Zawartość dodana przez jimbo22
-
mb w124 coupe brabus 3.6
> 2 tonowe, terenowe, 245KM i 6,8s do 60mph automat 5 biegowy noooooo, ale 60 mph to nie 100 km/h i to jest 4 biegowy automat
-
mb w124 coupe brabus 3.6
> szkoda, że aż 7s do 100 automat moje e38 z podobną mocą - podobnie sie zbiera.
-
Topowe tysiące obok siebie YT!
> najpirw naucz się ogarniać r6, bo z tego co czytam masz prawko od niedawna. pytałs nie dawno jak > stawiać na koło.. proponuje zrobic jeszce z 80 tyś km i mozesz sie przesiadać na lytra... > chyba ze do lansu to od razu trzeba było brać ducati A jak zrobi 75 tys to nie styknie? A 60 tys?
-
TSI pod obciążeniem, czyli autostrada i ogień.
> A jak ma palić? Przy dużych prędkościach sam silnik generuje bardzo małe opory - opór powietrza > jest dużo większy niż wszystko inne. do czegoś zmierzasz? czy tak poprostu stwierdzasz oczywiste?
-
Auto od "fana marki"
> Moim zdaniem sporo osób oczekuje od "fana marki' cudu na kołach. Bo skoro fan to bez ryski i skazy. > Przebieg niemal zerowy, montowane tylko oryginalne części lub przynajmniej droższe > zamienniki... A mówimy tu o samochodzie mającym 20 lat. nie mówimy o konkretnym aucie mówimy o wycieraniu sobie gęby tym stwierdzeniem w ogłoszeniach... działa równie skutecznie co dziadek co to na gps ma wbity tylko kościół. > Cena wydaje się kosmiczna? Raz do mnie zadzwonił facet pytając ile bym chciał za mój samochód. Po > tym jak wymieniłem cenę, podałem przebieg na poziomie 280tyś km i wymieniłem wszystkie > elementy do malowania to stwierdził, że upadłem na głowę - większy model z mocniejszym > silnikiem można taniej kupić! > Trzeba tylko brać poprawkę na to, że pewne samochody kupuje się "bo się je chce mieć" a nie > dlatego, że dobrze wypadają w kategorii "ilość auta za ta kasę". dokładnie. pytanie tylko: czy sprzedając ogłaszasz to jako miód malina cuda wianki? czy jednak piszesz prawdę > Dla mnie CRX nie jest autem interesującym, nie byłbym w stanie zapłacić na za nie tyle ile wołają > sobie właściciele. Za auto "mojej" marki przepłaciłem bez wahania - bo jestem "fanem marki".Ta > reguła dotyczy wszystkich aut które mają na karku naście lat, wyróżniają się czymś z ówczesnej > palety modelowej itd. Osoba szukająca tego konkretnego modelu bedzie skłonna zaakceptować > sporo wad - osoba której dane auto nie kręci wyśmieje sprzedającego. CRX dla mnie też nieinteresujące zupełnie ja od 2 lat przepłacam za swoje wkładając wielokrotność wartości w postaci pracy i części... ale tak jak napisałeś "bo chce to auto mieć" a nie że jest tyle warte... > Obecnie zmieniłem samochód na inny, moim zdaniem również odrobinę "niszowy" i również nastoletni > ('94). Uważam się za fana marki, ale nie zamierzam np szukać ze świecą wykładziny podłogowej > bez dziur albo kompletnej konsoli środkowej która nie bedzie zniszczona. Takim samym bezsensem > jest według mnie walka z korozją za wszelką cenę bo jest to walka z góry przegrana. Gdybyś > dzisiaj przyszedł oglądać moje auto to znalazłbyś sporo usterek, kwestia punktu widzenia czy > są to usterki na jakie fan marki może sobie pozwolić czy tez nie ok. ale są usterki które wkurzają (u mnie np. wytarty dywanik kierowcy, którego nie da się kupić nowego w kolorze mojego wnetrza, czy też obtarta tapicerka tu i tam, popękany lakier na lewarku zmiany biegów) - to sobie mozna pozwolic i odłożyć na później, ale usterka typu taśma klejąca zamiast tulei, czy wydech na trytkach - to nie jest coś co zrobi fan marki... to zrobi dzieciak co kupił szrota. przez moment moje e38 było na sprzedaż (chwila zwątpienia, brak czasu itp), zmajstrowałem ogłoszenie, nie pisałem że od fana marki, ale że majątek już włożony w auto itp itd... wstawiłem za cenę wysoką dość. odebrałem 2 telefony i zrezygnowałem ze sprzedaży dzwonili z tekstami typu: "czy za 8 tys pójdzie?" chyba gimnazjaliści, tzn. fani marki
-
Auto od "fana marki"
> Przesadzasz. Moje poprzednie auto, samochód "fana marki" było technicznie bez zarzutu. Naturalnie > nie było kolekcjonerską perłą jakiej oczekuje 95% kupujących auto za kilka tysięcy złotych - > mimo to technicznie nie było się do czego przyczepić. Natomiast wwizualnie..cóż, mogło byc > lepiej. Nie, nie przesadzam. Są wyjątki pozytywne, ale z definicji... wyjątek - to mniejszość.
