Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Grzaniec

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grzaniec

  1. > Zuraw ustawiał pytanie było nie kto ustawiał, tylko czy jest ustawiony prawidłowo
  2. > sklećcie na szybko taki układ: > i wywalcie kondensator - IMO rozwiąże wszystkie problemy i auto ogólnie zacznie dużo lepiej i > bezawaryjniej pracować Dodatkowo ja bym jeszcze przerywacz wywalił i zastosował czujnik halla. Właśnie składam taki układ do silnika MZ251
  3. > generalnie oryginalne 3d też tak powstało wiem o tym
  4. > Tylne szyby ma inne. Jakaś wydumka. Słupek ma przesunięty, a drzwi od trucka, czyli dłuższe od tych z 5d.
  5. > Taki żarcik rozumiem z ceną Za daszki w stanie jak z linka mogę dać łącznie 10zł, a nie 60 No to napisz, że chcesz za darmo... . Widać Ci nie są niezbedne, a lamentujesz w pierwszym poście jak by tak było EDIT: Jesteś aż tak ograniczony w obsłudze allegro, że nie potrafisz sobie tego znaleźć? niestety, znów powyżej Twojego budżetu EDIT2 tutaj może jeszcze 5 zł uzbierasz, zanim oferta wygaśnie tutaj też są, ale niestety znów w porażającej cenie
  6. > Usilnie poszukuje na tzw gwałt, stan skaju obojętny, ble wzmocnienie było całe. Błagam, bo już nie > mam siły wracać pod słońce z ręką cały czas w górze, żeby słońce nie oślepiało.... wystarczy kliknąć
  7. 2 tygodnie temu zaparkowałem auto na parkingu. Za godzinę sąsiad przyszedł z nowiną, że nie mam powietrza . Zmieniłem koło, na drugi dzień pojechałem do wulkanizatora - okazało się, że opona na śmietnik, bo dostała guza. Faktycznie kilka dni wcześniej jakoś dziwnie zachowywała się kierownica i miałem podjechać na wyważenie....na szczęście wulkanizator to mój znajomy i w cenie kołkowania przyniósł mi identyczną oponę jak moja - tyle, że bez guza i dziury . ..... W zeszłym tygodniu złapałem kapcia też z przodu, tyle, że z drugiej strony . I znów okazało się, że opona na śmietnik, bo tym razem pękł kord....musiałem kawałek przejechac na kapciu, bo nie bylo gdzie zatrzymać auta na ruchliwej dwupasmówce. I tym razem kolega wulkanizator poratował identyczną oponą w cenie kołkowania mojej . To wszystko w ciągu ostatnich 2 tygodni, ale wcześniej udało się kilka lat przejechać tym autem bez kapcia. Ale, żeby nie było zaraz, że mam stare opony - opony z 2009 roku, jeżdżone tylko w lecie i to niewiele....a nowym autem (1500km) złapałem gumę i to na tak czystych, niemieckich ulicach
  8. > 80 km/h bez zmiany cylindra? > Trudno w to uwierzyć, chyba, że z górki i z wiatrem, a kolega wagi piórkowej > I raczej wiem co piszę, bo sam użytkuję coś podobnego (kymco nexxon). > Maksymalna prędkość według prędkościomierza to nieco ponad 70 (w rzeczywistości 65), ale to tylko > przy sprzyjających warunkach > Wystarczy jechać pod wiatr lub pod górkę i nie ma już tak dobrze i zmiana przełożeń też niewiele > da, bo po prostu mocy brakuje, z tym, ze ja jestem duży Fakt, kolega raczej wagi piórkowej. Jeździ tylko sam, więc zmienił zębatkę z przodu. Licznik w moim aucie pokazał prawie 80, gdy dłuższy czas jechałem za nim - oczywiście po prostej. Pod górkę zapewne się ten sprzęt męczy, ale da się tym pojechać dość szybko po płaskim.
