Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Igorek

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Igorek

  1. > To wspaniale, co nie zmienia faktu, że analogię dobrałeś - delikatnie ujmując - nieodpowiednią. Bo chciałem przekolorować. Jeśli jedyną linią obrony jest teraz czepianie się, to dam Ci bardziej realny przykład: zaczął się wypalać filtr cząstek. Czy kierowca może poprosić o poczekanie patrolu na jego powrót za jakieś pół godziny bo musi jeszcze parę kilometrów trzasnąć w tą i z powrotem by książkowo zakończyć proces? Rozwiń skrzydła i broń tej tezy > No i świetnie - z instrukcji obsługi mojego samochodu, gdzie autorzy tej instrukcji to ludzie > cierpiący na psychozę: > Quote: > Gdy silnik był przez dłuższy czas mocno obciążony, nie należy go wyłączać od ra- > zu po zakończeniu jazdy, lecz pozostawić jeszcze na biegu jałowym przez mniej > więcej 1 minutę. Dzięki temu można uniknąć lokalnego wzrostu temperatury w > niektórych elementach wyłączonego silnika. Od momentu machnięcia lizakiem do momentu podania komendy mija jednak więcej niż sekunda ale to nie ma znaczenia bo sam napisałeś, że "nie należy" a to praktycznie rozwiązuje problem, którego nie ma. Biorąc pod uwagę powagę tego wątku aż się chce zapytać: czy należysz do tych ludzi, dla których turbinka stanowi element kultu a jej wychładzanie to obowiązkowa ceremonia? Jak to jest u Ciebie, gasisz od razu czy odpoczynek po jeździe zaczynasz już w samochodzie relaksując się razem z turbinką?
  2. > W takim wypadku trzeba być skończonym idiotą by jechać "ile fabryka dała" > Masz "prawo" się nie zatrzymać, ponieważ hamulce są nie dotarte i po prostu się nie zatrzymasz. > > Podsumowując: odróżnij niezatrzymanie się na wezwanie policjanta od niewyłączania silnika. Ale wiesz, mi nie musisz tłumaczyć, już wyjaśniałem, że ja z tym problemów nie mam. Tak przy okazji zastanawiam się czy chciałeś coś osiągnąć swoim poprzednim postem do K3 czy propagujesz tylko chamskie odzywki?
  3. > Odpowiem pytaniem na pytanie: > Montujesz nowe klocki i tarcze do samochodu i grzejesz ile fabryka dała. Zapala się czerwone > światło. > Masz prawo się nie zatrzymywać gdyż wiązałoby się to z mocnym obciążeniem > niedotartych jeszcze hamulców? > Podsumowując: odróżnij niezatrzymanie się na wezwanie policjanta od niewyłączania silnika. Zauważ przyjacielu, że ja tutaj nie zadaję pytań bo dla mnie cała sprawa jest oczywista i może wywoływać tylko lekki uśmieszek Odpowiem stwierdzeniem, które Ty jako posiadacz prawa jazdy powinieneś znać: silnik może pracować na postoju maksymalnie jedną minutę. Jeśli zatrzymany kierowca cierpi na psychozę strachu o turbinę to tyle maksymalnie może wykorzystać. Powyżej tego naraża się na dodatkowy mandat, plus to, co na co zapracował do tej pory: - mandat za przekroczenie prędkości - wystawianie cierpliwości osoby, która zaraz go ukaże na próbę, uzasadnione nagłym dbaniem o samochód - śmieszność.
  4. > No nie? Może jak ktoś codziennie jest zatrzymywany i wywlekany z auta, to może i tak I > najbardziej się wtedy martwi o turbinę Nie wiem co to za turbina i ile ich jest ale i tak drożej wyjdzie zapłacić mandat niż wymienić turbinę. No chyba, że ktoś ma "chorobę turbinową" jak jeden znany mi przypadek. Od kilku lat ostatnie minuty jazdy to dla niego muskanie pedału gazu a potem obowiązkowe odczekanie do minuty, wszystko dla studzenia turbiny, która przecież na pewno kiedyś się zepsuje i na pewno takie postępowanie nie może być pominięte
  5. > Policjant zatrzymuje kierowcę, który jechał szybko lub dynamicznie - w każdym razie porządnie > rozgrzał turbinę. Policjant mówi "proszę wyłączyć silnik". Wiadomym jest, że wyłączanie > silnika w tej sytuacji jest mocno niewskazane ze względu na żywotność turbiny. > Czy policjant ma prawo w tym przypadku wymagać wyłączenia silnika? > Czy kierowca ma prawo odmówić i wyłączyć silnik dopiero po jakimś czasie? Odpowiem pytaniem: Montuję nowe klocki i tarcze do samochodu i grzeję ile fabryka dała. Z krzaków wyskakuje policjant i macha lizakiem. Mam prawo się nie zatrzymywać gdyż wiązałoby się to z mocnym obciążeniem niedotartych jeszcze hamulców?
