Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

futrzak

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez futrzak

  1. > Przy wymianie amortyzatorow po co zbieznosc? Hmmm, ponieważ należy ją sprawdzić/ustawić po demontażu/montażu kolumny?
  2. > W Matizie kiedyś na gwarancji wymienili mi klocki hamulcowe bo piszczały. Okazało się, że były > rozwarstwione. A przeca to klasyczna część eksploatacyjna, więc mogli się wypiąć. > No ale to było goofniane Daewoo a nie PRESTIŻ... Używanie Daewoo jako argumentu to kiepski pomysł, ponieważ ich polityką było wejście na rynek i serwis robili za darmo, włącznie z częściami eksploatacyjnymi - olej, klocki, tarcze etc.
  3. > Dokladnie, no ale wiesc niesie, ze w japoncach to po 300tkm wytrzymuja Potwierdzam Oczywiście nie znaczy to, że każdy tak przeżyje, ale powyżej 200km to raczej norma, nawet po polskich drogach
  4. > Właśnie też o tym pisałem > Mi jeśli lekarz wyraźnie nie zabroni to na pewno będę dalej jeździł w pasach. Nie zabroni, a jak będziesz chciał takowe zaświadczenie, to pewnie wyda. Jednak polecam jazdę w pasach, rozrusznik aż tak bardzo nie przeszkadza
  5. >> Zgadza się. >> Tu jest podobna sytuacja: na pasie prawym (po naszej lewej) trójkąciki nakazują ustąpić nie wiadomo >> komu. Ten pas się zaraz kończy, co widać na widoku po lewej stronie. >> widok > No to już w ogóle piękne kuriozum, biorąc pod uwagę linię ciąglą. Sytuacja nie jest podobna i jest bardzo czytelna, a że oznakowanie poziome trochę nieszczęśliwe, cóż, wystarczy zgłosić gdzie trzeba, a nie używać jako argumentu w zupełnie innej sprawie. "Rondo" turbinowe, dokładnie wiadomo komu należy ustąpić. > I ustawiających, i majdrujących przez ostatnie lata w PoRD tudziez jego interpretacjach. > Nie wiem czy pamiętasz gorącą dyskusję sprzed kikku lat o skrzyzowaniach z sygnalizatorami i > lamanym pierwszeństwem jednej z ulic? Od zawsze obowiązywała zasada, że gdy działa > sygnalizacja, znaków "nie ma". A tu nagle wychodziło, że jadący z zielonym światłem ma wprost, > muszą ustępować pierwszenstwa nadjeżdzającym z przeciwka i skręcającym w swoją lewa stronę, bo > droga z pierwszeństwem na znakach przebiegala jak L Zdradzisz czyje to pomysły? > I policja twierdziła, że znaki ustalają > pierwszenstwo przed wjazdem na skrzyzowanie, a zielone światla tylko zezwalaja na przejechanie > za sygnalizator Ciekawe skąd masz takie interpretacje: Quote: Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe. 2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi. 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu. > Ostatecznie sprawę rozwiazano tak, że zaczęto masowo kasować łamane pierwszenstwo na skrzyzowaniach > z sygnalizacją świetlną. Bo większośc ludzi i tak jeździła tak, jakby znaków nie było, bo > inaczej takie skrzyzowanie by się kompletnie zatykało. Ale w razie bum była niespodzianka. Żadnej niespodzianki by nie było, a ewentualna likwidacja łamanego pierwszeństwa to naturalna kolej rzeczy, by nie było później głupawych dyskusji i interpretacji. Jeżeli dobrze pamiętam, to żadnych zmian w przepisach w tej materii nie było i od "zawsze" prawdziwe jest, że: 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.
