Zawartość dodana przez walczy
-
Okrajanie motoryzacji
Leszek, jako stary cytryniarz ze smutkiem patrzę na to co się stało z ta marką. Citroen zostanie ubity przez PSA lub stanie się marka econo jak Dacia. Dla mnie Citroen który nie ma modeli z hydro to nie Citroen, znakomity C5 Mk3 nie ma godnej kontynuacji, promowanie marki DS skrywającej pod ładnym designem tanie rozwiązania to znak dzisiejszych czasów. Dziś sprzedają się błyskotki. Nie umiem ocenić czy brak promowania hydraulicznych znakomitych zawieszeń Citroena to znak czasów (to czego nie widać trudno zdyskontować sprzedażowo ?) czy fatalne błędy marketingu PSA. Do tego polskie dziennikarzyny na niemieckiej smyczy rozpływający się nad niemieckimi betonowymi zawieszeniami o krótkim skoku kolumny. Tragedia !! To było coś, co ta markę wyróżniało z masy i było znakomite, miałem 8 lat C5 mk1. Wielka szkoda.
-
Okrajanie motoryzacji
> Jeżeli od zadbanego (bo za 10kE można kupić auto w rewelacyjnym stanie) W124 z męskim silnikiem i > automatem (o takich duperelach jak klima czy tempomat to nie będę wspominał) wolałbyś prawie > nowe Twingo to na prawdę ja nie mam pytań Nowe/młode auto zawsze będzie miało coś, czego żaden klasyk nie ma i mieć nie będzie, spokój, przewidywalność i spokojną głowę właściciela. Klasyk i tania nówka to auta spełniające totalnie różne potrzeby i nie można ich porownywać. Nowe: jak po gwarancji weźmiesz kontrakt serwisowy w dobrej opcji to masz 5 lat spokoju, a 5 lat to kupa czasu. Poźniej - degradacja do jazdywyłącznie po PL lub na sprzedaż i następne tanie auto. Wsiadasz, jedziesz w Europę i masz gwarancję ogolnoeuropejską, takiego klasyka jak się coś stanie to możesz zrucić ze skarpy do Morza Egejskiego albo sprzedać lokalesom, assistance ponad 10 lat istnieje w ogóle ?, a nawet jak assistance zadziała to wyjazd masz skopany. Takiego spokoju jak przemieszczając się swoim tanim 301 1.2 po EU nie miałem nigdy, używam jak sprzętu AGD, wsiadam jadę, wysiadam!!. Wybrałem tanie auto klasy B które mi wystarcza i jestem mega-zadowolony i mega-spokojny gdziekolwiek jestem. Klasyk ?: tak !!, jak patrzę na gieldaklasykow.pl to mi wypadają oczy, ale klasyk do okazjonalnego funu, a nie do tyrania na codzień !!. Stary, ale drogi(40k pln hmmm) i zadbany klasyk - IMO najgorszy wybór do podróżowania!!. Jeśli mamy fazę na na klasyka, to w stylu Konika: Volvo za 2k jak daleko od PL padnie, to Ryanairem albo PolskimBusem się wróci a auto się porzuci bez straty. To ma sens, klasyk-igła za 40k nie ma tu sensu. Pozdro z Lignano Sabbiadoro, IT !
