Zawartość dodana przez Igorek
-
czyja wina ?
> Bardzo wątpię w twój przykład. Ale różnie bywa. Nie zmienia to faktu, że jest obowiązek > przestrzegania odpowiedniej odległości - takiej, żeby można było zahamować. ale widzisz to, że cały czas skupiasz się tylko na odległości a unikasz powiązania tego z bezpiecznym hamowaniem? Tak jak policjant, który bez względu na faktyczne przyczyny wypadku lubi ogólnikowo napisać "niedostosowanie prędkości do warunków".
-
ASO Suzuki poprawiło mi humor z samego rana
> Tak z ciekawości spytam - w przypadku marek takich jak Suzuki czy Honda można zwrócić się do > dowolnego ASO obsługującego auta, czy są jakieś specjalne ASO motocyklowe? Są osobne. Tak samo nie możesz wymagać, żeby ASO serwisujące samochody naprawiało kosiarki i łodzie a Actrosem miał się zająć zwykły serwis Mercedesa
-
czyja wina ?
> Oczywiście. znam przykład, gdzie kierowca dostał mandat i został sprawcą takiego zdarzenia będąc pierwszym w łańcuszku i hamując na widok kota- niewirtualnego. Ale nie chcę dalej dyskutować bo wątpię by udało mi się Ciebie przekonać, że nawet zacytowany w tym wątku przepis o hamowaniu nie stwarzającym zagrożenia, znalazłby u Ciebie zrozumienie.
-
czar prysł
> blisko 2 letniej bezawaryjnej jazdy w XP. Pompa Wysokiego ciśnienia się rozszczelniła jak > pomyśle o rozpinaniu rozrządu to mam mdłości jakie o objawy? Chcę wiedzieć czego oczekiwać
-
czyja wina ?
> Oczywiście, że tak. Ten z tyłu ma utrzymywać bezpieczną odległość. Czyli taką, żeby dało się > wyhamować, nawet jak jakimś cudem auto przed nim zatrzyma się w miejscu. Proste. Zaryzykuję Jadę przed Tobą, wyszukuję moment kiedy trochę bliżej podjedziesz albo będziesz miał rozproszoną uwagę i wciskam pedał hamulca w celu wywołania kolizji. Potem tłumaczę się zającem, którego na pewno widziałem. Też Twoja wina będzie?
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> Gdzie "jest sprawa za niedopilnowanie"? > Kolegę za niedopilnowanie ukarała policja, a sprawę będzie miał Młody - przynajmniej ja to tak > zrozumiałem. > A skoro wziął bez zgody starego, to niech ojciec zrobi mu sprawę o kradzież/zabor w celu > krótkotrwałego użycia i będzie miał dupokrytkę. Tym bardziej jestem za tym by wyjaśnić jak potraktowana została ta przejażdżka syna. Bo tak to sobie możemy gdybać co kto zrozumiał > Uważaj, bo tu już jest MK i za osobiste wycieczki można odpocząć. piszesz to jako moderator czy dobrze doradzający?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Trudno dyskutować z doświadczeniami diametralnie różnymi od własnych. > Gdybym miał inne doświadczenia, tak samo odradzałbym Heńków a promował ASO. czyli nie masz w ogóle bądź masz dużo mniejsze pojęcie o Heńkach niż o ASO?
-
czyja wina ?
> No ale jeżeli wjeżdżasz poprzednikowi centralnie z impetem w cztery litery to jaka może być inna > przyczyna poza niezachowaniem odległości? Nie ma obowiązku jazdy na zderzaku, a skoro nie > zdążyłeś wyhamować to znaczy że odstęp był za mały. Co za różnica czy on zahamował czy > rozsypała i zablokowała mu się skrzynia biegów? taka może być przyczyna, że hamowanie poprzednika mogło być zupełnie nieuzasadnione i to ono mogło przyczynić się do zakłócenia ciągłości ruchu i stworzenia zagrożenia. Ten przykład ze skrzynią to zły wybrałeś, nawet się światła stopu nie zaświecą i też byś chciał, żeby pełną odpowiedzialność ponosił mimo wszystko ten z tyłu?
