Zawartość dodana przez 71mordor
-
Mazda 6 czy Octavia VRS
> błagam Cię, wierzysz w te bajki producentów odnośnie masy i przyśpieszeń ? Ja przyspieszeń nigdy nie mierzyłem, bo sprzętem nie dysponuję, ale kilka nowych samochodów ważyłem i jakichś szalonych odchyłek nie zaobserwowałem. Ważyłem na wadze węglowej, czyli z wszystkimi legalizacjami itp. Co do przyspieszeń to w czasie testów redakcyjnych całkiem spory odsetek aut ma lepsze czasy niż podawane przez producenta.
-
100 tyś do wydania, co kupić.
> I proszę skończcie te zachodzenie w głowę czy mnie stać czy nie, Nie musisz być .... (sam sobie nazwij swoje zachowanie , bo ja bana dostać nie chcę) Nie sądzisz , że budżet na utrzymanie to istotny parametr? Można kupić Oktawię za tę kasę i Jaguara. Kasa na utrzymanie trochę się różni. Nikogo nie obchodzi twój stan konta, a tym bardziej zawartość garażu, bo nie wiem po co ta wyliczanka była. Żaliłeś się czy chwaliłeś...
-
Zabrali mi DR
> były testowane te same samochody z DPF i z wyciętym... te z wyciętym dalej spełniały normy > spalin... > A przy dopalaniu DPF , zwiększa się emisja CO2 i tlenków azotu i pewnie innych związków.... > Więc cały system EKO jest śmieszny:D .... ale spoko , nie każdy musi to rozumieć > i nie o tym temat. Podaj źródła takich informacji, bo info, że "sąsiad szwagra słyszał jak na rynku jeden opowiadał..." niewiele wnosi. Konkretnie: kto badał? kiedy? gdzie publikowano wyniki?
-
Zabrali mi DR
> Wiele fabrycznych xenonów oślepia, nawet gdy jadą po równym Bo niedouczeni ludzie myślą, że jak ma ksenony z samopoziomowaniem, to myślą że ich ustawiać nie trzeba.
-
Ikonka dystrybutora na tablicy zegarow
> W SX4 też ale dopiero teraz ten trójkącik zauważyłem na zegarach, po przeczytaniu wątku... Ja też a od ponad dwudziestu lat jeżdżę kilkunastoma modelami samochodów
-
z cyklu...co byście zrobili na moim miejscu???
> TTTM > POLO/IBIZA z tych lat słynęły z padających skrzyń. Wiem, że dotyczyło to benzynowych silników. Nie > wiem, czy diesli też. Chyba nie całkiem TTTM, bo napisał przecież , że ori wytrzymała 240kkm. Mój ojciec miał też taka ibizę i na bank ponad 200kkm miała.
-
z cyklu...co byście zrobili na moim miejscu???
> ważne jeśli chodzi o takie naprawy. Muszę znaleźć kogoś kompetentnego i może do PIĘCIU (piąta > skrzynia) razy sztuka. Jeżeli tylko obudowa jest OK, to skrzynię mozna przywrócić do 100% stanu. Ważne żeby dobrze ją poskładać. Jak zlecisz mechanikowi, to jemu wszystko jedno co włoży czy chiński zamiennik czy porządne łożysko. Ja zawsze się umawiam, że kupuje części markowe i problemów nie miałem. Umowę mialem, że części do 100-200pln kupuje "w ciemno", powyżej konsultuje. Jak znajdziesz uczciwego, znającego się na swojej robocie mechanika, to będzie wszystko banglać.
-
Ikonka dystrybutora na tablicy zegarow
W Sedici się zgadza.
-
Rav 4 znowu dała radę - żale się
> Ehh ona potrafi jeździć nie, no wierzę Przykład który podałem to taka humorystyczna extrema, chociaż jak najbardziej prawdziwa. A na poważnie, to w czteronapędówce łatwo przypalić sprzęgło. Szczególnie jak ma złączone 4x4, to ciężko "zamielić" kołami. W związku z tym, jak moment jest spory, to coś musi się uślizgnąć. Jeżeli nie koła, to sprzęgło. Kilka razy tak plus słaba jakość sprzęgła i awaria gotowa. Dziwne tylko, że padło bezobjawowo przy jednostajnej jeździe
-
Problem z hamowaniem....
> zawieszenie w idealnym stanie, było sprawdzane na 2 stacjach. Najlepiej sprawdzić element po elemencie u zaufanego i doświadczonego mechanika. Szarpaki czasem pokazują, że OK ale wcale tak nie jest. Zawsze można połączyć obie metody: szarpaki i mechanika z breszką. Taki układ musi wyłapać wszystkie luzy. Jeżeli koła, hamulce, układ kierowniczy, piasty są ok., to poza zawieszeniem nic innego być nie może. Toż to nie X-wing z gwiezdnych wojen, tylko popularny samochód i tylko kwestia mechanika, który się przyłoży do pracy. Życzę powodzenia w wykryciu usterki. Napisz jak znajdziesz co to.