  6. > W Warszawie przez kilka lat policja na tym kokosy radarami robiła na Wisłostradzie. E tam, kokosy. SM próbowała, to tak. > Pod wszystkimi > mostami. Bo wyjazd na most kasował podwyzszenie prędkości do bodaj 70, a znak je przywracający > stał dopiero za mostem i wjazdem z niego na W. Tak, że miałeś kikusetmetrowy odcinek > "utajonego" ograniczenia do 50. Toczyliśmy o to goraca dyskusję z obecnym tu wtedy > Policjantem. Gdy w końcu uznal bezsens tego oznakowania i wystąpil do MZDW o jego zmianę, > tamci odpowiedzieli, że "kierowcy musza się nauczyć przepisów" i oni nic nie zmienią. > Zaoferowałem wtedy tu publicznie ufundowanie dwóch baków paliwa dla wideorejestratorów z > założeniem, ze jeden z nich Policjant puści za dyrekorem MZDW, a drugi za jego rezolutną > rzeczniczką - na kilka dni Tak, żeby sprawdzić, czy sami te wszystkie zakręcone przepisy > znaja i ich przestrzegają No i nagle za jakis czas się okazało, że można było dostawić znaki > podnoszące prędkość zaraz za wyjazdami na mosty i pułapki się skonczyły Taaaa, z kolei ta radosna twórczość doprowadziła do nastawiania mnóstwa znaków, ponieważ zgodnie z przepisami się inaczej nie dało. Pretensje oczywiście były to inż. Galasa (przez wielu oczywiście znienawidzonego). Później tutaj można przeczytać, że co za debil nastawiał tyle niepotrzebnych znaków
  7. > Bo trxzeba na LPG jeżdzic... najlepiej pandą.. Raczej nie jeździć. Co prawda przeczytałem, że za 200zł to 3 miesiące ktoś tam jeździ na LPG, ale cóż, to ciężko nazwać jazdą, nawet jak na pandę trafi. Z prostego wyliczenia (przyjąłem 7l LPG/100km), to wychodzi poniżej 500km miesięcznie. W tym kontekście dyskusja o promocjach dla tankujących jest średnio sensowna
  8. > Wiesz kij ma dwa konce chamowaci kierowcy tirow swim zachowaniem niestety powoduja to ze tak a nie > inaczej widoczni a ze im sie wiecznie spieszy nie zwazaja na innych to i kierowcy osobowek nie > maja za co ich kochac i wpuszczac. Dobra, mechanizm zachowań znany powszechnie, więc nie ma tego co powtarzać. Warto jednak zwrócić uwagę, jak wiele osób sprawy traktuje dość wybiórczo i dość emocjonalnie. Nie tylko na forum. W Polsce prawo nie różni się jakoś specjalnie od prawa w innych krajach, kwestia leży tylko w jego realizacji. Póki nie ma stosownego nadzoru, to chamstwo ma się dobrze, niemniej kultura jazdy się systematycznie poprawia - ewolucja. Zapewne niestety jestem w tej mniejszości (ta mniejszość notuje systematyczny wzrost liczby członków ), która ma świadomość trudniejszego powożenia większymi składami oraz różnymi tego konsekwencjami i potrafi (oraz chce) pomóc/ułatwić im ruch (jak innym zresztą), ale w zakresie słoniowatych trzeba mieć więcej cierpliwości oraz wyobraźni. Tak ogólnie pozwala to na sympatyczną jazdę, mniej nerwów i ogólnie lepszą atmosferę. Nie sposób jednak być ślepym na sytuacje jaskrawego wymuszania, czy też utrudniania jazdy innym, co mam miejsce na autostradach (o czym mowa w tym wątku).