-
jak to jest z tym hydractive 3+
> Niby cos wiem na temat zawieszenia ha3+ ale na ile to wszystko prawdziwa wiedza to nie wiem... > Dlatego chciałem Was spytac jak to zawieszenie działa? > 1. Czy podczas jazdy zawieszenie zmienia prześwit w zależności od rodzaju nawierzchni i prędkości > pojazdu? podobno tak, ale realnie jakoś tego nie odczuwałem, miałem HA3+ ze Sportem > 2. W jaki sposob na komfort wpływa tryb SPORT? Podobno sie mniej wychyla zawieszenie wyraźnie się utwardza i zmniejszają się wychyły na zakrętach, u mnie to działalo wyśmienicie, ale cześć kolegów z klubu cytrynki pisało ze nie czuli różnicy > 3. Kiedy używać najniższego poziomu zawieszenia? nigdy poza celami serwisowymi, zawieszenie leży wtedy na odbojach i jest zero amortyzacji > 4. Gdy daje auto do warsztatu i będą go podnosić na podnosniku (zwis kół) to zwrócić szczegolna > uwagę ze auto musi być maksymalnie podniesione bo się układ moze rozszczelnic? Zakladam, ze w > warsztacie specjalizujący sie w cytrynach takie rzeczy wiedza bez zwracania uwagi. > Ponieważ czytałem ze jest kilka rodzajów ha3+ to pisze ze ja mam c5 mk1 z wersją SPORT i byście > odpowiadali na temat mojego zawieszenia w instrukcji piszą ze to ważne, choć w znanym w Poznaniu nieautoryzowanym serwisie nigdy u mnie tego nie robili i nigdy nic się nie stało, ale na klubie cytrynki pisali ludzie że potrafi się zbiornik LDS rozszczelnić....jak bym pilnował podnoszenia
-
Nowa Dacia kombi...
Jak w Afryce skończą się Murzynom Corolle E9, to jestem przekonany, że przejdą na Logany taka jest Dacia, daleka od perfekcji w szczegółach, ale robi to co się oczekuje od samochodu - jeździ
-
Citroen ma nowa polityke cenowa.
Po raz pierwszy od lat Citroen podaje cenniki na swoim www. Nareszcie ktoś pomyślał.
-
Nowa Dacia kombi...
Zastanawiałem się nad umiarkowaną sprzedażą najtańszych nowych samochodów czyli 30-50tys pln. W czasach świetności Octavii 1gen właśnie z tego przedziału sprzedawało się najwięcej nowych samochodów. Obecnie najwięcej sprzedaje się aut z zakresu 50-70 tys pln. Wystarczy popatrzeć na Top 10 statystyk sprzedaży. Postrzeganie Dacii jako marki nie jest przeszkodą, vide sukces Dustera. Taki dobrze wyposażony Logan kombi za 45-50 tys jest bardzo dobrym wyborem, sam bym może kupił zamiast Peugeota 301 gdyby był tam automat. Ale patrząc na Top 10 sprzedaży ludzie mają na nowy samochód 50-70 tys i w tym przedziale są inne propozycje. Czyli społeczeństwo za bogate IMO
-
Jazda o kropelce...
> Przy takim podejsciu do sprawy to najepiej jezdzic jakims autem 1.0 z LPG no nie zmienia to faktu że Ci co są po 40-tce, to już mogli 100kPLN przez tłumiki przepuścić - lub odwrotnie zaoszczędzić każdy robi jak uważa ale IMO przy przeciętnych polskich dochodach wydajemy na paliwa ogromnie dużo
-
Jazda o kropelce...
> Nie wiem czemu niektórzy tak liczą ile pali, najważniejsza w silniku jest niezawodność, a nie > spalanie jak pali 3 litry/100km mniej, to przy przebiegu 20kkm/rok, rocznie zostaje w kieszeni 3kPLN nei do pogardzenia kwota IMO, aby ją przepuścić przez rurę jak auto potrzymasz np 4 lata to 12kPLN się robi
-
[KzAK] Nowe, tanie kombi z automatem.
