Zawartość dodana przez gondoljerzy
-
Składanie silnika.
> Nie wiem czy temat dobry na ten kącik, ale chciałbym zapytać. > Od 7:00 > Czym oni zalewają blok i w jakim celu? Do takich zabiegów mogą być używane specjalne mieszanki. Dawno temu, na jakimś forum tuningowym była mowa o żywicach epoksydowych z wypełniaczem w postaci szklanych kuleczek. No, a cel jest oczywisty. Tuleje cylindrów i sam blok silnika mają być sztywniejsze i wytrzymać więcej niż fabryka przewidziała.
-
Do mechaników - skrzynia biegów
> Czy to przypadkiem nie jest to o co pytam Tak jakby. Tylko to jest zmiana przełożenia głównego, czyli zmiana przełożenia całej skrzynki, a nie tylko 1 i 2 biegu. Trzeba wymienić też przekładnię tylnego mostu. Ciekawe jak będzie z trwałością koła zębatego po rozgrzaniu palnikiem i z wytrzymałością spawanego wałka?
-
Do mechaników - skrzynia biegów
> Opcją jest wymiana skrzyni na krótką, ale ponoć coś można łatwo zrobić w tej normalnej. > Może akurat ktoś coś podpowie, kto widział skrzynię jakąkolwiek nie tylko na obrazku Kilka jakichkolwiek skrzyń się widziało, ale co z tego? Tu trzeba znać tę konkretną skrzynkę.
-
Fiat Ducato w wersji USA
> W Stanach benzyna inaczej kosztuje. Ciekawe, czy ktokolwiek używa tam LPG. Używa, używa, chociaż nie na taką skalę jak w EU. Firma IMPCO to zdaje się jest z USA.
-
Fiat Ducato w wersji USA
> > Być może w USA silniki 280KM benzynowe będą sie lepiej sprzedawać ale wozy nie bedą > dynamiczniejsze, już diesel miewa problem z trakcją - szczególnie w górach na ostrych > zakrętach pod górę - potrafi obrócić kólka w miejscu, a mimo to Alpy nie stanowia żadnego > problemu niezaleznie od drogi i wysokości - znów sprawdzone organoleptycznie. Zastanów się co piszesz. 180KM ma być dynamiczniejsze niż 280KM? Możesz napisać, że to co daje diesel wystarczy do normalnej jazdy, że ekonomiczniejsze itp, ale nie będzie szybsze za żadne skarby świata.
-
Do mechaników - skrzynia biegów
> Jest sobie Subaru Impreza GT 1999 r. 2.0 T 218 KM > Auto ogólnie sobie radzi, dobrze jeździ, ale zabawę psuje "długa" skrzynia. > 1 i 2 bieg jest stanowczo za długi do zabawy. > Ponoć! jakimś prostym sposobem można te przełożenia skrócić. > Czy możliwe jest, że wymienia się jakieś jedno "kółko" główne i robi się miło ?? > Poglądowo o takie dziadostwo chodzi: O takie rzeczy powinieneś pytać na jakimś forum miłośników/użytkowników Subaru. Tam najszybciej będą wiedzieć czy się da i za ile. Edit: A może po prostu załóż sobie zdecydowanie węższe i mniej przyczepne opony? Wtedy zacznie się zabawa bez zmieniania przełożeń.
-
widzieli ???? 126 pikup ???
> http://moto.allegro.pl/fiat-126p-pickup-i3081987619.html Koszmarny jest. Cały poranek mi zepsułeś...
-
Głupi pomysł + profanacja
> mylne wrażenie, nie mam niestety prawie w ogóle czasu. W poprzednie lato wnętrze w E12 robiłem > wstając o 4 rano i jadąc do garażu przed pracą. Kompresor do Łady wsadziłem jeżdżąc do garażu > po pracy Jak miałem tyle lat co Ty, to też potrafiłem w garażu siedzieć do 2 w nocy. Teraz co najwyżej do 10 wieczór. > Ale mam cierpliwą babę która sama chciała E12 a teraz chce E9 Taka kobieta to skarb. Powinienes ja na rękach nosic i dogadzac na wszelkie sposoby.
-
Toyota tercel dziala tylko na wolnych obrotach
> pany problem, po montazu lpg w 1.5 12v na gazniku chodzi tylko na wolnych obrotach, po dotknieciu > przepustnicy natychmiast gasnie, parownik brc tecno w dobrym stanie membrany ok, wszystkie > elektrozawory puszczaja, mieszalnik na zasadzie takiej jak w hondzie z 1.3 na gazniku tj > miedziak wsadzony przed przepustnice i dobrze uszczelniony > czekam na wasze typy bo juz nie mam pomyslow Co to za miedziak przed przepustnicą? Rurka miedziana? A jesli przed przepustnicą to gdzie? Bo jeśli już to powinien być w gardzieli gaźnika. Ja bym podejrzewał parownik. Wyglada jakby obejście wolnych obrotów działało, a główny zawór rozprężny nie puszczał gazu (ten sterowany dużą membraną). Parownik był regulowany na zerowe ciśnienie? Np na bombelki w wodzie?