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> 2 lata gwarancji, pierwszy przegląd po 2 latach - ufff ... Nie popsują. > Wymieniamy wszystko co możliwe i patrzymy czy się poprawi. > Dzięki czemu "Turbokamera" ma tematy na kolejne odcinki. Ostatni przypadek ze spalonym mercedesem > był wprost przepiękny - jeszcze fakturę babce wystawili. > itd., itp. No dobrze, po raz kolejny potwierdziłeś swoje obawy. A czy teraz jesteś w stanie zrozumieć, że może jednak istnieją lepsze ASO, które nie dają tyle powodów do narzekań? Albo pomimo popełnianych błędów i tak oferują lepszą jakość niż niewiadomej opinii warsztat? Pracowałem w firmie i pilnowałem serwisu samochodów. Co ja się z różnymi ASO nawalczyłem i czego się dowiedziałem to też przerażające ale nie było lepszej alternatywy. W końcu jeden z samochodów trafił do warsztatu specjalistycznego poza ASO, takiego z dobrą rzekomo opinią. I dopiero się zaczęło kantowanie, skończyło się w sądzie. Poza tym jestem mechanikiem, wiele razy próbowałem zaczepić się do pracy jako mechanik i to co widywałem w warsztatach (nie ASO) ma taki skutek, że nigdy pracy u Heńków nie podjąłem.
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> A to niech już autor sprecyzuje. > Fakt, że właściciel-użytkownik został ukarany przez policję nie oznacza, że nie wiedział o jazdach > Młodego. > Inna rzecz, że wystarczy schować kluczyki i Młody może se potrenować na sucho w garażu z > zablokowaną kierownicą. nie zdążyłem odpowiedzieć, ktoś inny zacytował. Skoro syn "pozwolił sobie" i jest sprawa za niedopilnowanie to dziwi mnie, że podciągasz to jako świadome użyczenie i skutkujące tym naruszenie warunków umowy. No ale może rzeczywiście niech autor sprecyzuje zanim znów zaczniesz bronić swoich teorii.
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> Tak, jest taki zapis, który pozwala na rozwiązanie umowy leasingu przy wykorzystaniu samochodu > niezgodnie z jego przeznaczeniem i pod to leasingodawca podciągnął powód rozwiązania umowy. Ale przecież nie jest wykorzystaniem niezgodnie z przeznaczeniem nieautoryzowane użyczenie sobie pojazdu przez inną osobę. > Łatwo powiedzieć "zacisnąć zęby", ale tutaj chodzi o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pytanie, czy > kierowanie przez osobę bez uprawnień jest użytkowaniem samochodu niezgodnie z jego > przeznaczeniem, oraz czy faktycznie zapisy umowy leasingu są "najważniejsze". Może są jakieś > zapisy w prawach konsumenta lub cokolwiek innego, co pozwoli uczciwie do końca spłacić > samochód i go wykupić. > W mojej ocenie, jak również w ocenie kilku moich znajomych jest to ewidentna próba zarobienia na > kimś. Firmę leasingową podam później, żeby nie spekulować czy mała/duża itp. Wygląda na próbę zarobku firmy. Z tego co opisałeś to trzeba by podważyć to użytkowanie bo nijak się ma to do zamierzonego działania.
-
czyja wina ?
> Jakby wszyscy potrafili wszystko przewidzieć, to świat byłby pełen multimilionerów, nikt by nie > pracował, a w TV na 100 kanałów, 98 prezentowałoby na żywo losowania toto lotków. Pozostałe > dwa kanały, to pogodynka i mango telezakupy. > Masz psi obowiązek zachować bezpieczny odstęp, bo w samochodzie poprzedzającym zdarzyć się może > wszystko - od ugryzienia teściowej przez krokodyla, przez zawał kierowcy, po trzaśnięcie > meteorytu w to auto. oczywiście, że należy zachować bezpieczny odstęp, z tym się zgadzam. Problem jest w tym, że niekiedy i to nie jest wystarczające i jednak dochodzi do wypadku bo pewnych rzeczy najzwyczajniej nie da się przewidzieć i wypadków nie da się uniknąć. A tłumaczenie każdej przyczyny wypadku tym, że nie było odstępu, jak się tu praktykuje, to głupota, wypadki zaczynają się często w zupełnie innym momencie a samo uderzenie jest tylko ostatnim etapem, bezsensownie tłumaczonym brakiem odstępu. Proponuję podczas kontroli policyjnej dać nagle policjantowi w ryj a jemu koledze kazać go ukarać, bo jak to możliwe, że policjant nie zachował należytej ostrożności wobec kogoś, kogo dopiero co zatrzymał i nie wie kto to i czego się może spodziewać. Tak samo logiczne
-
czyja wina ?
> notatka z tego zdarzenia Nie znasz się, tutaj jest autokącik Kolizji zawsze winien jest ten z tyłu, jak dostałeś mandat to płać choćby i kalkulatorem był pomiar robiony a jak wrzucasz zdjęcie samochodu do zakupu to nie ma bata, żeby nie był malowany bądź składany z trzech
-
czyja wina ?
> Zawsze wina tego z tyłu. Trzeba trzymać na tyle bezpieczny odstęp, by zawsze móc wyhamować, nawet > gdyby auto z przodu stanęło prawie w miejscu (np. z powodu zatarcia skrzyni lub urwania koła). Tak samo prawdziwe jak niedostosowanie prędkości do warunków. Wina jest tego co spowodował wypadek a spowodowanie wypadku to nie jest wjechanie komuś w tył tylko takie zachowanie, które powoduje to wjechanie.
