Zawartość dodana przez jimbo22
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> 4.0 V8? M60 i M62 nie jedzie do 4 tys obr
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> Przecież napisałem "szybkiej" plus (!) wykrzyknik. A Ty o wleczeniu się do MOPa. no ale co szybkiej? ile razy wpadałeś 140km/h na mop? > Mhm...jak przez 200 km ciupiesz 160 km/h to na pewno 40/40. no nie. wtedy to 80 masz, a jak jedziesz 40 to zaczynasz wysiadać > Jak Ci się chce lać to na pewno będziesz się luzacko dotaczał do WC. jak mi sie chce lać, to mam turbinę.... gdzieś ale jak często się to zdarza? w końcu to nie 3 klasa podstawówki > A wiesz, że 89% popiera Unię...? dobrze dobrana grupa do badań. > Tak naprawdę od wielu, wielu lat nic się nie zmieniło. Najlepszą opcją jest silnik N/A, 2-litrowy, > 16-zaworowy, benzynowy o mocy w okolicach 150 KM. Do wszystkiego, dla każdego, na każde > warunki, cichy, trwały, elastyczny, prosty... za mało mocy do miasta ew. dla niewymagających > pzdr pzdr
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> Uwaga do wszystkich...dość ogólna, ale w temacie. > Dlaczego skupiacie się na tym "chłodzeniu turbiny"? Wielu z Was ma rację, wielu nie ma, ale to nie > jest takim problemem dla sprężarki jakim jest EKSPLOATOWANIE TURBO NA ZIMNO. > Wiele osób nie potrafi jeździć poniżej progu działania turbo (problemy psychiczne, problemy ze > świadomością, problemy z kulturą techniczną, problemy ze wstydem bycia z tyłu), a na zimno > smarowanie jest mało skuteczne i zużycie przyspieszone. To słynne "chłodzenie turbiny" dotyczy > marginalnych przypadków katowania auta i zatrzymywania się po szybkiej(!) jeździe autostradą. > Ale nie zatrzymywania się w domu...tylko bezpośrednio na parkingu/stacji > autostradowej/poboczu...nie daj Boże. co Wy z tymi stacjami autostradowymi... przecia tam masz 300 metrów pasa dla skrętu, na i przed którym już luzujesz przepustnicę, a potem kolejne 200-300 wleczenia się do MOP/stacji... przez parking z ograniczeniem do 40. czyli zanim się zatrzymasz de facto, mija minuta toczenia się i parkowania (hamowania silnikiem - cokolwiek). > A tak BTW, kojarzycie taką kreskówkę, w której Wayne Rooney chodził z maczugą jako człowiek > pierwotny? Ten, który upycha turbo gdzie popadnie kojarzy mi się z takim Wayne'm. no ale unia dotuje takiego Wayna. to jest problem. poza UE nie mają takiej szajby i uznają to za "opcję" w ofercie, a nie jedyny słuszny kierunek z powodu idiotycznych norm CO2.
-
DAS AUTO. Długie
> No to przecież pisałem, że Golf ma chłodzenie wodą. To się rozchodzi, nie? no tak. czyli tematu nie ma. wbrew straszącym o zacieraniu turbin bez stania i czekania na święta po podróży.
-
DAS AUTO. Długie
> Ale turbo przecież kręci się nawet na wolnych obrotach. Nie? > Ile czasu taka turbina potrzebuje żeby zwolnić do "wolnych obrotów" z maxa? > mar00ha chwila moment. problemem nie są obroty a temperatura. ta musi się "rozejść" na spokojnie
-
DAS AUTO. Długie
> Zawsze znajomy, nigdy z własnego doświadczenia. > Fauweje psują się znajomym na potęgę przeciez to całkowicie logiczne. autor jest na tyle inteligentny że VAGa nie kupuje. dlatego może powołać się tylko na naiwnych znajomych.