> za 55k pln miałem ofertę na demo ix20 > ale jak poczytałem opinie o całym aucie to odpuściłem w ogóle zmianę auta oglądałem, ogolnie w miarę OK, ale auto jednak za małe, poza tym zależało mi na tempomacie a Hyundai/Kia rzadko mają tempomat lub tylko w najwyższych wersjach
-
[KzAK] Nowe, tanie kombi z automatem.
z automatem wątpię żeby udało Ci się kombi znaleźć do 55 tys, wiem bo długo szukałem nowego automatu w podobnej cenie i jest naprawdę ciężko wyjść poza klasę aut najmniejszych Fabia jest najbliżej tej ceny, ale straszne bidy wyposażeniowe to są no chyba że jakieś roczne demo ustrzelisz
-
Dylemat zamiany auta
> Na pewno jest kiepska ale to nic nie zmienia. Choćby była najlepsza, nie czyta w moich myślach. > Jest ograniczona do programu, który jej ktoś zadał. I nawet adaptacja jest tylko programem. > Także nie potrafi odczytywać myśli. > W automatycznych skrzyniach najgorsze jest to, że są automatyczne. odpowiem pod Twoim postem, ale myślę o kilkunastu ostatnich wpisach dźwignia ręcznej zmiany jest do wytrzymania, nie jest to największy problem, ale pedał sprzęgła, to dozowanie, to zestopniowanie manuala w dieslach w których na 1-nce tylko ruszasz, i po 2 metrach zmieniasz na 2-gi bieg, te dojeżdżawki w korkach to jest masakra !!! manualne, nożne sprzęgło to jest tak prehistoryczne rozwiązanie, że tylko odpalanie Moskwicza na korbę może się z tym równać
-
Dylemat zamiany auta
> Kolegi brat nie ma jednej stopy i jeździ automatem i to jedyne zastosowanie go jakie rozumiem. Jak > człowiek jest w pełni sprawny i zdrowy to automat nie ma najmniejszego sensu. Jechałem kiedyś > automatem kolegi (Mitsubishi Colt VI) i mnie nie urzekł, kolega teraz rozgląda się na innym > samochodem i tylko manual bierze pod uwagę ilu ludzi tyle zdań jak dla mnie nie ma sensu wykonywać czynności skoro wymyślono urządzenia które robią to za człowieka
-
Dylemat zamiany auta
> ja jeździłem kilkoma autami z automatem i jakoś mnie to nie urzekło. Fajne są automaty typu DSG czy > TCT, gdzie można również samemu zmieniać biegu. Ja np. jestem przyzwyczajony do hamowania > silnikiem, często jeżdżę po różnych górkach, pagórkach, gdzie zapinam niższy bieg i hamuję > silnikiem na wysokich obrotach na przykład, a automat tego tak nie robi. Dlatego skrzynia > dwusprzęgłowa z łopatkami jest fajna, bo można jechać na automacie, a jak chcesz np. hamować > silnikiem, to robisz ręcznie redukcję łopatką. Ale ogólnie to żaden cud. Jakbym miał kupić > auto z takim automatem i cena by była taka sama jak manuala to bym się zastanowił. Natomiast > dopłacać imho do tego nie warto Jeśli będziesz oczekiwać od automatu odwzorowania swoich wieloletnich przyzwyczajeń z manuala to nigdy tak nie będzie. Należy się wyluzować, nasycić się luzem jaki ma noga i ręka, i pozwolić skrzyni działać po swojemu. W wyjątkowych, incydentalnych sytuacjach wymusić bieg dźwignią lub łopatkami i tyle. Auto jedzie ?. Jedzie , po co wnikać Po już prawie dekadzie uzywania automatów, nie jestem w stanie odczuć żadnej przyjemności z jazdy manualem. Wolałbym jeździć klasą A z automatem niz klasą D z manualem.
-
Dylemat zamiany auta
> To prawda. Automaty z zasady są głupie i ograniczone. To irytuje bardziej niż pozorna wygoda. > Jedyna korzyść to, że da się jednocześnie trzymać komórkę i kanapkę także w mieście a nie tylko na > trasie. > Przekonałem się o tym dopiero kiedy stałem się posiadaczem automatu z mocnym silnikiem. Ile zdań tyle ludzi. Ja już nie chcę powrotu do sprzęgła. Automatyczna skrzynia to najlepsze co wymyślono w historii motoryzacji. Pomyślmy o tym że dopłacamy za komfort w postaci elektryki, wspomagania przeróżnych układów w aucie, często rzadko używanych. A jednocześnie wykonujemy mnóstwo nikomu niepotrzebnej, nudnej roboty deptając setki, tysiące razy każdego dnia ten głupi lewy pedał i wajchę. Dla mnie to sprzeczność. Gdy jadę manualem czuję jakbym prawie pieszo trasę przeszedł.
