Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

jimbo22

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jimbo22

  1. > nie mam pojęcia co przypasować może wy mi pomożecie > szukam auta podobnego do s60 D5, nie biorę pod uwagę wyglądu a osiągi, komfort jazdy > w cenie do 30tyś. Saab 95.
  2. > Kabelków? 6-10 poduszek, które są w standardzie nawet bez marży producenta kosztuje ładnych parę > tysięcy. A co z całymi modułami elektroniki? Sprężarką? Turbo? ABSem? To musi kosztować. poduszki? tysięcy? chyba kopiejek
  3. > Super, tyle że pisaliśmy o awaryjności, badziewiu i stopniu skomplikowaniu a nie kosztach > produkcji. a jedno z drugim przecia powiązane > Także zgodzisz się chyba ze mną że zderzak jest mniej skomplikowanie mechanicznie i elektronicznie? a to ofkors. ale oba kosztują. a taką tezę Konik postawił.
  4. > Po to w końcu został wymyślony CAN żeby elektronika kosztowała grosze. Nie mniej jednak porządne > oprogramowanie kosztuje. I to nie mało. to wiem, bo na codzien sie tym zajmuje (w innej branży). faktycznie przesadziłem. chociaż kurde po mojej współpracy z niemcami i ich service deskami, to wolałbym już hindusów... zwłaszcza patrząc jak potem koncern robi update systemów juz po produkcyjnym wypuszczeniu modelu i udoskonala często wypuszczane buble... samym kodem. to jednak wolumen implementacji pozwala zamortyzować ten koszt (zcentralizowaany dość),
  5. > podejrzewam że płaci o wieeeeeeele mniej niz napisałeś > przy zamówieniu całego kontenera odtwarzaczy DVD Manta, kosztowały one z tego co pamiętam od kumpla > który się tym zajmował, na miejscu w porcie w gdyni jakieś 2$ za sztukę, oczywiście 30% była > uszkodzona ale i tak się baaardzo opłaca Teraz sobie to przekalkuj na grunt koncernu w sumie kit czy 2 czy 10 USD. jakość ma znaczeine, koncern raczej nie kupi odtwarzacza gdzie 30% się posypie. tak czy siak - pewnie zwykłe przewody miedziane kosztują więcej niż komponenty na ich końcu.
  6. > Stopień skomplikowania układów jest również na znacznie wyższym poziomie. Ale skoro porównujesz > Navi, czy kamerę cofania z wyświetlaczem do chromowanego zderzaka... no cóż a ile kosztuje navi? skoro zwykly kowalski moze miec navi za 400 PLN to ile daje koncern? 40 PLN? kamera cofania z wyswietlaczem? na dx.com 500 PLN w gore w detalu. czyli znowu jak taki VAG zamowi, to pewnie placi 10-15% tej ceny. elektronika obecnie jest kupowana na wagę. technologie LCD, kamery, wifi, bluetooth, to kosztuje po kilka baksów detalu. oprogramowanie tego? - hindus machnie za miske curry. w tym wypadku "chromowanie" jest bardzo kosztownym procesem, zawsze było. > PS > Szanuje twoje poglądy ale czasami jak przysolisz aż w Bielsku słychać. > PS 2 > Jaa temat z porównaniem ceny samochodu w '61 i obecnie? jest już wyliczone wyżej.
  7. Jestem w połowie - fajny artykuł. Scigacz tym razem się postarał http://www.scigacz.pl/Buell,w,pogoni,za,amerykanskim,snem,21553.html
  8. > To nic nie zmienia, albo niewiele. Rate leasingu dajesz w koszt, raty kredytu nie odsetki od kredytu dajesz w koszt a zamiast reszty raty masz amortyzacje. wychodzi suma sumarum prawie to samo.
  9. > Nie ja mam zobowiązanie, tylko firma ktora jest moją własnością ma zobowiązanie. Roznica jest taka > ,ze to zobowiązanie zmniejsza zobowiązania podatkowe ale ja jestem firmą. zwykła działalność. nie ma wydzielonego majątku firmy.
  10. jimbo22 odpowiedział jozek na temat - Francowate
    > za te czy elementy 165 zł + wysyłka x2 łomatko. Tobie się to podoba? tylko szczerze?
  11. > ciekawe kiedy swojemu potomkowi go odda oby potomek docenił. a nie rzucił od razu na ebay.
