Zawartość dodana przez jimbo22
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> Zakończmy ten temat - nie zgodzę się z tym za bardzo i tyle. cóż sam wymieniłeś przewagę C4 nad konkurencją jako argument przeciwko tej przewadze. a teraz nie zgadzasz się że segment C różni się od segmentu D? faktycznie lepiej zakończyć, bo za chwile okaże się że C3 porównamy z Mondeo i to drugie wypadnie lepiej > Owszem, w Renault (VW nigdy nie miałem) - drzwi są równo i nie wpływają na akustykę podczas jazdy. > Mając na myśli spasowanie nie piszę o tym, że globalnie są jakieś duże szpary (może tak ma > być), ale problem jest taki, że inaczej są spasowane np. drzwi kierowcy, a inaczej pasażera i > przy kierowcy huk urywa łeb, a pasażer ma o wiele ciszej. Po prostu ktoś źle włożył drzwi - > najpierw z tym walczyłem, a potem poszedłem do salony obejrzeć inną nówkę na wystawie i... To > samo, czyli nie zdarzyło się to tylko u mnie. felerny egzemplarz musiałeś trafić. statystyka statystyką - ale w takim wypadku, nie ważne jak obiektywny bym był, na Twoim miejscu, też bym drugi raz nie kupił Citroena. > 1l/1000 km to agonia silnika, a okopcenie sprężarki przy dźwigni nastawy kierownic jednoznacznie > sugeruje, że coś "nie halo". Najpierw ponoć miał kopcić z objemy FAP/rura i tak mi ściemniali, > ale okazało się, że g..o prawda, to w tym momencie usłyszałem, że TTTM. Może jak się rozsypie > po 250 kkm to też się dowiem, że jest biodegradowalny i jest to napisane małymi literkami na > końcu książki serwisowej jaka agonia? zwykłe dopuszczalne zużycie w Ecotecach z lat 90. co do HDI nie wiem - nie wnikam
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> I się nie zgadzam. > To nie są wrażenia subiektywne. Porównaj sobie szerokość tylnej kanapy C4 GP, S-maxa i C-max (grand > czy nie - bez znaczenia). > Grand C-max również jest mniejszy. ale to odpowiednik C4. Z Smaxem porównuj C8. czyli powyższe to tym bardziej argument ZA C4 jako komfortowym, skoro bezposredni konkurent jest mniejszy. > Citroen wypuścił bubla, a ASO tego nie ogarnia - jak dla mnie wina rozkłada się 50/50. a zwróciłeś uwagę na spasowanie elementów w VW? czy renault? u każdego znajdziesz różne wpadki. > Nie napisałem nigdzie, że nie pasował - był ok, do pontonu wystarczy. ale to tak jakbys kupił opla i się denerwował na dozwolone normy zużycia oleju (do 1l/ 1000 km). być może TTTM, a Ty to używasz jako "awarię",
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> Po 20kkm jazdy w trasie (bez dziur) padające łączniki stabilizatora i krzywe tarcze ? Pal licho > czy to gwarancja, ale po takim przebiegu to tam nie powinno być śladów zużycia, a tymczasem > wygląda na to, że Citroen lubi robić elementy z g...olitu. krzywe tarcza zdarzają się każdemu producentowi... dostają temperatury i się gną. wiem nawet partii brembo, które były podatne na gnięcie. ile łączników wymieniłeś? > Znam 4 użytkowników C4 GP - wszyscy potwierdzają. Licytujemy się dalej ? Ja sie nie licytuje. Ot auto które jest wyjątkowo ładne. technicznie/awaryjnie - jakich wiele. nie ma żadnych przewag nad konkurencją, ale też nie odstaje pod względem "techniki"... a Ty tu przedstawiasz straszne ekstremum. aż taak straszne, że nieprawdopodobne... > Kiedyś czytałem takie > forum - (forum cytrynki - linka można znaleźć), w zasadzie liczba naprawdę zadowolonych osób z > zakupu C4 P/GP jest mała, a wśród tych co zakupili nowe w salonie jeszcze mniejsza. Może > gdybym kupił paździocha ze sporym nalotem i paroma latami na karku to by mnie to tak nie > irytowało, ale oczekiwałem jakości, a nie bylejakości. Jak to się mówi: Pierwsze auto > sprzedaje salon, a drugie serwis. Drugiego Citroena nie kupię na pewno i każdemu odradzę. nie oczekuj od marki budzetowej "niebylejakości". ja natomiast stawiam zawsze Opla (poprzedniej generacji), jako przykład badziewia i problemów z wykonczeniem, a Ty jestes zachwycony Vectrą. ot - co człowiek to opinia.
