Zawartość dodana przez Grzaniec
-
Podnosnik motocyklowy czy stojak?
> Fakt, jak masz możliwość to czemu nie. Do tego zrobisz sobie na szerokość swojego motocykla i > zawsze będzie sztywniejszy niż regulowany Ale właśnie chyba zrobię regulowany, bo wtedy będzie można go wykorzystać również do przodu...pomyślę, może w weekend coś podziałam Najpierw muszę pomierzyć moto
-
Podnosnik motocyklowy czy stojak?
> Wipra Cena przyzwoita, moto stoi na tym stabilnie (ja mam na przód i tył). Mógłby być nieco > sztywniejszy, ale generalnie daje radę Hmm...taki jak TEN to chyba sobie sam wystrugam...żadna to filozofia, profil 20x20, migomat, kilka śrubek a rolki z poliamidu gdzieś mi się przewalały
-
Rekalkulacja OC po opłaceniu polisy
> pytanie we wniosku brzmi > Quote: > Liczba szkód z ostatnich 5 lat pokrywanych z ubezpieczenia OC i/lub AC właściciela pojazdu I podałem odpowiedź zgodnie z prawdą - ilość szkód z OC=0, ilość szkód z AC=1szt, wysokość zniżek (bo o to też pytali - 60%. > tak się składa, że w AXA szkody z AC też mają wpływ na wysokość składki OC, dla mnie wpływ mogą mieć fazy księżyca - więcej z nimi nie rozmawiam - jak widać nie jestem jedyny, którego skusili niską ceną, by potem odebrać swoje >piszesz o "szkodzie > drobnej", i że nie powinieneś stracić zniżki, zgadza się, ale tylko w TU, w którym miałeś AC i > tą szkodę. Bzdura...miesiąc po ubezpieczeniu mojego auta w AXA ubezpieczałem auto żony w innym TU. Podałem zniżkę w wysokości 60%, czyli bez straty po likwidacji szkody i nikt nie miałżadnych zastrzeżeń. > Nawet tzw. "szkoda drobna" czy szkoda z ubezpieczenia szyb jest raportowana do UFG jako szkoda z AC > i jeżeli np. jakieś towarzystwo nie sprzedaje ubezpieczenia szyb może potraktować taką szkodę > jako szkodę z AC
-
Pozdrawianie motocyklistów
Znalazłem na innym moto forum Oczywistym jest, że motocykliści pozdrawiają się mijając poprzez gest podniesienia dłoni. Przeważnie. Znamy jednak przypadki, kiedy 'inni' nie odmachują nam pomimo widocznego gestu z naszej strony. Oto powody, dla których 'inni' mogą nie chcieć nas pozdrowić. 1. właściciele Harleya nie machają, bo: - gwarancja wygasa wówczas, gdy pozdrowią użytkownika nie amerykańskiego produktu, - ciężkie skóry z tłustymi bolcami i frędzle uniemożliwiają podniesienie dłoni, - z zasady nie odmachują motocyklistom, którzy spłacili już dawno kredyty na swoje 2oo, - boją się wibracji kierownicy po choćby chwilowym jej puszczeniu, - podmuch powietrza może zdmuchnąć ich tatuaże, - z powodu wibracji ponowne złapanie kiery może zająć wieczność, - właśnie odkryli, że H.onda ma ponad 60% udziałów w H-D, - od czasu przegranej aukcji komorniczej na H-D nienawidzą wszystkich, którzy w ogóle podnoszą rękę, - Rolex może zamoknąć, - ktoś może ukraść odpadającą klamkę, - używa ciągle 10 palców przeliczając stale rosnące wydatki na naprawę H-D, - właśnie polerują pokrywę filtra powietrza. 