Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kravitz

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kravitz

  1. To jest omijanie podatku dochodowego. Firma dajmy na to pobiera od pracownika ryczałt "500" za korzystanie z auta. W zamian za to oprócz wypełniania obowiązków słuzbowych jeżdżąc autem, może z niego korzystać w celach prywatnych. I im więcej skorzysta tym więcej zarobi A firma od tego nie płaci podatku i ZUS. Duńczycy w rzeczonej firmie byli wprost wniebowzięci, bo jak wiadomo w Danii cena auta x2, a tu w Polsce im dali do frywolnej jazdy i jeszcze dali kartę na paliwo. Raj I założylem, że skoro kwota jest w sumie dosyc solidna, bo 5k/mies, to też i znajomy na za free paliwo
  2. kravitz odpowiedział awruK na temat - Motokącik
    Pięknie. Podstawiają zastępcze? Moj jeden niereformowalny znajomy zamówił nową Octavię. Niby nic nienormalnego, ale jego obecna Octa ma 10 miesięcy A zmienia, bo ta jego obecna zbyt często sypie jakimis komunikatami i czasem nie odpala Na nową będzie czekał prawie rok. Nie widze logiki w zamianie na ten sam model, skoro obecny się lekko sypie Soft w tej generacji aut VAG chyba pisany był w Indiach.
  3. Niektore firmy na to jawnie pozwalają. W jednej duńskiej firmie w której pracowałem, każda służbówka którą jeździł Duńczyk, miała na szybie przyklejony ten charakterystyczny zegarek który jest potrzebny do parkowania w Danii. Jezdzili tymi autami z Polski do Danii
  4. Służbowy elektryk? I gdzie byś to ładował? W domu? Chyba w służbówkach chodzi o to, aby to Cię nic nie kosztowało. Idąc tym tropem i wiedząc jak auto użytkuje mój sąsiad ze służbowym Mondeo, brałbym cokolwiek z dużym bakiem i dieslem Jedzie typ tym na wakacje, tankuje przy granicy i ma prawie całe wakacje za darmo jeśli chodzi o transport. Jak wraca, to tankuje za swoje tylko tyle, żeby się do granicy dotoczyć Syn mu teraz studiuje daleko na zachodzie Europy, to czasem do niego jedzie na przedłużony weekend Nie wiem co tam jest teraz dostępnego placowego, ale brałbym cokolwiek z wytycznym „diesel” PS. Nienawidzę diesla, ale bym zaakceptował
  5. Czy w Australii też ludzie podwyższają sobie poziom swojej hierarchii? Bo pewnie dlatego Fiat tam nie istnieje Ci sami ludzie którzy awansowali na sam szczyt hierarchii i kupili Dacię czy najbardziej przeciętnego z przeciętnych…Golfa, też potrafią nie znajdować tej „eksploatacji”
  6. Widzę pomysł na biznes Miejsce na namiot przy ładowarce. Postawić toalety, prysznice i inne udogodnienia i jest to powrót do korzeni. Kiedyś podróż zajmowała tydzień, wiązało się konia do drzewa i szło spać. Teraz ładujesz auto, zagryzasz kiełbą, grasz na gitarze pod namiotem…
  7. To forum jeśli jest pod jakimś względem wyjątkowe, to tylko pod takim, że cała masa luda tutaj miała kiedyś Fiata. W rzeczywistym świecie odsetek takich ludzi jest mniejszy. Dlatego na tym forum ludzie jadą po Fiacie, bo kiedyś oczywiście go bronili, bo to było ich pierwsze czy drugie auto za ciężko uciułane pieniądze. I wtedy myśleli, że wymienianie kolejnych duperelek typu wieszaki na tłumiki, czy klamki to jest eksploatacja i tak jest wszędzie. Później przesiedli się do innych samochodów i po roku, a może dopiero po trzech odkryli, że nie wiedzą jak wygląda ich mechanik i gość z recepcji warsztatu. Bo tam nie jeżdżą. Nie wiedzą jak się wymienia żarówkę, bo nigdy tego nie robili. Wczoraj np moją uwagę zwrócił fakt, że podczas podróży ponad 1000km nie zauważyłem ani jednej Gulii. A zwróciłem uwagę na to, bo Gulię pod koniec zeszłego roku chciałem kupić i na te auta jednak nadal obracam głowę. Było bardzo dużo BMW3, ale Gulii ani jednej. Ze trzy 159 widziałem i to takie już bardziej zmęczone życiem. W Czechach. Ludzie nie chcą zwyczajnie mieć problemów. A problemy za własne pieniądze to już podchodzi pod zwyczajne frajerstwo. Nie ma co się doszukiwać, że w jednej marce pękają paski, w innej spala oleju więcej niż benzyny, a w jeszcze innej pękają głowice. Tak jest i tyle. We Fiacie jest kumulacja wszystkiego. W obecnej sytuacji, chyba byłoby dla Fiata najlepiej, jakby zaczął robić przerabiane wersje koncernu PSA z którym się połączyli. Może nieco biedniej wyposażone, ale ładniejsze. Taką niszę dla nich widzę. Wiedząc że tam jest technika, ale przede wszystkim projekt PSA, byłbym spokojniejszy o „eksploatację”. Zabawne, bo francuskie samochody też jakoś specjalnie nie kojarzą się z bezawaryjnością.
