Zawartość dodana przez Fili_P
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> To może lepiej obserwować, a nie tylko rejestrować. Obserwowac i przewidywać. Czy jeśli akurat lewy > rząd zwolnil, to ktoś z tego rzędu nie zechce zmienić pasa dokładnie w takim momencie gdy Ty > jesteś w jego martwym polu. Warto to przewidywać. Bo później gadanie "przecież to jego wina, > ja jechałem swoim pasem" nic nie da, jeśli nie dojedziesz tam gdzie bys chciał. buhahahah jasne, że lepiej ale z praktyki niestety zazwyczaj priorytet ma ten co właśnie mi wjeżdża przed nos bo według niego przerwa między mną, a poprzedzającym była za duża i akurat on jak przyhamuje tak na półpasie to się wpasuje :-( oczy dookoła głowy-ale ludzki umysł swoim tempem pracuje wracając do sytuacji: z kilka razy miałem sytuację że ktoś nagle próbuje zmienić pas na mój zareagowałem kręceniem w prawo (ze dwa razy doszło do jazdy prawymi kolami po poboczu-niefajne uczucie) i trąbieniem-ale nigdy nie cudowałem z przyspieszaniem zwalnianiem przd prawie-kontaktem, ot po prostu ciało samo reaguje w momencie zagrożenia-czytaj jakas kolorowa masa za blisko (jak mówię bywało, że i centrymetry) z lewej ergo: laska ma prawo jechać jak jedzie i się nie spodziewać, że ktoś ja będzie chciał wkomponować w pobocze-zgodzisz się? Zwróć także uwagę, gdzie ją trafia - prawdopodobnie w jej tylnią połowę (jeśli przeleciala mu przed maską) a nie została wzdłuż boku, albo odrzuciło ja na bok czyli równie dobrze to on mógł być w jej martwym polu...? w cudzysłowie (bo de facto ciut za plecami)... świateł hamowania w dużym nie widzę... nie wiem jak z "doświadczeniem"-ale ładnie się trzyma prawej
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> Piszesz o dwóch rzędach aut które jada obok siebie, jeden rząd szybciej, a drugi wolniej. To > zupełnie co innego niż to o czym tu piszemy. Zobacz jak długo ta ciezarowka na tym filmie > jedzie obok tej osobówki. Ona nie wyprzedza tej osobówki, jedzie obok niej. nie zgadzam się, że to zupełnie co innego wielokrotnie lewy rząd zwalnia do mojego tempa następnie przyspiesza itd... człowiek kątem oka rejestruje (podkreślam rejestruje, nie obserwuje) ale nie cuduje
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> aha, czyli jak jedziesz swoim tempem swoim pasem nic nie robiąc i nagle na pasie obok Cie dogania > ciezarowka i znajdujesz się idealnie w martwym polu - to nic się nie przejmujesz i jedziesz > dalej swoim tempem swoim pasem? bo to nie Ty podjechales komus, tylko ktoś Tobie, wiec niech > ten ktoś się martwi? a Ty spokojnie jedziesz dalej będać w czyims martwym polu? tak dokładnie tak duzy mnie wyprzedza na dwupasmówce - ma do tego prawo nie widze powodu żeby cudować ..... natomiast w sytaucji jak ta laska zdążyłbym pewnie zatrąbic i odruchowo ściągnął bym kierownicę w prawo widząc kątem oka jak jakąś masa kolorowa zaczyna byc na centymetryod mojego lusterka-ale przed tą chwila gapiłbym się w auto przede mna a nie pod kątem 90 stopni w lewo ba pewnie miałbym pełen relaksik na tempomacie co spowolniłoby/opóźniło moje rekacje o cenne ułamki sekund
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> No brniesz w swojej teorii, skąd niby dziewucha ma wiedzieć o tym? > Oczywiście, że ma jechać tak jak jechała. Inaczej pełno by było jakiś panicznych zachowań na > drodze, bo "martwe pole"! > Masz zbyt irracjonalne stwierdzenia. dokładnie!
