Zawartość dodana przez Mike_wwl
-
Czy do odebrania z WK zatrzymanego dowodu....
> wg wydziału komunikacji w Lublinie > - Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity - Dz. U. z 2012 r. poz. > 1137 z późn. zm.), > - Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznaczania > pojazdów (Dz. U. z 2007 r. Nr 186, poz. 1322 z późn. zm.). > Z tym ze przyznaje - nie czytalem tych ustaw... Może kolega volcan się wypowie, tak świetnie mu szło doradzanie ....
-
Maluchowski silnik przerywa.
> Speca to aż miło poczytać Daj jeszcze jakieś śmieszne przykłady to pośmiejemy się razem - mam tylko jedno pytanko - widziałeś chociaż w życiu silnik malucha jeżdżącego w rallycrosie? Bo o to, że jakikolwiek rozebrałeś nie mówiąc o złożeniu to Cię nie podejrzewam.
-
Maluchowski silnik przerywa.
> 3. skład mieszanki wysokich obrotów Trochę przerobiłem maluchowych gaźników i pierwsze słyszę, masz jakiś przykład. > (w starszych wersjach, bo potem był elektrozawór) Elektrozawór to akurat był do wolnych obrotów
-
Czy do odebrania z WK zatrzymanego dowodu....
> Nie wiem - jakie to ma znaczenie w przedmiotowej sytuacji? Takie, że zakup polisy nie jest automatycznie odnotowywany w bazie UFG i nie jest automatycznie widoczny przez internet. Jak w tej sytuacji sprawdzisz w 3 minuty czy pojazd jest ubezpieczony w zakresie OC jeśli polisę zakupiono 10 minut temu? Chętnie posłucham i przekażę koledze z UFG, który zajmuje się tym tematem.
-
Czy do odebrania z WK zatrzymanego dowodu....
> Przecież teraz notka do UFG nie ma żadnego sensu, skoro polisę OC można sprawdzić w ciągu 3 minut > przez internet Kupujesz polisę dzisiaj - kiedy będzie można ją sprawdzić przez internet?
-
Czy do odebrania z WK zatrzymanego dowodu....
> ....rejestracyjnego potrzebne jest OC? > OC mam zawarte ale gdzieś wcieło mi po kolizji odcinek.... Odebrać odbierzesz, ale jak poproszą Cię o okazanie i nie okażesz, to idzie notka do UFG, żeby Cię sprawdzili. Jak mają Ciebie w bazie to nawet nie przyślą Ci zawiadomienia.
-
Maluchowski silnik przerywa.
> Uwierz, że da. Wiadomo, że im więcej zmian tym lepiej ale sam luz też jest odczuwalny w jeździe. > Oczywiście trzeba doregulować gaźnik Samopoczucie na pewno. A co chcesz regulować w gaźniku malucha - tam możesz ustawić tylko poziom paliwa i pobawić się dyszami wolnych obrotów.
-
Czy da sie odtworzyc DR ?
> nie od śmierci tylko od uprawomocnienia wyroku ze sprawy spadkowej. Powiedz to w UFG, jak się okaże, że auto nie ma OC.
-
Maluchowski silnik przerywa.
> Kaszlak fajnie chodzi na 0,15/0,20 Zmiana samych luzów nie da żadnego odczuwalnego efektu, tylko w połączeniu z resztą zmian wg Januły i Szczecińskiego będzie coś tam lepiej.
-
Czy da sie odtworzyc DR ?
> Jak dziedziczę, to byc moze rownież długi - w tym przypadku OC. Ale tu nie masz jeszcze długu, problem z OC dla Ciebie zrobił się z chwilą śmierci ojca, bo od tej chwili to na spadkobiercach ciąży obowiązek ubezpieczenia. Przerabiałem to ostatnio.
-
marzną łapy :(
> ale VAT juz niekoniecznie > ostatnio mi dowalili vat za kamerki i juz nie bylo tak okazyjnie jak przy poprzednich zakupach. > Dalem sie skusic na dzielenie sie kosztami wysylki i w jednej paczce poszlo 5sztuk No to nie dziwne, że dowalili Vat - uznali, że to handel.
-
Skuter 2T dziwne odpalanie
Jak w temacie, (Sym Jet Euro X 50) Wczoraj nagle przestał palić - sucha świeca - brak paliwa. Znalazłem urwany kabelek idący do gaźnika, podłączyłem - dalej nie pali, tym razem świeca mokra. Powycierałem złożyłem nadal nie pali. Znowu rozebrałem, przewód świecy do masy i sprawdzamy czy jest iskra - nie ma. Nie miałem czasu więc złożyłem wszystko do kupy i przez przypadek założyłem starą świecę z przerwą 2 mm. I o dziwo skuter odpalił od jednego kopnięcia. Zacząłem sprzątać i zorientowałem się, że założyłem złą świecę, wymieniłem na "dobrą" i też pali. No to super - naprawiło się samo. Dzisiaj rano powtórka - nie pali, założyłem tą starą świecę, zapalił, wymieniłem na nowszą pali dalej. Ktoś wie co zaczyna się psuć, bo obawiam się, że diagnoza będzie ciężka.
