Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

koNik

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez koNik

  1. > Nie sądzę żebyś akurat Ty się dał tak głupio w kanał wpuścić. > Mowa tu jest o 25-latkach kupujących jako pierwszy samochód auto na które ich nie stać. za marzenia trzeba płacić ja ich rozumiem
  2. > Albo bądź mądry i nie kupuj starego strucla z wielkim silnikiem > bo na nim stracisz przy odsprzedaży. to o mnie?
  3. > W Kalifornii chyba klimat jednak sprzyja starym samochodom (powietrze jest suche a opady bardzo > rzadkie). to jest naprawdę piękna sprawa, moje W108 jest właśnie z LA i nigdy nie było dotknięte blacharsko, a całe podwozie ma... szare w takiej fabrycznej konserwacji jeszcze
  4. > To że w Polsce przestali kupować używane, to trochę odbiega od pojęcia "zbankrutował"... http://www.youtube.com/watch?v=mat7pvqMm_E
  5. > Problemy z nowymi autami mają głównie kupujący samochody mocno używane - a to dwumasa, a to turbo, > a to rdza, a to jeszcze coś... Nabywcy nowych samochodów cieszą się bezawaryjnością, a co kogo > obchodzą problemy właścicieli 10-letnich aut? To jest tak samo jak w przypadku lodówek czy > telewizorów - kiedyś służyły po 20 lat i był mocny rynek używanych, teraz to margines. Z > samochodami dzieje się niestety podobnie. Kupujesz nowy, jeździsz z bananem na twarzy przez 5 > lat, potem sprzedajesz za grosze i kupujesz nowe. A problemy z 15-letnimi samochodami na > normalnych rynkach są równie istotne, co problemy z rynkiem 15-letnich pralek u nas. prawda jest taka że kupić taką 10 letnią Mazdę to głupszy pomysł niż np 20-letnie Audi 100/BMW E34/ MB W124 Zresztą ceny za egzemplarze w podobnym stanie będą tu tez zbliżone, co świadczy o tym o czym świadczy
  6. > Taka sytuacja > nie wiem po co na myjnie przyjechał bo wyglądał na czystego, w dodatku w kwiatkach W110, zderzaki w srebrzance
  7. > To zerknij na moja. > Rocznik 2004. Polonez tak nie rdzewieje
  8. > oj nie generalizuj. tam ludzie restaurują auta porządnie, oddzielają bude od ramy do tego w > ciepłych stanach, rdza to marginalny problem, dlatego "łatwiej sie robi".... > u nas raczej dopatrywałbym się większego udziału druciarstwa > ano. nie mówię że nie, tyle że oni strasznie lubią włókno szklane aut z ciepłych stanów bardzo im zazdroszczę
  9. > wszystkie prawie otwarte maski mają. popsuły się? > nie no mega auta, w mega stanie, u nas na zlotach jeszcze takiej "jakości" nie ma mam słabość do > Impali po serialu Supernatural też bym ją wybrał jakbym szedł w amerykańskiego klasyka. z tą U.S. jakością to bym nie przesadzał, nie chciałbyś wiedzieć jak tam sie blache "robi" w wielu przypadkach Na zdjęciu wszystko wygląda ładnie
  10. koNik odpowiedział czajnior na temat - Motokącik
    > Niech się uczą od japończyków i > amerykanów - łańcuch wymienia się po 300 kkm, albo i później, generalnie najbardziej > bezproblemowa część w silniku niech się nauczą od siebie samych - w Mercu czy BMW z lat 70/80 łańcuch wymienia się +/- przy 700kkm