-
Stara CEZET'ka - obciach czy już "koneser"?
> no raczej myślę o stanie błysk-połysk > Stary japończyk? Honda CB500 cała seria CB jest wdzięczna, tez CX popularna baza do pseudo CR... Kawasaki Z (zephyry piekne, ale za młode)... Suzuki GN, Yamaha XS itp. ja celuje w przełom lat 70/80 może na zimę się uda wstawić coś do dłubania do garażu
-
Stara CEZET'ka - obciach czy już "koneser"?
> Tak sobie przeglądam ogłoszenia pod kątem 2014 i w sumie przypadkiem wpadły mi w oko stare cezetki > 350ki > Moto w sumie używane do czyszczenia, przejażdżek, dojazdu do pracy i pytanie - czy to aby nie > wstyd takim teraz się poruszać? Już podłącza się pod "klasyki" czy wiocha z trocinami? w 90% wiocha chyba ze zrobisz miód malina, to w pewnych kręgach będzie klasyk. ale dojazd do pracy tym wtedy chyba nie bardzo bo szkoda bedzie:) > A już wogóle marzy mi się przeróbka takiej cezetki na cafe racer'a a nie lepiej japonię starą? ale ja osobiscie nie lubie pierdzących demoludów, jak jeszcze 2T to wogóle
-
Auto od "fana marki"
> Trzeba postawić sobie pytanie, kto jest przeciętnym fanem marki. > Otóż przeciętnym fanem marki jest koleś na utrzymaniu rodziców, pracujący najwyżej dorywczo, > przeważnie student. > Jest fanem takiej marki, jakiej pojazd akurat posiada. Rejestruje się oczywiście na forum tej marki > i pyta, czy klocki hamulcowe o grubości okładziny1,5 mm jeszcze nadadzą się na ten sezon, bo > akurat znajomy takie znalazł na śmietniku. > Jak go już nie stać na kupienie kolejnej bańki oleju na dolewki, wtedy ogłasza się ze sprzedażą > swojego wychuchanego cacka, zadbanej niuni, ponieważ chce kupić coś nowszego, szybszego i > większego. dokladnie. jak wejdziesz na forum "markowe", a nie daj boziu na forum bliskie tematu Youngtimer. To wszystkie są miód malina wychuchane, zrobione na glanc, gleba jest, murzyńskie fele są. A potem jedziesz oglądać (albo wstąpisz na spot) - a tu lakier to kładł chyba specjalista od tapet, fele będą tylko za dopłatą, opony wyjęte z bandy toru kartingowego, gleba sie sama zrobiła bo sprężyna pękła... silnik nie ten teges, łożyska wyją itp itd. mechanicznie zapuszczone na lekko licząc 5-6 tysięcy na start... no ale fan marki... myśli że siłą swojej woli auto utrzyma, a publicznie sprzedaje swoje marzenie jako stan faktyczny. a fanowanie najbardziej objawia sie poprzez posiadanie plakatu nad biurkiem
-
TSI pod obciążeniem, czyli autostrada i ogień.
> Nie bez przyczyny zestaw 1.2 TSi + DSG w Octavi uważany jest za najbardziej oszczędną jednostkę > benzynową ze wszystkich dostępnych. przez kogo? masz jakies linki (do prasy, badań jakiś) etc? poważnie pytam - bez złośliwości...
-
TSI pod obciążeniem, czyli autostrada i ogień.
> Żre albo i nie, oceńcie sami. > Piszę informacyjnie, bo wiele osób pyta, a odpowiedzi są skrajne i dziwne > prawie laboratorium, > choć 2 lata temu ponad 100 km tak przejechałem. > ------------------------------------------------------- > I tak to mniej więcej wygląda nice. czyli TSI pali godnie jak na 180 KM przy wyższych predkosciach i jest oszczedne przy niskich... ale nie "Motokącik Legends style" Moje TCE180 w meganie paliło podobnie u góry. Jak zrobiłem odcinek Berlin - Monachium. Miałem średnią 151 km/h i spalanie ok 10 litrów (pamietam dokladnie bo nigdy takiego odcinka wczesniej nie robiłem "szybkiego"). czyli podobnie jak u Ciebie. Ino przy normalnych przelotach trudno bylo poniżej 8 zejść (czyli już gorzej, ale to 2.0 bez bezposredniego wtrysku bylo).
