Zawartość dodana przez jimbo22
-
jak to jest z tym DPF
> Ryb i jimbo22 próbują się nabijać z usera kris1983, zapewne nie zdając sobie sprawy z tego, że sami > niedługo mogą się stać obiektem drwin. stać? ja juz od dawna jestem ale zdradź - z jakiego powodu? mi dpf nie grozi, bo diesli nie kupuje > Przerwanie wypalania filtra DPF z dużym prawdopodobieństwem może zakończyć się rozrzedzeniem oleju > silnikowego olejem napędowym. Jak powtórzy to się razy klika, to wiadomo jaki będzie to miało > wpływ na smarowanie silnika. I kolejna sprawa - poziom tak rozrzedzanego oleju z czasem > najprawdopodobniej przekroczy maksymalny dopuszczalny poziom. to straszne. olej rozrzedzony paliwem... no niespotykane w historii motoryzacji
-
jak to jest z tym DPF
> To ma sens. Dać 1000zł na usunięcie czegoś co działa. Myślę że za następne 500 możesz sobie też > zdemontować opony. ja bym usunal dwumase, bo sie moze popsuc kiedys > A kto kupi używany filtr? > > dosyc wysokie i akurat wrócil by sie demontaz,dzieki z gory koło zapasowe też można sprzedać
-
Nosi mnie na kupno moto...
> Hehe fakt, niania to droga zabawa, moja pochłania około 20 000 zł rocznie. moja pochłonie jakies 20% więcej siedzi po 10h dziennie... mam nadzieje latem, dzieki moto, urywać z 1-2h dziennie na dojazdach i mijając się z żoną > Jak mi wypadnie ten wydatek to chyba na raty na Panigale R wystarczy... jak tylko sie to skończy to też sobie fundnę nagrodę
-
Citroen c5 - uciekający tył
> ktos ma jakieś sugestie? pojechać do waarsztatu na przegląd zawieszenia. ew. sprawdzic geometrie.
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> kilkanaście razy... nie licze już widzisz.... dlaczego nie zapobiegłeś?
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> w lusterkach powinna widzieć zblizajaca się ciezarowke, która nagle "znika"... > ale kolejny raz napisze - na to potrzeba więcej doświadczenia, ona go nie miała... e. wujek dobra rada. wjechał w Ciebie ktoś kiedyś?
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> Laweta zanim zaczęła zmieniać pas jechała obok dziewczyny przez 15s. Ja raczej nie mam takich > sytuacji-unikam ich. Dziewczyna powinna zwolnić, nie mówię, żeby deptać na hamulec z całej > siły, leciutko go musnąć, żeby zmniejszyć prędkość i, żeby ludzie z tyłu widzieli, że świeci > się stop (równie dobrze można puścić gaz, ale wtedy samochody z tyłu nie widzą po światłach, > że zwalniasz). Zwolniłaby by o dosłownie kilka km/h na kilka sekund i by nie było problemu mogłaby, ale nie zrobiła. i ma do tego pełne prawo. a Ty usprawiedliwiasz lawetę sugerując że "wyrzutów sumienia" nie będzie miaał, bo przeciez nie widział i to jego prawo.
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> No bez przesady. Jak ktoś jedzie obok nas lewym pasem to zazwyczaj nas wyprzedza, nie często zdarza > się, że jedziesz identyczną prędkością jak ktoś na lewym pasie, więc jeśli jedzie ktoś obok > Ciebie lewym i utrzymuje tą samą prędkość to powinna zapalić się lampka, że może akurat jesteś > w jego martwym punkcie, a jak wiadomo przebywanie tam przez dłuższy okres może być > niebezpieczne. oczywiście, ale idąc tym tropem dalej, i myśląc za innych powinna zapalić się lampka: "Nie wyjeżdżaj nigdzie, ulice są niebezpieczne!" powiedz, na tym konkretnym filmiku, co to maleństwo z prawej miało zrobić? jechało sobie w kolumnie samochodów, spokojnie, prędkością równo z całym pasem... z przodu auto z tyłu auto. nie bardzo miejsce na jakiś manewr (bo przeciez dohamowanie - wjadą mi w d...., przyśpieszenie - zmniejszę dystans od poprzedzającego)... i na te 2 manewry też znajdzie się wujek dobra rada... i nadjechała laweta gapa.