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> A co ma masa auta do zużycia paliwa przy wysokich prędkościach autostradowych? nic, ale liczba wygląda imponująco no chyba ze autostrada jest pod górkę
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> ziom no jak to > przeca uczom wszyscye ze dłuzsze zyciet tuebiny to jej chłodzenie. ano. ale zwroc uwage jak uzywasz auta normalnie to na jakich obrotach i jak dlugo się kręcisz przed zaparkowaniem > jest drozsza bo w obecnych czasach idzie razem z bezposrednim w tryskiem paliwa... a widzisz. to nie wina turbo > PS w posrednim wtrysku w 1.8T VAG (na przyklładzie leona i a4 160km) w porownaniu do 1.6 mpi było > drogo bo sterownik musial byc zaawansowany + wydajne i szybkie wtryskiwacze bo wtrysk sie > petlil w srodkowym zakresie obrotów takze koszt instalacji wzrastał od 800-1000zł. no ale LPG jest dla ubogich, jak ktoś ma turbo, to jest przeciez ktoś!
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> powiem tak > jesli miałbym brac cos co zapewnia osiagi do w miare sprawnego poruszania sie i racjonalne zuzycie > paliwa to bym wolał wziąć 1.6 wolnossace circa 105km. > turbo benzyny bym nie chciał bo jak sie jezdzi na krotkie dystanse w miesicie to sie szybko zarznie > turbo (koszt); łojezu, ale bujda... > trzeba chłodzic turbo - koszt paliwa; kolejna bujda. nie wymaga specjalnej opieki, POZA sporadycznymi sytuacjami, gdzie faktycznie trzeba szybko się zatrzymać (na siku w lesie), których osobiście przez nie wiem ile lat używania uturbionych benzyn/diesli miałem 2. > turbo sie zepsuje - koszt i ewentualna > instalacja lpg jest droga- koszt. instalacja lpg nie jest droga przez turbine.
-
Czy bać się współczesnych "turbobenzyn"?
> ostatnio jechałem 700km Mondeo 2.0 turbo 240KM ze skrzynią powercośtam, chyba takim DSG > kilka obserwacji: > - niby 240KM.... po tym jak się to zbiera do 100 byłem pewien że raczej okolice 170-200KM, dopiero > przeczytawszy DR uwierzyłem - powyżej 100 jest trochę lepiej > - spalanie przy jeździe autostradowej 140 km/h - ok 9-10l/100 , przy jeździe 160km/h juz bliżej > 12l/100 - powyżej - leci juz ostro w górę > - po mieście nie jechałem więc się nie wypowiadam > do jazdy po trasie wolałbym V8 w okolicach 4 litrów - spali tyle samo, a jest szybsze miałem Ci ja megane TCE180. w trasie przy 160km/h paliła równo 10l. auto małe, lekkie i TYLKO 180 KM. E38 pali ok 10l-11l przy autostradowych. ale waży 700 kg więcej i ma antyczny automat oraz +100 KM. zatem z manualem pewnie paliłoby podobnie wniosek jest taki: 1. v8 rulez 2. obecne R4 turbo to takie silniczki do miasta raczej na przykładzie megane.
-
Księgowo: zakup i sprzedaż motocykla na firmę
> o "tym" nie face palmuj, bo Ty piszesz o wpisaniu na użytek osobisty i odczekaniu 6 mcy, a kolega o wpisaniu na użytek osobisty (celem ominięcia Vatu) a POTEM o darowiźnie i odczekaniu 6 miesięcy. to 2 różne interpretacje.
-
Księgowo: zakup i sprzedaż motocykla na firmę
To przy okazji jak się wątek kręci. Temat pokrewny. Załóżmy że chcę rozszerzyć działalność o "budowę motocykli". Gdzie po godiznach i w weekendy będę dłubał. Tym samym chciałbym kupić wyposażenie warsztatu i wrzucić to w koszta, jak również raz na jakiś czas - kupić motocykl celem przebudowy, przerobić go (znowu części i usługi podwykonawców w koszta) i sprzedać. Jak to zrobić? Aby nie okazało się, że odliczam 50% kosztów przeróbek i usług? Rozumiem, że nie rejestruję takiej maszyny na firmę w takim wypadku? I traktuję to jako "Produkt"?