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Nie do końca bo sa marki które dopuszcaja przeglądy poza ASO VW ,BMW ,MERC a w razie kłopotów to nie jest tak, że na użytkowniku ciąży obowiązek udowodnienia braku związku serwisu poza ASO z awarią? > Nie widze problemu w tym gdyz nie ASO też maja dostęp do takich danych mówimy o wszystkich warsztatach poza ASO i przyznam Ci rację, że są porządne, które mają taki dostęp ale cenowo wcale nie są takie super a są też wśród nich warsztaty typu młotek, przecinak, spawarka, szpachla, do tego trochę umiejętności "złota rączka", brak oporów przed nowymi wyzwaniami i prowadzimy działalność > To pomijam bo normalny warsztat ma ubezpieczenie a nienormalny tak jak podałem przed chwilą? W takich też się naprawia i to bardzo często. Albo pan Henio, który nawet działalności nie ma zarejestrowanej na to swoje dłubanie w garażu a połowa okolicy wie, że do niego warto przyjechać? > Zaden problem ,każdy dobry program posiade te dane o ile w ogóle jest. I tu chciałbym zauważyć główną różnicę, przyjeżdżając na przegląd do ASO mówisz np: przegląd 60 tys a ASO bierze samochód i wie co ma robić. Przyjeżdżasz do Henia i albo już właściciel musi mieć wiedzę co należy zrobić albo liczyć na znajomość (bądź nie) tematu przez Henia. > każde z powyższych moze spełniać zwykły zakład ale myśłe ze trzeba by w tym watku rozroznić czy > porównujemy ASO do wyposażonego warsztatu spełniającego odpowiednie normy nie posiadająceg > tylko autoryzacji czy też henia z garażu pod domem Właśnie. Nie neguję dobrego warsztatu, zwłaszcza ze specjalizacją w danej dziedzinie jak wymiana szyb, regeneracja części do Diesla czy blacharstwo-lakiernictwo bo bardzo często przewyższają ASO jakością usług. ASO to proste i szybkie naprawy w przypadkach samochodów często nowych bądź nie wyeksploatowanych nadmiernie. Niestety ma to swoją cenę i stąd szukanie oszczędności. Jeśli poszukamy trochę taniej ale przy zachowaniu podobnej jakości to wcale nie wyjdzie tak rewelacyjnie. No ale można szukać dalej, przecież skoro to wszystko takie proste to czemu nie zaufać Heniowi, który ma talent, chęci i obiecuje jak to łatwe a przede wszystkim tanie. I rzeczywiście taniej będzie ale niestety nie zostaje już zapasu na poprawianie błędów a błędy będą bo Heniek pojętny jest i się cały czas uczy
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Dla mnie to wada (na podstawie własnych doświadczeń z różnymi ASO). Przykre, że źle trafiasz ale nie dziwne bo dobre ASO jest trudno znaleźć > Istnieje powszechne uznanie, że auto serwisowane w ASO jest lepsze niż auto serwisowane u zwykłego > mechanika. > Czy ktoś potrafi ten fenomen wyjaśnić? Tak na szybko co mi przychodzi do głowy: - Utrzymanie gwarancji na pojazd (i ten argument powinien kończyć już dyskusję) - Stosowanie określonej technologii napraw. - Największa możliwa odpowiedzialność za dokonane naprawy - Znajomość wymaganych planów przeglądów i zakresu koniecznych prac - Duże placówki, oferujące oczekiwanie w komfortowych warunkach, bezpieczne pozostawienie samochodu na noc, wynajem zastępczaka itp Jeśli coś z powyższych nie spełnia Twoich oczekiwań to zmień ASO. Jak w ogóle nie widzisz szans na znalezienie dobrego to rozważ zupełnie inny sposób serwisowania.