-
Głupi pomysł + profanacja
> > Odbiło mi? Co sądzicie? Jeśli już odbiło to w bardzo pozytywnym sensie. Ja Ci zazdroszczę możliwości, bo pomysłów to by mi nie zabrakło. Tylko w tym przypadku to warto się zastanowić jak to będzie jeździć? Mam na myśli czy podwozie i hamulce dadzą wystarczającą radochę z jazdy? Starsze meśki kojarzą się raczej z nienajlepszym prowadzeniem. Po drugie: załóżmy że zrobisz ten projekt. Nacieszysz się, pojeździsz i kiedyś będziesz chciał go sprzedać. O ile Łada czy Wołga zostały raczej uszlachetnione Twoimi przeróbkami, to w przypadku Merca będzie to skundlenie. Może daj mu jakiś lepsiejszy silnik, ale jednak z gwiazdą w herbie?
-
Zachowanie auta na śliskiej drodze
> Pozornie to głoszone tu niektóre teorie są świetne. Tym którzy uważają, że ich auto później wpadnie > w poślizg w zakręcie proponuje włożenie do środka masy odpowiadającej 5 dorosłym i rosłym > facetom a później przejazd przez jakiś ostry zakręt - najlepiej z prędkością wyższa od tej z > jaka sa w stanie sie tam 'zmieścić' na pusto. > Na logikę - jeśli jedynie wyjmowałem coś z auta nie zmieniając nic innego to jak mogłem obniżyć > środek ciężkości? > EDIT: a masz rację - w sumie środek ciężkości mógł się obniżyć. Mimo to ten przykład i tak dobrze > wpasowuje się w pytanie autora wątku. A widzisz. Ten przykład z 5 dorosłymi też pięknie obrazuje co się dzieje gdy auto ma wyżej środek ciężkości, a do tego zostało dociążone. Odciążając poszedłeś w odwrotna stronę.
-
Zachowanie auta na śliskiej drodze
> Mimo tego był to praktyczny przxykład który jest chyba najblizszy omawianej tu teorii. To tylko pozornie tak wygląda. > Raczej nie bo i w jaki sposób? Zależy co wybebeszałeś? Zauważ co zazwyczaj się wyjmuje lub wymienia na lżejsze: wyposażenie, wnętrze, szyby, maski, dach, drzwi. Większośc tych rzeczy jest w samochodzie raczej powyżej środka ciężkości.
-
Zachowanie auta na śliskiej drodze
> Aerodynamika, rozkład masy na poszczególne koła też identyko? > IMO zależy też od prędkości. Im większa - tym łatwiej wpadnie auto cięższe, bo szybciej rośnie siła > odśrodkowa. > Pewnie ładnie można porysować wykresy jak to siła odśrodkowa zależy od prędkości w danym zakręcie > dla auta o masie X i masie 2X - i kiedy ta siła staje się większa od tarcia. Tylko że siła tarcia zależy wprost proporcjonalnie do masy i siła odśrodkowa tak samo. Masa razy dwa, to obie siły też razy dwa.
-
Zachowanie auta na śliskiej drodze
> Byłby na idealnie równej nawierzchni i na slickach. Ale konstrukcja bieżnika opony przewiduje > działanie pod pewnym obciążeniem. I dlatego np. zupełnie nieobciążona opona będzie gorzej > przyczepna od obciążonej. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku opon zimowych. > Nieobciążone mają pozamykane lamelki i w ogóle nie wgryzą się w podłoże. > > zawieszenia, opony itp. W praktyce zawsze mogą wyjśc jakieś różnice. Nie łapię o co ci chodzi? Albo rozpatrujemy teoretycznie "takie samo auto" rózniące sie tylko masą na teoretycznej ślizgawce, albo rozpatrujemy coś w praktyce i wtedy nie ma "dwu takich samych aut". W tym drugim przypadku czynników sa tysiące i wszystko może być inne, a nie tylko masa.
-
Zachowanie auta na śliskiej drodze
> ... Nie zostało zmienione nic poza masą własną - Zawieszenie stało sie twardsze niosąc mniejszą masę. Hamować mogłeś agresywniej, bo mniej ciepła wyzwalało się w hamulcach. Ciekawe też czy nie obniżył się środek ciężkości?
-
Zachowanie auta na śliskiej drodze
> Taka rozkminka - które auto szybciej wpadnie w poślizg przy hamowaniu/zakrętach/przyspieszaniu (tu > trochę szeroki temat, bo zalezy od mocy silnika, kierownika, etc.) - cięższe czy lżejsze? > Zakładamy podobne konstrukcje, rodzaj napędu, opony, etc. - różnica tylko w masie aut. Biorąc teoretycznie i na czystą fizykę to masa nie ma tutaj żadnego znaczenia. Liczy sie tylko współczynnik tarcia opon o śliską drogę, a ten jest taki sam dla obu przypadków. W praktyce nie ma dwu takich samych samochodów różniących sie tylko masą.Inny rozkład masy, inne zawieszenia, opony itp. W praktyce zawsze mogą wyjśc jakieś różnice.
