Zawartość dodana przez Piotrus
-
Auta używane za gotówę vs. salonowe na raty?
> Jeżeli nie będzie żadnych cesji bankowych w > dowodzie (nie mam pojęcia jak to jest), to zawsze auto można sprzedać i spłacić kredyt. A jak będzie cesja to co, nie możesz? To nie jest leasing że umowę musisz ciągnąć do końca lub robić cesję.
-
Auta używane za gotówę vs. salonowe na raty?
> Wow, nie wpadlbym na to Trzeba było zapytać ile ?
-
Zakup używanego samochodu - kompromisy...
> Szukacie dalej tego, co założyliście na początku, czy rozważacie zakup pewniaka ale z nieco innej > bajki niż chcieliście? Im więcej pojeździsz i pooglądasz różne ulepy to dojdziesz do wniosku że kupując używkę w PL nie można wybrzydzać Miałem podobną sytuację - szukaliśmy z 307SW, pooglądaliśmy trochę aut w przysalonowych komisach Peugeot i skończyło się na c-klasie sedan kupionej z pewnych rąk. Pamiętaj tylko że jakby to pewne auto nie było zadbane to tak czy siak będą czekały różne wydatki związane z eksploatacją (a to jakaś końcówka, wahacz, przewód gumowy, pompka obiegu wody itp.). Po prostu urok starszego samochodu
-
Zakup używanego samochodu - kompromisy...
> Zasady są dwie: > Towar jest warty tyle, ile ktoś jest w stanie za niego wyłożyć. > Pierwszego klienta trzeba szanować, bo drugiego może już nie być. > *Tak na prawdę, to zawsze rzucam jakąś absurdalnie niską kwotę, żeby mieć dobry punkt wyjścia do > targowania, więc zacząłbym pewnie od: cena minus 10k zł Miałem ostatnio takich negocjatorów - każdy został spuszczony na drzewo. Gdyby zaproponowali rozsądną kwotę (5-10% od ceny wywoławczej) to pewnie przyjąłbym propozycję. Kupiła 3 osoba która zadzwoniła, gość nawet nie pytał się o cenę przez telefon tylko negocjował dopiero po obejrzeniu pojazdu. Jeśli sprzedający zgadza się na obniżkę 20-25% lub rozpoczyna rozmowę po takiej propozycji to moim zdaniem z autem jest coś nie tak (pod warunkiem że nie jest to wynalazek).
-
Perełka z otomoto
> Pytanie, który z nich był radiowozem Wnętrze i dach na pewno
-
Perełka z otomoto
> To jeżeli to były radiowóz, 8 letni, to nijak nie uwierzyłbym w ten przebieg Oczywiście że nie, stawiam na okolice 300-400 tys. Jakby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda środek w203 np. po 350 tys km : http://suchen.mobile.de/auto-inserat/mer...ories=EstateCar
-
Perełka z otomoto
> Pomijam sam przekręt, ale jestem przekonany, że nowy nabywca będzie szczęśliwym posiadaczem i trafi > mu się auto w nienagannym stanie technicznym Biorąc pod uwagę, że to był radiowóz to > mechanicznie może być w niezłym stanie technicznym. Pomijając dzwona to ogólnie masz rację, tyle że za takie auto z realnym przebiegiem 300-400 tys km trzeba dać na miejscu tylko 4 tys EUR a nie 28 tys PLN.
-
Perełka z otomoto
> Od dawna mam w głowie refleksję, że w przypadku takich samochodów zaznaczanie opcji 'bezwypadkowy' > przez sprzedającego powinno się kończyć wyrokiem 3 lat więzienia i prac społecznych. Jestem za Oglądam sobie trochę ogłoszeń na Mobile.de i tam naprawdę mało aut ma zaznaczoną opcję unfallfrei. W poważnych komisach jeśli nie są pewni historii to po prostu nie zaznaczają, choć auto rzeczywiście może nie mieć żadnej przygody. U nas skala jest taka - jak nie była ćwiartka podspawana to puszczamy jako bezwypadek
-
Perełka z otomoto
Jakby ktoś szukał c-klasy kombi to...........................niech nie kupuje pod żadnym pozorem tej sztuki : OTOMOTO Choć na pierwszy rzut oka auto wygląda tip-top to : -cały przód jest z wersji przed liftingiem a auto po lifcie (rok produkcji 2006) -samochód to były radiowóz (dziura w dachu w którą ktoś wstawił antenę oraz przycisk na konsoli) Ale mamy gwarancję i auto jest bezwypadkowe
-
Naprawa wyząbkowanych opon
> Gorsze? Przecież prosisz się o poślizg na byle kałuży - opona będzie pompować wodę pod samochód... Wszystko zależy od konkretnego bieżnika.
-
Naprawa wyząbkowanych opon
> Jeśli takie opony wyją, to myślisz że po zmianie kierunkowości da się na takich oponach jeździć? > Mam wrażenie, że wycie jeszcze się zwiększy. Nie odpowiem na to pytanie, ale ja bym spróbował - zawsze zdążysz oddać je do "poprawki". No chyba że będziesz musiał płacić za przekładkę - wtedy rozsądniej będzie od razu oddać je do poprawki.
