Zawartość dodana przez jimbo22
-
Jaki kredyt na samochód ?
> Ale na to nie ma artykulow... > Bank sobie wyliczyl, ze ryzyko jest wyzsze w przypadku UZ i na takich zasadach udziela kredytow. > Mozesz zalozyc wlasny bank i zastosowac zupelnie inna metodologie o ile ma 5 mln ojro (tyle kapitału jest potrzebne? czy zmienili to?) ale patrząc że zaniedbuje pracę w oczekiwaniu na odpowiedź na posta, raczej tyle nie ma
-
Jaki kredyt na samochód ?
> Zauważ, że wszędzie akcentuję OBECNE czasy, nie ostatnie 3 dekady. > Kiedyś faktycznie UoP miała jakąś wartość. zauważ, że kredyt czasem rozciąga się miedzy dekadami. i bank szacuje ryzyko na cały ten okres... a po drugie ostatnie 3 dekaty czy dzisiaj - UoP nie zmieniła się znacząco. a rynek pracy jest w miare stabilny i jest lepiej niż było chocby 15 lat temu... > Dziś, to jak spróbujesz z niej skorzystać i pójść np. na przysługujące chorobowe, to w wielu > firmach jak wrócisz to dostaniesz wypowiedzenie. > Nie wymyslam, bo znam 2 takie przypadki - jeden w rodzinie, drugi to przypadek dobrego kumpla. > Oba w Poznaniu. a bank zna takich ok kilkuset tysięcy... w każdym mieście. jak te Twoje 2 lokalne przypadki się do tego mają? > Wskaż zatem tę przewagę nad śmieciowymi. a po co? Ty już wiesz swoje. > Nooooo, chyba, ze ktoś ma UoP w urzędzie - to wtedy zgadzam się z bankiem. > Ale jak pracujesz dla PPHU Witold Ściemniacz firma jednoosobowa i Twoja praca polega na robieniu > ofert i odbieraniu telefonów, to wystarczy małe tapnięcie na rynku i Witek Cię zwolni w ramach > redukcji etatów, ciecia kosztów. fascynujące. a na emeryturze... umrzesz... i co z kredytem? tzn. ze emerytura jest tak samo ryzykowna jak umowa zlecenie? nie ma nic pewnego na 100%. a w obszarach prawdopodobieństwa - etat jest bardziej wiarygodny niz umowa o dzieło. dlaczego? choćby z powodów wymienionych już tutaj wczesniej... kodeks pracy chroni pracownika bardziej niż umowa o dzieło. i to wystarczy. zaklinaj rzeczywistość daalej.
-
Jaki kredyt na samochód ?
> Z powyższych punktów rozumiem tylko pierwszy. > Kolejność pozostałych jest dla mnie kompletnie bez sensu. > Każdy z punktów od 2-7 można dowolnie przetasować i ryzyko kredytowe de facto wyjdzie takie samo. > Zmiennych jest tak wiele, że szacowanie tutaj ryzyka jest jak wróżbiarstwo. a moze zostaw tą statystykę, którą nazywasz wróżbiarstwem bankom, które mają dane z całych dekad i potrafią szacować to co robią, żeby na tym nie tracić? wiesz lepiej na podstawie? własnej interpretacji? to miło, oni to wiedząa na podstawie setek tysięcy przypadków.
-
Jaki kredyt na samochód ?
