Zawartość dodana przez Pepcio
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Pozwól, że się z Tobą nie zgodzę. Mam bliski kontakt z Yeti 1,2 TSi - auto jeżdżące w warunkach > naprawdę miejskich nie chce zejść poniżej 8,5/100. > Weź pod uwagę, że konurbacja śląska jest wyjątkowo dobrze zorganizowana drogowo - nie macie takich > korków jak w Krakowie czy Warszawie. > Przy prędkościach autostradowych też lubi spalić - licznikowe 140 km/h, 4 osoby na pokładzie (w > zasadzie to 2 + 2 dzieci), box na dachu - i wskakuje 10,6 l /100 > Wskazane wyżej dane są realne i bezpośrednio "namacane" przeze mnie - to nie są jakieś > superoszczędne wartości i jednak odbiegające od danych fabrycznych (miasto 7,6, trasa 5,9). > To auto można zmusić do oszczędności - nie przekraczając 90 km/h w płynnym ruchu pozamiejskim. No > ale wtedy każde jest oszczędne. > Podsumowując - cudów nie ma, ok. 120 KM (bo tyle wypluwają na hamowniach te silniczki) musi się > czymś napoić, spalanie jest OK jak na tą moc. Ja też piszę o realnych wynikach bez ubarwiania. Pisanie o tym, że aglomeracja śląska jest dobrze zorganizowana drogowo niestety nie przemawia do mnie, zapraszam w godzinach szczytu do Katowic, Bytomia czy nawet Piekar. Jeżdżę wszędzie, stoję w korkach jak każdy. W Krakowie też bywam, w Warszawie też się zdarza. Owszem nie jest tak że 3 km jadę godzinę, ale .... Dziś trasa Piekary Śląskie / Zabrze / Piekary Śląskie / Katowice , spalanie z całości po powrocie pod dom 6,2 w tym spora część drogi do Katowic z prędkościami rzędu 130-160 KM/h , fakt, że jechałem przez wioski na drogę Katowice / Siewierz i tam w palnik, ale.... Być może jeżdżę oszczędnie, wszystkie posiadane samochody paliły mi bdb, nawet Croma po sofcie na 191 KM spalała średnio praktycznie tyle co obecnie Octavia do 7 l.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> To porównaj sobie z JTDM 1.9 120, co do JTD 115 w Stilo to się zgadzam z niska kulturą pracy, > jednak wynika to z udaru mózgów konstruktorów Stilo, ponieważ wcześniejsze JTD w Bravo lub > Multipli w środku auta były bardzo kulturalne. Naprawdę uważasz, że mniejsze spalanie o 0,5 > litra, silnika, który jest dwie generacje nowszy i ma mniejszą pojemność oraz moc jest warte > pochwały? Silniki JTD wcale nie są jakoś mega kulturalne podczas pracy. Tak się składa, że miałem 1,9 JTD 105, 1,9 JTD 115, 1,9 JTD 150 , 1,9 TDi 101 KM i mam teraz 1,5 DCi. Pomimo szeroko komunikowanych opini jakoby TDi były głośnie to szczerze bez snucia propagandy dźwięk tego TDi najbardziej przypał mi do gustu Jtd brzmią jak rozlazłe gacie i owszem gdy są nowe potrafią być w miarę ciche, nie mniej piętno przebiegu odciska się na nich jak na każdym innym silniku. Co do różnic w spalaniu pomiędzy generacjami - nie zapominajmy o tym, że co generację rosną osiągi silników przy jednoczesnej redukcji spalania więc nie będą to ilośći 2-3 l/100 km tym bardziej iż zwykle co nowsza generacja samochodu tym cięższa.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Spalanie tego diesla i w dodatku w tej budzie jest wręcz dramatycznie wysokie. Benzynowy 1.2 także > spala sporo i nadal nie zapewnia dobrych osiągów. Dodając do tego cenę tych aut mamy jeszcze > większy dramat. Piszesz o 1.2 TSI? Jeśli tak to nie wiesz o czym piszesz! ile można wałkować pewne tematy. Powtórzę po raz enty, 1.2 TSI jeździ bardzo poprawnie i nie ma się czego wstydzić na drodze. Spalanie jest wręcz książkowe, nawet przy dawaniu w palnik wartości są akceptowalne. Przykład, proszę bardzo - trasa A1 Piekary Śląskie Żory, łączny dystans w jedną stronę mniej więcej 60 km, jechałem w trzy osoby za znajomym który ma Dodge Caliber (tak się to chyba nazywa) z silnikiem 1.9 TDi 140 KM , prędkości cały czas pomiędzy 160-180 KM/h spalanie z kompa w Octavi około 9,2-9,5 l , u Kumpla 8,5 mniej więcej. O jakim sporym spalaniu piszesz skoro średnio w codziennym użytkowaniu tankuję w przedziale 6,4-6,7 l/100 km ?? Możesz wyjaśnić ?