-
Naprawa wyząbkowanych opon
> piszesz o założeniu opon kierunkowych tyłem do kierunku jazdy...? Dokładnie > czy o przełożeniu z lewej na prawą stronę pozostawiając kierunkowość tak jak to powinno być? To nic nie da na wyząbkowanie. Kiedyś specjalnie pytałem o to technika z Pirelli - nawet w motocyklach, gdzie działają dużo większe siły (hamowanie/przyśpieszanie), odwrotne założenie opony w stosunku do rotacji w praktyce jest możliwe bez żadnych skutków ubocznych poza gorszym odprowadzaniem wody. Zwróć uwagę na opony asymetryczne, opony z lewej kręcą się w drugą stronę niż opony z prawej i jakoś to jeździ.
-
Naprawa wyząbkowanych opon
> Opony kierunkowe, więc odpada. Dlaczego odpada? Będziesz miał gorsze odprowadzenie wody i tyle, nic innego nie powinno się dziać. Ja bym spróbował
-
A gdyby tak......nowy "kompakt"??
> Byłoby bardzo fajnie, ale są dwa powody dla których muszę się zdecydować na auto nowe. > 1. Ja się na tym nie znam, a kolega z którym ewentualnie mógłbym podjechać i > zakwalifikować/zdyskwalifikować auto powiedział wyraźnie - nie podejmuję się oceny. Przy > obecnym poziomie oszustw jest praktycznie niemożliwe, żeby kupić na "wolnym rynku" auto w > dobrym stanie technicznym. Da się, tylko nie ma co się podpalać na okazje. Pamiętaj że auta typu 3 letnia Beemka 3'ka czy A4 to nie są auta które rozchodzą się na pniu "po rodzinie" ze względu na kwotę jaką trzeba położyć (życzę każdemu tak zamożnej rodziny). Także jest szansa znaleźć coś co zostało oddane w rozliczeniu do dealera, albo właściciel wystawił ogłoszenie bo nie odpowiadała mu wycena salonu. Co innego 3 letnia Skoda Tak czy siak, będąc na Twoim miejscu szukałbym czegoś co jest już 2-3 lata na rynku, z O3 bym się wstrzymał.
-
A gdyby tak......nowy "kompakt"??
> Nigdy nie poruszałem takiego tematu,ale ostatnio wyjątkowo "wpadłem do kilku salonów i oglądałem > auta typu "działkowiec premium". > Interesuje mnie jakie auta mają dobrą prasę. > Sam uważam, że to nie ma znaczenia bo teraz wszystko jest na poziomie ścieku, ale może jest gdzieś > jakiś ściek mniej śmierdzący. A musisz mieć nówkę z niewypierdzianym fotelem? Ja od kiku miesięcy mam nowe C4 i ile razy jadę swoim 9 letnim Mercedesem żałuję że wydałem tyle kasy na nowego kompakta. Gdybym mógł cofnąć czas to pewnie skończyłoby się na 3 letniej c-klasie. I nie chodzi tu o ilość miejsca, tylko o ogólny komfort i przyjemność z jazdy. Kupując nowy masz niby relatywny spokój ale jesteś beta testerem (tak jak Ty ze swoim łańcuchem rozrządu). Plus nie tracisz czasu na oglądanie ulepów, z dobrym wiatrem całość można załatwić "na maila" Kupując używkę za tą samą kasę dostaniesz dużo więcej "auta w aucie", tyle że jest ogromne ryzyko wtopy w jakąś minę plus stracisz czas na szukanie egzemplarza który Ci podpasuje.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Takie rzeczy to normalne, połamane schowki, uchwyty, elementy tapicerki, i to nie w taxi ale > ogolnie w autach z zachodu... takie się kupuje, tu się wymienia i na handel Przestań już opowiadać te swoje historię o kupowaniu na wagę u Turka - na zachodzie są też normalne auta tyle że kosztują odpowiednio więcej.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Z jednej strony przebieg ogromny ( jak dla mnie ) ale przy założeniu że samochody były serwisowane > i są jak piszą w dobrym stanie to czego można się spodziewać po takim samochodzie? Ja bym się spodziewał że taksówkarz-turek niczym nie różni się od naszych rodaków i auto jest serwisowane po kosztach. Cudów się nie spodziewaj...
-
który współczesny dieselek pali najmniej?
