rozdzielczej - automatyczne pozdrawianie, - właśnie zasnęli jadąc, - są za starzy i nie mają siły, - właśnie mają telekonferencję z brokerem z City, - mama zabroniła machać do obcych, - są zbyt zajęci przeliczaniem lampek na choince, - właśnie układają płyty CD w schowku, - podniesiona ręka zakłóca fale odbiór fal TV, - odkładają kubek po kawie do zmywarki, - z powodu Alzheimera nie pamiętają, co robić gdy ktoś macha, - po machaniu nie mogą znaleźć kierownicy pośród przycisków, przełączników i dźwigni, - ciągle machają, ale nikt nie widzi zza owiewek 3. kierowcy superbików nie machają, bo: - sa tak pochyleni za owiewkę, że nie widzą nic poza zegarami, - podniesienie choćby palca zmieni aerodynamikę i obniży prędkość o 3 km/h, - właśnie zmodyfikowane super światła oślepiają ich samych, - właśnie robią wheelie i nie widzą drogi, - właśnie robią stoppie i nie widza drogi, - właśnie znów wyprzedzają, - właśnie osiągają prędkość światła i masa własna wzrasta tak, że nie mogą ruszyć choćby palcem, Ogólne rulez pozdrawiania: - nigdy nie pozdrawiasz kierowcy dwóch kółek z silnikiem < 250cc - to nie jest motocykl, - jeśli przez nieuwagę pozdrowisz kierowcę skutera tracisz twarz i szacunek do samego siebie, - jeden wyjątek - moto zabytkowe - zawsze pozdrawiasz zabytki z szacunkiem i podziwem bez względu na pojemność silnika i fakt, że objeżdżani są przez bardziej doświadczonych i lepszych technicznie riderów. enduro cross nie machają bo -łapy się od błota przykleiły do kiery -handbary uniemożliwiają podniesienie ręki -boi się że błoto spadające z rękawicy pod wpływem wiatru może zabić jadącego za nim -na goglach ma wodorosty i myśli że wciąż jedzie po bagnie i nie będzie żab pozdrawiał -przypomina sobie jak to pozdrawiając w lesie ziomka na enduro zahaczył o gałąź przy prędkości 100km/h i został na drzewie D.gif -jak pomacha to ręka mu się oczyści i ziomki nie uwierzą mu że przejechał 20m pod lustrem bagna -jest tak opatulony ochraniaczami że nie może się ruszyć -jest tak spocony po godzinie na torze że jak podniesie rękę to smród z pod pachy może udusić wszystkich w promieniu 10km -nie macha do innych (czystych i wyglądających jak ludzie a nie jak pies po tarzaniu się w gównie ) -nie lubi machać bo kojarzy mu się z odpędzaniem much po tym jak ziomek przed nim przejechał na swoim drz400 na kostkowej oponie 140 po krowim łajnie - nie podnosi reki , bo jadąc poboczem pokonuje kolejne zwalone drzewo .
  5. > widzialem torowe heldy za ponad 1200 ..... dobrze, że mnie na R6 nie stac, bo bym musiał tyle wydac na rekawice
  6. > to sa torowe, nie wiem, nie stac mnie na nie wow cena niezła
  7. > Tak, montuje sie na stale na wahaczu. Przykladowa aukcja . Tylko zobacz czy masz mozliwosc > zalozenia czegos takiego u siebie. > A do stojaka zakladasz uchyty z pretem w ksztalcie litery U. Sprawdzę jutro, ale chyba u mnie się nie da tego zamontować
  8. > Stojak wystarczy, podnosnik nie zawsze pasuje pod moto. > Jesli wybierzesz stojak, to najlepiej spraw sobie rolki do tylnego wahacza i specjalnie koncowki do > stojaka. jak to wygląda? montuje się coś na stałe do moto? >Lepsze to rozwiazanie niz rysowanie sobie lakieru na wahaczu przez zwykle > podstawianie. niby niektóre stojaki mają takie uchwyty z tworzywa w miejscu styku z wahaczem, no ale to też może rysować...