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> Ej no nie urwę sobie lusterka- bardzo często go potrzebuję No widzisz we wszystkim co piszesz ... >... Jestem pewny, że jakby ktoś ogarnięty jechał na prawym fotelu z > tą dziewczyną z filmiku to do sytuacji by nie doszło, bo by powiedział: "Zwolnij lub > przyspiesz, bo kierowca lawety może Cię nie widzieć." no tak. a potem "zwolnij lub przyśpiesz, może właśnie namierza Cie dron albo meteor leci".
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> A widzisz, Ty masz typowo burackie podejście- żeby oszukać. słyszałeś o ironii kiedyś? >Co innego jest jak w kogoś wjedziesz bo > się zagadałeś przez telefon, szukałeś wody czy poprawiałeś grzywkę w lusterku, wtedy nie ma > usprawiedliwień. Ale jak chcę zmienić pas patrzę w lusterko raz, drugi, trzeci i nie widzę > żadnego samochodu, a potem okaże się, że tam był to niby dlaczego mam się przejmować? Zrobiłem > wszystko jak trzeba, wina oczywiście moja, ale sumienie czyste taaaaaa. i to ja mam burackie podejście. przywaliłeś w inne auto, które wpadło nieszczęśliwie do rowu, kobieta traci dziecko, zdrowie, narażasz ją na cierpienie (przykładowo)... ale sumienie masz czyste?? gratulacje
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> Czego? Jak jedziesz lewą krawędzią to kierowca ciężarówki zobaczy Cię w lusterku nad prawymi > drzwiami i w Ciebie nie wjedzie, jak się przytulisz do pobocza to nieświadomie Cię kasuje > Kiedyś mi też się zdarzyło, że jak wyskoczyłem wyprzedzić busa to w pewnym momencie zonk, bo > to nie był sam bus tylko przed nim jechał ktoś przyklejony do prawej strony- wcześniej nie > widoczny. Ja widzę same zalety ja ktoś jedzie prawym pasem bliżej jego lewej strony orajt. od tej pory jak w zdarzy się, że w kogoś wjadę, to będę mówił, że "nie widziałem i martwe pole wogóle"... będę nietykalny i będę miał wyższość moralną (wg Twojej logiki)!
-
AUTODOFINANSOWANIE
> Hola hola hola... właśnie cały sęk w tym, że podpisał kwit, ale twierdzi, że NIE został ostrzeżony, > a wręcz wmówiono mu, że to bezpieczne itd. Jeśli ktoś nie jest finansistą, lub przynajmniej > nie orientuje się w sprawach (wątpię, że tego Pana to dotyczy, ale pomińmy to narazie), to tym > bardziej obowiązkiem banku jest rzetelne przedstawienie sytuacji, a nie mówienie "będzie Pan > zadowolony". Znając bankowość to uważam za całkiem możliwe, że Panienka faktycznie mu tak > mówiła - w końcu miała od tego na pewno prowizję. To czy on wiedział, czy to prawda czy nie, > to już inna sprawa. no moze i tak, nie dowiemy się. ale kluczowe jest, ze pismo jest silniejsze od słów. czy Pani go ostrzegła? może tak może nie. kwita podpisał? podpisał na 100%, bo taki wymóg. czy czytał? nie czytał na 90% bo ludzie chyba lubią ryzyko, albo potrzebują materiału na wątki na AK 90% nie czyta co podpisuje. a te 10% co czyta - to połowa z tego pewnie nie rozumie. ale żeby zatrudnić na kilka h fachowca - prawnika. nieeeee. tylko potem płacz... bo mnie oszukali.
-
Nosi mnie na kupno moto...
> Kurde chłopaki, aż się płakać chce. Mażę o takim sprzęcie, chyba nigdy na niego nie zarobię. oj tam oj tam. takie życie... moje kolejne moto obecnie eliminuje potrzeba płacenia niani zamiast odłożyć kilkanaście tys PLN w kilka mcy, maleństwo pochłonie... ale... co się odwlecze... i potem będzie lepiej smakować *marzę!
-
Płyn hamulcowy - przydatność do użycia z otwartej butelki
> Wymieniam płyn hamulcowy co 2 lata, z poprzedniej wymiany zostało mi ponad pół w litrowej butelce, > butelka otwarta tylko na chwile do nalania płynu, potem prze 2 lata stała zakręcona. Jak > rozumiem taki płyn, który był zamknięty i nie pracował nadaje się do wykorzystania? Sprawdzał > ktoś kiedyś zawodnienie takiej pozostałości w otwartej raz butelce? jedz do pierwszego lepszego warsztatu i niech sprawdzą odporność na wrzenie. problem solved.