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> Nie musi o tym jeszcze wiedzieć. Będzie bardziej doswiadczona to będzie wiedziała. > Z tego co widze na drogach, to jednak większość kierowcow unika "bycia" w martwych polach innych > pojazdów i jakos nie robia tego w panice, tylko normalnie.. pare metrow do przodu, pare do > tylu.. i już wychodzisz z martwego pola. Co ja mam tlumaczyc, zapewne wiesz jak jest > aha a widzisz ja obserwuję cos dokładnie innego: dwupasmową obwodnica trójmiejska co i rusz jadą dwie kolumny samochodów w jedną stronę, llewa przeważnie trochę szybciej i jakoś nikt nie cuduje na prawym (typu wyhamowywanie, przyspieszanie, trąbienie, zygzak od lewej do prawej itp podane tu propozycje żeby zostać zauważonym, "uciec" z martwego pola itp) wymijany przez dobra chwilę przez większe auta jadące po lewym bo np za jakis czas "mój zjazd"... ba! powiem więcej - w związku z nielubianą przez mnie przypadłością jechania na zderzakach w gęstym ruchu wselki proponowane przez Ciebie manewry byłby niemożliwe lub wysoce ryzykowne (no może poza trąbieniem).
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> Owszem, ale mówię ze ta kierowniczka jakby była nieco bardziej doswiadczona to by az tak długo nie > jechała w jego martwym polu, albo by przyspieszyla albo zwolnila, żeby nie być w tym miejscu > co się znalazła (z jego winy, ale jesteśmy od tego by neutralizować błędy innych...). staaarrryyyyyyyyyyy ale o czym ty mówisz ona jedzie cały czas w takiej samej odległości za pojazdem z przodu-ani nie przyspiesza, ani nie zwalnia po prostu jedzie za jakims koleejnym duzym który jechał przed nią w miarę stałej odległości.... to nie ona podjechała jak ciapa dużemu pod bok i sie zastanawwiała czy wyprzedic ominącć czy zostawić mu miejsce....
-
A6 >2L V6 i nie odpala...?
Wiem, że może byc za mało danych do diagnozy, ale AK jest wielkie. Koleżanka ma A6 coś więcej niz 2 litry i V6 + LPG rocznik zdaje się '98 Auto gaśnie po przełączeniu sie na gaz do tego miało/ma problemy z opaleniem (aku nowy) Aktualnie nawet na benzynie ma problemy z odpaleniem... Ki czort? kable świece? (pompa paliwa też świeża btw)
-
dylemat zakupowy młodego małżeństwa B/kompakt?
> mi tego nie mów matizem swego czasu zaliczyłem Chorwację i Wenecję :-) > Nie wnikam: "mają potrzebę, "pną się w górę, pokalkulowali, policzyli, pomyśleli"-chcą to niech > robią co im pasuje-ja tylko podpowiadam w kwestii auta Informacyjnie tylko dla AKOWICZÓW, żeby nie było żeśta język strzępili po próżnicy Ostatecznie stanęło na Corsie-odbierają we wtorek.
-
Szkoda z OC.
> Napisz jeszcze raz po Polsku, bo nie potrafie sie ustosunkowac do tego :-) gęsty dzień w kopalni dzisiaj -dlaczego chchesz naprawiac w ASO tylko i wylacznie? i dlaczego do stanu "jak nowe" -po to wykupuje OC, żeby nie martwić się potem, że ktoś będzie mnie ciągał po sądach
-
Szkoda z OC.
> To wyobraz sobie starego Mercedesa klasy S za 10-15kPLN... > Przy srednim dzwonie i naprawie w ASO, koszt y bedzie pewnie ze 100kPLN > Kto by mial za to placic i jakie bylyby wtedy stawki OC? ale dlaczego od razu w wszystkim chcesz naprawiać wszystkie auta niezależnie od wieku i tego jak do tej pory traktowal (-tzn tu: czy serwisował w ASO) je właściciel w ASO? Popatrz na to z drugiej strony Po to wykupuje OC i jasno jest w nim okreslony gorny próg odpowiedzialności TU (niemały wcale bo 5mln€ na osobie i 1mln€ na rzeczy), żeby mnie potem jakis Jozek z Ziutkiem po sądaach nie ciagali bo odszkodowania dostali 5tyś+wrak a auta za to naprawić/przywrócic do stanu sprzed szkody (nie stanu jak od nowości) się nie da...
-
Szkoda z OC.
nigdy nie zrozumiem tej idei-tzn "szkody całkowitej" nie interesuje mnie ze wartość pojazdu jest niska i że ubezpieczycielowi się to nie kalkuluje chce mieć rzecz w takim stanie w jakim miałem przed zdarzeniem - czy zrobi to sprawca, czy jego ubezpieczyciel - nie ma to dla mnie znaczenia i niech mi ktoś wytłumaczy auto jak na zdjęciu-co to w ogóle jest za sformułowanie "szkoda całkowita"... silnik się uruchamia, kierownica kręci, światła świecą-jak dla mnie 'szkoda procentowa', a nie "całkowita" takie wycieranie sobie ty...ka bo wiadomo, że ludzie dla świętego spokoju nie będą szli na wojnę o pare złotych (wiem, wiem marudze i z kopią ruszam na świat-ale ni olery nie moge tego zrozumieć)
-
da się tym jeżdzić na codzień i skąd te przebiegi...