  9. > Czyżby to skuter z Biedronki? Nie - pisałem o takim pojeździe:
  10. > Przecież więcej to raczej nie uzyskasz bez zmiany pojemności, przynajmniej w przypadku chińskich > 4-suwów > Akurat to ma spore znaczenie, istotna jeszcze waga kierownika Kolega do pracy dojeżdża motorowerem - nie jest to skuter, tylko coś w rodzaju dawnego Ogara . Odblokował go, zmienił zębatki i w jedną osobę śmiga to ok. 80km/h . Sam bylem w szoku, gdy spojrzałem na licznik w moim samochodzie jadąc za nim . Oczywiście konsekwencje prawne przy spotkaniu z policją czy przy kolizji to inna kwestia i ja bym rownież uważał ze zdejmowaniem blokad, aczkolwiek 60km/h to żaden wyczyn dla tych piździków Aha...ten piździk to Romet Router...nowy kosztował coś ok. 3000zł. I powiem szczerze, że po obejrzeniu tego cuda, to relacja jakości do ceny, wyglądu i wykoania jest całkiem OK. Sprzęt ma obrotomierz, hamulec tarczowy, chyba nawet wskaźnik paliwa nie wspominając o rozruszniku elektrycznym
  11. > Echhh, na pierwszym roku studiów, po egzaminie pod uczelnią zawijałem rękawy w białej koszuli i > wymieniałem pompkę... Mój 126 kiepsko palił rano. Kupiłem więc nową pompkę. Wymieniłem i pojechałem w trasę....w połowie drogi miałem identyczne objawy jak JR - do 50-60 ledwo jechał, potem szarpał, przerywał. Na wolnych pracował, wkręcał się na luzie....doturlałem się na miejsce z ledwością. Na drugi dzień wziąłem się za naprawę. Kumpel miał rozbitego kaszla, ale ze sprawnym silnikiem. Więc po kolei na podmiankę szły gaźnik, aparat zapłonowy, cewka. Oprocz pompki, bo nowa . W końcu wywlekłem silnik, zdjąłem głowicę, obejrzałem - niby ok, ale od innego kumpla kupiłem drugą . Założyłem, nic nie dało. Więc drugi raz wywlekłem silnik, zdjąłem cylindry - może pierścienie? Założyłem nowe....dalej dupa. Nie pamiętam już w jakim celu, ale tego dnia wywlekłem silnik po raz trzeci . W końcu kumpel mówi zmień tę pompkę, bo już nic innego być nie może. Zmieniłem bardziej po to, żeby mu udowodnić, że to nie pompka.....a jednak to była pompka A ja 3 razy silnik rwałem Na szczęście w maluchu wyjęcie silnika zajmuje 15 minut
  12. > Można regulować podkładkami Przecież o tym piszę - zmniejszyć grubość podkładki, przyszlifować
  13. > Ale pompka kosztuje 20 PLN, a jej wymiana zajmuje góra 15 minut I jak masz wytarty popychacz, to nowa pompka psu na budę....nawet jak kosztuje 20 zł
  14. > W czasie jazdy zaczął "szarpać" z każdym kilometrem bardziej aż w końcu nie dało się jechać > Ostatnie kilometry, żeby "utrzymać" prędkość 60 km/h musiałem jechać na trójce z butem w podłodze. > Maluch stoi od wczoraj u Mechanika i czekam na info. > Albo jest problem, albo jeszcze się za niego nie zabrał > Tzn? Jakieś szczegóły? Pompka paliwa poszła się .... Doraźna naprawa (może się uda, może nie ) podszlifować bakelitową przekładkę między blokiem silnika a pompką (bo popychacz mógł się wytrzeć i zrobił się za krótki). A najlepiej wymienić pompkę....tyle, że ja kiedyś dawno temu, jak już były dostępne prywaciarskie części kupiłem nową pompkę i miałem identyczne objawy...na wolnych obrotach jakoś pracował, po dodaniu gazu na biegu jałowym też było OK, ale pod obciążeniem - dupa . Zmieniłem pompkę na starą z wymienioną tylko membraną i problem się skończył
  15. > komar,silniczek s38 Czyli odlew alu... Pierwsze co możesz zrobić, to zamontować szczotkę drucianą na wiertarkę (jakby była miedziana to jeszcze lepiej, ale stalowa też da radę). Dość wysokie obroty i jedziesz....potem w zależności, czy chcesz efekt polerki czy nie - papiery ścierne odpowiedniej gradacji - ręcznie. Jeżeli ma być polerka, to zaczynasz od dość grubego i coraz drobniejszy. Na koniec pasta polerska na filcu. Jeżeli ma być mat - to zaczynasz od średniej gradacji (jakieś 280). Inne rozwiązanie to szkiełkowanie - otrzymasz idealnie czystą, gładką powierzchnię - jakby satynową, ale bez efektu polerki.
  16. > Wyczyściłem kapy silnika mojego bzyczka,ale nadal nie wyglądają tak,jakbym chciał.Czym je > wyczyścić?benzyną? > p.s. czyściłem takim siuwaxem w szpreju do czyszczenia silników Co to za bzyczek? A raczej z czego są zrobione kapy? Aluminium, nie lakierowane?
  17. > Niektórzy nie mają świadomości że jest odwrotnie. > Quote: > Celem Transakcji dotyczących sprzedaży lub wynajmu nieruchomości, Transakcji w kategorii "Wakacje" > oraz Transakcji w kategorii "Motoryzacja", w podkategoriach "Samochody", "Motocykle", "Maszyny > budowlane", "Maszyny rolnicze", "Inne pojazdy i łodzie", "Przyczepy, naczepy" oraz "Wózki > widłowe", Transakcji w kategorii "Usługi" oraz Transakcji w podkategorii "Żywe zwierzęta" nie > jest zawarcie umowy, jakiekolwiek czynności podejmowane przez Użytkowników w ramach tych > Transakcji nie są wiążące, a Transakcje te mają charakter wyłącznie ogłoszeniowy. A jak jest z prowizją od sprzedaży w kategorii pojazdy?