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Zamiast ocen podzielę się ciekawym linkiem: LINK > Morał z tego taki, że TSI jest oszczędny tylko przy lekkim bucie. Co według Ciebie oznacza ,,lekki but''? Ile według Ciebie spala 1.2 TSI i w jakich warunkach ? Szczerze pytam, pisz śmiało.
-
Fenomen passsata
> Może nie do końca w temacie, ale opowiem o mojej niedawnej styczności z VW. > Kolega chciał kupić niedrogie (ok 7 tyś) auto. > Oglądaliśmy m.in. dwa POLO z końca lat 90-tych, ciut nowsze od mojego UNO, z mniejszym przebiegiem. > Gdyby któryś z nich, był w stanie choćby takim jak moje Uno mające blisko ćwierć miliona kilometrów > przebiegu, może byłby brany pod uwagę. Po prostu tragedia i nie mówię o niedoskonałościach > powłoki lakierniczej czy gładkości blachy. > Może nie są to złe auta, ale na pewno nie są jakoś lepsze czy trwalsze od innych. Golfy II czy > Passaty B3 były trudne do zajechania, ale nowsze - moim zdaniem niekoniecznie. Porównanie sobie wymyśliłeś , nie ma co. Wziąłeś pod uwagę, że to UNO które porównywaliście do POLO było już pewnie ze 3 razy malowane ? Uno gniło na potęgę, porównanie do niego innego samochodu w kontekście lakieru czy ,,gładkości'' blachy to niezły skecz bym powiedział. Ale każdy kupuje co mu pasuje, ja z Fiatów wyleczyłem się czas jakiś temu, jak dla mnie ta marka pomimo kilku udanych rzeczy jak niektóre silniki to nadal marka niszowa z tendencją do ,,pikowania'' w dół.
-
Fenomen passsata
> Ale co chcesz usłyszeć? Przecież tylko pyskówkę wywołasz tym wątkiem. > Zastanów się - twoja historia życia i posiadania aut wygląda tak - Maluch, CC, Punto. Albo inna > wersja - Maluch, matiz, Mazda 323. > Teraz zastanów się co czuje facet wysiadający z CC i wsiadający do takiego Grande punto - przecież > to kosmos jest. Absolutny wyczes. A tu nagle ktoś mu próbuje mówić, że to jego auto cieńkie > jest - jak cieńkie jak nie ma lepszego (nie ma bo on nie jeździł, więc nie ma) - no i wojna > gotowa > Co do passków - większość trolujących jakie to te passaty kupiate samochód ten widziały tylko na > parkingu, albo jak stoi obok na światłach. Ale absolutnie nie przeszkadza im to wypowiadać się > na ich temat. Pojawiłeś się , i znów mam dobry humor Święte słowa tak bym to skwitował.
-
Fenomen passsata
> Wrzuciłam dzisiaj na AK zdjęcia prawdopodobnie zbliżone do nowego paska, który ukarze się w 14r. > (wątek jest tu gdzieś obok). Większość userri oczywiście go zjechała. Że brzydki, bez polotu, > "powodzenia nie wróżę", przód podobny do niemieckiego hełmu , wole Alfę..... tak pisaliście. > Jednocześnie wg. badań obecny pasek to najbardziej uwielbiany samochód w PL. Marzenie wielu > kierowców.... > Skąd więc to uwielbienie wg. badań i na ulicach (bo jeździ tego na pęczki) i nienawiść na forum? > Sercem kupilibyście alfę a rozumem jednak vw? Czy useria AK jest niereprezentatywna grupą w > PL? Jeździcie 15 letnimi fiatami i nie macie odwagi przyznać się, że vw jednak mogłoby sie Wam > spodobać? > Ja osobiście nie jeżdżę ani vw ani alfą.. to tak w kwestii wyjaśnienia Ot taka uroda for internetowych i typowego ,,Polaka'' , co nie moje i czego nie mam to trzeba zrugać bo pewnie do dupy... Bardzo podobnie sprawy się mają w przypadku takich sprzętów jak przykładowo iPhone....... miliony sprzedanych egzemplarzy, miliony użytkowników, sprzedają się jak świeże bułeczki, ale i tak na forach to zło i sto razy przepłacony, gówno warty telefon. Nie dogodzisz
-
Pytanie o zapowietrzone sprzęgło (i hamulce przy okazji)?