-
AUTODOFINANSOWANIE
> A kurjozum jest gość co posądził bank że go nie ostrzegli o niedogodnościach kredytu we frankach i > mu sie podwójny kredycik zrobił hola hola on został ostrzeżony i podpisał kwita ze zdaje sobie sprawę z ryzyka kursowego przy podpisywaniu umowy. jego argumentacją jest "ze pomimo podpisania, on tego nie rozumie":) takze to jest jeszcze głupsze analogicznie jak tutaj. podpisuję oczywiście niesymetryczną umowę, na kijowych warunkach finansowych i wymówką dla mnie jest, że "nie było dogodnego miejsca na przeczytanie"... no brawo.
-
Impala
> lokomotywy mialy takie felgi? z tym mi sie kojarzy chodzi o rozmiar jest coś takiego jak "za duże" koło
-
Kluby motocyklowe. Plusy i minusy??
> To jak chcesz zostać prawdziwym MC ? dokładnie. musisz zdecydować co Cie interesuje: - broń - narkotyki - prostytucja i wybrać odpowiedni
-
Kluby motocyklowe. Plusy i minusy??
> Tylko czekałem kiedy ktoś mi każe to oglądać > Nie podchodzi mi ten serial. mi też nie. I sezon - był ok. ale kolejne są żenujące.
-
Kluby motocyklowe. Plusy i minusy??
> Zasadniczo nie znam klubów które się naparzają, tłuka i nie lubią ale ja znam mało klubów więc > pytanie to raczej do starszej braci czytaj bardziej doświadczonej > Jedynie co wiem to że czasem dochodzi do scysji między kamizelkami a lokalesami na zlotach. Tylko > tyle wiem obejrzyj kilka sezonó Sons of Anarchy i potraktuj to jako film dokumentalny i manual
-
luźne gadki o zawieszeniu
> Dorobię jeszcze jedną teorię. > Mało który mechanik jak odstawisz auto, przyjrzy się "okolicy". Czyli np. odstawiasz robić hamulce, > i mało który sprawdzi końcówki, sworznie czy elementy gumowe. tak jest, bo każdy polak to mechanik, polityk i lekarz. u nas nie jedziesz do mechanika na przegląd. u nasz jedziesz do mechanika z diagnozą i od razu częściami i nie jest mile widziane płacenie za ew. przegląd wg rbh, bo przecież kierowca wie dokładnie co potrzeba zrobić > Być może na zachodzie jest inaczej i robiąc jedną rzecz, przy okazji podpowiadają że można zrobić 2 > inne, przy jednej robocie.
-
luźne gadki o zawieszeniu
> Czy zauważyliście u siebie albo u znajomych którzy sprowadzali auta z zachodu , że jak się kupuje > auto to zazwyczaj nic nie puka i stuka ? > A jak się u nas zacznie jeździć to po króetkim czasie coś się wypuka i stuka ? jak by wyczuwały że > po obcym terenie się jeździ i waliły fochem hmmm ja mysle że powód jest inny... 2 teorie: 1. z autopsji widzę mechanizm. jak odbieram auto z warsztatu to też się lepiej prowadzi i jest lepiej wyciszone... pomimo, że wymienili tylko olej ja tak mam... oczywiście po chwili przechodzi i wracamy na ziemię 2. zaczynam wierzyć, że złe drogi nie mają z tym nic wspólnego. a nawet działają odwrotnie. do roboty robię 2x po 20 metrów takiej ostrej tarki (zjazd do garażu podziemnego, antypoślizgowy), aż zęby zaciskam jak cała buda i kierownica lata... to jak tor testowy... do tego do domu mam kilkaset metrów po szutrze, zaoranym przez koleiny itp. i 3 lata tak latałem Megane 2-4 razy dziennie - nic nie było. teraz rok p508 - też ma się dobrze... to chyba polega na tym, że nasze zawieszenia to są trenowane przez lata i się dostosowują a jak ściągniesz takie z zachodu, co dziury zna tylko z opowiadań kuzyna, to potem u nas się rozpada, bo jest "nierozciągnięte"...