-
Kupno nowego samochodu - jakie rabaty?
> Nie wiem czy Cię SUV interesuje, ale mi u dilera z Krakowa udało się kupić Mazdę CX-5 za 137900 zł > z gratisowymi dywanikami, tylną chromowaną listwą bagażnika, zimówki i felgi (cena wyjściowa > 133900). Nie wiem, czy to dużo, moim zdaniem normie. A klatka dla psa by się zmieściła w > razie czego sprawdź sobie tutaj: http://www.mazda.pl/showroom/cx-5/overview/ o w morde ale łoją za tego suvika... jsk to sie ma sprzedawac za taką kase :/
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> bardzo śmieszne i wiele Twoja wypowiedź wniosła troche tak, tytuł nie po polsku napisany doczekał się nawet follow up na HP
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Rozsądnie! > No i gratulacje! > Pomyśl od razu o 1.2. chyba ze ma 160 cm wzrostu, to mały iron bedzie git
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> To nie wiem. Jeździłem Kugą, jakimś Citroenem i nowym Sportage. I nie zauważyłem wielkich różnic w > prowadzeniu. ja piszę o jakości wnętrza! zresztą - nie ważne.
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> Porównaj do innych SUVów. Bo tylko tak to ma sens. Musiał byś mieć naprawdę kiepskie auto, żeby > prowadziło się gorzej niż SUV. no przeciez porownuje (wnętrze!) innych suvów (np. Kuga, Koleos) - nie do premium (pokroju BMW). w prowadzenie nie wnikam, bo wszystkie SUVy są do kitu w tym względzie...
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> Wpisz sobie do sygnaturki "BMW. Auto nienormalne klub " a dlaczego?
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> Czy Ty mnie podejrzewasz że mając tyle kasy kupiłbym nowego SUVa? Kupiłbym Subaru XV. > Twoje prawo. Natomiast napisz do czego porównujesz. Bo jak do BMW to pełna zgoda nie. do normalnych aut, nie premium.
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> Ja nie piszę o mojej - ta się prowadzi jak taczka. Piszę o nowej. Subaru to nie jest. Ale jakoś nie > zauważyłem żeby było specjalnie gorzej. Choćby w porównaniu do takiego Forda Kugi. aha. myślałem ze masz ten obecny model... tak czy siak - podtrzymuje
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> To niestety znak czasów nie. ja nie piszę, że jakość wnętrz spada wszędzie. piszę o konkretnym wnętrzu, które jest IMHO na koncu skali vs konkurencja... ja rozumiem, że masz i Ci nie przeszkadza ale mnie to (i drewniane prowadzenie) odrzuciło od tego auta po jeździe próbnej...
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> Nowy ceed jest za drogi i ma za malo silnikow do wyboru. Pozyjemy zobaczymy co ono tam wymodza. ale mnie to rybka ile kosztuje. podaje to tylko jako analogię postępu jaki się odbył we wnętrzu... > MA > byc jakas dmuchawaka 1.2T. Malo tego ostatnio porownywalem ceny i focus z tym swoim ecoboost > nie dosc, ze lepiej wyposazony to jest tanszy. Takich czasow dozylismy. zawsze wschód miał gorsze ceny niż europejskie marki u nas. czasy sie nie zmieniły, zmieniło się postrzeganie Kia przez Kia
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> Zawsze coś jest nie tak. To nie Bentley za milion ford, vw i remault tez nie kosztuja milion... >Ale patrząc na to wnętrze jest naprawdę > przyjemnie. w skodzie moze by przeszło. ... a potem dotykasz plastiku...
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> No nie wiem. Obecne standardy w tych zakresach cenowych to plastik fantastik. no plastik fantastik jest wszedzie. ino troche polotu potrzeba (np. uchwyty drzwi, no litości). ale patrząc na roznice miedzy nowy ceed a stary ceed (czyli z okresu kiedy ta kia byla wypuszczana), to nowy sportage, bedzie miał już znosniejsze wnętrze.
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> Jeździłem trochę i nie narzekam. a imho nie przystoi do obecnych standardów (nawet uwzględniając że to już dość wiekowy model).
-
suv ze skrzynia automatyczną dla kobiety
> Czemu obrzydliwe? projektantów Kia zapytaj