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> Skoro piszesz o trwałości zawieszeń citroen to rozumiem że pokonałeś tymi autaki setki tysięcy > kilometrów. > Otóż nie wiem skad czerpiesz te info, ja jeżdzę citroenami od 23 lat. > Ostatnio mam C4GP ma juz 3 lata 156kkm nalotu i jest na oryginalnym zawieszeniu. ostatnio telepany > przez diagnostę nie wykazał konieczności żadnej wymiany. Diagnosta jedynie stwierdził że > łączniki stabilizatorów wykazują różną "sztywność" jeden będzie do wymiany wcześniej niż drugi no wlasnie o tym pisałem. wiekszość znajomych nie ma absolutnie żadnych zastrzeżeń do "awaryjności" ich C4ek (coprawda nie picasso), ale kilka znam. Dlatego zaskakujące są teksty o zmianie co 20kkm czegoś i padaniu amortyzatorów co 50.
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> Miałem Granda, C-max jest nieporównywalnie mniejszy, na tylnej kanapie w C-maxie w zasadzie nie ma > miejsca (środkowy fotel to atrapa) na szerokość i na nogi, dlatego nie zgodzę się, że to ta > sama klasa co C-max. możesz się nie zgadzac, ale Cmax (to focus) i C4 Picasso to segment C. Smax - segment D: mondeo. Subiektywne odczucia z pojemności wnętrza ok, ale nie porównuj gruszek i jabłek. i jak chcesz porównywać to wex GrandCmaxa i nie dziw się, że zwykły jest mniejszy. Cytryna komfortowa jest ogólnie, taka ich cecha. > Budżetowy to jest może C3 Picasso. Spasowanie drzwi kierowcy było takie, że należałoby je przesunąć > jakieś 0,5 - 0,7 cm do tyłu, ale się nie da lub w ASO się nie chce. Po bojach z ASO dałem > sobie spokój, pojeździłem jeszcze chwile i wystawiłem na allegro. Ale to nie wina Citroena, a partaczy z ASO. > 1.6 HDi - ponoć najlepszy (brak dynamiki mi nie przeszkadzał), sprężarki nie zabiłem, ale kopcenie > mnie denerwowało, do tego ASO twierdziło, że to normalne, że tak może być i nie naprawią tego. silnik chwalony ogólnie. Tobie nie pasował i wg Ciebie "Coś było nie tak"... nie wiem jak to się ma do tematu "problemowości z cytryną".
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> Wyższa ? Nie zgodzę się. Gabaryt podobny, wyposażenie również. Galaxy to faktycznie inne liga. odpowiednikiem C4 jest C-max. S-max to większy gabaryt. > Czyli cała lista jest dla Ciebie jak najbardziej normalną sprawą i mając nowe auto za ponad 80 tys. > PLN akceptujesz to ? Czyżbyś pracował w ASO ? nie jest normalną sprawą. ale część punktów to czepianie się (spasowanie elementów? to jest auto budzetowe, to nie wymagaj, każde auto z tego segmentu ma babole). turbosprężarke łatwo zabić, nie wiem o jakim silniku piszesz, ale to raczej nie jest "regułą" citroenów. a reszta: pech.
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> W większości przypadków na naprawę czeka się dłuuuuugo (2 tyg - przepływomierz), a często - gęsto > zdarza się, że dany element nie podlega gwarancji (tzw. elementy eksploatacyjne zawieszenia - > tyle, że w Citroenie mają żywotność bardzo niską). z zawieszeniem to oczywista oczywistość, że to nie gwarancja. ale jakoś inni użytkownicy Cytryn których znam, nie potwierdzają tego co piszesz.
-
Ja nic nie chce mówić, ale nowy C4 picasso jest genialny
> Komfortowe ? W tej klasie specjalnie się nie wyróżnia, tak samo komfortowy jest S-max. Smax? to wyższa liga. skoro C4 jest tak samo komfortowy - to wyróżnia się bardzo. > Napisałem dosyć długa listę i to właśnie mam na myśli. cóż. jak ktoś chce znaleźć problem, to nawet Vectra będzie kosmicznym autem przemawiającym na +...
-
Kolega i jego głupie propozycje...
> nie mam kuzyna który kupuje auto - czytaj dokladnie co komu odpisujesz ostatnie zdanie było do autora wątku, coby nie mnożyć postów. mało domyślny jesteś
-
Kolega i jego głupie propozycje...