> No i co - też były dziwne odgłosy, które po wciśnięciu sprzęgła ustawały? Dodam, że biegi wchodzą > gładko. > Może to kiepskie porównanie, ale w syrenie 105 miałem dokładnie odwrotnie - dopiero po wciśnięciu > sprzęgła łożysko zaczynało wyć, więc nie wiem, jak się odnieść do tego, co zasugerowałeś. Pisałeś o objawach i problemach. Moje doświadczenia mogą Ci pomóc, podsunąć pomysł, ale nikt nie zdiagnozuje Ci samochodu przez internet. Jeśli wyczerpiesz inne możliwości, może warto będzie przyjrzeć się tematowi przez pryzmat tego co napisałem Ps. O Syrenie zapomnij, to nie te lata i nie ta konstrukcja
-
Pytanie o zapowietrzone sprzęgło (i hamulce przy okazji)?
> Mam taką akcję, że biegi wchodzą normalnie, ale czasami coś ćwierka pod maską. NB, już jakiś czas > temu próbowałem na tym forum dopytać się o genezę tych odgłosów; wcześniej mechanik straszył > mnie, że łożysko sprzęgła i muszę do serwisu jechać, bo on mi tego nie naprawi. Kilka miesięcy > był spokój, lecz odgłosy pojawiły się ponownie. Tym razem doszedłem do wniosku, że wystarczy > delikatnie nadepnąć na pedał sprzęgła (ew. ręką delikatnie popchnąć "łapę" sprzęgła) i odgłosy > ustają. > Hamulce też zachowują się dziwnie, bo choć auto hamuje, przed zatrzymaniem pedał wpada głębiej w > podłogę. > Jak odpowietrzać sprzęgło - tak, jak hamulce? Zastanawiam się, czy w ogóle płynu nie zmienić, bo na > zbiorniczku piszą DOT-4, a zalany jest jakiś zielony - pewnie poprzedni właściciel coś popsuł > i wlał DOT-3 - BO TAŃSZY. Ma to w ogóle taki istotny wpływ na układ hamulcowy w > dziewięcioletnim aucie, czy można śmiało zamiennie te płyny stosować? > Aha, no i jeszcze takie pytanie: czy zużyte klocki hamulcowe mogą powodować luz na prowadnikach > zacisku? Przy hamowaniu słyszę stukanie i zacisk niby ma luzy, ale prowadniki są już dosyć > mocno wysunięte. Rozbierać to będę i tak, ale jestem ciekaw, czy to jest w miarę normalny > objaw, czy też zacisk kwalifikuje się do wymiany/regeneracji. Jeśli łożysko oporowe przyciera się, możliwe jest że zwyczajnie ,,gotuje'' płyn i zapowietrza tym samym cały układ wraz z hamulcami. Znam takie przypadki, swego czasu o ile pamiętam w Alfie MJTD ktoś tak miał. Jeśli masz podejrzenia, że sprzęgło dochodzi żywota i w dodatku z niewiadomych przyczyn zapowietrza Ci się układ hamulcowy i sprzęgła obstawiam zacierające się łożysko oporowe.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Pepciu- powyżej masz filmik wraz z przebiegiem Ja w swoim 1.2 miałem wymieniany rozrząd przy przebiegu 9 tys km, więc wiem o problemach aż nadto. Liczę jednak, że nowej konstrukcji układ wytrzyma tyle ile powinien. Jak na razie zero problemów od wymiany. Zgadzam się z opiniami, że to wstyd by taki koncern jak VW wypuszczał silniki z takimi wadami, ale.... o ile wiem w 1.2 mało się słyszy o uszkodzeniach silników z uwagi na rozrząd. Ot po prostu zaczyna głośniej zapalać i tyle. Zmiana konstrukcji rozrządu nastąpiła według producenta dokładnie 18.06.2011 od tej daty ponoć montowane są układy zmienione / poprawione. Mam samochód z kwietnia 2011 więc łapał się na wymianę z czym serwis nie robił najmniejszych problemów. Pożyjemy zobaczymy. Każdy samochód ma wady, nie ma się co oszukiwać.