kravitz
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Zawartość dodana przez kravitz
-
Darmowe autostrady w wakacje
Moge zrobić już tylko fotki bagażnika dachowego na elektryku.
-
Darmowe autostrady w wakacje
Jechalem wczoraj A2. I to z rowerami na dachu. To normalnie już rozwala światopogląd
-
Benzyna czy Diesel… ale dzis!
W jednej firmie w której pracowałem, złapali ciecia na kradzieży prądu. Gosc przyjeżdżał do pracy Berlingo. To auto było zawsze mega dociążone czymś. Okazalo się ze gosc targał tam jakieś wielkie akumulatory (od ciężarówek czy coś) i je ładował przez noc. Dom zasilał chyba z aku. I tak codziennie. Ludzie serio mają pomysły, a to co firmowe to domyślnie jest do zarąbania.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
Eksploatacja Zauwaz ze zadna awaria nie spowodowała powrotu na lawecie, wiec w sumie Ok. No chyba ze półoś wypadła, to już nie pojechałeś
-
Znajomy dostał nieźle wyzwanie - auto do 5k miesiecznie
Sorki, ale to już szczyt sadyzmu. Ja wiem ze Ty chyba tak ładujesz, ale mnie to mocno przerasta.
-
Znajomy dostał nieźle wyzwanie - auto do 5k miesiecznie
To jest omijanie podatku dochodowego. Firma dajmy na to pobiera od pracownika ryczałt "500" za korzystanie z auta. W zamian za to oprócz wypełniania obowiązków słuzbowych jeżdżąc autem, może z niego korzystać w celach prywatnych. I im więcej skorzysta tym więcej zarobi A firma od tego nie płaci podatku i ZUS. Duńczycy w rzeczonej firmie byli wprost wniebowzięci, bo jak wiadomo w Danii cena auta x2, a tu w Polsce im dali do frywolnej jazdy i jeszcze dali kartę na paliwo. Raj I założylem, że skoro kwota jest w sumie dosyc solidna, bo 5k/mies, to też i znajomy na za free paliwo
-
5 kkm z Golfem 8
Pięknie. Podstawiają zastępcze? Moj jeden niereformowalny znajomy zamówił nową Octavię. Niby nic nienormalnego, ale jego obecna Octa ma 10 miesięcy A zmienia, bo ta jego obecna zbyt często sypie jakimis komunikatami i czasem nie odpala Na nową będzie czekał prawie rok. Nie widze logiki w zamianie na ten sam model, skoro obecny się lekko sypie Soft w tej generacji aut VAG chyba pisany był w Indiach.
-
Znajomy dostał nieźle wyzwanie - auto do 5k miesiecznie
Niektore firmy na to jawnie pozwalają. W jednej duńskiej firmie w której pracowałem, każda służbówka którą jeździł Duńczyk, miała na szybie przyklejony ten charakterystyczny zegarek który jest potrzebny do parkowania w Danii. Jezdzili tymi autami z Polski do Danii
-
Znajomy dostał nieźle wyzwanie - auto do 5k miesiecznie
Służbowy elektryk? I gdzie byś to ładował? W domu? Chyba w służbówkach chodzi o to, aby to Cię nic nie kosztowało. Idąc tym tropem i wiedząc jak auto użytkuje mój sąsiad ze służbowym Mondeo, brałbym cokolwiek z dużym bakiem i dieslem Jedzie typ tym na wakacje, tankuje przy granicy i ma prawie całe wakacje za darmo jeśli chodzi o transport. Jak wraca, to tankuje za swoje tylko tyle, żeby się do granicy dotoczyć Syn mu teraz studiuje daleko na zachodzie Europy, to czasem do niego jedzie na przedłużony weekend Nie wiem co tam jest teraz dostępnego placowego, ale brałbym cokolwiek z wytycznym „diesel” PS. Nienawidzę diesla, ale bym zaakceptował
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
Czy w Australii też ludzie podwyższają sobie poziom swojej hierarchii? Bo pewnie dlatego Fiat tam nie istnieje Ci sami ludzie którzy awansowali na sam szczyt hierarchii i kupili Dacię czy najbardziej przeciętnego z przeciętnych…Golfa, też potrafią nie znajdować tej „eksploatacji”
-
Szczecin - Zakopane - Bolzano
Widzę pomysł na biznes Miejsce na namiot przy ładowarce. Postawić toalety, prysznice i inne udogodnienia i jest to powrót do korzeni. Kiedyś podróż zajmowała tydzień, wiązało się konia do drzewa i szło spać. Teraz ładujesz auto, zagryzasz kiełbą, grasz na gitarze pod namiotem…
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