  9. > no sprawdzenie glowki ramy to albo na centralnej stopce albo na podnosniku chociaz ... jak mocno > trafiona to i na kolach sprawdzisz > IMO odpusc przod, tyl styka cetralnej nie mam OK, wezmę tył
  10. > bierz stojak (pomylilem sie w poprzednim poscie) wystarczy tyl zeby moto stabilnie stalo I większość czynności obsługowych, jak choćby wspomniane sprawdzenie łożysk główki ramy da się ogarnąć tylko na tylnym stojaku? Jeżeli tak, to przód bym odpuścił, po co ma mi garaż zagracać
  11. > tak, na smarowanie lancucha tez oddaje ..... ja bym pewnie do W-wy musial lecieć nawet na smarowanie łańcucha U mnie na wsi są tylko pseudo serwisy skuterków > podnosnik, tyl za wahacz, przod za oske, sa specjalne uchwyty > horneta stawialem tylko na tylnym i byl bardzo stabilny
  12. Moje moto nie ma stopki centralnej i nie widzę szans na montaż takiej, bo w jej miejscu mam wielką puszkę tłumika. Bez stopki centralnej podstawowe czynności obsługowe są dość trudne do wykonania - jak choćby sprawdzenie stanu łożysk główki ramy czy smarowanie łańcucha. Przeglądam allegro i mam dylemat, co lepsze: 1. Podnośnik Czy moto na czymś takim będzie stabilne, a jeżeli tak, to jakim cudem? IMO podparcie moto tak, by podnieść je idealnie w punkcie środka ciężkości może być trudne. Poza tym, mam obawy, że sprzęt zwali się na bok....dobrze kombinuję? 2. Stojak a nawet 2 - przód i tył O ile w przypadku takiego stojaka tył podpiera się o wahacz, to za co podnosi się przód? Sprzęt stoi stabilnie na takim stojaku? A może radzicie sobie w jakiś inny sposób? Wiem, leff pewnie napisze, że oddaje moto do serwisu, ale pewnie są i tacy, co sami grzebią
  13. > Mówili, że panewki mogły dostać, mówili, że wyciągnięty łańcuch wyciął dekiel i narobił opiłków... mówili, mówili....mówić można dużo > Zabieram. > Do weryfikacji głowica z osprzętem, potem dół, zobaczymy > Jeśli będzie mięso mielone, dopiero wtedy szukam silnika IMO rozsadna decyzja
  14. Przykre, ale dobrze, że jesteś cały Ja swoim moto jeżdżę od tygodnia...i z każdym dniem uświadamiam sobie, że niewiele umiem . A przecież trochę na 2oo jeździłem , ale to było dość dawno i sprzęty były inne....
  15. > 1kzł za czysto mechaniczną wymianę silnika? > W poprzedniej wersji miał iść cały silnik z osprzętem na wymianę, teraz się okazuje, że osprzęt > oddzielnie...dekle po 250 zł. za sztukę pewnie też... ech, złośliwy się robię > Tylko: > - Głowicy nie zdjęli, bo w tym modelu szpilki są za długie, żeby zdjąć głowicę bez > opuszczania/wyciągania silnika, więc ja, a i oni także nie mają pewności, co się stało z > zaworami > - stwierdzili, jakiś mechanik się do tego dołożył w dyskusji, że nawet jeśli nie ma dziury w > tłoku, to takie nawet niewielkie spotkanie zaworu i tłoka odciśnie swój ślad na panewce - > podawali przykład znanej sobie SV-ki która przejechała 30 km po zrobionej górze, bez > weryfikacji dołu. > - teraz mówią, że będzie to raczej 4 kzł, a do tego zabiorą mój silnik Ciekawe po co skoro góra > do wyrzucenia, a dół taki niepewny, że się zaraz wysypie,,, > Pewnie zabiorę od nich sprzęt, kupię nowy łańcuch i zrobię test, przewlekę go i sprawdzę sprężanie > na rozruszniku...co myślicie? zabieraj od nich sprzęt jak najszybciej, póki za dużo nie rozbiorą, bo wpędzisz się tylko w koszty. Skoro nie zdjęli czapki, to mówienie o stanie zaworów to wróżenie z fusów. Jeżeli faktycznie dół miałeś w dobrym stanie, to ja bym zaczął od obejrzenia głowicy, może wystarczy wymienić kilka zaworów, dotrzeć pozostałe, założyć nowe uszczelki i jest szansa, że pojedzie Druga opcja, to poszukać na spokojnie głowicy - ale dopiero jak obejrzysz swoją
  16. > Diagnoza: > Zerwany łańcuch rozrządu, pogięte zawory, czyli > Rozwiązanie: wymiana silnika > Koszty: silnik 2kzł + wymiana 1 kzł + niezbędne regulacje (może zawory, może gaźniki) + > dotychczasowa rewizja nie mniej niż 0,3kzł > Stary silnik cały wraca do mnie - pewnie 0,5 kzł mógłbym odzyskać. > Per saldo 3kzł. > Co myślicie? > Koszt wymiany jest dramatycznie wysoki:-( A może warto naprawić Twój silnik? Poszukaj aukcji w tym stylu: KLIK Kupić głowicę, nowy łańcuch i może będzie taniej? EDIT: Tutaj masz głowicę
  17. > Kask za 200? A do czego Ci on potrzebny do jazdy na rowerze? Ostatnio w Lidlu były kaski w cenie 230zł (potem ostatnie sztuki przeceniono na 169zł. Opinie podobno nie były najgorsze - nawet tutaj na tym kąciku...
  18. > Mnie Hestia bombardowała, że "nie wypowiedziałem" im OC. Jedno pisemko wystarczyło. Heh...kiedyś podobnie próbowało ze mną MTU Najpierw im odpisałem, żeby spadali na drzewo, potem zignorowałem kolejne pismo. W końcu odezwała się jakaś kancelaria adwokacka i w końcu wysłałem im skan dowodu nadania faksu i potwierdzenie zwrotne listu poleconego...odczepili się, bo nie mieli wyjścia
  19. > Jakiego warsztatu? Bo to ubezpieczenie może być rewelacyjną ofertą albo totalną porażką Nie mam jeszcze OWU, przyślą z polisą. Niemniej jednak dla mnie ważnym i opłacalnym (bo w sumie za jakieś 30zł) jest choćby sam fakt podstawienia lawety i transportu moto.