-
Aparat zapłonowy, a kąt wyprzedzenia zapłonu
> To ja już sam nie wiem > Tak, ja tu nie pokazałem wykresu, bo w tym wątku rozważania dotyczą tylko odśrodkowego > przyspieszacza Oba wykresy sa poprawne. Przecież wyprzedzenie pochodzące od regulatora odśrodkowego czy podciśnieniowego jest dwa razy większe na wale korbowym niż gdy jest mierzone na wałku rozdzielacza.
-
Oświetlenie podszafkowe
> > Czy da się np wykorzystać istniejący transformator? > To zależy jaki transformator tam masz. Do zasilania halogenów zazwyczaj są zwyczajne transformatory, które mają na wyjściu prąd zmienny 12V, albo siakieś elektroniczne przetwornice, które na wyjściu mają nie do końca wiadomo jaki prąd. Tymczasem dla ledów potrzeba prądu stałego. Pojedyńcza dioda biała 3-3,6V , a gdy są łaczone po kilka to napięcie zasilania zależy od ilości. Chociaż sporo jest tego na 12V właśnie, moduły po trzy diody w szereg plus rezystor.
-
Planowanie tarcz hamulcowych
> Skoro da sie skrawac na zwyklej tokarce, to kruchy ten material to raczej nie jest > Poza tym Marek pisal o naprezeniach, nie uszkodzeniach (mikropeknieciach), ktore moga prowadzic do > dalszego uszkodzenia tarczy Czy w ogóle da się skrawać to tylko od materiału końcówki noża tokarskiego zależy. Przy małej głebokości skrawania nie potrzeba dużo mocy. Naprężenia to informacja z internetu, więc wiarygodność nie jest równa 100%.
-
Planowanie tarcz hamulcowych
> ... > Prywatnie nie widze jak tocznie mialoby wprowadzic jakies "zle" naprezenia (bo sa tez oczywiscie > naprezenia "dobre" ). Moze oprocz zniszczenia noza tokarskiego Może chodzić o uderzenia noża tokarskiego o krawędzie otworów w tarczy. Jeśli tarcza jest zrobiona z kruchego materiału mogą powstać malutkie pęknięcia.
-
Planowanie tarcz hamulcowych
> Niech mnie ktos poprawi, ale zawsze myslalem, ze planowanie = szlifowanie; przetaczanie = toczenie. Ogólnie dobrze kombinujesz. Pojęcie planowanie odnosi sie po prostu do maszynowego wyrównywania powierzchni. Jaką maszyną jest to robione to już zależy od kształtu przedmiotu: tokarka, frezarka, szlifierka, strugarka. W przypadku wierconych tarcz pewnie sprawdziło by się szlifowanie.
-
Taka sobie Ladzianka...
> poprawny tuning japan vintage Chyba mamy podobny gust.
-
Taka sobie Ladzianka...
> Zapraszam, jest bezbłędna > http://dropit.street4.net/2011/09/05/2105-midori-gojira/ No to bezbłedna czy taka sobie? Ogólnie fajna, ale nie przesadzajmy. Pogięte blachy i widoczna rdza to chyba nie nawiązanie do rat style? Przewodów do chłodnicy oleju krótszych pewnie pod ręką nie było, ani opon lepiej dopasowanych szerokościa do felg. Jeszcze darowałbym niedoróby na zewnątrz gdyby coś ciekawego było pod maską , ale tego już nie pokazano.
-
przestawiony rozrząd
Przy tak mocno przestawionym rozrządzie żeby się w silniku coś tłukło to już chyba byś nie odpalił. Podobny objaw jak opisałeś miałem gdy wypaliła się uszczelka głowicy między cylindrami. Silnik pracował jakby się w nim coś tłukło i nie miał mocy.
-
Szeregowo na równolegle!!!
> Odgrzebię trupa, żeby nikt nie krzyczał o niepotrzebnym zakładaniu nowych wątków. > Czy zamiast opaski zaciskowej, która budzi moją obawę (może pokaleczyć wąż) mogę użyć starego, > metalowego registera? Jest on przeznaczony do regulowania przepływu gazu, a czy puszczenie > przez niego gorącego płynu chłodniczego mu zaszkodzi? Rozpadnie się, skruszeje czy coś? > Pozdrawiam, > M Register będzie przeciekał. Nie jest 100% szczelny. Jeśli chcesz zawór to poszukaj na szrocie regulowanego zaworu do ogrzewania. Np Fiat 125p miał takie rozwiązanie.