Zawartość dodana przez jimbo22
-
Auto od "fana marki"
> I po tym wnioskuje, że czas zakończyć rozmowę, bo schodzi na coraz niższy poziom. cóż za dedukcja > Panu już > dziękuje. no nie rób mi tego znowu! nie poddawaj się jak wczoraj i na PMiHM!
-
Auto od "fana marki"
> Dobra, to uznajmy, że 90% osób kupujących w komisie kolegi w Anglii, to indywidualne przypadki. 90? a ni e 89? czy 91? bo ja bym dał 87% > Prywatnie też ludzie z reguły wystawiają tam kwotę, jaką chcą za auto. cos kupowałeś kiedyś w UK używanego chociaż? samochód? motocykl? prowadziłeś rozmowę z ogłaszającym? czy wiesz, bo kolega powiedział co do procenta? > Jak ktoś chce się > targować, to idzie na licytacje aut, jakich tam mają od cholery. Ale nie ma co dyskutować. > Każdy ma swoje zdanie, a ja dalej będę uważał, że jak przez telefon i w ogłoszeniu 30 razy > podane jest, że cena nie podlega najmniejszej negocjacji, a przyjeżdża facet i chce zbić kilka > stówek z ceny auta, to jest to co najmniej nie na miejscu. a podbijanie deklarowanej wcześniej ceny jest na miejscu, bo "mi się ten typ nie podoba"?
-
Auto od "fana marki"
> To diametralnie zmienia zasady. zmienia rozkład sił w negocjacjach i ustalaniu ceny, ale nie zmienia zasad ustalanych podaż/popyt:)
-
Auto od "fana marki"
> mam mieszane uczucie, że tylko w PL ludziska się targują. i słusznie, bo to bzdura ja w sumie nie kojarzę kraju, gdzie to byłoby oficjalnie uznane za obraźliwe. ja rozumiem indywidualny przypadek, ale to kwestia kultury osobników, a nie niepisanych zasad w danym kraju...
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> BMW F20 118i > dość cichy 25 tys PLN?
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> Dla E38 jestem w stanie zrezygnować z kombi > Wolałbym benzynę, auto będzie głównie na trasy wakacyjne po Polsce i Europie, oraz moje dojazdy do > pracy 20 km dziennie, więc diesel niekoniecznie. > Jaki masz silnik? M62B44 (tj. środkowe V8) > Jaki Twoim zdaniem benzynowiec nie rujnuje kieszeni? taką opinie ma 728 735,740 = M62 są ok, ale mają swoje felery (odma, przepływomierz, czujnik położenia wału, uszczelki pokryw zaworów i zalewanie świec, ślizgi łańcucha rozrządu się wycierają). są za to dość dobrze ogarnięte przez ludzi. a powyższe to nie są zabójcze koszta (odma to 300 PLN wymiana łatwa, uszczelki to 200 PLN, czujnik to grosze itp itd). 750 bym unikał flagowe to, ale za dużo cylindrów jak na korzyści z różnicy mocy vs V8;) > Podoba mi się delikatny pomruk 740i nie jest to amerykanskie V8 i wydechy są bardzo ciche, ale i tak ładnie gada. > Były jakieś lifty, szukać po konkretnym roku, coś podstawowego powinienem wiedzieć? były. zasadniczo w 1996 wszedł Steptronic i update V8 był (z M60B40 1994-1996, na M62B44 1996-1998), aby potem po kolejnych 2 latach, zrobić kolejny update na M62B44TU (vanosy, brak linki gazu 1998-2001). za każdym razem podnosili o 20 Nm moment i twierdzili ze obniżali zużycie paliwa lift wizualny był w 1998 - zmiana lamp, podświetlenie klamek, lcd w srodku itp. gdzieś tam później w ostatnim roku były też lampy tylne zmienione i progi lakierowane (nakładki). detale. co podstawowego? 7er.pl po VIN sobie sam rozkodujesz pełne wyposażenie auta (łącznie z kolorem tapicerki i oznaczeniem modelu na klapie) - dobra rzecz dla weryfikacji przy zakupie.