  9. > nie jeździsz dużym wiec nie pisz o rzeczach o których nie masz pojęcia Już Ci chyba pisałem, byś się nie wypowiadał w kwestiach, o których nie masz pojęcia
  10. > czemu zaznaczasz tak usilnie "kierowca ciężarówki"? kierowca osobowki moze? Ponieważ o tym mowa - "wyprzedzanie się tirów na autostradach". Kierowcom osobówek również nie wolno, ale nie o nich mowa w tym wątku. > widzisz i tu jest druga strona medalu. Bo w innych krajach wystarczy włączyć kierunkowskaz i > ludzie w osobówkach hamują żeby Cie wpuscić. Nieprawda. Oczywiście częściej występuje zachowanie w postaci ułatwienia komuś wykonania manewru, ale też i rzadziej dochodzi do "utrudniania i wymuszania", ponieważ kierowcy i do tych zasad się stosują. > U nas niestety kierowcy osobówek są w stanie przyśpieszyć i z km walić długimi bo jedzie książe na koniu... Kuternoga na świni
  11. > No chyba przesadziłeś! Kierowca ciężarówki NIE MA PRAWA rozpocząć wyprzedzania kiedy inny pojazd > zbliża sie lewym pasem! Nie chyba, a z całą pewnością, do tego zapewne celowo. Problem polega na tym, że to MK, a nie HP, więc podobno dyskusja na poważnie > Sytuacja opisana wyżej, jest czstej wody zajechaniem drogi. Bo skoro jestem na lewym pasie w takiej > odległości, że mogę dokładnie ocenić odległość między cięzarówkami, to jestem stanowczo za > blisko żeby te zaczęły się wyprzedzać bez zajechania mi drogi! Szczególnie, że mamy 140km/h vs 90km/h i osobówka nie łamie przepisów, a ciężarówka łamie kilka. Ciekawe jaki sprzęt by trzeba było mieć w oczach, by ocenić tę odległość z 100 metrów > Nawet mając niskie IQ i nawet gdyby TIR miał lewy kierunkowskaz, to nie mam obowiązku zdejmowania > nogi z gazu (nie mówiąc o hamowaniu). Co innego gdybym dojechał do nich będących w trakcie > manewru. W kazdym innym wypadku to będzie zajechanie drogi. Otóż to - jak dojedziesz w trakcie manewru i będą się tak bujać "kilometrami" (nie 30 sekund, a czas liczony w minutach) to mamy utrudnianie. Taka rzeczywistość. Oczywiście nie należy sprawy sprowadzać tylko do takich zachowań - często kierowcy ciężarówek robią to z głową i widać z daleka że rozpoczynają manewr (kierunkowskaz) i wystarczy zdjąć nogę z gazu by sobie to spokojnie zrobili. Oczywiście zgodnie z faktem, że nadzór nad ruchem drogowym w Polsce bardzo kuleje, to mamy nie tylko zachowania poprawne, ale niestety również bardzo niepoprawne. Chyba nie powinienem powtarzać wymiany zdań z kierowcami ciężarówek na trójmiejskiej części S6, gdzie wręcz jest zakaz wyprzedzania przez ciężarówki. O kierowcach wielu osobówek nie chciałbym również ciepłych słów wypowiadać, ponieważ kultury to im często brakuje.
  12. > Generalnie nie ma problemu. Otóż to > Jakbyś przeczytał wątek, to byś wiedział Jakbyś przeczytał wątek, to byś wiedział że czytałem
  13. > Jeszcze w grudniu 2014 tak było. > Teraz obowiązuje ab der Staatsgrenze. > Cel wprowadzenia zmian jest raczej oczywisty No dobra, ale na granicy można kupić, więc w czym problem?