  20. > Nie pisz takich rzeczy, bo i Ciebie forumowi "eksperci" wyzwą od kanciarzy i krętaczy. Ale jakich rzeczy? Że firma do kalkulacji OC bierze zniżki z AC? Mało tego - stan zniżki podałem w kalkulatorze zgodnie z prawdą, natomiast nie pytali, czy likwidowałem szkodę. A szkodę likwidowałem, tyle, że z AC, po tym, jak jakiś mądry przerysował auto żony na parkingu i sobie pojechał. A że był to matiz, więc koszt naprawy nie był wielki, więc zlikwidowałem jako szkoda droba - do 2000zł i nie straciłem zniżki. AXA jednak uznała, że ma podstawę do podwyższenia mi składki OC z tego tytułu
  21. > Ale jakie kopanie się z koniem? > Było odpisać, żeby się gonili a nie płacić. Wyjeżdżałem na dłużej, nie miałem czasu się tym zająć. Zapewne nie skończyłoby się na jednym piśmie..Zapłaciłem, wiecej z nimi nie rozmawiam
  22. > Może ten benzyniak się męczył w trasie, miałem mondeusza i focusa-w obu jest dość cicho do ok > 140-150km/h potem oba robią się głośne. Również zaliczałem takie trasy oboma, kiedyś jeszcze > foką 1 gen 1200km w 10h50min, tylko 3 postoje odlej się i porządne deptanie cały czas. > Generalnie wiadomo że mondek będzie wygodniejszy w dalekie podróże, ale w foce też nie ma > tragedii w stosunku do jego odpowiedników bo chyba tak należy traktować, mondek jest o klasę > większy. Benzyniak oczywiście męczył się w trasie, diesel czuł się świetnie. Fakt, że jeżdżąc tymi autami nie interesowało mnie spalanie, więc na autobanie deptałem ile wlazło i często były to max prędkości dla tych aut (czyli ok. 200km/h). Focus potrafił spalić wtedy 12 l / 100 . Przy większych prędkościach mondeo oczywiście znacznie lepiej sie prowadzi - jest większy, szerszy, pewnie cięższy. Jeżeli stan obu aut byłby podobny, kasa też podobna - to nie ma się co zastanawiać nad focusem
  23. > powiedzmy ze mam 18 tysia i chce kupic cos z tych 2 samochodow , co byscie wybrali i dlaczego, > roczniki 2007, ceny porownywalne , silniki w turbognoju. Zarówno focusem (1.6 16V 115KM, 2006r) jak i Mondeo (2.0 tdci 130KM, 2006r) robiłem trasy po 1200km praktycznie na raz. Z Mondeo wysiadałem wcale nie zmotany, lekko zmęczony, ale nic mnie nie bolało, w głowie nie szumiało ale za to z Focusa - zupełna odwrotność . Wiedziałem, że mam kręgosłup, w głowie cały czas słyszałem ten szum powietrza i silnika (focus benzyna a był głośniejszy niż diesel w trasie). Jeżeli miałbym wybierać z tych dwóch aut, to zdecydowanie Mondeo.
  24. > Ubezpieczałem w tamtym roku nubirę w 'Axa'. Oferta wydała się atrakcyjna cenowo w porównaniu z tą, > którą miałem wcześniej, więc poleciałem na nią. Po jakimś czasie zaczęło się wzywanie do > zapłacenia 230 zł dodatkowo i straszenie komornikiem. > Pytanie moje brzmi: które ubezpieczalnie stosują jeszcze takie zagrania, nie mówiąc od razu wprost > klientowi, ile będzie musiał zapłacić? Dostęp do baz UFG podobno mają... Stary numer AXA Kiedyś ubezpieczałem auto w zakresie OC. Wyliczyli przyzwoitą składkę, opłaciłem i za jakiśczas zaczęli domagać się pieniędzy, bo jak stwierdzili, miałem 2 lata wcześniej likwidowaną szkodę.....z AC . Mało tego, było to tzw. szkoda drobna, więc nie traciłem zniżek. Niestety - mimo wielkich chęci nie miałem czasu kopać się z koniem i zapłaciłem im te pieniądze....ale ubezpieczyłem pojazd u nich 2 razy - pierwszy i ostatni
  25. > no to liczac czas jaki 'zmarnowalem' na dotoczenie motocykla do serwisu (lub kase ktora mi > krzykneli za transport - ~100pln) oraz koszt naprawy to sie bardzo oplaca > przedniej tez? IMO opona to opona - nic nie mówili czy przednia czy tylna. Opcje są takie: - naprawa na miejscu, a jeżeli niemożliwa (w moto oczywiście nie) to transport do warsztatu i naprawa do kwoty (ale tu nie jestem pewien, muszę poczytać OWU) 2000zł - więc jeżeli chodzi o przód, to załapiesz się nawet na wymianę

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.