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> C5 mi się bardzo podoba - jakiego silnika szukać? nie mam pojecia > Saab to samo - jaki silnik ma dobre opinie i moc? > Volvo V70 ostatnio jeździłem, komfort i prowadzenie ideał, ale silnik diesla który tam był to jakaś > masakra - moc i spalanie ok, kultura pracy tragedia. Rocznik chyba 2002, 2.5 turbo - nie wiem > jakie tam są jeszcze fajne silniki - ale ogólnie auto mocno na plus. szukałbym turbobenzyn. > E38 które wspomniałeś - dla mnie jedna z najpiękniejszych limuzyn, ale obawiam się kosztów - > powiedzmy, stać mnie raz na pół rou wsadzić w auto 10 tyś, ale obawiam się, że to może nie > wystarczyć. Jeździłem 728 i był IMO lekko za słaby na to auto, a większy silnik to pewnie > większe koszty... e no jak stać Cie na taki wydatek na pół roku, to bez problemu ogarniesz to auto. to całkiem solidny budzet... skoro zakładasz że dasz rade e39 to e38 to praktycznie to samo... nie pakuj sie w 740d i 750. no i nie zainteresuje Cie 725tds reszta znośne. masz nawet 730d dostępne. Automaty ZF (montowane też w Audi) jakoś legendarnie trwałe nie są, ale są też rozpracowane przez warsztaty i dają sygnały z wyprzedzeniem często. a auto jest mega ciche w środku, w końcu to jednak pierwsza liga tamtego okresu... jeszcze jak znajdziesz z szybami podwójnymi egzemplarz, to wogole > A propos Konika - chciałem spełnić swoje marzenie i kupić W140, ale jak zobaczyłem instalację > elektryczną tego auta i wizję, że coś padnie - zwątpiłem, to i 10 koła na miesiąc mogłoby > braknąć, a na W220 mnie jeszcze nie stać. wiesz, e38 tez ma 100 km kabli... nawet jak danego wyposażenia w egzemplarzu nie ma, to przewody i wtyczki są (łatwo dlatego to auto doposażać).
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> Fakt, nie doczytałem że ma być kombi. W takim razie łapałby się tylko IS sprzed dwóch generacji ale > tym nigdy nie jechałem. no nie łapałby sie, małe to to i takie sobie w porownaniu z konkurencją
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> Trochę mały budżet jak na takie wymagania. Takie auta będą już mocno wyeksploatowane, a ciche i > komfortowe to one były gdy były nowe. > Z cichych aut z którymi miałem do czynienia: > - Lexusy (z wyjątkiem CT200) > - Toyota Camry ale to nie kombiaki... w takim wypadku to ja zaproponuje E38 z końca produkcji > Mając jednak taki budżet to bym szukał Epiki 2.0 R6. Fajny, sześciocylindrowy rzędowiec, dość cichy > (chociaż do Camry mu daleko) i co najważniejsze - za te pieniądze znajdziesz niezajeżdżony > egzemplarz.
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> Szukam dla siebie samochodu, podstawowe kryteria: > - CICHY > - mocny, absolutne minimum to 150 KM, ale to zależnie od wielkości samochodu > - kombi - rozważę coś innego, np. SuperB liftback, ale najlepiej kombi > - automatyczna skrzynia, tempomat (jesli manual, to też tempomat) > - do wydania max 25 kpln, ale równie dobrze mogę wydać 10 tyś, jeśli za te pieniądze kupię mocne, > ciche auto, a resztę przeznaczę na doprowadzenie do stanu dobrego > Cichy - rozumiem jako dobre wyciszenie nie tylko komory silnika, ale też całości, aby szum wiatru > czy opon też był możliwie mało słyszalny. > Moje typy na tą chwilę: > Mercedes W210 E320 benzyna, automat, kombi > Renault Laguna 3.0 V6, kombi > BMW e39 - tu problem z silnikiem, 3.0d jest fajny, ale dźwięk przy jeździe miejskiej średni... > Ktoś jeździł fajnym cichym autem i może mnie nakierować? C5. Saab 95, spełnia te wymagania. Mocne benzyny i dobry wypas. No i coś od Volvo. zaraz przyjdzie Konik i wstawi jakiegoś spektakularnego Merca w pięknym wieku
-
Auto od "fana marki"
> A nie zastanowiłeś się kiedyś, że te licytacje są ustawione i sprzedawcy podstawieni? To jest dla > "dodania emocji". Nie wierz w to, co Ci pokazują w telewizji oczywiscie ze są podstawione. ale tak czy siak, niezależnie i jednoznacznie potwierdzają, że w UK nie jest to coś niespotykanego, ani że brak tam kultury targowania.
