Zawartość dodana przez walczy
-
Wolę manuala od automatu
Trudno mi na to odpowiedzieć, bo trudno mi uchwycić takie detale o ktorych piszesz typu 10-15kmh róznice w prędkości w tą czy inna stronę, lub 5 czy 6 biegów, automat daje taki komfort że sie o tym w ogóle nie myśli, po prostu naciska się gaz i jedzie do przodu nie myśląc o takich sprawach jak opisałeś. Po co kierowca ma myśleć o tym czy bieg włączyć 15 kmh w tą czy inna strone i to porównywać benzyna vs diesel skoro automat jest urządzeniem które zwalnia z konieczności takiego myslenie o technicznej stronie silnika i skrzyni. Ale być może nie rozumiem przekazu, bo od 10 lat nie miałem prywatnego auta z manualem. To jest tak jakby patrząc na zegarek ktora jest godzina, mysleć o szczegółach mechanizmu w środku. Można ? - można, ale po co, skoro nie ma sensu. Manualem jeżdżę okazjonalnie ze 3 do 5 razy w roku, i czasem na wakacjach z wypożyczalni, najdłuższy czas to 2 tygodnie.
-
Wolę manuala od automatu
współczesne automaty jak najwcześniej się da wrzucają wysoki bieg, na płaskim się to sprawdza, w górach niekoniecznie, byłem w czerwcu na Grossglockner Hochalpenstrasse na 2600 nmp i często trzeba było recznie sterować biegami winne jest tutaj oprogramowanie na ekonomię współczesnych automatów z tym że moja skrzynia to jednosprzęgłowa ETG, ale poprzedni hydraulik AL4 zachowywał się tak samo, w górach warto wrzucić tryb S wtedy utrzymuje wyższe obroty i w/w/ objawy są łagodniejsze
-
Wolę manuala od automatu
gdy jedziesz dla funu to zgoda, ale gdy jedziesz przez centrum dużego miasta i co 100-200m masz światła to można sprzęgło znienawidzieć, szczególnie w dieslu bo do prędkości 70kmh musisz przejśc wszystkie biegi 1-2-3-4-5, manual+diesel do miasta to tragedia i kara za grzechy, benzyna niewiele lepiej albo w korku spowodowanym wypadkiem - noga tak się napracuje jakby szła pieszo nie rozumiem manuala i nigdy nie zrozumiem jedyną sytuacją w którym mógłbym jeździć manualem, to mega kłopoty finansowe i kupienie Seicento za 2k pln byle mieć czym jeździć
-
Wolę manuala od automatu
Dla mnie najgorszy automat jest lepszy od najlepszego manuala. Nienawidzę sprzęgła, jest to tak pierwotny, prymitywny wynalazek że głowa mała, natomiast od biedy wajchą mógłbym machać. Na trase manual ujdzie, ale pierwszy wjazd do miasta ze światłami co kilkaset metrów wystarcza by szczerze znienawidzieć taki samochód. W ogóle popularność manuali jest dla mnie ciężka do zrozumienia w sensie typowo logicznym bo: - dopłacamy by mieć elektryczne wspomagacze - dopłacamy do ksenonów - dopłacamy do innych udogodnień . . a jednocześnie wykonujemy mnóstwo bezsensownej pracy lewą nogą i prawą ręką, w czasie 20km w gęstym ruchu miejskim trzeba wcisnąć sprzęgło KILKASET razy, dla porownania ILE razy w tym czasie użyjemy elektrycznych szyb za które dopłaciliśmy bez mrugnięcia okiem ? Dla mnie fakt że na rynku większość nowych samochodow ma sprzęgło i skrzynię manualna to jakiś lokalny europejski fenomen. Jak wiadomo w USA i Australii jest inaczej.
-
Jazda długodystansowa
z Wielkopolski na południe w kierunku na Czechy i Austrię jest ciągle taka sama kicha, trzeba nadkładać 250km przez Niemcy morze na północy to ekstrawagancja , morza na lato to są w dół mapy
-
Jazda długodystansowa
piszę pod Twoim postem, ale spostrzeżenie jest natury ogólnej w Polsce 600km to zaplanowana wyprawa godna dyskusji na AK, poza Polską 600km to pierwsza przerwa na sikanie niewiele się zmieniło od dziesięcioleci
-
[Citro C8] za niskie ciśnienie w oponie
a jakie jest to ciśnienie ? bo w moim starym C5 2003, musiało być minimum 2.2at żeby ostrzeżenia się nie pojawiały
-
Citroen c4 picasso
to jest inny silnik, starszy to 1.6 konstrukcji PSA, ten bardziej problematyczny to 1.6 zrobiony w kooperacji z BMW występujący w wersji bez turbo 1.6VTI i z turbo 1.6THP, w Xsarze był tylko ten starszy mimo wszystko z 1.6VTI wolnossącym jakiejś ogólnej tragedii nie ma, jeśli przebieg nie za duży, sprawdziłbym w jakimś dobrym serwisie i jeśli będzie OK, to bym go nie wykluczał
- DSG się psuje po 35 tys. km
-
License number: VEH1 or LEG1 - o co kaman?
dziwne, coś od vehicle length ? albo: vehicle 1 sztuka, lenght wybierasz jak auto duże ? nie wiem, strzelam, co to za przewoźnik?, może mają jakiegoś helpa ?