-
z cyklu...co byście zrobili na moim miejscu???
Jak ci piszą koledzy. Jeżeli skrzynia to jedyny mankament, to zainwestuj w dobre części i uczciwego mechanika i wyremontuj skrzynię. Przeżyje samochód. Regenerowane to qpa, bo robią to najtańszym kosztem, żeby zarobić więcej. Najtańsze łożyska, używane synchronizatory itp. To niema się co dziwić, ze długo nie żyją.
-
Problem z hamowaniem....
A sprawdzałeś resztę zawieszenia? Ja w Clio miałem podobne objawy. Tzn. telepanie autem przy gwałtownym hamowaniu z prędkości powyżej 70-80km/h. Też szalałem przy kołach, bo pojawiło sie nagle, jakby ktoś mi śruby popuścił na kole. Okazało się, że padły łączniki stabilizatora. Nie było żadnego pukania stukania, nic nie ostrzegało.
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Na kilkaset metrów bym zapinał. Głowę dam, że byś nie zapinał, gdybyś musiał tak cały dzień od punktu do punktu i to jeszcze Lublinem, który zaczep pasów ma na giętkiej metalowej lince. Z tego powodu mam zwolnienie z korzystania z pasów. Dodam, że w normalnych warunkach zapinam.
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Poszukaj pod fotelem kabla biegnącego do zaczepu pasa przy fotelu i pierwszej złączki na nim, > rozłączasz wkładasz cieniutki drucik żeby było zwarcie i łączysz, już nic nie brzęczy Niezły pomysł! Jakbyś jeszcze miał jakiś, jak wyłączyć ten "pipczyk-brzdękacz" który do szału mnie doprowadza jak mam kluczyk w stacyjce i drzwi otwarte. Nie potrafię nawet zlokalizować głośniczka (dźwięk dobiega zewsząd).
-
Rav 4 znowu dała radę - żale się
> To dlaczego moja 11-letnia, od 3,5 roku i 50kkm się zepsuć nie chce, i to w dodatku zagazowana? > Nawet zawieszenia nie ruszałem. 130kkm oryginalnego przebiegu. Może po prostu teraz już takie > paździerze robią :/ No popatrz. Więc może moja teoria się sprawdza. (teraz do wszystkich hejterów samochodów na "F") Może to nie marka ma znaczenie, a dbanie o samochód i nieco szczęścia przy wylosowaniu niewadliwego egzemplarza. Przejechałem 130kkm Felicją, 140kkm Clio (i to "tragicznym" dci), puki co 90kkm Fiatem Sedici i poza jakimiś drobnymi pierdołami nie miałem problemów. Znam też przypadek kolegi, właściciela "bezawaryjnego" samochodu "ftedeiku", który wpakował w niego połowę jego wartości i ciągle boi się im dalej wyjechać. Z moich obserwacji wynika, że sporo marek aut w marketingu opiera się na dawnych legendach. Podczas gdy babole zdarzają się również w autach premium. Toyota zawsze kojarzyła się z prostą koncepcją ale perfekcyjnym wykonaniem. Zgadza się, ale 20 lat temu, kiedy japońskie samochody składali Japończycy, a nie Turcy, Hindusi, Polacy czy inna "tania" siłą robocza. Więc bezawaryjność auta zależy bardziej od dbałości o nie niż od znaczka na masce. Przykładem są "trojaczki z Kolina", może ktoś stwierdzić, że Toyota Aygo psuje się mniej niż Citroen C1? Taka jest moja koncepcja, ta koncepcja!
-
Rav 4 znowu dała radę - żale się
> Kobieta która zjeździła całą europę i zrobiła jakieś 500 - 600 tysięcy kilometrów i to jej pierwsze > sprzęgło.. Znam kobietę, która jeździ od kilkudziesięciu lat, a potrafi przejechać pół miasta na jedynce, zanim się zorientuje, że trzeba dwójkę zapiąć. Tak więc, ilość lat-kilometrów za fajerą nie zawsze jest wyznacznikiem dobrych umiejętności.
-
Coś dla miłośników Fiata :)
Z okazji Nowego Roku życzę wszystkim miłośnikom wszystkich "bezawaryjnych" marek, takiej awaryjności jak ja w obu moich Fiatach. PS w innych na "F" tzn. dwóch Cliówkach też zaobserwowałem awaryjność znacznie poniżej statystyk
-
Dzienne w drogowych
> codziennych chorych sytuacji, szczególnie tych "co nie moje, to zniszczę, ukradnę" Podsumowując ten wątek: Możesz to zrobić jak nikt cię na tym: nie złapie, nie udowodni, nie ukarze... Wtedy możesz "olać" prawo, bo nie poniesiesz konsekwencji. Zastanawiam się ile lat jeszcze musi upłynąć zanim Polak, będzie przestrzegał przepisu, bo on jest , zamiast bo spotka mnie kara .