2. właściciele Goldwingów nie machają, bo: - zgodnie z instrukcją mogą puścić kierownicę wówczas, gdy motocykl nie porusza się, kluczyk jest wyjęty ze stacyjki, centralna nóżka opuszczona i wyłączone radio, - mają przycisk na desce rozdzielczej - automatyczne pozdrawianie, - właśnie zasnęli jadąc, - są za starzy i nie mają siły, - właśnie mają telekonferencję z brokerem z City, - mama zabroniła machać do obcych, - są zbyt zajęci przeliczaniem lampek na choince, - właśnie układają płyty CD w schowku, - podniesiona ręka zakłóca fale odbiór fal TV, - odkładają kubek po kawie do zmywarki, - z powodu Alzheimera nie pamiętają, co robić gdy ktoś macha, - po machaniu nie mogą znaleźć kierownicy pośród przycisków, przełączników i dźwigni, - ciągle machają, ale nikt nie widzi zza owiewek 3. kierowcy superbików nie machają, bo: - sa tak pochyleni za owiewkę, że nie widzą nic poza zegarami, - podniesienie choćby palca zmieni aerodynamikę i obniży prędkość o 3 km/h, - właśnie zmodyfikowane super światła oślepiają ich samych, - właśnie robią wheelie i nie widzą drogi, - właśnie robią stoppie i nie widza drogi, - właśnie znów wyprzedzają, - właśnie osiągają prędkość światła i masa własna wzrasta tak, że nie mogą ruszyć choćby palcem, Ogólne rulez pozdrawiania: - nigdy nie pozdrawiasz kierowcy dwóch kółek z silnikiem < 250cc - to nie jest motocykl, - jeśli przez nieuwagę pozdrowisz kierowcę skutera tracisz twarz i szacunek do samego siebie, - jeden wyjątek - moto zabytkowe - zawsze pozdrawiasz zabytki z szacunkiem i podziwem bez względu na pojemność silnika i fakt, że objeżdżani są przez bardziej doświadczonych i lepszych technicznie riderów. enduro cross nie machają bo -łapy się od błota przykleiły do kiery -handbary uniemożliwiają podniesienie ręki -boi się że błoto spadające z rękawicy pod wpływem wiatru może zabić jadącego za nim -na goglach ma wodorosty i myśli że wciąż jedzie po bagnie i nie będzie żab pozdrawiał -przypomina sobie jak to pozdrawiając w lesie ziomka na enduro zahaczył o gałąź przy prędkości 100km/h i został na drzewie D.gif -jak pomacha to ręka mu się oczyści i ziomki nie uwierzą mu że przejechał 20m pod lustrem bagna -jest tak opatulony ochraniaczami że nie może się ruszyć -jest tak spocony po godzinie na torze że jak podniesie rękę to smród z pod pachy może udusić wszystkich w promieniu 10km -nie macha do innych (czystych i wyglądających jak ludzie a nie jak pies po tarzaniu się w gównie ) -nie lubi machać bo kojarzy mu się z odpędzaniem much po tym jak ziomek przed nim przejechał na swoim drz400 na kostkowej oponie 140 po krowim łajnie - nie podnosi reki , bo jadąc poboczem pokonuje kolejne zwalone drzewo .
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
> widzialem torowe heldy za ponad 1200 ..... dobrze, że mnie na R6 nie stac, bo bym musiał tyle wydac na rekawice
-
Ubiór do jazdy na co dzień?
> to sa torowe, nie wiem, nie stac mnie na nie wow cena niezła
-
Podnosnik motocyklowy czy stojak?
> Tak, montuje sie na stale na wahaczu. Przykladowa aukcja . Tylko zobacz czy masz mozliwosc > zalozenia czegos takiego u siebie. > A do stojaka zakladasz uchyty z pretem w ksztalcie litery U. Sprawdzę jutro, ale chyba u mnie się nie da tego zamontować
-
Podnosnik motocyklowy czy stojak?
> Stojak wystarczy, podnosnik nie zawsze pasuje pod moto. > Jesli wybierzesz stojak, to najlepiej spraw sobie rolki do tylnego wahacza i specjalnie koncowki do > stojaka. jak to wygląda? montuje się coś na stałe do moto? >Lepsze to rozwiazanie niz rysowanie sobie lakieru na wahaczu przez zwykle > podstawianie. niby niektóre stojaki mają takie uchwyty z tworzywa w miejscu styku z wahaczem, no ale to też może rysować...