  11. > No i o to właśnie chodzi. To jest fajne. Nawet jeśli nie liczyć różnic w silnikach, skrzyniach i > napędach. Trzeba doceniać różnice i nimi się cieszyć. Wtedy producenci zrozumieją, że chcemy > konkurencji, a nie unifikacji. hehe, dobry żart - skoro dla Ciebie tak wiele różnic od mainstreamu wyrażają sobą Dacia i Suzuki to powiedz mi w jakich kategoriach nalezy rozpatrywac Syrenę R20 i Tarpana? To powinna być dla Ciebie ekstaza dopiero > I właśnie tych sposobów poszukuję w nowych autach. Jeśli znajduję, cieszę się, jeśli nie, smucę. a ja się smucę, bo nie bawi mnie pozycja za kierownicą rodem z dostawczaka, słabe materiały, silnik w stylu "zapchajdziura" i ogólny "dizajn na odpieprz się" poparty wydatkami na marketing sięgającymi 50% projektu > Masz rację. To jest wartość. > One też są szalenie istotne. > Wcale nie olewam, piszę przekornie, żeby Cię przekonać, że nie ma takiego podziału jaki tworzysz. jest jest, i powiem Ci więcej - ku mojej radości coraz więcej ludzi go zauważa - nawet tu na AK często widać posty rozczarowania coraz to nowszymi wydumkami > Jeśli ktoś jest przekonany, że E12 i W123 są identyczne to się tak samo myli jak Ty mówiąc o > bohaterach wątku. To są POZORY podobieństwa. Jakie pozory? mechanicznie te auta są bardzo do siebie zbliżone. Widać w nich odzwierciedlenie modułowego tworzenia aut. A co gorsza jazda nimi, którą tak się szalenie cieszysz jest z grubsza rzecz biorąc - identyczna Różnica w jeździe między Sx4 a Dacią a nawet nowym BMW jest grana na piano, różnica między starym Mercem, Wołgą, Ładą to forte fortissimo I jest tak zrobione PO TO żeby Twoja czy moja BABA mogła wsiąść do dowolnego auta i pojechać bez problemów. I ja to akurat rozumiem, tylko że cierpi na tym fun, bo baba właśnie auto użytkuje. Ha, ależ ze mnie szowinistyczna świnia > Mnie właśnie nęci każda oznaka wystawienia nosa przed szereg Focusów, Golfów, Astr i Giulliett. A > Lodgy i SX4 właśnie ten nos wystawiają. ja tam nie widzę w nich nic nadzwyczajnego - Dacia to "Renault wannabe" a SX4 to SUV wannabe. Większość właścicieli tych aut pewnie z chęcią zamieniłaby się na Paska w Tedeiku > Golfem, a SX4? Mam się wydurniać i pokazywać palcem oczywiste elementy? a co będziesz pokazywał? większe koła, dłuższe wahacze? Koncept jest z grubsza zbliżony poza tymi niuansami. > No i wiem jak w perspektywie czasu zmienia się świat motoryzacji... > Nic się nie zapętliłem. 2101 to nawet nie ruska Łada tylko włoski Fiat 124. Kupić licencję to każdy > ..... umie. Wartość ideologiczna w swoich czasach - żadna. Wartość SX4 w swoich - duża, powtarzam - nie widze nic wyjątkowego w tym aucie, jechałem nim i jedzie się nim jak kazdym współczesnym, tanim, głośnym, niewygodnym autem a jeśli tak jedziesz po 2101 to przy Dacii to i tak wielka sprawa, bo przynajmniej Łada kazała Fiatowi zmienić licencję na +, a nie jak Dacia naśladuje Renault na - > szacunek za własny pomysł i nie uleganie unifikacji. Nie zmienia to faktu, że jazda dziś taką > Ładą to przyjemność, ale co z tego? klimat, obiektywnie to dla wielu udręka - dla mnie to wspomnienie młodości > Niech będzie, że do niczego. Ale rywalizacja filozofii wolnossącej i turbo jest fajna i ciekawa. tak powyżej 300KM ok > Może pralek, a może 7 pasażerów? Patrząc w Twój "zerojedynkowy" sposób to GAZ 24 = Hyundai Elantra Wołga też była 6 a nawet 8 osobowa (kombi) no i co powiesz? > dziś. I czemu służy takie gadanie? > Jak wystroiłeś, tak paliłeś. > Nowe technologie w realia PRLu...no fajnie. za PRL nie było analizatorów spalin? dobre sobie - nawet taki jeden ruski mam gdzieś w garażu > Chwała Twym poświęceniom, ale za mało jak masz czas odbierać poświęcenia innym. > Jesteś