> bardzo duża > choćby taka, że przy umowie zleceniu pracodwaca nie będzie miał roboty i masz kilka dni przerwy, za > które Ci nie zapłaci. W pewnej firmie na zleceniu miałem zapis, że za każdy przepracowany > dzień w wymiarze 9h otrzymuję wynagrodzenie w wysokości XXzł brutto > Umowa o pracę zobowiązuje do pracy zazwyczaj na etat i masz określony wymiar godzin... więc.. nie > ma opcji, że nie kilka dni z miesiaca Ci ubędzie. Ponadto umowa o pracę jest podpisywana na 2, > 5 i wiecej lat... Czyli generalnie masz też jakąś stałą pensję. > To wyraża chęć dalszej współpracy > a zlecenie... ja dostawałem zawsze na max taki kwit na 6miesięcy... a co miesiac podwpisywałem > zlecenie, na który miałem wypisane ile dostaje za dany miesiac... i tak co miesiąc. NCzyli wg. > banku nie miałem stałych i stablinych dochodów. jest jeszcze kwestia odpowiedzialności materialnej - kluczowa w kontekście szacowania ryzyka. do tego kobieta -> etat -> ciąża. również ważny aspekt.
-
Jaki kredyt na samochód ?
> co to znaczy taktyczne zagranie? > 1600zł to jest brutto, do łapy wychodzi nawet niecałe 1200zł. > I tak płaci większość firm w tym kraju. > Jak ktoś ma 2 z przodu to już się mówi, ze niezła pensja. a co to ma do rzeczy w kontekście pytania autora? rozważamy sytuację makroekonomiczną w PL i statystyki zarobków? czy zdolność kredytową na konkretnym przykładzie?
-
Jaki kredyt na samochód ?
> a czym się w tym ujęciu różni umowa zlecenie od umowy o pracę? > Dzisiaj zwolnić pracownika to jak za przeproszeniem pierdnąć, a okresy wypowiedzenia masz 2tyg, > 1m-c lub 3-mce w zależności od stażu pracy. > W każdym z powyższych przypadków zostaje się jak nagi w pokrzywach, bez dochodu i środków na spłatę > kredytu. > Więc spytam ponownie: > jaka różnica w formie zatrudnienia? tłumaczenie tego na forum - szlachetne, ale nie zmieni sposobu postępowania banku. oni patrzą na etat i tyle. jest dla nich ważniejszy niż wszelkie inne formy mniej prawnie umocowane.
-
jak się widzi ?
> wszystko poszło "po mojemu" i końcowy efekt bardzo mi się podoba piękne. są różowe?
-
Tęsknię...
> Właśnie zacząłem 2-tygodniowy urlop, yami zamknięta pod kluczem (klucz ze mną bo było kilku > chętnych do zaopiekowania się), wczoraj jeszcze polatałem, a teraz tęsknię... > Jak żyć...? > P.s. Już rozglądam się za jakąś wypożyczalnią 2oo! spoko luz. zaraz bedziesz miał 4-5 miesięczny urlop z powodu zimy
-
Jaki kredyt na samochód ?
> Przy takich dochodach szukalbym auta za te 12-13 tys i darowal sobie kredyt > No ale to tylko moje zdanie też bym tak zrobił, ale na takie porady to czekam na 3cią stronę wątku, jak zaczyna się prawdziwy offtop
-
Jaki kredyt na samochód ?
> Po pierwsze dochód partnera nie wliczasz bo na czarno. Oczywiście możesz sobie poopowiadać doradcy > w banku, że on zarabia, ale nikogo to nie obchodzi. Nie ma podatków, nie ma dochodu. Przy ok. > 20 tys. kredytu ratę na dwa lata masz na poziomie 2 kpln, więc zapomnij, że ktoś Ci da taki > kredyt. Może na 4 lata dostaniesz albo na dłużej bo musi Ci zostać coś na życie. Najbardziej > liberalnie spojrzy na Ciebie prawdopodobnie Getin i tam w pierwszej kolejności uderzaj. Reiff > Polbank jeszcze możesz sprawdzić i Santandera. To banki, które często siedzą w komisach > samochodowych i mają doświadczenie w szybkich samochodówkach przy innym sposobie liczenia > ryzyka niż zwykły bank. ale Ci rata wyszła. 2 tys przez 2 lata - to daje spłate w sumie 48 tys PLN (28 tys odsetek). sory ale takiego oprocentowania to raczej nie ma na rynku, bo to lichwa.
