Zawartość dodana przez Igorek
-
Gdzie się teraz szuka ogłoszeń od normalnych sprzedawców?
> Szukam bryczki i gro, większość, prawie każde ogłoszenie to handlarze, komisy, same igły, > megaokazje i cukiereczki, 2 dni w kraju... > Allegro, otomoto j.w. > Gdzie dają ogłoszenia normalni ludzie? Sortuj od najdroższych. A poza tym dziękuj handlarzom, oni dbają, by te tańsze szybko znikały. Przykład- znajomy (handlarz) kupuje gazetę ogłoszeniową bardzo rano i szuka. No i znalazł taniego Matiza, wartego zakupu, godzina 6 rano ale dzwoni. Odbiera zaspana babka, potwierdza wszystko i umawiają się na 8, bo babka musi się ogarnąć a on dojechać. Dociera o ósmej i widzi zadowolonego innego handlarza, który z wielkim uśmiechem wycedza " za późno" i właśnie opuszcza kobiecinę mając już nabytego Matiza
-
Jak sprawdzić czujnik położenia wału?
> Witam, > pytanie jak w tytule. Samochód to Renault Megane Coupe 2.0 8v, ale to raczej bez znaczenia. Z > czujnika wychodzą dwa przewody. Jak sprawdzić czy działa on prawidłowo? Wystarczy zwykły > miernik (mam coś takiego)? Mam te kable z miernika wepchnąć do kostki z czujnika i odpalić > auto? Prosiłbym o instrukcję jak dla idioty Dopiero co miałem problem z gasnącym na ciepło identycznym silnikiem w Sceniku. Po polaniu czujnika zimną wodą samochód zapalał na kolejne parę minut, więc łatwiej się nie dało A oficjalnie to się powinno mierzyć omomierzem bądź oscyloskop
-
Widzieli drogowego nauczyciela...?
> Jeden głupszy od drugiego... Widzieli, niestety nieraz i osobiście Kamerka to podstawa
-
O Scenic`ach to rozprawa
> Chętnie poczekam, ale najfajniejsze jest to że auto na prawdę nie widziało lakiernika. całe > fabryczne(miernik elektroniczny, nigdzie nie wyszło ponad 120mikronów)...aż żal nie wziąć bo > właściciel pewnie będzie płakał Oryginalny lakier na wszystkim to duży plus. Co do reszty to nie znam ceny, rocznika, wyposażenia, więc ciężko się wypowiedzieć. No i na pewno chcesz taki silnik? Nie, żebym miał coś do niego ale moje 2.0 8V z automatem mocy ma zdecydowanie za dużo jak na dojazdy do pracy. Jakbym miał wybór i wiedział, że mniejszy silnik mniej wypije to zdecydowanie byłby mniejszy .
-
O Scenic`ach to rozprawa
> No tak jak pisałem wcześniej, są rdzawe naloty na rantach tylnych błotników i na początku progu, w > miejscu gdzie styka się on ze zderzakiem. Pewnie spasowanie elementów powoduje bądź wycieranie > bądź odkruszanie lakieru i wdaje się ruda. > Z zewnątrz i bez zdejmowania błotników, perforacji nie stwierdzałem. Tak samo podłoga, > podproża...no wyglądały zdrowo i nie nosiły śladów konserwacji (były w kolorze auta a nie > czernione) > Dlatego pytanie, czy podziewać się tam czegoś więcej niż powierzchniowej, czy można się zdziwić i > niemiło zaskoczyć? > A dwa, da się kupić takie jak by noski, nakładki na przedni fragment progów? bo widziałem takie > plastikowe w paru sztukach ale ze starszych roczników Chociaż u mnie lecą tylne błotniki i początki progów- na łączeniu z przednimi błotnikami, to nie odpowiem Ci na pytanie czego się spodziewać, bo olałem temat i nie zamierzam się za to brać Trzeba poczekać na wypowiedź kogoś kto z tym walczył