w błędzie. Prowokuję Cię do wysunięcia głowy ponad chromowany zderzak. nic nie odbieram, prowokuję Cię abyś zaczął szukać tego czego szukasz tam gdzie masz szansę to znaleźć, a nie tam gdzie tego nie ma Tylko to wymaga większych poświęceń niż obsługa Audi z 96 czy Dacii z 11 > Nie jest. Jest zaspokojeniem ciekawości. Której Tobie brak i dlatego zakładasz, że coś jest jakieś. Mi brak ciekawości? idę o zakład że o nowinkach technologicznych w autach wiem więcej niż Ty - mało tego cześć z nich "temi ręcami" obsługiwałem i naprawiałem. bo lubię. Dzięki temu tez widzę bezsens niektórych współczesnych rozwiązań. ALE widze też bezsans niektórych starych, jak np gaźnik - wtrysk jest o wiele bardziej użyteczny i prostszy > Naustawiałem się, dziękuję. czyli jednak leń > Nie. Moją Dacię mam do malowania felg na biało i montażu halogenów dalekosiężnych. do takich celów to akurat są fajniejsze auta > Jazda nią sprawia mi ogromną, niekłamaną radość. Ponieważ auto jest prymitywne, czuję, że JADĘ. i tu znów Łada będzie lepsza > Z czego? Przecież nie sprzedam starego auta w idealnym stanie bo rynkowo jest warte 8000 zł, a > realnie 60000 zł. Ależ nie namawiam do tego, tylko raczej klasyk z tego nei wyrośnie. Widać to i teraz po Audi z lat 60/70 których raczej nikt nie chce do takich celów. Pod tym względem to już lepiej trzymaj tą daćkę > Przekroczy wiek emerytalny. i ja też > Nie. To Ty irytująco zarzucasz mi dorabianie ideologii więc w taki sposób próbuję Cię nakłonić do > czytania, rozumienia i przemyślenia. ja Ci nic nie zarzucam, Ty dorabiasz ideologię do zwykłych, najpospolitszych aut \ > Co vice versa? Ja nie stosuję Twoich praktyk...co najwyżej złośliwie, a Ty w swoje wierzysz! Czucie i wiara bardziej mówią do mnie... > Ale co oni nas obchodzą? Patrzysz na ludzi czy na samochody? A może jesteś ofiarą syndromu Top > Gear? Czyli kretyńskiego (acz często zabawnego) patrzenia na samochód przez pryzmat > właściciela, a nie twórcy. No to powiem Ci, że to jest dla jaj, dla show. Z tego jest beka, czyli co, patrzymy na samochody jak na pomniki, a nie utylitarnie? pod tym względem znów starsze są lepsze > ale prawda jest inna. > No to właśnie to piszę, a jak się potykam o takie wydumki jak Lodgy czy SX4 to się cieszę bo są > inne! Jezu...trudniej przeforsować Twoje myślenie niż angielską obronę Polakom. po prostu dla mnie one niczym nie różnią się od mainstreamu, poza tym że są hmm... gorsze? > No właśnie nie. Dla mnie wszystko jest różne. Kiedyś nawet tu pisałem, że dla mnie Flex Ride w > Insigni zmienia cały charakter - beznadziejnego - auta. To tylko opcja! Co jest dla mnie > identyczne? Nie kumasz, że piszę Ci na złość z tym identycznym parkiem karet, żeby Cię > uruchomić? ale że co, myślisz że zacznę teraz latać po salonach Dacii i oglądać jakie to wspaniałe dzieło wytworzyli w Rumunii? > Nie znam się na fotoaparatach. jest zadziwiająca analogia w tych dwóch dziedzinach > Sprecyzowane wymagania, żeby nikt nie zakłócał Twojego, skrajnie nieprawdziwego wyobrażenia o > nowych samochodach? To sprecyzowanie zaślepia i budzi jakiś dziwny wstręt do AGD. Po prostu nowe auta to zwykłe przedmioty, i jako takie je szanuję. > Cytryna C6...no pięknie, już lepiej z Tobą. Ale to jest TAK OCZYWISTE, że nawet ślepa i głucha owca > z farmy ekologicznej też wie, że C6 jest super. Otwórz oczy na trudniejsze do znalezienia > rodzynki. Bo istnieją! Istnieją owszem, ale raczej w innych kategoriach cenowych. A co do świetności Dacii i SX4 - są fajne, w końcu do przodu jadą, i nawet do tyłu
