Zawartość dodana przez Igorek
-
Warte to coś? (Sklep na L)
> myjka z Lidla: > http://www.lidl.pl/cps/rde/SID-52673168-...ail&id=9401 > do mycia auta przede wszystkim... Dziś miałem okazję przetestować baaardzo podobną myjąc samochód. Pierwsze wrażenie to rozczarowanie strumyczkiem z lancy. Ciśnienie może i dobre bo brud zrywało ale sikało to punktowo i zupełnie nie ma porównania do tego co jest na myjniach samoobsługowych. No chyba, że coś było zepsute Całkiem nieźle wyczyściłem sobie nadkola z nagromadzonego błota, felgi oraz bardzo skutecznie usunąłem wszelkie ptasie gówna. Resztę umyłem klasycznie wężem i następnym razem raczej nie będę się już bawił w rozkładanie myjki.
-
Transport lodówki
> W ole ole kupiłem pralkę, transport gratis (do pierwszego zadaszonego pomieszczenia) > A ponieważ mieszkam jak dziad, 2 piętro bez windy to pakiet: wniesienie do mieszkania + > rozpakowanie + zabranie opakowania = 39zł > Kolejny pakiet (zabranie z chałupy starej pralki precz) drugie 39zł. > Wg mnie to taniocha za dźwiganie w tę i nazad 60kg kloca po schodach. > Napiwek też dostali, ale przymusu nie ma. Też mieszkam jak dziad. W niedzielę wnosiłem pralkę do swojego mieszkania na trzecim piętrze i wystarczył pożyczony wózek transportowy. Pomagał mi teść ale raczej asekurował. Rozpakowuję sam z przyjemnością a opakowania wyrzucam przy okazji schodzenia na dół. Za starą pralkę możesz otrzymać jakieś 50zł na złomie. Oddałeś płacąc 39, jesteś 89 w plecy. Absolutnie się nie czepiam i nie chcę Ci mówić czy dobrze robisz czy źle, bo jak jesteś zadowolony to to jest najważniejsze ale chcę zwrócić uwagę, że m. in. na takich usługach można dużo zaoszczędzić.
-
ciagnik 24V - przyczepa 12V
> przyczepy rozne, wiec rozwiazanie musi byc na aucie lub przenosne... Zrobić drugie gniazdo z instalacją 12V? W zależności od przyczepy wtyczka umieszczana byłaby we właściwym.
-
płaski telewizor nad łóżkiem
Mam łóżko we wnęce, która ma jakieś 205 szerokości i od łóżka do sufitu jest 203. Postanowiłem na ścianie "nad nogami", pod sufitem zawiesić jakiś płaski telewizor. W związku z takim pomysłem mam kilka pytań: - czy takie rozwiązanie jako dla jedynego telewizora w pokoju ma sens? - czy 30" rzeczywiście będzie maksymalnym dopuszczalnym rozmiarem? - czy obecnie oferowany w biedronce uchwyt brać czy szukać czegoś innego UCHWYT ? Ekran powinien być odchylony od płaszczyzny pod kątem 45' aby był na wprost oczu a ten oferuje maksymalnie 20', ale przecież LCD mają kąty widzenia. To jak, ma sens taka zabawa czy stawiać klasycznie w centralnym miejscu jakiś wielki płaski ekran?
-
kto przeszedł na lato
> bo ja się wychyliłem i sobie zmieniłem w Reni zimówki od zakupu, prawie rok a zimy nie widziała. W cytrynie letnie od dwóch lat, zima była jedynie miesiąc temu, i rok wcześniej, za każdym razem przez parę dni. Z racji masy naprawdę dobrze sobie wtedy radziła. Po co zmieniać opony?
-
Megane I Cabrio Coupe
> bać się czy brać ? ile mają najmłodsze egzemplarze? W Anglii już od jakiegoś czasu takie na złomie widywałem. Zawsze podchodziłem pooglądać bo to jakieś tam marzenie ale czas niestety robi swoje Masz jakiś super zadbany egzemplarz na oku czy chcesz zacząć szukać?
-
Mocowania ISOFIX - bezmyślny projektant
> Chciałem się z Wami podzielić swoją opinią na temat funkcjonalności i przydatności systemu Isofix, Jeździłem ostatnio Kia Ceed i niby samochód nowszy od mojego, niby nowocześniejszy i niby wszystko co najpotrzebniejsze ma a wrażenie takie, że wszystko po prostu jest. Nie ważne jakiej jakości, jak przyjemne i funkcjonalne, ważne by po prostu było na sztukę. Taki urok tanich samochodów. Twój Isofix pewnie też tak ma: jest i wystarczy. A że sprawdzenie przez kogokolwiek, przed decyzją o dopuszczeniu do produkcji, czy to w ogóle działa okazało się zbyt czasochłonne... Ważne, że można zaoferować produkt w cenie niższej niż konkurencja.
