Zawartość dodana przez Grzaniec
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> To zobaczysz dopiero po kilku latach mieszkania, mając do trzymania to, czego wcześniej nie > potrzebowałeś w tej chwili w piwnicy trzymam to, co będę mógł trzymać w garażu > Mit. jaaaasne....
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> "Piwnica - najniższa, całkowicie lub częściowo, podziemna kondygnacja budynku. Jej funkcja zależy > od typu budynku. Nazwa pochodzi od piwa które w warunkach piwnicznych było przechowywane - > było zimne i nie psuło się byt szybko." Aaa....u mnie w sklepach można kupić takie urządzenie Do tego będzie też spiżarnia, tam się zmieści duuuużo piwa
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> wypijesz pół litra po każdej palecie pustaków, i też będzie się darzyć ojej.... to wolę sypnąć, jak będą pod taras zalewać, bo tego jeszcze nie zrobili...
-
50 nie wiem po co
> zle napisalem - interesuje mnie poziom spalania, ale po to, żebym wiedział ile jeszcze mogę > przejechac ale bezsensowane palenie paliwska w moto to jedno z moich ulubionych zajęć moje moto nie ma wskaźnika paliwa więc muszę sprawdzić ile mogę bezpiecznie przejechać do tankowania
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> Żeby -jak to górale mówią- darzyło sie w nowym domu. Masz...nie wiedziałem A pod chudziak nie można?
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> Gratuluję. A wrzuciłeś w każdy kąt fundamentów parę monet? nie....a po co? Rano, o 7.00 dałem klucze do garażu ekipie, potem przyjechałem na budowę o 17.30 to właśnie gruchy zaczęły zalewać. Jak bym wiedział, że te monety to jakiś wymóg technologiczny, to bym sypnął ....
-
50 nie wiem po co
> 80 km, to taka średnia objazdu wokół komina. > Czasami jak żona ma dyżur i się nudzę to wypuszczam się dalej, zwiedzając okoliczne wiochy. Właśnie takie sobie pozwiedzałem....ile nowego asfaltu przez te wiochy położono przez kilka lat . Normalnie nie mam potrzeby tam jeździć, to nawet nie wiedziałem, że nawet drogi przez małe wioski są porządnie wyremontowane >Albo se > wpadnę do Kurnika, to do Poznania, Wrocławia. Różnie bywa. > Kumpel rano wsiada na moto i jedzie się wykąpać w morzu Miałem przez chwilę pomysł, by rodzinę odwiedzić na moto...ale to 330km a wyjechali tylko na tydzień, więc wezmę sobie wolny piątek i dojadę jednak do nich puszką > A z piwem, też nie raz tak miałem. Otwarłem piwo, patrzę a tu słoneczko się przebija. No to jazda > do garażu po moto. > Oj, bywało też tak, że wypiłem i pogoda się zrobiła Przed otwarciem trzeba sprawdzić prognozy
-
50 nie wiem po co
> non stop i bez litości w moto kompletnie nie interesuje mnie spalanie A ja sprawdzam, ile pali ale to tylko z ciekawości Na razie wyszło mi 4,6- 5,1/100
-
50 nie wiem po co
> Sam sobie odpowiedziałeś czyli ze mną wszystko OK, nie jestem szurnięty Ile fajnych miejsc się odkrywa jeżdżąc bez celu
-
50 nie wiem po co
znaczy 50 mil, czyli 80km nawinąłem przed chwilą na kółka....tak bez celu, bez potrzeby Żona z dzieciakami nad morzem, wróciłem z pracy, coś tam zjadłem i pojechałem autem do garażu. Wystawiłem moto, pojechałem na budowę domu, zobaczyć czy wszystko OK. I zaczęło padać . Wróciłem do garażu, schowałem moto, wróciłem autem do domu, a tu wyszło słońce . Zastanawiałem się, czy otworzyć piwo, czy wracać pod garaż....wybrałem to drugie i nie wiadomo kiedy licznik pokazał przejechanych 50 mil A teraz piję piwo Na jutro wydzwoniłem kumpla, żeby przepalić wydechy w jego armaturze..... Też tak macie, że puszczacie wahę kominami bez potrzeby?....a sumie po co pytam
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> Ale mi tu coś nie pasuje, bo w końcu to forum motoryzacyjne... > Już wiem to powinny być odwrotne proporcje: garaż 145m2 a dom 35m2... działkę mam tylko 8 arów, nie da się rozwinąć skrzydeł