  12. > No, to nie odmawiaj mi różnic, które ja widzę. > Są różnice. Zacierają się przez ogólną tendencję do izolowania kierowcy od maszyny, ale są. Jednak > zgadzam się, że w klasie klasycznych karet auta się upodobniają. Dlatego tak lubię auta w > jakikolwiek sposób inne niż klasyczne, 3-bryłowe, nudne pudła. A Lodgy i SX4 nie są klasyczne! chłopie, ja wiem że Dacia pickup jest inna od Suzuki "buda dla psa na kołach" ale własnie o to chodzi że tylko w tak fundamentalnym zakresie dzisiejsze auta potrafią się od siebie różnić. Mercedes i BMW dostarczały kiedyś komfortu i osiągów, na zbliżonym poziomie w tej samej klasie ale W TOTALNIE INNY SPOSÓB. Jaguary też! I nawet Wołgi! To jest wartość! A nie oczywiste różnice w karoseriach. Niby piszesz że cieszą Cię smaczki techniczne, a olewasz totalną różnicę technologiczną w/w aut za to identyczność globalizacji Cię nęci. Absurd. > W140 i E38 to przejaw gigantomanii. Ale zobacz jak się zamykamy w niemieckiej klasie premium. > Motoryzacja to coś więcej. Wołga to też niemiecka klasa premium? > Mhm, Twoje różnice są bardziej różne niż moje. Twoje różnice są na poziomie rozpoznawania kolorów przez przedszkolaka > Ja byłem na prezentacji W140 w 1991 roku! Nie mów mi o braku pokrewieństw. no i ? > Nie ma co porównywać. W swoich czasach 2101 była wschodnim Focusem. Lodgy można porównać do miksu > Nysy z Multiplą. 2101 ma wartość teraz...poprzez chrom, a Lodgy ma wartość...też teraz, > poprzez charakter. > Ale co ja mówię? 2101 była gównianym Fiatem 124. To nie był nawet Focus. To był kurczę ruski > Mercedes Citan. zapętliłeś się 2101 i Dacia to odpowiednie porównanie, najlepszy dowód że dziś znów razem > Właśnie, że się nadają. Ciekawią, są różne. w różny sposób do niczego. najs > No właśnie o tym piszę. > Teraz tak, ale w swoich czasach znaczą więcej niż GAZ 24 w swoich. kompletna bzdura! No chyba że masz na myśli transport pralek z marketu do domu > A właśnie jest! A wiesz dlaczego? Bo nie da się opisać jak dobrze wystroić gaźnik. Robiąc to trzeba > to czuć. a potem pisać że polonez palił 15 litrów? czucie i zabawa to jedno, analizator spalin to drugie > E-type mnie tylko śmieszy...jak Louis de Funes zrobił mu miejsce na kolejne cylindry. Mały pływak ? > Są zupełnie różne. Śmieszne, że najłatwiejsze i najnudniejsze jest auto najstarsze: Audi '96. > Rumuński pickup '11 jest taczką praktyczną i bezlitosną. A Toyota '06 jest autem szokująco > trudnym. > A Ty masz na pozwolenie ministra Nowaka? nie, ja się im poświęcam, a Ty patrzysz przez swój wygodnicki pryzmat Dla mnie latanie po salonach i prezentacjach nie jest poświęceniem dla motoryzacji. Gaźnik byś choć jakiś ustawił > Faktycznie, lepiej było dawniej jak się grzebało w garażu, a potem jeździło bez prawka po osiedlu. > Nie. W JEŹDZIE. Użytkować to można kubek do kawy...chociaż smakosz powie, że kubek jest to PICIA. > Skoro ja się ograniczam wg Ciebie to trudno. Będę się ograniczał dalej. chcesz powiedzieć że posiadasz Dacię dla JAZDY? Ale chyba nie dla przyjemności tejże? > Za 30 lat moje Audi będzie w wieku Twojego W108. Cierpliwość uświęca. myślę że nic z tego nie wyniknie Ile lat będzie wtedy