-
Megane phI 1.6 nie odpala - prośba o porady
> na początku ciepły odpalał za którymś tam razem, zimny odpalał od razu jednak na trzeci dzień > przestał odpalać w ogóle > Wróżąc z fusów wychodzi mi, że to właśnie on może być winny, ewentualnie > czyli co odpinać wtyczki i czyścić/ suszyć? Może zacznij klasycznie od sprawdzenia czy jest iskra i paliwo
-
Megane phI 1.6 nie odpala - prośba o porady
> Witka > Najpierw były problemy z silniczkiem krokowym i chyba przepustnicą - zostały wyczyszczone i problem > falowania i zawieszania obrotów ustąpił. Cały dzień auto jeździło dobrze - nie wiem czy ma to > związek ale umyłem auto po tym całym czyszczeniu silniczka i przepustnicy > Po umyciu miałem problem z odpaleniem, jednakże za którymś razem zaskoczył i jak zapalił to już > jechał dobrze. Być może to tylko zbieg okoliczności. > Po wyłączeniu silnika na minutę, max. 3 minuty auto odpalało. Po godzinie już trzeba było kręcić > kilkanaście razy. Został przeczyszczony czujnik położenia wału. Auto odpaliło i przejechało > trasę 150km, po dojechaniu na miejsce nie odpalił już ani razu mimo codziennych prób. > Domyślacie się o co może chodzić? Rozumiem, że od czasu czyszczenia czujnika przepustnicy były problemy z odpalaniem a jak wystygł to już całkiem nie pali? Wróżąc z fusów wychodzi mi, że to właśnie on może być winny, ewentualnie coś tam zamokło po myciu.
-
Pytanie o AC - przywrócenie stanu poprzedniego
> Czy od razu walić do sądu? Spróbowaliśmy w necie szukać jakichś wyroków w podobnych sprawach, ale > są to wyroki właśnie z OC, a z AC takowych brak... Przede wszystkim niech w końcu się znajomy zorientuje jakie ma warunki w tej polisie czyli ile będzie musiał dopłacić. Jak ma być dobrze to niech wstawi do dobrego warsztatu i zarchiwizuje historię tej naprawy. Samochód to nie figurka na ołtarzyku, różne zdarzenia mają miejsce a takie drobne z udokumentowaną porządną naprawą nie powinno być powodem niepokoju u przyszłego nabywcy.
-
Doładowywanie akumulatora?
> Mimo, że moto zimuje na ogrzewanej miejscówce - wolałem wyciągnąć akumulator. > Leży sobie tak (już z 1.5 - 2 miesiące?) na szafie. > Chciałem go podładować, ale wskazówka na prostowniku ani drgnęła (jakby był zupełnie naładowany). > Prostownik transformatorowy, ustawiony na 12V i prąd 1-5A. > Lecieć do lidla po inny prostownik czy najzwyczajniej w świecie zostawić akumulator w spokoju? Córka ma zabawkę na akumulator jak w motocyklu, też bateryjkę wyjąłem bo na razie nie będzie jeździć. Po 4 miesiącach w końcu się wziąłem za podładowanie i po paru sekundach lidlowy prostownik pokazał full. Tak ma być, te nowe akumulatory mają bardzo małe samorozładowywanie
-
Citroen C6
> Dla nich każdy silnik z turbo to już jest wysokiego ryzyka. Czasami mam wrażenie, że tam pracują > same gimbusy. Ale wiesz, mam 2.2 HDI i on też ma turbo! Widocznie w tym 2.7 jest coś jeszcze, co stawia go tak a nie inaczej
-
trochę dłubania
Czy mi się wydaje, czy na tablicy zasłoniłeś "JE"?
-
Prostownik do sporadycznie używanego auta?
> Jaki polecacie prostownik do sporadycznie uzywanego auta? Chodzi o taki z funkcją utrzymywania aku > w stanie gotowości. Mam dwa takie auta jedno to 1.9jtd a drugi do 1.0 benzyna na gaźniku-mam > nadzieje ze prostowniki są na tyle uniwersalne że obsłużą tak różne auta i ich akumulatory. > Nie ukrywam że chodzi mi o jak najtańsze rozwiązanie. ten z Lidla, bardzo tani i przy tym bezpieczny
-
Kolejna Franca poszła z dymem
> sporo aut jeździ z nieszczelną inst. gazową. Żeby się zapaliło to musi się zebrać odpowiednia > mieszanka gaz-powietrze To chyba, żeby wybuchło o co i tak dużo trudniej niż w przypadku benzyny, która lubi się gromadzić w zakamarkach, materiały nią nasiąkają i nie odparowuje tak łatwo
-
Laguna II spryskiwacze szyb - problem.
> Znajomy ma kłopot ze spryskiwaniem szyb w lagunie II. > Jak płyn jest ciepły to wszystko gra ale jak się ochłodzi to już lipa, strumień płynu jest wątły, > leje bardzo nisko na szybę... > Sprawdziliśmy dokładnie wężyki - nie są niedrożne, nie ma nieszczelności. > Dysze wyglądają bardzo ładnie - poza tym podpinaliśmy je do mojej marei i dają jak wąż strażacki. > Wygląda na to, że problem jest z pompką - w cieple działa ok ale na zimno gorzej. > Czy macie jakieś doświadczenia na tym polu? > Dodam, że pompka była niedawno wymieniana (bo stara zdechła), ponoć to jakiś "oryginał" tyle, że na > obudowie jest napis TUNISIE... Pompkę zmienić albo bawić się z tym zaworkiem.