  18. Bylem na takiej imprezie na stadionie 10-lecia, pewnie to było też w 1989
  19. > Jedynym elementem określającym przeznaczenie jest kratka (odseparowanie części bagażowej od > pasażerskiej). To jest główny wymóg. Tapicerka nie ma generalnie znaczenia... Kratki nie było w momencie zakupu przeze mnie...wystarczyło to celnikom w UC, więc musi wystarczyć i Tobie
  20. > Ale zaraz... > Gość zarejestrował auto jako ciężarowe i sprzedał jako ciężarowe. Fotele były ładunkiem... Więc > czemu miałby za to odpowiadać? Ładunkiem to one by były, gdyby luzem wrzucił je na pakę ciężarówki. Auto ciężarowe różni się nie tylko fotelami, ale tez brakiem tapicerki z tyłu, przegrodą itp. Jak kupowałem to auto to było już osobowe, miało tylko niezgodny ze stanem faktycznym wpis w DR EDIT: tutaj auto takie jak moje, ale w wersji ciężarowej - widzisz różnicę?
  21. > Miales jakis dowod, ze to nie Ty te siedzenia dolozyles? Oczywiście....choćby zdjęcia z ogłoszenia
  22. > - jeżeli auto jest ciężarowe to chyba nie płacę akcyzy Tylko uważaj, gdy dołożysz siedzenia i zmienisz przeznaczenie pojazdu i ilośc miejsc. W zeszłym roku wezwał mnie urząd celny w sprawie mojego auta, które też przyjechało z Danii jako ciężarowe. Z tym, że ja kupiłem to auto już zarejestrowane w PL, z kompletem siedzen i pasów, ale w dalszym ciągu zarejestrowane jako ciężarowe, 2 osobowe. Jako, że nie chciałem jeździć autem z 7 fotelami a wpisem do DR 2 miejsc, zmieniłem przeznaczenie pojazdu. I takie wyjaśnienia złożyłem w urzędzie celnym. Z tego co mówili celnicy, dobierali się do dupy osobie, która to auto wprowadziła do PL jako ciężarowe, nie zapłaciła akcyzy a wyposażyła je w fotele i pasy. Nie wiem, czy gość musiał opłacić akcyzę, mnei dali spokój, bo nie ja po raz pierwszy rejestrowałem to auto w PL
  23. > Jeśli termin minie to wystąpisz jeszcze raz i powinni Ci je przedłużyć. > Oczywiście może sie okazać, że napotkasz nieprzewidziane trudności , dlatego lepiej byłoby zacząć > działać jeszcze w trakcie ważności tych warunków. A przynajmniej wykonać i uzgodnić projekt, > bo to spowoduje, że warunki nie będą musiały być odnawiane. W przyszłym tygodniu będę widział się ze swoim elektrykiem. Ma on niesamowite znajomości zarówno w ZE, ZWiKU, biurach projektowych, więc jest w stanie "pomóc" w wielu sprawach okołobudowlanych. Pogadam z nim na ten temat i może faktycznie ruszę z tematem jeszcze w tym roku. Dzięki za wszelkie wskazówki - bardzo pomocne
  24. > Ważne, że już raz Ci wydali, nie sądzę żeby po upływie terminu ważności odmówili wydania kolejnych > warunków. Trudno byłoby im sie obronić w sądzie . > Z innych sztuczek, które stosują przedsiębiorstwa wod.-kan, to próba zmuszenia prywatnego inwestora > do budowy "przyłącza" poza swoją działką. Czasem takie "przyłącze" potrafi mieć kilkaset > metrów . Jest to oczywiscie niezgodne z prawem, ale powszechnie stosowane przez gminy w > Polsce, ze względu na dość skomplikowaną definicję przyłącza zawartą w ustawie. > Przyłącze zaczyna się na ścianie Twojego budynku, a kończy się na pierwszej studni od strony > budynku, lub (jeśli brakuje studni) to na granicy nieruchomości gruntowej. > Zazwyczaj prawie wszyscy interpretują to odwrotnie, czyli traktują że przyłącze zaczyna się na > studni. Jest to błedna interpretacja. Edytowałem poprzedni post wklejając moje warunki techniczne ze ZWiKu....możesz zerknąć?
  25. > Zwróć tylko uwagę, że te warunki mają określony termin ważności O fak....tycznie Warunki techniczne przyłącza mam ważne 2 lata od 22.09.2011 a warunki zabudowy od 02.09.2011. Czyli wychodzi na to, że trzeba budować za chwilę.....trudno, co robić EDIT: Przejrzałem teraz warunki przyłącza wydane przez ZWiK. Niby warunki mam ważne 2 lata od daty wydania, czyli do 22.09, ale jak się ma do tego pkt12? Nie sądzę, że wyrobią się z budową swojej sieci do września, skoro jeszcze nie zaczęli. Ja więc powinienem martwić się tym terminem?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.