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Przeczytałem wszystkie odpowiedzi i nadal nie wiem co mam doradzić Na miejscu kumpla pewnie bym > pozostał przy V i czekał na VII. > Czyli 1.2 będzie w miarę szybki i elastyczne ale może szarpnąć po kieszeni (padający rozrząd, > wtryski, pije olej, turbo, nierówna praca silnika), natomiast 1.6 oszczędne i o dziwo mniej > awaryjne od benzyny (EGR, oraz pewnie typowe dla diesla turbo, dwumasa, problemy z DPF). > Jedno i drugie auto ma przejechane w okolicach 40 000km, posiadają roczną gwarancję, podobnie > wyposażone, podobne ceny. W tej sytuacji chyba nadal wolałbym zaczekać na VII 1.2 nie piją oleju, problemy te występują w 1.4 i czasami w 1.8
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> 90-100 tyś wymianą rozrządu w TSI? > raczej po 10 tys km niestety i z tymi akcjami serwisowymi to też bym się nie rozpędzał- ASO robi > wszystko aby spuścić usera na drzewo- Pepciu ja wiem że zaślepiony jesteś ale bez przesady Mnie ASO nie spóściło na drzewo, zaślepiony też nie jestem. Masz 1.2 TSI? Wymieniałeś pozmianowy rozrząd ? Urwał Ci się łańcuch? Korba wyszła bokiem? Czy poprostu się naczytałeś i błyszczysz ?
-
Trzęsie!!!
> ja mam to samo. dowiadywałem się o regeneracje w firmie motomax i rok temu kosztowało to ok 500zł i > trzeba im wysłać kompletną półoś, więc conajmniej tydzien samochód postoi. > aha, półosie od opli nie pasują, bo skrzynie są inne. Więc tak jak pisałem wyżej
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Kumpel chce wymienić swojego VW Golfa V 1.9 TDI na coś nowszego. W okolicy znalazł te konkretne > auta: > 1. Golf VI Plus 1.2 TSI 105 KM > 2. Golf VI 1.6 TDI 90 KM > Prawdopodobnie zostawi w rozliczeniu V i dopłaci ~18 000 zł. Pomijam sens i logikę takiej wymiany, > ma być Golf VI koniec kropka. Pytanie, które wybrać? Przejeżdża rocznie 30 000 km 70% trasa, > 30% miasto. Szczerze mówiąc sam nie wiem co mu doradzić Ameryki nie odkryję, ale bierz co w lepszym stanie. Lubię diesle, sporo ich miałem. Na dzień dzisiejszy ujeżdżam Octavię II FL z 1.2 TSi, żona Twingo DCi, oba prawie nowe więc problemów praktycznie brak. Z Octavi i silnika 1.2 TSI jestem bardzo zadowolony. Kultura pracy, spalanie i w co większość tych co nie jeździła TSI nie uwierzy osiągi są na przyzwoitym poziomie. V max które jechałem to prawie 210 km/h licznikowo, do 180-190 idzie płynnie. W zasadzie każdy TSi wychodzi z fabryki z ,,giftem'' moje mierzone na hamowni obciążeniowej MAHA wykazało 118 KM i 183 Nm więc bardzo przyzwoicie. Spalanie nigdy nie było większe niż 7,1 l/100 a czasami jeżdżę bardzo dynamicznie. Ostatni odcinek testowy jadąc stylem ,,ala emeryt'' wyszło 4,9 l/100 średnio tankuję zawsze pomiędzy 6,5-6,7 na 100/km. Taki TDi pewnie spali mniej, ale dużo zależy od tego jak się będzie jeździło. Problemy w 1.2 TSI to rozciągający się łańcuch rozrządu i czasami sprężarki, były co najmniej dwie akcje serwisowe - wymiana zestawu naprawczego rozrządu z poprawionym łańcuchem i modyfikacją obudowy + montaż podkładki dystansowej pod zawór upustowy turbiny + nowy soft. Jeśli przyjmiesz do wiadomości, że być może trzeba będzie powiedzmy co 90-100 tys km wymienić rozrząd pomimo tego że producent określił go jako bezobsługowy to z powodzeniem pojeździsz.