To forum jeśli jest pod jakimś względem wyjątkowe, to tylko pod takim, że cała masa luda tutaj miała kiedyś Fiata. W rzeczywistym świecie odsetek takich ludzi jest mniejszy. Dlatego na tym forum ludzie jadą po Fiacie, bo kiedyś oczywiście go bronili, bo to było ich pierwsze czy drugie auto za ciężko uciułane pieniądze. I wtedy myśleli, że wymienianie kolejnych duperelek typu wieszaki na tłumiki, czy klamki to jest eksploatacja i tak jest wszędzie. Później przesiedli się do innych samochodów i po roku, a może dopiero po trzech odkryli, że nie wiedzą jak wygląda ich mechanik i gość z recepcji warsztatu. Bo tam nie jeżdżą. Nie wiedzą jak się wymienia żarówkę, bo nigdy tego nie robili. Wczoraj np moją uwagę zwrócił fakt, że podczas podróży ponad 1000km nie zauważyłem ani jednej Gulii. A zwróciłem uwagę na to, bo Gulię pod koniec zeszłego roku chciałem kupić i na te auta jednak nadal obracam głowę. Było bardzo dużo BMW3, ale Gulii ani jednej. Ze trzy 159 widziałem i to takie już bardziej zmęczone życiem. W Czechach. Ludzie nie chcą zwyczajnie mieć problemów. A problemy za własne pieniądze to już podchodzi pod zwyczajne frajerstwo. Nie ma co się doszukiwać, że w jednej marce pękają paski, w innej spala oleju więcej niż benzyny, a w jeszcze innej pękają głowice. Tak jest i tyle. We Fiacie jest kumulacja wszystkiego. W obecnej sytuacji, chyba byłoby dla Fiata najlepiej, jakby zaczął robić przerabiane wersje koncernu PSA z którym się połączyli. Może nieco biedniej wyposażone, ale ładniejsze. Taką niszę dla nich widzę. Wiedząc że tam jest technika, ale przede wszystkim projekt PSA, byłbym spokojniejszy o „eksploatację”. Zabawne, bo francuskie samochody też jakoś specjalnie nie kojarzą się z bezawaryjnością.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
Co do fiatowskiego czujnika deszczu to jeśli działa jak w Alfie to jest super W A159 to tak zajebiscie działało ze nawet przez myśl mi nie przeszło pytanie, czy jest jakaś regulacja czułości. A co do tych rzeczy co opisałeś, to sobie przypomniałem wymiany plecionek wydechu, tłumiki końcowe i oczywiście wieszaki tłumików tez dno Co do wycieraczek, to spryskiwacze szyby były ciekawie rozwiązane. Pewnie profil tych wylotów był kompletnie nieprzemyślany. Sikaly jakos słabo i w miejsce niepozwalające zabrać płynu wycieraczce na całą szybę. Dodatkowo w zimie wylot spryskiwacza to było pierwsze miejsce zamarznięte. Chyba właśnie ich profil to powodował ze zbierał się tam kazdy płyn, nawet rosa. I zamarzało. Chyba na kąciku Punto ktoś stosował jakiś patent do podmiany spryskiwaczy na jakieś inne. To było lata temu i nie pamietam już. To niemieckie rozszerzenie skrótu FIAT moim zdaniem oddaje prawdę. Kazda cześć jest kiepskiej jakości, źle zaprojektowana lub w złym miejscu umieszczona. Jak coś dobrze działa to raczej wyjątek. Moim zdaniem projektanci skupiali się tylko nad tym aby było przyjemnie w środku i auto ładnie wygladalo. Nie wiem jak z jazdą obecnymi modelami, ale o wyglądzie to tylko w przypadku 500 chyba jeszcze pamiętali.
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
Chyba dzisiaj należy inaczej liczyć utratę wartości. To nie jest jak drzewiej bywało kwota zakupu minus kwota sprzedaży. Teraz to jest kwota zakupu takiego modelu lub jego następcy minus kwota sprzedaży. Co mi da to ze auto sprzedałem za tyle co kupiłem, jak do nowego muszę dopłacić drugie tyle?
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
Ja miałem 4 Fiaty, ale powiedzmy ze tylko dwoma z nich jezdzilem sporo. Reszta to zabawki do KJS. I w obu tych normalnie użytkowanych padły alternatory, ale przebieg większy niż 40kkm W jednym z nich tez padł wiatrak chłodnicy co tez oczywiście było normą. Przerdzewial bak, zastała się nieużywana klamka w drzwiach pasażera, wieczny problem z hamulcem ręcznym, często padające żarówki, zużycie hamulców, padające wycieraczki z tylu W KAŻDYM, z przodu działająca tylko jedna, rdza, padające wspomaganie. Ostatniego Fiata sprzedałem z 10 lat temu pewnie, już sporo nie pamietam. I potwierdzam, z perspektywy czasu widze je jako auta z gownolitu. Niby to działa i jakos wyglada, ale sypnąć się moze wszystko, wszędzie i zawsze. Te same części, te same błędy, całymi latami powielane w kolejnych modelach. Wiecznie ta sama informacja, ze te stare to były kiepskie, ale już od tego modelu… O dziwo, uwazam Fiaty jako auta bardzo przyjemne do jazdy. Dużo fajniejsze niż VW. Ale ja jestem już za stary na spędzanie czasu w warsztatach.