miało moje W108? > Bo naprawdę mam na codzień kontakt z techniką historyczną, nie mam ciągu na żółte blachy, ale > pochwalam. Tylko nie w taki sposób, na Boga! > Właśnie widzę. Lodgy pralka, SX4 lodówka, MX-5 zmiotka, GT86 szufelka, Focus blender, Octavia > mixer, Sportage żelazko, Note szczotka do kibla. > Wreszcie napisałeś coś prawdziwego. Dokładnie! One wypadną gorzej w ogólnych, syntetycznych, > bezmyślnych, prasowych kategoriach. Są gorsze w antymotoryzacyjnym rozumieniu. I właśnie > dlatego, że są inne, "gorsze" to mają charakter i dlatego budzą u mnie radość. A jeśli > uważasz, że ja dorabiam (ciekawe po co) to ja uważam, że Ty nie czujesz tych aut, które masz, > a po prostu naśladujesz modne hobby z kanału Discovery. Tak jest? obrażasz mnie, albo próbujesz wkurzyć > A na podstawie czyich mam to robić? Zasłyszanych? Czy może na podstawie świętych prawd o pięknie > Alf i jakości Mercedesów? skoro tylko słuchasz i czytasz a nie uczestniczysz > Niech producenci dbają o siebie we właściwy sposób. Trochę więcej dobrej woli, a mniej > zacietrzewienia i żalu, że Samara miała ekonomizer zamiast chromu. żal nie dotyczy Samary, tylko tego że ktoś teraz patrzy tylko i wyłącznie na Excela przy projektowaniu > No to mnie uspokoiłeś. Zarażaj dalej. Ale na nowoczesny świat to wziąłeś szczepionkę w podwójnej > dawce. > Dlatego właśnie nie rozumiesz. Liczę, że chociaż czujesz...bo jak nie...to cóż, żal...jak nie > widzieć nigdy morza... i vice versa > Powiedz jeszcze, że ich używają między punktem A, a punktem B. > Wiesz ile mówi taki txt? Tyle ile taki: "...polecam, Jan Nowak". > Na litość boską samochody to nie przeglądarki internetowe, które g.... wszystkich obchodzą bo liczy > się www. ależ oczywiste że ludzie, większość ludzi tak dokładnie traktuje swoje samochody, wręcz tego obrazem poniekąd są dzisiejsze bezpłciowe konstrukcje > One nie są bezsensowne. One są tylko identyczne w Twoich kategoriach. a nie przypadkiem w Twoich? > Powinieneś przejść drogę od montera w fabryce, mechanika w ASO po sprzedawcę...to byś nabrał > szczątkowego szacunku do plastiku. wczoraj rozebrałem Canona 350D na atomy, jezu jaki to zagmatwany... badziew Powinieneś rozkręcić jakąś Leice albo... Zorke > Twój jest wyjątkowo stały...ale jest z metalu więc przykorodował do podłoża, nie Twoja wina... > Pozdrawiam. ja to nazywam sprecyzowanymi wymaganiami. Ale Citroen C6 mi sie nawet podoba
  13. > ... przez Ciebie m.in. zacząłem szukać limuzyn premium... i tera mam duuużo lżejszy > portfel http://www.marktplaats.nl/a/auto-s/oldti...previousPage=lr
  14. > To bardzo dobrze, ale czemu ma służyć udowadnianie, że W126 jest inne niż E32 i jednoczesne > mówienie, że Kia Sportage jest taka sama jak BMW 1-er? uderzyłeś w sedno - TAK E32 jest masakrycznie różne od W126, podobnie jak E12 jest MASAKRYCZNIE różne od W123. Pod każdym względem. Nie ma między nimi jednego wspólnego mianownika. A teraz porównaj E60 do W211. > Dzielisz grubą kreską motoryzację właściwą i pralkową. bardzo grubą - ostatnie co akceptuję to W140/E38 i Nivę Nie mówimy o UŻYTKOWANIU tylko ideologii. > Chociaż wiele razy Ci mówiłem, że gdyby na > dawne, piękne czasy przełożyć dzisiejszy, designerski bullshit to wyjdzie, że masz właśnie > kilka takich samych kredensów i dorabiasz ideologię o zapachu monachijskich i stuttgarckich > ulic. A to nie