  12. > Ok, tą wypowiedzią rzucasz nowe światło na sprawę. Ale sam piszesz, że byłeś po drugiej stronie > kurtyny więc możesz powiedzieć to i owo na temat takich, nie innych metod uzywanych przez > banki. > Każdy inny współrozmówca w tym wątku nie używał argumentów bankowych tylko te z kodeksu pracy, > które dla mnie są niewystarczające. przeciez z 5 osób Ci napisało że banki mają spore doświadczenie w temacie i w ten sposób myślą... to żeś wymyślił że nie prawda, bo wynajmują firmy windykacyjne... ogarnij sie
  13. > Kredyt na samochod nie ma żadnego sensu. No chyba ,ze ktos chce kupić sobie auto na jakąś taksówkę, > czy innego Vana i na tym zarabiać > Jednak nawet wtedy lepiej samochód wylizać i kłaść co się da w koszty ma sens. wariant 1: kupujesz auto za gotówkę - np 60 tys PLN. nie masz oszczędności - masz auto. wariant 2: kupujesz auto w 3 letnim finansowaniu (leasing), gdzie całkowity koszt to 9-10%przez 3 lata. masz oszczędności i masz auto i masz miesięczne zobowiązanie. co wybierasz? ja wariant 2 bo koszt finansowania jest mniejszy niż wyniesie inflacja z tego okresu. a gotówka, której nie wydałeś na samochód sobie leży i dodatkowo pracuje (w dowolny sposób - choćby na lokacie) albo jest w razie wielkiej draki na ratunek.
  14. > Mały OT: > Jak miło posłuchać. Prawdziwy głos rozsądku Naprawdę, nie robie sobie jaj. > Szkoda tylko ,ze jeszcze kilka lat temu ktoś piszący tak jak Ty teraz ,automatycznie był przez całą > zgraję troli/hejterów wyśmiany > Kilka lat minęło i nagle sie okazuje ,ze bez kredytu da sie żyć i w dodatku jest > lepiej/bezpieczniej. > Az miło popatrzeć że w końcu choć nieliczni do logicznych wnioskow doszli > Szkoda tylko ,że potrzeba było do tego kryzysu > A jeszcze tak niedawno rządziło hasło: nie weźmiesz kredytu - zmarnujesz życie, bo wszyscy inni > sie w tym czasie na kredytach "dorobią" > To ja sie teraz pytam: gdzie są ci "wszyscy dorobieni" > Tylko sie kurcze nie pchać ja odwrotnie to pamietam... od zawsze na AK rządzi logika "A moja babcia to w skarpecie zbierała i kredytów nie brała... toteż kredyty to zło" i to nie od kilku lat sie zmieniło, a zawsze kredyty tak jak McDonald, to był chłopiec do bicia. że konsumpcja, że nie zdrowe i inne pierdu pierdu...
  15. > idę spac, bo jutro etat czeka. nie jestem na etacie nie ide spac > Wszystkim współrozmówcom dziękuję za wymianę poglądów. > Morał z tego taki, że w tym kraju nie wierzy się w człowieka i w jego umiejętności, tylko w Kodeks > Pracy. ciekawy morał, w kontekscie banku. rozumiem, że bank powinien robić testy zawodowe kredytobiorcy żeby ocenić jego umiejętności?
  16. > czytałbyś uważnie, to być zauważył, że cofnąłem się o krok i przyznałem rację, że ewentualnie L4 > można potraktować jako przewaga nad śmieciowymi. > Ale niestety - choruje się przeważnie tydzień, dwa, góra 3. Średnio, patrzę tu po absencjach > kolegów z pracy. a co jak 2 lata? a do tego potem idziesz na tacierzynski na rok? grypka to nie jest argument, gorzej jak prawdziwe problemy sie zaczną. > I tyle. > A jak cię mają zwolnić to zwolnią. Myślisz, że pracodawca się zlęknie, że masz umowę o pracę? widze ze jak Ty idziesz do pracy, to myslisz jedynie o tym kiedy Cie zwolnią cóż za radość z życia emanuje. > Ja mówię TYLKO o możliwości wykopania z firmy i zostania bez środków do życia/spłacania rat. mozliwość jest zawsze. ale jednak etat lepszy, co sam przyznałeś. > Honorowo rozwiązałem za porozumieniem stron. Ale to była propozycja nie do odrzucenia. zamiast dostac wypowiedzenie od firmy, dałeś sie zrobic na porozumienie stron? nie no to logiczne. zrezygnować z okresu wypowiedzenia i nie dostac nic. > Wiem, o czym piszę. Zaraz dostanę od Was feedback, że na podstawie swojej osoby buduję statystykę. > Nie, na podstawie mojej osoby wiem jak łatwo wpaść w g.... kupę. no łatwo. i wtedy idziesz do kolejnej pracy.