-
Jak/czym usunąć czarny nalot na lakierze?
> ja dzis auto mniej wiecej tak wygladajace pojechalem cale mleczkiem cif, odzyskalo blask i nawet > sie odbija CIF ma w sobie sproszkowany pył, wygląda to jak drobno zmielona krzemionka, jest bardzo skuteczny na brud bo trze niemal jak papier ścierny
-
Peugeot 407 SW do obejrzenia
> Mega ogarniętego gazownika trzeba mieć, albo wywalone na błędu z cyklu Antipolution Fault... z EW10J4 przejechałem na LPG 170kkm, ten silnik jest stworzony do LPG i ogólnie jest to bardzo dobry silnik, takie zjawiska jak AP Fault i inne problemy były zupełnie nieznane, z tym że miałem instalację VSI Prins jedynym małym minusem jest popijanie oleju 0,1-0,2l/1000km, było takie samo z LPG i bez LPG, takie samo przy 50kkm i przy 200kkm, ten silnik tak ma.
-
Espero. Autko, które praktycznie zniknęło z ulic.
> Ostatnio właśnie zastanawiałem się nad tematem znikających samochodów. > Inni kandydaci co poznikali z ulic, a kiedyś trudno było przejść 100m aby takiego nie utrafić. > Pomijam wyroby PRL-owskie. > Uno Siena Tico > A swoją drogą mam inną obserwację: poznikały z ulic cieniasy, seje - ale wystarczy wejść w uliczki > osiedlowe to stoi ich jeszcze mnóstwo poparkowanych pod blokami - typowe grzyby. > A jeszcze jedno: czy też macie wrażenie że rozpoczął się proces znikania z ulic P206 i Pandy? sprzęt który wymarł zupełnie to Ford Scorpio. natomiast u mnie w Wlkp nie moge potwierdzić początku znikania Pandy, jeździ u nas ich pełno Peugeotów 206 tez dużo jeździ
-
Jakie auta nie nadają się do LPG
> Nie wiem o co Ci chodzi. Zamiast cieszyć się z tego ,że możesz jeździć taniej , jojczysz że masz > mały zasięg. Kto Ci broni założyć większą butlę? Nie pasuje większa butla , jeździj na drogiej > benzynie. mój stan wiedzy na dzień dzisiejszy jest wynikiem wcześniejszych doświadczeń i błędnych decyzji o których piszę, teraz bym podjął inną decyzję (wieksza butla - walec) i o tym piszę, zasadniczo nie wiem o co Tobie chodzi
-
Jakie auta nie nadają się do LPG
> Inna kwestia że po zatankowaniu w Macedonii (stacja na samej granicy) dojechałem na sam koniec > środkowego palca też tankowalem na ostatniej stacji w Macedonii, 100 metrów dalej byla granica MD-GR po samej Grecji pólnocnej zrobiłem jakieś 1000km i na każdej stacji na której się zatrzymałem nie było LPG, ale tez specjalnei nie szukałem, zatrzymywąłem się tylko przy drodze p.s. kwaterę miałem w Sarti na Sithonii, jeszcze tam wrócę
-
Espero. Autko, które praktycznie zniknęło z ulic.