-
Auto od "fana marki"
> No to powodzenia bo znam samochody do których nowych części karoseryjnych już nie dostaniesz. Nie > dostaniesz tez nowych foteli. Nie dostaniesz niektórych części silnikowych... Znam kilka osób > które twierdziły, że będą o swojego rodzynka dbały tak aby kłuł w oczy i przeważnie > kapitulowały wcześniej czy później. O ile w wypadku niemieckich samochodów części zamienne > można dostac u producenta bez problemu to np z makaronami juz tak ciekawie nie ma. podobnie > Japonia - tam tez niektóre części są dostepne tylko z drugiej ręki i w stanie do naprawy. no moj narazie w czesciach jest prosty. a fotele idą jako ostatnie do tapicera na odswiezenie swiniaków we fiolecie swiadomie wybrałem model i markę, znając ten aspekt i rozumiem ból tych od japonii (chociaz wtedy trzeba pędzić sporo z USA), a włoszczyzna to stracony temat
-
Auto od "fana marki"
> Nie znasz tematu, komentujesz zachowanie kolegi, kupca, stan samochodu, a nie masz żadnej wiedzy na > ten temat. Przekonywać już nie będę. Pozdrawiam znam temat z Twoich powyższych opisów, i na tej podtawie sie wypowiadam: z opisów wynika, że nie tolerujesz normalnego targowania, a człowieka potraktowaliście niegrzecznie. a stanu nie komentuje... a teraz sie tłumaczysz i dorabiasz ideologie, że nie to nie tak, i wogole, "bo nie znam tematu" nie przeczę, ale z tego co widzę to zabawnie opisujesz... nie pierwszy raz zresztą... pozdrawiam również,
-
Auto od "fana marki"
> czlowieku wez juz sie ogarnij. oooook. już, poprawiłem fryzure, tiszert w spodniach. > po pierwsze nie mowilem nic o tym, czy to jest absurdalne. uznałes targowanie się o 500 setek (ok. tyle kosztuje lakierowanie elementu) za bzdurny argument ze strony kupującego, który uznał, że się kwalifikuje... > po drugie > nie widziales odprysku to sie nie wypowiadaj. zwykly malutki odprysk ktorego nawet nie widac, > od malego kamyczka. nawet warstwa lakieru zostala, korozja nie ma prawa tam wystapic. maluj > sobie maske po takim czyms, powodzenia. moje maski są w porządku... bez obaw. świeżutkie jak z fabryki. klosze przednie w BMW musze natomiast wymienić, bo są odpryski... ale to jakieś grosze za nówki i same szkła wymienialne, takze w wolnej chwili sie zrobi. co sie tak spinasz? auto sprzedane, postawiliście na swoim. nie załapałeś istoty... znowu
-
Auto od "fana marki"
> Na przykład w Anglii, gdzie znajomy pracuje w komisie. Oczywscie zdarza się, że ktoś przychodzi i > się targuje, ale z reguły ludzie wykładają kasę bez negocjowania. to ciekawe, bo afaik rynek jest taki sam jak u nas pod tym względem. > Oferta cenowa z ogłoszenia nie jest wiążąca w momencie kiedy wystawiam auto na allegro na > licytacji. ok, nie wnikam. przyeszdł oglądac i była jakas cena. zmieniłeś zdanie w górę... interpretacje zostawiam.
-
Auto od "fana marki"
> No i ja myślę bardzo podobnie nie do konca, bo tutaj piszesz jedno, a potem dajesz do zrozumienia jak absurtalne jest lakierowanie elementu, skoro mozna zrobić zaprawki na masce... to troche sprzeczne z tym co ja napisałem.