  8. Co do fiatowskiego czujnika deszczu to jeśli działa jak w Alfie to jest super W A159 to tak zajebiscie działało ze nawet przez myśl mi nie przeszło pytanie, czy jest jakaś regulacja czułości. A co do tych rzeczy co opisałeś, to sobie przypomniałem wymiany plecionek wydechu, tłumiki końcowe i oczywiście wieszaki tłumików tez dno Co do wycieraczek, to spryskiwacze szyby były ciekawie rozwiązane. Pewnie profil tych wylotów był kompletnie nieprzemyślany. Sikaly jakos słabo i w miejsce niepozwalające zabrać płynu wycieraczce na całą szybę. Dodatkowo w zimie wylot spryskiwacza to było pierwsze miejsce zamarznięte. Chyba właśnie ich profil to powodował ze zbierał się tam kazdy płyn, nawet rosa. I zamarzało. Chyba na kąciku Punto ktoś stosował jakiś patent do podmiany spryskiwaczy na jakieś inne. To było lata temu i nie pamietam już. To niemieckie rozszerzenie skrótu FIAT moim zdaniem oddaje prawdę. Kazda cześć jest kiepskiej jakości, źle zaprojektowana lub w złym miejscu umieszczona. Jak coś dobrze działa to raczej wyjątek. Moim zdaniem projektanci skupiali się tylko nad tym aby było przyjemnie w środku i auto ładnie wygladalo. Nie wiem jak z jazdą obecnymi modelami, ale o wyglądzie to tylko w przypadku 500 chyba jeszcze pamiętali.
  9. Chyba dzisiaj należy inaczej liczyć utratę wartości. To nie jest jak drzewiej bywało kwota zakupu minus kwota sprzedaży. Teraz to jest kwota zakupu takiego modelu lub jego następcy minus kwota sprzedaży. Co mi da to ze auto sprzedałem za tyle co kupiłem, jak do nowego muszę dopłacić drugie tyle?
  10. Ja miałem 4 Fiaty, ale powiedzmy ze tylko dwoma z nich jezdzilem sporo. Reszta to zabawki do KJS. I w obu tych normalnie użytkowanych padły alternatory, ale przebieg większy niż 40kkm W jednym z nich tez padł wiatrak chłodnicy co tez oczywiście było normą. Przerdzewial bak, zastała się nieużywana klamka w drzwiach pasażera, wieczny problem z hamulcem ręcznym, często padające żarówki, zużycie hamulców, padające wycieraczki z tylu W KAŻDYM, z przodu działająca tylko jedna, rdza, padające wspomaganie. Ostatniego Fiata sprzedałem z 10 lat temu pewnie, już sporo nie pamietam. I potwierdzam, z perspektywy czasu widze je jako auta z gownolitu. Niby to działa i jakos wyglada, ale sypnąć się moze wszystko, wszędzie i zawsze. Te same części, te same błędy, całymi latami powielane w kolejnych modelach. Wiecznie ta sama informacja, ze te stare to były kiepskie, ale już od tego modelu… O dziwo, uwazam Fiaty jako auta bardzo przyjemne do jazdy. Dużo fajniejsze niż VW. Ale ja jestem już za stary na spędzanie czasu w warsztatach.