podobno mechanicznie dobre auta będące mixem Ascony i Vectry A, ale antykorozyjnie tragicznie zabezpieczone, i to jest powód ich zniknięcia
-
Jakie auta nie nadają się do LPG
> hmm, kiedy byłeś w grecji ? > w 2011r mając zasięg ok 250km jeździłem tylko na gazie >>>> cięcie > czyli na co dzień butla w kole 40L, na wyjazd zagraniczny dokładam np cylinder na kolejne 40-50L w 2010 jeździłem po północnej, do Salonik i trochę poniżej po półwyspie chalcydyckim, na półwyspie zero LPG, w okolicach Salonik na kilku stacjach także nie było LPG, tubylcy mówili że u nich tylko taxi na LPG jeżdżą, więc pewnie gdzieś w terenie te stacje są, ale ja chcę tankować przy głównej drodze a nie poszukiwać LPG w interiorze
-
Jakie auta nie nadają się do LPG
> U mnie akurat jest na odwrót. Na jednym tankowaniu dojeżdżam do celu i jeszcze trochę paliwa > zostaje, a miejsca w bagażniku potrzebuję częściej niż dużej "bomby" z gazem. Na dłuższe trasy > też lepszy jest mniejszy zbiornik. Częstsze tankowanie wymusza zrobienie potrzebnej przerwy, > chociaż czasem wydaje mi się, że mógłbym przejechać kolejne setki kilometrów non-stop. Z powodu tankowania musiałem robić przerwy gdy musiałem, a nie gdy chciałem. Poza tym w niektorych krajach LPG jest malo i duży zasięg by się bardzo przydał. Np w Grecji przez to musiałem dużo jeździć na benzynie.
-
Jakie auta nie nadają się do LPG
> Prinsa nie może instalować byle Czesio ze stodoły , tak gwoli ścisłości... Prins jest zajebisty, miałem w poprzednim aucie w dwulitrówce PSA EW10J4, przez 170 tys km nie wiedziałem ze mam LPG, takie zjawiska jak check, wahania obrotów czy przerywanie były mi zupełnie nieznane. Instalacja poza wymianą filtów nie dotykana przez 170 kkm. Jedyne co mnie wkurzało przy LPG to częste tankowanie co 350km, jak jechałem w daleką trasę to 3 razy w 1 dzień tankowałem ale to już nie wina producenta instalki. Teraz wziąłbym jak największy walec do bagażnika, a nie w koło . Daleki zasięg przydaje się zawsze, a pełny bagażnik ładujemy rzadko. Polecam Prinsa
-
GP Malezji F1 2015 - dyskusja
nieprawdopodobne !!! jeszcze 2 tygodnie temu pisałem że Ferrari nie jest zdolne wygrywać, a tu taka niespodzianka, i to w walce, a nie w wyniku szczęścia !! obyśmy mieli 2 równorzędna Mercedesowi siłę, trzymam kciuki za to !!!
-
C5 mkII V6 - automat jak się spisuje
> Panowie a ktoś ma taką C5II? Jak ogólnie spisuje Silniki benzynowe wiem że raczej bezproblemowe > ale bardziej chodzi czy nie zepsuli zawieszenie względem Xantii/C5I ? Zawieszenie w C5I i C5II (czyli wersja 2004-2008, trzeba to uściślić, bo faktycznie to C5I FL) jest dokładnie takie samo, nie ma żadnej różnicy. Z perspektywy mojego C5I użytkowanego między 3 a 10 rokiem jego życia i przebiegiem 55-220kkm, mogę powiedzieć że wszystkie najważniejsze elementy zawieszenia jak pompa, kolumny, gruchy a także drobnica jak np. korektory wysokości były ciągle fabryczne. Słabymi punktami były przewody. Wymieniłem 2 elastyczne bo się pociły oraz 1 sztywny metalowy który pękł z powodu korozji, wyciekł LDS i auto zjechało na ziemię, auto miało 10 lat wtedy. Koszty przewodów nowych (wg w/w kolejności) w ASO 600+1100+350 czyli koszt d.py nie urywa rozłożony na tyle lat jazdy, ale laweta+serwis+zanieczyszczenie kostki brukowej LDS-em Poza tym autko super choć ma kilka słabych punktów ale mało dokuczliwych IMO, bardzo dobrze je wspominam, genialny transatlantyk do jazdy w dalekie podróże (jak był młody)