> Coś podobnego - może kolega widział ? > http://forum.autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=287227898&an=0&page=0&vc=1 > Też mi po głowie chodzi jakiś "wynalazek" - nieco tańszy tak widzial widzial, nawet cos pisal ale bez specjalnego odzewu... chociaz po nitce do klebka usluyszalem dzieki temu o RodZ, Wasylu, motorhousie itp lokalesach...
-
da się tym jeżdzić na codzień i skąd te przebiegi...
> Nie poszedł, to trzeba uatrakcyjnić ofertę. > A do autora - takich sprzętów szukaj po specjalizujących się firmach/forach miłośników. tak wiem nawet jest taki jeden mustang od zapalencow z okolicy i cena wydaje mi sie tak tylko ciut powyzej sredniej w stosunku do stanu przy okazji podjade obejrzec... ale jestem dopiero na poctku drogi, dojrzewam.... wiec sie nie spiesze i jak widzicie po pytaniach raczej dopiero "rozpoznaje temat"
-
da się tym jeżdzić na codzień i skąd te przebiegi...
> przebiegi aut tego typu ze stanów to możesz sobie spokojnie pomnożyć x10 domyślam się i wiem ze mile ;-) przy tak starych autach przebieg to na przebieg nawet nie patrze (zaciekawila mnie ta uwaga potwtarzajaca sie)
-
da się tym jeżdzić na codzień i skąd te przebiegi...
Dwa pytania: 1. Da się czymś takim jeżdzić na codzień (miasto dupowóz do pracy po 15km)-siakies 5-10kkm rocznie 1 2 Pytanie nr 2 czemu większośc mustangów które oglądam ma "tylko 300km przejechanych po remoncie/wymiianie silnika"...? Magiczna granica coś jak auta z aachodu dla polaków o przebigu nie większym niż 200 000 km? NO dobra i trzecie pytanie Koszty utrzymania? wiadomo więcej pali wszelkie naprawy bieżące i wymiany tez pewnie droższe... pi/razy/drzwi o ile % więcej? Pewnie tez uziemienie w razie czego bo czekanie na części ze stanów to średnio .... no właśnie ile czasu... itd rozważania młodego pelikana co to sięe coraz bardzeij napala na trzecie auto w rodzinie (qrcze na andropauzę chyba jeszcze za wcześnie)
- wow! czyli w.w!
-
Uszkodzenie świecy i ciąg dalszy
.... ciekawe gdzie ten brakujacy kawałek swiecy jest...?
-
Zużycie paliwa przy V-max
czyli mozna uśrednić benzynówki (nie ważne czy turbo/NA): -300 km/h 62 L/100 km [potrojenie w stosunku do 220km/h--cos mi tu nie pasuje... miało nie byc liniowo ???!!!] -260 km/h 49-37 L/100 km [podwojenie w stosnku do 220 km/h] - 220-210 km/h to około 22-20 L/100km - 190 km/h to ok 13,4 L Dieselki 165 - 18L ciekawy ten Ducato; Cx będzie miał niemiłosiernie gorsze przecież... aż taka różnica z prędkości by wynikała (wzrost raptem o 3L).... Kiedy podwajają sie opory powietrza wraz ze wzrostem prędkości o ile? 215 - 15L Ktoś przypomni sprawności silników noPb i ON średnie? Czy procentowa różnica w ich sprawności przekłada sięe na procentowo mniejsze zużycie paliwa przy podobnych prędkościach dla aut z podobnym Cx-em? Czyli w zestawieniu mamy dane: ok 220km/h noPb -22-20 L vs ON 15L Kwestia druga: przy swobodnym spadaniu (skoki spadchronowe): swego rodzaju równowaga: opory powietrza spadającego ciała vs przyciąganie ziemskie/przyspieszenie robi sie przy ok 300km/h (skoczek bardziej w zasadzie nie przyspiesza) Przez analogię: Ciekawe jak przy aktualnych srednich Cx-ach samochodów i sprawnościach silników gdzie jest ten punkt równowagi - dla jakiej prędkości jest optymalnie (osobna kwestią będa pewnie prędkości obrotowe silnika itp-te wynikałyby z wykresu moc/moment