-
Nawilżacz powietrza
> Cos tu nie tak albo nie masz jakiejkolwiek wentylacji albo masz kuchnio- lazienko- pokoj ( bez > obrazy ). U mnie pranie, gotowanie nie ma jakiegokolwiek wplywu na sypialnie w mieszkaniu > 2pok, jedynie wstawienie prania do suszenia w sypialni podbija wilgotnosc. Natomiast wystarczy > kilka dni mrozow przy co i wilgotnosc szybko spada. > Odnosnie reqkcji na nawilzacz to ja widze nawet po starych krzeslach, przestaly sie w koncu > rozpadac Mam kuchnio- łazienko- pokój Niedawno się wprowadziliśmy, trwa remont kuchni i ogólnie wszystko odbywa się w pokoju, łącznie z suszeniem prania. A nawet jak zakończę to na moich 45 metrach nie ma czegoś takiego jak sypialnia
-
Nawilżacz powietrza
> a jaka wilgotnosc miales przed nawilzaczem ? > Zreszta teraz jest slaby okres na porownania, jak jest -20C i grzejniki maja wysoka temp to i > wilgotnosc szybko spada. Tj Ci piasalem przy Vencie dobija do max 50%, bez nawilzacza spada do > 20%, choc to i tak min jakie pokazuje moja stacja. W swedzeniu nie mam doswiadczen , ale u > mnie nie wysychaja tak usta i dlonie oraz nie chce sie pic w nocy, o nosie i gardle nei > wspomne. Co tez wazne nie ma mgly po kilku godzinach i jak piszesz pylu Dla przypomnienia, jak się wprowadzaliśmy pod koniec stycznia to było około 20% i grzejniki wyłączone od miesiąca, 16'C w środku. Był wtedy mróz, zaczęliśmy grzać i wilgotność powoli rosła, bo w mieszkaniu zaczęło się oddychać, gotować itp. Ręce też są u mnie wyznacznikiem suchego powietrza ale nie wspominałem bo robię przy okazji remont w kuchni, kuję ścianę, zrywam trochę płytek i mam ręce jakie mam i nie będę tego łączył z tematem nawilżacza. Za to nos też potwierdza, że jest lepiej
-
Nawilżacz powietrza
> Pisz, pisz - to bardzo cenne uwagi Te 2l/dobę wyliczyłeś uwzględniając przestoje, czy przy pracy > 24/dobę? I w takim cyklu jak opisałeś (dzień na 3 biegu, noc na 1)? Ciekaw jestem faktycznego > wzrostu wilgotności i tego, na ile tą wilgotność oddają wskazania higrometrów w przypadku > nawilżaczy ultradźwiękowych. > Tak jak pisałem - mam nawilżacz ultradźwiękowy Boneco, który potrafi wypuścić w powietrze > 0,4l/godzinę (!), ale jakoś nie wydaje mi się, żeby to dawało do końca oczekiwany efekt. Poza > tym wspomniany już pył w dużych ilościach w środę po południu uruchomiony a zalany był do pełna, czyli 7,25 litra. W sobotę wskaźnik pokazał pusto i zostało mniej więcej litr, czyli zeszło mi jakieś 6 litrów w czasie trzech dób. Pracował tak jak pisałem, nocą jedynka, w dzień 3 o ile nie był akurat wyłączony. Wilgotność według stacji pogody z lidla nie osiąga 50% i wątpię, by osiągnęła bo teraz cały czas jest w okolicach 45%. W dzień jak gdzieś wychodzimy to otwieramy okno i nawilżacz off i tak góra kilka godzin. Ogółem działania nie widać wyraźnie. Jedyne co mogę napisać to (nie śmiać się ) nie swędzą mnie szyja i plecy, bo to pierwszy znak, że mam w domu za sucho Na pewno nie ma też pyłu. Teraz też włączony oczywiście i mogę powiedzieć, że ma dużo przyjemniejszy dźwięk niż wentylator w moim laptopie. Aaa, jeszcze jedna fajna rzecz. Jak się siądzie i powącha wylot to jest zapach takiego letniego powietrza po deszczu, coś mi się z dzieciństwem kojarzy ale dokładnie nie wiem co. Jakby sygnał, że właśnie przestało padać i można znów cieszyć się piękną pogodą
-
ECONOMY MODE ACTIVE
> Bez sensu i wnerwiajace to zabezpieczenie. Jakoś inni potrafią to normalniej rozwiązać. Ja to sobie Lexią zmieniłem z 30 na 60 minut i rzadziej mam powody do narzekań. W zeszłym tygodniu wsadziłem nowy akumulator to zmienię może i na 2 godziny to będę miał jeszcze lepiej. W czym widzisz problem? Jak chcesz być mądrzejszy od może i zbyt prostej elektroniki to wyłącz i będziesz miał co chcesz.