-
Stan opon a przegląd techniczny - przejdzie?
moim zdaniem bez problemu przejdzie te spękania cienkiej powierzchownej bocznej warstwy gumy potrafią pojawić się na nowych oponach po 2 sezonach upałów, szczególnie jak opona jest wystawiana na palące słońce nie ma to IMO związku z ogólna wytrzymałością opony
-
Jak jeździć po autostradzie
tam jest jakiś lokalny obyczaj jazdy lewym pasem z włączonym lewym kierunkowskazem, potrafią tak jechać non stop, to chyba coś w rodzaju komunikatu "zjedź na prawy jak będziesz miał możliwość" poza tym folklorem jest kultura, nie ma chamstwa i tej wojny drogowej jak w PL, na prawym ciężarówki, na lewym równym tempem lecą 130kmh stare dostawczaki i szybkie osobówki i nikt na nikogo się nie wkurza i nie robi dziwnych manewrów, nie wywiera presji, nie miga światłami....
-
Automatyczne poziomowanie reflektorów xenon
zależy od samochodu, w moim poprzednim citroenie c5 2003r działało cały czas w czasie jazdy i było to widać
-
Czy rozmiar samochodu ma znaczenie...
niektórzy nie zrozumieli, bo rozszerzyli własne osobiste zdanie na ogół dyskutantów
-
F1- komu kibicujecie?
Alonso - IMO najlepszy, najbardziej kompletny kierowca w stawce od lat Hulkenberg - to taki drugi Kubica, jest w F1 tylko dzięki talentowi, nie stoją za nim pieniądze, w niższych seriach powygrywał wszystko, od lat mówi się że zasługuje miejsce w topowym teamie
-
11 letni Volvo XC70 2,4D 4x4 - warto się zainteresować?
w najnowszym Motorze masz test używanego XC70 2003r, kosztowo nie wygląda to za ciekawie bo przez 40kkm koszt serwisu przekroczył wartość samochodu, ale podejrzewają że auto miało mocno skręcony przebieg
-
Czy rozmiar samochodu ma znaczenie...
maro_t podał bardzo racjonalne argumenty, IMO najbardziej racjonalne w tym wątku wszystko ma plusy i minusy, plus to wygoda w załadowaniu wózka raz na jakiś czas, minus to codzienne gorsze parkowanie na tym polega kalkulacja co jest większym benefitem i wybór dostosowany do własnych potrzeb, a nie pędzenie owczym pędem za tym co robi otoczenie i tym sposobem dochodzimy do wniosku że dyskusja nie ma sensu, bo każdym potrzeby ma inne, więc i wynik jest inny
-
Focus vs Focus
> Dla mnie bluetooth jest ważniejszy, niż tempomat. Czemu? Bo realnie wpływa na komfort użytkowania > auta. Telefon mam w kieszeni marynarki lub kurtki i wsiadając do auta nie interesuje mnie to > czy mam go pod ręką, czy nie, bo kurtka np. w bagażniku. > Wybieram/odbieram guzikiem z kierownicy, głos leci przez audio samochodu. > Przy tym udogodnieniu tempomat, który używa się parę razy w roku jadąc autostradą to po prostu > gadżet. > Gdybym mieszkał w Niemczech i jeździł codziennie autobahnem do roboty 100km to rzeczywiście bym > wziął. > Choć bałbym się o stopień swojej koncentracji wobec takiej monotonii na autostradzie. lubimy sobie z rodziną 2 razy do roku pojechać gdzieś daleko, 12-15 godzin jazdy nie jestem w stanie wiele godzin trzymać pedału gazu w jednym położeniu, wierz mi noga odpada z bólu, tempomat jest wybawieniem i pozwala kontynuowac jazdę bez wymuszonych przerw
-
Focus vs Focus
> Mówiąc szczerze, z tego co napisałeś wnioskuję, że to Ty chyba nigdy nie zrobiłeś więcej, niż 100km > dziennie. > Poza autostradą i drogą ekspresową nie widzę szans na wykorzystanie tempomatu. > Owszem, zgoda, że w założeniu to bardzo przyjemne i pożyteczne udogodnienie ale nie w Polsce. tempomat to podstawa - od tego urządzenia zaczynałem zabawę konfiguratorami przy poszukiwaniu samochodu, ksenony faktycznie można sobie darować ale każdy ma inne zdanie więc nie ma sensu się spierać chciałem tylko dopowiedzieć że z tych dwóch focusów nowszy ma fabryczny bluetooth, starszy nie ma
-
AUDI A4 B8 1.8/2.0 TFSI
