Zawartość dodana przez gorex
-
Co zaaplikować do zamków?
U mnie najlepiej działa (i piszę zupełnie poważnie) - olej w sprayu do turbin stomatologicznych firmy NSK, albo W&H. NSK jest tańszy. Kiedyś stosowałem "odmrażacz" - nieporozumienie. Zostawiał jakiś osad, który potem utrudniał otwieranie. WD40 z kolei działał przez jakieś 10 minut.
-
Ja wiem, że jest osobny wątek...
Co do zimowych Fuld - mam Supremo i jest to wyjątkowe gówno mimo, że mają napis "Made in Germany". Co do Bridgestoneów i Goodyearów - w porównaniu z (tańszymi o dziwo) Pirelli i Continentalami - to też badziew. Co do opon produkcji polskiej - te które nie próbują niczego udawać są średnie, ale akceptowalne. Niestety nie dotyczy to "marek premium". Miałem na poprzedniej Octavii opony Bridgestone Turanza ER300 - były fatalne. Głośne, krzywe........dziwne. W wyniku wypadku doszło do zniszczenia dwóch opon z prawej strony. W związku z tym dostałem nowiutkie Turanz'e ER300 produkcji polskiej. Można je określić jednym słowem - koszmar. Od tego czasu nie kupuje opon "Made in Poland". ........................a żeby nie było tylko na "nie" podam przykłady opon w których się zakochałem (wcale nie są bardzo drogie). To Continentale (letnie ContiPremium 5, Made in France) i zimowe Pirelli.
-
A Golf z Francji był ?
W sumie..............lalka.
-
Ogrzewanie postojowe - jak to działa??
Z tego co czytam wynika, że to bardzo fajne rozwiązanie. Obecnego samochodu przerabiał nie będę, ale w przyszłości, jeśli będzie mnie na to stać rozważę taką opcję.
-
Ogrzewanie postojowe - jak to działa??
Wstyd się przyznać, ale nigdy nie miałem styczności z takim cudem techniki. Jak to działa w praktyce?? Czy to znaczy, że cały samochód jest odmrożony (szyby, uszczelki w drzwiach ew. klapa bagażnika)?? Czy to tylko lekkie podgrzanie płynu chłodniczego, żeby silnik lepiej odpalał?? Jakiej to klasy wydajność?? Czy pozostawienie takiego ustrojstwa np. na noc nie spowoduje rozładowania się akumulatora ew. czegoś innego co zasila układ?? Czy "webasto" jest równoznaczne z ogrzewaniem postojowym czy są różne rozwiązania?? Chodzi mi o opinię kogoś kto ma taki układ w samochodzie. Naczytałem się już marketingowego bełkotu.
-
Albo jeszcze inaczej - jakie auto.....
> Sender ma Lanosa? Chyba musi mieć. ....ktoś kurna musi mieć przecież Lanosa. (sorki - taki dzień)
-
Albo jeszcze inaczej - jakie auto.....
> Przy wyborze kierowałem się bardziej sercem niż zdrowym rozsądkiem Mój Boże!! Kupiłeś Lanosa od Sendera.
-
oczywista oczywistość....spalanie i "10 mniej"
Swego czasu paru znajomy pytał mnie (bo w przeciwieństwie do wielu innych wierzy w to, że mówię prawdę) jak to jest możliwe, że mój samochód pali tak mało. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą - jeżdżę zgodnie z przepisami. Dlaczego ludzie NIE POTRAFIĄ tak jeździć?? Sami by się przekonali.
-
Sprzedaż auta z wysokiem przebiegiem.
> Ja mam auto z 2000r i nie ma jeszcze 90kkm Przebijam. Twingo z 1993r. Przebieg 73tys. km.
-
kupujemy - octavia 3
> Do tego pewnie bedzie tansza w serwisowaniu W poprzedniej Skodzie nie miałem problemów z zawieszeniem wiec trudno powiedzieć. Podobno belka jest rozwiązaniem prostszym i przez to bardziej niezawodnym. Jak będzie ? Okaże się "w praniu".
-
kupujemy - octavia 3
O III jest faktycznie droższa od O II ,ale nie jest to duża różnica. Liczyłem o ile więcej musiałem zapłacić przy identycznym wyposażeniu i wyszła mi różnica w okolicach 2 tys. Zł . A biorąc pod uwagę ze na poprzedni samochód dostałem znacznie wyższy upust to różnica może być jeszcze mniejsza.
-
kupujemy - octavia 3
> Niby tak, ale niesmak pozostaje. Dostajesz mniej w "nowym" Miałem wielowahacz w poprzedniej Octavii (IIfl). W obecnej jest "wyklęta" belka. W życiu nie zamieniłbym się na wielowahacz. Belka w nowej Octavii jest po prostu bardziej komfortowa. Prowadzi się tez znacznie lepiej, ale ja nie wymagam "rajdowych" parametrów.
-
jazda bez tylnego amortyzatora - problem
U mnie w Megance I tylne amortyzatory urywały się nagminnie. Tyle tylko, że przy górnym mocowaniu. Ta "szyjka" na górze po prostu się łamała. Najdłużej wytrzymały jakieś tanie, badziewne amortyzatory z Elit, ale i one złamały się po 40tys. km.