-
filtr do wody
> LINK > napisz do nich na maila to Ci doradzą, ja kupowałem świetnie doradzili no i świetny kontakt z > osobami którzy się znają w temacie Jutro spróbuję zadzwonić, zobaczymy co z tego wyjdzie. Dzięki, czegoś w tym stylu szukam
-
filtr do wody
> Dokonać tego można instalując na instalacji stację uzdatniania wody opartą na złożu zmiękczającym. > Osobiście pomyślałbym o czymś zasypanym Crystal Rightem 100, ale najlepiej najpierw dać wodę > do badania w Sanepidzie lub lokalnym laboratorium wodociągów. A nie wystarczy bełkot znaleziony na stronie "mojego" MPWiK? Quote: Są to wody wodorowęglanowo-wapniowe lub wodorowęglanowo-wapniowo-magnezowe, średnio twarde i twarde (twardość ogólna wynosi 280-380 mg/l, jest to głównie twardość węglanowa), o odczynie obojętnym lub słabo zasadowym (pH w granicach 7,0-7,5), o dość dużej mineralizacji ogólnej (suma związków mineralnych wynosi od 250 do 500 mg na litr wody), niekiedy z podwyższoną zawartością żelaza. Wody te charakteryzują korzystne cechy jakościowe: doskonała przezroczystość, bezbarwność, bezzapachowość, mała utlenialność, bardzo niska zawartość substancji organicznych, stała temperatura w złożu ok. 9°C. Długi czas krążenia wody w złożu, sięgający średnio 30 lat, gwarantuje jej wysokie oczyszczenie z substancji zawartych w infiltrujących wodach powierzchniowych i opadowych. Cechy skał podłoża warunkują stosunkowo wysoką twardość lubelskiej wody, a jednocześnie dość duże jej zmineralizowanie.
-
filtr do wody
> Musisz najpierw zbadać fizykochemicznie parametr twardości wody. Zakładam, że filtr narurowy na > niewiele się zda. Pewnie lepiej byłoby zainwestować w zmiękczacz oparty na jakimś złożu. Mógłbyś opisać dokładnie o co chodzi i jak tego dokonać? Wiem, że mam twardą wodę, herbaty robionej "prosto z kranu" nie dopijesz do końca bo na dole pływa wyraźnie widoczny osad. W czajniku na grzałce osadza się w ekspresowym tempie wapniowa otoczka, która pęka i odpada na dno. Powiedzmy, że raz dziennie trzeba wylać z czajnika te syfy i przepłukać. Filtr dzbankowy bardzo dobrze poprawia tę sytuację ale starcza na króciutko i poprawia tylko wodę w szklance lub w garnku.