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> tak płytko? > nie bedzie piwnicy czy wysoka piwnica? Nie będzie piwnicy, po co mi problemy? Co ja bym tam trzymał?...poza tym to są spore koszty
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> eee, to nie taki mały. Mój mniejszy > Fundamenty wydają się małe A to zawsze tak jest W zeszłym roku kibicowałem znajomym podczas budowy ich domu - 170m2+ 40 garażu. Jak zobaczyłem fundamenty, to moje mieszkanie, ktore ma 63m2 wydawało mi się większe . Tam gdzie kuchnia, to sądziłem, że będzie garderoba, tam gdzie łazienka - myślę sobie szafa wnękowa . Dopiero jak podciągnęli ściany, to się okazało, że to wielka chałupa
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> mały domek się wydaje > ściany fundamentowe szalujesz i zalewasz, czy budujesz z bloczków? Bo jest mały....145m2 użytkowej + garaż 35m2. Po co mi większy? dom przy ciepłej - z małymi zmianami wewnątrz Edit: reszta z bloczka
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> za mnie też sporą część > Aczkolwiek trochę załatwiałem sam i musiałem też trochę "pownikać", bo sprawy się opóźniały. Ta > papierkologia to jest masakra. Budowa sama w sobie jest logiczna i konkretna, a te papierki to > jest chaos Ja do papierów podszedłem w ubiegłym roku zupełnie na luzie. To znaczy nie spinałem się, że trwa to długo, bo mi się nie spieszyło. I tak nie zacząłbym budowy w zeszłym roku, bo dopiero teraz ciągną mi do działki wodę, kanalizację a gaz będzie na wiosnę 2014, więc nie było sensu się spieszyć. Natomiast jak już teraz budowa wystartowała - to dalej mam luz. W piątek zalewali ławy, w sobotę pojechałem tylko opłacić WZ za stal, beton, żwir....następne będę płacił przelewem, więc nawet nie muszę nigdzie jeździć. Szef ekipy załatwia sam co mu potrzeba, ma do tego spore rabaty i dowożą mu towar na pewno w pierwszej kolejności niż ja bym go zamówił. Mam do niego zaufanie, bo budował już kilku znajomym i nie narzekali, że przy płaceniu okazuje się, że materiału jest na dwie chałupy
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> to już będzie druga depresja. Pierwszą miałem przy stosie papierków, pozwoleń, projektów, badań, > wypisów, wyrysów, hipotek, uzgodnień, pism, mapek itd... A za mnie to zrobił projektant Ja odebrałem tylko pozwolenie na budowę
-
Czy na tym forum można się chwalić?
> Bo w sumie nazywa się "zrób to sam" a ja sam niewiele zrobiłem . > Otóż w sobotę skończyłem etap inwestycji zwany stanem surowym otwartym > Czasowo poszło prawie zgodnie z planem (jakieś 2-3 tyg. opóźnienia do pierwotnego planu), finansowo > w zasadzie zgodnie z planem. Tak tak, wiem, że tak naprawdę wydatki zaczną się dopiero teraz > A tak to wygląda z jednej strony: To i ja się podłączę W piątek w końcu udało się wystartować z budową (plan był startować w maju). ławy zalane
-
kupno przez męża, rejestracja tylko na żonę
> da sie tak bez kombinacji alpejskich? Cos malo ofert we Wroclawiu, a wyprawa za Wroclaw z malym > dzieckiem, to juz male wczasy i ciezko to przeprowadzic w tygodniu, wiec wole pojechac sam, > szybko obejrzec, kupic jak dobre, a zone wyslac juz tylko do WK. Samochod ma zawsze na siebie, > zeby byla rozdzielnosc znizek ubezpieczenia. Ostatnie 3 auta żony kupiłem bez niej. Widziała je tylko wcześniej na zdjęciach. Raz musiałem z tego powodu kupowac na drugi dzień pokrowce na siedzenia, bo się tapicerka nie spodobała , ale problemów nie było - brałem DO żony w kieszeń, podpisywała mi umowę K-S przed wyjazdem i tyle...żaden sprzedający nie robił problemów, zwłaszcza jak już widział gotówkę i był wniebowzięty, że w końcu sprzedaje auto
-
bagaż podręczny... i wybór spodni
> Szkaradne... ale wysokie i jednak kostki mają większe szanse na przetrwanie Z tego też powodu je kupiłem EDIT - daj linkę do kufra
-
bagaż podręczny... i wybór spodni