  11. Staram się przypomnieć jak to było kiedyś Np jesz w knajpie którą lubisz a nie w tej przy ładowarce Swoją drogą już bez żartów, to jak jadłem w tej czeskiej knajpce to sobie pomyślałem ze my to miejsce znamy, pełno ludzi się zatrzymuje i ciekawe czy jest tu ładowarka jak coś. Na zarcie zeszła godzina. Wydaje mi się ze tam jest ładowarka, ale na mapie wyglada tak, ze nie wiem czy jest połączona „tym samym asfaltem/parkingiem” z knajpą, czy jednak to oddzielne byty Knajpa ma adres „Rajhrad 700, 664 61 Rajhrad, Czechy”
  12. Żre teraz pod Brnem, a pierwsze siku było kilka kilometrów temu na Orlenie, znaczy Benzina Serio to nie jest problem
  13. Ehh te etapowe podróże Jutro trasa Biograd-Wawa. Pewnie jeden obiad i jedno tankowanie Pozdrawiam
  14. Jesli w ID jest taka sama logika jak w eGolfie, to zasięg tak nie skacze. Udalo mi się odnotować sytuacje kiedy podczas jazdy zasięg rósł, ale powoli i moze maks o 15km przez pol godziny. W drugą stronę reaguje szybciej. Po przejechaniu z vmax powiedzmy 10km, zasięg spada nawet i o 50km
  15. kravitz odpowiedział PawelWaw na temat - Forum EV
    Wójt we wsi musi zebranie zrobić i porosić mieszkańców, aby przez te dwa dni jak będą auto w salonie ładować ludzie TV nie oglądali i światła nie zapalali bo się trafo stopi
  16. Ojej, coś poszło nie tak Ich przemysł nie da rady przestawić się na elektryki? Gdyby to chodziło o Polskę, już bym nam jakąś kasę blokowali. https://www.money.pl/gospodarka/zakaz-sprzedazy-aut-spalinowych-niemcy-mowia-nie-6782457038818208a.html?amp=1
  17. Nie wiem jak u innych, ale u mnie pod tym linkiem wyświetlają się losowe filmiki. Dosłownie losowe, za każdym kliknięciem inny. Na pewno nie związane z Teslą. Na pierwszym był ciekawy life hack, jak zawiesić telefon na daszku przeciwsłonecznym za pomocą covidowej maseczki
  18. Ja schodzę poniżej 10kWh, ale to są wyjątki. Latem dosyć łatwo dobić w mieście do 11-12, a idealna sytuacja to jest jakaś droga podwarszawska średnio zatłoczona, gdzie jedziesz 30-50km/h i co jakiś czas jakies krótkie światła. Golf jednak cięższy. Nie wiem ile, ale stawiam że minimum 200kg, ale pewnie raczej 300. To jak jazda z kompletem pasażerów w Skodzie Tak, mnie też wkurza że niektórych ustawień auto nie pamięta i mam juz lekką nerwicę natręctw, bo jak odpalam samochód, to wciskam guzik od wyłączenia dźwięku buczenia (ten na pieszych) i dwa razy naciskam przycisk od trybu jazdy aby wpadło Eco. I ruszając dwa razy drążek do tyłu, aby jechac na B. Jakby pamiętam rekuperację, to bym jeździł na D z maks rekuperacją. To przypomina zachowania tego gościa z filmu "Dzień Świra" I czasem mi się resetuje ustawienie tempomatu. Trzyma się wtedy poprzedzającego auta dosłownie na hektar, a ja przestawiam wtedy na minimalną odległość. Ustawiam też aby pamiętał ostatnie ustawienie tempomatu (jesli chodzi o odległość), ale to czasem też znika.
