Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kenickie

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kenickie

  1. > nie, raczej tak
  2. > Ty idealista jesteś > Bierze się polerke, kilogram pasty G3, na całym aucie robi się "słoneczka", potem wosk z lancy, > plastiki zew. (które są całe białe) traktujesz pastą do butów i już można robić zdjęcia i > wystawiać na allegro Czy ja wyglądam jak: ?!?
  3. > Pod warunkiem dokładnego spłukania wodą demineralizowaną i z czystą ulicą. W miastach jest tyle > syfu na drodze, że zanim wyschnie to cały tył i dół z boków oblepiony piachem I pomyśleć, że za komuny widok polewaczki w mieście nikogo nie dziwił, jeśli tylko pojawiało się kilka suchych dni. Kto widział polewaczkę w ostatnich 5-10-15 latach? Mam na myśli pracującą, a nie obiekt muzealny.
  4. > No wlasnie, chodzi mi po prostu o deszczową pogodę (nie sam padający deszcz ale brud z ulic) Zawsze lepiej nawoskowane auto mieć, niż nie mieć. Z wosku dużo łatwiej się wszystko spłukuje.
  5. > Tego się obawiam > Ale z kolei jeśli chodzi o czyszczenie wnętrza to cierpliwość mam - co 2-3 dni czyszcze wnętrze i > zawsze mam jak nowe > Tylko z zewnątrz zawsze olewam, bo uważam że i tak spadnie deszcz... Proces nie jest trudny, ale kilkuetapowy, czaso i robotochłonny. Umyć auto ze wszystkiego co nazywamy brudem. W trakcie mycia nauka malarstwa, tj. latanie z pędzelkami wokół auta i czyszczenie wszelkich detali i miejsc gdzie się rękawicą do mycia nie dojdzie. Usunąć wszelkie naleciałości (soki z drzew, samobójców z gatunku owadów, itp.), wyglinkować lakier (to dla kogoś patrzącego z boku wygląda komicznie, bo całe auto trzeba przelecieć małym kawałkiem "plasteliny", a różnica przed i po, dla laika niezauważalna). Kolejne mycie. Potem ew. korekta lakieru (pasty, pady i mozolne polerowanie), potem znów mycie, usunięcie reszty past. Potem przydałby się jakiś cleaner, czy choćby odtłuszczenie całości lakieru izopropanolem (ale bez cleanera to takie... nieprofesjonalne ). Potem woskowanie. Przy czym mam na myśli woskowanie, a nie pojechanie jak smalcem (najlepsi potrafią zużyć na średnie auto 1,5g wosku. Początkujący zużyje 10-15g, totalna melepeta zasmalcuje połową z 300g puszki ). Potem jeszcze skrupulatne wypolerowanie nałożonego wosku. I zostają jeszcze detale typu listwy, wycieraczki, emblematy, itp. No i szyby. A na koniec i tak się człek zdenerwuje, bo w wielu miejscach (np. na uszczelkach drzwi) pojawią się białe ślady od wosku.
  6. > to muszę i ja tak spróbować Mirek, daj se siana. Nie znajdziesz tyle cierpliwości, ile do tego potrzeba.
  7. Kenickie odpowiedział analyzer64 na temat - Motokącik
    > Trzeba wgryzc sie w znaczenie slowa "GLOWNY". > Od razu mogli pojechac po bandzie i uzyc slowa "WYLACZNY". Kluczem do zagadki są słowa które pominęliście: "w TEJ okolicy".
  8. Kenickie odpowiedział Byba na temat - Zrób to sam
    > Po flaszce, to pewnie ciężko się po nich chodzi, bo poręczy żadnej nie ma. I dobrze. Po co się na górę pchać? By się nasłuchać? Ja bym tylko jaką szafkę postawił i w niej schował koc i samonadmuchujący się materac.
  9. > I zostac zaatakowanym przez niedojrzalego goscia, ktory byc moze slyszy jakies glosy. > Im dalej od tego typa tym lepiej. Aczkolwiek pomysl bardzo kuszacy. Z ukrytą w krzaczorach obstawą, całkiem do wykonania. Zabawa przednia, tylko ktoś to musi sensownie nagrywać. Potem krótka edycja i na YT.
  10. > Kupić nie chciał, tłumaczył się, że - cytuję - > Widzisz, a tu nie dość, że przyjechał, targował się, zapłacił, podpisał papiery, to jeszcze teraz > kombinuje... Dramat... A nie podpadłeś komuś? Może gość był podstawiony - zabrał auto, zalał do pełna nie płacąc. Jakby zwrócił i podarlibyście umowę, to kradzież poszłaby na twoje konto. Policja nawet by nie próbowała dochodzić, czy twoja wersja jest prawdą. Tak tylko macierewiczuję.
  11. Kenickie odpowiedział tygrysek86 na temat - Motokącik
    > No tak ja mam lagune III w pierwszego roku produkcji... > ale jezdże nia nie dla prestiżu tylko dla bezawaryjności... Eee, Laguną? Dla bezawaryjności? Przecież wg fachofcóff z MK, francuskie są z zasady zepsute.
  12. Kenickie odpowiedział Jettison na temat - Francowate
    > Jak sprawdzi wysokość zadatku, to ja będę na pierwszej pozycji A ja mu porwałem teściową. I jak nie dostanę wózka gratis to mu ją sklonuję i oddam oryginał i trzy kopie.