  6. > A tego to ja nie wiem. Wymienna ma być warstwa ścieralna (to czarne na zdjęciu). Nawiązując do niedawnego wątku o ciekawych i nietypowych rozwiązaniach technicznych, to coś ma wielką szansę dołączyć jako jeden z tych nieudanych pomysłów
  7. > Co myślicie? Czekaj, czyli zdarzyło Ci się ostatnio urwać śrubę podczas dokręcania koła, po czym postanowiłeś użyć właściwego klucza? Następnie mimo dokręcenia właściwym momentem dokręciłeś jeszcze po swojemu a teraz pytasz czy właściwy moment jest właściwy? Co myślę? Jeśli zdarzyło Ci się ostatni zerwać śrubę, to nie była to ostatnia śruba jaką zerwiesz Myślę jeszcze, że to bardzo zastanawiające, dlaczego ludzie chcąc być mądrzejsi popełniają takie głupoty
  8. > Aż dziwię się, że zadajesz takie pytania. > Rozmiarów masz "ciut więcej" jak 3 i jakoś możesz to ogarnąć, poza tym jak będziesz kupował koło do > tico, to raczej wystarczy, że weźmiesz odpowiedni rozmiar i w tym już nośność będzie > odpowiednia bo nie robią 13-tek do audi a8.... Chodzi mi o to, że jeśli producent oferuje 100 typów swoich opon to teraz będzie oferował 300. Gdzie tu oszczędność? > W zwykłej oponie wymieniasz całość jak się zużyje a tu tylko ten naleśnik cieniutki. W teorii on > może być tańszy niż cała opona tradycyjna. > Nie pompujesz, nie kleisz, nie wyważasz, nie łapiesz kapci. Nie widzisz zalet? > Poooza tym poczekajmy aż ktoś z AK przetestuje i dopiero pogadamy Czekaj, to jak to jest? Mówimy o oponie, której cechą jest zastąpienie balona powietrznego konstrukcją szprychową. Jaki naleśnik? To to jest rozbieralne? Jak to się łączy między sobą, że jest bezpieczne?
  9. Igorek odpowiedział odpowiedź w temacie Francowate
    > i własnie dlatego jak się nie ma auta już na gwarancji to warto assistance mieć z opcja że > kilkakrotnie przyjadą i naprawia, jak tam mam w starter24 Ja w swoim doczytałem, że do danej usterki przyjeżdżają tylko raz. Czyli jak padnie akumulator to przyjadą, prądu pożyczą ale nie licz na to, że wykupując assistance możesz samochodu przez rok nie naprawiać bo Ci się nie chce. Też Starter oczywiście. W Twoim nie było takiego zapisu?
  10. Igorek odpowiedział krisb na temat - Motokącik
    > właśnie mam druciki w D1S. A nie pamiętam jak to jest w D2S. > Oba zestawy na stole, na pierwszy rzut oka, wyglądają tak samo. Ale w D1S te druciki trzymają za zapłonnik, prawda? Bo w D2S jak w klasycznej żarówce, za cokół.
  11. Igorek odpowiedział krisb na temat - Motokącik
    > Krótkie pytanie: > czy zestaw: żarówka xenon D2S + zapłonnik > a > żarówka xenon D1S (już zbudowana z zapłonnikiem) > jakby się uprzeć - > Wtyczki wyglądają tak samo (na szybko), sposób montażu -A że odp potrzebuję na już - pytam. > Testował kto? Jeśli dobrze pamiętam to D1S jest mocowany połączeniem bagnetowym albo sprężystymi drucikami za zapłonnik a D2S trzymany jest drucikami za palnik. Nie widzę możliwości, żeby je zamieniać ze sobą. Ale ciekawy temat, mam kilka lamp D1S luzem to przy okazji sprawdzę
  12. > Myśl realnie. > Zrobią ze 3 stopnie "twardości" w zależności od masy pojazdu/nacisku na oś i starczy. Czyli jeszcze trudniej będzie dobrać oponę, bo pojawi się kolejny parametr, którego trzeba będzie pilnować. Poza tym jakoś wciąż nie mogę zrozumieć jak usztywnianie takiej opony tą skomplikowaną konstrukcją ramion miałoby być tańsze i prostsze od powietrza, które spełnia tę rolę w klasycznej oponie. Moim zdaniem może i zgodnie z zapowiedziami trafi to do produkcji ale jako ciekawostka, a w powszechnym użyciu się nie znajdzie.
