Zawartość dodana przez MirekD
-
Linki zmiany biegów - regulacja
dołącze się, ale z innym problemem. U mnie lewar lata sobie luźno, nie wraca do lewej skrajnej strony tylko jak mu popadnie, wrażenie jakby jakas spężyna nie trzymała wewnątrz wybieraka. ????
-
wyciek oleju - co to za element?
no widzisz , autostrada, ja też w swoim klekociku zauważyłem ,że autostrada ciągnie oleum ki czort wie dlaczego, jazda z prędkościami nie autostradowymi nie wskazują nadmiernego apetytu, kompresja to ciężki rozruch i spadek mocy szczególnie odczuwany na podjazdach, wachlujesz wtedy wajchą jak kucharz chochlą w grochówce
-
stilo 1.6 termostat
dla ciekawości, Vernet działa, zaliczył w upały letnie kilka tras w tym 2 x tam i z powrotem Kraków (300 w jedna stronę) i nie był to "Hood mode", stoi na baczność nagrzany jak wspomniana "pała murzyna", więc nie wiem o co chodzi z tym Vernetem ?
-
wyciek oleju - co to za element?
silnik to w zasadzie taka sprężarka i działa na dwie strony, od góry jeszcze na dodatek dochodzi wybuch paliwa. Pierścienie mają za zadanie ograniczyć jak najbardziej przedostawanie się tego z góry na dół, wystarczy jednak aby jeden się lekko obrócił i zaczyna się spadek kompresji ( w teorii powinny być zamki na pierścieniach rozstawione co 120 stopni a najlepiej żeby na tłoku był jeszcze taki "pirdek" co zapobiega obrotowi pierścienia, widziałem to tylko raz i nie w osobówce ani ciężarówce) Aby być pewnym,że pierścienie są o.k. należy zrobić pomiar ciśnienia sprężania na wszystkich cylindrach i ewentualnie potem próbę olejową (ok 5 ml oleju do cylindra przez otwór od świecy lub wtryskiwacza i ponowny pomiar ciśnienia) Próbę olejową robimy gdy jest duża rozbieżność w pomiarze ciśnienia sprężania na poszczególnych cylindrach i to jedyny ze sposobów na stwierdzenie ich stanu (mi znany). Pierścienie mogą się zatrzeć, popękać wytrzeć, ulec starciu eksploatacyjnemu (tu w rachubę wchodzi olbrzymi przebieg, braki w smarowaniu). Silnik zawsze będzie dmuchał od dołu i dlatego jest odma, góra ma wylot przez wydech (dziurka tu jest olbrzymia w porównaniu z odmą) dlatego z tej ostatniej może wydawać się , że gazy strasznie zapierdzielają , lepiej sprawdzić poprzez odkręcenie korka wlewu oleju (średnica porównywalna do otworu wydechu, będzie chlapać olejem bo tam jest nadciśnienie ale nie powinno nim "sikać" na lewo i prawo, będzie delikatna mgiełka i pojedyńcze niewielkie krople max do 1 mm średnicy po "rozklapnięciu" się na osłonie silnika) Dawniej odma była wyprowadzana na zewnątrz, dyndała sobie taka rurka pod silnikiem i motorek "sapał" sobie swobodnie do atmosfery, kapało z niej nadmiarem oleju, woda miała gdzie odparować, potem zmieniły się przepisy i silnik musi "wdychać własne opary" dlatego odmy połączono z układem ssącym, jedni to zrobili mądrzej (wpięcie odmy w układ zasysania powietrza do cylindrów) inni (np: Fiat w JTD) mniej inteligentnie czego efektem jest olej na turbinie i jeziorko w intercoolerze siejące postrach u właścicieli,że turbo się wysypało co na 99% nie jest prawdą. Padnięte turbo to błękitny dym z wydechu i maż olejowo - sadzowa w końcówce wydechu pomijając efekty zapachowe.
-
wyciek oleju - co to za element?
e tam, norma to do 1 l na 1000 km. ale faktycznie to ciut dużo jest a jaki motorek masz ?