-
Nawilżacz powietrza
> Daj znać jak się sprawuje, zwłaszcza w kwestii wydajności. Teraz mam ultradźwiękowy o wydatku > 400mg/h. Nie mogę znaleźć ile ma ten Beurer. Poza tym nie jestem przekonany, że te wartości > można porównywać Na pewno jest jeszcze za wcześnie, żeby ostatecznie oceniać ten nawilżacz ale chciałbym już coś napisać bo jest tego niemało. Sprzęt dotarł w środę, w momencie jak zamawiałem akurat pojawiła się oferta za 599zł z darmową przesyłką i skorzystałem. Tutaj pozwolę sobie jeszcze raz załączyć zdjęcie W środku to co widziałem wcześniej w MediaMarkt, czyli prosta plastikowa skrzyneczka, zestaw talerzy w środku i jakieś dodatkowe zabudowane gadżety. Całość jest może i ładna, ten przyszarzały biały kolor jest naprawdę niegłupi, bo sprzęt stoi na podłodze i nie razi w oczy, raczej zlewa się z otoczeniem. Srebrny panel na górze po przyjrzeniu się z bliska ma jakby problem z klarem, są takie mini placki w powłoce, może być bity i malowany w stodole Zanim wróciłem z pracy i obejrzałem urządzenie żona już go zalała do pełna (7,25 litra) i włączyła. Poczytałem instrukcję i trochę osłodziła ona mój wydatek bo urządzenie ma wskaźnik poziomu wody, wyświetlacz przygasa automatycznie po pięciu sekundach od ostatniej operacji aby nie razić oraz jest dość ciche i proste w obsłudze. Generalnie zasada działania jest taka, że wiele cienkich tarcz obraca się bardzo powoli w wodzie a na nie dmucha wentylator. Co odparuje z tarcz to odparuje, jeśli powietrze jest dość wilgotne to odparowanie jest słabe, jeśli jest sucho to parować będzie szybko. Czyli sama "regulacja" parowania jest praktycznie żadna a jednocześnie automatyczna, bo zależy od aktualnej wilgotności powietrza. Dla przypomnienia, ultradźwiękowce niejako mechanicznie rozbijają wodę na mikrokropelki, które wydmuchiwane są do pomieszczenia, co oznacza, że cały proces jest wymuszony. W porównaniu do Beurera czy Venty, ultradźwiękowce "wtłaczają" rozbitą na drobinki wodę w powietrze. Woda to również wapń i inne składniki mineralne, które rozbite na drobinki wcale nie tak chętnie łączą się z powietrzem i osiadają na meblach itp. Przy ewaporacji woda, jeśli ma parować to paruje (i tylko woda) a jeśli jest za wilgotno to nie wyparuje. Wracając do skuteczności. Pierwsze obserwacje wilgotności na stacji pogody niewiele pokazały. Teraz jest cały czas w okolicach 45%. Trudno powiedzieć ile było wcześniej bo mieszkanie stało od ostatnich dni grudnia niezamieszkane z wyłączonymi grzejnikami i pod koniec stycznia, wprowadzając się, zastaliśmy bodajże 22%. Od tego czasu rosło. W momencie uruchomienia nawilżacza było jeszcze poniżej 40% ale czy urosło dzięki niemu, czy dzięki pojawieniu się życia w pomieszczeniu to trudno ocenić. Jak już wcześnie wspominałem mieliśmy kiedyś inne mieszkanie w tym samym bloku i pamiętam, że zimą przy solidniejszych mrozach wilgotność potrafiła spadać do poniżej 30%. Co jeszcze... Ogólnie wiatraczek sobie huczy niezbyt głośno na trzecim stopniu w ciągu dnia- czyli max (powiedzmy, że jak włączony komputer) i bardzo cichutko "na jedynce" w nocy. Chciałem go konkretnie potestować ale żona już kilka razy wyłączyła z uwagi na rzekome zżeranie prądu. Tak więc od środy mam coś, co nieznacznie i przyjemnie dmucha, parę razy zostało wyłączone i nic nie dodawałem z żadnych ulepszaczy. No i właśnie dziś wskaźnik poziomu wskazał malutko a po sprawdzeniu okazało się, że każdego dnia znikało około dwóch litrów wody Więc mimo, że praca jakby niezauważalna, to widać, że woda znika, czyli jest oddawana do pomieszczenia. Tak jak pisałem na początku jest jeszcze troszkę za wcześnie na ostateczne wnioski, bo chciałem też ocenić jak wpłynie to na kaszel, jaki ma córka ale jak na złość po dniu kiedy dostaliśmy i uruchomiliśmy urządzenie miała bardzo trudną noc i bardzo kaszlała. Następnego dnia u lekarza okazało się, że złapała jakiegoś wirusa Co jeszcze do urządzenia; sam w tym wątku dziwiłem się, że niby są jakieś płyny pomagające w eksploatacji a na polski rynek nie są dostarczane i producent nie wymaga ich stosowania. Akurat dostałem oba Jeden jest do czyszczenia takiego "grubszego". Drugi to ochrona przed zepsuciem wody, która ze względu na bardzo dużą pojemność zbiornika, może stać nawet i kilka dni. Co do lepszego odparowania to producent sam uczciwie przyznaje w instrukcji, że można wspomóc proces odparowania zmniejszając napięcie powierzchniowe wody. Jak? Dodając jedną kroplę płynu do zmywania naczyń Nie ma specjalnych płynów pomagających nawilżanie; kropla płynu i cieszymy się pełną sprawnością. Za to ode mnie duży plus Właśnie zalałem prawie pusty zbiornik do pełna, dałem płyn przeciw rozmnażaniu się bakterii i zapuściłem kropelkę Fairy Za parę dni opiszę pewnie co dalej
