Zawartość dodana przez Toost
-
dzwonek niestety mój :( będzie całka?
> Niekoniecznie, bo nie została wykorzystana kwota, na która ubezpieczałem. Szkoda całkowita to > sposób rozliczenia szkody. > Gdyby szkoda całkowita zamykała polisę, to TU było by do przodu o nie wykorzystany % mojej składki. A miałeś polisę ze stałą kwotą? bo jeśli nie to graniczna jest wartość rynkowa pojazdu nie większa niż kwota z polisy. W większości OWU, które czytałem szkoda całkowita stanowiła rozwiązanie polisy AC
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Kolega miał fabię 1.9TDI z nalotem ponad 400kkm, wystawił na allegro o 22:00 w piątek i za pół > godziny miał zaliczkę na koncie od handlarza. W niedziele była na giełdzie z przebiegiem 178tyś o 30% droższa?
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Swoje kupiłem używane z dokumentacją i również osobiście wycinałem ww poprzeczkę mimo że na 2 > fakturach z przeglądów > widniała pozycja "mikrofiltr" wraz z z odpowiednią kwotą. > Auto-Pol-Serwis ul. Mangalia 2 W-wa - ci sami? W ty "aso" kłóciłem się o regulacje zbieżności Potem dowiedziałem się od jednego znajomego, że przy wymianie oleju "zapomnieli" mu nalać nowy olej. Miał w silniku ok litra jakiegoś syfu.
-
będą dopłaty czy nie?
> Jakie usterki masz na mysli, których SKP nie jest w stanie wykryć? Tzn. takich, które mają wpływ na > bezpieczeństwo lub ekologię, które mają być przyczyną zakupu nowego samochodu. Hamulce, luzy w > zawieszeniu, układzie kierowniczym, wycieki z płynów ustrojowych, nadmierna korozja, łyse > opony, ponadnormatywna emisja spalin - mamy 90% rzeczy wpływających na bezpieczeństwo. > Pozostaje kwestia egzekwowania ustanowionych norm. Pewnie chodzi o masę elektroniki "wyłączającej" samochód przy byle usterce i wymagającej drogiej diagnostyki w aso na superkomputerach, której to starsze auta nie mają i dlatego "na trzech garach", ale dojadą do domu.
-
będą dopłaty czy nie?
> Aktualnie piszę z okolic Szydłowca. > Powiat dotknięty NAJWYŻSZYM strukturalnym bezrobociem - 30+% ludzi bez pracy. > Chono, poka no mię te fury za dyszkę tu. > I nie liczę fur, którymi na owo'ż posiedzenie zjechaliśmy - mówię o autochtonach... > Wbrew pozorom jest lepiej, niż Ci się wydaje... Pracują na czarno bez podatków i zusów to ich stać
-
będą dopłaty czy nie?
> Popatrz, a firmy tego nie wiedzą i wyrzucają kupę kasy w błoto, zmieniając floty co 5 lat Na ile lat mają amortyzację?
-
Sąd "zjechał" policję za bezsensowne łapanki radarowe
> Jeszcze jakie zdziwko ! > Łoś, który pokonał 5 metrowej wysokości ekran ... szarmancki łoś
-
letni plyn do spryskiwaczy czy ... Borygo?
> od kiedy mam w samochodzie info o rezerwie płynu raczej nie dopuszczam do samego końca Krezus
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Znam Mercedesa mojego znajomego co robi srednio 90 tys rocznie i robi trasy po 100km, wiec > praktycznie co godzine jest wysiadane, wsiadane, gaszone, zapalane, itp. Jednostkowe przypadki. Zużycie wnętrza może być całkowicie odmienne od przebiegu i jego charakteru. Jedno jest pewne, przebieg na trasie jest o wiele mniej niszczący niż w mieście.
-
Awaria - nie odpala - prośba o możliwe przyczyny...
> jak ja zapowietrzyłem A6 2.5 TDI > to mimo ze zalałem z 5-7 litrów to i tak nie zapalał > plaka w filtr powietrza i krecimy, potem w koncu zassał paliwo > nie iwem na jakiej zasadzie to dziala, ale tylko tak sie udalo to auto odpalic... > ja stawiam ze pompa nie daje rady przepchnac bąbelków powietrza > mozesz spróbować rozpędzić się do 60 na biegu i w trakcie przepiac na benzyne zobaczyc co sie > stanie, w przeciagu kilku sekund moze cos zassie Zapowietrzony TDI to zupełnie co innego niż zwykły benzyniak.
-
letni plyn do spryskiwaczy czy ... Borygo?
> pierwsze widzę, człowiek się całe życie uczy Nie mówię, że tak, ale może. U mnie się płyn na wyczerpani pieni jak mleko.
-
Awaria - nie odpala - prośba o możliwe przyczyny...