  19. Dokładnie tak. LPG jest fajne, ale trasa powyżej 600-700km to już mocna upierdliwość. Tak do 400km jest ok. Jedno tankowanie może być. Jeździłem tak całe lata, znam ten ból i może dlatego tak niechętnie patrzę na podróżowanie elektrykiem. Na pewno się da, ale ja juz nie chcę robić sobie gorzej.
  20. Nie, to jest niemożliwe. Są jednak ludzie z takimi samymi problemami jak moje Ile razy pisałem, że ja w trasie stoję w kolejce do dystrybutora LPG ZAWSZE, to inni twierdzili że mają zawsze wolny dystrybutor i tankowanie zajmuje 5 minut. Mi zawsze zajmowało 30 minut, bo tyle trwało odkąd zjechałem z trasy do tego kiedy na nią znowu wjechałem. I przerwa co 250km, bo przecież nie wyjeżdżam baku do sucha, tylko w okolicach 230-240km zaczynam się rozglądać za stacją. Z trumna na dachu czy rowerami, oczywiście jest dużo gorzej.
  21. Na pewno nie spali tyle ile diesel, ale będą to rozsądne wartości Ostatnia trasa na Kaszuby z piątku. Jechałem A2 i A1, a dopiero później krajówkami. W jedną stronę spalanie 6.6, a w drugą 6.3 W obie strony na autostradzie 160km/h+ Nie mam tempomatu, więc trzymałem jak mogłem 160km/h ale czasem się omskło i było szybciej. Nie spadało na pewno poniżej 150km/h oprócz sytuacji kiedy ktoś zajął lewy pas. Oczywiście 1.0TSI w Golfie I oczywiście normalnie tak nie jeżdzę, ale tym razem jechalismy na pogrzeb, który rodzina zamówiła na 9:45. Na trasie tym autem żeby wykręcić 7+ to juz jakieś pałowanie.
  22. Co do tego czujnika, to czekam aż u mnie w eGolfie yebnje. Jak ruszam autem, to zawsze ciągnę dźwignię biegów dwa razy do siebie. Robię tak, aby nie jechac na D, ale na B, gdzie jest mocna rekuperacja. Od około pół roku bardzo często się zdarza, że zostaje na D, a to drugie pociągnięcie nie zadziałało. Robię to coraz to wolniej, bo myslałem że ciągnę drugi raz za szybko, ale to chyba nie jest właściwa droga. Zwyczajnie jakiś czujnik nie łapie. Podobna sytuacja zaczyna się robić z przyciskiem Start/Stop. Ciężko włączyć i wyłączyć auto. Przycisk nie ma jakiś luzów, trzasków, czy coś. Mechanicznie działa tak samo dobrze i bym powiedział że nawet z pewną elegancją. Niestety teraz właściwie działa tylko jak się go przyciska na jego górze (na północnej części ) Coś VW chyba nie umie w takie przyciski i być może dlatego je wszystkie wywalił w Golfie VIII. A Skodzina mało jara. eGolf myślę że można liczyć 2-3kWh więcej, zarówno odnosząc się do lata jak i zimy. Fajne auto.
  23. Na pewno jakiś bardziej skomplikowany algorytm, bo mi pokazało po 20 minutach jazdy w nocy. Wyruszyliśmy jakoś około 1ej w nocy od teściów. Jak coś, byłem trzeźwy i wg mnie jechałem normalnie. W ogóle to dzięki temu wątkowi przypomniałem sobie że to mam w aucie, bo dawno temu wyłączyłem. Strasznie wkurzające.
  24. kravitz odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    To by było bardzo fajne. Pal sześć na hejt na Apple. Jesli to co klikamy i widzimy na ekranach samochodu by było wyświetlane tylko przez AppleCar czy AA z telefonu, zwyczajnie by działało o wiele szybciej. W aucie nie byłoby softu do tego i dobrze bo jest beznadziejny i chodzi na maks 386DX. Tak przynajmniej wyglada prędkość tego co tam wsadzają. Komp auta by wysyłał tylko dane auta jak prędkość, spalanie różne info o światłach, wycieraczkach i takie tam.
  25. kravitz odpowiedział format na temat - Tesla
    A gniazdko załatwiłeś? To przynajmniej choinkę w garażu podłączysz

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.