-
filtr do wody
Zastanawiam się nad filtrem do wody i proszę o poradę. Mam bardzo, bardzo zakamienioną wodę i chcę to zmienić. Na chwilę obecną mam dzbanek z wymiennymi filtrami aby w ogóle dało się pić coś ciepłego a potrzebuję czegoś co da mi wodę z kranu nadającą się do picia oraz lepszą pracę pralki i zmywarki a także bezproblemową pracę spłuczki, czyli wszystkiego co potrzebuje zimnej wody. Niestety mam ciepłą wodę z sieci, więc nie pozbędę się zacieków na wannie i zlewozywaku, chyba, że ciepłą też da się filtrować. W markecie znalazłem jakąś przezroczystą obudowę i mogę tam załadować filtr zmiękczający ale jego przepustowość i trwałość wyklucza zamontowanie tego za głównym zaworem wody. Ostatni wątek tutaj o oczyszczaniu wody i polecanej osmozie też mi nie pomógł bo chcę mieć generalnie odwapnioną wodę z każdego ujęcia a nie tylko w jednym punkcie. Wiem, że są jakieś stacje uzdatniające kosztujące parę tysięcy i być może poszedłbym w tym kierunku ale potrzebuję pewności, że warto i będzie to miało u mnie sens. Instalacja z wodomierzem zmieniona na miedzianą, jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie.
-
Nawilżacz powietrza
> jak zerknąłem na alledrogo to różnica między tym co wrzuciłeś a podobną ventą była około 150-200zł > a piszesz jakby co najmniej była różnica 50% Zapewne porównujesz do najtańszej Venty LW15 a ta ma mniejszą wydajność. Beurerowi parametrami odpowiada Venta LW25, której cena to zawsze ponad 1200zł a to jest dwukrotnie więcej.
-
Nawilżacz powietrza
Byłem dziś w media markt pooglądać coś zupełnie innego i przy okazji chciałem zerknąć na jakiegoś taniego ultradźwiękowca. I choć się nie spodziewałem to stały i Venta i Beurer, więc mogłem pooglądać z bliska. Rozebrałem oba, rzeczywiście cena Venty to zdecydowana przesada; za plastikową skrzyneczkę przypominającą skrzynkę narzędziową, plastikowe kółeczka w środku i jeden wiatrak liczą sobie chore pieniądze. Beurer jakościowo podobny- czyli też plastiki o słabym spasowaniu, biel taka bardziej kremowa no ale cena zdecydowanie niższa, choć nadal wielokrotnie przesadzona w stosunku do solidności. Dodatkowo Beurer nie ma tak płaskich talerzy jak Venta i to zapewne będzie powodowało zaciąganie większej ilości wody. Wróciłem do domu i zamówiłem Beurera, mam nadzieję, że będę zadowolony. Dzięki za wszystkie podpowiedzi
-
Nawilżacz powietrza
> Płyn do Venty kosztuje coś koło 50zł, ja mam juz go 3 rok i jeszcze mi starczy na 4-ty, więć koszty > pomijalne. Wszytsko zależy jakie masz powietrze w domu, jeżeli nie ma dużo syfów w powietrzu i > będziesz pilnował, żeby nie zabrakło wody, to Ventę można myć nawet raz na dwa miesiące. Ja > myje co ok 4-6 tyg, mam najmniejszy model, więc buteleczka ma jakieś ok 15 miarek. wciąż myślimy jaką opcję wybrać. Najdroższe modele czy to z ultradźwiękowych czy Venta, odpadają. Będzie albo ten Beurer, albo najtańszy ultradźwiękowy. Aha, powietrze mam bardzo brudne. Mam komin elektrociepłowni tuż obok i jeszcze jakąś odlewnię żeliwa. To co ja mam wżarte w plastikowe okna, parapety i lakier samochodu to tragedia
-
Nawilżacz powietrza
> poszukaj na allegro, byl tez jakis polski produkt, wygladem przypominajacym miske, zasada podobna > jak w Vencie a znacznie tanszy. > Co do wygladu to kwestia gustu, imo jest to neutralna czarna skrzynka, bez zbednych bajerow. > Ostatni ultradzwiekowy jaki mialem to za to mi pol sypialni ostietlal swoim lcd jak sie > zalaczyl .. oczywiscie na niebiesko Po przewertowaniu opinii wiem, że Venty nie kupię ze względu na cenę bo to najbardziej kontrowersyjny temat. Natomiast sama zasada działania mi się podoba i szukam dalej. Znalazłem BEURER LW 110 i zdecydowanie lepiej wygląda jego cena- jest bardzo konkurencyjna w stosunku do najdroższych ultradźwiękowych. Może być coś takiego zamiast Venty? Pozostaje jeszcze kwestia płynów. Venta wymaga dolewania bioabsorbera co realnie daje wcale nie takie małe koszty. W tym z obrazka powyżej producent oferuje również płyny jak w Vencie ale dystrybucja na polski rynek nie przewiduje płynów i pojawia się zapewnienie, że nie są one potrzebne. Jakim cudem? No ale może na początek: może być coś takiego zamiast Venty?