-
Księgowo: zakup i sprzedaż motocykla na firmę
> No to przecież o tym mówię. Wycofujesz ST na cele osobiste - po 6 miesiącach sprzedajesz bez VAT. > Pozostaje do zapłacenia jedynie PIT ale mowisz o "tym" czy o darowiźnie?
-
Leasing czy kredyt samochodowy - co warto?
> Ale nie miałeś po ostatnich zmianach? > Teraz trzeba becelować 50% VATu. powaga? pytalem ostatnio o to - nikt nie wiedział. czyli jako poszkodowany, przylikwidacji szkody / naprawie za 10 tys PLN, zabulę z własnej kieszeni 1150 PLN, bo ktoś we mnie wjechał? czy to już poszło do trybunału? czy tam do innych instancji?
-
Leasing czy kredyt samochodowy - co warto?
> A nie doliczają już VATuo do raty ubezpieczenia? nie pamietam dokladnie,. chyba tak, bo to usługa finansowa sie robi z tego jak pośrednicza. tym bardziej nie oplaca sie
-
Leasing czy kredyt samochodowy - co warto?
> Ale przecież tak na prawdę w leasingu "pożyczasz" tylko 22 kzl, tak więc koszt powinienneś liczyć > od tej kwoty... ke? wkład początkowy jest składową finansowania. liczysz od całej kwoty. i na raty nie jest rozbite 22 tys a 38.
-
Leasing czy kredyt samochodowy - co warto?
> Dolicz do tego ubezpieczenia z pkt 3, są płatne do każdej raty i wtedy oblicz czy nadal Ci wychodzi > 105%. ubezpieczenie przy kredycie też płacisz. i ubezpieczenie nie jest kosztem finansowania zakupu. dlatego 105 przy 2 letnim leasingu jest realne i nie do pobicia ofertą kredytową. a forma rozliczenia tego (czy Leasingodawca w Twoim imieniu, czy sam) to opcja którą sobie wybierasz. ja nigdy nie brałem ubezpieczeń liczonych do raty, bo na tym kroją.
-
Wybór auta do 110000zł
> Peugeot 508. > Ewentualnie bym Octavię polecił ale skoro ma być D bo ma być no to 508. > Dają duże rabaty więc cena końcowa wyjdzie w budżecie. a ja nie polecam jakbym miał wybór segmentu D z Francji: Laguna, 508 lub C5 to brałbym C5. rabaty dają wszyscy podobne, różnice w cenach pomijalne. a C5 przynajmniej ma wartość dodaną w posataci wyjątkowego zawieszenia. 508 i Laguna to totalnine nijakie przeciętniaki.
-
Mały spór czy benzyna czy diesel - pomóżcie ...
> A teraz pytanie z tych kosztowych Jakie można ponieść koszty gdyby się okazało, ze należy wymienić > wtryski, turbo, sprzęgło ... tak szacunkowo. nie ma jednoznacznej odpowiedzi. turbo to od 1500 PLN do 10 tys, zależy ajkie i gdzie. wtryski też różnie - od 400 pln sztuka do >1000 PLN sztuka. dużo zależy też od ASO vs zaufany mechanik. masz jeszcze DKZ i ASB różnych typów (niektóre nienaprawialne prawie) itp itd. nie są to czynniki które powinny decydować o zakupie konkretnego modelu vs inny model. pakujesz się w nowoczesne auto, nie tanie auto - to trzeba przygotować zapas gotówki - zawsze. ale skoro stać na zakup, to nie powinno być problemu z utrzymaniem i trzymaniem w rezerwie np 5k PLN na awarię. jak chcesz bezpiecznie i tanio - znajdź wolnossącą benzynę bez bezpośredniego wtrysku w manualu.