-
Mini test: Coupe dla plebsu - Toyota 86
> To nawet nie chodzi o polskie zarobki. > W bogatych krajach EU też się dorastającemu synowi nie kupuje fury za 30k EUR, tylko 2x tańszego > kompakta, a może 3x tansze auto miejskie. > Dorosły plebs tez nie kupi fury za 30k EUR dla zabawy, ale jakąś Octavię.....za połowę tego. > Ja bym powiedział że to jest auto dla dolnych zakresów klasy średniej. Plebs kupi to sobie może za > 10 lat. bez przesady... ale co racja to racja. plebs kupi sobie bmw serii 1 z juz przyzwoitym motorem za mniej. albo mx5 za dużo mniej i też pozarzuca tyłem. czyli w RWD są tańsze opcje. Toyota byłaby swietna jakby stała cenowo tak jak HH (czyli ok 100k PLN). a skoro jest 30 tys droższa - to sory.
-
Jazda na niskich obrotach a trwałość silnika
> Jazda dobrze trochę się kłóci z tym co napisałeś wcześniej: > Quote: > zależy od silnika. dawniej R4ki, ok 1500 obr zaczynały dzwonić i szarpaać. nie kłóci się. bo jak wezmiesz sobie byle ecotec z lat 90, to poszarpie i tez pojedzie. i też sobie poradzi. pytanie czy to dla niego dobre? > Wiele silników bez problemu sobie radziło z takimi obrotami, najwyżej nie chciały sprawnie > przyśpieszać - i to silniki o mniejszych pojemnościach. Dla przykładu toyotowski EFE 1332 16V > - wdeptujesz do dechy przy 1500rpm i w zasadzie nic się nie dzieje, trochę dźwięk się zmieni. 1. wiele to nie większość. 2.chodziło mi oczywiście ok 1500 i poniżej, nie powyżej.
-
Jazda na niskich obrotach a trwałość silnika
> Eeeee? Bez uogólnień może no co? benzynowe 4ki tak miały "przeważnie"... dopiero teraz ekoterroryzm spowodował że jadą dobrze niżej.
-
Spotkanie z granatową vectrą SB XXXXX
no cóż... oni to zrobili dla bezpieczeńśtwa! naszego! Twojego! ichnego! wszystkich!
-
PDC e e46
> Zakupiłem taki pocisk. Na logikę po właczeniu wstecznego przy dojeżdżaniu do przeszkody powinno > piszczeć. Nic takiego się nie dzieje. Gdzie szukac przyczyny? Czy jeden padnięty czujnik > wyłącza cały system? Jak to jest? typowy feler. znajdz czujnik, sprawdz ilu żyłowy jest i wymeiniaj ja mam z wymiany zderzaka 3 zapasowe - przerabiałem temat w e38.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Ależ ja wiem, że to są sprawy do wygrania. Zauważam tylko, że nie nie są to sprawy łatwe. Trzeba > mieć rzeczoznawcę, prawnika i trochę poczekać. są to sprawy łatwe. poprostu w PL jeszcze się nie utarło że takie rzeczy robią prawnicy. nie trzeba pisać tomów na AK, latać po rzeczoznawcach itp itd. brak u nas jeszcze kultury dochodzenia swoich praw w ten sposób. > A w temacie, to jesli samochód ma 8 lat i warty jest 15 tyś, to stłuczka w postaci błotnika i lampy > naprawiona nawet za 2 tyś zmniejszy wartość pojazdu znikomo. Dalej będzie wart 15 tyś. ... > średnio. to prawda.