-
Demontaż słupek B
delikatnie, siedzi na zatrzaskach, ciągniesz z wyczuciem i tak minimum jeden połamiesz, odchylasz uszczelkę zdejmujesz osłony na progach, wszystko na zatrzaskach.
-
nareszcie, zniknął komunikat o ...
e tam, ja bez kącika nie bardzo funkcjonuje (teraz nudno jak na forum Sportka), lubię poczytać o fajlach i ich likwidacji, podzielę się moimi doświadczeniami. net mi zwisa, kącik ciągnie.
-
nareszcie, zniknął komunikat o ...
Żeby zepsuć Stilo to trzeba się natrudzić albo mieć totalnego niefarta, coraz bardziej nie chcę się z nim rozstać.
-
nareszcie, zniknął komunikat o ...
niegrzaniu świec żarowych. Kto pamięta prawie 2 lata z tym się borykałem, żaden "uczony w przebiegu elektronów" w moim rejonie nie potrafił znaleźć przyczyny. Pomógł serwis Bosch w Krakowie na Barbary 9, przyczyną był wypalony styk na bezpieczniku który (bezpiecznik) był przeze mnie brany pod lupę, ale przyznam się nie potraktowałem go poważnie, sprawdziłem czy jest cały i tyle, głębiej nie grzebałem. aby zbytnio nie chwalić dodam, że dlaczego drga przy zmianie z 1 na 2 i wyższym obciążeniu nie znaleźli, wg. opini sprzęgło i 2 - mas są o.k, przeguby wewnętrzne też są sprawne. W ramach gratisu zrobili "by pass" na wtyczkę od poduszki pasażera. A, padł mi łącznik stabilizatora. CZY mi się wydaje, czy aktywność na forum zjechała do minimum po zmianie wyglądu ? Ja się nie mogę przyzwyczaić i odnaleźć.
-
błąd P0236 i brak działania tubiny
jak w końcu odkręciłeś tą mega - nakretkę, też chcę oczyścić po 14 latach bak i nie daję rady z tym "śrubunkiem"
-
Coś mi buczy.
no właśnie, buczy tylko podczas hamowania i to z dużej prędkości (z ponad 110 ) z prawego przodu. Przy niższych jest o.k bez efektów dźwiękowych, zdejmowałem koło, klocki, oglądałem zacisk, tarczę, kręciłem piastą i wygląda tam wszystko na normalne. Delikatnie drga kierownica w trakcie takiego hamowania co sugeruje zwichrowanie tarczy ale taki przypadek już przeszedłem i w niczym go obecna sytuacja nie przypomina, buczenie jest bardziej podobne do wysypanego łożyska a wtedy to "łomotało jak diabeł w kuźni" Kto pije kawę ? co mówią fusy ?
-
kia ceed - sciaga w prawo
szkoda,że nie spisałeś za pierwszym razem stanu licznika, myślę ,że wyq..wili w jakąś dziurę, krawężnik czy zabezpieczenie (może im wpadł do kanału). podobnie miałem jeszcze za Punto Mk I, wywaliłem w krawężnik przy cirka 50 km/h unikając potrącenia psa który wyrwał się właścicielowi, efekt prawe pochylenie koła w kosmos (zgięty amortyzator, felga do wymiany), zbieżność nie pomogły, na szybko poprawione przez rozpiłowanie górnego otworu mocowania amortyzatora do zwrotnicy, docelowo skończyło się na wymianie amortyzatorów z przodu po porównaniu wydruków cały czas coś jest na czerwono czyli źle.
-
kia ceed - sciaga w prawo
pochylenie poza normą będzie ściągało, problem dlaczego wyszło poza "nawias" jak była tylko obszywana kiera. krateru w drodze nie zaliczył ? to mogło zmienić pochylenie ale trzeba nieźle wydzwonić.