  14. > To swoją drogą - ale jednak warto wiedzieć, kto w rzeczywistości miał pierwszeństwo. Dostawca pizzy
  15. > Owszem, niepotrzebnie mieszając różne sprawy. Na obecną chwilę, to Ty na siłę próbujesz wymieszać różne sprawy. > Wręcz przeciwnie. To nie ja stwierdziłem jakoby manewr taki był niebezpieczny. W jakiś sposób > uciążliwy - owszem, ale nie niebezpieczny. Powtórzę do czego się odnosiłeś: Quote: Dodatkowo nawet nie chodzi > wprost o powodowanie zagrożenia (co jednak ma często miejsce), a o utrudnianie ruchu innym. Teraz twierdzisz, że "W jakiś sposób uciążliwy" i jednocześnie zaprzeczasz, jakoby był utrudniający innym ruch. Dodatkowo w ramach ściemniania dokładasz tekst: Quote: Chodzi mi o to, że osobówkom ciężarówki najbardziej przeszkadzają w... łamaniu przepisow. > Nadużyciem jest twierdzenie, że zakazy wyprzedzania dla samochodów ciężarowych wprowadzane są z > powodu uciążliwości przez nich generowanych podczas wyprzedzania. Być może w niektórych > przypadkach tak jest (np. na podjazdach) ale sugerowanie jakoby gros zakazów miało taki > podłoże jest twierdzeniem nieprawdy. Nadużyciem jest najwyżej Twoja interpretacja, która ma prowadzić do wniosku (oczywiście jedynego prawdziwego), że ograniczenie wyprzedzanie przez ciężarowe pojazdy nie jest wprowadzane z powodu uciążliwości oraz bezpieczeństwa, co ma udowodnić Twoją tezę o szybkich i wściekłych, którym ciężarówki przeszkadzają. > Zajechanie drogi jest też czymś innym niż samo wyprzedzanie z małą różnicą prędkości. Quote: Dodatkowo nawet nie chodzi > wprost o powodowanie zagrożenia (co jednak ma często miejsce), a o utrudnianie ruchu innym. > Sam piszesz żeby nie odchodzić od meritum. Tak, ponieważ próbujesz wmieszać do dyskusji i ciężarówkach na autostradach parę innych kwestii, by później użyć tego jako argumentów. Zapędziłeś się i to zdrowo. > Zważ też na taki drobiazg, że dość trudne do przeoczenia są dwie ciężarówki jadące tuż za sobą (one > nigdy nie zaczynają wyprzedzania z daleka lecz po dojechaniu pod zderzak poprzedniej - właśnie > po to żeby minimalizować uciążliwość) i trzeba mieć wyjątkowo niskie IQ żeby nie przewidzieć > co się w takiej sytuacji może zdarzyć, beztrosko dalej naciskając gaz. No tak, teraz będziesz wyciągał argumenty o niskim IQ kierowców, którzy z daleka są w stanie ocenić, czy ciężarówki już siedzą sobie na zderzaku czy też nie. Świat nie jest binarny i nie dzieli się idiotów w osobówkach i super kierowców w ciężarówkach, którzy z narażeniem życia nie chcą innym utrudniać ruchu > Ta fotka była odpowiedzią na dygresję, którą nie ja zacząłem. Więc nie mi ją wypominaj. Znaczy ? Tak prawdę powiedziawszy to była uzupełnieniem Twoich dygresji, które wskazałem nawet w tej wypowiedzi. Trzymaj się może tematu
  16. > Od początku piszę, że tam gdzie jest takie ograniczenie i jest łamane to należy się mandat. Mówimy nie tylko o tym. > Chodzi mi o to, że osobówkom ciężarówki najbardziej przeszkadzają w... łamaniu przepisow. Tobie zapewne tak, tylko dyskusja jest nie o tym, a o skutkach wyprzedzania przez ciężarówki. Wymyśliłeś sobie ten argument i kierujesz dyskusję na boczny tor. > Jazda z maksymalną możliwą prędkością i wyprzedzanie pojazdu jadącego z prędkością mniejszą nie > może być utrudnianiem ruchu. Może być i jest, stąd stosowne przepisy w tej materii oraz wprost zakazy wyprzedzania. > Brak w tym zarówno celowości jak i zaniedbania prowadzącego do > powstania utrudnienia. Sama obecność na drodze pojazdu wolniejszego od Ciebie nie jest > wystarczającą przesłanką żeby go oskarżać o to, że utrudnia Ci ruch. Ubaw po pachy - w sytuacji gdy lewym pasem porusza się pojazd z prędkością +50km/h, rozpoczęcie manewru wyprzedzania jest utrudnieniem. > To dobre. Taki fakt. > Rzeczywistość jest taka, że nie boli mnie gdy droga którą jadę nie jest moją wyłączną własnością. > Gdyby u nas wszyscy choć w połowie tak przestrzegali prawa w odniesieniu do siebie jak chcieliby > tego od innych to bylibyśmy krainą mlekiem i miodem płynącą. Generalnie rzecz biorąc dryfujesz w kierunku wygodnym dla siebie, ale niekoniecznie związanym z tematem dyskusji, co zresztą pokazałeś w fotkach wielopasmowych autostrad, gdzie ludzie się poruszają wszystkimi pasami z podobną prędkością. Ta dyskusja jest o czymś innym.