-
Nowy Mercedes C63 AMG
> a ile powinna kosztować? rbh jest zależna od wieku tego co się naprawia? nowe części tanieją > zależnie do jak starego auta je wkładasz? A gdyby tak ironia stanęła za Tobą i z całej siły
-
Nowe problemy VW (i Fiata)
> Producenci robia testy w warunkach laboratoryjnych, rowna droga, odpowiednia temp, zero klimy, > nawiewu, radia itp > tylko kierowca i moze w baku 5 l. Nie ma drogi, kierowcy .... Te pomiary to pomiar na hamowni symulujący jazdę.
-
Sprzęgło w Yarisce II
> a na jakiej wysokosci łapie to sprzęgło? > Mi na L sprzęgło poszlo chyba przy 130-140kkm. Czyli najszybciej jak się da zajechać sprzęgło to > 130-140kkm. W Y II? Jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę, tam rzadko które sprzęgło dojeżdża do 100 tys km.
-
Sprzęgło w Yarisce II
> Mam pytanie - czy można w jakiś bezinwazyjny i bezdemontażowy sposób sprawdzić stan , kondycję > sprzęgła? > Samochód Toyota Yaris II 2007 r. sprowadzona z Francji, przejechane 82 kkm (być może) silnik VTT-i > 1,3 (czy jakoś tak). > I sprawa wygląda tak. Tym autkiem jeździ moja żona bardzo sobie chwali. > Sprawę sprzęgła poruszył Znajomy Mechanik który opiekuje się naszymi samochodami od kilku lat. Z > Toyotami trochę mniej robił ale ostatnio sąsiadowi wymieniał sprzęgło w Yarisce II 2010 r. z > silnikiem VTTi Dual (jakoś tak). Stwierdził że tamto sprzęgło ciężko chodziło i było zdarte do > cna i bym się zastanowił czy nie wymienić sprzęgła bo jak się rozleci to pójdzie też skrzynia > biegów - lojalnie mnie przestrzegał. Chłopak naprawdę solidny i mam do niego zaufanie. > Jednak nie wiem czy jest potrzeba wymiany sprzęgła. Może chodzi nie najlżej ale nie ślizga i można > płynnie ruszać. > Czy można jakoś przetestować sprzęgło? Nie można - jak ciężko chodzi to jest szansa, że się już kończy - ale spoko najwyżej staniesz na skrzyżowaniu i nie ruszysz, skrzyni nic nie będzie. Tak to już jest w Yarisach
-
Jak myślicie warto reanimować ?
> Auto już mam wybrane i lada dzień kupię ,ale ciekawi mnie temat > Droga może być reanimacja takiego auta ? > Wiadomo że po zdjęciach nie dużo można zobaczyć > Ale porozmawiajmy > Twingo RS On już jest naprawiony tak, żeby wyglądało, że tylko została "kosmetyka".
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Właśnie na tym szkopuł polega, żeby w domu przygotować się do zakupu auta. Jak będę kupował Fiata, > czy Opla ze skrzynią M32, to pojadę dalej i posłucham, co się dzieje na 6 biegu. Tylko to trochę się kłóci z przejechaniem 50 m po placu bo nie ma OC. > Powiedz mi, jakie padło trzeba kupować, żeby brakowało 20% mocy? Nie sama jazda mówi o tym, że > silnik jest w dobrej kondycji. Czasami wystarczy odpalenie, reakcja na pedał gazu, szybkość > wkręcania się na czerwone pole, dźwięki dochodzące z wydechu i samego silnika. Rozpędzenie > samochodu na pierwszych dwóch biegach może tylko utwierdzić, że silnikowi nic nie dolega. Wystarczy, stara (mieszalnikowa) instalacja gazowa. Napisze jeszcze raz: masz 50 metrów i w tym samym czasie sprawdzasz moc, hamulce, zawieszenie i skrzynię biegów - jak?
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> u mnie M 32 wyje niezaleznie czy na 1 czy dwójce czy na luzie- wystarczy ze jest ponad 20 km/h Ale zaczyna się od 5/6
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Uwierz mi, że przy 40 km/h można to sprawdzić. Np. w skrzyni M32? Jak sprawdzisz na 50 metrach, że własnie skrzynia zaczyna mieć problem z 5/6 biegiem? > Jak wyżej. Jeśli znasz auta, wiesz jak one jeżdżą, jak ruszają z miejsca, to nie stanowi to > problemu. Zapewniam Cię, że nie jesteś w stanie na 50 metrach wyczuć utraty 20% mocy jednocześnie słuchając, czy łożyska w skrzyni nie wyją i zawieszenie jest sprawne. > Zgadza się. No widzisz, robisz tak, bo to dla Ciebie jest bezkosztowe - to tak jak kafelkarz by napisał, że jego remont łazienki kosztował tylko materiały. > Sprzedawał auto przejęte za długi, to i na szybkiej kasie zależało. Czyli to nie były Twoje zdolności negocjacji/improwizacji tylko jego przymus. > Zapłaciłby pewnie z 10zł dla zasady, bo za darmo nie warto rąk brudzić. Faktycznie by zbiedniał. U Ciebie może tak, w 99% przypadków by było tak jak napisałeś - "silnik kaput - dużo pieniędzy to będzie kosztowało".