jest prawda! prawda prawda, wyżej Ci napisałem dlaczego i nie prawdą jest że te czasy są pokrewne, porównaj sobie Ładę 2101 do tej swojej Dacii to zrozumiesz dlaczego - a no dlatego że nawet ruskie kacapy w takiej prościutkiej Ładzie potrafiły zawrzeć emocje, potrafiły wcisnąć coś niepotrzebnego, jak np chrom na desce Mimo że jest to tak prosty samochód, wyprodukowany w tak potężnej liczbie egzemplarzy, to człowiek nie czuje się w nim jak nieprzydatny trybik > Trzeba pasjonować się dawnymi i dzisiejszymi różnicami technicznymi. Sam fakt, że Dacia może mieć > małe uturbione 1.2, a Suzuki może mieć zmiennofazowe 1.6 jest tak samo fajne jak Twoje > wsłuchiwanie się w Ładę i Wołgę. obydwa te silniki do niczego się nie nadają, podobnie jak całe te auta (w kwestiach ideologicznych podkreślam) Postawione przy Wołdze są ciekawe jak zeszłoroczny śnieg na podlasiu > Fakt, że można sobie włączać, wyłączać, blokować napęd tylnej > osi jest równie fajny co strojenie gaźnika. strojenie gaźnika NIE JEST FAJNE > Ha ha ha. Od wyglądania to nic na tym świecie dobrego nie powstało. a E-type? > Mhm, a które moje auto to sugeruje? Każde, są łatwe i niewymagające. Masz je na wyciągniecie ręki, podobnie jak testy na które możesz sobie chodzić i pisać dyrdymały > Właśnie nic nie klikam. Fotel, kierownica, biegi i ręczny. Nic więcej mnie nie obchodzi. Tylko w > podstawach szukam charakteru. czyli w UŻYTKOWANIU jednak ? > Właśnie nie muszę szukać. Ono samo przychodzi. > Mylisz się i to bardzo! Bo esencja jest w danych technicznych. A dane zajmują tyle samo miejsca w > E12 co w Octavii TDI. dane techniczne... przypominasz audiofila co ogranicza się do studiowania tabelki z tyłu gazety AUDIO > Mimo, że są na rynku auta totalnie syfiaste jak nowy Focus, cały czas > jest to realny, techniczny zespół części, o których można wiele pisać. To nie jest 244 w > garażu w Astra czwórka na konsoli. > Jeśli mi się nie znudziło mając siwy łeb to już mi się nie znudzi nigdy. przemyśl to, czasu coraz mniej żeby spróbować czegoś fajnego > Zamykasz się w swoim świecie, sprecyzowanym, monotonnym bardziej niż telenowela, określasz sobie > ramy, za które nie wychodzisz... bzdura, w niczym się nie zamykam, jeżdżę przeróżnymi pojazdami i bardzo surowo je oceniam według moich własnych kryteriów > więc poprawiam to co napisałem na początku. To źle. > To też da się zrobić. A sens mojego posta był taki, że pozornie gówniany, rumuński vanik jest > zdecydowanie fajniejszy od przywołanych przykładów, a SX4 jest dowodem, że nie naśladujemy > "liderów". I nie jest to spowodowane tym, że "wygląda fajniej". Bo fajniejsza jest technika i > otoczka związana z produkcją czyli z esencją motoryzacji. Ja myślę że dorabiasz wątpliwą otoczkę do pojazdów które jednak mimo wszystko wypadną gorzej niż Ci liderzy w codziennym użytkowaniu. Dorabiasz ideologię na podstawie swoich odczuć i wyimaginowanego wrażenia że Ci producenci o Ciebie bardziej dbają, co jest bzdurą > A to co robisz jest fantastyczne, tacy maniacy powinni dostawać dofinansowanie z Unii, ale czasem > mam wrażenie, że nie wiesz i nie rozumiesz dlaczego to robisz. to Ty nie wiesz czemu ja to robię, ja wiem bardzo dobrze, czego dowodem niech będzie to że wiele osób tym skutecznie zaraziłem > Ale w sumie to nie ma > znaczenia. Bo brak jakiegokolwiek zrozumienia motoryzacji (powiedzmy