  17. > dobra, odpuść > to bez sensu na to wyglada. > może troll? Jak Tłin Tłin jest kochany:)
  18. > Tu, w tym miejscu Ty i wszyscy inni w tym wątku się wykładacie na glebę. > Zapytam po raz n-ty z rzędu - kto powiedział, że pewniejsza jest przy dzisiejszej koniunkturze UoP > od UZ? kto powiedział że jest coś nie tak z dzisiejszą koniunkturą? > Przecież nie stosunek pracy stanowi o użyteczności/przydatności/wartości pracownika, a jego > wiedza/fach/specializacja/umiejśtności. oczywiście ze stosunek pracy. bo UoP daje wszystkie swiadczenia i przywileje w razie draki, ciąży, choroby itp. to jest jeden ze sposobów docenienia pracownika vs ten na smieciówce. > Kogo łatwiej zastąpić? Przypadek 1 czy 2? a który sie zwinie sam i kopnie w d... firme która go nie docenia i daje smiec do podpisania? > I co do diabła ma tu do rzeczy rodzaj stosunku pracy? napisane juz 15 razy i dalej nie dociera.
  19. ... tym razem mil. piekna historia, pieknego auta
  20. jimbo22 odpowiedział jedrula88 na temat - Motokącik
    > Czy ktoś może powiedzieć coś na temat takiego samochodu z takim silnikiem? > Jak się ma buda w tych Megane? Rdzewieją? Na co zwrócić uwagę przy kupnie? Czy silnik jest > problemowy? Jakieś kosztowne naprawy? > Dzięki. jest kącik francowaty. tam pytamy o te potworki
  21. > Taaa, haha. Kredyt na 5 lat, po 2 auto (nowe) już warte jest połowę. Do tego jak trafi na wybitnego > flejtucha i to auto po prostu zamęczy (da radę w 2 lata) to jeszcze mniej. > A przez pierwsze 2 lata to ty kolego kapitału prawie nie ruszyłeś, same odsetki. no i? haha? jak mam leasing na 3-4 lata, to odsetki to <1/5 raty. kredyt wychodzi podobnie. to czego spłacam więcej - kapitału? czy "samych odsetek"? przesadzasz - w krótkim kredycie celowym (na kilka lat) aż tak źle z odsetkami nie jest, że przez 2 lata prawie nic nie ruszyłeś. to co piszesz jest wyraźne w hipotecznych. druga rzecz: auto statystycznie jest warte połowę w okolicy 3-4 roku, a nie po 2 latach. > To co, sprzeda za połowę komornik, albo jeszcze mniej, bo pierwsza licytacja to 3/4 sumy > oszacowania, druga 2/3 bodajże. > Tu mogę się mylić, a w googlach nie chce mi się sprawdzać. no i? co to wnosi do dyskusji? jaki dalej wniosek z tego? chodzi o szacowanie ryzyka - a Ty w szczegóły wchodzisz dot. procesu windykacji... > Na kredyt. Dziś 9/10 marzeń spełnia bank. Przeważnie jest tak, że marzeniem cieszysz się parę > miesięcy, a spłacasz parędziesiąt. i bardzo dobrze. po coś zarabiasz... Twój wybór co z tym robisz. > zgoda > Ale jesteś kurde ekonomista, ja pierdziele. Masz własne, a pożyczasz na paręnaście procent rocznie? > Nie no, super znowu wyśmiewasz "ekonomisto"... bo nie rozumiesz... 1. nigdzie nie napisałem, że parenascie % rocznie. 2. jest coś takiego jak koszt finansowania, tarcza podatkowa, wartość pieniądza w czasie itp itd. piszę o tym, żeby zaznaczyć, że kredyt to nie jest wielkie zło, złego banku i przejaw konsumpcji Kowalskiego... co wielu stara się wmawiać innym. a normalne narzędzie.