> A utrata wartość to fakt - audi z powodu wiecznego mitu Vaga w naszym kraju będzie trzymać cenę co z tego że można dostać więcej przy sprzedaży, jak trzeba więcej wyłożyć przy kupnie inne marki kwotowo tracą zbliżone wartości a często wręcz można niemile się zaskoczyć ile traci kwotowo tzw. premium, takie np Renault TANIO się sprzedaje bo TANIO się kupuje a nie dlatego że nie trzyma wartości, ludzie myślą że jak sprzedadzą Audi za X lat za 30% więcej niż Renault to Audi trzyma wartość, zadziwia mnie ta ekonomia takie używane Audi to nawet gorzej dla kupującego niż Renault: bo zwrot przy sprzedaży (czyli to mityczne trzymanie wartości) jest odłożone w czasie, a wyłożyć dużo więcej niż np za Renault trzeba TU I TERAZ
-
AUDI A4 B8 1.8/2.0 TFSI
> No dobrze, ale mowa jest o zakupie używki. > Jak sobie teraz wyobrażasz tą cała procedurę? > Pojadę do sprzedającego pozaślepiam mu co potrzeba i powiem, że wróce za 1000km zobaczyć co i jak i > jak nic nie ubyło to możemy przechodzić do dyskusji o cenie? pytałeś jak to robi ASO, więc Ci odpowiedziałem że robi właśnie tak a nie inaczej
-
AUDI A4 B8 1.8/2.0 TFSI
> Pytanie jak to teraz kupić żeby się nie wpakować na minę? > Są jakieś kosmiczne technologie w ASO, które pozwalają stwierdzić czy dany egzemplarz żłopie oliwe > na potęgę czy może wszystko jest w ramach normy? plombują korek wlewu oleju, bagnet i oznaczają pokrywy silnika by wyeliminować możliwość wyciągania oleju strzykawką następnie jest kontrola poziomu po ustalonym przebiegu
-
Okrajanie motoryzacji
> A takie cosik > Można z taką usterką jeździć, tylko z lekka zachlapuje nadkole. > Oczywiście zesztukowałem doraźnie, żeby nie chlapało. to jest powrotny, nie ma tam żadnego ciśnienia więc luz, u mnie popuszczał lekko przy króćcu na kolumnie jeden, obciąłem nożyczkami końcowe 2cm, nasadziłem na króciec i nic się dalej nie działo. z ciśnieniowymi gorzej, u mnie puszczały na łączeniach metalowo-gumowych, widziałem że "pocenie" się nasila, więc tak jak pisałem wcześniej poszły dwa do wymiany 600+1100+robocizna sztywny metalowy który puścił mi C5 na glebę 350zł+robocizna+3 litry LDS
-
Okrajanie motoryzacji
> No własnie, kluczowe pytanie > Szkoda mi, że hydro znika (może nie na zawsze) bo osobiście (przecież, że nie każdemu) mi to > rozwiązanie strasznie odpowiada. > Ale cóż zrobić i o czym tutaj mówić, jako że kupuję auta używane i stare, to mam tu tyle do gadania > co grzebiący w śmietnikach na temat polityki producenta znajdowanych tam przedmiotów. > Kolega Walczy miał C5 z hydro a zmienił na auto nowe - czemu nie hydro? proste, bo tym razem chciałem mieć auto z gwarancją/kontraktem serwisowym, automatem i niedużym przebiegiem, do 50k pln w używanych C5 nie było żadnego godnego uwagi, więc kupiłem nowe 2 klasy niżej. Na nowe C5 niestety mnie nie stać. > Fakt, że wsadzali to już tylko do topowych C5, rzeczywiście, może gdyby to był wariant do każdej > opcji wyposażenia ce-piątki (albo i nie tylko, może nawet do Berlingo) to by ludzie to > kupowali. > Ich cyrk, ich małpy, policzyli co się opłaci i nie ma co się obrażać > Ale szkoda, bo dopracowali to już ładnie i naprawdę to zawieszenie (poza tym jaki daje komfort) > było bezproblemowe, trwałe i tanie w eksploatacji, także w takim starym, wyeksploatowanym > rzęchu jak mój. > Przy 12 latach i 258.000km właśnie zamówiłem pierwszą zużytą część zawieszenia "stricte hydro", > która wymaga naprawy (póki co naprawione doraźnie wczoraj przy browarze). Cena części 28 > złotych od strony. > PSA ma patenty na hydro w garści - pytanie co z nimi zrobi teraz. u mnie tak różowo nie było, w sumie przejechałem z hydro 170kkm (50-220kkm) i najsłabszym elementem były węże hydrauliczne dostępne tylko w oryginale (600+1100 więc jak na 8 lat koszty do przyjęcia) oraz co najgorsze w 11 roku życia korozja zżarła sztywny przewód LDS i auto stało się lowriderem, ogólne użytkowanie hydro poza tym jednym przypadkiem lowriderowania było wspaniałe!, ale jednak wiek zaczął robić swoje
-
Okrajanie motoryzacji
> Ile nowych (prosto z salonu) citroenow z hydropneumatycznym zawieaszeniem kupiles w zyciu? żadnego ale swojego C5 mk1 przez 8 lat posiadania serwisowałem prawie wyłącznie w ASO więc trochę $$ marce Citroen zostawiłem