-
Podnosnik motocyklowy czy stojak?
> no sprawdzenie glowki ramy to albo na centralnej stopce albo na podnosniku chociaz ... jak mocno > trafiona to i na kolach sprawdzisz > IMO odpusc przod, tyl styka cetralnej nie mam OK, wezmę tył
-
Podnosnik motocyklowy czy stojak?
> bierz stojak (pomylilem sie w poprzednim poscie) wystarczy tyl zeby moto stabilnie stalo I większość czynności obsługowych, jak choćby wspomniane sprawdzenie łożysk główki ramy da się ogarnąć tylko na tylnym stojaku? Jeżeli tak, to przód bym odpuścił, po co ma mi garaż zagracać
-
Podnosnik motocyklowy czy stojak?
> tak, na smarowanie lancucha tez oddaje ..... ja bym pewnie do W-wy musial lecieć nawet na smarowanie łańcucha U mnie na wsi są tylko pseudo serwisy skuterków > podnosnik, tyl za wahacz, przod za oske, sa specjalne uchwyty > horneta stawialem tylko na tylnym i byl bardzo stabilny
-
Podnosnik motocyklowy czy stojak?
Moje moto nie ma stopki centralnej i nie widzę szans na montaż takiej, bo w jej miejscu mam wielką puszkę tłumika. Bez stopki centralnej podstawowe czynności obsługowe są dość trudne do wykonania - jak choćby sprawdzenie stanu łożysk główki ramy czy smarowanie łańcucha. Przeglądam allegro i mam dylemat, co lepsze: 1. Podnośnik Czy moto na czymś takim będzie stabilne, a jeżeli tak, to jakim cudem? IMO podparcie moto tak, by podnieść je idealnie w punkcie środka ciężkości może być trudne. Poza tym, mam obawy, że sprzęt zwali się na bok....dobrze kombinuję? 2. Stojak a nawet 2 - przód i tył O ile w przypadku takiego stojaka tył podpiera się o wahacz, to za co podnosi się przód? Sprzęt stoi stabilnie na takim stojaku? A może radzicie sobie w jakiś inny sposób? Wiem, leff pewnie napisze, że oddaje moto do serwisu, ale pewnie są i tacy, co sami grzebią
-
GSF 1200 - nie odpala
> Mówili, że panewki mogły dostać, mówili, że wyciągnięty łańcuch wyciął dekiel i narobił opiłków... mówili, mówili....mówić można dużo > Zabieram. > Do weryfikacji głowica z osprzętem, potem dół, zobaczymy > Jeśli będzie mięso mielone, dopiero wtedy szukam silnika IMO rozsadna decyzja
-
pierwszy szlif, pierwsze moto i to nie litrowe
Przykre, ale dobrze, że jesteś cały Ja swoim moto jeżdżę od tygodnia...i z każdym dniem uświadamiam sobie, że niewiele umiem . A przecież trochę na 2oo jeździłem , ale to było dość dawno i sprzęty były inne....