-
Odbiór auta z salonu
> francuza odbierałeś?... > odbieralem kilka nowych aut, wsiadlem, wyjechalem i jezdzilem;) A mój Opel swego czasu rozleciał się po przejechaniu 4 km. od odbioru. .......a po pierwszym myciu okazało się, że miał malowane drzwi (baaardzo niefachowo). Od tego czasu nie wierzę żadnemu sprzedawcy. Niestety nawet odbierając nowy samochód trzeba zachować ostrożność.
-
Przyjemność z jazdy - które z aut Wam ją dało?
Absolutnie największy komfort jazdy odczułem prowadząc Renault Safrane z benzynowym silnikiem 3.0 w wersji wyposażenia Baccara. Absolutnie największego kopa w plecy odczułem jadąc GMC Syclone (taki miał napis na klapie). Pickup z piekła. W dodatku ten samochód nie wymaga żadnych umiejętności od prowadzącego (oprócz bycia straceńcem) - wciska się gaz, automat robi swoje a na liczniku wita nas 240km/h. Dodatkowo muszę zaznaczyć, że żadnego z tych aut nie kupiłbym choćby mnie prosili.
-
Branie oleju w samochodach.
Trzy moje samochody nie brały oleju (nie było potrzeby dolewać przez cały okres między wymianami) i sprzedałem je za bezcen. Dwa brały i też sprzedałem je za bezcen. A co do normy. Uważam, że rozsądne jest jeśli przez 15 tys. ubywa około 1-1.5 l. ...chyba, że ktoś jeździ "ostro".
-
Przerywanie przy V-max w moim dziadku
> Zerknij na datę posta - jakich archeolog odkopał... Często się na to łapię.....niestety. > Teraz rozpędzam się tylko do stówki*... > * mil Ani mi się waż. Fox ma żyć. ....bo jest fajny i ma ładny kolor.
-
Przerywanie przy V-max w moim dziadku
Byłbyś łaskaw nie psuć jednego z najfajniejszych samochodów w Warszawie?? ....prędkości maksymalnej się zachciało........
-
Jakość, jakość i jeszcze raz jakość
> Ale AK nadal będzie twierdził, że te wszystkie nowe wynalazki w stylu TSI, TCe, ecoboost, etc. są > super. A ja będę twierdził że to kicha. A ja będę twierdził, że za dwa-trzy lata nie będziemy mieli wyboru. Pozostanie tylko dorabianie ideologii (np. "...mój TCe jest lepszy, bo jest mój...).
-
Koniec bramek na autostradach !
> Musisz to zgłosić do ministerstwa a nie na motokaciku Przepraszam, poprawię się.
-
Koniec bramek na autostradach !
Proponuję winietę naklejaną na czoło kierowcy.
-
Wrak po 100 kkm...
Powiem tak. Kiedyś myślałem, że te teksty angielskich "dziennikarzy motoryzacyjnych" o dieslach to taki kabaretowy skecz. Traktowałem takie silniki w samochodach osobowych jako nawet nie równoprawne, ale wręcz elitarne. Teraz wiem, że diesel świetnie sprawdza się w traktorze i autobusie, ale w "osobówce" wolę jednak silnik na benzynę. Może rozsypie się jak diesel, ale po pierwsze ani szybciej ani wolniej, a przynajmniej da przyjemność z jazdy.
-
Ford Mustang 3.7 V6
> No właśnie ponoć jest oszczędny... To wręcz zakrawa na cud. Mój pali niewiele więcej. Amerykanin z taki silnikiem kojarzył mi się dotąd z wynikiem dwucyfrowym.
-
Ford Mustang 3.7 V6
Kolega kupił sobie takiego potwora. Jest piękny, amerykański, czarny i w ogóle. Jedna rzecz mi w nim nie pasuje - spalanie. Kolega twierdzi (a zwykle nie kłamie ani nie naciąga faktów w internetowym stylu), że pali mu w trasie około 7.5 l/100km. Czy to jest możliwe w przypadku tego silnika?? Podobno jest "nowy i aluminiowy" i dlatego taki oszczędny.
-
Współczesne kompakty - jakość etc.
> Ponownie się nie zgodzę. > Weź np: takie subaru xv 2.0 n/a auto nie do zabicia. > Pirus, mazda 3, civic > Itp itp Priusa nie znam. Mam tylko pewne podejrzenia co do tego hybrydowego udziwnienia i kosztów z nim związanych (akumulatory). Poza tym (tak jak zresztą Subaru) znacznie przekraczał budżet. Dodatkowo za cenę Priusa można kupić znacznie wygodniejsze auto. Subaru nie znam, ale po przygodach mojego kolegi całkowicie wykreśliłem tę markę. Co do Hondy - jak najbardziej do zepsucia. Skrzynia biegów poddała się mojemu bratu po 3 latach. Inna sprawa, że niespecjalnie się nad nią wytrząsał. Co do Mazdy. Może nowe są znacznie lepsze, ale widziałem 4-letni samochód ze znacznymi wykwitami korozji na podwoziu. Zabezpieczenia antykorozyjne (dodatkowe oprócz fabrycznych) niewiele dały.