na poszczególnych biegach-ale dla "uproszczenia"- załóżmy, że poruszamy się w optymalnych ze względu na silnik obrotach itd...) edit: Ciekawa sprawa jak tak patrzę na wykresik jakby tak popatrzeć na krzywą jak sie zaczyna załamywać PONIŻEJ 190 to wychodziłoby, ze bardziej "efektywne spalanie" (tak wiem-duuuuuzy skrót myślowy) jest w zakresie 190-300 niż do tych 190km/h... w sensie trzeba dużo więcej paliwa spalic, żeby trochę szybciej jechac w przedziale 0-190 niż powyżej Ergo: trzeba zap/znaczy się szybko jechać............ :-)
-
amerykańskie MC
> na gdmoto był anons > ps. popraw linki, najlepiej przy pomocy czegoś takiego siem edit skonczyl-dziieki za tiny - ale przeca u nas jak sie wkleja to "jakis tekst" wyskakiwal a link "ukryty/podaliasowany byl)
-
Inne spojrzenie na Teslę
> Dla mnie to jest samochód przyszłości - szkoda, że w Polsce nie ma takich stacji do ładowania co > najmniej tyle, żeby przejechać kraj bez martwienia się o energię. Tesla w zimnej Norwegii: ktoś streści 28 minut?
-
Mata wygłuszająca pod maskę - czy można dorobić ?
> Faktycznie , na drogach aż roi się od cywilnych samochodów > posiadających wlot powietrza do intercoolera i boczne chrapy na masce wyklejmatami bitumicznymi przystosowanymi do pracy w komorzesilnika- cos 4-8 zl (w zależności od jakości) za 0,5m^2
-
co zamiast Octavi... - dylematy zakupowe
> - Insignia 2,0 cDTI 160KM (DPF, podobno awaryjne?) 50kzl jako użyszkodnik - nie potwierdzam, ale jeden warunek: od roku modelowego 2011 (natomiast to co wiem nie dotyczy problemow z dpf przed 2011)-nie zmienia to faktu ze przy tak krotkich odcinkach, jak piszesz po 10 km balbym sie takiej kombinacji
-
Reklamacja opony
> Kupiłem sobie komplet opon uznanej marki. Po założeniu okazało się, że auto mocno ściąga w lewo. > Podczas manewe 120 km/h, całe auto stawiało w > poprzek i > sprawdzić na własną rękę tą oponę oraz drugą sprawną, ale będzie mnie to kosztować ok. 80zł i > odwoływać się później z reklamacją. Mogę olać sprawę i mieć bezużyteczną oponę za 230zł. Co Wy > byście zrobili? To juz ktorys st z problemem z oponami co oni lateks zamienili na platik?
-
drobne uszkodzenia, znam sprawce, olac?
> Jakis sasiad z parkingu cofal paskiem i uderzyl w zderzak (foto uszkodzen ponizej). > U niego poszla lampa i chyba nic wiecej. > Mam blachy spisane tego auta. > Sprawdzalem na stronach UFG - OC jest. > Zglaszac to gdzies? Zostawic mu kartke za szyba? ja niestety mam negatywne doswiadczenia z pracy organow scigania w naszym PL- ale dlatego ze wydawalo mi sie ze kobitka na poziomie i sprawa odbedzei sie polubownie szla w zaparte, slady zatarla, w tym przypadku "miski" nawet nie wszczely postepowania za jesli dobrze sie pamietam -tzn nawet nie bylo umorzenia
-
amerykańskie MC
> to mi się podobają. Można potraktować to jako żal-wątek, w końcu pierwszy raz stanąłem twarzą w > twarz z Chargerem i jeszcze bardziej sie w nim zabujałem. Żeby jeszcze tylko warunki i $$ do > utrzymania tego były A co powiecie o tym http://www.motorhouse.info/katalog/index...449&iType=1 http://www.mobile.de/pl/marka/ford/model/mustang/vhc:car,pgn:2,pgs:50,srt:date,sro:desc,mke:ford,mdl:mustang,prx:10001/pg:vipcar/186488163.html'>2 http://www.mobile.de/pl/marka/ford/model/mustang/vhc:car,pgn:3,pgs:50,srt:date,sro:desc,mke:ford,mdl:mustang,prx:10001/pg:vipcar/159698979.html'>3