-
Dzienne w drogowych
> > serwisowych jest zwykle ladny dopisek - w zaleznosci od rynku). Wtedy nie ma watpliwosci. Podobna sytuacja miała miejsce, jak kupiłem wiele lat temu GolfaII. Obie tylne lampy miały instalację świateł przeciwmgielnych. Jednak z Francji auto przyjechało z lewym światłem p.mgielnym, żeby uruchomić równiez prawe, wystarczyło zastąpić zaślepkę żarówką. Na przeglądzie uświadomił mnie diagnosta, że w niektórych krajach P.mgielne z tyłu może być tylko z jednej strony. Czyli to, że producent przewidział tam żarówkę nie oznacza że jest ona zgodna z prawem w każdym kraju.
-
Dzienne w drogowych
> PRL jest to legalne czy nie jest? W niektórych autach jest podobnie z drogowymi jako dzienne. W PRL może by to było legalne. W RP będzie legalne jeżeli pojazd uzyska homologacje na Polskę w konkretnej specyfikacji. Kupując nowy samochód dostajesz taki dokument.
-
Dzienne w drogowych
> I tak samo będzie to nielegalne. I tak samo będzie to niegroźne oraz doskonale spełniające swoją > funkcję. Ja nigdzie nie napisałem, że coś tu będzie zagrożeniem. Jednak wszystkie takie kombinacje są niezgodne z prawem. Jakie to prawo by nie było, należy go przestrzegać. W przeciwnym wypadku grozić na m będzie anarchia. Bo każdy będzie sam według własnych kryteriów oceniał, który przepis szkodzi, a który nie. Uważam, że autokącik powinien propagować i promować jazdę zgodną z prawem. Starsi, bardziej doświadczeni kierowcy, powinni świecić dobrym przykładem dla świeżych kierowców. Tymczasem, co raz częściej widzę porady "jak przycwaniaczyć", czego dowodem jest ten wątek. Który głównie traktuje o tym, że można używać pomimo, że nielegalne, bo cię na tym nie złapią.
-
Dzienne w drogowych
> W sumie to ja tak twierdzę Nikt przepisu zabraniającego (jak Yeti - podobno jest, ale go nie > widać) jeszcze nie pokazał - jeśli pokaże, to odszczekam... To zaczynaj się uczyć szczekania, bo jest przepis, który określa kiedy można używać światła drogowego. A słabiej świecąca zarówka w reflektorze światła drogowego jest DALEJ ŚWIATŁEM DROGOWYM tylko ze słabiej świecącą żarówką, do momentu kiedy rzeczony reflektor nie będzie dopuszczony do używania jako światło do jady w dzień, odrębną homologacją! Czego w tym nie rozumiesz?
-
Dzienne w drogowych
> Ale to nie są drogowe tylko dzienne. Realizowane przy pomocy reflektora drogowych jednak wskutek > zmniejszenia mocy żarówki pracującym wtedy jak światło dzienne. dooobre... Normalnie Paranienormalni wysiadają! Tak samo uzasadniając możesz nie przerabiać amerykańskich kierunkowskazów, bo: "panie policjancie, to są właśnie światła pozycyjne tylko realizowane przez światła kierunkowskazów, przez zmniejszenie mocy i niemruganie... a z tyłu to są kierunkowskazy tylko, że realizowane przez światła STOP, realizowane przez ich mruganie...." buahahaha...
-
Dzienne w drogowych
> Na drogowych nie możesz. Sam sobie odpowiedziałeś niżej dlaczego. Jeżeli druciarski moduł, o którym mowa powoduje że światła drogowe świecą słabiej, to są to cały czas światła drogowe , tylko świecące słabiej! Popraw mnie jeśli coś nie tak napisałem. > Przecież cały czas rozmawiamy o światłach do jazdy dziennej. Nie! Rozmawiamy o światłach drogowych, które maja imitować te do jazdy w dzień!
-
Dzienne w drogowych
> Przepis powyższy nie jest złamany - reflektor ma wymagane oznaczenie homologacji. Rozumiem, że oznaczenia reflektora świateł drogowych, mają oznaczenia homologacyjne dla świateł "do jazdy w dzień" > Odpowiednie wymagania, takie jak rozmieszczenie, barwa - OK (Co ciekawe, nie ma wymagań co do > strumienia świetlnego - czyli drogowe na 100% też się łapią). Jak rozumiem z twojego wywodu, mogę na "drogowych" jeździć w dzień A może skupić się na warunkach używania "świateł drogowych"? Kodeks drogowy. Rozdział 5 - Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach Oddział 3 - Używanie świateł zewnętrznych 3. W czasie od zmierzchu do świtu , na nieoświetlonych drogach, zamiast świateł mijania lub łącznie z nimi, kierujący pojazdem może używać świateł drogowych, o ile nie oślepi innych kierujących albo pieszych poruszających się w kolumnie.