-
Gdzie kupić folię bąbelkową?
> Pytanie jak w temacie - mam do zapakowania coś parę rzeczy i potrzebuję ze 2 metry kwadratowe > takiej folii. Widział ktoś kiedyś w jakimś sklepie? Dziś w Lerłamerlę widziałem rolkę 25m za chyba coś koło 40zeta
-
Nawilżacz powietrza
> konstrukcja powoduje ze woda jest 'naturalnie' odparowywana, nie ma grzalki, nie ma plytki > ultradzwiekowej, nie ma problemu kropelkowania aerozolu, wytracania kamienia, jest bardzo > cichy, a jego jedyna wada to cena Jeszcze co do wad- produkt jest niemiecki i taką się charakteryzuje urodą. To strasznie paskudne pudło, żona mnie wyśmiała jak jej to pokazałem. Na chwilę obecną HB jest dla nas najbardziej ciekawe, bo Venta droga, brzydka i co chyba najważniejsze- urządzenie przyda się przez kilka tylko miesięcy w roku, więc ładowanie w zakup takiej ilości kasy na coś co statystycznie więcej będzie stało gdzieś schowane niż działało, wydaje się być przesadą.
-
Nawilżacz powietrza
> Takie samo siedlisko masz w zbiorniku nawilżacza. > Jeśli nawet wlejesz do kamionek bądź nawilżacza wodę z filtra odwróconej osmozy, to i tak z czasem > zagnieżdżą się w nim zielone żyjątka > Wystarczy raz na dłuższy czas wrzucić do pojemnika pastylkę np. czegoś takiego KLIK > Nie jeden powie, że drogo, ale na zdrowie nie ma "złej" ceny, a po wtóre, większe opakowanie > wystarcza na bardzo, bardzo długo. Z opisu wynika, że tabletka na litr wody, czyli uzdatnienie litra wody kosztuje prawie złotówkę. Co robię źle, że podana przez Ciebie metoda to dla mnie niesamowicie droga opcja?
-
Nawilżacz powietrza
> może wina szmaty? > moja "służbowa" szmata szara była od początku i ciągle jest szara > jak o wszystko - trzeba dbać i czyścić > w jednym z wcześniejszych mieszkań miałem takie kamionkowe i jedyne co to systematycznie trzeba > było to wyczyścić bo kamień się osadzał - ale to wina kranówki Net mi się wczoraj skończył, więc dopiero dziś mogę dokończyć odpowiedzi. A więc tak: Po pierwsze chcę zachować jakiś ład w mieszkaniu, więc szmaty wiszące na kaloryferze odpadają. Kamionkowe czy plastikowe nawilżacze na grzejnik budzą we mnie złe skojarzenia, słabo się tym reguluje nawilżanie, wygląda to prymitywnie. Po drugie, moje grzejniki nie zawsze są ciepłe. W poprzednim mieszkaniu ostatniej tam spędzonej zimy pozakręcałem wszystkie grzejniki a i tak miałem wystarczającą temperaturę, więc parowanie szmaty przestało się sprawdzać. Obecnie mam inne mieszkanie w tym samym bloku i tu ze względu na fakt, że wprowadziliśmy się tydzień temu grzejniki są rozkręcone ale systematycznie je przykręcam i być może za parę dni jak się ociepli na zewnątrz zupełnie je zakręcę. Tak więc ta metoda tylko jako awaryjna, na dłuższą metę szukam czegoś, co napełnię, włączę i zrobi za mnie robotę
-
Nawilżacz powietrza
> Darowałbym sobie ultradźwiękowe i zainwestował w Ventę Przekonasz mnie dlaczego mam zapłacić dwa razy więcej? Nie chodzi o to, że nie chcę bo mogę ale muszę wiedzieć za co płacę