-
Wybór auta do 110000zł
> To już tym bardziej oczy robię jak 5cio złotówki. Co Wy chcecie od tego motoru? żeby jechał musi hałasować. > Żona w takim razie niech przesiądzie się na tramwaj. Jeśli 165 konna dwulitrowa benzyna jest za > słaba do sprawnego wyprzedzania to chyba ta dyskusja nie ma większego sensu. a co Ty tak nawracasz kierowców coby kupowali słabowite silniki albo się doszkalali na każdym kroku. 2l wolnossące nie jedzie bez redukcji. a kierowca ma fanaberię nie musieć redukować. albo jest fanem ciszy we wnętrzu. wybierze sobie coś innego w salonie (mocniejszego albo automat), nie tramwaj.
-
Jak sprzedaje się motocykl?
> i dlatego prosisz o wylozenie kasy przed jazda - gówniarzeria od razu konczy rozmowe > a jak sie gosc wywali i polamie plastiki to co z tym dowodem zrobisz? i wcale nie zakladam tu > zlej woli kogokolwiek. Jak masz kase w garsci to rozmowa jest krotka - bierzesz pan, albo > naprawiamy z 'kaucji'. A dowodem to sobie mozesz... niestety > PS. w sumie nie musisz wolac odrazu calej sumy, wystarczy jakas sensowna zaliczka/zadatek. A jak > jestes bardzo formalistyczny to mozesz sobie przygotowac kawalek papieru ze gosc wplaca kaucje > i ew. szkody sa z niej pokrywane, a w razie zakupu kaucja jest traktowana jako > zaliczka/zadatek (jak wolisz, tylko pamietaj ze miedzy zadatkiem a zaliczka jest powazna > roznica ) to w sumie w interesie kupującego. jak się zgodzi bez - jego problem. ja mam w garsci kase. jeszcze jedna opcja mi przyszła do głowy - duży zamknięty plac na jazde próbną. taki gdzie da się rozpędzić ale nie da się wyjechać ale to raczej mało realny wariant:)
-
Księgowo: zakup i sprzedaż motocykla na firmę
> EDIT: Chociaż jednak widzę tutaj wyjście! Jeśli wcześniej nie było odliczonego VATu (nawet w > części) to chyba przekazanie na cele osobiste nie będzie podlegało VAT. Ale to trzeba > sprawdzić. Natomiast PIT to można obejść przez darowiznę na członka rodziny i potem sprzedanie > po pół roku. potwierdzam to z księgową
-
Jak sprzedaje się motocykl?
> Pytanie jak z tematu. > Pozwala się na jazdę testową czy nie? wlasnie testuję temat. i liczę na własną intuicję. rozumiem jak ważna jest jazda testowa na moto. dużo ważniejsza niż samochodowa. ale to zależy od kupującego jaki przyjedzie. narazie oglądał 1 sympatyczny i konkretny człowiek. jemu dam się przejechać, ale dzwoniła też jakaś gówniarzeria, która miała problem ze skleceniem zdania. tutaj nie wiem... > Czy tylko pokazuję, odpalam i ew. ja sobie robię rundkę, a klient patrzy? > Coś słyszałem, że niektórzy najpierw biorą kasę - później pozwalają na jazdę. też nie chce przeginać, bo wziąć kasę bez pokwitowania od kogoś, to trochę w drugą stronę przegięcie. ale np. biorę dowód osobisty do auta, którymi przyjechał "kupujący". > Ale co po kasie kiedy nie ma umowy? dokładnie.
-
[KzAK] Jednoślad do 125 ccm
> Przecież odpowiadałem na konkretny post i problem nie dotyczył PCX, ale jeśli byś chciał wymieniać > sam regulator napięcia w owym PCX-e to możesz się zdziwić > Problem o wiele większy niż w dorożkach > Dla ułatwienia schemacik widziałem gorsze obczaj schemat okablowania samej wiązki licznika w BMW serii K
-
Mercedes 190 który najlepszy ?
> W Ktorych ? bo moj 28 letni ma sie jak narazie bez no bez przesady. baby benz najgorzej z ówczesnej gamy znosi problem korozji. co nie znaczy że źle. jak Tobie sie trafił rodzynek - pogratulować. ale niestety inne nie bronią się tak dobrze.