-
Auto od "fana marki"
> To jest mentalność polaków - targowanie. W każdym cywilizowanym kraju jedziesz auto oglądać i jak > się podoba - płacisz. To nie targ. Ty chcesz spuszczać to spuszczaj. Kolega z góry mówił, że > cena nie podlega negocjacji. I czekać kolega też nie czekał, sprzedał za więcej niż chciał. > Także nikt nic nie musi opuszczać. łomatko ale wymyślasz? a w jakim cywilizowanym kraju nie targujesz sie przy umowie cywilnoprawnej? niemcy, uk, usa? oglądasz coś Tv? kwestia indywidualnych przypadków czy targować się da i jak bardzo jesteś napalony i kto kogo rozgryzie... ale targujesz sie zawsze... i nie dorabiaj ideologii narodowej do tego. w każdym wypadku wyśmiewanie ludzi jest nie na miejscu, za to że prowadzą negocjacje... > Ja sprzedając swoje pierwsze CC miałem tak, że facet > pooglądał i chciał negocjować. Powiedziałem, że nie opuszczę ani złotówki. Stwierdził, że jak > nie sprzedam za tyle ile on chce, to pojedzie sobie i nie wróci. Pożegnałem go. Za chwilę > chciał kupić za moją cenę. Z racji, że typek mi się nie spodobał, a wiedziałem, że auto jest > warte trochę więcej, kazałem dopłacić 200 zł, do ceny wyjściowej, albo nie sprzedam. I co > najlepsze facet dopłacił jeszcze te 200 zł, bo wiedział, że auto i tak jest tyle warte. Tak > jak pisałem, polak zawsze będzie targował, nawet jak nie ma z czego. no tak to ma sens. targowanie jest be, ale jak Ty się targujesz i tak naprawdę w tym wypadku zmieniasz zdanie i pewnie wiążącą prawnie ofertę cenową z ogłoszenia, to tutaj nie ma problemu...
-
Auto od "fana marki"
> Ja się nikogo nie pytam, czy jest "fanem marki", ale podejrzewam, że duża część, która kupuje auta > typu CRX, jest "fanami modelu". > I na marginesie, Ty nie musisz być fanem marki, a ktoś może. Jakie auta sprzedawałeś też nie > wiadomo. Bo fanów Fabii czy innych tego typu aut raczej nie ma zbyt wielu. to prawda. ale w tym wypadku działa na niekorzyść CRX, bo skoro to auto dla fana, to oczekujesz więcej po nim... > Czepiasz się tego tematu, a niewiele chyba wiesz o modelu, który kolega sprzedawał. Podsumujmy to > tak - jak Ty będziesz sprzedawał świetne auto poniżej jego wartości, a w dodatku w > niespotykanym stanie, a przyjdzie Ci klient i będzie jeszcze marudził targował, to mu spuść > ile chcesz, a nawet oddaj za darmo, bo "okruszek leży na dywaniku". Twoja sprawa. My z kolegą > działamy trochę inaczej. kolektywne sprzedawanie jednego auta i obrona honoru 20 letniego CRXa jakaż to wiedza tajemna o CRX daje mu takie właściwości, że nie wiem jak takiego sprzedać/kupić?
-
Auto od "fana marki"
> podzielam ten pogląd > z wątku dowiedziałem się, że fan marki to pojęcie szerokie, Miłośnik czy fan marki to taki który ma > korbę na punkcie swojego auta i taki któremu niedoskonałości techniczne czy wizualne nie > przeszkadzają. Gdybym ja był fanem marki to moje auto było mechanicznie tip top, a wizualnie > kuło w oczy, że próżno szukać miejsca do którego się przyczepić bynajmniej ja te pojęcia tak > rozumiem i miałbym prawo oczekiwać ceny z kosmosu. podobnie rozumujemy jak ja robie auto weekendowe to nie ma ze ma 20 lat... celem dla mnie jest doprowadzenie takiego auta do niespotykanego w danym wieku stanu i... punktem wyjścia jest 100% sprawność i nieskazitelny wygląd, a nie tłumaczenie sie ze ma już swoje lata... stąd moje wcześniejsze posty - na zlotach/spotach sami fani marki, a co któreś auto to nie "klasyk" a "staroć" być może z potencjałem, ale chwalić się nie ma często czym... ale nikomu też niczego nie narzucisz, ogłoszenie przyjmie wszystko
-
TSI pod obciążeniem, czyli autostrada i ogień.