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> 1. W ubiegłym roku kupowałem Stilo, to przejechałem może 50m po placu, bo nie było OC wykupione. > Dało mi to pewność, że skrzynia chodzi dobrze, sprzęgło jest dobre, zawieszenie, amorki i > geometria kół też OK, silnik ma blisko 100% fabrycznej mocy. To wystarczy. Ja rozumiem, że na co dzień naprawiasz auta, ale teraz to ponosi Cię fantazja. Na 50 metrach sprawdziłeś, że wszystkie biegi wchodzą, jak w masło i nie szumią łożyska w skrzyni? Do ilu rozpędziłeś się na tych 50 metrach, że wiesz, że auto trzyma moc? > Gdybym coś więcej > przeoczył, to naprawa nie powinna pochłonąć wora złota. Handlarz nawet mi nie pozwolił na > wpięcie się ze skanerem, żeby błędy sprawdzić. Zgodziłem się na taki zakaz. Nie powinno pochłonąć wora złota, bo zrobiłbyś to sam - to teraz weź pod uwagę, że większość osób nie ma pojęcia o naprawach samochodu i nawet wymiana koła budzi u nich strach. > 2. Dwa lata temu kupowałem BMW. Jazda testowa odbyła się na parkingu pod Realem gdzieś między > samochodami. Powiedziałem Mirkowi, że auto ma do wymiany przednie amory, tarcze i klocki z > przodu, cały wydech do poprawy/wymiany i luzy na przegubach napędowych. Oczywiście trochę > improwizowałem, ale pozwoliło to na zbicie ceny o 15%. Czyli albo trafiłeś na kretyna, albo na kogoś kto chciał szybko pozbyć się auta bo i tak był już zarobiony. > 3. Kilka lat wstecz kupując Mareę, zrobiłem nią może 200m. Silnik szarpał jak diabli, chociaż moc > była. Wiedziałem, że wina nie leży po stronie elektryki/elektroniki, bo ECU nie zgłaszał > błędów, więc przyjąłem w najgorszym przypadku zapchane wtryskiwacze (kupiłbym używkę z > 100-200zł i po sprawie). Zapłaciłem za auto 25% mniej, niż najtańsze modele stały wtedy w > ogłoszeniach, bo gruuuuuba sprawa Panie z tym silnikiem . Usterkę usunąłem w jakieś 3 minuty > nie tracąc nawet złotówki. No to teraz napisz, czy jak szary Kowalski przyjechałby do Ciebie tą mareą do warsztatu z szarpiącym silnikiem to też nie straciłby ani złotówki? > Można? Wszystko można, tylko problem w tym, że Ty nie jesteś szarym Kowalskim. Ja jak swego czasu miałem super układ w ASO Toyoty to nie pisałem, że w ASO płaci się za części a wymiana już jest gratis, bo ja tak miałem. Dodatkowo części były z takim rabatem, że oryginały wychodziły taniej jak zamienniki na allegro. Tyle, ze to tyczyło bardzo wąskiego grona osób i niestety ale szary Kowalski to co najwyżej mógł się , ze on tak nie może.
-
Drogie AC - współwłaściciel?
> Kiedyś coś słyszałem, że problemy się pojawiają w > przypadku śmierci współwłaściciela. W przypadku śmierci współwłaściciela, współwłaścicielami stają się automatycznie jego spadkobiercy (a kto nimi jest dowiesz się po dziale spadku) .
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Mechanik sobie poradzi. Zwykły użytkownik ma nieco gorzej. Ja wiem, że wszystko się da sprawdzić, ale nie przez 200 metrów.
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Przez telefon mówię tylko, żeby powiedział prawdę, co jest do zrobienia w aucie, bo jak przyjadę, > to na pewno to wyłapię. > Na miejscu prawie w ogóle nie rozmawiam z handlarzem, (tak tak handlarzem, bo kupuję tylko auta > sprowadzone), oglądam, sprawdzam, czy wszystko działa, robię jazdę próbną (wystarczy mi 200m), > mówię, handlarzowi, gdzie był malowany i co jest do zrobienia na już, później proponuję swoją > cenę, pytam o papiery itp. Jak wyłapiesz po 200 metrach, że auto nie pali na ciepło/zimno.
-
Śruby antykradzieżowe - kto używa?
> Zgadzam się. Mało kto zwraca uwagę na to z jakim momentem się dokręca śruby w kołach. Wielu ludzi > jak pierwszy raz kluczem dynamometrycznym to robi, to sie dziwi że tak lekko. > Jak ktoś lubi jeszcze nogą po kluczu poskakać, to potem ma problem. Jak się używa fabrycznego klucza to nie ma problemu - specjalnie jest taki krótki, żeby za bardzo nie przekręcić.