  22. > Gdzie tak napisałem? Moim zdaniem akurat w przypadku mieszkań, domów to kredyty hipoteczne są dla > banku najmniejszym utrapieniem z powodu hipoteki. > Wyłożysz się finansowo, domek ci wezmą i ciao bambino. a tu samochód Ci wezmą i ciao bambino. a dodatkowe ryzyko związane z tym zabezpieczeniem ogarniają wyższe odsetki. > Banki w sumie bardzo rzadko korzystają z tego ostatecznego rozwiązania, bo potem komornik będzie > się tak czy siak bujać z licytacją, zwłaszcza jak lokalizacja i nieruchomość syfiasta. tak. a samochód to się chce komornikowi sprzedawać. > Ale na większość ludzi mysl utraty dachu nad głową działa na tyle motywująco, że nie dojadają ale > kredyt placą na czas. > Co do utraty wartości - nieruchomości też tracą. Porównaj sobie szczytowy rok 2009 i teraz. > Wtedy banki rozdawały kredyty mieszkaniowe nawet tym, co zarabiają 1800zł. > Teraz jako, że kredytu mieszkaniowego nie dają już gratis do karty kredytowej to i rynek > nieruchomości zaregował i ceny spadły. za bardzo w szczegóły wchodzisz. sęk w tym że wszędzie jest wkalkulowane ryzyko. w sposób zarabiania, w zabezpieczenie. są i zawsze były działy windykacji, zawsze bankrutowali i dalej będą... zwykli ludzie. > to też zależy jaki masz zawód. Bo zgodzę się, ze w pewnych zawodach praca byla, jest i będzie > zawsze. > j/w no widzisz. a przychodzisz do wątku i roztaczasz wizję braku pracy, zwalniania i ogólnie dramatu. jest jak jest. a jednak ludzie spełniają marzenia i kupują samochody. > Jest dramatycznie, a nie źle. Nie wiem gdzie mieszkasz, nie sugeruję sie awatarami ale np. w > Wielkopolsce to praca za więcej jak podstawę to jest tylko w Poznaniu. Miejscowości ościenne > typu środa wlkp, śrem, gostyń, jarocin, oborniki, słupca to po prostu katastrofa. > Możesz jak masz mega fuksa dostać pracę w biedronce albo neonecie i generalnie w szeroko rozumianej > sprzedazy i handlu. to jedziesz tam gdzie jest praca. > Za 1184zł netto, z obiecaną prowizją, której na oczy nie zobaczysz i 6 lub 7 dni w tygodniu. A i > tak się ludzie o to zabijają. > No to pardon, nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie jak ludzie się zabijają o taką pracę to jest na > prawdę źle. ktoś musi na kasie siedzieć i robić w biedronce. nie każdy może siedzieć jak rentier. > Mam 2 kredyty, na szczęście ostatnie 8 rat. Na szczęście, bo w życiu już kredytu nie wezmę. > Rażąco nie zgadzają mi się słupki pt. kwota kredytu przyznanego i calkowity koszt kredytu (wraz z > kapitałem). też mam kredyty i spokojnie wezmę kolejne. zimna kalkulacja: to się po prostu opłaca (tańszy pieniądz niż wydawanie własnych, opodatkowanych zarobków).
  23. H4

    jimbo22 odpowiedział kiziuk na temat - Kącik Motocyklowy
    > Jakie są teraz najnowsze trendy w dziedzinie żarówek H4 preferowanych dla motocykli? > Ma być standardowo (czyli 55W), tanio , niezawodnie i jasno > Optymalizujemy w kierunku jasności > Daaaaaawno temu były tylko Philips Vision Plus, ale narobiło się teraz różnych żarówek - nie > wiadomo czego szukać nie wiem jak trendy, ale mi w niedziele padła żarówka. to w poniedziałek rano w drodze do pracy pojechałem do sklepu, kupiłem H4 za 9 PLN, wymieniłem... koniec historii.
  24. > Państwowe posady Kolego, po 14.00 zmywają już szklanki, nie wiedziałeś? > Dlatego napisałem, że jedynie UoP w budżetówce jest dość stabilna. ale źle płacą. > Sektor prywatny - zapomnij. a może źle trafiłeś poprostu?
  25. > Nie oslabiaj mnie, mówiąc szacowaniu ryzyka przy kredycie mieszkaniowym, 15, 20, 30 letnim. o proszę temat pokrewny. i co? też uznasz ze wartość mieszkania, a wartość samochodu - to to samo. bo i to i to może stracic? > Gdzie? W Polsce? Zaraz wysyłam tam brata (załozyłem wątek, z dokładnym opisem na kąciku praca) do > pracy. Podaj namiary. a co ja? headhunter? urząd pracy? nigdy nie miałem problemu z pracą, w tej chwili moja firma ma chyba z 5 stanowisk do obsadzenia. jakoś nie widzę też problemów w rodzinie, znajomych... wszyscy sobie radzą. ale rozumiem, że 2 osoby znasz co miały problemy i ogólnie: w PL jest źle i basta? > spuentuję to tak: > małe kłamstwa, duże kłamstwa, statystyki. ale jakie kłamstwa? kto kogo okłamuje? czujesz się okłamany bo bank Ci kredytu nie chce dać? > Nosz kurde, w koło Macieju każdy to samo ale nikt nie powie, nie operuje faktami, by mnie poprawić, > tylko każdy mówi na zasadzie TAK, bo TAK i koniec. > Dobra, klęknę trochę przed Wami i pochylę czoło, pokajam się i przyznam do błędu w pewnej kwestii: > na umowie o pracę, widząc, że sytuacja się robi niewesoła możesz iść na zwolnienie lekarskie i np. > mając mocne papiery (psychiatra) jechać na tym koniu pół roku. Bedziesz miał pare kontroli z > ZUS i jak cie nie odwalą to jesteś o tyle do przodu w stosunku do umów cywilno-prawnych. no sam widzisz przykład przewagi, który wpływa na skalę ryzyka. a to jeden z wielu. > Ale wrócisz, to wylecisz. albo podwyżkę dostaniesz.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.