nowoczesnej) nie odbiera > Ci kompetencji do robienia dalej swoich dziwnych projektów, za które trzymam kciuki. ja ją rozumiem doskonale, chodzi tylko i wyłącznie o $ > Zagadka detektywistyczna: Wiesz co można wydobyć z szumu tła? Samą esencję, prawdę, sens i powód. > Było całkiem niedawno...i pamiętam, że pisałem, iż nie ma czegoś takiego jak UŻYWANIE. > - Wychodzisz kochanie? > - Tak, muszę UŻYĆ samochodu. Znam wielu ludzi którzy UŻYWAJĄ pojazdów, bez dorabiania ideologii tam gdzie nie ma na nią miejsca. I ja takie podejście super szanuje, na tyle bardzo że chowam ogon pod siebie i przyznaję rację co do tego że mój garaż to bezsensowne złomy. Ale nie schowam ogona przed dorabianiem ideologii do plastiku > Powiem Ci tak: Wystarczy to lubić, a reszta sama przychodzi. Ten uśmiech, te testy i teksty. Ale > jeszcze coś zauważyłem. Że z takim nastawieniem emocjonalnym, nie da się nie snobować. Ty się > snobujesz na metalowe relikty przeszłości. Ja na antydesignerską retorykę i techniczny > onanizm. Nie da się kochać obiektywnie i sprawiedliwie. A szkoda. Bo jeśli tak...to oboje nie > mamy racji. kazdy ma swój punkt widzenia
  15. > Chwała Ci, że tykasz...ale chyba każdego znudzi sedan jednej wielkości i aż się chce poznać różnicę > pod blachą. lubię sedany, po prostu mam sprecyzowane wymagania estetyczne i funkcjonalne - czy to źle? > Nic nie muszę sobie dorabiać do mojego uśmiechu...no, chyba, że telewizyjne zęby. > Dokładnie tak samo się mylę jak Ty. > Chciałeś powiedzieć TYLKO z zamkniętymi oczami. Bo czy to Liebherr czy Staliniec, wszystko jedną > śmiercią zginie. Znaczy ruda zje i tyle warta ta blacha. teoretyk gawędziarz od oczu to są tacy lekarze, teraz mam co do Ciebie pewne podejrzenia które wiele tłumaczą > Złośliwie na złośliwość: Dźwięk zasugeruje, w którym zabytku jak zaawansowana jest korozja ukł. > wydechowego, prowadzenie udowodni Ci, że kierowca jest bardzo mały przy potędze maszyny, a > zapach...każdy sztrucel pachnie starymi ludźmi. > Być może Ty. Ja na ślepo rozpoznam wersję wyposażenia, rozmiar ogumienia i sposób sterowania > sprzęgłem. O rozróżnianiu modeli, które mają różne nadwozie czy różny napęd nie wspomnę. > Ani Lodgy, ani SX to nie karety. To Ty masz same karety na jedno kopyto, które można by zrobić na > jednej prasie ukradzionej z Togliatti. Opisywane auta to nadzieja, że nie każdy chce mieć > iPhone'a, ....................................................................................................... >........ > Jeśli Ty wrzucasz wszystko do jednego wora, to faktycznie sprzedaj karety i kup tramwaj...z > silnikiem Pendolino. > Pozdrawiam. A ja myślę że jesteś wygodny. Jeździsz na jakieś idiotyczne jazdy testowe i porównujesz sposób działania przełączników. Szukasz natchnienia tam gdzie go nie ma, szukasz czegoś czego producenci już dawno nie maja zamiaru dawać w swoich produktach. Prędzej czy później to zauważysz. Niestety ciekawsze rzeczy wymagają odrzucenia wygody, poświęceń. Pod tym względem przypominasz gosposię domową która chwali M jak miłośc bo jej się nie chce poszukać czegoś ambitniejszego. Powodzenia w odróżnianiu Kia Ceed CRDI, od Focusa TDCI i Octavii TDI Wszystkie te fury to taki "szum tła". Nadają się du UŻYWANIA i tyle. Ale nie do dorabiania ideologii Ideologię można dorobić do Wołgi - choćby UBecką. Ale z przekonaniem.