  17. > Tam gdzie jest to problemem to stosuje się ograniczenia. W Polsce wygląda to trochę inaczej: W Polsce jest podobnie. > Kierowca ciężarówki powoduje zagrożenie, gdyż zmusza do zwolnienia kierowcę osobówki jadącego > 150km/h, co z kolei zmusza do awaryjnej reakcji jeszcze innego jadącego jeszcze szybciej. > Ten przykład jest na pewno wyssany z palca, gdyż w Polsce nawet w najbardziej sprzyjających > warunkach nie wolno jeździć szybciej niż 140km/h. Nie obronisz swoich teorii (wyssanych z palca), ponieważ jesteśmy jedynym krajem w Europie, gdzie na autostradach jest dopuszczalna 140km/h (pomijam Niemcy, gdzie ograniczona jest znakami, a nie administracyjnie) i jakoś wszędzie są stosowne ograniczenia. Dodatkowo nawet nie chodzi wprost o powodowanie zagrożenia (co jednak ma często miejsce), a o utrudnianie ruchu innym. Jak tak czytam Twoje wypowiedzi, to mam wrażenie że autostradami bardzo mało jeździsz, bądź masz dość dziwaczne widzenie tunelowe, które wypacza rzeczywistość. > Bardzo ładny przepis. Tylko jego interpretacja leży. Interpretacja nie leży, ma się dobrze, czyli stoi. Jedyny problem jest z nadzorem nad przestrzeganiem prawa i z tym trzeba walczyć. Tyczy to nie tylko kierowców ciężarówek.
  18. > Polscy kierowcy mają problemy nieznane innym nacjom. Tak, w szczególności problemy przypisane im przez Ciebie - zmartwię Kolegę, ale te problemy te występują wszędzie, stąd ograniczenie ruchu ciężarówek oraz zakazy wyprzedzania. Określenie "wyścigi słoni" ("Elefantenrennen") dziwnym trafem jest pochodzenia niemieckiego. Najwyraźniej jednak "walczymy" z problemami dość uniwersalnymi, które w Polsce również występują. > Jeśli jest zakaz wyprzedzania - powinien być mandat. Jeśli nie - co komu do tego, że się > wyprzedzają? Wolno im. Nie: Kodeks wykroczeń: Art. 90. Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania, podlega karze grzywny albo karze nagany. PORD: Art. 19. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany: jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym; Taryfikator: 1. Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym (mandat 50-200 zł, 2 pkt karne).
  19. > dokładnie taką sytuację opisałem-delikwent przyspiesza, a ja niestety już szybciej nie mogę. > Sytuacja w sumie inna, niż te, oktorych tu mamy awanture. Obawiam się, że niekoniecznie inna, a co awantury - to już Twoja interpretacja > Nie pisałeś, ale ton wielu wypowiedzi w tym temacie jest w stylu "zakazć ciężarówkom wyprzedzania, > bo mi to przeszkadza jechać 150km/h". To może w takim "tonie" nie pisz w odpowiedzi na to moją wypowiedź, w której nic takiego nie było, a wręcz przeciwnie - pisałem na temat negatywnych zachowań niektórych kierowców osobówek. Ja nie odpowiadam za Twoje interpretacje wypowiedzi innych osób. > Jak pisałem, sam fakt wyprzedzania nie jest problemem, > tylko samo wykonanie. Opisywana różnica 5km/h to jest nie taki problem, bo to i tak w miarę > sprawnie idzie, często różnica to 1-2km/h, a i tak żaden nie chce być mądrzejszy i nie nogi z > gazu nie zdejmie. Jak już pisałem, to 5km/h różnicy to przy sprzyjających wiatrach ~30 sekund, 1-2 to pod 3 minuty podchodzi. > Kurcze wiesz, ciężko się pisze jedną ręką... wyprzedzając innego TIR'a. To sporo kosztuje > W UK jeszcze się nie spotkałem, zeby kierowca miał płacone innaczej, niż za czas pracy. Nie piszemy o zarobkach kierowców w UK, a o zachowaniach kierowców na kontynencie...