> - buty chce po kosztach zalatiwc te lub te wiem , że najtańsze możliwe, ale lepsze takie niż > zwykłe sportowe obuwie. mam takie buty...jeszcze w nich nie jeździłem, na razie chodziłem po pokoju . Jakość odpowiednia do ceny , poza tym brzydkie są ale na dojazd do pracy (4km) muszą mi wystarczyć. Usztywniają nogę, na kostce coś tam jest ochraniającego, poza tym bez rewelacji Da się w tym trochę pochodzić - a dla mnie to ważne, by z parkingu firmowego przejść do biura i zmienić buty, a nie odstawiać przebieralnię na parkingu
-
naprawa przewodu klimatyzacji
> cześć, > Problem jest taki że pękł gumowy przewód będący elementem amortyzującym pomiędzy przewodami > aluminiowymi. Czy wymianę i ponowne zabicie tego da się dokonać w punktach robiących przewody > hydrauliki siłowej, czy też trzeba szukać jeszcze większego fachury? > Z góry dziekuję Bez problemu. W zeszłym roku tak naprawiłem przewód od mojego auta. Nowy kosztował 700-800zł, zakułem stary za ....12zł
-
Pozdrawianie motocyklistów
> Jako ciekawostkę dodam, że z moich obserwacji wynika, że motocykliści na ścigaczach robią > najczęściej pozdrowienie typu "low five", czyli puszczają kierownicę i pozdrawiają dłonią (bez > machania) ale pod kierownicą, a nie w górze. > Tak jest chyba bardziej cool niż tradycyjnie, czyli tak: A próbowałeś przy większej prędkości podnieść tak łapkę?
-
Skuter Honda zgasł i nie zapala
> aku stał całą noc podłączony do prostownika i na nim skuter nie odpalił. Dopiero na aku od > samochodu przez kable. trochę dałem ciała i nie sprawdziłem czy takie wahania napięcia są na > sprawnym aku z auta. > dzięki za pomoc No to jak akumulator ładował się przez noc i nie miałsiły przekręcić rozrusznikiem, to nadaje się tylko do utylizacji.
-
Skuter Honda zgasł i nie zapala
> Cześć, > proszę o pomoc w weryfikacji usterki > Jadąc skuter zgasł na światłach i już nie zapalił. > objawy jakby padł akumulator. > podłączony do próbnika pokazuje 12.49 V. > pod obciążeniem 4.5 V > Skuter zapalił po podłączeniu do akumulatora w samochodzie > po odłączeniu kabli na wolnych obrotach próbnik pokazuje 8.90 V. > po włączeniu świateł 13.90 V. > przy podniesionych obrotach napięcia spada do 6.50 V przy zapalonych światłach i do 8 V bez > świateł. > I teraz co to może być. > Czy aku powiedział już papa czy coś z alternatorem albo regulatorem napięcia > Skuter to honda nes 150 z 2001 roku > silnik występuje też w innych modelach hondy. > bekon Raczej problem z ładowaniem. WYmontuj aku, podepnij pod prostownik i jak będzie naładowany sprawdź jakie napięcie bedzie podczas pracy silnika na zaciskach aku. Jeżeli takie samo albo mniejsze jak przed zamontowaniem aku do moto, to alternator/prądnica- nie wiem, co tam masz - po prostu nie ładuje.
-
Chiński Junak M16..
> czy za taki motocykl z 2011 warto dać 7500??? > Czy za te pieniądze lepiej kupić starszy ale markowy sprzęt z zagranicy? > Mam osobę znającą się na moto w UK. Za tę kwotę można mieć moto z 2005r poj. 600, chociażby > Bandita.. Mimo, że wizualnie to całkiem ładne moto, to chyba jednak nie warto... Tutaj jest to fajnie opisane Ale już z drugiej ręki, z małym nalotem, za okolice 50% wartości, to można rozważyć chińskiego Junaka - bo taka prawda, spadek wartości jest ogromny. Dla porownania - kumpel z pracy ujeżdza od nowości chińskiego Zipp Raven. Kupił jako nowego i jeździ tym do roboty, gdy tylko się da, a poza pracą zjeździł już pół Polski. Nie wiem ile to moto kosztowało w 2010 r, ale jednocześnie z nim kupił go jego znajomy- tego samego dnia, nawet razem rejestrowali, bo mają kolejne nr rejestracyjne. W tym roku ten mój kolega odkupił tego drugiego Ravena od swojego znajomego dla syna....za 2500!!! a na allegro wywoławcze ceny są już od ok. 3000zł - za 3 letnie moto, ktore mimo swoich wad pozwala na jeźdżenie od Mazur po Tatry.