Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Grzaniec

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grzaniec

  1. > To zobaczysz dopiero po kilku latach mieszkania, mając do trzymania to, czego wcześniej nie > potrzebowałeś w tej chwili w piwnicy trzymam to, co będę mógł trzymać w garażu > Mit. jaaaasne....
  2. > "Piwnica - najniższa, całkowicie lub częściowo, podziemna kondygnacja budynku. Jej funkcja zależy > od typu budynku. Nazwa pochodzi od piwa które w warunkach piwnicznych było przechowywane - > było zimne i nie psuło się byt szybko." Aaa....u mnie w sklepach można kupić takie urządzenie Do tego będzie też spiżarnia, tam się zmieści duuuużo piwa
  3. > wypijesz pół litra po każdej palecie pustaków, i też będzie się darzyć ojej.... to wolę sypnąć, jak będą pod taras zalewać, bo tego jeszcze nie zrobili...
  4. > zle napisalem - interesuje mnie poziom spalania, ale po to, żebym wiedział ile jeszcze mogę > przejechac ale bezsensowane palenie paliwska w moto to jedno z moich ulubionych zajęć moje moto nie ma wskaźnika paliwa więc muszę sprawdzić ile mogę bezpiecznie przejechać do tankowania
  5. > Żeby -jak to górale mówią- darzyło sie w nowym domu. Masz...nie wiedziałem A pod chudziak nie można?
  6. > Gratuluję. A wrzuciłeś w każdy kąt fundamentów parę monet? nie....a po co? Rano, o 7.00 dałem klucze do garażu ekipie, potem przyjechałem na budowę o 17.30 to właśnie gruchy zaczęły zalewać. Jak bym wiedział, że te monety to jakiś wymóg technologiczny, to bym sypnął ....
  7. > 80 km, to taka średnia objazdu wokół komina. > Czasami jak żona ma dyżur i się nudzę to wypuszczam się dalej, zwiedzając okoliczne wiochy. Właśnie takie sobie pozwiedzałem....ile nowego asfaltu przez te wiochy położono przez kilka lat . Normalnie nie mam potrzeby tam jeździć, to nawet nie wiedziałem, że nawet drogi przez małe wioski są porządnie wyremontowane >Albo se > wpadnę do Kurnika, to do Poznania, Wrocławia. Różnie bywa. > Kumpel rano wsiada na moto i jedzie się wykąpać w morzu Miałem przez chwilę pomysł, by rodzinę odwiedzić na moto...ale to 330km a wyjechali tylko na tydzień, więc wezmę sobie wolny piątek i dojadę jednak do nich puszką > A z piwem, też nie raz tak miałem. Otwarłem piwo, patrzę a tu słoneczko się przebija. No to jazda > do garażu po moto. > Oj, bywało też tak, że wypiłem i pogoda się zrobiła Przed otwarciem trzeba sprawdzić prognozy
  8. > non stop i bez litości w moto kompletnie nie interesuje mnie spalanie A ja sprawdzam, ile pali ale to tylko z ciekawości Na razie wyszło mi 4,6- 5,1/100
  9. > Sam sobie odpowiedziałeś czyli ze mną wszystko OK, nie jestem szurnięty Ile fajnych miejsc się odkrywa jeżdżąc bez celu
  10. znaczy 50 mil, czyli 80km nawinąłem przed chwilą na kółka....tak bez celu, bez potrzeby Żona z dzieciakami nad morzem, wróciłem z pracy, coś tam zjadłem i pojechałem autem do garażu. Wystawiłem moto, pojechałem na budowę domu, zobaczyć czy wszystko OK. I zaczęło padać . Wróciłem do garażu, schowałem moto, wróciłem autem do domu, a tu wyszło słońce . Zastanawiałem się, czy otworzyć piwo, czy wracać pod garaż....wybrałem to drugie i nie wiadomo kiedy licznik pokazał przejechanych 50 mil A teraz piję piwo Na jutro wydzwoniłem kumpla, żeby przepalić wydechy w jego armaturze..... Też tak macie, że puszczacie wahę kominami bez potrzeby?....a sumie po co pytam
  11. > Ale mi tu coś nie pasuje, bo w końcu to forum motoryzacyjne... > Już wiem to powinny być odwrotne proporcje: garaż 145m2 a dom 35m2... działkę mam tylko 8 arów, nie da się rozwinąć skrzydeł