-
Bezawaryjne auto do 15k
> No widzisz, jednak nie potrafisz czego? > gafy nie strzeliłem nigdzie, bo od A do Z rozpisałem jak się > miała jazda, dopsz. nie stzreliłeś... poprostu świat Cie nie rozumie. > więc nie dorabiaj ideologii, przecinków i ortografii szukać nie muszę ktoś o ortografii coś pisał? > Daj już > spokój, co też napisałem Ci na priva i powtórzę tutaj, bo chaos chłopakowi w wątku się > stworzył. "się stworzył".. "zli ludzie przyszli i zrobili, ale nie ja"... >Kto potrafi czytać ze zrozumieniem to będzie wiedział, o czym pisałem i rozróżni > gdzie pisałem o średniej z trasy z postojami i średniej bez postojów, wkleiłem nawet obrazek > dla poglądu sytuacji, kto nie potrafi czytać to w domyśle sobie dołoży, że pisałem o średniej > dla note itd oooo dawno tego nie pisałeś że jak to było z tą średnią? bo nic nie rozumim... >ale jak widać dalej wolisz klepać dla samego klepania dbam o SEO na AK... robię unikalny content dla googla. >Miłego wieczoru Ci życzę, > dopisz teraz coś by było "na Twoje" i niech tak zostanie bo nawet mnie już umęczyłeś. > zabawnie nawet Ciebie? a na priv, pisałeś że masz jeszcze duży zapas gumy do zluzowania... to jak jest?
-
Impala
> http://imageshack.us/a/img706/9463/miami2013l22.jpg > Jak Wam się podoba? o kurde. felunek od lokomotywy!
-
Bezawaryjne auto do 15k
> Zluzuj troszkę bo się rozpędziłeś, bo póki co to o czym piszesz to zrobiłeś misz-masz z tego co > pisałem Łysemu o note i Jimbo22 o wypadzie ostatnim renówką, wymiksowałeś sobie pod swoje > potrzeby i teraz lawirujesz. Napisz w którym momencie wspominałem o średniej 100-105km w note > (a Ty się powołujesz na to)?Żeby była jasność że wiesz o czym piszesz. apropos zluzowania... nie pisz mi na priv, abym "nie zaśmiecał MK swoimi wymysłami" i innych zaleceń dot. użycia ignora (jakbym użył, to nie widziałbym Twojej poezji). fascynująca jest Twoja produktywność piśmiennicza (tomy na kąciku, i wierszówka na priv), ale nie jestes osobą odpowiedzialną za "czystość MK"... po co brniesz? strzeliłeś gafę z lataniem 150 przy średniej 100, a teraz szukasz zaginionego przecinka, co zmieni sens Twojej wypowiedzi i wklejasz zdjęcia nawigacji na dowód spalania innego auta niż w temacie? ile postów obok głównego tematu napisałeś już? a potem zalecasz zluzowanie?
-
Bezawaryjne auto do 15k
> Tak, np 12l/100km z 1.6 HDI podane jako średnia, a potem wykręcone kota ogonem, że jednak nie > średnia tylko właśnie chwilowa z komputera w odpowiedzi na Twoje rewelacje. > Ja też tak nie napisałem. ale w podobnym tonie i to jak widać nie tylko moje wrażenie. > To Ty wiesz lepiej...przecież napisałem o spalaniu z całej trasy na samym początku podałem > odległość i jakie warunki, styl jazdy, ile dojazdu do autostrad było itd, potem niejako na > potwierdzenie tylko wrzuciłem screena z którego jak byk można wyczytać że średnia z jazdy z > prawie tysiaca km to 133km, siłą rzeczy chyba wiadome, że dojazd do autostrad, zjazd na > postoje był wolniejszy, więc w którym momencie przyteoretyzowałem pisząc o jeździe > autostradowej 140-150 i takim spalaniu? no tak zjazd na postoje obniża średnią o 50 km/h. dojazd do autostrad to rozumiem tą "większą połowę" trasy zajał? > Nie dziw się, MK a dzieci pyszczących pełno, ufff. dobrze, że są tacy porządkowi jak Ty, co wyjaśnią... > więc lepiej nie wdawać się w bezsensowne dyskusje. aa jednak... > Wygrałeś, gratuluję-szczerze. ... wdajesz się pomimo obietnicy zakończenia.