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> TSI mu spali min 1-2 l więcej. Jeżeli lubi cisnąć to jeszcze więcej. TDI będzie oszczędniejsze, > jeżeli nie wysypał się jeszcze EGR to niedługo to nastąpi, dodatkowo kwestia DPF-u. > Wszystko zależy od stylu jazdy. Piszesz, że jest 70% trasy więc to bym się jednak o DPF zbytnio nie > martwił i wybrał TDI mimo wszystko w mojej ocenie dużo mniej awaryjne od TSI. Średnia spalania w moim TSi z 13 tys km to 6,7 l, cykl praktycznie 80% miejski. Pisałem już o tym ze 100 razy, ale napiszę jeszcze raz - Minimalne spalanie jakie udało mi się osiągnąć to na dzień dzisiejszy 4,9 l/100, maksymalne 7,1 l/100 przykładowe tankowanie pod korek z wczoraj 6,5 , goniąc po autostradzie pomiedzy 160-180 km/h nn stop spalanie średnie podchodzi pod 9 l Osobiście jestem bardzo zadowolony z TSI, nie wiem jak jedzie ten 1.6 TDi więc nie mam porównania, ale kultura pracy TSI to pierwsza klasa.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Problem w tym, że oba silniki w tej budzie nie jeżdżą, na dodatek TSI ma problemy z syfem w dolocie > i trwałością. Co Ty opowiadasz? Jechałeś TSI? Nie wydaje mi się. Owszem demon to nie jest, ale nieco ponad 10 s do setki i v max zbliżony do 200 km/h to wartości wystarczające do normalnego użytkowania samochodu. Mam Octavię z tym motorem i nie mam na co narzekać. Syf w dolocie?? Takie problemy miały pierwsze silniki FSi, w TSI póki co nie słychać o takich problemach. Owszem kiepskie rozrządy które nie są bezobsługowe jak zakładał producent, ale niewiele więcej można 1.2 TSi zarzucić.
-
alfa romeo 159 2.4jtdm elminacja DPF i EGR
> dziś z kolega Lesiem znaleźliśmy kolejny problem kody wtryskiwaczy nie pasowały z kolejnością dwa > były zamienione > czy ma to jakieś duże znaczenie ??? Ma znaczenie. Jeśli wtryskiwacze są źle wkodowane centralka wtrysku będzie ustawiała niewłaściwe korekcje dla nich. Co prawda znam magików którzy wymieniają wtryski i ich nie kodują, ale zgodnie z rzemiosłem powinno się zadbać o ich właściwe zakodowanie.
-
uderzenie podczas zapalania
> witam, > zauwazylem ostatnio nowa chorobe mojej 159. Mianowicie jak jest zimno pali normalnie od tzw > strzala, ale jak na dworze zrobi sie troche cieplej tzn tak powyzej 10 stopni, podczas > zapalania cos trzasnie tak mocno w silniku i zatrzesie cala buda. > Nie wiem jak to opisac, ale jest takie mocne gluche uderzenie, jak silnik jest cieply tego nie ma, > tylko jak postoi pare godzin i zdarzy ostygnac. Korekcje na wtryskiwaczach ewentualnie kończące się koło dwumasowe. Myślę, że powodem problemów może być zła praca wtrysków lub luzy na kole dwumasowym. Słyszałem też o kłopotach z rozrusznikami które po pewnym czasie zaczynają nie być w stanie wygenerować właściwej prędkości obrotowej i silnik zapala tak jak przy zbyt krótkim przytrzymaniu ,,rozruchu''.
-
uderzenie podczas zapalania
> To sprawdzilbym swiece zarowe Świece sprawdzić nie zaszkodzi, ale zwłaszcza przy dodatniej temp. otoczenia mają one nikły wpływ na uruchamianie silnika.
-
Trzęsie!!!
> Tylko nasze cromki (dieselki) maja te bolaczki czy ople i saaby tez? Z tego co wiem, ale nie jest to potwierdzona wiedza, w Oplu występują inne skrzynie i półosie napędowe i tam problemu ponoć nie ma. Nie wiem jak w Saabie sprawy się mają .