  13. > w klasycznej cisnienie jest wazne dlatego ze zaleznie od cisnienia jest rozna powierzchnia styku > bieznika z podlozem w przekroju poprzeczym patrzac > przy prawidlowym cisnieniu styk na calym przekroju poprzecznym, przy zbyt niskim cisnieniu jest > styk tylko zewnetrznymi krawedziami bieznika a przy zbyt wysolku srodkiem bieznika > w tej oponie/kole z uwagi na konstrukcje caly czas bieznik (niezaleznie od obciazenia) ma kontakt z > podlozem cala swoja powierzchnia - patrzac w przekroju poprzecznym Fakt, zjawisko zżerania boków bądź środka bieżnika raczej nie będzie występowało ale co ze sprężystością opony? Przecież opona to pierwszy element tłumiący drgania z nierówności nawierzchni i nie da się o tym zapomnieć? Jak uniknąć jazdy zbyt twardo bądź jazdy na uginającej się od przeciążenia oponie? Przecież tego się nie da regulować a o tym piszę.
  14. > Nie przebijesz, nie musisz kontrolowac cisnienia, zapewne lepsza sztywnosc boczna. Pierwsze owszem. Brak kontroli ciśnienia też super ale wytłumacz mi proszę, jak to jest z taką oponą właśnie w kwestii "ustalania ciśnienia"? W klasycznej ciśnienie jest zależne od samochodu i jego obciążenia i jak wiadomo jedna opona może pracować pod różnymi ciśnieniami. Czy ta, o której tu rozmawiamy, mimo jednego rozmiaru będzie występować w kilkunastu albo kilkudziesięciu wersjach twardości żeby dostosować się do wielu samochodów? O lepszej sztywności bocznej nie będę dyskutował bo obaj nie mamy argumentów, poza "wydaje mi się"
  15. > Bridgestone na salonie samochodowym w Tokyo pokazał pierwsze bezoponowe koła do samochodów. > Bridgestone ma zacząć je sprzedawać już w tym roku, początkowo dla pojazdów ekonomicznych w > których obniżenie oporów toczenia jest ważne. No to już wiemy, że mają niższe opory toczenia. Czy znane Ci są jakiekolwiek inne zalety?
  16. > Jakbyś chciał do niego oparcie, w idealnym stanie to mam na zbyciu ogrzewane, oraz podłokietnik i > zagłówek. > http://gallery2.mud.pl/v/osobiste/jedrocha/handelek/auto/alcantara/ Ogarnąłem już montaż przednich foteli a oparcie zostało moje bo miałem w zadowalającym stanie. Ale jakbyś miał siedzisko pasażera to bym się zastanowił, bo moje ma dziurę a z anglika (kierowcy) lepiej nie mówić Ładną miałeś tę C8 Widzę, że założyłeś wykładziny z rezaw-plastu, też mam i lepszych nigdy do tej pory nie miałem
  17. > Po cholerę chlapacz w samochodzie? Że niby tam coś się rysuje? I co z tego? A wizualnie chlapacze > są okropne Są gorsze rzeczy- są samochody z piękną linią, opływowymi kształtami i nagle przed przednią szybą wyrastają dwa metalowe pręty z gumkami na końcach- nazywają to wycieraczki Niesamowicie psuje to efekt ale bez tego nie da się jechać w czasie deszczu, więc nie ma dyskusji. Chlapacze natomiast nie uniemożliwiają jazdy i ich brak nie jest tak bardzo dotkliwy, więc widzę nagle ich posiadanie staje się estetycznym nietaktem Dzięki za odpowiedź na podwójnie zadane pytanie
  18. > Oglądnijcie IceRoadTruckers na Discavery channel - tam ładnie widać po co manual w ciężarówce - po > prostu kierowca ma większą kontrolę nad pojazdem - nie wyjedzie pod wzniesienie jak mu wskoczy > "nie ten" bieg. Duże pojazdy rządzą się nieco innymi regułami, być może to samo się tyczy > autokarów...? Mają manuale bo to inny kontynent, inne myślenie i zupełnie inne samochody. Osobiście jeżdżę DAFem ze zautomatyzowaną skrzynią i mimo, że nie jest idealna to dużo to lepsze od machania lewarkiem. A dlaczego jest dużo manuali? Prawdopodobnie dawne myślenie- co najprostsze to najlepsze. Na szczęście to się zmienia i coraz większą uwagę zwraca się na łatwość prowadzenia i komfort jazdy.