-
Szczecin - Zakopane - Bolzano
Staram się przypomnieć jak to było kiedyś Np jesz w knajpie którą lubisz a nie w tej przy ładowarce Swoją drogą już bez żartów, to jak jadłem w tej czeskiej knajpce to sobie pomyślałem ze my to miejsce znamy, pełno ludzi się zatrzymuje i ciekawe czy jest tu ładowarka jak coś. Na zarcie zeszła godzina. Wydaje mi się ze tam jest ładowarka, ale na mapie wyglada tak, ze nie wiem czy jest połączona „tym samym asfaltem/parkingiem” z knajpą, czy jednak to oddzielne byty Knajpa ma adres „Rajhrad 700, 664 61 Rajhrad, Czechy”
-
Szczecin - Zakopane - Bolzano
Żre teraz pod Brnem, a pierwsze siku było kilka kilometrów temu na Orlenie, znaczy Benzina Serio to nie jest problem
-
Szczecin - Zakopane - Bolzano
-
Już nikt nie jara się zasięgami ;)
Jesli w ID jest taka sama logika jak w eGolfie, to zasięg tak nie skacze. Udalo mi się odnotować sytuacje kiedy podczas jazdy zasięg rósł, ale powoli i moze maks o 15km przez pol godziny. W drugą stronę reaguje szybciej. Po przejechaniu z vmax powiedzmy 10km, zasięg spada nawet i o 50km
-
VW dzownil....
Wójt we wsi musi zebranie zrobić i porosić mieszkańców, aby przez te dwa dni jak będą auto w salonie ładować ludzie TV nie oglądali i światła nie zapalali bo się trafo stopi
-
spalinówki do 2035r , Europarlament zadecydował
Ojej, coś poszło nie tak Ich przemysł nie da rady przestawić się na elektryki? Gdyby to chodziło o Polskę, już bym nam jakąś kasę blokowali. https://www.money.pl/gospodarka/zakaz-sprzedazy-aut-spalinowych-niemcy-mowia-nie-6782457038818208a.html?amp=1
-
Tesla hacker opowiada (en)
Nie wiem jak u innych, ale u mnie pod tym linkiem wyświetlają się losowe filmiki. Dosłownie losowe, za każdym kliknięciem inny. Na pewno nie związane z Teslą. Na pierwszym był ciekawy life hack, jak zawiesić telefon na daszku przeciwsłonecznym za pomocą covidowej maseczki
-
Rok ze Skodą
Ja schodzę poniżej 10kWh, ale to są wyjątki. Latem dosyć łatwo dobić w mieście do 11-12, a idealna sytuacja to jest jakaś droga podwarszawska średnio zatłoczona, gdzie jedziesz 30-50km/h i co jakiś czas jakies krótkie światła. Golf jednak cięższy. Nie wiem ile, ale stawiam że minimum 200kg, ale pewnie raczej 300. To jak jazda z kompletem pasażerów w Skodzie Tak, mnie też wkurza że niektórych ustawień auto nie pamięta i mam juz lekką nerwicę natręctw, bo jak odpalam samochód, to wciskam guzik od wyłączenia dźwięku buczenia (ten na pieszych) i dwa razy naciskam przycisk od trybu jazdy aby wpadło Eco. I ruszając dwa razy drążek do tyłu, aby jechac na B. Jakby pamiętam rekuperację, to bym jeździł na D z maks rekuperacją. To przypomina zachowania tego gościa z filmu "Dzień Świra" I czasem mi się resetuje ustawienie tempomatu. Trzyma się wtedy poprzedzającego auta dosłownie na hektar, a ja przestawiam wtedy na minimalną odległość. Ustawiam też aby pamiętał ostatnie ustawienie tempomatu (jesli chodzi o odległość), ale to czasem też znika.
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
Dokładnie tak. LPG jest fajne, ale trasa powyżej 600-700km to już mocna upierdliwość. Tak do 400km jest ok. Jedno tankowanie może być. Jeździłem tak całe lata, znam ten ból i może dlatego tak niechętnie patrzę na podróżowanie elektrykiem. Na pewno się da, ale ja juz nie chcę robić sobie gorzej.
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
Nie, to jest niemożliwe. Są jednak ludzie z takimi samymi problemami jak moje Ile razy pisałem, że ja w trasie stoję w kolejce do dystrybutora LPG ZAWSZE, to inni twierdzili że mają zawsze wolny dystrybutor i tankowanie zajmuje 5 minut. Mi zawsze zajmowało 30 minut, bo tyle trwało odkąd zjechałem z trasy do tego kiedy na nią znowu wjechałem. I przerwa co 250km, bo przecież nie wyjeżdżam baku do sucha, tylko w okolicach 230-240km zaczynam się rozglądać za stacją. Z trumna na dachu czy rowerami, oczywiście jest dużo gorzej.