-
STILOGIEŁDA - przeczytaj zanim napiszesz ogłoszenie
Szukam tego, w dobrym stanie nie popękanego i nie odkształconego bo taka to mam w aucie, rura od intercoolera do kolektora ssącego, silni 1,9 JTD 115 KM.
-
prośba o weryfikację błędów
i jest dupa Panowie. poddałem lustracji rure od inter do kolektora ssącego i tu gdzie przykręcona jet do dings'a z gasikiem jest problem i to poważny. czy z racji wieku czy jakiś matoł (ja ?) spowodował, że tulejki stalowe które są wewnątrz otworów na dociskające ten interes śruby nie spełniają swego zadania (czort wie jakiego) i przelazły na drugą stronę skutecznie odsuwając przylgnię plastikowej rury od metalu gasikoustrojstwa, powstała minimalna szczelina którą ucieka wszystko co może uciec a więc, powietrze do cylindrów i opary oleju z odmy, te skutecznie babrają sam gasik olejem i przy okazji wszystko dookoła. tymczasowo zrobiłem uszczelkę z 2 mm twardego kartonu i obłożyłem to z obu stron cieniutkimi warstwami tego czegoś z czego robi się uszczelki. na jak długo to starczy nie mam pojęcia, przejechałem na próbę cirka 2 km z gazem w podłodze, sadzomiot na 2 straszny, odejście jest że ojojoj ale..... po powrocie luk pod maske i jest ciut oleju jakby przedmuchanego w jednym miejscu obejrzałem tą rurę dokładniej i jest pęknieta, ma ktoś z Was namiar na ten plastik ? pękła tam u góry. przy okazji babraniny,że były problemy z aku, został wywalony z auta a ja rozbebrałem kosz i całą plątaninę drutów w okolicy, zasikałem wtyczki kontaktem w spreju, optycznie spenetrowałem stan kabelków w poszukiwaniu winnego objawu niezadowolonych świec żarowych i ..... g... znalazłem, spakowałem to wszystko na obarot i mało mnie szlag nie trafi, wkręciłem aku i start wentylatora na max obrotach, ki uj ? sru w z kułaka w bezpieczniki i wentyl się wyłączył poszarpałem skrzynką i znowu start, znaczy coś się spina, wyjąłem bezpiecznik od klimy i po ponownym wpięciu już spoko. i tu pytanie do obeznanych: rozbierać i czyścić tą piętrowa skrzynię bezpieczniko - przekaźnikową ? czy cuś innego mu dolega poza starością się znaczy.
-
A mnie dziś Stilacz...
> Zobacz czy coś nie żre prądu na postoju... może nie, dolałem 3/4 litra aqua destilata do akumulatora, ponoć bezobsługowego "kuwa jego nać" teraz dostaje zastrzyk z elektronów, zobaczymy jutro.
-
A mnie dziś Stilacz...
> Fusy z kawy mówią żę 0,5L kontaktu i doładowanie aku załatwią sprawę na kolejne 2-3 lata i chyba aku jest winien, wczoraj znowu "oczko" było białe i domagał się dodatkowych elektronów w dość dużej ilości ( a dostał "steryda" we czwartku na piątek), jeszcze sprawdzę poziom elektrolitu choć to bezobsługowy ponoć.
-
prośba o weryfikację błędów
> Faktycznie delikatnie cieknie między klapą gasząca a rurą. Tylko, że czytam to tam nie ma chyba > żadnej uszczelki. Sylikon załatwiłby sprawę? jest , wewnątrz "przylgni" rury do interesu z klapą gasząca jest pierścień niby gumowy o przekroju prostokątnym (nie do dostania nigdzie, oringi dostępne w sprzedaży są za cieńkie lub za grube i nie włażą do dziury) z czasem traci właściwości i popuszcza. ja zrobiłem uszczelkę z (nie wiem jak się to fachowo nazywa) tworzywa do robienia uszczelek na skrzyni biegów w motorach, sąsiad się bawi kolekcjonowaniem motocykli i ich remontem , odpalił mi kawałek) założyłem dopiero w sobotę więc jeszcze nie wiem czy trzyma ciśnienie czy dalej będzie popuszczać, efektem nieszczelności było "sadzomiotanie" przy depnięciu w pedał. już wiem, że nie trzyma, gwiżdże znaczy popuszcza przekazała fonem info ..."Stiluś tak fajnie gwiżdże"... przypomniała sobie po tym jak była w domu między robotami i auto stało półtorej godziny na podwórku, teraz dopiero po 20 będę mógł tam luknąć.ale do poskładania skarpetek to "rozkazu" nie zapomniała wydać ! ach te baby
-
A mnie dziś Stilacz...