  13. > Dobry typ, i chyba się kupi względnie niezłe w tym pieniądzu Jak może być tak stare, to również popatrz za 306-tką Gti6 z końca produkcji. 167KM z fajnej dwulitrówki, w dość lekkiej budzie.
  14. > Mam francuza w rodzinie i nie polecam. Mam 3-ciego z kolei. Następne też będzie francą.
  15. > Też się na takie dziadostwo kiedyś naciąłem (kupiłem na stacji) i potem parę lat miałem awersję do > tego typu preparatów . Teraz używam takiego który, kiedy już trzeba, dobrze współpracuje z > wycieraczkami. Kiedyś mi jeden gość objaśnił, że są różne rodzaje "niewidzialnej wycieraczki" > - jedne preparaty są przeznaczone do współpracy z wycieraczkami mechanicznymi, a inne są > przeznaczone do szyb bez wycieraczek mechanicznych. Jeżeli użyjemy nieprawidłowego, to jest > problem. To jakiś wymysł. Niewidzialna wycieraczka ma spowodować uciekanie małych ilości wody z szyby. Tym samym, opóźniać ma moment, w którym użycie wycieraczek stanie się konieczne. Do tego niestety potrzeba pędu powietrza strącającego wodę, dlatego większość preparatów sprawdza się u jeżdżących z większymi prędkościami. Przy prędkościach miejskich jest lipa na całego, a machnięcie wycieraczkami po szybie powoduje chwilową mgiełkę, skutecznie zmniejszającą przejrzystość szyby.
  16. Kenickie odpowiedział tomeq77 na temat - Zrób to sam
    > Na początek to proponuje znaleźć w okolicy firmę sprzedającą płyty meblowe oraz wykończenia szaf, > systemy drzwiowe, etc. Bo markety budowlane to wychodzą przy takich sklepach bardzo drogo, > różnica może być na poziomie 30%-50% na elemencie. Polecisz coś we Wrocławiu?
  17. > Witam > Niestety żona w pracy ma miejsce i parkuje pod drzewami a teraz zaczyna się sezon gdzie na drzewach > siedzą sobie ptaki no i wiadomo co się dzieje dalej. Lakier w Oplu Astrze J jest bardzo > wrażliwy na ptasie kupy. Co zrobić i czego użyć aby ochronić lakier przed przebarwieniami i > wżerami? Jakie preparaty i jaki wosk? Tylko powłoka ceramiczna. Ale i ona nie daje pełnej ochrony. Niestety musisz wyposażyć żonę w rolkę papieru i spryskiwacz z wodą (może być z jakąś delikatną chemią) w bagażniku. I nauczyć ją z tego korzystać. Szybkie zmywanie to jedyna opcja.
  18. Kenickie odpowiedział jozek na temat - Francowate
    > co by miała nie dowieźć? > jak się dba, to można jechać i na Madagaskar Józuś ma chyba traumę dalekotrasową po Renówce.
  19. > A to zależy od stanu auta > Kumpel kupił E30, zrobił blachę od podstaw, polakierował, wsadził silnik 2.5 ,położył nisko, piękne > felgi dołożył i śmiem twierdzić że wyszedł bardzo ładny klasyk Klasyka cechuje jak największa zgodność z oryginałem. e30 MUSI stać na bliskich seryjnym oponach, które dziś się nazywa balonami. Obniżenie? Tylko delikatne, żadne tam włóczenie podwoziem w miejscach, gdzie rzucona przez gówniarza żyletka spowoduje "i...utkłem".
  20. > Znajomy zawsze używa szlifierki na tarczę 115 z założona tarczą 230 > BTW ostatnio pierwszy raz od lat odskoczyla v mu i ciachnęła go po brodzie Znajomy wierzący? To niech na mszę da, za to, że żyje.
  21. > Jak tam nie ma już co przy nim robić Ja bym Cię za to równo opitolił. Nie po to kupuję france, żebym nie mógł sobie podłubać.
  22. > To co jest polecane tutaj to na MK jest odradzane zauważyłeś? A wszystko przez to, że kupi jeden z drugim strupa z trupa i się dziwi, że ciągle po serwisach stoi. Na MK to tylko fabia, panda z lpg, albo prestiż w tedeiku i hajlajnie.
  23. > specyficzny gość Może filantrop?
  24. > Oooo dlaczego? Lepiej podjechać całym autem ? Zdecydowanie tak. W pewnej mieszalni we Wrocławiu słyszałem o zbyt wielu przypadkach nietrafienia z odcieniem. Sam, gdy musiałem dobrać, jechałem autem i pracownik dobierał po przepolerowaniu kawałka dachu. W pogawędce z nim, dowiedziałem się, że dobranie wg lakierowanego fabrycznie elementu metalowego daje praktycznie 100% szans na właściwy odcień. Dobieranie wg klapki czy innego plastiku równie dobrze można sprowadzić do dobierania wg fabrycznego kodu lakieru bez oglądania auta.
  25. > Witam, > muszę zdemontować klapkę paliwa od yarisa II, gdyż jest to jedyny element który mogą zostawić w > zakładzie w celu dorobienia/dobrania lakieru. Dobór lakieru na podstawie klapki często powoduje pianę na twarzy właściciela auta w momencie jego odbioru z lakierni. Zwłaszcza jeśli lakier jest metaliczny.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.