  12. > tak płytko? > nie bedzie piwnicy czy wysoka piwnica? Nie będzie piwnicy, po co mi problemy? Co ja bym tam trzymał?...poza tym to są spore koszty
  13. > eee, to nie taki mały. Mój mniejszy > Fundamenty wydają się małe A to zawsze tak jest W zeszłym roku kibicowałem znajomym podczas budowy ich domu - 170m2+ 40 garażu. Jak zobaczyłem fundamenty, to moje mieszkanie, ktore ma 63m2 wydawało mi się większe . Tam gdzie kuchnia, to sądziłem, że będzie garderoba, tam gdzie łazienka - myślę sobie szafa wnękowa . Dopiero jak podciągnęli ściany, to się okazało, że to wielka chałupa
  14. > mały domek się wydaje > ściany fundamentowe szalujesz i zalewasz, czy budujesz z bloczków? Bo jest mały....145m2 użytkowej + garaż 35m2. Po co mi większy? dom przy ciepłej - z małymi zmianami wewnątrz Edit: reszta z bloczka
  15. > za mnie też sporą część > Aczkolwiek trochę załatwiałem sam i musiałem też trochę "pownikać", bo sprawy się opóźniały. Ta > papierkologia to jest masakra. Budowa sama w sobie jest logiczna i konkretna, a te papierki to > jest chaos Ja do papierów podszedłem w ubiegłym roku zupełnie na luzie. To znaczy nie spinałem się, że trwa to długo, bo mi się nie spieszyło. I tak nie zacząłbym budowy w zeszłym roku, bo dopiero teraz ciągną mi do działki wodę, kanalizację a gaz będzie na wiosnę 2014, więc nie było sensu się spieszyć. Natomiast jak już teraz budowa wystartowała - to dalej mam luz. W piątek zalewali ławy, w sobotę pojechałem tylko opłacić WZ za stal, beton, żwir....następne będę płacił przelewem, więc nawet nie muszę nigdzie jeździć. Szef ekipy załatwia sam co mu potrzeba, ma do tego spore rabaty i dowożą mu towar na pewno w pierwszej kolejności niż ja bym go zamówił. Mam do niego zaufanie, bo budował już kilku znajomym i nie narzekali, że przy płaceniu okazuje się, że materiału jest na dwie chałupy
  16. > to już będzie druga depresja. Pierwszą miałem przy stosie papierków, pozwoleń, projektów, badań, > wypisów, wyrysów, hipotek, uzgodnień, pism, mapek itd... A za mnie to zrobił projektant Ja odebrałem tylko pozwolenie na budowę
  17. > Bo w sumie nazywa się "zrób to sam" a ja sam niewiele zrobiłem . > Otóż w sobotę skończyłem etap inwestycji zwany stanem surowym otwartym > Czasowo poszło prawie zgodnie z planem (jakieś 2-3 tyg. opóźnienia do pierwotnego planu), finansowo > w zasadzie zgodnie z planem. Tak tak, wiem, że tak naprawdę wydatki zaczną się dopiero teraz > A tak to wygląda z jednej strony: To i ja się podłączę W piątek w końcu udało się wystartować z budową (plan był startować w maju). ławy zalane
  18. > da sie tak bez kombinacji alpejskich? Cos malo ofert we Wroclawiu, a wyprawa za Wroclaw z malym > dzieckiem, to juz male wczasy i ciezko to przeprowadzic w tygodniu, wiec wole pojechac sam, > szybko obejrzec, kupic jak dobre, a zone wyslac juz tylko do WK. Samochod ma zawsze na siebie, > zeby byla rozdzielnosc znizek ubezpieczenia. Ostatnie 3 auta żony kupiłem bez niej. Widziała je tylko wcześniej na zdjęciach. Raz musiałem z tego powodu kupowac na drugi dzień pokrowce na siedzenia, bo się tapicerka nie spodobała , ale problemów nie było - brałem DO żony w kieszeń, podpisywała mi umowę K-S przed wyjazdem i tyle...żaden sprzedający nie robił problemów, zwłaszcza jak już widział gotówkę i był wniebowzięty, że w końcu sprzedaje auto
  19. > Szkaradne... ale wysokie i jednak kostki mają większe szanse na przetrwanie Z tego też powodu je kupiłem EDIT - daj linkę do kufra