  16. > Nekrofilia oplata Ci serce, a chromy oślepiają...wszystko tylko nie oczy. > I chwała Ci za "dekorkację" miast. gdyby chodziło tylko o oczy to nie tykałbym części mechanicznej > Tylko pewnie takim z gazem w korbie. > Środek transportu to Focus, Octavia, Golf i Astra. Oba auta są ponad nimi, ale nie chcesz tego > zobaczyć, ani poczuć. Mnie właśnie cieszy w tych autach to, że są ciutke inne i już nie są > ohydnie nudne jak wyroby Corollopodobne. ależ one są identyczne jak te co wymieniłeś, tylko dorabiasz sobie ideologię, o tym piszę > Jak tego nie czujesz, przejedź się nago bo widzę, że > musisz sobie kopnąć w kółko i jęknąć "AAAA, diagonalna, YEAH"! Albo jak przyhaczysz kolanem o > zderzak to "o ja pi...... dzwoń po karetkę". Inaczej chyba nie czujesz, że żyjesz, co? nie haczę ani nie kopię, jeżdźę > Różnice między samochodami w tych czasach są subtelne i trzeba się na nie uwrażliwić. Zresztą Twój > "chromopark" też jest na jedno kopyto czyli kareta z faszystowskiego kraju. A, aaa, > aaa...chcesz zaprzeczyć? No właśnie. Więc między nimi jest taka sama różnica jak między SX4, a > Focusem. Ty to dobrze wiesz...tylko piszesz na złość. mylisz się - BMW E12 od W108 od Łady 2103 od Wołgi i od Volvo 244 rozpoznasz zawsze z zamkniętymi oczami. Po dźwięku, po prowadzeniu, po zapachu. Przy ślepej próbie odróżnienia współczesnych samochodów poległbyś z kretesem. Więc nie opowiadaj bajek o plastikowych karetach, to zwykłe pralki
  17. koNik odpowiedział Pyrekcb na temat - Motokącik
    > troszkę wykazujesz się ingrancją przyznam że to prawda, zupełnie mnie to nie interesuje > Akurat mazda idzie trochę inną drogą niż większość producentów. Zamiast iść w dowsizeing oni > wsadzają benzynowy 2.0, przeprojektowany, odchudzony. Tak samo jak np. większość elementów > nadwozia czy podzespołów w nowej 3 czy 6. Lżejsze skrzynie biegów, lżejsze (a podobno > sztywniejsze) blachy itd. > Co z tego wyjdzie to się zobaczy, ale u mnie mają plus za to, że idą swoją drogą. mama ma mazde 3, gnije pięknie - tata dzielnie walczy brunoxem i robi zaprawki. Ale drzwi są bardzo lekkie - w czasie zamykania wydaje się jakby z tektury
  18. > miało miało. segment premium, tak jak teraz już był wtedy przekomplikowany jedyna różnica to > brak joysticków i lcd reszta elektryki była już wtedy i też się odbija czkawką ale w e39/e38 bardziej niż w e34 o którym kolega pisał
  19. koNik odpowiedział Pyrekcb na temat - Motokącik
    > mazda 6 nowa nie schudła minimalnie. urwali sporo kg. wczesniej mazda 2 też w przypadku mazdy i jej technologii zabezpieczenia antykorozyjnego nie wiem czy jest się z czego cieszyć
  20. koNik odpowiedział Pyrekcb na temat - Motokącik
    > jedno drugiego nie wyklucza. > oczywiscie nie osiądną wagi Golfa I, ale chudną wyraźnie. minimalnie chudną, za to żeby nie było siary takiej jak na filmie zorientowali się że trzeba dodać +100KM
  21. koNik odpowiedział Pyrekcb na temat - Motokącik
    > chudną chudną. mniej wiecej w okresie produkcji Golfa IV i V się zorientowali że czas odchudzać. > ten filmik to przykład apogeum problemu nie chudną tylko są dużo mocniejsze
  22. dorobiłeś furę ideologii do dwóch plastikowych pudeł na kołach - tak, ostatnio jeździłem takim sx4 i dla mnie to dramat na kołach, jakbym miał mieć takie auto to w ogóle bym jeździł tramwajem chyba to zwykła pralka na kołach, jedno i drugie - środek transportu i tyle
  23. koNik odpowiedział Pyrekcb na temat - Motokącik
    > 150 KM to była MOC. 150KM to prochy nasenne dla paralityków, no chyba że <1000kg
  24. > No to juz sam nie wiem. dobrze trafiłem a to jest moja ex, która teraz mieszka w WWA więc jak widać, wywieram pewien wpływ

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.