-
Jazda na niskich obrotach a trwałość silnika
> Witka > Czy jazda na niskich obrotach, oczywiście bez przyspieszania wpływa jakoś negatywnie na trwałość zależy od silnika. dawniej R4ki, ok 1500 obr zaczynały dzwonić i szarpaać. obecnie stosuje się (z racji ekologii) większe koła zamachowe i nawet R4ki dają sobie radę od 1000 w górę normalnie się zachowywać. V8mki z kolei bez łaski utrzymują prędkość w okolicach 1000-1200. co innego też utrzymać prędkość a przyśpieszać. wszystko zatem zależy.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Taaa, ile % wartości? oczekujesz liczby? nie rozumiesz, że ja odpowiadałem na posta kogoś innego, nie pisząc o konkretnym przypadku? apropos Twojego czarnowidztwa. znam prawnika, który specjalizuje się w szkodach komunikacyjnych (czy też innych pokrewnych oszustwach) takie sprawy prowadzi i wygrywa. problem, że żeby walczyć, trzeba na początek zainwestować i mieć czas. ale to są normalne sprawy do wygrania.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Przy profesjonalnej naprawie nie ma problemu ze spasowaniem i odcieniami. Takie rzeczy są po > naprawie w "stodole". pierdu pierdu. > Takie odszkodowanie są wypłacane. Jak na razie w dość nowych autach, ale nie spodziewaj się, że > kolizja w starym samochodzie zmniejszy znacząco jego wartość przy sprzedaży. są. i o to chodzi.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Bo? > Jak dadzą nowy zderzak i polakierują to czym się będzie różnił? odcieniem np.? spasowaniem? cokolwiek... ja nie pisze o tym konkretnym przypadku. ja piszę o utracie wartości rynkowej auta z powodu naprawy - nie z Twojej winy i zasadnym oczekiwaniu od ubezpieczyciela rekompensaty z powodu tego faktu.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Tak tylko jak wcześniej napisałem kwota którą mu wyliczono jest dosyć realna. I za dużo sobie nie > powalczy. Kwota ma wystarczyć na doprowadzenie samochodu do stanu przed wypadkowego. I > wystarczy. Jak nie wystarczy i się doniesie faktury to zwykle wypłacają różnice bez problemu. > Ma niestety pecha, że oryginał lampy w dobrym stanie do jego auta kosztuje 50 zł a nowy > zamiennik 100. Chyba że udowodni, że miesiąc wcześniej kupił i założył nowy oryginał. Wtedy ma > szanse. A tak to szkoda się kopać z koniem. No chyba że ktoś lubi. Jednak proponuję nie > podpuszczać chłopaka bo straci czas i pieniądze. I nic nie uzyska. pytanie czy warto się szarpać. kiedyś w takiej szarpaninie ugrałem 800 PLN dla siebie (wypłata vs koszt naprawy auta - zażyczyłem sobie nowy zderzak vs naprawa tego co miałem). kiedyś uważałem że warto sie szarpać, miałem czas, auto mogło stać. teraz to by mi się nie chciało kombinować i nawalać pismami dla takiej kwoty.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> Jak w aso wstawią oryginalne elementy to dalej będzie oryginał. lakier nie będzie.
-
Niemieckie sklepy z ciuchami
> Mówię o wyprzedażach no to też tak jak w PL przecież.
-
Niemieckie sklepy z ciuchami
> Owszem ale rozmiaru L i M nie kupisz, a te są najpopularniejsze. kupisz tak samo jak w PL.
-
Walka z ubezpieczycielem , wielki początek .
> to raczej Ty się zastanów > dostał dobre rady, jak najlepiej zrobić w takiej sytuacji, żeby porządnie naprawić auto. Nie wiem > na ile rozumiesz kodeks cywilny, ale instytucja "naprawienia szkody" nie jest od tego, żeby > cytuję: "kupić żonie coś fajnego" w sumie to jest. należy Ci się naprawienie szkody i ew. rekompensata utraty wartości pojazdu, który jest już naprawiany (w przeciwienstwie do stanu przed - gdy np. był pełen oryginał). masz prawo dochodzic tej rekompensaty, i zrobić z nią co chcesz.