  20. > - buty chce po kosztach zalatiwc te lub te wiem , że najtańsze możliwe, ale lepsze takie niż > zwykłe sportowe obuwie. mam takie buty...jeszcze w nich nie jeździłem, na razie chodziłem po pokoju . Jakość odpowiednia do ceny , poza tym brzydkie są ale na dojazd do pracy (4km) muszą mi wystarczyć. Usztywniają nogę, na kostce coś tam jest ochraniającego, poza tym bez rewelacji Da się w tym trochę pochodzić - a dla mnie to ważne, by z parkingu firmowego przejść do biura i zmienić buty, a nie odstawiać przebieralnię na parkingu
  21. > cześć, > Problem jest taki że pękł gumowy przewód będący elementem amortyzującym pomiędzy przewodami > aluminiowymi. Czy wymianę i ponowne zabicie tego da się dokonać w punktach robiących przewody > hydrauliki siłowej, czy też trzeba szukać jeszcze większego fachury? > Z góry dziekuję Bez problemu. W zeszłym roku tak naprawiłem przewód od mojego auta. Nowy kosztował 700-800zł, zakułem stary za ....12zł
  22. > Jako ciekawostkę dodam, że z moich obserwacji wynika, że motocykliści na ścigaczach robią > najczęściej pozdrowienie typu "low five", czyli puszczają kierownicę i pozdrawiają dłonią (bez > machania) ale pod kierownicą, a nie w górze. > Tak jest chyba bardziej cool niż tradycyjnie, czyli tak: A próbowałeś przy większej prędkości podnieść tak łapkę?
  23. > aku stał całą noc podłączony do prostownika i na nim skuter nie odpalił. Dopiero na aku od > samochodu przez kable. trochę dałem ciała i nie sprawdziłem czy takie wahania napięcia są na > sprawnym aku z auta. > dzięki za pomoc No to jak akumulator ładował się przez noc i nie miałsiły przekręcić rozrusznikiem, to nadaje się tylko do utylizacji.
  24. > Cześć, > proszę o pomoc w weryfikacji usterki > Jadąc skuter zgasł na światłach i już nie zapalił. > objawy jakby padł akumulator. > podłączony do próbnika pokazuje 12.49 V. > pod obciążeniem 4.5 V > Skuter zapalił po podłączeniu do akumulatora w samochodzie > po odłączeniu kabli na wolnych obrotach próbnik pokazuje 8.90 V. > po włączeniu świateł 13.90 V. > przy podniesionych obrotach napięcia spada do 6.50 V przy zapalonych światłach i do 8 V bez > świateł. > I teraz co to może być. > Czy aku powiedział już papa czy coś z alternatorem albo regulatorem napięcia > Skuter to honda nes 150 z 2001 roku > silnik występuje też w innych modelach hondy. > bekon Raczej problem z ładowaniem. WYmontuj aku, podepnij pod prostownik i jak będzie naładowany sprawdź jakie napięcie bedzie podczas pracy silnika na zaciskach aku. Jeżeli takie samo albo mniejsze jak przed zamontowaniem aku do moto, to alternator/prądnica- nie wiem, co tam masz - po prostu nie ładuje.
  25. > czy za taki motocykl z 2011 warto dać 7500??? > Czy za te pieniądze lepiej kupić starszy ale markowy sprzęt z zagranicy? > Mam osobę znającą się na moto w UK. Za tę kwotę można mieć moto z 2005r poj. 600, chociażby > Bandita.. Mimo, że wizualnie to całkiem ładne moto, to chyba jednak nie warto... Tutaj jest to fajnie opisane Ale już z drugiej ręki, z małym nalotem, za okolice 50% wartości, to można rozważyć chińskiego Junaka - bo taka prawda, spadek wartości jest ogromny. Dla porownania - kumpel z pracy ujeżdza od nowości chińskiego Zipp Raven. Kupił jako nowego i jeździ tym do roboty, gdy tylko się da, a poza pracą zjeździł już pół Polski. Nie wiem ile to moto kosztowało w 2010 r, ale jednocześnie z nim kupił go jego znajomy- tego samego dnia, nawet razem rejestrowali, bo mają kolejne nr rejestracyjne. W tym roku ten mój kolega odkupił tego drugiego Ravena od swojego znajomego dla syna....za 2500!!! a na allegro wywoławcze ceny są już od ok. 3000zł - za 3 letnie moto, ktore mimo swoich wad pozwala na jeźdżenie od Mazur po Tatry.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.