-
GSF 1200 - nie odpala
> 1kzł za czysto mechaniczną wymianę silnika? > W poprzedniej wersji miał iść cały silnik z osprzętem na wymianę, teraz się okazuje, że osprzęt > oddzielnie...dekle po 250 zł. za sztukę pewnie też... ech, złośliwy się robię > Tylko: > - Głowicy nie zdjęli, bo w tym modelu szpilki są za długie, żeby zdjąć głowicę bez > opuszczania/wyciągania silnika, więc ja, a i oni także nie mają pewności, co się stało z > zaworami > - stwierdzili, jakiś mechanik się do tego dołożył w dyskusji, że nawet jeśli nie ma dziury w > tłoku, to takie nawet niewielkie spotkanie zaworu i tłoka odciśnie swój ślad na panewce - > podawali przykład znanej sobie SV-ki która przejechała 30 km po zrobionej górze, bez > weryfikacji dołu. > - teraz mówią, że będzie to raczej 4 kzł, a do tego zabiorą mój silnik Ciekawe po co skoro góra > do wyrzucenia, a dół taki niepewny, że się zaraz wysypie,,, > Pewnie zabiorę od nich sprzęt, kupię nowy łańcuch i zrobię test, przewlekę go i sprawdzę sprężanie > na rozruszniku...co myślicie? zabieraj od nich sprzęt jak najszybciej, póki za dużo nie rozbiorą, bo wpędzisz się tylko w koszty. Skoro nie zdjęli czapki, to mówienie o stanie zaworów to wróżenie z fusów. Jeżeli faktycznie dół miałeś w dobrym stanie, to ja bym zaczął od obejrzenia głowicy, może wystarczy wymienić kilka zaworów, dotrzeć pozostałe, założyć nowe uszczelki i jest szansa, że pojedzie Druga opcja, to poszukać na spokojnie głowicy - ale dopiero jak obejrzysz swoją
-
GSF 1200 - nie odpala
> Diagnoza: > Zerwany łańcuch rozrządu, pogięte zawory, czyli > Rozwiązanie: wymiana silnika > Koszty: silnik 2kzł + wymiana 1 kzł + niezbędne regulacje (może zawory, może gaźniki) + > dotychczasowa rewizja nie mniej niż 0,3kzł > Stary silnik cały wraca do mnie - pewnie 0,5 kzł mógłbym odzyskać. > Per saldo 3kzł. > Co myślicie? > Koszt wymiany jest dramatycznie wysoki:-( A może warto naprawić Twój silnik? Poszukaj aukcji w tym stylu: KLIK Kupić głowicę, nowy łańcuch i może będzie taniej? EDIT: Tutaj masz głowicę
-
Sklep Warszawa i parę gadżetów
> Kask za 200? A do czego Ci on potrzebny do jazdy na rowerze? Ostatnio w Lidlu były kaski w cenie 230zł (potem ostatnie sztuki przeceniono na 169zł. Opinie podobno nie były najgorsze - nawet tutaj na tym kąciku...
-
Rekalkulacja OC po opłaceniu polisy
> Mnie Hestia bombardowała, że "nie wypowiedziałem" im OC. Jedno pisemko wystarczyło. Heh...kiedyś podobnie próbowało ze mną MTU Najpierw im odpisałem, żeby spadali na drzewo, potem zignorowałem kolejne pismo. W końcu odezwała się jakaś kancelaria adwokacka i w końcu wysłałem im skan dowodu nadania faksu i potwierdzenie zwrotne listu poleconego...odczepili się, bo nie mieli wyjścia
-
Zlapalem gwozdzia
> Jakiego warsztatu? Bo to ubezpieczenie może być rewelacyjną ofertą albo totalną porażką Nie mam jeszcze OWU, przyślą z polisą. Niemniej jednak dla mnie ważnym i opłacalnym (bo w sumie za jakieś 30zł) jest choćby sam fakt podstawienia lawety i transportu moto.
-
Rekalkulacja OC po opłaceniu polisy
> Nie pisz takich rzeczy, bo i Ciebie forumowi "eksperci" wyzwą od kanciarzy i krętaczy. Ale jakich rzeczy? Że firma do kalkulacji OC bierze zniżki z AC? Mało tego - stan zniżki podałem w kalkulatorze zgodnie z prawdą, natomiast nie pytali, czy likwidowałem szkodę. A szkodę likwidowałem, tyle, że z AC, po tym, jak jakiś mądry przerysował auto żony na parkingu i sobie pojechał. A że był to matiz, więc koszt naprawy nie był wielki, więc zlikwidowałem jako szkoda droba - do 2000zł i nie straciłem zniżki. AXA jednak uznała, że ma podstawę do podwyższenia mi składki OC z tego tytułu
-
Rekalkulacja OC po opłaceniu polisy
> Ale jakie kopanie się z koniem? > Było odpisać, żeby się gonili a nie płacić. Wyjeżdżałem na dłużej, nie miałem czasu się tym zająć. Zapewne nie skończyłoby się na jednym piśmie..Zapłaciłem, wiecej z nimi nie rozmawiam
-
Mondeo MKIII a focus MKII??