> też tak myślałem, ale jak mi padła w Megance, to tylko kręcił rozrusznik, a teraz kręci i odpala na > jakieś 1-2 sekundy. Jak po dłuższej (parę godzin) spróbuję, to znowu odpala na te 2 sekundy. > Skąd bierze paliwo na takie krótkie odpalenia, skoro Megana nie brała? Z zapchanego filtra paliwa? Zajrzyj pod prawe tylne koło, na progu jest filtr, plastikowy troche przezroczysty, jak będzie czarny w środku to może być trafienie.
-
letni plyn do spryskiwaczy czy ... Borygo?
Końcówka letniego płynu, spieniona zamarznięta
-
Sąd "zjechał" policję za bezsensowne łapanki radarowe
Było to już i pisałem przy tym, żeby w takiej sytuacji nie przyjmować mandatu. SM musi wysłać wniosek o ukaranie do sądu. Sąd rozpatruje w trybie nakazowym zaocznie dokładając niestety koszty (zwykle kilkadziesiąt zł). Trzeba dopłacić, ale w efekcie darmozjady i cwaniaki z takiego Białego Boru nie dostają z tego złotówki bo mandat idzie na Skarb państwa. Zanim wyślą sprawę do sądu będą oczywiście straszyć dodatkowymi kosztami, wezwaniami itp. i ludzie pękają. Jednak wyjaśnienia można złożyć w miejscowej SM, a sprawę jak pisałem sąd załatwia nakazowo zaocznie wystawiając mandat taki sam jak SM. Jest za to duża szansa, że do sądu nie wyślą bo muszą przy tym narobić a kasy nie mają. W odpowiedzi usłyszałem, że na głowę upadłem że chce dopłacać, ale ja jestem w stanie dopłacić, żeby tamto SM przestało być dochodowe.
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Widzialem duzo aut z takimi przebiegami i ten wyglada na tak samo zuzyty (wnetrze). Chyba ze ktos > faktycznie po 50kkm tak go zniszczyl. Robiąc 100 tyś rocznie mało by z niego wysiadali to i nie wytarli by zbytnio. Przynajmniej na rozruchach się nie zużył.
-
o czym to ja myślałem przy dystrybutorze ...?
> to też się da > firma miała kilkanaście peugeotów hdi i jednego benzyniaka. > Kumpel z roboty zawsze jeździł dieslem a na jeden dzień wziął benzynkę i już z trasy nie wrócił Niektórzy potrafią nakapać. Widziałem takiego kiedyś na orlenie jak z uporem maniaka próbował ON do benzynowego golfa lać. Jego żona (chyba) poszła z pretensjami do obsługi, ze dystrybutor zepsuty. Uświadomili ją, że nie wszystkie golfy mają silnik TDI. Pana nie próbowali uświadamiać, nie rokował zrozumienia, chociaż ze dwa litry nakapał.
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> No raczej jak ktos kupuje w Niemczech to juz dawno ma cofniete i sam nie musi cofac > Ostatnio widzialem 4-letnie Audi z przebiegiem 50kkm, bez szczegolowego ogladania tak na oko mi > wyglada na okolice 400kkm. Ty to masz oko, jak to zobaczyłeś?
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> poda warunkiem ze auto/wlasciciel mial AC, co wcale nie jest takie oczywiste wsrod userow AK Jak by go nie było stać na AC to zgodnie z polityka druciarstwa nie jeździł by do ASO
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> a o zniknieciu HONDY kilka dni po przegladzie w ASO ? Tu przynajmniej TU wypłaci, za koło czy zacisk hamulcowy trzeba płacić z własnej kieszeni
-
o czym to ja myślałem przy dystrybutorze ...?
> Cześć > Jak w temacie ... > Niedawno (4 tankowania temu) zmieniłem auto. > Stare jeździło na noPB95, a nowe jeździ na ON. > No i podjechałem dziś rano na Neste, zapłaciłem kartą i leję > paliwko i myślę sobie o .... Raczej to była bezmyślność > Na szczęście po 5 litrach ocknąłem się i zorientowałem się że leję > noPB95 do HDI .... > Po namyśle dotankowałem na full ON - w sumie pewnie > mam teraz w zbiorniku 55 litrów ON i około 5 litrów noPB95 ... > Jeździć i się nie przejmować czy jednak do warsztatu i spuścić > mieszankę .... > Przejechałem delikatnie 5km i jak na razie nie wybuchło ... > Jaki może mnie spotkać prezent od ???? > Nie, nie będę się denerwował > shit happens .... > AL Jak nie było ON zimowego to dolewałem pare litrów 98mki
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Czy mam policzyć przypadek "pożyczenia" i "zapomniania oddania" rozpórki mcphersonów, który miał > miejsce w 1998 roku w serwisie blacharsko-lakierniczym, aktualnie nie będącym już > autoryzowanym przez absolutnie nikogo? Kradzieże to inna kwestia. O "zniknięciu" koła zapasowego w aso hondy u znajomego nie wspominałem