-
Bagażnik rowerowy na tylną ,,klapę''
> Jeszcze nie... narazie szukam czytam patrze. Boxów i belek jest bardzo dużo i patrze co mi się > najlepiej sprawdzi na takim aucie jakim jest Croma - czyli stosunkowo wysokim. Jak by co mam do sprzedania bagażnik na tylną klapę, użyty raz na wyjazd wakacyjny. Croma sprzedana, bagażnik leży i się kurzy. Cena 250 PLN o taki - http://www.e-bagazniki.pl/bagazniki-rowerowe-na-tylna-klape/padova-3-stalowa,2513.html
-
Olej Motul vs. Selenia do MultiJeta
> Jeszcze 1000 km i czeka mnie wymiana oleju szukałem oleju który spełnia wymagania Fiata Motul 8100 > X-Cess 5W-40 mógłby być znalazłem też jeszcze oleje Castrola które spełniają wymagania ale na > różnych forach jedni odradzają tą firmę inni mówią że jest ok. Tak z ciekawości czym wy > zalewacie swoje auta ? Castrola omijaj raczej szerokim łukiem. Długo by pisać, ale z moich i nie tylko moich doświadczeń wynika, że popularna w necie nazwa tej marki ,,ścierwol'' oddaje w pełni walory produktów. Selenia to bardzo dobry wybór, jednak cena tego oleju oderwana jest od rzeczywistości. W mniejszych pieniądzach można mieć coś podobnego lub lepszego. Motul, Amsoil itp.
-
Trzęsie!!!
> Rozumiem, że kolega to pisze w oparciu o własną wiedzę empiryczną? Tymi środkami odbudowuje się z > powodzeniem skrzynie biegów, mosty w ciężarówkach, łożyska w taśmociągach, układy sterowe > statków, czy układy jezdne w pociągach. Tak, tak, cała rzesza mechaników zaprzestała remontów generalnych przechodząc na skrzynie biegów i silniki w ,,tubce''. Rozumie zamiłowanie Kolegi do techniki środków smarnych, nie mniej w pewnych sprawach przesada nie jest wskazana. Z całym szacunkiem, gdyby te środki były panaceum na tego rodzaju problemy już dawno nikt nie wydawał by pieniędzy na zakup nowych części czy regenerację starych tylko kupowano by magiczne naprawiacze i po problemie. Oczywiście dobry smar potrafi wyciszyć i częściowo poprawić pracę podobnych mechanizmów, ale taką ,,naprawę'' traktował bym bardziej jako ,,łatkę na szybko, lub do sprzedaży'' niż coś na dłuższą metę. Oczywiście jeśli autor wątku zdecyduje się na próbę i stwierdzi, że smar naprawił mu samochód ładnie i oficjalnie przeproszę. Przy okazji półosi i ich smarowania - osłony gumowe krzyżaków posiadają otwory odpowietrzające i w przypadku ,,nadużycia'' środka smarnego lub użycia niewłaściwego (konsystencja) po niedługim czasie będziemy mieli suchą półoś i ufajdane pół samochodu (sprawdzone organoleptycznie) Pozdrawiam.
-
Trzęsie!!!
> Na 1000% luz w kielichach wewnętrznych, miałem to w 2 samochodach, o ile w puncie mogłem kupić sam > kielich i krzyżak tak do Ducata całe półośki za przeszło 2000zł Po wyjęciu półośki nie ma > możliwość sprawdzenia luzu bo krzyżak pracuje w innej pozycji niż na samochodzie. Jeżeli koszt > nowych jest dla ciebie za duży warto poszukać dobrych używek z pewnego źródła(potwierdzenie > przebiegu) . Obawiam się że kupno używek w przypadku Cromy to wielka loteria. Te układy padają praktycznie w każdej, liczenie na to, że handlarz sprzeda nam element niewyeksploatowany w podobny sposób jak nasz to......., ale spróbować zawsze można. Niestety nie za bardzo jest jak sprawdzić te elementy przed zakupem. Swego czasu w serwisie Allegro znalazłem firmę która regeneruje te elementy, zadzwoniłem i usłyszałem - Standardowa usterka w tych modelach wynikająca z kiepskiej jakości materiałów, regenerujemy na podzespołach ,, i tu padła nazwa firmy ktorej nie pamiętam'', koszt to od strony coś pod 500 zł wychodził więc nie tanio.
-
Trzęsie!!!
> Smar odbuduje wszystkie trące elementy o pewną grubość, pytanie czy to wystarczy. W przypadku > niedużych luzów wszystko wróci do normy za ułamek ceny nowych części. Smar niczego nie odbuduje, z całym szacunkiem, ale dziwię się, że takie rzeczy piszesz. W tym układzie występują bardzo duże obciążenia, jak powierzchnia się wytrze to nic jej nie uratuje. Wymiana lub regeneracja i po problemie.