  19. > A w czym to przeszkadza? Nie mam chlapaczy i jakoś nie zauważyłem smoły i odprysków Jak się jeździ > w terenie, to się kupuje auto terenowe Po pierwsze to przypominam się z pierwszym pytaniem. Skoro nazywasz je przeżytkiem to chciałbym wiedzieć co lepszego stosuje się teraz? Po drugie, nie zauważyć problemu nie oznacza, że go nie ma. Żebyś nawet upierał się, że masz super cudowny samochód, który bez chlapaczy w ogóle nie chlapie ani nie przykleja się do niego bardziej syf z drogi to i tak mnie nie przekonasz bo są inne samochody, w których obecność chlapaczy daje poprawę. Po trzecie nie jeżdżę w terenie, smoła wiesz skąd się bierze, więc nie wiem co chciałeś przekazać uwagą o terenówce (w której chlapacze mają w dodatku jeszcze większy sens) Widzę, że ten wątek pokazał jakąś dziwną modę pokazującą, że chlapacz hańbi samochód. Zupełnie jak to przekonanie, że ładne laski nie... załatwiają potrzeb fizjologicznych
  20. > Bo w nowoczesnych autach to mata jest zatopiona w piance, na dodatek na stałe połączonej z > tapicerką. Element nierozbieralny. Teraz już wiem Kompletne siedzisko do mojego samochodu to ponad 4.000zł > Jak chcesz dokładać to znajdź dawcę z identyczną tapicerką i przełóż całe fotele, a nóż widelec > masz w podłodze całą wiązkę (choć wątpię) Wyobraź sobie, że mam dawcę- anglika, czyli fotel jaki mnie interesuje powinien być mniej wysiedziany. Niestety mata również już nie działa. Siedzisko przełożyłem bo przynajmniej nie miało dziury w boczku. A tak przy okazji w takim stanie był ten fotel zanim go wyprałem:
  21. > Brzydko to wygląda, chlapacze to przeżytek Skoro przeżytek to co je zastąpiło? Ja niestety nie mam chlapaczy ani w obecnym, ani w poprzednim nie miałem. W nagrodę jest wtedy problematyczne czyszczenie tylnego zderzaka w dolnej jego części oraz smoła i podobne na drzwiach przednich poniżej listew
  22. > Owszem. Ale myślę, że jako klient nie powinienem znać procedur. Bo ubezpieczenie jest dla > Kowalskiego z ulicy, którego nic nie powinno obchodzić, nie dla profesjonalisty, który > poświęcił część swojego życia na poznanie rynku ubezpieczeń i studiowanie wszystkich OWU. Na pewno wiesz jakie problemy stwarza dla poszkodowanego zwykła kolizja w kraju. Udowadnianie winy, zaniżanie kosztorysów, problemy z samochodem zastępczym, długie płatności, wątpliwej jakości naprawy. Już w takiej sytuacji trzeba mieć jakąś wiedzę, żeby się nie dać Można więc powiedzieć, że Twój przypadek nie odbiegał znacząco od przyjętego w tym kraju standardu. > Byłbym w stanie zapłacić za święty spokój. Wrzucając to w koszty leasingu różnica będzie pomijalna. > Sęk w tym, że w naszym pięknym kraju ubezpieczenia różnią się tylko ceną, warunkami już nie > bardzo. > Więc nic dziwnego że każdy wybiera najtańsze. Skoro i tak zostanie na lodzie to po co przepłacać? > Marek napisał, że Lexus by mu dał to czego nie daje ubezpieczalnia. Ale nie o to chodzi. Założę > się, że gdyby chciał to na jego rynku jest opcja "mam wszystko gdzieś - oni się martwią" a u > nas takiej nie kupisz, niezależnie od ceny. Ba, sam widziałeś że nawet zwykłe ubezpieczenia > działają zupełnie inaczej niż nasze. Obawiam się niestety, że w Polsce zbyt małe jest zapotrzebowanie na takie usługi. Skoro Polak potrafi przy obecnym układzie jeszcze dla siebie zgarnąć sporo to po co mu jakieś wypasione ubezpieczenia, za które zapłaci więcej i na przysłowiowy akumulator nie zostanie? Polska pod pewnymi względami jest w tyle i trzeba się z tym pogodzić
  23. Igorek odpowiedział Lysy1980 na temat - Francowate
    > nieee dzisiaj miał przyjść mój i luknałem na moją rączkę
  24. > Czy mamy na kąciku kogoś z ASO Citroen lub z pełnym dostępem do Serviceboxa? > Zachciało mi się dołożyć podgrzewanie foteli do C4 i zastanawiam się czy istnieje jakaś instrukcja > serwisowa w servicebox'ie dotycząca późniejszego montażu ? A cenę siedziska podgrzewanego znasz? Bo w moim pojeździe to właśnie ona bije rekordy drożyzny.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.