> Cześć koledzy > tak sie zastanawiam nad wyborem auta (najchętniej segment C), załóżmy od 2008 wzwyż, diesla, o mocy > minimum te 90-100KM, które byłoby najoszczędniejsze. > za czym się rozglądać? > brat ma oplowskiego 1,9cdti (niby od fiata) i to wcale jakieś super oszczędne nie jest Jeździ jak > stary emeryt, a spalanie i tak pod 7 podchodzi. Szukałbym czegoś z 1,6HDI od PSA, w wersji 92 KM. Mam wersję 115KM, w trasie jadąc 90 km/h bez problemu można zejść poniżej 4,5l, po mieście ciężko wyjść ponad 5,5 - wersja 92KM jest minimalnie oszczędniejsza. Producent podaje takie zużycie dla mojej budy : Zużycie paliwa (w trakcie homologacji) - Zużycie paliwa w cyklu miejskim : 5,8-5,9- Zużycie paliwa w cyklu pozamiejskim : 3,9-4,0- Zużycie paliwa uśrednione : 4,6-4,7 Występuje w wielu autach z segmentu C : 308, C4, Focus
-
C klasa po 2008
> Na lepszym forum było nawet ze szczegółami bo jest jeszcze jedna wada w rozrządzie tych silników Ok, poszperam. Dotyczy to jakiegoś zakresu nr czy wszystkich egzemplarzy? Na szybko sprawdziłem VIN jakiejś w204 C280 z Otomoto i w 2007r silnik jest już grubo spoza zakresu objętego problemem, także akurat ten problem z wałkiem wyrównoważającym w204 nie powinien dotyczyć. > Przy okazji: C180K w w204 to jest identyczny silnik co C200K w w203 tylko ma obniżoną moc (163KM > 157KM) bo mu ograniczyli max. obroty. Pewnie po to aby łańcuchem mniej szarpało Analogicznie > C200K w w204 to jest to samo co C230K w w203 tylko moc 184KM zamiast 192KM. Wychodzi na to że M271 z kompressoerem to najsensowniejszy silnik benzynowy w tym modelu pod kątem trwałość/koszty eksploatacji/osiągi. Warunek to całe koła zębate
-
C klasa po 2008
> Wszystko już na ten temat napisano, polecam zacząć od tego a później google jeszcze dużo wypluje. Na forum w203 nie było o tym ani słowa, ale w sumie M272 to silniki mało popularne w tym modelu. Dzięki za info
-
C klasa po 2008
> Nie polecam silników > benzynowych większych niż 4 cyl ze względu na problemy z rozrządem natomiast benzyny 4 cyl też > trzeba z rozrządem pilnować ale w razie czego kłopot mniejszy. Napiszesz coś więcej o rozrządzie w M272? Jakieś typowe bolączki? Myślałem że takie C280 to auto praktycznie bez wad, poza spalaniem
-
C klasa po 2008
> Witam > Sam nie wiem co myslec. > Do warsztatu nie przyjezdzaja te mercedesy tylko nie wiem dlaczego. Wlasciciele maja gruby portfel > i naprawiaja w aso czy sie nie psuja. W204 to rozwinięcie W203, ogólnie bardzo udana konstrukcja. > Slyszalem, ze sa jakies problemy z elektronika czy cos. Ale nic wiecej. Ja nie słyszałem. > Interesuje mnie jakis dizel, pewnie ten najpopulrniejszy. Wszystkie 4 cyl bazują na tej samej konstrukcji, więc ciężko mówić o tym że któryś jest lepszy/gorszy. Była tylko jakaś wtopa z wtryskami Delphi, od 2010 zamienili na Boscha. > Ma ktos jakies doswiadczenia z tymi autami? > o ten model mi chodzi Generalnie mam zamiar zamienić za jakiś czas swoje w203 właśnie na w204, z tym że przy moich przebiegach diesel nie ma sensu. Ja bym celował w C200K, ewentualnie coś z benzynowych V6 (C230/C280) - przyjdzie Ci wymienić DPF'a lub wtryski i całe oszczędności z diesla pójdą na marne. Podobno te nowsze benzyny z turbo (C200/250CGI) mają problemy z braniem oleju. Generalnie główna zasada przy kupowaniu MB to kupić coś co ma zweryfikowany przebieg - te auta potrafią mieć nakręcone ponad 400kkm a wnętrze wygląda jak po 100kkm. Np TAKIE w204
-
LPG a komputer pokładowy
> Z Mazdą był ten sam problem, ale zostało to już rozwiązane poprzez emulator Staga. Może do 307 też > już coś wymyślili Chodzi Ci o tzw tank fopper czy coś innego? U mnie poziom paliwa wracał do normy po każdym odpaleniu, tak jak zasięg - ale podczas jazdy IMO nie da się tego rozwiązać.
-
LPG a komputer pokładowy
> U mnie tez tak jest - dotryski noPb Tutaj nie ma znaczenia dotrysk - po prostu szafa pokazuje poziom paliwa w oparciu o wyliczenia (poziom początkowy minus spalanie i przejechany dystans) a nie o realny poziom odczytany ze wskaźnika. Dopiero po ponownym odpaleniu dystans się powiększa i tak w kółko...
-
S-max dla rodziny 2+2
> co mu da wybór mondeo kombi ? auto wymiarami takie samo > a chyba s-max w środku o wiele praktyczniejszy ? Na korzyść Mondka : -mniejsze spalanie -niższa cena zakupu -niżej położony środek ciężkości = lepsze prowadzenie Niestety, Mondeo jest dłuższe więc tym bardziej argument za C-max'em który poniżej przedstawiasz ma większe znaczenie > polecany tu c-max jest przynajmniej krótszy i jak ktoś parkuje w mieście to łatwiej > (z tego powodu wybrałem właśnie c-max'a)