Zawartość dodana przez futrzak
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> w sprawie: > http://automobilownia.pl/miasta-dla-bogatych/ Bardzo fajny materiał, warto przejrzeć też materiały do których się odnosi/na których się opiera (np. jakiś tekst ).
-
Polska dieslem stoi-jeździ!!??
> najlepsze jak tankujesz do pełna, idziesz płacić a gość pyta "zbliżeniowo" A jaki widzisz w tym problem? Za pełny bak benzyny czy gnojówki tak nie można?
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> roznica jest taka,ze w innych krajach masz alternatywe.masz doplate do zlomowania albo mozesz > zalozyc dpf-a do swego auta ze znizka.przykladowo w UK auta sprzed 2001 roku maja podatek > drogowy nie uzalezniony od emisji spalin.dlaczego? > aby wlasciciel takiego auta nie stracil poprzez niesprzedawalnosc takiego modelu-przeciez kupujac > nie wiedzial,ze wejda nowe przepisy > czegos takiego brak w polskiej wersji. Na obecną chwilę, to "w polskiej wersji" nie wiemy co jest, a chętnie bym się z tym zapoznał. Co do tego jak jest w innych krajach - jest różnie i w Niemczech w swoim czasie można było katalizator dołożyć i uniknąć większych podatków. Generalnie różne są rozwiązania
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Dyskusja jest trochę akademicka. Nie udowodnisz że komunikacja zbiorowa jest bardziej komfortowa od > indywidualnej. > Nie znaczy to że jeżdżący nią są gorsi ale jeśli patrzymy pod kątem wygody to wnioski są oczywiste. Abstrahując od tego (oraz jak) co imć Polarny pisał, to ja jednak nie do końca się zgodzę z tym co napisałeś. Niewątpliwie subiektywny komfort przebywania w tych dwóch środkach transportu wypada na korzyść komunikacji indywidualnej (i ile samochód posiada to czego od niego oczekujemy i jest to sprawne), ale za chwilę mamy problem z korkami (czas przejazdu), parkowaniem oraz umęczeniem (tak, ja wiem, klimka, automat, muzyczka). Ja już pisałem tutaj, nie mam żadnych problemów z jazdą w garniturze itd. po mieście zbiorkomem, ale nie twierdzę, że we wszystkich miastach jest tak dobrze. Z tego co piszesz wynika, że nie masz większych doświadczeń z codzienną jazdą po dużym mieście, a tutaj to jest przepaść w doświadczeniach.
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Być może to ja jestem kłamcą, ale często tamtędy jeździłem i - z tego co pamiętam - 50 ustawili po > wyskoku Zientarskiego. Na taką pamięć to uważaj, na nazywanie kogoś innego kłamcą tym bardziej > Przyczyną tej 50 - tak czy owak - była hopka. Przyczyna zniknęła - > ograniczenie zostawili. Przypomnę więc, czego to miał być niby przykład (przedstawiony przez Ciebie): Quote: Bo to takie polskie. Jest wypadek przy 150 na ograniczeniu do 70? Ustawmy ograniczenie do 40. 1. polskie? - znaczy co polskie? 2. Jest wypadek przy 150 na ograniczeniu do 70 - zwykła manipulacja. Teren zabudowany, brak podwyższenia prędkości do 70km/h. 3. Ustawmy do 40km/h - nic takiego nie miało miejsca, i tam gdzie było 50km/h, nadal tak pozostało, ale dodatkowo przybyły bariery ochronne. Oj, nie obronisz w jakikolwiek sposób swojej teorii o tym, że to polskie, oraz sugerowanych zachowań drogowców, a manipulacje pozostaw dla siebie
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> A twoje kłamstwo, jakoby wcześniej było tam 50 km/h po 23 to czym jest? Przejawem bystrości? Nie mam w zwyczaju kłamać i jak pisałem, przed wypadkiem Zientarskiego było ograniczenie stałe 50km/h oraz A11. Zamiast chamskich zagrań (za które dostaniesz w końcu bana), przeszukaj archiwum MK/HP - po wypadku była dyskusja na ten temat i były zdjęcia z tego miejsca.