> Sprzedałbym paścia za bardzo go lubię
-
A mnie dziś Stilacz...
> Mój tak nie robi, bo ostatnio elektryk porobił dodatkowe masy do wszystkiego dodatkowe masy to mam już z 10 lat temu porobione w obrębie całego silnika, dlatego nie mogę skumać co jest nie tak ze świecami bo masa odpada (chyba) a poduszka jest lutowana na stykach, czasem wystarczy przesunąć fotel o oczko i jest o.k. (kabelek sie przełamał ? )
-
A mnie dziś Stilacz...
> zobaczymy jutro rano czym mnie powita mój ukochany Stilacz. no i powitał mnie fajlem poduszki u kierowcy, chyba mu zastosuje terapię i miałem się dziś za to zabrać ale musiałem ułożyć pas kostki brukowej 40 m / 1 m i mam dość ( tylko 31 w cieniu było) pojeździ z fajlem.
-
A mnie dziś Stilacz...
po południu wydłubałem i zasikałem kontaktem styki : - przepływki, (przy okazji umyta) - map sensor, (przy okazji umyto dziurkę) - "ogr", (wyczyszczony choć był czysty, powiększenie dziurek jednak dało efekt, grzybek zaworu chodzi leciutko) - wypiąłem i zasikałem wtyczki wtryskiwaczy, a na koniec podpiąłem multimetr do do aku i odpaliłem, pokazało 14,44 ładowania przy działającej klimie, czyli dobrze, jednak zafundowałem dostawę dodatkowych elektronów z sieci do akumulatora poprzez odpowiednie urządzenie zasilające, jego amperomierz wykazał,że ciut ich jednak brakowało. zobaczymy jutro rano czym mnie powita mój ukochany Stilacz.
-
A mnie dziś Stilacz...
> Fusy z kawy mówią żę 0,5L kontaktu i doładowanie aku załatwią sprawę na kolejne 2-3 lata aku co tydzień podpinam pod "doładowacza" kontakt dawno nie był w użyciu, > A co do świec, to błąd się świeci jak świeca już słabo grzeje, tj. jak jej oporność przekroczy > jakąś tam granicę, miałem to samo, po zmierzeniu faktycznie jednak grzała i była sprawna ale > miała duży opór, po wymianie błąd ustąpiło (no i ze świecami i u mnie i u znajomego było tak > że błąd zniknął dopiero następnego dnia po wymianie). sprawdzane było przez "uczonych w elektryce", chyba coś się w body zfajlurowało albo jakaś masa, auto pali od strzała nawet w mrozy rzędu 30 na minusie, "samo test" przechodzi, dopiero po chwili wyrzuca błąd dogrzania (może za wcześnie odcina zasilanie świec? )
-
A mnie dziś Stilacz...
> to sprzedaj mi stilacza za 1000 pln chciał byś nie ma takiej opcji, zatankuje do pełna i wartość skoczy 2x
-
A mnie dziś Stilacz...
przywitał serią fajlów, poza standardowym kij wie od czego brakiem podgrzewania świec żarowych (które i tak się grzeją bo sprawdzałem ) zafundował z rana błąd zabezpieczenia auta i zakłócenia w pracy silnika, po powtórnym odpaleniu został tylko standard świec i zakłócenia w silniku, po kolejnym odpaleniu tylko świece o sobie przypominały. fusy z kawy mówią żeby sprzedać lub oddać na złom.