-
Simson Enduro - czy bez kategori A można jeździć
> chciałem sobie kupić Simsona Enduro > mam on pojemność 50 cm3 > czy mozna na tym jeździć legalnie bez prawa jazdy kat. A ? zobacz czy jest rejestrowany jako motorower, a prawie zawsze tak był
-
O Scenic`ach to rozprawa
> JA to wszystko wiem. Ale zostaje jeszcze właśnie ALE. > Miałm Seicento, progi do dziś są OK, a auto ne dość że nie miało lekko to jeszcz zrobiło ponad 340 > 000km. > Po Wyższej półce spodziewam się czegoś że tak powiem więcej, ale fakt, cudów nie oczekuję. > Zastanawiam się nad jednym, Czy to się da zwalczyć powiedzmy na 2-3 lata (szlif + brunox + lakier), > i czy no co teraz widać nie jest już np dziurą (jak wygląda połączenie przy przednim błotniku > z progiem, czy ruda mogła pójść od wewnętrznej strony dalej do wewnątrz?), bo trafiłem na > autko z 2000r, nigdy do tej pory nie lakierowane , z polskiego salonu, tylko silnik....2,0 16V > z wydaje się oryginalnym przebiegiem niecałych 200 000km. Wiesz dobrze, że z rudą jest najgorzej. Ale kupując Scenica dostajesz względnie tanie autko, z nienajgorszym wyposażeniem, bardzo przemyślane wewnątrz, o prostej konstrukcji i tanie w naprawach. Z uwagi na to przymknąłbym oko na rudą, oczywiście do pewnego stopnia. Sprawdź czy w miarę się kupy trzyma a jakieś drobniejsze sprawy to najwyżej oddasz do blacharza, zapłacisz i na parę lat będziesz miał spokój. Pamiętaj, że jakby nie ruda to te samochody by zapewne takie tanie nie były. Nie wiem na ile Ci się spieszy z zakupem ale jak masz czas to może porozmawiaj z kącikowym sprzedawcą Renówek, pewnie prędzej czy później znajdzie Ci coś ciekawego
-
Gwarancja komisu na używane auto
> Ten komis udziela 36 miesięcznej gwarancji mechanicznej oraz daje 24H assistance też na 36 m-cy > (bez dopłat). > Miał ktoś do czynienia z taką usługą? > Daje to coś czy tylko ściema? Gdzieś Ty to wyczytał? Trzeba poznać warunki tej gwarancji i tego assistance to wtedy ocenimy. Póki co wali ściemą
-
O Scenic`ach to rozprawa
> Dwa najbardziej "ludzkie", jeden z już natryśniętymi progami (farba w kolorze), Drugi z progami do > tryśnięcia (szlif pewnie + antykorozja jakaś aktywna +albo lakier w kolorze albo baranek + > czernidło....ale zderzak też brzydki i w ogóle...No i dylemat. Przepraszam ale jaki dylemat? To są samochody kilkunastoletnie, o dość przeciętnym zabezpieczeniu antykorozyjnym. Choćby chciał to i tak mało możliwe, żeby ominęła Cię jakaś tam blacharka. Kup takiego co jest do zrobienia, ale nie przesadnie; zrób dla siebie i ciesz się, że wiesz co masz. Druga opcja to kupno zrobionego, słuchanie opowieści sprzedawcy jakie to wysiłki podjął aby dobrze pozbyć się rudej a po roku będziesz robił to co w opcji pierwszej. O zderzaku to udam, że nie widziałem. Chcesz zobaczyć moje zderzaki? Myślisz, że to w czymś przeszkadza? Zderzak to najszybciej i najłatwiej uszkadzany element każdego samochodu, akurat na tym chcesz się skupiać?