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Tak. W Krakowie czy w Warszawie zbiorkom to absolutna porażka pod każdym względem, nawet > finansowym, nie mówiąc o czasie dojazdu. Kiedy miałeś okazję korzystać ze zbiorkomu w W-wie? Mam dziwne wrażenie, że Twoja opinia delikatnie powiedziawszy ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Oczywiście, można mieć trochę uwag, ale ogólnie w W-wie jest bardzo przyzwoicie i systematycznie się poprawia. Tyle, że wygląda to na jedyną aglomerację/konurbację w PL, w której to działa względnie sprawnie. > Co innego Londyn czy Moskwa... Tak, wielkim światem zaleciało
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Ale nie przez całą dobę. Przez całą dobę, a jeżeli masz na myśli 60km/h po 23 to ogólnie głupota i nadzieję że przywrócą jedno ograniczenie, niezależnie od pory dnia. > Hopkę wyrównali, ograniczenie w dzień pozostawili, w nocy zaostrzyli - bo > przy 150 facet zaliczył filar wyskakując z hopki, której juz nie ma. Niczego nie zaostrzyli. W tzw. międzyczasie dołożyli bariery energochłonne, ponieważ radosna twórczość upalaczy nocnych (w tym BMW) zakończyła się na innym filarze. To była lokalna atrakcja > Jak tam sosna? Trzyma się jeszcze? Nie wiem, Ty w nią systematycznie tłuczesz
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Bardzo śmiałe założenie. To nie jest założenie, poczekam > Poczytaj sobie o fenomenie zwanym "Hopką Zientarskiego". Jak to się mówi - jak dzik w sosnę? Na "Hopce Zientarskiego" od zawsze było 50km/h oraz A11, ziutek zaliczył lot koszący przy 150km/h, 50km/h zostało, A11 zdjęli po remoncie. Dalej chcesz wciskać kity o ustawianiu 40 zamiast 70, ponieważ ktoś przyłożył przy 150km/h?
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Bo to takie polskie. Jest wypadek przy 150 na ograniczeniu do 70? Ustawmy ograniczenie do 40. Hmmm, to Twój pomysł i zapewne będziesz miał problem ze znalezieniem choć jednego takiego przypadku > To tylko przykład - nie zamierzam rozwijać tego offtopu. Nawet offtop powinien być sensowny
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Nie ma jak w tramwaju. Jestes panem swojego losu. Tak, od jakiegoś czasu są nawet pośpieszne i mają przystanki na żądanie
-
Solidność ustawiania znaków
> jedyną bojaźń czują przed tramwajem > Podobnie jest na Karczemkach /tylko, że bez tramwaju/ ale tam niektórzy potrafią pod prąd zasunąć, > bo mają 2 albo trzeci dom od skrzyżowania Sugerujesz, że moja opinia o poprawieniu się kultury jazdy w tych okolicach (pewnie nawet bym nie wiedział, że jestem na Karczemkach) jest bezpodstawna?
-
Solidność ustawiania znaków
> poważnie chętnie pokażę, lepiej zrobić stopkę żeby z lewej strony nie oberwać Z góry dziękuję - trochę się kręciłem w sierpniu, grudniu i styczniu. O dziwo przeżyłem
-
Solidność ustawiania znaków
> to jak na Gdańsk się powołujesz- faktycznie sporo jest skrzyżowań równorzędnych które zostały > utworzone na fali tej akcji Efekt jest taki, że obcy patrzą na znaki, miejscowi na pamięć się > kulają Naprawdę jak ktoś chce sobie "zrobić" auto na cudzy koszt to nie ma lepszej okazji Aż tak źle? Jako przyjezdny nie zauważyłem, choć do kultury jazdy lokalesów mam wiele uwag od lat i w mojej opinii bardzo się ona poprawiła
-
Solidność ustawiania znaków
> Czy w zamian mogliby dorzucić dużo takich znaków? > Bo póki co jedyny plus takich skrzyżowań to możliwość podjazdu na stłuczkę, ale żeby to usprawnialo > ruch to powinny być takie znaki - bo bez nich mało kto kuma kto ma pierwszeństwo... W W-wie w niektórych miejscach takie znaki dostawili mimo braku zmian w organizacji ruchu, a ogólnie to ciężko mi się wypowiadać o miejscach w których nie bywam codziennie.
-
Solidność ustawiania znaków
> Tak bardzo temat jest "przemyślany", że ktoś się wreszcie puknął w łepetynę i postanowił w tej > całej ..... agencji towarzyskiej zrobić porządek . Zadałeś sobie trud przeczytania tego materiału? Quote: akcji trwającej pięć lat Znaczy nie ktoś wreszcie, a działania trwają od lat, o czym już pisaliśmy Kolejna kwestia to zmian organizacji ruchu: Quote: Drogowcy wprowadzają w mieście strefy skrzyżowań równorzędnych wraz z obowiązującym na całym ich terenie ograniczeniem ruchu do 30 km/h i stąd jest możliwość usunięcia z nich znaków związanych z pierwszeństwem lub brakiem pierwszeństwa przejazdu oraz obowiązującą tam dozwoloną prędkością. Znikają także znaki informujące o progach zwalniających w tej strefie, kierowca bowiem stosując się do ograniczeń prędkości może dostrzec każdy próg oraz pokonać go bez szkody dla pojazdu. W zamian - jedynie na wjazdach do tych stref - ustawiane są duże tablice informujące o obowiązujących w nich zasadach ruchu. Po raz kolejny mogę stwierdzić, że Twoje doniesienia dość mocno mijają się z rzeczywistością, ale efekt podsumowania bardzo medialny
-
Niezły kamuflaż Policji
> Co się dziwić, skoro Wardęga dostał 1500 za gadanie przez ciasteczko Twój bohater dostał za: Quote: Art. 66. § 1. Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1 500 złotych.