> U mnie w rodzinie z salonu kupiony lanos ma 155 tys km najechane po ponad 13 latach, był jedynym > autem w rodzinie... nie ma to jak staroświeckie dowodzenie ogólnych tez, na przykładzie osobistych wyjątków > Chodzi mi o niepotrzebne uogólnianie/generalizowanie. Pewnie ten egzemplarz ma dużo więcej > najechane, auta z zagranicy więcej jeżdżą, wybrane modele aut są większymi "pewniakami" do > wysokich przebiegów - i ja to wszystko rozumiem i wiem!, tylko po co generalizować, takie > auto - 12 tys rocznie - never tak. ten egzemplarz pewnie jest "tym" jedynym co akurat do kościoła jezdził nawet bez zdejmowania koca a tak na serio... ja bym brał. daj znac czy sie kuzyn decyduje, bo kolejka pewnie po to już stoi
-
no i kupilem :):):)
> No dosłownie > Dlatego ja nawet nie snuje planów dotyczących wypraw na moto. Od tego są samochody albo dedykowane > motocykle wiesz. ja np. mam szybkę PUIG i robiłem test run. i jakbym miał 10 cm mniej, to bym z nią jeździł. ale mam ile mam i wali mi dokładnie pod kask strugę powietrza - mało komfortowe to (pomimo, że klata jest odciążona). takze wyższa szybka, dużo by zmieniła, ale wyglądałoby to wtedy karykaturalnie ... czyli dałoby się kupić coś uniwersalnego, ale co tam kombinowanie - 4 motocykle potrzebne są i tyle
-
no i kupilem :):):)
> hehe dlatego właśnie nie zamierzam montować owiewki, wiatr naturalnym ogranicznikiem na codzień, w mieście i krótkie trasy nawet to lubie. kwintesencja motocyklizmu. ale jakbym miał zrobić >500 km x 3 dni. to pewnie byłbym mniej optymistyczny
-
no i kupilem :):):)
> Rozwiń proszę > Troszkę wieje, ale bez przesady troszkę? osobiscie (pewnie zalezy od motocykla, pozycji i wzrostu) nie jestem w stanie utrzymać 160 km/h dłużej niż chwilę takze, to się nazywa czuć prędkość
-
no i kupilem :):):)
> Myślę że zależy od łącznika > Ja na pewno nie będę ale nie rozumiałem oburzenia tamtego kolegi co sie spial ten kolega sie spina w każdym poście. ja tam lubie testowac nakedy na prostej, bo to podwojna głupota > > Motong 2007r, prawie 13kzl zacny
-
no i kupilem :):):)
pogode trafiłeś fest. gratulacje!
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Nie kapuje, czemu w samochodach nie ma tak podstawowych wskaznikow jak EGT? AFR? Czy nawet jeden z > najwazniejszych parametrow - napiecie w instalacji? > Ja po zakupie auta spedzam kilka dni, na instalacji takich podstawowych rzeczy jak czujnik > cisnienia i temperatury oleju, woltomierz, temperatura parownika (lpg), AFR i temperatura wody > na wyjsciu z chlodnicy. > Glupi AFR sam w sobie juz mowi bardzo duzo o tym czy nam silnik w miare poprawnie dziala. > Jak stane w ciemnym lesie w polmetrowym sniegu, 20km od najblizszych zabudowan, to mam sie > zastanawiac CZEMU mi auto stanelo? może jeszcze temperatura paliwa w baku, temperatura powietrza w oponach, temperatura opon, temperatura silnika przynajmniej mierzona w 3 miejscach (jak w skyline), gładkość spalania w każdym cylindrze, korekty zapłonu podawane live, przeciążenie, luzy zaworowe, luzy na łożyskach, grubość tarcz, klocków, stopień wypalenia wydechu... i mniej wiecej masz komplet. z tymi czujnikami ktore wymieniłeś... to tak jakby uzasadnić sobie "wożenie drugiego auta na lawecie przez cały czas" w razie jakby auto stanęło w lesie lepsza opcja, bo wtedy wsiadasz i jedziesz niż "wiem czemu nie działa" ale dalej stoje tekże bez przesady.
- zagadka
-
A Scenic II po lifcie ma jakieś bolączki ?
> nie zmieniam tylko robię rozeznanie w czego będę szukał > a że będę musiał mieć większe auto to dużego wyboru nie mam w tych kwotach będziesz musiał? ulala. gratulacje
-
Nowy Hyundai Genesis
> 5L V8, ośmiobiegowy automat, napęd oczywiście na właściwe koła. Moim zdaniem piękny samochód. pomieszanie merca z mazdą (grill). linia boczna nowego 7er.... bezpłciowe zatem niemiłosiernie.