-
O Scenic`ach to rozprawa
> Jako że szukam dla siebie wozidła, i padło na reno, i żonie się spodobał scenic, wsiadlem dziś we > auto francuskie i udalem się jak to prawdziwy męszczysna powinien mieć w zwyczaju na > polowanie. Cel? upolować jakiegoś scenica, benzynka, (jak by miała LPG to już w ogóle)SC1 PH2. > I jestem "załamany"Obejrzałem chyba z 8 sztuk, i żadna mnie nie zachwyciła. Oczywiście budżet mam > ograniczony, ale czy to oznacza że nie znajdę godnego egzemplarza? > Przykład jeden. 2001 rok, automat. Na "D" ciągnie, na pozostałych też. Klima nie chłodzi, ale za to > jakoś tak dziwnie głośno pracuje. Niby miał mieć 160, licznik pokazuje 190+, ale fotel na > wykończeniu, cały pokryty co najmniej drugi raz lakierem...No wolne żarty, igiełka psia mać. > Kilka następnych, podobnie. Jak się już trafił z przebiegiem adekwatnym do stanu wnętrza, to się > okazuje że mu ruda żre progi i nadkola z tyłu. > I tak się zastanawiam, czy da się jeszcze znaleźć godnego scenica 1 ph2, w sensownej cenie, czy już > nei ma sensu szukać i trzeba wziąć co jest najlesze, podszykować i się cieszyć? Te samochody siłą rzeczy będą miały już swój wiek czyli i ruda będzie w jakimś tam etapie wymagającym zainteresowania, i mechanicznie będzie pewnie co nieco do poprawy. Kup coś co dobrze się trzyma i skorodowane bardzo nie jest a resztę powoli ogarniesz. Sam piszesz, że budżet masz ograniczony, tym bardziej nie szukaj okazji.
-
kompresja 0 na jednym cylindrze
> jaka może być przyczyna zerowej kompresji na jednym cylindrze? dodam że próba olejowa nic nie > zmienia a silnik nie dymi i nie żre oleju. Obstawiam ułamaną dźwigienkę zaworową, coś może być > jeszcze? Może być ułamanie części grzybka zaworu. Silnik na gazie pracował? Bo źle dawkująca instalacja powoduje najprędzej właśnie problemy z zaworami.
-
w związku z naszym gwiazdorem na mocnym pierwszym moto...
> Mam nadzieję, że z uwagi na 15 lat z kat.B, odbyty pełny kurs i zdane egzaminy wewnętrzne w 100% > odzwierciedlające egzamin państwowy, nie zostanę postawiony w jednym rzędzie z ludźmi > jeżdżącymi bez żadnych uprawnień i bez żadnego przeszkolenia. i to tylko potwierdza poziom dyskusji
-
w związku z naszym gwiazdorem na mocnym pierwszym moto...
...moje dwa pytania i jedna refleksja: - Może warto byłoby nagradzać banem bezczelne chwalenie się jeżdżeniem bez uprawnień? Naprawdę musimy czekać aż coś się stanie a ktoś później wytknie, że autokącik to miejsce gdzie można publicznie się chwalić i nikt nie reaguje? - Ciekawi mnie kiedy (o ile nie już) zdjęcie lansera na R6 trafi do wrocławskiej drogówki. Od razu zaznaczam, że ja się w to nie mam zamiaru bawić, po prostu interesuje mnie czy trzeba być wyjątkowo bezczelnym w swych przechwałkach, czy jednak mieć problemy z logicznym myśleniem
-
Scenic I odgrzybianie klimy
> Kup gotowca do odgrzybiania i postępuj zgodnie z instrukcją, zwróć uwagę na wężyk dołączany do > zestawu, jak będzie twardy i poskręcany psikanie w kanały będzie mocno utrudnione Nie, nie, ja nie chcę wyjmować parownika Mam właśnie piankę z wężykiem ale pytaniem jest gdzie psiknąć by najskuteczniej zaatakować parownik.
-
Tico
> Niestety zauważyłem dziwny trend u kierowców takich zestawów, jechania dosłownie kilka metrów za > poprzedzającym go samochodem, jeżeli ten jedzie wolniej. Przeważnie jest tak w terenach > zabudowanych, gdzie mobiliki-debilki z ciężarówek wiedzą, że mogą grzać na odcięciu, a ktoś im > drogę blokuje. Jestem zdania, że każda ciężarówka powinna mieć zamontowaną kamerę tak samo > zaplombowaną i legalizowaną jak tachograf i te nagrania powinny być przeglądane przez Policję > przy jakichkolwiek zdarzeniach drogowych. Wtedy sprawa jest jasna czy był wymagany przepisami > dystans, czy nie. Wystarczy, że takie zachowania zacznie się tępić ZANIM dojdzie do jakichkolwiek zdarzeń drogowych i problem się rozwiąże. W Niemczech podobno zupełnie inaczej się na to patrzy i można z tym żyć. No ale Polak mądry PO szkodzie
- Tico
-
Scenic I odgrzybianie klimy
No właśnie, jak się dostać do parownika? Jakieś dobre rady przy okazji?