> Może ten benzyniak się męczył w trasie, miałem mondeusza i focusa-w obu jest dość cicho do ok > 140-150km/h potem oba robią się głośne. Również zaliczałem takie trasy oboma, kiedyś jeszcze > foką 1 gen 1200km w 10h50min, tylko 3 postoje odlej się i porządne deptanie cały czas. > Generalnie wiadomo że mondek będzie wygodniejszy w dalekie podróże, ale w foce też nie ma > tragedii w stosunku do jego odpowiedników bo chyba tak należy traktować, mondek jest o klasę > większy. Benzyniak oczywiście męczył się w trasie, diesel czuł się świetnie. Fakt, że jeżdżąc tymi autami nie interesowało mnie spalanie, więc na autobanie deptałem ile wlazło i często były to max prędkości dla tych aut (czyli ok. 200km/h). Focus potrafił spalić wtedy 12 l / 100 . Przy większych prędkościach mondeo oczywiście znacznie lepiej sie prowadzi - jest większy, szerszy, pewnie cięższy. Jeżeli stan obu aut byłby podobny, kasa też podobna - to nie ma się co zastanawiać nad focusem
-
Mondeo MKIII a focus MKII??
> powiedzmy ze mam 18 tysia i chce kupic cos z tych 2 samochodow , co byscie wybrali i dlaczego, > roczniki 2007, ceny porownywalne , silniki w turbognoju. Zarówno focusem (1.6 16V 115KM, 2006r) jak i Mondeo (2.0 tdci 130KM, 2006r) robiłem trasy po 1200km praktycznie na raz. Z Mondeo wysiadałem wcale nie zmotany, lekko zmęczony, ale nic mnie nie bolało, w głowie nie szumiało ale za to z Focusa - zupełna odwrotność . Wiedziałem, że mam kręgosłup, w głowie cały czas słyszałem ten szum powietrza i silnika (focus benzyna a był głośniejszy niż diesel w trasie). Jeżeli miałbym wybierać z tych dwóch aut, to zdecydowanie Mondeo.
-
Rekalkulacja OC po opłaceniu polisy
> Ubezpieczałem w tamtym roku nubirę w 'Axa'. Oferta wydała się atrakcyjna cenowo w porównaniu z tą, > którą miałem wcześniej, więc poleciałem na nią. Po jakimś czasie zaczęło się wzywanie do > zapłacenia 230 zł dodatkowo i straszenie komornikiem. > Pytanie moje brzmi: które ubezpieczalnie stosują jeszcze takie zagrania, nie mówiąc od razu wprost > klientowi, ile będzie musiał zapłacić? Dostęp do baz UFG podobno mają... Stary numer AXA Kiedyś ubezpieczałem auto w zakresie OC. Wyliczyli przyzwoitą składkę, opłaciłem i za jakiśczas zaczęli domagać się pieniędzy, bo jak stwierdzili, miałem 2 lata wcześniej likwidowaną szkodę.....z AC . Mało tego, było to tzw. szkoda drobna, więc nie traciłem zniżek. Niestety - mimo wielkich chęci nie miałem czasu kopać się z koniem i zapłaciłem im te pieniądze....ale ubezpieczyłem pojazd u nich 2 razy - pierwszy i ostatni
-
Zlapalem gwozdzia
> no to liczac czas jaki 'zmarnowalem' na dotoczenie motocykla do serwisu (lub kase ktora mi > krzykneli za transport - ~100pln) oraz koszt naprawy to sie bardzo oplaca > przedniej tez? IMO opona to opona - nic nie mówili czy przednia czy tylna. Opcje są takie: - naprawa na miejscu, a jeżeli niemożliwa (w moto oczywiście nie) to transport do warsztatu i naprawa do kwoty (ale tu nie jestem pewien, muszę poczytać OWU) 2000zł - więc jeżeli chodzi o przód, to załapiesz się nawet na wymianę