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> nie sposób się nie zgodzić, czasem ludzie jakby mogli to by schodami do urzędu czy sklepu wjechali > Nawet jak są płatne strefy parkowania, to aż czasem żal bierze co ludzie potrafią wyczyniać, > żeby za parkowanie nie płacić. Kilka razy spotkałem się przy wyjeździe czy "może pan kwitek > dać" Tak, stąd (między innymi) nie rozumiem czemu od tak podwyższać opłaty, zamiast najpierw powalczyć z patologią.
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Tez jezdze i mam takie same przeyslenia. Jeżdżę zbiorkomem i tych "śmierdzących meneli" spotykam częściej niż raz na rok, ale to wszystko jest uzależnione od trasy/linii itd. Z tym, że "śmierdzące menele" to może mało precyzyjne określenie - regularnych meneli spotykam rzadko (w pojazdach - na pętli W-wa Natolin Płn. regularnie ), dużo częściej są to ludzie średnio zainteresowani higieną osobistą, że tak powiem. Tak czy inaczej ze zbiorkomu korzystam chętnie, szczególnie w centrach miast (najczęściej poruszam się jednak po stolicy Polski), rekreacyjnie też. Mało tego, na mniejsze zakupy często biegamy na piechotę, a samochody sobie stoją pod domem/na parkingu. Warto, nawet dla własnego zdrowia, bez ekologicznej ideologii Oczywiście nikomu nie polecam noszenia zgrzewek wody na plecach - sam nie mogę > Niestety u nas jest brk poparcia spolecznego na > podyzszenie oplat za parkowanie centrum jak i za abonament. IMO za parkowanie w centrum > powyzej godziny powinna byc oplata 10zl. Dodatkowo rocznie 1200zl dla mieszkancow. A moze i > wiecej. Nie wiem czy trzeba podwyższać opłaty za parkowanie, natomiast z całą pewnością należy odholowywać pojazdy nieprawidłowo parkujące na parking miejski, ze stosowaną odpłatą. Wiele osób szybko się nauczy, że nie warto się pchać samochodem do centrum.
-
Niezły kamuflaż Policji
> To jest głupie strasznie. Powinni jeździć tylko i wyłącznie oznakowanymi tak by byli widoczni i > rozpoznawalni z daleka to ludzie by jeździli zgodnie z przepisami, a o to chyba chodzi Mylisz się - nie tylko i wyłącznie, a również, co też czynią. Ludzie powinni przestrzegać przepisów "sami z siebie", a nie tylko na widok oznakowanego radiowozu.
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> To taki twór, istniejący w kraju cokolwiek bogatszym. "Przecież Amerykanie w nich 40 lat forsę > pompowali. A w nas, Ruskie - Marksa i Lenina.". Widzę, że ciężko jest się zastanowić nad odpowiedzią, łatwiej komunałami polecieć. W przypadku pojazdów benzynowych, to na zieloną (wszędzie można dojechać) wystarczy Euro 1, bądź rejestracja od 1993 roku. To są samochody w wieku 22 lat. Śmierdzące klekoty dopiero od 2006 (9 lat). Marksa i Lenina możesz sobie w buty włożyć
-
Kolejny pomysl zeby Polacy kupowali nowe auta
> Ciekawe co o tym mysla forumowicze?. Smog, smogiem, ekonomia ekonomią... > zakaz wjazdu starych aut do centrów - projekt "Umweltzone" coś Ci mówi?
-
Niezły kamuflaż Policji
> Ludzie, ale czy wy wiecie, że zagrożenie nie wynika z zajętej reki, tylko z dekoncentracji > dzwoniącego? Mylisz się - badania już wielokrotnie wykonano i jak najbardziej taki gadający z łapki jest parę razy bardziej zdekoncentrowany od gadającego przez zestaw. O zajętości łapki to nawet nie wspominam > Z głupim prawem trzeba walczyć, a nie niewolniczo przestrzegać, bo tak kazali. > W kwestii bezpieczeństwa na drodze zestaw głośnomówiący praktycznie nic nie zmienia. No, ale masz jakieś wsparcie?
-
Niezły kamuflaż Policji
> kusisz mnie do spędzenia kreatywnie tygodnia wolnego ... To uważaj na FR, bo możesz stać obok i nie zauważyć
-
Niezły kamuflaż Policji
Nie mam nic przeciwko takim działaniom, szczególnie w zakresie gadania przez telefon bez zestawu. Podobnie ja nie ma nic przeciwko maskowaniu FR (i podobnych), a co oznakowania o możliwości pomiaru jestem bardzo sceptyczny. Żeby nie było - jestem przeciwny pozaprawnym zachowaniom nielicznych SM (czy pojedynczych osób) i to należy ścigać dość konkretnie.