-
Zlapalem gwozdzia
> A ja dzisiaj wykupiłem OC+assistance opona w Link4. Za 140 zł oprócz OC oferują w przypadku > złapania gumy transport do warsztatu oraz darmową naprawę opony . IMO warto Jakiego warsztatu? Bo to ubezpieczenie może być rewelacyjną ofertą albo totalną porażką
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> Od ładnych kilkunastu lat (tzn. od wprowadzenia liczników elektronicznych) jeżdżenie do tyłu nie > cofa licznika tylko normalnie kręci do przodu. > Podobnie jak ze wskazówką od prędkości. > Tak się rodzą urban legends podejrzewam, że wjechał tyłem w jednokierunkową pod prąd; nie w celu cofnięcia licznika a skrócenia drogi
-
Gdzie naprawić pompowtryski?
> Podjedź tutaj aż tak mega daleko nie masz, znają sie na rzeczy... Przy okazji, wtryski z HDI mi sprawdzą? Możesz śmiało polecić?
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> U nas po 100kkm 1.4 16v 75KM > wymieniono : > - amorki [all] > - sprzegło > - wtrysk [jeden] > - jakieś gumki itp. pierdoły w zawieszeniu > Auto ma niecałe 6 lat. > Jeździł jeden kierowca, praktycznie tylko po mieście. > Nie ciągał przyczepy, nie palił, nic nie woził w bagażniku. > Auto garażowane. > Kiera ma ślady zużycia. Widać. > Gałka od biegów jest wyślizgana. > Plastiki inne niż czarne noszą ślady używania. Słuchaj, ludzie Ci piszą, że kluczem do sukcesu jest delikatna jazda po autostradach a Ty to podważasz posługując się przykładem dużo większego zużycia w mieście Chyba tego nie zrozumiesz, dopóki realnie nie zaczniesz się stykać z samochodami jeżdżącymi bardzo dużo w krótkim okresie czasu, czego Ci życzę bo zostałeś chyba już sam ze swoimi bezpodstawnymi wątpliwościami. Jeszcze jedno- idealnie wpasowujesz się w typowego, polskiego nabywcę samochodu z importu, który nie potrafi zrozumieć, że samochód z 2 na drogomierzu i więcej nie jest złomem. To dla ludzi myślących jak Ty mamy szaleństwo cofania liczników EDIT: oj, i ostatni niewierny został już wykluczony
-
Rekalkulacja OC po opłaceniu polisy
> A co zostało oświadczone we wniosku o polisę? > mar00ha Pamiętasz o tym, że na koniec roku ja robię zestawienie najgłupszych wątków a Ty je podwieszasz?
-
Wyjazd samochodem zagranicę
> Najbardziej zastanawiające jest to "pasażer siedzący obok fotelu kierowcy nie może znajdować się > pod wpływem alkoholu. ". Pomijając fakt, że tekst pisał chyba idiota, jakie jest uzasadnienie > takiego przepisu jeżeli w ogóle nie jest on kaczką dziennikarską? Na motocyklu rozumiem, > pijany pasażer z tyłu może doprowadzić do utraty nanowania nad pojazdem przez prowadzącego. > ale w aucie? Bo pijany pasażer jeszcze przed chwilą mógł być kierowcą? Mało to przypadków jest jak dochodzi do wypadku i nagle ciężko ustalić kto kierował?
-
Gdzie kupie amortyzatory do Trabanta?
> gdzie? jeszcze powiedz, że motirexu nie znasz...
-
Dla niedowiarków - banka w szkopskiej Fabii pękła
> na autostradzie można i przez 100 km nie tykać sprzęgła ani lewarka zwłaszcza w Fabii TDI