  20. > Nareszcie, choć dluga droga jeszcze Od dawna.
  21. > jezdzisz jeszcze gdzies indziej niż tylko przytaczony przez Ciebie przykład Niemców? Tak. > Ja średnio w Europie przejezdzam 15kkm miesięcznie i jakoś nie widzę zeby w D kierowcy nie łamali > przepisów odnośnie zakazów wyprzedznia. Nie widzisz tego bo 90% autostrad w D są trzypasmowe i > zawsze mozesz wyprzedzić osoboówką. Przeoczyłeś to o czym pisałem
  22. > Zdarzają się takie trasy że trzeba lecieć cały czas 90 żeby zdążyć. Tak, tłumacz mi jeszcze. Złap gumę, czy korek z okazji czegokolwiek i możesz sobie w buty włożyć te teorie > Ale co o tym może wiedzieć kierowca osobówki? Pewnie więcej, niż Ci się wydaje > Szkoda tłumaczeń, bo i tak każdy ma swoją rację. Dyskutujemy raczej nie o racjach, a o skutkach pewnych zachowań na drogach. Całe szczęście, że nawet w Polsce zaczęto pilnować przepisów w zakresie czasu pracy kierowców itd.
  23. > Często to tak się odbywa ale czasami złośliwa menda przyspieszająca, po prostu nie odpowiada na CB Cóż począć - jak jest każdy widzi, a diter_-owe pierniczenie i wielkich zyskach z teoretycznych 5km/h więcej na autostradzie można włożyć między bajki.
  24. > Ale jaki przepis? Nie wyprzedzam na zakazach a że czasem kierowca-debil z pojazdu obok zaczyna > przyspieszać jak już zacząłem wyprzedzać to gdzie moja wina? Nie musiałeś wyprzedzać, mając świadomość, że niekoniecznie się uda > A nawet jak ja mam na liczniku 90 a wyprzedzany 89 to trochę poczekasz i już. Tak, ze 150 sekund, czyli 2,5 minuty? Może trochę dłużej, skoro takie wyścigi to nic specjalnego > Dotyczy to zarówno osobówek jak i ciężarówek. Nie, zasadniczo dotyczy to tylko ciężarówek .Osobówki jeżdżą szybciej i są krótsze, co skutkuje dużo krótszym czasem ewentualnego utrudnienia
  25. > Czemu wyprzedzający? analogicznie, jak zaczynasz kogoś wyprzedzać i ten ktoś zaczyna przyspieszać, > to za to, że musisz uciekać za delikwenta winisz siebie? Wiesz, a z takimi analogiami to uważaj. Jeżeli masz doświadczenie, to doskonale wiesz jak może wyglądać sytuacja > Patrzysz na temat bardzo jednostronnie, osobówki nie mają pierszeństwa przed ciężarówkami, drogi są > dla wszystkich. Chciałbyś - gdzie ja niby pisałem o jakimkolwiek pierwszeństwie osobówek? > W 99% opisywanych na forach "problemó" na grogach wystarczyłoby odrobina > wyobraźni i uprzejmości. W Polsce na drogach niestety hamstwa nie brakuje i o ile wuważam, że > jego poziom jest podobny w osobówkach iciężarówkach, to w tych większych znacznie bardziej > widoczny i uciążliwy. Idąc tym tropem, to w Polsce posiadamy słowniki ortograficzne ( ), a sytuacja wynika z tego co już opisywałem. > P.S. Inna sprawa, to taka, że większości krajó zachodnich kierowcy mają pąłcone za czas pracy, nie, > jak większość kierowców na polskich autostradach, za km/kurs. Obawiam się, że powyższe nie jest prawdą

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.