> Hmm... Ja po zmianie z 225/45R17 na 205/45R17 nie zauważyłem spadku spalania... bo Ci sie profil zwiększył realnie i niższe obroty skompensowały szerokość
-
Auto od "fana marki"
> Generalizujesz. Ja jak widzę na naszej forumowej giełdzie auta, to te które znam zawsze są w bardzo > rozsądnych cenach, w porównaniu do ich stanu. wszystkie od fanów marki? ja swoje tam też sprzedawałem, a fanem żadnej marki nie jestem szczególnym > Został wyśmiany, bo czepia się 1 malutkiego odprysku na masce w 20 letniej hondzie. Zrozum to. > Kolega przez telefon już mówił, że nie bawi się w żadne negocjacje. Cena jest - podoba się > bierz, nie podoba, to nie. Ja wiem, że ten naród tak ma, że będzie się targować, nawet jak > ktoś coś chce sprzedać za 50% wartości, a jak zobaczy "obniżkę" w Tesco, gdzie towar tak > naprawdę kosztuje 150% wartości przedmiotu, ale ma ten magiczny napis "promocja", to ludzi się > zabijają i wyrywają sobie towar z rąk. Zawsze są takie cyrki przy tych niby większych > promocjach. Facet został wyśmiany, bo robi z siebie głupka. Tyle w temacie. > I na marginesie. Na serwisie ogłoszeniowym, ten CRX stał za 9 tyś. (na forum tylko było 8.5k), > dzisiaj przyjechał facet. Obejrzał, przejechał się, powiedział, że jest w szoku, jak to auto > jest utrzymane. Wyjął z kieszeni 9k, nawet chwilę się nie targował, bo wiedział, że i tak ma > mega szczęście, że za tą kasę takie auto wyrwał. Po prostu jak ktoś zna dany model, to wie też > ile warty jest jaki egzemplarz. no ok, ale potargować się można. a koleśnie wykładał wam 5 tysia na stół, tylko chciał zbic 500 PLN. na paliwo symbolicznie sie odpuszcza... albo i nie. ale wysmiewanie kolesi? moze był prawdziwym fanem marki i w oko go kuło to na masce... i chciał zrobić porządnie a nie "zaprawką"... a chłopaki go wysmiali... cóż, taki lajf, nigdy nie wiesz na kogo trafisz
-
Auto od "fana marki"
> Taaak, w przypadku punciaków i pasków w tedeiku. Rynek rodzynków jest trochę inny. Czeka się na > klienta, który doceni i zapłaci, a nie takiego co potrzebuje coś do wożenia ziemniaków z pola. rynek jest rynek. to że do paska w tdi ustawiają się kolejki a do CRX nie, nie zmienia zasad
-
Auto od "fana marki"
> No to rynek sobie wymyślił, że fajne ED9 chodzą po 8-10k, a fajne EE8 po no jesli po tyle się sprzedają, to niech się sprzedają ale jak sprzedaje fan marki to jest +20% do ceny (minimalnie mniej od tych trzymanych pod kocem) > Zdroworozsądkowe targowanie się? Chce utargować 500 zł, za 1 malutki odprysk od kamienia na masce > 20-letniej hondy, na który starczy zwykła zaprawka? 20 letnie auto, w którym tylko odstawała > minimalnie listewka i był malutki odprysk, reszta w stanie bardzo dobrym, i jeszcze byś > narzekał?! koleś chce urwać kilka % ceny, normalna rzecz... argumentuje to (bo musi jakoś argumentować) i został wyśmiany... no comment.
-
Auto od "fana marki"
> Bardzo mocno generalizujesz. Nie wiem, jak w przypadku fanów innych modeli, ale w przypadku CRX-a, > bardzo wiele osób nie wie tak naprawdę, ile takie auto jest warte. Fan marki wie, dlatego auto > ceni. Rynek decyduje ile auto jest warte. A fanowi marki nikt nie zabroni marzyć o cenie sprzedaży którą sobie wymyślił. > Nie mówię, że wszystkie CRXy od klubowiczów są w bardzo dobrym stanie, bo każdy ma swoje > problemy, ale ceny biorą się z tego, że CRX czy się komuś to podoba czy nie, staje się/ już > jest autem kultowym, i w ciągu ostatnich 3 lat ceny 2 generacji poszybowały w górę o jakieś > 2000-3000 zł. > I na marginesie, wiem jak ludzie szukają aut i jakie auta chcą kupić. Znajomy sprzedaje ostatnio > CRXa, naprawdę fajna sztuka, chce za nią 8500. Przyjeżdża gościu i mówi, że "Panie, ta > listewka przy drzwiach trochę odstaje". Idzie dalej, patrzy na maskę: "Panie, jakiś odprysk na > masce, Pan spuści 500 zł na malowanie i biorę". Oczywiście facet został wyśmiany i wyproszony, albo jest jakieś drugie dno tej historii, albo kupujący został obrażony za zdroworozsądkowe targowanie się...
-
TSI pod obciążeniem, czyli autostrada i ogień.
> to chyba komp jest popsuty albo licznik iiiiiii zaczynamy