-
A Scenic II po lifcie ma jakieś bolączki ?
> Celuje oczywiście w 1.6 lub 2.0 benzyna > Jak trafił by się automat to było by fajnie jak nie będzie to trudno Ty zmieniasz zdanie nt wyboru auta średnio raz w tygodniu jesteś gorszy niż moja żona
-
BMW do obejrzenia
> Chodziło mi o auta typowe, a nie jakieś egzotyki jak Velsatis czy Camaro, które czekają miesiące na > nowego właściciela. Sprzedałem kilka samochodów i wiem co piszę. Ale jak to na AK - teoria > rządzi, praktyki brak. no tak, bo na AK nie ma ludzi którzy mają auta, kupują auta, sprzedają auta... ba pewnie nawet znajda sie pracownicy grupy allegro. co do pkt 1. nie musi byc egzotyk ala velsatis. moze byc mało popularny kompakt vs bardzo popularny kompakt. a drugą część wypowiedzi zignorowałeś no ale Ty znasz statystyki bo jesteś "praktykiem". IMHO nie ma żadnego znaczenia ilość odsłon ogłoszenia (tą można dowolnie zmanipulować) pod kątem faktu szybkiej sprzedaży auta.
-
BMW do obejrzenia
> Dobre auta sprzedają się z max. 500 ilością wyświetleń, czyli jakiś tydzień czasu. ciekawa statystyka. szkoda ze bez sensu... przeciez pasek w TDI czy bmw e46 zrobi tysiące odslon w czasie kiedy np. renault velsatis zrobi 5% tego. poza tym wyswietlenia do transakcji mają się nijak, bo kupuje się fotkami a po kliknięciu w ogłoszenie opis moze odstraszac, albo odwrotnie - mało kliknięć bo fotki słabe, a sprzedaż natychmiastowa.
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> Tuzinami aut jeździłem i w zasadzie żaden nie odrzucał zegarami, od czarnych kokpitów Opla po inne > Alfy - dla mnie to jest sprawa czwartorzędna, byleby było czytelne- a zawsze było. > Nie wiem jak czułbym się np. w Yarisie albo innym aucie z centralnym umieszczeniem zegarów. > Podany przez Ciebie przykład Focusa - tak jak w 99% aut poprawne zegary ale... > Dlaczego niektórzy producenci dają takie toporne fonty? Skoro nie trudno jest zrobić czytelne > zegary to mogliby skupić się trochę na estetyce. najpiękniejszy font jest tutej: absolutna pierwsza 5tka, najbrzydszych zegarów świata. Celica ostatnia
-
Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm
> Żadna to selektywność. Chyba, że próbujesz mi wmówić, że czułbyś się tak samo, gdybyś dostał zwrotu > za kogoś zarówno 50 jak i 1550zł. > Ja bym w tym drugim przypadku ot tak nie przeszedł nad tym do porządku dziennego. tak czułbym się tak samo. zwrot to zwrot. jaki jest taki jest. zasady jak to nazwałeś "moralne", ponad przepisami prawa, to zasady. a nie zasady "pod warunkiem" jaka jest kwota. skąd wiesz czy dla sprzedającego 50 PLN to nie są miesięczne oszczędności? a dla innego 1500 PLN to pomijalna kwota przy sprzedaży, nie warta telefonu. także jak to nie jest selektywność, to nie wiem co jest.
-
Obrotomierz w nowym Peugeot 308
> To spróbuj zaprogramować klasyczny tempomat (bez wyświetlacza na którym ustawiasz prędkość) > dokładnie na określoną prędkość (np. 100) w mocnym aucie. Musisz się do niej rozpędzić, chwilę > ją utrzymywać, dokonać korekt (bo będzie Ci sie ciągle zmieniała o 1km/h) i wtedy wcisnąć > guzik "set". > Przy wskazówce wystarczy kontrolować gazem prędkość jej zbliżania się do pożądanego miejsca, a > potem wcisnąć guzik gdy będzie je mijała. > Analogowo jest to banalnie proste. ale prosota obsługi tempomatu nie zależy w żaden sposób od sposobu prezentacji prędkości. że w cyfrowym nie możesz się rozpędzić kontrolując gazem prędkość? i potem musisz coś utrzymywać? szukasz imho troche na siłę zalet/wad. mam w bmw klasyczny tempomat i cyfrowy w Pugu. oba są banalne do obsługi. > To prawda. Można by jednak próbować kombinować tak jak jest w samolotach. Tu po lewej i prawej masz > przesuwające się wartości co też daje lepszy obraz zmian dynamiki ruchu.