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Ja zostałem oszukany i jeszcze do tego nazwany oszustem. > W samochodzie marki Aveo, podczas każdego przeglądu należy wymienić filtr przeciwpyłkowy. ASO > bierze za to pieniądze. Jako że samochód sporo jeździ to przeszedł 3 takie przeglądy. W > miesiąc po ostatnim z nich, przestało lecieć powietrze z nawiewów. Zajrzałem i zdumiałem się, > bo w tym samochodzie do pierwszej wymiany filtra, trzeba wyciąć kawałek plastykowej porzeczki. > I nie ma innej opcji. Poprzeczka była nietknięta, a filtr zapchany na maksa. Wymieniłem sam bo > akurat byliśmy daleko od serwisu, a sklep we wiosce miał takowy za śmieszne 50 zł. > Bardzo pewny siebie pan w ASO stwierdził, że wymyśliłem sobie to sam, bo oni zawsze ten filtr > wymieniają. > Bez wycięcia tej poprzeczki , dostęp do tego filtra jest możliwy po zdemontowaniu deski > rozdzielczej i układu wentylacji. > ASO to te od Chevroleta w okolicy ZUSu przy Czerniakowskiej. Wymieniałem amory w kadecie, pajac z aso krzywo wkręcił śrubę mocująca zacisk hamulcowy, ciężko szło to wziął rurkę na klucz. Efekt - ścięty gwint, przekoszony zacisk, zablokowany klocek i starta tarcza. W pierwszej astrze przy regulacji zbieżności panowie obrobili nakrętkę na drążku, wymienili ją i śrubę rzymską i chcieli, żebym zapłacił za to 30zeta i 90 za wymianę. Po kłótni zapłaciłem tylko za zniszczone elementy. Zrobili to oczywiście tak, że za rok mechanik z nieaso musiał wyjąć cały drążek, żeby tę śrubę ruszyć bo jej nie zabezpieczyli i zardzewiała. Zrobił to tak, że nic nie uszkodził i nie wziął ani grosza. Jak dałem drugą astrę do rocznego przeglądu zgłosiłem słaby ręczny. Potem w trakcie "prac" miałem możliwość być przy samochodzie i wspomnieć o tym ręcznym mechanikowi. facet powiedział, że ludzie o tym wspominają, ale on radzi zostawić jak jest bo ręczny może blokować. Przyznałem rację, hamulec nie był ruszany. Przy odbiorze zostałem poinformowany przez miglanca w krawacie, że wszystko zostało zrobione, hamulec wyregulowany. W aso Chryslera mechanik nie wiedział gdzie wlać olej do silnika, gdzie płyn do chłodnicy. Dobrze że stałem obok i pokazałem palcem. Teraz w toyocie panowie kontrolując podwozie nie zauważyli, albo zapomnieli mi powiedzieć, że prawy wahacz jest całkowicie skorodowany, a lewy w połowie. Dobrze, że w tym roku olej zmieniałem już sam, to oba wahacze oczyściłem i pomalowałem, tak to bym dalej żył w błogiej nieświadomości. I nie zapłaciłem 100 a 800zł i pani Krysia z recepcji nie tańczyła na rurce.
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Co do kwestii fachowości - absolutnie nie podejmę tematu. Za niski poziom świadomości > interlokutorów. Czy zostałeś kiedyś oszukany w aso?
-
Sąd "zjechał" policję za bezsensowne łapanki radarowe
> Poczytaj PoRD n/t sposobu przejazdu przez takie miejsca :-) > Stąd mówię - w PL PoRD nie funkcjonują znaki zależne od warunków pogodowych. > IMO jest to błąd, stąd jest permanentne ograniczenie. > Częściowym rozwiązaniem tego są tablice świetlne ze znakami na niektórych drogach. > A jeśli dzieci mają późne zajęcia? > Widzisz - nie do końca. > Technika pozwala, nakłady - niekoniecznie. > Zaproponuj wprowadzenie opłat za wszystkie drogi i zobacz, jak się tutejsi ludzie zaplują. Wystarczy wpływy z mandatów przekazać na poprawę warunków bezpieczeństwa, a nie więcej ściągać od tych co jeżdżą zgodnie z przepisami. OK, wiem. Łatwiej złoić wszystkich. Podobnie jak w OC, podnosi się wszystkim zamiast tym co lekceważą przepisy i powodują zagrożenia.
-
po pożyczeniu prądu nadal nie odpala
> Przy okazji unikasz skutkow ewentualnego wybuchu aku. Nie przesadzajcie z tym wybuchem. Może on nastąpić jeśli aku biorcy ma zwarcie i popłynie przez niego prąd zwarciowy, który go rozsadzi. Tylko, że wtedy aku biorcy jest martwy. Zwykle słaby aku na mrozie umiera i podpięcie go do dawcy po kilku minutach powoduje "przebudzenie". Podobny, ale mniejszy efekt uzyskuje się po włączeniu świateł na 2-3 minuty. Przepływ prądu rozgrzewa lekko akumulator i jego pojemność rośnie. Testowane oba przypadki na mojej renówce. Najpierw rozgrzanie światłami przy - 10 po nocy pomogło. Innym razem po tygodniowym postoju przy -15 nawet nie zakręcił. Po 10 min "ładowania" z dawcy kręcił jak dziki. Wątpię by naładował się w 10 min.